Menadżerowie od EXCEL-a

solidnafirma38
Ekspert
Ekspert
Posty: 289
Rejestracja: wt lut 05, 2008 10:08 am
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontaktowanie:

Menadżerowie od EXCEL-a

Post autor: solidnafirma38 » pn mar 16, 2009 6:26 pm

Tak się ostatnio zacząłem przyglądać kadrze zarządzającej w dużych firmach .
I co o nich można powiedzieć
Młodzi
Dwa języki obce
I opanowany pakiet MS Office
Wiedza czysto teoretyczna bo im tatuś zafundował niby to dobrą szkołę
I tyle………
Zero pojęcia o prawdziwej pracy , i mniej niże zero doświadczenia zawodowego ,ale za to jaka szkoła ….;)
Chłopaczki bez laptopa nie potrafią nic zrobić , decyzję podejmują w zależności od tego jak kreska im się na wykresie pokaże , jak czerwona to ogon pod siebie i siedzą cicho , jak zielona to tną ceny żeby być lepszym o d konkurencji , a nie robią się lepsi tylko tańsi.
W dzisiejszych czasach nikt już nie robi interesów prze podanie ręki , i dzięki intuicyjnym decyzją , rozmowie z ludźmi , przy użyciu własnego dużego doświadczenia zawodowego, a ponadto potrafi analizować dane sam! zapisane na zwykłej kartce papieru, nie wysługując się kolesiami w celu wklepania danych do komputera a następnie oczekując na to jaki słupek się pokaże czerwony czy zielony . Taki menadżer jest pewien że ma program komputerowy potężne narzędzie w ręce dzięki któremu jego firma zdobędzie przewagę rynkową ! Z mojego punktu widzenia nie ma nic , a właściwie ma coś w rodzaju dopalacza co prowadzi do totalnego ogłupienia i robi sito z mózgu ! traktują to narzędzie nie jako pomoc lecz jako wyrocznię , podobnie jak kierowcy samochodów wierzący ślepo nawigacji satelitarnej , w miejscy gdzie powinna być autostrada wpadają do jeziora. Według mnie tak samo pójdą na dno EXCEL-owi menadżerowie razem z ich firmami ! Najlepszy przykład jest teraz na giełdzie , wychodzi taki gostek i mówi na podstawie analizy technicznej , WIG 20 pójdzie w górę przynajmniej o 4,37 % , bo mu się w laptopie zielony słupek zapalił  a co się dzieje naprawdę indeks wali w dół o 7,38% i pokonuje kolejną granicę !
Powiem wam jeszcze jedno skąd się ci inwalidzi wzięli! Tak inwalidzi bo laptop to proteza ich mózgu !
Właściciele firm zamiast podejść do rekrutacji po ludzku , poświęcić trochę czasu na rozmowę z kandydatem jak z człowiekiem , popatrzeniu na jego facjatę i posłuchaniu jego gadki , co robią ? Zlecają to firmie rekrutacyjnej która wzywa gościa daje mu do wypełnienia głupie testy, potem wklepuje je do komputera i znowu to samo jak jest czerwona kreska to papiery do kosza , a jak jest zielona to papiery do firmy razem rachunkiem wysokości 25.000.00 zł . No cóż jaka rekrutacja taki efekt! Jednak czego można się spodziewać po kimś kto w taki sam sposób został wybrany .

Teraz tak tytułem podsumowania mamy kryzys bo EXCEL nie wydala, a nadchodzą czasy dla dobrych menadżerów i handlowców , uczciwych z doświadczeniem i naturalną intuicją u których słowo jest droższe od pieniędzy i mają odwagę wysłać ofertę faksem napisaną odręcznie , ale po 15 min od rozmowy co jest ważne dla wszystkich , wszystkich nie po trzech dniach bo trzeba był najpierw obrobić tekst, a potem jeszcze wkleić kolorowe słupki tak dla pewności żeby ten drugi załapał ;)

Mam nadzieję że przynajmniej parę osób wie o czym mówię ! A paru tych od EXCEL-a zastanowi się nad sobą i zrobili krok we właściwym kierunku :twisted:

oknoAD


Awatar użytkownika
CICHY
Małomówny
Małomówny
Posty: 84
Rejestracja: pn mar 10, 2003 11:06 pm

