Troche usmiechu

malyslon
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 21
Rejestracja: śr mar 11, 2009 1:26 pm

Troche usmiechu

Post autor: malyslon » pt mar 13, 2009 12:13 pm

Hej co powiecie na opis najzabawnejszej sytuacji jaką mieliscie z klientem ?
Zacznę pierwszy :D
Kiedys klientka nalagała bardzo na dodatkowy rabat , powiedziałem więc ze ja prowadzę tą działalność by miec z czego życ i co garnaka włozyc i jesli dam jej taki rabat jak oczekuje to bedzie musiała mnie zywić :) powiedziała że nie ma sprawy wiec wpisałem jej w umowę , że " Klien zobowiąznay jest do przygotowania szarlotki i zupy ogórkowej " .
Powiem tak : Zupa była swietna , szarlotka tez :lol: montazysci dostali na miejscu a dla mnie przygotowała paczuszkę i przekazała chłopakom :mrgreen

oknoAD


DUDEK
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 14
Rejestracja: czw gru 04, 2008 1:49 pm

Re: Troche usmiechu

Post autor: DUDEK » pt mar 13, 2009 1:20 pm

U mnie było tak. Wchodzi klientka w drzwi sklepu i od drzwi woła do mnie :cry: : " jaki da mi pan rabat na okna !!!". J a podnosząc głowę odpowiadam :D : "w każdej wysokości byle nie przekroczył 100%". Ona :?: : " jak to? ". Ja :D : "i wpiszę go na fakturze"; ona: po chwili wahania :oops: " to nie możliwe. Zakręciła się na pięcie, trzasnęła drzwiami i tyle ją widziałem.

malyslon
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 21
Rejestracja: śr mar 11, 2009 1:26 pm

Re: Troche usmiechu

Post autor: malyslon » pt mar 13, 2009 2:08 pm

Wchodzi kiedys małzenstwo do punktu , rozmowa , urabianie , czarowanie itp opowiadanie czyli nromalna obługa :D
dochodzimy juz do wyceny i podania ceny ! Klient usyszał cene i mówi : " no tak rozumiem cena mi odpowiada ale wie pan musze sie jeszcze przespać z żoną i odezwe się " no to ja grzecznie patrząc na żone " mam nadzieje ze bedzie Pani zadowolona " hmmmm do taj pory nie wiem czy zona była nie zadowolona czy jednak cena za wysoka

Awatar użytkownika
krakus
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 123
Rejestracja: czw cze 08, 2006 5:49 pm
Lokalizacja: małopolska

Re: Troche usmiechu

Post autor: krakus » pt mar 13, 2009 2:19 pm

U klienta ( stary dom około 90 okien ) trzy godziny pomiaru opowiadam jakiego typu będą te okna ze o wspólczynniku k= 1,0 o okuciach ,ze szczelne i ciche i td...że klamki sekustik okucia wk2 na parterze ,mówie wam już brakło mi pomysłów jak mam go przekonać ledwie skończyłem on odpowiada z krzykiem PANIE PRZEZ TE OKNA MA WIAĆ KLAMKA TAKA ZWYKŁA NO WIE PAN CO PAN MI TU O UCHYŁACH OPOWIADA ŻADNYCH UCHYŁÓW MAJĄ WYGLADAĆ JAK STARE SZYBA MA BYC POJEDYNCZA A NIE JAKAŚ TAM 1,0 ja odpowiadam że takich sie już nie robi ze teraz sa nowoczesne że każdy walczy o jeden stopien na plus w domu na to on CO MI PAN TU KIT WCISKA WIEM CZEGO CHCE WYNOCH A MI Z TĄD do dziś nie wiem o co mu chodziło heheheeh
okna są tyle warte ,ile ktoś za nie jest wstanie zapłacić.

