witalni - opinie

Awatar użytkownika
DAREK 13
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 540
Rejestracja: wt mar 09, 2004 10:36 pm
Lokalizacja: Reykjavik

witalni - opinie

Post autor: DAREK 13 » śr lut 20, 2008 8:53 pm

http://oknonet.pl/akcesoria/news,11373.html

W tym artykule oprócz wielu oczywistych prawd sam Pan Prezes stwierdza ze zdobyta wiedzę handlową możemy stosować w życiu codziennym np. do motywowania dzieci do nauki.

Czy waszym zdaniem, koledzy z branży, jest ok w życiu osobistym stosowanie wyuczonych sztuczek względem znajomych, rodziny itd, czy lepiej stawiać na wzajemność uczciwość i te inne nie nowoczesne metody.

Z góry zajmę stanowisko, wyłączam swój bogaty arsenał tricków od poziomu stałego kontrahenta w górę, o rodzinie nie wspomnę.

Uważam że umiejętność oddzielenia relacji biznesowych od osobistych jest cecha profesjonalistów.
Niemniej jednak w stosunku do szkodliwych profili trzykomorowych.....jest postęp na łamach Oknonetu.

oknoAD


Jendrek64
Małomówny
Małomówny
Posty: 80
Rejestracja: sob lip 03, 2004 7:05 pm

Post autor: Jendrek64 » czw lut 21, 2008 3:14 pm

Domyślam się ,że nigdy nie uczestniczyłeś w szkoleniach Witalnych bo inaczej podobnych bzdur byś nie napisał, jeżeli jest inaczej to radzę powtórzyć szkolenie.Przepraszam za sarkazm ale w życiu nie słyszałem aby Witalni uczyli sztuczek . I co ma wspólnego oddzielenie życia osobistego od pracy (którego w stu procentach nie da się rozdzielić)od poznanych zasad poprawnej komunikacji miedzy ludzkiej itp. Zresztą nie bedę cię uświadamiał za darmochę.
Jendrek

zawadzki
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 41
Rejestracja: śr gru 15, 2004 4:18 pm
Lokalizacja: koszalin

Post autor: zawadzki » czw lut 21, 2008 3:55 pm

Zgadzam się z Jendrekiem witalni uczą tego jak sprzedać a nie jak manipulować, zwłaszcza najbliższymi, poza tym na ich szkoleniach możesz wiele dowiedzieć się o samym sobie . pozdrawiam

miroslaw

odp.

Post autor: miroslaw » czw lut 21, 2008 5:30 pm

Jaka szkodliwosc profili 3komorowych? o czym tu się mówi?

Awatar użytkownika
DAREK 13
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 540
Rejestracja: wt mar 09, 2004 10:36 pm
Lokalizacja: Reykjavik

Post autor: DAREK 13 » czw lut 21, 2008 6:29 pm

Dzięki za odpowiedzi, mniej więcej tego oczekiwałem.

Tak tylko czasami myślę że poziom wzrasta to wtedy rzucam taki temat na forum i ląduję na ziemi.

drugie bezczelne pytanie, dlaczego po za Polska odpowiedzi na podobne pytania są wyważone i bez sarkazmu?

Pewnie tamtejsi handlowcy na szkoleniach dowiedzieli się dużo o sobie. :)

Jendrek64
Małomówny
Małomówny
Posty: 80
Rejestracja: sob lip 03, 2004 7:05 pm

Post autor: Jendrek64 » pt lut 22, 2008 8:41 am

Darek może masz racje mówiąc,że ''tamtejsi handlowcy dowiedzieli się wiecej o sobie'' może powinienem napisać Ci zgodnie z dobrymi zasadami (grzecznie),że prawdopodobnie źle zinterpretowałeś wypowiedź ''prezesa'' że to co ucza Witalni to nie są zadne sztuszki tylko sposoby radzenia sobie w różnych skrajnych i codziennych sytuacjach w pracy i w życiu. Ale to wszystko może bo jak czasami nawet doświadczonemu handlowcowi chce się odpowiedzieć klientowi ''takie rzeczy to tylko w Erze'' to tak na forum jest czasami że ''jakie pytanie taka odpowiedź''
Jendrek

oknoAD


andrzej
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 159
Rejestracja: śr wrz 04, 2002 12:28 pm
Kontaktowanie:

Post autor: andrzej » pt lut 22, 2008 10:20 am

Hm... znam Leszka od lat i zdarzało mi się polemizować z nim na temat "manipulacyjnego" klimatu szkoleń. Ciekawe, że nigdy mnie nie przekonywał... Konsekwentnie natomiast pokazywał mechanizmy komunikacji. Do dziś miewam wątpliwości, ale przydaje mi się zrozumienie różnicy między kominikatem: "jesteś nierzetelny" a "mam problem z zaufaniem Ci"... między " bzdura!" a "mam inny pogląd", że sobie pozwolę do wypowiedzi Jendrka64 nawiązać.... :), dla którego jednak moje słowa uznania równocześnie za umiejętność refleksji, dla mnie to jest właśnie klasa!
pozdro

Awatar użytkownika
DAREK 13
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 540
Rejestracja: wt mar 09, 2004 10:36 pm
Lokalizacja: Reykjavik