Re: Menadżerowie od EXCEL-a

Post autor: CICHY » pn mar 16, 2009 8:37 pm

Cóż ,sam korzystam z lapa. Po tym poście powinienem poczuć się głupio a tak nie jest.Czasy jakie nadeszły to czasy czystki .Przetrwają ci, którzy umiejętnie wykorzystają narzędzia.
A najważniejsze z nich to zwoje mózgowe,intuicja, słowność .
Mam nadzieję ,że wrócą czasy kiedy " słowo ważniejsze od pieniędzy".
Zgadzam się , cyferki to nie wszystko, nie można ludzi ,ich aspiracji, sukcesów i porażek zamieniać na słupki.
Zawsze mnie to wku....ło i mam nadzieję ,że to co się ostatnio dzieje oczyści świat z takich mądrali,bo to co mamy to efekt właśnie ich działania.Branża okienna również tego potrzebuje.

Greenhorn
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 10
Rejestracja: śr wrz 03, 2008 8:32 am

Re: Menadżerowie od EXCEL-a

Post autor: Greenhorn » wt mar 17, 2009 7:52 am

Excel daje często dość złudne wrażenie, iż świat znajduje się pod kontrolą. Jeśli tu będzie dwa, to tam będzie cztery. Tyle, że czasami ta dwójka z żadne skarby nie chce wskoczyć na swoje miejsce :)

Wiem coś o tym, bo sam zrobiłem szkołę (i śmigam po Excelu jak mało kto :) ), później harowałem jak wół przez kilka lat, następnie byłem czas jakiś tym managerem, a później… zacząłem się uczyć po raz wtóry. Dziś współpracuję z pewną firmą, która doradza innym, a okienny biznes w który zaangażowałem się kilka miesięcy temu traktuję jako test ogniowy moich umiejętności.
Zeszło mi jednak kilkanaście lat na to, by naprawdę zrozumieć rzeczy, których uczyli mnie jako gołowąsa mimo, że już wtedy wydawało mi się iż je rozumiem.. Ale też wiem dziś, że wciąż trzeba się uczyć, uczyć i jeszcze raz uczyć.

Istnieje obok nas ocean wiedzy. Cholernie przydatnej wiedzy. A jednak nagminnie widzę takich, którzy ten fakt ignorują. Pół biedy, jeśli choć zdają sobie sprawę z tego, że mogą czegoś nie wiedzieć. Tacy pewnie w końcu tej wiedzy poszukają jeśli stworzą sobie po temu warunki i znajdą czas. Gorzej z tymi, którzy wiedzą niewiele, prawie nic, zaś wydaje im się, że wiedzą wszystko.

Jednak żeby nie było tak prosto, to okazuje się, że świat jest cholernie przewrotny i pełen paradoksów. Masz pewnie Solidny jakieś doświadczenia z giełdą. Wiesz, że tam każda prawda może być równie dobrze antyprawdą. Sam też mam za sobą kilka lat takich doświadczeń. Zacząłem regularnie zarabiać dopiero gdy spokorniałem i sięgnąłem po najprostsze sposoby.
Podobnie jest z wiedzą w biznesie. Trzeba przebrnąć przez kupę skomplikowanych teorii by dotrzeć do kilku dość prostych prawd. Jednak to „brnięcie” jest niezbędne. Ono daje czas. Brniesz, brniesz i nagle po kilku, kilkunastu latach czujesz, żeś to złapał. Masz ochotę wrzasnąć Eureka! Od tej chwili już zawsze będziesz działał w pewien określony sposób, który jest kompilacją wiedzy i doświadczenia.