Awatar użytkownika
krakus
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 123
Rejestracja: czw cze 08, 2006 5:49 pm
Lokalizacja: małopolska

Re: Troche usmiechu

Post autor: krakus » pt mar 13, 2009 2:24 pm

zima - wymiana okien w domku jednorodzinnym, przed domem audi A8 ,BMW7 i mały Z3, pracownik pyta czy mozemy prosić o goracą cherbate na to klien a macie panowie szklanki?
okna są tyle warte ,ile ktoś za nie jest wstanie zapłacić.

malyslon
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 21
Rejestracja: śr mar 11, 2009 1:26 pm

Re: Troche usmiechu

Post autor: malyslon » pt mar 13, 2009 3:00 pm

Obamiar u klientów w mieszkaniu , foldery , naroznk na stole , okna obmierzone wycenione i klienka chąc błysnąć przed mezem zaje mi rózne pytania ( nawyraźniej biegała po necie ) po kolejnej odpowiedzi na kolejne dziwne pytanie chyba chcąc pokazc jaką wiedze przyswoiła pada stwierdzenie " a ja szłyszłam ze te okna są szkodliwe " cóz miałem biedny powiedziec ? powiedziałem " wie Pani nie słyszałem ze ktos zachorował czy zmarł po zjedzeniu naszych okien" - KUPILI :D

oknoAD


Awatar użytkownika
sypta197534
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 23
Rejestracja: sob gru 13, 2008 9:47 pm
Lokalizacja: Polska

Re: Troche usmiechu

Post autor: sypta197534 » pt mar 13, 2009 4:23 pm

Też mieliśmy ciekawą przygodę . Chłopaki przyjechali na montaż na ul. Świerkową .Gość już stał przy otwartej bramie i zapraszał do środka .
Montażyści wzięli się do pracy , a tu się okazało ,że wszystkie okna nie pasują do otworów , albo za małe , albo za duże .
Facet zrobił taką awanturę , że przyleciał sąsiad sprawdzić co się dzieje .
Okazało się jednak , że całe to zdarzenie to jedna pomyłka , gdyż nasi montażyści mieli montować trzy domy dalej właśnie u sąsiada , a gościu zamówił w firmie Dako ,a nie u nas .Od tej pory nasi montażyści dokładnie sprawdzają nr. domu na ulicy , której się znajdują ...

kruk2
Małomówny
Małomówny
Posty: 58
Rejestracja: sob sie 30, 2008 8:46 pm

Re: Troche usmiechu

Post autor: kruk2 » pt mar 13, 2009 8:20 pm

Jak już doszliśmy do błędnych adresów.. Umówiłem pomiar całego domku , klientowi zależało na punktualnym przybyciu, ekipa stawiła się punkt 8,00 pod wskazanym adresem i dzwoni do biura, że ma całe auto wyładowane typówkami , a stoją przed przedwojenną kamienicą. Chwila grozy, sprawdzamy adres, wszystko się zgadza tylko nie miasto ....... :D Całe szczęście , że klient miał poczucie humoru. Pozdrawiam

Awatar użytkownika
perfektaokna
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 347
Rejestracja: pt paź 17, 2008 3:28 pm
Kontaktowanie:

Re: Troche usmiechu

Post autor: perfektaokna » sob mar 14, 2009 8:44 am

jeśli chodzi o klientów to kiedyś przyszedł do nas dziadziuś koło 70 pyta się "panie ile kosztuje takie okno" i wyciąga sznurek od snopowiązałki z kieszeni ja jak to zobaczyłem to nie mogłem się powstrzymać od śmiechu dziadek zmierzył okno sznurkiem po obwodzie jednak nie zaznaczył sobie na sznureczku odległości. Pojechaliśmy do niego okno zamówił po naszym obmiarze całe szczęści że tylko jedno bo jak by tak wszystkie zaczął mierzyć to by mu pewnie sznurka na żniwa brakło.

drugi przypał to taki że klientka jak wchodziła do nas na magazyn to uderzyła się głową w niedomknięta bramę, jej mąż tak się zdenerwował na nią że niszy nasze mienia że musieliśmy chłopa odciągać żeby baby nie pobił cała sytuacja wyglądała dość komicznie on biegał po całym placu za nią a my za nim żeby dał sobie w końcu spokój że to nie jej wina itd. Po jakiś 15 minutach facet się uspokoił jednak co się działo u nich w domu to sam Bóg wie.
Najszybszą metodą podwojenia pieniędzy jest złożenie ich na pół i umieszczenie w tylnej kieszeni spodni. :)