Post autor: DAREK 13 » pt lut 22, 2008 4:20 pm

Tak możliwe że źle zrozumiałem, niemniej jednak forma komunikacji a zaufanie w relacjach długofalowych to dwie inne rzeczy.
A może jestem przeczulony na słowo "dziecko". Tak czy inaczej przeczytałem wywiad po raz wtóry i nadal dla mnie jest jak podręcznik akwizytora z lat 60.
Profesjonalistą jest prowadzący i to nie jest wazelina. Konsekwentnie zadal pytanie o mocne strony ( Co odróżnia Witalnych od innych firm) oferty i dopadł do gardła po próbie ucieczki. Moim zdaniem mocnych stron za wiele nie zobaczyłem, czyli nie wykorzystana szansa na dobre zaprezentowanie się większej publiczności.
Ponad to widać wyraźnie że prowadzący wywiad pozostawił odpytywanego w poczuciu satysfakcji, czyli wykonał dobrą prace dla siebie i dla organizacji w której działa.
Mnie osobiście ochota na Witalny kurs mocno zmalała, choć jak znam siebie ciekawość weźmie górę. Niemniej jednak uważam takie kursu za bardzo potrzebne i widzę że przed trenerami jeszcze mnóstwo pracy.

Jeśli chodzi o wywiady z handlowcami i marketingowcami na mnie największe wrażenie zrobił wywiad ( przepraszam nie pamiętam nazwisk )
z chyba przed roku z panem który był głównym dowódcą od sprzedaży-marketingu w Naturze a potem w Goranie, lub na odwrót, oraz z panem ze skandynawii który opowiadał o rynkach skandynawskich, chyba ze trzy lata temu.

Akwizytora dziękujemy, ich czas minie ale na razie są potrzebni.

andrzej
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 159
Rejestracja: śr wrz 04, 2002 12:28 pm
Kontaktowanie:

Post autor: andrzej » sob lut 23, 2008 8:04 pm

Krótko mówiąc zgadzam się z Tobą Darku, zaufanie w długofalowych relacjach oparte jest na prostej rzeczy... uczciwości, szczerości... Jednak sporo konfliktów rodzi się między uczciwymi ludźmi z powodu nieumiejętnej komunikacji. W tej kwestii nigdy za dużo szkoleń... sam wygenerowałem sporo kłopotów w swojej karierze, bo nie umiałem zakomunikować odpowiednio rzeczy ważnych, nie umiałem też ocenić ich ważności ani terminu. Banalny przykład: zawarłeś umowę, ale "zaskakują" Cię i zmieniają się warunki i jest kłopot w jej dotrzymaniu. To chyba zdarzyć sie może każdemu, prawda? Dobrze jest wtedy dawać czytelne, jasne komunikaty, skupić się na rozwikłaniu problemu, a nie np. emocjonalnych przepychankach. Mi pomagają szkolenia w podnoszeniu moich umiejętności w asertywności, braniu odpowiedzialności za decyzje czy zmiany... choć chyba nigdy nie będę zadowolony do końca i pewnie jeszcze nie jeden błąd zaliczę :)
pozdro

Awatar użytkownika
DAREK 13
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 540
Rejestracja: wt mar 09, 2004 10:36 pm
Lokalizacja: Reykjavik

Post autor: DAREK 13 » sob lut 23, 2008 8:57 pm

Temat chyba wyczerpany, dla pełnej jasności nigdy nie kwestionowałem wartości szkoleń, nie ujmuje zasług firmie witalni tak po prostu ten wywiad nie przypadł mi do gustu.

Awatar użytkownika
KNMTG
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 894
Rejestracja: sob kwie 30, 2005 9:37 am
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Post autor: KNMTG » sob lut 23, 2008 9:24 pm

andrzej pisze:Krótko mówiąc zgadzam się z Tobą Darku, zaufanie w długofalowych relacjach oparte jest na prostej rzeczy... uczciwości, szczerości... Jednak sporo konfliktów rodzi się między uczciwymi ludźmi z powodu nieumiejętnej komunikacji. W tej kwestii nigdy za dużo szkoleń... sam wygenerowałem sporo kłopotów w swojej karierze, bo nie umiałem zakomunikować odpowiednio rzeczy ważnych, nie umiałem też ocenić ich ważności ani terminu. Banalny przykład: zawarłeś umowę, ale "zaskakują" Cię i zmieniają się warunki i jest kłopot w jej dotrzymaniu. To chyba zdarzyć sie może każdemu, prawda? Dobrze jest wtedy dawać czytelne, jasne komunikaty, skupić się na rozwikłaniu problemu, a nie np. emocjonalnych przepychankach. Mi pomagają szkolenia w podnoszeniu moich umiejętności w asertywności, braniu odpowiedzialności za decyzje czy zmiany... choć chyba nigdy nie będę zadowolony do końca i pewnie jeszcze nie jeden błąd zaliczę :)
pozdro
...krecenie wora rozwiązuje każdy problem finasowy :roll: z dłużnikiem 8)
jawaryn :)

Awatar użytkownika
RRQ
Ekspert
Ekspert
Posty: 260
Rejestracja: ndz mar 21, 2004 12:09 pm
Kontaktowanie:

Post autor: RRQ » ndz lut 24, 2008 6:59 pm

w życiu trzeba być rekinem bo inaczej zjedzą CIę inne rekiny.

wracając do tematu powiem tak jak ktoś pracuje jako kopacz dołów i robi to perfekcyjnie to czy jak będzie kopał dół w ogórdku wykopie go z innymi zasadami? nie , zastosuje umiejętności które zna i potrafi. Jeżeli żyjesz z handlu wykożystucjesz pewne umiejętności w życiu zawodowym, jesli jesteś profesjonalny robisz to na każdej płaszczyźnie również prywatnj bardzo często podświadomie (dla mnie taka postawa jest najlepsza do działu handlowego bo działasz naturalnie i jesteś skuteczny).

