Kto za to odpowiada?

Kuba N.
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 1236
Rejestracja: ndz cze 17, 2007 9:36 pm
Lokalizacja: Piotrków T.

Kto za to odpowiada?

Post autor: Kuba N. » sob kwie 18, 2009 12:13 pm

Witam. Moje pytanie kieruję do ludzi z branży.
Panowie istnieje moda na wykonywanie drzwi balkonowych z PCV dwu lub jednoskrzydłowych wykonanych bez poprzeczki. A problem z nimi pojawia sie po jakims czasie problem tzn poprzez manipulowaie klamka po czasie odksztalcaja sie pionowe elementy skrzydla-robia sie lukowe i drzwi zaczynaja srodkiem na wysokosci klamki obcierac a jak by byla poprzeczka ktora trzyma te piony byloby OK.
PYTANIE - Kto za to odpowiada.
- Czy na etapie produkcyjnym w takich balkonach nie powinna byc sklejana szyba ze skrzydlem ma wysokosci klamki. I nie mowie to o producentach oszczedajacych na wzmocnieniu.
- Jaki specyfik lub co stosowac do sklejania tych elementow - Co dostepnego na rynku klei PCV ze szklem.
- Kto za to odpowiada jak klient reklamuje - PRODUCENT czy DEALER i kto z nich powinien to poprawic.
- Czy reklamacji podlega klamka jak klient ja polamie poprzez domykanie lub sie ona rozleci wewnetrznie - nie urwie z premedytacja.
- Czy pekniecie szkla podlega gwarancji.
- Kto odpowiada za smarowanie okuc.
- Kto odpowiada za regulacje okuc.
- Co w okresie gwarancyjnym powinno wykonywac sie odplatnie a co nie.
Prosze o opinie.
POZDRAWIAM.

oknoAD


Awatar użytkownika
Magic353
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 443
Rejestracja: wt lut 24, 2009 3:31 pm

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: Magic353 » sob kwie 18, 2009 1:30 pm

Zależy jak szerokie skrzydło bądź skrzydła zostaną wykonane,prywatnie w domu mam zamontowane drzwi balkonowe na ruchomym słupku bez przewiązek(130x205) i odpukać nic się nie dzieję. Jeżeli już koniecznie potrzebujesz skleić PCV z szybą proponuję popatrzeć na kleje Ceresit/Henkel nie są najtańsze ale warte wydanych pieniędzy. Co do poprawek,to najczęściej dealer to wykonuje a jak rozlicza się z dostawcą to wewnętrzne sprawy między nimi.Dalej idąc,klamka jak montuję to nie spotkałem się z przypadkiem że sama się rozleciała,odp.sama w sobie. A regulacje i smarowanie to kwestia wewnętrznej polityki firmy w tym zakresie,osobiście przerzuciłem ten problem na swoje barki i przez okres gwarancyjny co roku chcę odwiedzać klienta i zrobić przegląd zamontowanej i sprzedanej przez siebie stolarki(taki mały bonusik dla klienta). Co odpłatnie,odp.też sama w sobie,wszystkie uszkodzenia mechaniczne spowodowane przez klienta lub czynniki inne.Np.uszkodzenie mechaniczne szyby lub profila przez działanie natury lub inne osoby(chyba że dom jest ubezpieczony)
Pozdrawiam serdecznie.
Wszystko jest względne i zależy od punktu widzenia i siedzenia.

WojtkoJ
Małomówny
Małomówny
Posty: 69
Rejestracja: pt mar 06, 2009 11:35 am

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: WojtkoJ » sob kwie 18, 2009 4:53 pm

Z tym smarowaniem mnie rozwaliłeś :) Mega dobry pomysł, co prawda trzeba mieć to wliczone w koszta ale u klienta masz reklamę murowaną. Szczerze nie spotkałem się jeszcze z taką polityką :) Z drugiej strony jeżeli okres gwarancyjny trwa 5 lat to w tym czasie naprawdę dużo okien zostaje zamontowanych. Dużo czasu tracisz na takie przeglądy??

turkuc
Małomówny
Małomówny
Posty: 75
Rejestracja: śr wrz 20, 2006 1:31 pm
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: turkuc » sob kwie 18, 2009 5:00 pm

ile okien sprzedajesz rocznie bo nawet jesli masz sredniej wielkosci biuro (chodzio o ilosc stolarki) to masz kupe roboty z tym smarowaniem i regulacje podziwiam :D

krzysztofp
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 118
Rejestracja: sob lis 15, 2008 5:38 pm

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: krzysztofp » sob kwie 18, 2009 5:05 pm

Dobry profil i właściwe wzmocnienie, stosowanie przy większych wymiarach pośredniego skrzydła, dobre okucie z blokadą błędnego położenia klamki, pzrzestrzeganie wytycznych szklenia (nie tylko ciężar szkła szkła, a przede wszystkim prawidłowe rozmieszczenie mostków i podkładek) powinno gwarantować bezproblemowe funkcjonowanie takich okien.
Klamki. No cóż. Nie dać się zwariować. To musi być kompromis między ceną a jakością. Zapomnij o klamkach za złotówkę.
Dobra rada Magic 353. Taki "gratisowy", bo przecież wliczony w cenę sprzedaży (lub traktowany jako inwestycja) serwis podnosi naszą wiarygodność, a przy okazji można zdobyć kolejnych klientów z polecenia.
Takie mamy prawo, że sprzedając okno powinieneś dołączyć do niego instrukcję montażu (wbudowania) oraz instrukcję obsługi i konserwacji. Tu przydają się karty katalogowe
producenta okuć. Tam poza instrukcją regulacji i konserwacji zawarto zapis, że "zaleca się przeprowadzenie regulacji i konserwacji przez wyspecjalizowany serwis".
Pozostaje zatem tylko stworzyć krótki cennik z następującymi pozycjami:
- dojazd
- czas pracy (lub np. regulacja 1 szt. skrzydła, regulacja z konserwacją 1 szt. skrzydła)
- minimalna cena za usługę.
Gwarancja na szyby to osobny temat. Ale krótko i na temat. Pęknięcie szyby. Nic nie dzieje się bez powodu. Jeżeli chcesz być fair wobec klienta powinienieś ustalić przyczynę.
Większość pewnie znasz. Błędy produkcyjne to min. brak weryfikacji stanu zespolenia przed zaszkleniem (np. muszla) czy przesunięta podkładka lub zbyt długi wkręt. Tu nie powinno być dyskusji i koszt wymiany powinien być po Twojej stronie. Uszkodzenia mechaniczne mogą powstać podczas transportu, montażu jak i użytkowania okna. Jeżeli nie jesteś w stanie ustalić po czyjej stronie jest wina możesz proponować klientowi równy podział kosztów lub uzasadniajac brakiem stosownego wpisu w protokole odbioru przerzucić koszty na klienta. Jeżeli naprawdę poważnie traktujesz to co robisz i jest to dla Ciebie biznes na dłuższą metę to podaję inny przykład. Mój handlowiec sprzedając okna do prestiżowej willi, nie zwrócił uwagi na fakt, że jedno z okien umiejscowione jest w taki sposób, że pada na nie cień sąsiedniego budynku. W oknie tym zastosowaliśmy zwykłe
(w sensie nie hartowane) szklenie. To był błąd. Handlowiec powinien zaproponować klentowi zastosowanie w tym miejscu szyby hartowanej, oczywiście odpowiednio to argumentując. Gdyby klient pomimo tego zdecydował się na standardowe szklenie, powinien ponieść konsekwencje zdarzenia które później nastąpiło. W styczniu szyba w tym oknie pękła. Słoneczny dzień, niska temperatura i częściowe zacienienie spowodowały wystapienie zjawiska "klina" czy jak kto woli "noża termiicznego". Wymieniłem klientowi nieodpłatnie szybę na hartowaną. Potem, z jego polecenia zrobiłem kilka takich prestiżowych willi. Czego i Tobie życzę. Pozdrawiam.