Awatar użytkownika
CICHY
Małomówny
Małomówny
Posty: 83
Rejestracja: pn mar 10, 2003 11:06 pm

Re: Troche usmiechu

Post autor: CICHY » sob mar 14, 2009 9:16 am

Było to co prawda dawno temu ale autentyczne.
Pojechałem z moim dyrektorem i ekipą montażową ( temat duży , kolory,rolety itp) na montaż do .....
Po pracy klientka pyta czy płatność gotówką czy w naturze ( jak w naturze to dla wszystkich zawoła koleżanki)
Mój dyrektor odpowiada ,że za okna w gotówce co do montażu to chłopaki zdecydują sami.Jak myślicie ? Montażyści cześć zapłaty wzieli w gotówce, a część w "naturze". W firmie oczywiście było dużo komentarzy, ale bomba wybuchła kiedy pani zadzwoniła z reklamacją, że jedno okno nie tak działa.Chętni do wyjazdu na reklamacje byli ........wszyscy. :D
Nawiasem mówiąc ten hm.....obiekt istnieje do dzisiaj.a było to 10 lat temu

WojtkoJ
Małomówny
Małomówny
Posty: 69
Rejestracja: pt mar 06, 2009 11:35 am

Re: Troche usmiechu

Post autor: WojtkoJ » sob mar 14, 2009 12:42 pm

jeszcze z czasów jak pracowałem na produkcji, stanowisko szklenia i zupełnie nowy człowiek na szkoleniu. Zaszkliliśmy FIXa i mówimy do niego żeby skoczył do magazynu po klamkę do FIXa. Chłopina pobiegł, z magazynu odesłali go do kierownika produkcji, kierownik zrozumiał żart dał mu zwykłą kalmkę, chłopina wrócił i jakieś 5 minut zastanawiał się jak te okno otworzyć :).

sir_hill_martin
Małomówny
Małomówny
Posty: 61
Rejestracja: sob sty 24, 2009 10:02 am
Lokalizacja: Polska południowa

Re: Troche usmiechu

Post autor: sir_hill_martin » sob mar 14, 2009 2:43 pm

rok 2003-2004,,,reklamacja z typu dziwnych, starsza Pani, blokowisko, typ urodzona wielkomieszczanka, elokwentna, pismienna:),,,,dzwoni do biura, ze w oknie jej cos chrobocze,, pierwszy wyjazd,,,okno sprawdzone nie ma szans zeby cos "chrobotało":)okucie ok, protokół podpisany,,,tydzien, telefon znow,,,no to tak sie juz nie bawimy, pisemnie prosimy,,,przyszlo poleconym,,,odpisane, znow wizyta, znow nic, straszymy, ze nastepnym razem obciazymy kosztami za nieuzasadnione wzywanie,,,wyobrazcie sobie, ze sprawa toczyla sie z rok a chodzilo starszej Pani o to, ze cytuje z pism: " ....najprawdopodobniej w profilu okna jest zamkniety swierszcz" i robi halas i kobieta nie moze spac,,,, nastepna sprawa, ze tak pisala, iz odwiedzil ja jeszcze i miala pisma od: producenta okien, profilu, rzecznika konsumenta, rzeczoznawcy i co ciekawe,,,,udalo jej sie rowniez zmusic do ogledzin producenta szyb :):):),,,,,crazy total :),,, o pomniejszych debilnych reklamacjach to mi sie juz nie chce pisac, ta jest najlepsza :)

Awatar użytkownika
perfektaokna
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 347
Rejestracja: pt paź 17, 2008 3:28 pm
Kontaktowanie:

Re: Troche usmiechu

Post autor: perfektaokna » sob mar 14, 2009 3:31 pm

ap ropo owadów w oknach to zdarzył mi się już komar w antisolu nie widoczny prawie w ogóle i płaski jak żyletka oraz znam przypadek muchy na która była zatopiona w szybie nikt tego nie zauważył dopiero klient się skapnął gdzieś nawet jest w sieci zdjęcie z tej reklamacji
Najszybszą metodą podwojenia pieniędzy jest złożenie ich na pół i umieszczenie w tylnej kieszeni spodni. :)

pobo1
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 5
Rejestracja: wt lip 08, 2008 4:00 pm