a Witalni są oki

Awatar użytkownika
DAREK 13
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 540
Rejestracja: wt mar 09, 2004 10:36 pm
Lokalizacja: Reykjavik

Post autor: DAREK 13 » ndz lut 24, 2008 7:22 pm

RRQ pisze:w życiu trzeba być rekinem bo inaczej zjedzą CIę inne rekiny.

wracając do tematu powiem tak jak ktoś pracuje jako kopacz dołów i robi to perfekcyjnie to czy jak będzie kopał dół w ogórdku wykopie go z innymi zasadami? nie , zastosuje umiejętności które zna i potrafi. Jeżeli żyjesz z handlu wykożystucjesz pewne umiejętności w życiu zawodowym, jesli jesteś profesjonalny robisz to na każdej płaszczyźnie również prywatnj bardzo często podświadomie (dla mnie taka postawa jest najlepsza do działu handlowego bo działasz naturalnie i jesteś skuteczny).

a Witalni są oki
Tak aż do czasu gdy zniszczysz własne życie. Tak oczywistych prawd to aż wstyd głosić.

Co do klientów jeśli jesteś dealerem twoje z nimi kontakty nie są zbyt długofalowe, ot jedno dwa spotkania. Jak najbardziej wszystkie chwyty dozwolone byleby sprzedać.
W relacjach np. jesteś zatrudniony w firmie SR w firmie z segmentu FMCG.
Wciśniecie niechodliwego towaru swojemu stałemu klientowi poprzez jakiekolwiek uczciwe, moralne i skuteczne metody sprzedaży zaowocuje tym że to twój odbiorca nie sprzeda do klienta końcowego. Skutek to ty straciłeś klienta i pomyśl ile wraz z nim zarobu- jeśli wiesz w jaki sposób są premiowani tego typu pracownicy.
chwilowy sukces przeradza sie w długa klęska bo klient ci zaufał, w następnym tygodniu już ci nie zaufa.

Awatar użytkownika
RRQ
Ekspert
Ekspert
Posty: 260
Rejestracja: ndz mar 21, 2004 12:09 pm
Kontaktowanie:

Post autor: RRQ » ndz lut 24, 2008 7:45 pm

DAREK 13 pisze:
RRQ pisze:w życiu trzeba być rekinem bo inaczej zjedzą CIę inne rekiny.

wracając do tematu powiem tak jak ktoś pracuje jako kopacz dołów i robi to perfekcyjnie to czy jak będzie kopał dół w ogórdku wykopie go z innymi zasadami? nie , zastosuje umiejętności które zna i potrafi. Jeżeli żyjesz z handlu wykożystucjesz pewne umiejętności w życiu zawodowym, jesli jesteś profesjonalny robisz to na każdej płaszczyźnie również prywatnj bardzo często podświadomie (dla mnie taka postawa jest najlepsza do działu handlowego bo działasz naturalnie i jesteś skuteczny).

a Witalni są oki
Tak aż do czasu gdy zniszczysz własne życie. Tak oczywistych prawd to aż wstyd głosić.

Co do klientów jeśli jesteś dealerem twoje z nimi kontakty nie są zbyt długofalowe, ot jedno dwa spotkania. Jak najbardziej wszystkie chwyty dozwolone byleby sprzedać.
W relacjach np. jesteś zatrudniony w firmie SR w firmie z segmentu FMCG.
Wciśniecie niechodliwego towaru swojemu stałemu klientowi poprzez jakiekolwiek uczciwe, moralne i skuteczne metody sprzedaży zaowocuje tym że to twój odbiorca nie sprzeda do klienta końcowego. Skutek to ty straciłeś klienta i pomyśl ile wraz z nim zarobu- jeśli wiesz w jaki sposób są premiowani tego typu pracownicy.
chwilowy sukces przeradza sie w długa klęska bo klient ci zaufał, w następnym tygodniu już ci nie zaufa.
to mamy zupełnie inne podejście do handlu.. ja po prostu myślę że ludzie kupują od tych których lubią i mają do nich zaufanie (mało istotne czy to jest relacja fabryka -> dealer czy dealer-> klient finalny) jeśli jesteś wiarygodny i przekonywujący dla klienta to kupi od ciebie. Dla mnie agresywna sprzedaż "wciskanie" to po prostu akwizycja a nie partnerski handel wieć nawet nie trudzę się by to oceniać.

Scotch&Soda
Małomówny
Małomówny
Posty: 81
Rejestracja: sob kwie 14, 2007 5:15 pm
Lokalizacja: Kopavass

Post autor: Scotch&Soda » ndz lut 24, 2008 7:47 pm

Jeśli chodzi o Witalnych, to jest to porażka. Leszek obudź się!!!! :?
Alleluja i do przodu

GAWO
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 20
Rejestracja: czw sty 31, 2008 9:46 am
Lokalizacja: Stalowa Wola
Kontaktowanie:

Post autor: GAWO » pn lut 25, 2008 9:16 am

Zmienić można tylko siebie....
To czy komuś potrzebne są szkolenia czy też nie jest jego osobista sprawą.
Jeśli pomysł na sukces w biznesie nie wymaga korzystania ze szkoleń to jest to sprawa prowadzącego ten biznes. Po cóż więc jeszcze uciekać się do ocen a wręcz krytyki skoro i tak z tego nie korzystamy.
Dla mnie osobiście i mojej firmy szkolenia sprzedażowe są podstawą jakiegokolwiek rozwoju firmy, personelu, strategii sprzedaży. Sam prowadzę szkolenia dla swojego personelu oraz firm zewnętrznych ( dla niektórych bezpłatnie :) ). Miałem również przyjemność być uczestnikiem szkoleń prowadzonych przez Pana Leszka i z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, ze jest profesjonalistą w tym co robi. Oczywiście, co sam przyznaje nie jest w stu procentach zorientowany w branży ale jego wiedza w tym zakresie jest wystarczająca aby uruchomić przede wszystkim ważne procesy zmian na lepsze w naszych firmach.
Zamiast prowadzić standardowe dysputy o niczym należałoby się zastanowić czy chcę rozwinąć swoją firmę czy też nie. Jeśli tak to bezwględnie należy skorzystać z oferty profesjonalistów, np. firmy Witalni.