Ja z tym Eureka mam często kłopot. Przygotowujemy materiały dla klienta. Wiemy dokładnie co go boli, ponieważ spędziliśmy tysiące godzin analizując podobne przypadki, w tym wiele przeżytych na własnej skórze. Mówimy mu o tym… i mamy tylko niewielką nadzieję, że uda nam się sprawić, że zakrzyknie Eureka! Najczęściej bywa tak, że człek zachowa się jak nałogowy palacz. Wszystko zrozumie. Sam proces nie będzie miał dla niego tajemnic. Ale palenia nie rzuci. Na Eureka przyjdzie czas dopiero za kilka lat, jeśli wcześniej nie dostanie raka i nie zejdzie.
Tacy już jesteśmy. Chyba wszyscy, a przynajmniej spora większość z nas. Dlatego nie można przerywać nauki, bo nie wystarczy dziś zrozumieć. Trzeba zrozumieć i pokornie uczyć się dalej, cierpliwie czekając na swoje Eureka!

Pozdro

adjj
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 175
Rejestracja: śr kwie 25, 2007 1:32 pm
Lokalizacja: Polska

Re: Menadżerowie od EXCEL-a

Post autor: adjj » wt mar 17, 2009 12:13 pm

"Greenhorn", to zwodniczy nick, zupełnie jak w literackim pierwowzorze K.Maya. Dobry tekst o świcie. Oczywisty dowód na "kompilację wiedzy i doświadczenia". Jestem pod wrażeniem. :)

Pozdrawiam

Bartłomiej Zegadło
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 681
Rejestracja: czw sty 31, 2008 11:57 am
Lokalizacja: Suchedniów
Kontaktowanie:

Re: Menadżerowie od EXCEL-a

Post autor: Bartłomiej Zegadło » wt mar 17, 2009 1:21 pm

Ja nie będę się rozpisywał, ale powiem krótko, co mnie boli w biznesie. Młodzi menagerowie, dyrektorzy, nowobogaccy - mam z nimi często do czynienia - mają te szkoły, fakultety i laptopy. I, co z tego. Zatracili, poprzez wpajany im od lat pęd do osięgniecia sukcesu, podstawowe zasady współżycia międzyludzkiego. Wyścig szczurów zrobił z nich egoistów, nie widzacych nic poza własnym pępkiem. Po trupach, aby w przód. Nie lubie z nimi pracować, wolę ze starszymi ze starej kadry. Słowo mówione. Dla młodych nie ma żadnej wartości. Mówią jedno, a potem piszą co innego. Potem, w żywe oczy, wypierają sie swoich słów. Są typowym wytworem XXI w. Zero honoru, uczciwości - cyfry i maksymalne korzyści dla siebie. Dla nich nie ma partnera w biznesie, każdego trzeba wykorzystać, bo on jest gorszy.
I stąd ten kryzys. Liczyły się słupki, puste obietnice, żeby klient tylko dał kasę. Kasa zniknęła, cały świat runął. Miliony ludzi jest bez pracy, bo uwierzyli ich słupkom, ale ich to nie wzrusza, bo wypłacili sobie premie zależne od wysokości tych słupków.
Gdyby było więcej zaufania i uczciwości w tym postępowaniu. Współpracy, a nie wykorzystywania.
Ale to chyba pobożne życzenia.

WojtkoJ
Małomówny
Małomówny
Posty: 69
Rejestracja: pt mar 06, 2009 11:35 am

Re: Menadżerowie od EXCEL-a

Post autor: WojtkoJ » wt mar 17, 2009 1:37 pm

ja bym tylko prosił aby nie uogólniać i nie wrzucać wszystkich do jednego worka :) To, że ktoś jest młody nie znaczy, że jest zły.
Skorzystam z tematu i zapytam bardziej doświadczonych kolegów. Czy ktoś młody, bez oszałamiającego wykształcenia ale z dużym zapałem, masą pomysłów chęcią nauki i głową na karku ma szansę na karierę u kogoś w firmie??

oknoAD


Bartłomiej Zegadło
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 681
Rejestracja: czw sty 31, 2008 11:57 am
Lokalizacja: Suchedniów
Kontaktowanie:

Re: Menadżerowie od EXCEL-a

Post autor: Bartłomiej Zegadło » wt mar 17, 2009 1:58 pm

U mnie na pewno. Moja kadra pracowników na produkcji, są to ludzie (100% załogi), którzy uczyli sie tajników produkcji okien w mojej firmie. Pracują, niektórzy, od 9 lat i jakoś nie szukają pracy gdzie indziej. Kierownika produkcji, inżyniera mecanika z wykształcenia, osobiście zapoznawałem z technologią produkcji. Nie chcę innego, a patrząc na jego poczynania i słuchajac tego co mówi, on tez nie chce zmian. Tak jest git.
Za uogólnienia przepraszam. Był to tylko ogólny rys "nowego" ładu społecznego jaki rysuje mi sie po analizie postepowania większości biznesmenów.

gapowicz
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 7
Rejestracja: pn mar 09, 2009 1:53 pm

Re: Menadżerowie od EXCEL-a

Post autor: gapowicz » wt mar 17, 2009 2:39 pm

oj znam jedna firme , ktora wlasnie bazuje na takiej osobie zarzadzajacej,dyrekcja tworzy chore tabelki a szaraki musza je wypelniac -najlepsze jest to ze nie maja czasu na sprzedaz ,wiec jest ich coraz wiecej ale do wypelniania tabelek :lol:

Bartłomiej Zegadło
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 681
Rejestracja: czw sty 31, 2008 11:57 am
Lokalizacja: Suchedniów
Kontaktowanie:

Re: Menadżerowie od EXCEL-a

Post autor: Bartłomiej Zegadło » wt mar 17, 2009 4:06 pm

Mam wprowadzoną ZKP i moi tez muszą wypełniać te chore tabelki, kleić etykietki, obladać okna. Ale co na to poradzić, tak ma być. Tyle, że do tego nie potrzeba jak raz stada ludzi.
Pozdro

gapowicz
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 7
Rejestracja: pn mar 09, 2009 1:53 pm

Re: Menadżerowie od EXCEL-a

Post autor: gapowicz » wt mar 17, 2009 6:50 pm

tylko problem tkwi ze wypelnianie koluminek nie dotyczy ZKP :mrgreen:

solidnafirma38
Ekspert
Ekspert
Posty: 289
Rejestracja: wt lut 05, 2008 10:08 am
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontaktowanie:

Re: Menadżerowie od EXCEL-a

Post autor: solidnafirma38 » śr mar 18, 2009 8:38 am

gapowicz pisze:oj znam jedna firme , ktora wlasnie bazuje na takiej osobie zarzadzajacej,dyrekcja tworzy chore tabelki a szaraki musza je wypelniac -najlepsze jest to ze nie maja czasu na sprzedaz ,wiec jest ich coraz wiecej ale do wypelniania tabelek :lol:
Nie wiem jak to firma , ale to już wygląda na całkowitą masakrę! Excelowca wysłano na trening MBA gdzie wbito mu do głowy że jest najlepszy na Świecie , do laptopa parę narzędzi do robienia wykresów ;), i w wielkiej tajemnicy zdradzono parę chwytów na manipulowanie ludźmi !!! Z takim podejściem facet ma efekt taki.
myśli że dzięki tekścikom które wygłasza (tym z kursu), manipuluje ludźmi, a to tylko ludzie w obawie o pracę udają że robią to co jemu się wydaje że im kazał :)
Dane w raportach są zafałszowane , gdyż ludzie lubią spokój i piszą to co facet chce zobaczyć! A faktycznie wszystko leży !
Tu moja opinia jest taka bez faktycznego autorytetu facet dalej będzie się pogrążał i żył w własnym wyimaginowanym świecie :) w którym wszystko jest OK.

PS . Dobrzy handlowcy to cwaniaki z wyobraźnią , a ich celem nie jest dbanie o dobro firmy , tylko zarabiania kasy ! Dobry menadżer musi być większym cwaniakiem od handlowca, a wtedy wyciśnie z niego sprzedaż i da mu za to kasę ! Excelowiec wyciśnie z handlowca tabelkę :) a jak go zatrudnia to też mu da za to kasę ! Jako przykład polecam film CK dezerterzy . Ci co go widzieli to wiedzą o czym mówię :)

Odpowiedz

Wróć do „Branżowe Forum Dyskusyjne (broń pozostawiamy w szatni)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 25 gości