Re: Troche usmiechu

Post autor: pobo1 » wt mar 17, 2009 3:02 pm

Przyszedł raz do mnie klient po wycenę okien na całe mieszkanie. Cena padła, wizytówkę dostał i wrócił po kilku dniach.
przypomniał się, że był nie dawno i jest zdecydowany na wymianę. Umówiliśmy się na pomiar wieczorem i wyszedł. Wrócił po 10 minutach mówiąc, że zaparkował w niedozwolonym miejscu tuz za rogiem i starżnicy miejscy się doczepili do niego a on nie ma przy sobie ani portfela ani dokumentów i pyta czy nie mógłbym mu pożyczyc 50,- zł. żeby dać im , a jak przyjadę na pomiar to mi odda wieczorem. Oki, dałem mu te 50,-. Wieczorem pojechałem na pomiar pod wskazany adres. Otworzyła Pani. Mówię, że byłem umówiony na pomiar okien z mężem.....
- Jakich okien?..
- No podobno chcą Państwo okna wymienić...?
- Proszę pana to jakaś pomyłka, okna wymieniliśmy 2 tygodnie temu, a męża nie ma, bo wyjechał 10 dni temu do Niemiec.

więc naciągacz nie mógł być mężem tej Pani, o dziwo znał imię, nazwisko, adres, a nawet nr telefonu do tych ludzi
I tak się dałem naciąć na 50,-:):)

solidnafirma38
Ekspert
Ekspert
Posty: 289
Rejestracja: wt lut 05, 2008 10:08 am
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontaktowanie:

Re: Troche usmiechu

Post autor: solidnafirma38 » śr mar 18, 2009 9:37 am

Często wpadają do biura kliniec krzyczący od drzwi Proszę Państwa potrzebujemy okno dobre i tanie …:), na co z reguły słyszą odpowiedź …., O ile dobrze zrozumiałem potrzebują Państwo dwa okna jedno dobre drugie tanie ….. Potem cena zaczyna odchodzić w zapomnienia i rozmawiamy o konkretnych rozwiązaniach

gjasinski
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 22
Rejestracja: śr lip 07, 2004 11:17 am
Lokalizacja: Grudziądz

Re: Troche usmiechu

Post autor: gjasinski » wt kwie 07, 2009 2:01 pm

A oto moje przeboje.
Robiliśmy pomiary okien dla spółdzielni mieszkaniowej. Rozstrzał adresów straszny i bieganina od bloku bloku.
Pierwsza klientka rozwaliła nas swoim „dzwonkiem do drzwi” stoimy przed drzwiami na wizytówce nazwisko „KNAK” obok dzwonka strzałka i dopisek „KNAKOWY DZWONEK”. Mieliśmy taki ubaw ,że lejemy ze śmiechu i do końca nie widomo z czego kumpel się śmieje ja z niego …..babulinka otwiera drzwi a tam dwóch gości zwija się ze śmiech trwało to chyba parę minut zanim się uspokoiło. Do dzisiaj mam z tego ubaw jak sobie przypomnę.
A drugi motyw był jeszcze lepszy.
Też pomiary dla MPGM czwarte Pietro ostatnia klatka w „mrówkowcu” naginamy do góry otwiera stara babulinka zrobiliśmy pomiary i pytamy się o nr Tel. aby powiadomić kiedy będzie montaż. Babcia zaczyna szukać karteczki ze swoim nr stacjonarnym. Szuka i szuka więc zostawiliśmy jej nasz numer do biura i lecimy dalej. Wychodzimy z klatki a babcia woła przez okienko ze już sobie przypomniała więc mówię do kumpla to idź i się dowiedz bo i tak babci prawie nie było słychać z 4 piętra jak woła. Kolega poszedł czekam i czekam nie wraca i nie wraca. Mija jakieś 15 minut i wychodzi z klatki kula się prawie ze śmiechu i mówi że babcia zapomniała zanim dotarł na 4 piętro ))))

Odpowiedz

Wróć do „Branżowe Forum Dyskusyjne (broń pozostawiamy w szatni)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 32 gości