pozdrawiam wszystkich idących do przodu

inż. Piotr Gawroński
GAWO
takie bedą losy branży jakie jej sprzedawców chowanie...

komarko1
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 942
Rejestracja: ndz lut 27, 2005 7:26 pm

Post autor: komarko1 » pn lut 25, 2008 10:03 am

Zgadzam się z Darkiem że nie zawsze szkolenie spełnia nasze oczekiwania. Akurat możemy mieć większą wiedzę niż prowadzący, inne poglądy i sposób prowadzenia firmy, może nawet szkolący nie powinien tego robić.
Niemniej każde szkolenie to spotkanie z ludzmi .Wymiana poglądów, kontaktów , myśli -to jest to czego nie zastąpi żadne szkolenie. NIemniej szkolenie jest również po to by spotkać się z tymi ludżmi, wypić piwo i pogadać o d.... Maryni a przy okazji dowiedzieć się co w trawie piszczy.
Sposób reklamowania się Witalnych może razić - no ale jakoś pan Leszek musi dotrzeć do potencjalnych klientów.Wybrał taki sposób - i dobrze - jego małpy,jego cyrk.

Awatar użytkownika
KNMTG
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 894
Rejestracja: sob kwie 30, 2005 9:37 am
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Post autor: KNMTG » pn lut 25, 2008 11:16 pm

GAWO pisze:Zmienić można tylko siebie....
To czy komuś potrzebne są szkolenia czy też nie jest jego osobista sprawą.
Jeśli pomysł na sukces w biznesie nie wymaga korzystania ze szkoleń to jest to sprawa prowadzącego ten biznes. Po cóż więc jeszcze uciekać się do ocen a wręcz krytyki skoro i tak z tego nie korzystamy.
Dla mnie osobiście i mojej firmy szkolenia sprzedażowe są podstawą jakiegokolwiek rozwoju firmy, personelu, strategii sprzedaży. Sam prowadzę szkolenia dla swojego personelu oraz firm zewnętrznych ( dla niektórych bezpłatnie :) ). Miałem również przyjemność być uczestnikiem szkoleń prowadzonych przez Pana Leszka i z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, ze jest profesjonalistą w tym co robi. Oczywiście, co sam przyznaje nie jest w stu procentach zorientowany w branży ale jego wiedza w tym zakresie jest wystarczająca aby uruchomić przede wszystkim ważne procesy zmian na lepsze w naszych firmach.
Zamiast prowadzić standardowe dysputy o niczym należałoby się zastanowić czy chcę rozwinąć swoją firmę czy też nie. Jeśli tak to bezwględnie należy skorzystać z oferty profesjonalistów, np. firmy Witalni.

pozdrawiam wszystkich idących do przodu

inż. Piotr Gawroński
GAWO
Pan Leszek to sprzedał w swoim życiu cokolwiek ?
Byłem uczestnikiem wielu szkoleń i powiem szczerze, że wiele info odbiega moim zdaniem od tzw realiów. Myślę, że powodem tego jest podstawowy brak fachowości lektorów - wiedza jest tylko teoretyczna nie poparta doświadczeniem w sprzedaży.

To tak jak z polskimi hummerami w afganistanie - nie zostały opancerzone. Takimi "gazikami" też można jeździć ale na defiladach :idea:

Dobre szkolenie to szkolenie przeprowadzone przez doświadczonego handlowca - praktyka, który dodatkowo ma bogatą wiedzę teoretyczną. Kompilacja tych dwóch elementów doprowadza zwykle do sowitych oklasków na koniec szkolenia.

Pozdrawiam
jawaryn :)

GAWO
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 20
Rejestracja: czw sty 31, 2008 9:46 am
Lokalizacja: Stalowa Wola
Kontaktowanie:

Post autor: GAWO » wt lut 26, 2008 10:00 am

Tak, w zupełności zgadzam się z Tobą, że szkolenia oparte na praktyce są o wiele przydatniejsze i skuteczniejsze, ale zgodzisz się zapewne ze mną, że aby nauczyć się dobrze sprzedawać okna należy wpierw dowiedzieć się czegoś o samej sztuce sprzedaży jako takiej a tę wiedzę właśnie przekazuje Pan Leszek.
Natomiast jeśli dyskutujemy o jakimkolwiek szkoleniu i jego skuteczności to pozwolę sobie przytoczyć pewien przykład z życia. Zapewne wszyscy wiedza kto to Andrea Agassi. Po prostu mistrzunio w tenisie. I wiecie co ? On ma trenera. I jakby tak ten trener stanął na korcie naprzeciw Agassiego to by go Andrea wypunktował w kilkanaście sekund. Ale wiecie co ? Gdyby nie ten trener to by nie było Andrea Agassiego na szczycie. Trener po prostu nakreśla kierunki rozwoju a trenowany sam musi dążyć do doskonałości. A wiecie , że większość profesorów wykładających literaturę piękną na uniwersytetach nie popełniło w swoim życiu nigdy żadnego utworu ?
Na marginesie ...Panie Leszku gratuluje mistrzostwa marketingu ! Przy braku alternatywnych ofert szkoleniowych na tym portalu niniejsza zagorzała polemika spowoduje skojarzenie oferty Witalnych ze szkoleniami w branży okiennej..i o to przecież chodzi.
Jeśli zaś poszukujesz szkolenia przeprowadzonego przez doświadczonego handlowca to proszę o kontakt....bezpłatnie jeśli sprzedajesz okna na profilach deceuninck.

pozdrawiam idących do przodu

inż. Piotr Gawroński
GAWO Centrum Stolarki Okiennej
takie bedą losy branży jakie jej sprzedawców chowanie...