POLAK MALY
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 3
Rejestracja: sob paź 11, 2008 2:57 pm

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: POLAK MALY » sob kwie 18, 2009 8:52 pm

Po 1 kazde okucie jest przesmarowane juz w firmie,ktora je produkuje i kazde okno wyprodukowane w jakiejkolwiek firmie jest nasmarowane uszczelki sa tez miekie i tluste wiec producent sprzedaje okno zakonserwowane wiec dlaczego ma odpowiadac za te rzeczy juz po montazu okna skoro od niego zeszlo nasmarowane klient sam powinien je konserwowac bynajmniej raz w roku (chyba ze jest leniwy to sorry)
po 2 jezeli chodzi o poprzeczki w balkonach jak ktos zamawia balkon na RS 2500 wysoki to wiadomo ze sie wygnie choc bys wstawil szyne kolejowa przy pomiarach tzeba troszke wyobrazni i poinformowac klienta co moze sie dziac po pewnym czasie z takim oknem a jak bedzie glupi i nie bedzie chcial poprzeczki to zrobic bez gwarancji na pismie i po klopocie niech sie potem martwi (kto to widzial szybe kleic do profila )profile pracuja przy zmianach temperatury
po 3 regulacja okuc ?? jaka regulacja jak jest dobrze zamontowane okno (pod warunkiem ze okno ma dobre wymiary czyli skrzydlo w stosunku do ramy)to nie ma mowy o jakiejs kolwiek regulacji
a jezeli chodzi o klamki to jak sie daje klamke za 1zl to bo sie zaluje na secustic to juz wiadomo kto powinien ja wymienic

oknoAD


krzysztofp
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 118
Rejestracja: sob lis 15, 2008 5:38 pm

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: krzysztofp » sob kwie 18, 2009 9:34 pm

POLAK MALY pisze:Po 1 kazde okucie jest przesmarowane juz w firmie,ktora je produkuje i kazde okno wyprodukowane w jakiejkolwiek firmie jest nasmarowane uszczelki sa tez miekie i tluste wiec producent sprzedaje okno zakonserwowane wiec dlaczego ma odpowiadac za te rzeczy juz po montazu okna skoro od niego zeszlo nasmarowane klient sam powinien je konserwowac bynajmniej raz w roku (chyba ze jest leniwy to sorry)
po 2 jezeli chodzi o poprzeczki w balkonach jak ktos zamawia balkon na RS 2500 wysoki to wiadomo ze sie wygnie choc bys wstawil szyne kolejowa przy pomiarach tzeba troszke wyobrazni i poinformowac klienta co moze sie dziac po pewnym czasie z takim oknem a jak bedzie glupi i nie bedzie chcial poprzeczki to zrobic bez gwarancji na pismie i po klopocie niech sie potem martwi (kto to widzial szybe kleic do profila )profile pracuja przy zmianach temperatury
po 3 regulacja okuc ?? jaka regulacja jak jest dobrze zamontowane okno (pod warunkiem ze okno ma dobre wymiary czyli skrzydlo w stosunku do ramy)to nie ma mowy o jakiejs kolwiek regulacji
a jezeli chodzi o klamki to jak sie daje klamke za 1zl to bo sie zaluje na secustic to juz wiadomo kto powinien ja wymienic
Pozwolę sobie na małą dygresję wobec treści postu.
Po pierwsze. Okucia jak i uszczelki pokryte są warstwą ochronną. Elementy trące są fabrycznie zaopatrzone w smar. Ale to nie jest reguła. Niejeden z nas pamięta
wejście na rynek okucia o nazwie łudząco podobnie brzmiącej do nazwy Winkhaus. Zacierały się nawet przed upływem miesiąca.
Po drugie. Bez gwarancji na piśmie i po kłopocie ? Spróbuj i traf na klienta który pójdzie z tym do prawnika. Gorąco polecam lekturę obowiązujacych aktów prawnych, a w szczególności tych które normują wprowadzenie do obrotu wyrobu budowlanego.
Po trzecie. Nawet najlepiej zrobione i zamontowane okno nie jest odporne na nazwijmy to, beztroskę klienta. Zdarza się, że szerokie skrzydło ciagnięte w dół za klamkę przez klienta który do tej pory eksploatował stare drewniane okna bez okuć obwiedniowych nie wytrzymuje próby czasu i wymaga regulacji. Co też w okresie gwarancji dla spokoju ducha radzę wykonać.
A poza tym wydaje mi się, że kolega nie widzi przyszłości w branży. Z takim podejściem do sprawy i klienta długiej kariery nie wróżę. Mimo wszystko - Pozdrawiam.

adjj
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 175
Rejestracja: śr kwie 25, 2007 1:32 pm
Lokalizacja: Polska

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: adjj » sob kwie 18, 2009 10:15 pm

Panie Krzysztofie, oczywiście, że można bez gwarancji. W tzw. sprzedaży konsumenckiej nie ma obowiązku udzielania gwarancji na sprzedany wyrób co wynika wprost z art.13 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej... .