Jendrek64
Małomówny
Małomówny
Posty: 80
Rejestracja: sob lip 03, 2004 7:05 pm

Post autor: Jendrek64 » wt lut 26, 2008 1:56 pm

Piotrze ubiegłeś moją wypowiedź (co znaczy że , zgadzam sie z tobą w stu procentach) wobec tego tylko dwa zdania . Po pierwsze do KNMTG ,dziwne pytanie zadałeś czy pan Leszek sprzedał coś w życiu ,cokolwiek? A myślisz że oferując szkolenia to co on innego robi -właśnie sprzedaje swój produkt(znaczy się ma doświadczenie w handlu czy nie?) Po drugie do Komarko1 , oczywiscie że , nie zawsze szkolenia spełniają nasze oczekiwania to zależy od tego jakie te oczekiwania mamy i co chcemy wynieść ze szkolenia (i nie mam tu na myśli ,cukiernicy czy długopisu) a to czy wiedzę mamy wiekszą od prowadzacego ?nic prostszego jak zweryfikowanie tego na szkoleniu bo może się okazać że, poprostu jesteśmy nieświadomie niekompetentni.
Pozdrawiam
Jendrek

komarko1
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 942
Rejestracja: ndz lut 27, 2005 7:26 pm

Post autor: komarko1 » wt lut 26, 2008 3:22 pm

Jendrek - popieram szkolenia - nawet jeśli są prowadzone w niezrozumiałym dla nas języku (zawsze to cenne doświadczenie,) niemniej rozumiem niezbyt ukontentowanych kolegów którym naobiecywano że po szkoleniu to hohoho a tu efekt mizerny.
Sądzę że wymiana powyższych uwag pomoże szkolącym nie popaść w samouwielbienie,za bądż co bądż ciężką i ciężko zapracowaną kasę

GAWO
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 20
Rejestracja: czw sty 31, 2008 9:46 am
Lokalizacja: Stalowa Wola
Kontaktowanie:

Post autor: GAWO » wt lut 26, 2008 4:12 pm

Komarko ma w zupełności rację mówiąc iż szkolący nie powinni przesadzać z obietnicami ale czy tu chodzi o deklaracje bez pokrycia czy raczej wyminięcie się treści szkolenia z wyobrażeniem szkolonych o efektach tegoż szkolenia ? Bardzo często zdaża się bowiem tak iż uczestnik szkolenia ma wyobrażenie, że po szkoleniu to on będzie alfą i omegą. A przeciez tak nigdy nie będzie. Znów posłużę się przykładem. Wyobraźcie sobie wykład na uniwersytecie ( szkolenie ). I wykładowca zapodaje studentom ( uczestnikom szkolenia ) teorię o całce kołowej i sposobach rozwiązywania zadań za jej pomocą ( sztuka sprzedaży ). A po wykładzie dajcie dowolnemu studentowi podręcznik z zadaniami i każcie mu rozwiazac kilka zadan. I co ? I lipa ! Czy to znaczy, że wykładowca jest do bani ? Oczywiście, że nie . Zanczy to natomiast, że trener pokazał im ogólny sposób na rozwiązanie tychże zadań a teraz oni powinni cwiczyc, cwiczyć, ćwiczyc i jeszcze raz cwiczyć. Wtedy są szanse że bedą potrafili rozwiązywac te zadania ( profesjonalnie sprzedawać ). Ja swoich handlowców szkole średnio raz na dwa miesiące i zawsze okazuje się że bardzo wiele zasad nie włączyli do swojej pracy. To normalne zjawisko, jesteśmy tylko ułomnymi ludźmi. Ale zawsze pamiętamy o tym żeby jak najwięcej ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyc....
A poza tym...jak długo funkcjonowałaby firma szkoleniowa, która za pierwszym razem wyszkoli w stu procentach uczestników ? Panowie ! Przecież jesteście handlowcami !

pozdrawiam idących do przodu

inż. Piotr Gawroński
GAWO Centrum Stolarki Okiennej
takie bedą losy branży jakie jej sprzedawców chowanie...

Awatar użytkownika
KNMTG
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 894
Rejestracja: sob kwie 30, 2005 9:37 am
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Post autor: KNMTG » wt lut 26, 2008 5:45 pm

Ćwiczy się na codzień - taka robota. Pytanie czy są WYNIKI po tych szkoleniach :roll: Czy są efekty szkoleń - jak są to o`k.
jawaryn :)

GAWO
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 20
Rejestracja: czw sty 31, 2008 9:46 am
Lokalizacja: Stalowa Wola
Kontaktowanie:

Post autor: GAWO » śr lut 27, 2008 8:22 am

Oferta nie jest zamknięta czasowo, natomiast może z niej skorzystać każdy kto ma w swojej ofercie okna na bazie profili deceuninck. Ponieważ szkolenie odbywa się w grupach 10-15 osobowych w przypadku zespołu mniejszego termin szkolenia ustalany jest idywidualnie. Szkolenie bez względu na etap zwyczajowo trwa dwa dni stąd koszty noclegu trenera leżą po stronie szkolonych, cała reszta jest gratis.

w przypadku zainteresowania prosze o kontakt

inż. Piotr Gawroński
510 252 043
GAWO Centrum Stolarki Okiennej
takie bedą losy branży jakie jej sprzedawców chowanie...

benjii
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 11
Rejestracja: pn sty 28, 2008 11:27 am

Post autor: benjii » sob mar 01, 2008 1:46 pm

OD SAMEGO SŁUCHANIA NICZEGO ZE SZKOLENIA NIE WYNIESIESZ, WAŻNE ŻEBY COŚ POD KOPUŁĄ ZASKOCZYŁO.. TZN. ABY CZŁOWIEK ZDAŁ SOBIE SPRAWE Z FAKTU IŻ WSZYSTKO ZALEŻY OD NIEGO, PYTANIE TYLKO CZY TEMU PODOŁA.........?? :)

Pozdrawiam kolegów po fachu

finlandia
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 1096
Rejestracja: śr lut 09, 2005 11:02 pm
Lokalizacja: Siedlce - Mazowsze - Podlasie
Kontaktowanie:

Post autor: finlandia » sob mar 01, 2008 3:06 pm

Jendrek64 pisze:Zresztą nie bedę cię uświadamiał za darmochę.
Jandrek, powiem trochę sarkastycznie... : czy tego Cię nauczyli na szkoleniach? ;)
To troche zartem, bo dalej juz nie byłeś tak zamknięty z podzieleniem się swoimi spostrzeżeniami.

Boli mnie czasem, że to forum roi się od plotek i obrzucania się błotem, a jest przeciez po to by dzielić się swoją wiedzą i sposobem postrzegania naszego rynku. Bezpłatnie! O, przepraszam. W zamian za wiedzę innych.
Pełna wymiana.

Witalni
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 2
Rejestracja: pn mar 03, 2008 9:07 pm
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Źródło odpowiada

Post autor: Witalni » pn mar 03, 2008 10:18 pm

Witam wszystkich w temacie poświęconym pośrednio firmie Witalni-Szkolenia
Serdecznie dziękuję za wszystkie wypowiedzi na nasz i mój temat - zarówno te pozytywne i te mniej pozytywne, z którymi trudno polemizować aby nie zostać posądzonym z jednej strony o tłumaczenie się, a zdrugiej o chęć sprzedaży i reklamy. ("Tłumaczyć się nie ma sensu - przyjaciel nie potrzebuje, a wróg i tak nie zrozumie")
Postanowiłem odnieść się do Waszych wypowiedzi głównie z poczucia odpowiedzialności za własną misję, jaką realizuję prowadząc szkolenia i mocno krzywdzący zespół naszej firmy wpis na stronie głównej Oknonetu (wynikający z pytania w pierwszym poście - o co nie mam pretensji do Oknonetu), bo ujęta w jego treści alternatywa jest obustronnie negatywna. Zatem chcąc rozwiać kilka wątpliwości, oto kilka faktów.
1. Wywiad - jak najbardziej (jak wiele innych) po części ma na celu promować WITALNYCH - trudno aby było inaczej. Kto jak kto, ale doswiadczeni handlowcy nie powinni się dziwić. Naturalnym jest, że nie wszystkim może się podobać, bo byłaby to utopia
2. W kwestii tego czy Witalni uczą manipulacji? - Nie ma lepszej drogi niż sprawdzić osobiście, bo tysiąc słów, że jest inaczej nie może tu być poparte przykładami, cwiczeniami i praktyką wskazywaną na sali szkoleniowej. Jako ciekawostkę podam jedynie fakt, że od blisko 10 lat jestem swiadkiem i uczestnikiem "ogólnonarodowej" dyskusji na temat definicji manipulacji, wywierania wpływu, pozytywnej manipulacji, perswazji - i końca tej dyskusji nie widać, bo to też jest to niemożliwe z uwagi na b. indywidualne płaszczyzny odniesienia każdego z dykutantów, bowiem płaszczyznę tę stanowi poszczególny system wartości.
3. Czy narzędzia zdobywane na szkoleniach nie powinny być wykorzystywane w życiu "prywatnym"? - Pytanie to, w mojej ocenie, zawiera (w zależności od nastawienia osoby go stawiającej) - albo dużą dawkę hipokryzji, albo są dowodem na zupełny brak zmysłu obserwacji życia osoby, która takie pytanie zadaje. Jeden tylko dowód: Czy uzależnianie dziecku podania posiłku od faktu umycia rączek jest czy nie jest manipulacją lub wywarciem wpływu na zachowanie tego dziecka? Czy zastosowalismy tutaj jakieś narzędzie socjotechniczne ("sztuczkę")? Może przykład bardziej pozytywny - stosowanie takiej prostej techniki, z którą mało osób się rodzi, a którą warto opanować m.in dzięki szkoleniom - technika używania pozytywnych słów i nadawanie tym samym etykiet innym. Proponuję zrobić eksperyment: Pójść do swojego dziecka, żony lub męża i powiedzieć: " Jesteś mądrym dzieckiem, mądrą kobietą, itd a zatem na pewno sobie poradzisz" - I sprawdzić jaki będzie skutek w zachowaniu tej osoby lub, jak ktoś chce eksperymentować dalej, - może powiedzić np. "Zawsze miałeś głupie pomysły, zawsze coś popsujesz" - i zobaczyć czy osoba, która to usłyszy poradzi sobie w danej sytuacji.
Ja wynik znam, ale nie mogę się tu mądrzyć, bo wyjdzie na to, że się sprzedaję na forum, a przeciez nie do tego ono służy.
4. Pytanie czy coś w życiu cokolwiek sprzedałem i czy szkolenie nie jest teoretyczne - zapraszam do listy referencyjnej. Wielu uczestników jest zaskakiwana praktycznymi wskzówkami, jakie moga wdrażać od ręki, o czym z prawdziwym "odkryciem" opowiadają na kolejnych sesjach. Tego nie można przeczytać jedynie w książkach.
5. Czy znam się na oknach? - w wywiadzie powiedziałem doś skromnie, że mało - ale wielu handlowców w tej branży b. często zastanawia się o co ich pytam w tzw scenkach - bo jak się okazuje trochę wiem - ile? Na tyle dużo, aby ni opowiadać na szkoleniach o sprzedaży okien jak się sprzedaje cukierki, kredyty lub samochody. Niestety jest to trudna wiedza i nadal tylko nieliczni sprzedaja inaczej niz tylko ceną - racjonalizując sobie porażkę Dobroplastem - bo tak "pojechał z cenami na rynku".
Tak - wiedza merytoryczna o oknach - wbrew pozorom - nie jet prosta, ale przecież Wy to wiecie. Ja się tylko pytam - dlaczego tak mało handlowców w tej branży dba o nią tak jak powinno się to robić z punktu widzenia profesjonalizmu?
6. Czy szkolenia przynoszą wymierne efekty? - Tak, ale przy spełnieniu wielu czynników - Pierwszy - Tylko te dobre, oparte o praktyczne doświadczenia prowadzącego szkolenia - Reszta po stronie uczestników i organizacji i faktu czy nadal chcą i mogą korzystać z trenera - w firmie WITALNI - każdy uczestnik - jeżeli tylko chce dostaje mnóstwo inywidualnego wsparcia nawet po szkoleniu. (być moze ktoś to tu potwierdzi, że potrafimy nawet nadawac kształty ofert przygotowywanych przez naszych uczestników - bez wystawiania dodatkowej faktury)
Na wszystkie inne pytania chętnie odpowiem w korespondencji również indywidualnej na leszek@witalni.pl
Pozdrawiam i życzę Wszystkim sukcesów.
Leszek Sergiel
Leszek Sergiel