Zakładając, że konsument ze sprzedawcą zawierają umowę, w której sprzedawca wprost informuje, że wyrób o takiej konstrukcji nie będzie odpowiadał oczekiwaniom dotyczącym towaru tego rodzaju, wtedy może zwolnić się także od odpowiedzialności z tytułu niezgodności wyrobu konsumpcyjnego z umową w trybie art 7 tejże ustawy. "Sprzedawca nie odpowiada za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową, gdy kupujący o tej niezgodności wiedział lub, oceniając rozsądnie, powinien był wiedzieć."

Słusznie Pan prawi o tym czytaniu przepisów Panie Krzysztofie, tylko akurat nie o takie w tym przypadku będzie szło. Bo co ma wspólnego sposób wprowadzania wyrobów do obrotu z gwarancją jakości ? Wprowadzenie do obrotu to zakres odpowiedzialności z tytułu dokonywania lub niedokonywania właściwej oceny zgodności wyrobu ze specyfikacją techniczną.

Lepiej się nie bać na zapas i nie straszyć wzajemnie bez potrzeby, a samo czytanie przepisów może mieć niewiele wspólnego z ich rozumieniem i praktycznym stosowaniem. Coś jakby Kamasutrę czytać w sanskrycie tylko, że tam są obrazki :D . Fajne.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Magic353
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 443
Rejestracja: wt lut 24, 2009 3:31 pm

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: Magic353 » ndz kwie 19, 2009 7:10 am

Powiem tak,już wcześniej zaznaczyłem w którymś poście że punkt handlowy prowadzę zaledwie 2.5 m-ca. Na dzień dzisiejszy to co oferuję jest deklaracją dla klienta a w przyszłym roku będzie faktem,ale jeżeli tendencja sprzedaży się utrzyma to trochę czasu na odwiedzanie klientów trzeba będzie poświęcić,a traktuję to jako inwestycję długofalową która pierwsze efekty przyniesie dopiero za 2 lata. Na dziś jedyną reklamą którą robię to solidny,fachowy montaż i zastosowanie systemu I3 w montażu.A cała polityka firmy jest efektem doświadczeń z montaży i chęcią sprzedawania jakości i okien i usług.A że jest to wkalkulowane w koszt okna i montażu to normalne,sorry ale Caritas-Polska nie jestem.
Bo prawda stara jak świat,dobry klient to zadowolony klient.
Wszystko jest względne i zależy od punktu widzenia i siedzenia.

krzysztofp
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 118
Rejestracja: sob lis 15, 2008 5:38 pm

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: krzysztofp » ndz kwie 19, 2009 4:05 pm

adjj pisze:Panie Krzysztofie, oczywiście, że można bez gwarancji. W tzw. sprzedaży konsumenckiej nie ma obowiązku udzielania gwarancji na sprzedany wyrób co wynika wprost z art.13 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej... .

Zakładając, że konsument ze sprzedawcą zawierają umowę, w której sprzedawca wprost informuje, że wyrób o takiej konstrukcji nie będzie odpowiadał oczekiwaniom dotyczącym towaru tego rodzaju, wtedy może zwolnić się także od odpowiedzialności z tytułu niezgodności wyrobu konsumpcyjnego z umową w trybie art 7 tejże ustawy. "Sprzedawca nie odpowiada za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową, gdy kupujący o tej niezgodności wiedział lub, oceniając rozsądnie, powinien był wiedzieć."

Słusznie Pan prawi o tym czytaniu przepisów Panie Krzysztofie, tylko akurat nie o takie w tym przypadku będzie szło. Bo co ma wspólnego sposób wprowadzania wyrobów do obrotu z gwarancją jakości ? Wprowadzenie do obrotu to zakres odpowiedzialności z tytułu dokonywania lub niedokonywania właściwej oceny zgodności wyrobu ze specyfikacją techniczną.

Lepiej się nie bać na zapas i nie straszyć wzajemnie bez potrzeby, a samo czytanie przepisów może mieć niewiele wspólnego z ich rozumieniem i praktycznym stosowaniem. Coś jakby Kamasutrę czytać w sanskrycie tylko, że tam są obrazki :D . Fajne.

Pozdrawiam
Przepraszam za zbyt wielkie jak widać skróty myślowe.
Wyjaśniam.
Wydawało mi się, że jak ktoś bierze się za handel, to Ustawa o sprzedaży konsumenckiej jest mu znana i dlatego jej nie przywołałem.
Dygresja o wprowadzaniu wyrobu do obrotu to reakcja na stwierdzenie, że można zrobić knota pod warunkiem, że klient się na to zgodzi.
Strachliwi jak widać to producenci nie są. Ja wolę bać się na zapas bo to pozwala mi w spokoju mnożyć moje pieniądze zamiast wydawać je na prawników.
Co do Kamasutry. ........ To chyba jednak nie to forum.

Pomyślności.

Bartłomiej Zegadło
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 682
Rejestracja: czw sty 31, 2008 11:57 am
Lokalizacja: Suchedniów
Kontaktowanie:

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: Bartłomiej Zegadło » wt kwie 21, 2009 1:48 pm

Nie będę pytał o wymiary drzwi balkonowych, bo to nie ma znaczenia. Zapewne sa wykonane ze zwykłego profilu okiennego (pewnie jeszcze economy, bo tani), a powinny być wykonane z, co najmniej, pośredniego, jak nie drzwiowego (przy bardzo dużych gabarytach)
z zastosowaniem wzmocnienia zamkniętego. U mnie w firmie klient jest zawsze informowany o możliwości wystapienia takich usterek podczas użytkowania okien. A za dobór profili odpowiada ten, kto kalkulował okno, czyli sprzedawca, a producent powinien zwrócić uwagę dealerowi, że takie cuda będą się działy. Poprawka, to wymiana skrzydeł na wykonne z prawidłowo dobranego profila z zastosowaniem odpowiedniego wzmocnienia (klejenie szyby do skrzydła, to jakaś herezja i brak profesjonalizmu - wklejanie szyby można wykonać w systemie do tego przeznaczonym, bo skrzydło jest inaczej skonstruowane - Aluplast ma coś takiego)
Proponuje kupować dobrej jakości aluminiowe klamki i problem łamanych klamek przez klientów skończy się jak za dotknięciem czarodziejskiej różczki (ta uwaga dotyczy wszystkich materiałów zastosowanych do produkji okien i ich wyposażenia)
Ja odpowiadam za pęknięcie szyb do czasu podpisania protokółu odbioru (skąd mam wiedzieć, co klient później z tymi oknami będzie wyczyniał)
Za smarowanie okuć odpowiada producent okuć (to wystarcza na pewno na czas gwarancji, potem to sprawa użytkownika, bo po to dostaje ode mnie instrukcje wraz z fakturą)
Jak okna sa dobrze wykonane i zaszklone, to po montażu w 99% przypadków nie trzeba ich regulować.
W okresie gwarancji nieodpłatnie wykonuje sie naprawy usterek wynikające z winy producenta (reszta odpłatnie)

Rada ostatnia: Kupować i montować dobrej jakości okna i takich postów nie będziemy musieli pisać.

I to by było na tyle.

Życze szybkiego uporania się z problemem.

Kuba N.
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 1236
Rejestracja: ndz cze 17, 2007 9:36 pm
Lokalizacja: Piotrków T.

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: Kuba N. » wt kwie 21, 2009 2:53 pm

To nie problem. To tylko takie pytanie wzięte z doświadczenia DEALERSKIEGO.
Co do kupowania i sprzedawania okien pod swoim szyldem to tylko okna od sprawdzonego dostawcy, co przestrzega technologji wykonania danych konstrukcji i nie oszczędza na materiałach.
POZDRAWIAM

WojtkoJ
Małomówny
Małomówny
Posty: 69
Rejestracja: pt mar 06, 2009 11:35 am

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: WojtkoJ » wt kwie 21, 2009 3:24 pm

pełne wzmocnienie, to nie używa go Pan w standardzie i zawsze??

Szerszel
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 580
Rejestracja: wt lut 14, 2006 1:11 pm
Lokalizacja: Poland

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: Szerszel » wt kwie 21, 2009 7:36 pm

Pamiętam klienta któremu na JEGO odpowiedzialność zrobiliśmy drzwi balkonowe ze słupkiem ruchomym wysokie na 2450 z ciężką szybą potrójną , szyba była wklejana było z tym trochę zachodu i przepychanki , fakt okno było białe ale bez przewiązki i niestety z zachodniej strony . Własnie mija 2 lata , zimą instalowaliśmy napęd do bramy , okno jest OK ,40 mm szeroki pakiet szybowy znakomicie usztywnia skrzydło , balkon domyka się jakby był z drewna , klamka Secustic trochę ciasno pracuje ale to zrozumiałe bo okucie WK1. Powiem Wam więcej , budynek z gatunku energooszczędnych choć inwestor dokonał kilku samowolnych modyfikacji ale okna zamontowane poza światłem otworu w i3 i jest OK. Można ?
Co do pękania szyb to jakoś nie zauważyłem by działo się to latem , przy dużych mrozach kilka wkładów pękło , nie problem to wytłumaczyć klientowi , co do regulacji to kupiłem karton kluczy imbusowych i dorzucam do torebki z dokumentami , gdy dzwoni nie gonię tylko każę poczytać instrukcje i do roboty , czasem klient tak pokręci że nie ma wyjścia , kasujemy za dojazd.

Kuba N.
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 1236
Rejestracja: ndz cze 17, 2007 9:36 pm
Lokalizacja: Piotrków T.

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: Kuba N. » pt kwie 24, 2009 7:47 pm

Najgorsze na tym forum jest to, że jak ktoś zada konkretne pytanie to niektórzy od razu go linczują swoimi wywodami lub mądrościami wyssanymi z palca. Akurat uwierzę, że wszyscy to produkują tak cudowne okna, że szok. A rzeczywistość jest zupełnie inna bo większość producentów ściemnia choć są wyjątki. Opinię tą opieram na doświadczeniu bo sprzedałem kilka lub kilkadziesiąt tysięcy okien itp. i montowałem je również osobiście przez ładnych parę lat.
Niektórzy z formułowiczów to nie potrafią rozróżnić pytania od stwierdzenia, więc lepiej niech nie piszą bo nie wiedzą co pisać.
Jak człowiek zada pytanie o przypadkach jakie się trafiają - i to pewnie wszystkim, to zaraz jakiś mądrala wyskakuje, że jak to, to nie wiesz, że powinno się stosować to czy tamto. To jest poprostu śmieszne bo pytanie nie dotyczyło tego co powinien stosować PRODUCENT.
Na dzień dzisiejszy i w odpowiedzi na sytłację na obecną na rynku to osobiście dostaję 3 a czasami 2 oferty tygodniowo od producentów okien włącznie z narożnikami okien jakie produkują, pytam ich o technologie jakimi się posługują, co stosują do produkcji (jaka stal - przekrój, grubość itp.). Czasami fatyguję się osobiścieaby zobaczyć produkcję, oglądam wykonanie finalne produktu czyli zgrzewy, frezy, wykonane otwory odwodnień, oglądam jak wyglądają naroża listew przyszybowych, no i okucie - czy ściemniają na nim czy nie. Ci co mnie oprowadzają zachwalając swoje wyroby pewnie w głowie myśli nie dają im spokoju i zadają sobie pytanie - Czy ten koleś to sie zna? Czy załapał moją bajerkę bo ja przecież kozak jestem w tym temacie? I co się okazuje. Okazuje się to, że większość z nich to ściemniacze i bajer jest tylko u nich opanowany, a sam produkt jak to mówią - odchudzony na maksa. TAKA JEST PRAWDA
Już, mi się odechciało jeździć po tych różnych fabrykach, bo narazie mam dostawców sprawdzonych i z nimi współpracuję.
Panowie odnoście się bezpośrednio do pytań, niech w Was duma nie rośnie jacy jesteście cudowni FILOZOFOWIE

Awatar użytkownika
KNMTG
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 894
Rejestracja: sob kwie 30, 2005 10:37 am
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: KNMTG » pt kwie 24, 2009 10:37 pm

ten kto realizuje regulacje Klientom za frico to dla mnie jest Św. Mikołaj - niestety ale nasza branża jest pełna takich "wigilijnych" gości :lol:
jawaryn :)

Awatar użytkownika
Magic353
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 443
Rejestracja: wt lut 24, 2009 3:31 pm

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: Magic353 » pt kwie 24, 2009 10:54 pm

KNMTG rozumiem że Św.Mikołaja przypiąłeś do mnie,a zadam proste pytanie,lepiej samemu podjechać i sprawdzić czy czekać aż cię klient wezwie w natłoku spraw a za spóźnienie zrąbie ci tyłek? A w drugą stronę klient za to płaci w cenie stolarki i należy być wobec niego w porządku. Ale to jest kwestia indywidualnego podejścia.Pozdrawiam.
Ps. Caritas-Polska i Święty Mikołaj to ja nie jestem.
Wszystko jest względne i zależy od punktu widzenia i siedzenia.