Awatar użytkownika
DAREK 13
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 540
Rejestracja: wt mar 09, 2004 10:36 pm
Lokalizacja: Reykjavik

Post autor: DAREK 13 » śr mar 05, 2008 4:14 pm

"Spieprzaj dziadu" szkoda czasu na czytanie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11

Czy po tym cytacie należy spodziewać się postu Pana Prezydenta.
Człeku mały jeśli udzieliłeś wywiadu mam prawo to skomentować, wtrącając się do dyskusji na forum udowodniłeś swoją małość.

A co z odpowiedzią na postawione w temacie pytanie pytanie, ano nie doczekaliśmy się.

Jendrek64
Małomówny
Małomówny
Posty: 80
Rejestracja: sob lip 03, 2004 7:05 pm

Post autor: Jendrek64 » śr mar 05, 2008 6:54 pm

Darek 13 -I nikt Ci nie wmówi że, białe to białe a czarne to czrne prawda?
Jeśli myslenie nie jest najsilniejszą stroną to lepiej jest mniej myśleć a więcej i uważniej czytać.
Tyle mojego w tej dyskusji.
Jendrek

Witalni
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 2
Rejestracja: pn mar 03, 2008 9:07 pm
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Post autor: Witalni » śr mar 05, 2008 8:48 pm

Darku 13 - Umieszczając słowa prezydenta w cudzysłowie, czyli cytując - zgadzasz się a wlaściwie wyznaczasz swój poziom dyskusji.
No cóż - ja do niego w swej małości nie sięgam.
Odpowiedź na pytanie z tematu - a gdzie tam jest pytanie? Dostrzegam zaledwie stwierdzenie.
Komentując artkuł czy wywiad dajesz prawo do skomentowania Twojego komentarza również tym kogo komentujesz - to tak norma, o której można sie dowiedziec bez szkoleń.
Ilość wykrzykników świadczy jedynie o tym, ze w życiu prywatnym również w odniesieniu do siebie warto zastosować "sztuczki", których uczą na szkoleniacg - w tym przypadku są te z grupy opanowywania emocji.
Uśmiechnij się - Powodzenia.
Pozdrawiam
Leszek Sergiel

Awatar użytkownika
DAREK 13
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 540
Rejestracja: wt mar 09, 2004 10:36 pm
Lokalizacja: Reykjavik

Post autor: DAREK 13 » sob mar 15, 2008 2:11 pm

Uśmiechnij się, teraz kiedy dałem tobie czas na ochłonięcie, kiedy te wszystkie negatywne emocje opadły - mam nadzieję że tak jest- poczytaj jeszcze raz co sam napisałeś i pośmiej się wraz z nami.

"Ilość wykrzykników świadczy jedynie o tym, ze w życiu prywatnym również w odniesieniu do siebie warto zastosować "sztuczki", których uczą na szkoleniacg - w tym przypadku są te z grupy opanowywania emocji.
Uśmiechnij się - Powodzenia. "

Wytłumacz proszę nam wszystkim dlaczego mielibyśmy opanowywać "emocje, dla mnie emocje to smak życia, ok opanować emocje negatywne, ale emocje ogólnie. Proszę precyzuj myśli, konkretów więcej z góry dziękuję.