Bartłomiej Zegadło
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 682
Rejestracja: czw sty 31, 2008 11:57 am
Lokalizacja: Suchedniów
Kontaktowanie:

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: Bartłomiej Zegadło » pt kwie 24, 2009 10:59 pm

Kuba N., krytykujesz odchudzanie okien, a to właśnie twoja grupa, czyli sprzedawcy tychże wymuszają na producentach takie działania.
Ja nie odchudzam, wkładam w okno w standard co tylko można i może być klientowi przydatne. Maszyny mam porządne, bo linię CNC. Wykończenie okien, powiem może samolubnie, bardzo dobre (wszyscy obecni odbiorcy są zadowoleni). Terminy też mam do zaakceptowania.
I co z tego. Guzik wielki. Przy życiu export mnie trzyma, bo tam jeszcze ludzie docenią twoją pracę i starania i płacą za dobry produkt dobrą cenę. A u nas, co? Jedziesz do jednego, czy drugiego handlarza, pokazujesz, wyjaśniasz itd. G...no to kogo obchodzi. Cenę daj, to może łaskawie kupię. Zapraszam do zakładu do obejrzenia produkcji. A kogo to obchodzi, jak jedynym wymaganiem jest cena, bo ona niby cuda czyni.
Tak sobie czasem myślę żeby zacząć na jakimś tanim szjsie robić i olewać, co się z tym za trzy, czy cztery lata działo będzie, ale szkoda mi mojej dotychczasowej pracy. Co ja niby powiem obecnym klientom, że z jakiegoś g...na produkuję, co na każdym rogu w każdej pipiduwie jest w sprzedaży. To czym oni wyróżniać się będą, jak będą sprzedawać to samo, co wszyscy i łomotać się ceną, licytować o każdą
złotówkę - bo za rogiem to Panie 5 zyla na szt taniej, klient mu powie. A o eksporcie zapomnij, bo szajsu nikt tam nie kupi, a reklamacje tam kosztują 5 razy tyle co okno, bo nocleg i dojazd. A reklamacje na g...nym materiale, to rzecz pewna, jak to, że 2x2=4. Tak, że ten wariant u mnie odpada, bo byłby to największy bład w życiu (już kiedyś na Alu....e robiłem i drugi raz do tej rzeki nie wejdę, jak mówi przysławie)
Potanieć już nie mogę. Ale może uda mi się znaleźć paru takich normalnych, którym się trochę pogadać będzie chciało z klientem i sprzdadzą mój towar (a jest bardzo dobrze sprzedawalny, co widać po obecnych klientach - tak hurtowych jak i detalicznych).

Szkoda mi tylko tych klientów, którym ten cały ..... jest wciskany, bo to oni zapłacą za waszą - bo nie moją - pazerność.

Awatar użytkownika
Magic353
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 443
Rejestracja: wt lut 24, 2009 3:31 pm

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: Magic353 » pt kwie 24, 2009 11:22 pm

Panie Bartłomieju,proszę nie patrzeć na dusigroszów którzy cisną każdą złotówkę byle taniej kupić. Pan jesteś z wschodnich krańców a moje korzenie też i stara prawda mówi: tichsze jediesz,dalsze budiesz. Pozdrawiam z całym szacunkiem dla Pana starań i osiągnięć.
Wszystko jest względne i zależy od punktu widzenia i siedzenia.

Kuba N.
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 1236
Rejestracja: ndz cze 17, 2007 9:36 pm
Lokalizacja: Piotrków T.

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: Kuba N. » sob kwie 25, 2009 8:12 am

Panowie nie odnoście swoich wypowiedzi w moim kierunku, bo dusigroszem nie jestem, a klient to sam decyduje co kupuje oczywiście przy naszej pomocy bo najważniejszy jest klient indywidualny co rozsiewa opinię o nas. O producentach powiedziałem, że są wyjątki co dobre okna robią. Jak widać w moich postach handluję EUROCOLOREM, bo to są bobre i "wypasione" produkty, ale mam w ofercie tzw. tańsze wyroby. Jak Pan Bartłomiej powiedział, że export go trzyma to się z nim zgodzę i uwierzę w jego słowa. Ja na dzień dzisiejszy zaczynam się kręcić koło exportu zobaczę jak to będzie. A tańsze "odchudzone" wyroby mam w ofercie bo jest coś takiego jak PRZETARGI i ten produkt tylko się tam nadaje bo jest wyznacznik, że liczy się 100% ceny i tu nic nie poradzimy z tym głupim przepisem-wymogiem.
A taniochy jest coraz więcej bo właśnie rynek w POLSCE wymusza to na producentach - robią cenę kosztem wyposażenia i to jest prawda. Nie mają na dzień dzisiejszy roboty i robią różne promocje, dodatkowe bonusy itp., a inni wolą odchudzić iuż odchudzone okno i walczyć ceną szukając nowych odbiorców.
Co do maszyn to można je mieć najlepsze, ale bez odpowiedniej obsługi i zaangażowania ludźi, którzy nie mają podejścia do tego jak do prawdziwego rzemiosła to maszyna puki będzie ustawiona bedzie robić dobrze ale jak się w niej coś lekko rozreguluje i ten pracownik tego nie wychwyci to pujdzie taka seria okien, że usiąść i płakać. Tu muszę podkreślić, że nie tyczy się to Pana Panie Bartłomieju Z. to jest przykład.
POZDRAWIAM WYKONUJĄCYCH DOBRĄ ROBOTĘ

Bartłomiej Zegadło
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 682
Rejestracja: czw sty 31, 2008 11:57 am
Lokalizacja: Suchedniów
Kontaktowanie:

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: Bartłomiej Zegadło » pn kwie 27, 2009 7:44 am

Kuba N, nie biore nic do siebie, ale jesteś przysłowiowym potwierdzeniem wyjątków. polityke masz dobrą, sprzedawać dobre produkty. Tylko, po co pchasz się w te taniznę? Kiedyś zrobisz sobie tym krzywdę. Markę łatwo jest sobie popsuć, ale zdecydowanie trudniej naprawić (przeważnie jest to niemożliwe).
Powodzenia.

Awatar użytkownika
perfektaokna
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 347
Rejestracja: pt paź 17, 2008 3:28 pm
Kontaktowanie:

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: perfektaokna » wt maja 05, 2009 4:52 pm

Panowie powiem tak odchudzić to można teściową co by się w drzwi zmieściła, żonkę co by ładnie się reprezentowała wśród kumpli, brzuszek co by był ładny ALE NA BOGA NIE OKNA, tanie = beeeeee, W tamtym roku rozmawiałem ze znajomą z Słowacji i ona mi się pyta ile u nas w Polsce najtańsze i najdroższe okno waży chodziło jej konkretnie o m2, powiem szczerze zzieleniałem. Zatkało mnie. Bo ona twierdzi że im cięższe okno tym lepsze bo waga dla niej jest wyznacznikiem jakości.
Reasumując ciężkie musi się równać zaj...... przynajmniej wg jej opini.

Ps. Nadmierne odchudzanie grozi anoreksją :D
Najszybszą metodą podwojenia pieniędzy jest złożenie ich na pół i umieszczenie w tylnej kieszeni spodni. :)

czarny241
Małomówny
Małomówny
Posty: 50
Rejestracja: pt paź 10, 2008 12:25 pm

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: czarny241 » wt maja 05, 2009 7:05 pm

Kuba N. napisał:
[quote="Kuba N."]Najgorsze na tym forum jest to, że jak ktoś zada konkretne pytanie to niektórzy od razu go linczują swoimi wywodami lub mądrościami wyssanymi z palca. Akurat uwierzę, że wszyscy to produkują tak cudowne okna, że szok. A rzeczywistość jest zupełnie inna bo większość producentów ściemnia choć są wyjątki. Opinię tą opieram na doświadczeniu bo sprzedałem kilka lub kilkadziesiąt tysięcy okien itp. i montowałem je również osobiście przez ładnych parę lat.

Przepraszam za pytanie z innej bajki ale co rozumiesz w tym przypadku przez zwrot " itp" (czyli i tym podobnych)?
Mam rozumieć że sprzedałeś kilka tysięcy wyrobów podobnych do okien?
Wiem czepiam się ale zaintrygowało mnie to lekko

Awatar użytkownika
KNMTG
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 894
Rejestracja: sob kwie 30, 2005 10:37 am
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: KNMTG » wt maja 05, 2009 10:18 pm

walka z kiepskimi produktami jest w pewnym sensie walką z przysłowiowymi wiatrakami. Rynek w Polsce jest taki jaki jest i nie ma perspektyw na jego poprawę z wielu przyczyn a min. prawo mamy takie jakie mamy i dodatkowo instytucje odpowiedzialne za nadzór nad ładem i porządkiem w budowlance w zasadzie ograniczają się do reagowania w momencie wpłynięcia jakiejś skargi. Resume - ziewające urzędasy siedzą za biurkami i pierdzą w stołki do wiwatu :D
Dodatkowo i Klienci przyczyniają się poniekąd do tego szamba z powodu niskiej kultury technicznej a jeśli już czymś błyszczą to Muratorem pod pachą, którego swoisty bełkot jest dla nich autorytetem. Summa summarum wszystko to kończy się i tak na CCC.
Nikt z nas tej chorej sytuacji nie jest w stanie zmienić - możemy się co prawda na tym forum popisywać większym czy mniejszym idealizmem technicznym ale real to real.
Pocieszające jest w tym szaleństwie jedno - ten badziew będzie za niebawem do wymiany. I się kręcić będzie dalej koło fortuny :idea:
jawaryn :)

Bartłomiej Zegadło
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 682
Rejestracja: czw sty 31, 2008 11:57 am
Lokalizacja: Suchedniów
Kontaktowanie:

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: Bartłomiej Zegadło » śr maja 06, 2009 9:00 am

Ta kobitka ze Słowacji ma poniekąd rację. Cięższe okno, to:Grubsze ścianki zewnętrzne i wewnętrzne w profilach i zastosowana stal jest grubsza. To jest niezły tok rozumowania. Cawaniara niezła, qrde. :P

adjj
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 175
Rejestracja: śr kwie 25, 2007 1:32 pm
Lokalizacja: Polska

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: adjj » śr maja 06, 2009 1:14 pm

KNMTG to ciekawe spostrzeżenia, ale... piszesz tak : "...walka z kiepskimi produktami jest w pewnym sensie walką z przysłowiowymi wiatrakami. Rynek w Polsce jest taki jaki jest i nie ma perspektyw na jego poprawę z wielu przyczyn a min. prawo mamy takie jakie mamy i dodatkowo instytucje odpowiedzialne za nadzór nad ładem i porządkiem w budowlance w zasadzie ograniczają się do reagowania w momencie wpłynięcia jakiejś skargi. Resume - ziewające urzędasy siedzą za biurkami i pierdzą w stołki do wiwatu[/b]"

Sądzę, że to szczęście dla wielu producentów, że urzędasy robią to co robią w sposób w jaki to robią, bo inaczej 3/4 firm produkujących i sprzedających okna powinno być wyłączonych z ruchu od zaraz. No, a z tym prawem, to będzie raczej tak, że będzie na tyle skuteczne, na ile będzie znane i przestrzegane tylko z tego powodu, że obowiązuje. Bez przymusu i przez wszystkich.

Piszesz też tak: "[b]Dodatkowo i Klienci przyczyniają się poniekąd do tego szamba z powodu niskiej kultury technicznej a jeśli już czymś błyszczą to Muratorem pod pachą, którego swoisty bełkot jest dla nich autorytetem[/b]"

Nie od dziś wiadomo, że głównym źródłem wiedzy technicznej dla klientów są producenci oraz sprzedawcy okien i to co raczą oni wygadywać w "salonach sprzedaży" i pisać na swoich stronach internetowych. Uznać zatem trzeba, że zachowania rynkowe oraz poziom wiedzy technicznej klientów jest zwykłą wypadkową wiedzy technicznej osób kontaktujących się z klientami w imieniu sprzedawców i producentów oraz docierającego do klientów beznadziejnie kiepskiego pod względem technicznym i prawnym przekazu marketingowego od producentów i sprzedawców. I tyle.

Spytasz o dowody? No to proszę.