"Darku 13 - Umieszczając słowa prezydenta w cudzysłowie, czyli cytując - zgadzasz się a wlaściwie wyznaczasz swój poziom dyskusji. "

Sorry Leszku, bardzo Cię lubię, ale nie zgadzam się aby poziom Prezydencki był dla Ciebie zbyt niski.
Tak bardziej serio mówiąc świetnie to wszytko napisałeś- niestety to byla tylko prowokacja :)

"Serdecznie dziękuję za wszystkie wypowiedzi na nasz i mój temat - zarówno te pozytywne i te mniej pozytywne, z którymi trudno polemizować aby nie zostać posądzonym z jednej strony o tłumaczenie się, a zdrugiej o chęć sprzedaży i reklamy. ("Tłumaczyć się nie ma sensu - przyjaciel nie potrzebuje, a wróg i tak nie zrozumie") "

Zgadzam się z Tobą nie musisz się tłumaczyć przeczytaj jeszcze raz wątek a dostrzeżesz jak wielu masz przyjaciół, nieskromnie i beszczelnie sam się do nich zaliczam.


Jako ciekawostkę podam jedynie fakt, że od blisko 10 lat jestem swiadkiem i uczestnikiem "ogólnonarodowej" dyskusji na temat definicji manipulacji, wywierania wpływu, pozytywnej manipulacji, perswazji - i końca tej dyskusji nie widać, bo to też jest to niemożliwe z uwagi na b. indywidualne płaszczyzny odniesienia każdego z dykutantów, bowiem płaszczyznę tę stanowi poszczególny system wartości. "


No tutaj to dałeś do pieca "Czy Pan wiesz kto ja jestem, A pan wiesz z kim Pan gadasz......". K I Gałczyński "Gdyby Adam był Polakiem", z cyklu "Teatrzyk Zielona Gęś przedstawia" jak sobie poczytacie to się pośmiejecie.

Mam jeszcze pytanie o to Twoje misjonarstwo ale nie chce znów nerw ukojonych satysfakcją ze zwycięstwa w pyskówce nadwyrężać.

Oczywiście osoba publiczna, wg Ciebie, ma prawo kompromitować się na jakimś forum i pyskować z 13 latkiem :)

Awatar użytkownika
DAREK 13
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 540
Rejestracja: wt mar 09, 2004 10:36 pm
Lokalizacja: Reykjavik

Post autor: DAREK 13 » sob mar 15, 2008 2:17 pm

Link do strony z utworem http://galczynski.kulturalna.com/a-6923.html

Cytat kompletnie przekręciłem, można się śmiać :)

Scotch&Soda
Małomówny
Małomówny
Posty: 81
Rejestracja: sob kwie 14, 2007 5:15 pm
Lokalizacja: Kopavass

Post autor: Scotch&Soda » ndz mar 16, 2008 9:17 pm

Kolego Tomsi podpisuję się pod twoją wypowiedzią czterema rękami!!!!!!!!!!!
Alleluja i do przodu

oknohit
Małomówny
Małomówny
Posty: 55
Rejestracja: wt sty 10, 2006 12:34 pm

Post autor: oknohit » ndz mar 16, 2008 9:53 pm

" szkolenie" to nie wykształcenie, po co się uczyć jeśli można
kupić maturę, zamiast uprawiać warzywa tradycyjnie modyfikować je
genetycznie ,zamiast ćwiczyć brać sterydy ,tak jak łatwiej jest manipulować ludzimi niż starać się postępować uczciwie .
mówią że lepiej byle jak jechać niż dobrze iść
lecz mówią też że kto drogi prostuje te w domu nie nocuje

Kemor
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 145
Rejestracja: pn paź 30, 2006 8:03 pm
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Kemor » pn mar 17, 2008 10:15 am

Tak ogólnie: jedno wielkie pitolenie. Leszek! Gratuluję - niezła reklama :)

Dealer2007
Małomówny
Małomówny
Posty: 66
Rejestracja: pn sty 29, 2007 12:57 pm

Post autor: Dealer2007 » pn mar 17, 2008 3:36 pm

Negują a nie sprubowali, i prawdopodobnie nie spróbują. Ale czy to źle..? Łatwiej nam szkolącym się...
Pozdrawiam Cię Leszek

Awatar użytkownika
DAREK 13
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 540
Rejestracja: wt mar 09, 2004 10:36 pm
Lokalizacja: Reykjavik

Post autor: DAREK 13 » wt mar 18, 2008 7:44 pm

Cieszy mnie że kolejny mój temat wzbudza żywe zainteresowanie, a wracając do meritum.
Uważam ze Leszek jest fachowcem w tym co robi, nie mnie oceniać poziom jego usług.
Wypowiedź o stosowaniu wiedzy nabytej na szkoleniach do motywowania dzieci uważam za przypadkowa i niefortunną.
Uważam również że tego typu szkolenia pomagają żołtodziobą, z całym szacunkiem do potencjału intelektualnego i wartości merytorycznej szkoleń, Ci z Nas Panowie forumowicze którzy od kilku lat istnieją na rynku, albo już są po szkoleniach albo taka wiedzę mają we krwi.
Ci z nas którzy odnieśli sukces rynkowy, prowadza z powodzeniem duże firmy, wiedzą że szkolenia pomagają w nawiązywaniu kontaktów ale w relacjach rodzinnych i ze stałymi partnerami liczą się cenniejsze wartości.

Odpowiedz

Wróć do „Branżowe Forum Dyskusyjne (broń pozostawiamy w szatni)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 16 gości