Dziś na stronie głównej Oknonetu pojawiła się informacja firmy Oknoplast "Poradnik budującego: Okna", w której ta znana firma podkreśla między innymi znaczenie "gwarancji jakości". Jako klient i konsument bardzo się ucieszyłem z tej porady. Zadałem sobie trud i zajrzałem do karty gwarancyjnej opublikowanej na stronie internetowej tej firmy i ... . Okazało się, że ta karta niczym się niestety nie różni od wielu jej podobnych mimo tego, że jak wynika z treści tej "porady" Oknoplast zatrudnia (i pewnie nieźle opłaca) "Menedżera ds. Jakości Usług".

Mnie jako konsumenta zainteresował głównie pkt. VI karty gwarancyjnej Oknoplastu, w którym ta firma określa moje obowiązki.

Według mnie pkt 2 jest zaprzeczeniem idei i funkcji udzielanej „gwarancji jakości”. Otrzymując gwarancję jakości nie mam obowiązku dokonywać żadnego odbioru, ale to oczywiście moje zdanie, choć możemy zapytać w tej sprawie UOKiK, dlaczego nie?

Według mnie pkt 4 jest umowną klauzulą niedozwoloną co znajduje potwierdzenie we wpisie nr 916 z dnia 2006-11-07 na liście klauzul niedozwolonych UOKiK.

Według mnie pkt 5 jest umowną klauzulą niedozwoloną co znajduje potwierdzenie we wpisie nr 47 z dnia 2003-06-30 na liście klauzul niedozwolonych UOKiK.

Nie będę kontynuował, bo to nie mnie płaci Oknoplast za czuwanie nad „jakością usług”, ale choćby w tym świetle zarzucanie klientom „niskiej kultury” technicznej i prawnej uważam za argument mocno naciągany i mocno nie fair. Było nie było znana firma pisze i radzi, a jednocześnie posługuje się według mnie mocno wątpliwym wzorcem umowy gwarancyjnej. Gdzie tu miejsce na budowanie kultury technicznej i prawnej? Liczy się kasa i tyle, a stare przysłowie mówi „Kto z kim przestaje, takim się staje”.

No i co też ważne, cen na wyroby nie ustalają klienci, a jak zatrudnia się do sprzedawania własnych wyrobów ludzi, którzy nie potrafią sobie poradzić z najprostszym i najczęściej powtarzanym przez klientów „zastrzeżeniem”, to przecież nie jest to winą nabywców.

Zgadzam się z Tobą w tym, że dobrze poinformowany klient, to dobry klient, bo wtedy cena staje się wypadkową wartości produktu i jakości, którą on niesie w sobie dla nabywcy. Najwyższy już czas, aby firmy rozpoczęły techniczne i prawne edukowanie finalnych odbiorców. Edukowanie, a nie zalewanie klientów mało ważnym, a często niepoważnym marketingowym bełkotem.

Tu się zgodzę z Tobą po raz drugi, bo mam takie samo przeczucie, że na rynku nic się nie zmieni, tylko przyczynę diagnozuję inaczej. Nie zmieni się, bo producenci i sprzedawcy wyłącznie mówią, że chcą zmian, ale nic nie robią, by realnie coś na rynku zmienić, a trudno oczekiwać, że robiąc ciągle to samo, w ten sam sposób, osiągnie się efekt inny niż dotychczasowy. Czyli żaden.


Z konsumenckim pozdrowieniem

Awatar użytkownika
KNMTG
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 894
Rejestracja: sob kwie 30, 2005 10:37 am
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: KNMTG » czw maja 07, 2009 12:35 am

patrząc bardziej precyzyjnie to Klient ma jednak wybór bowiem nie wszyscy produkują i sprzedają okna z tego samego profilu i w tym samym tylko pakiecie okuciowym a co za tym idzie i jakością czego rezultatem jest różnorodność cenowa stolarki otworowej. Z pewnościa sprzedawcy okien potrafią z wiekszym lub mniejszym skutkiem argumentować Klientom dlaczego ich cena jest wyższa od konkurencji za okno.
Jednak wybitnie polski Klient jest łasy na niskie ceny wbrew wspomnianym argumentom. jest to sygnał o tym, że Klient ma spory zasób indolencji realiów - pokusił bym sie nawet o stwierdzenie, że mamy doczynienia wręcz z chytrością Polaków.
W sumie to jest tak jak z samochodami - jeden patrzy na Dacie Logan jak na narzędzie , które ma służyć TYLKO do przemieszczania się z punktu A do punktu B a drugiemu to za mało i patrzy tylko na Mercedesy bowiem pragnie dodatkowych doznań podczas wspomnianego przemieszczania się :D
jawaryn :)

adjj
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 175
Rejestracja: śr kwie 25, 2007 1:32 pm
Lokalizacja: Polska

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: adjj » czw maja 07, 2009 11:00 am

KNMTG

Oczywiście, że Klient ma wybór, tylko przypomnij sobie co sam o klientach i ich świadomości napisałeś. Świadomość klientów ogranicza ich swobodę wyboru, a nikt na rynku okien nie jest poważnie zainteresowany budowaniem „świadomości technicznej klienta”. Szkoda, bo budowanie „świadomości technicznej”, to nic innego jak budowanie potrzeb klientów.

To co piszesz o profilach i pakietach okuciowych, to jest właśnie „dramat świadomości technicznej klienta” budowanej w dotychczasowy sposób przez producentów i sprzedawców.

Argumentowanie, że okno jest wysokiej jakości, bo użyto do jego produkcji takich to, a nie innych półproduktów, to najbardziej kiepska argumentacja handlowca jaką można sobie wyobrazić. Dla mnie to dno handlowego dna. Przecież klienci nie kupują luzem profili, okuć, uszczelek, szyb, a kupują okna. Całe gotowe okna!

Zatem prawidłowa argumentacja handlowa powinna odnosić się do wartości okna jako wyrobu, a wartość to nic innego jak „poziom luksusu” jaki ma w sobie wyrób, określony przez odniesienie do cech i właściwości innych analogicznych produktów na rynku. Cech i właściwości innych okien!!!

Produkt – Okno będzie dla każdego klienta tym bardziej wartościowe (luksusowe) im więcej cech i właściwości pożądanych przez klienta będzie mu obiecywało, a będzie tym lepszej jakości im bardziej te obietnice (cechy i właściwości) będą spełnione.

Taka jest logika sprzedaży okien „wysokiej jakości” i taki powinien być kierunek budowania „świadomości klientów”.

Moim zdaniem dla klienta przy wyborze okien zdecydowanie mniej ważne jest z jakich elementów składa się okno, a najistotniejsze jest jaki uzyskano efekt w wyniku poskładania do kupy takich a nie innych elementów okna. Inaczej bardziej liczą konkretne klasy i wartości właściwości gotowego okna jako wyrobu niż to z czego je zbudowano.

„Moje okna posiadają takie to a takie właściwości, dzięki którym kupując to okno otrzyma Pan panie kliencie takie to a takie korzyści. Chcąc otrzymać te korzyści pańska inwestycja w luksus wynosi zaledwie tyle to, a tyle. Oczywiście każdy klient, Pan także, może świadomie zrezygnować z korzyści, które niesie dla Pana mój produkt, ale proszę rozważyć czy taka rezygnacja będzie dla Pana, Pańskiej rodziny i komfortu jej mieszkania w tym domu pożądana i racjonalna. (Mercedes vs Logan)

Może nie dokładnie tymi słowy, ale w tym sensie.

I gdzie tu miejsce na głupoty o profilach, komorach, szybach, uszczelkach czy wzmocnieniach?

Pewnie, że handlowiec musi znać te elementy sprzedawanych okien tak jak elementarz, ale wykorzystywać jedynie w wypadku zgłoszenia przez klienta jakiegoś konkretnego „zastrzeżenia”.

Z konsumenckim pozdrowieniem

PS. Tak sobie pomyślałem, że może przekwalifikuję się z konsumenta na sprzedawcę albo coacha. Nie potrzebuje ktoś sprzedawcy okien albo coacha?! Poważne oferty proszę na PW. :D

ONYX2
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 121
Rejestracja: pn lis 05, 2007 11:01 am

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: ONYX2 » czw maja 07, 2009 6:12 pm

„Moje okna posiadają takie to a takie właściwości...."
w takim razie czym spowodowane jest że okna te posiadają takie to a takie właściwości, bo każdy pierwszy lepszy sprzedawca mówi tak o swoich oknach?,,, a no tym że zastosowano takie to a takie produkty.
Jak widzisz znajdzie się miejsce na omówienie okuć, szyb, profili itd.
Jeżeli chcesz się ograniczyć tylko do obietnic to powodzenia w szukaniu pracy jako sprzedawca :lol:
Klient który jest "zaskoczony" fachowością sprzedawcy i dotyczy to wszystkich branż jest "twoim" klientem.
No to co Heyah i do przodu ;)

meraś
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 703
Rejestracja: pt mar 14, 2008 1:09 pm
Lokalizacja: Syreni Gród

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: meraś » czw maja 07, 2009 7:33 pm

dokładnie... klient musi wiedziec z czego jego okno się składa, jeżeli w danym momencie jego półprodukt jest "na topie" to każdy sprzedawca czy producent będzie chciał to wykorzystac, jest wielu małych producentów którzy robią lepsze okna niż cię najwięksi, i dla dilera najłatwiej się podpiąc pod takie firmy jak oknoplast, urzedowski czy jezierski,,no baaa...bo to marka :) dlatego tez jakbym mial gadac klientom tylko o danych z aprobaty to bym nie zarabiał w tej branży za wiele.

adjj wydaje mi się że masz za bardzo wybujałe podejście do sprawy, klienci nie mają świadomości technicznej i nie będą jej miec bo znac na wszystkim fest się nie można.

Co jest podstawą ? podstawą są dobrze wykonane okna na wystawce w salonie czy u dilera i takie same muszą isc do klienta...
..bałagan i porządek - to tylko liczby...

Awatar użytkownika
KNMTG
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 894
Rejestracja: sob kwie 30, 2005 10:37 am
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: KNMTG » czw maja 07, 2009 10:32 pm

tak z ciekawości polecam zadawanie od czasu do czasu Klientom pytania "dlaczego" na ich osąd, że Wasza cena jest za wysoka :P
Wielu z nich nie potrafi ukryć zmieszania a nawet irytacji :D
Nie ma złotej recepty na Klienta - niestety, sprzedaż to trudna profesja i wymagająca od sprzedawcy ciągłego napinania się. Nie to co urzędas w magistracie :evil:
jawaryn :)

adjj
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 175
Rejestracja: śr kwie 25, 2007 1:32 pm
Lokalizacja: Polska

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: adjj » pt maja 08, 2009 11:16 am

ONYX2 idę o dowolny niemalże zakład, że nie tylko "pierwszy lepszy" ale prawie żaden sprzedawca okien nie powie nic ciekawego na temat "właściwości" sprzedawanych okien, a już naprawdę niewielu wie skąd się naprawdę te "właściwości" w oknie biorą :D. Dlaczego? Bo po prostu nie spytał o to producenta, a producent niepytany sam mu na ten temat nic nie powie, bo i po co? Takie są realia, obserwuję je oraz mam z nimi do czynienia codziennie. 365 dni w roku, a czasem nawet 366. :D

meraś, to masz szczęście, że sprzedajesz okna :D . Przeciętne jednodzielne okno z PVC licząc wszystkie wkręty i elementy okuć to powiedzmy nie więcej niż 100 części. Gorzej jakbyś w ten sposób chciał sprzedawać np. samochody :D
No i powiedzmy coś jeszcze. Jeśli wiesz tylko tyle, że okna, które sprzedajesz są zgodne z wymaganiami aprobat to wiesz niewiele, bo wymagania aprobat technicznych wobec okien są żadne!!! Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że jeśli któryś ze sprzedawców powiedziałby mi, że robi okna "wyłącznie" o klasie właściwości określonych w AT, to nie warto ich kupować, bo na rynku pełno lepszych!!! Może nawet tańszych :D.

KNMTG masz 100% racji, a nawet 101%, bo pytania o opinię są wskazane i konieczne nie tylko w sprawie cen :D W ogóle sprzedawanie to sztuka umiejętnego zadawania pytań i jeszcze lepszego słuchania odpowiedzi :D

Pozdrawiam

meraś
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 703
Rejestracja: pt mar 14, 2008 1:09 pm
Lokalizacja: Syreni Gród

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: meraś » pt maja 08, 2009 12:08 pm

adjj...odnośnie tych aprobat - to nie traktuj tego dosłownie. Chodzi o to że jeżeli klienta "technicznie zasypiesz" informacjami to nie każdy Cię zrozumie.
A każdy chce kupić okno. Jeżeli klient jest wymagający, to fajnie sobie z takim pogadac :)

Masz rację mam szczęście :) ...i przedewszystkim dobre podejście :)
..bałagan i porządek - to tylko liczby...

Awatar użytkownika
DAREK 13
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 540
Rejestracja: wt mar 09, 2004 10:36 pm
Lokalizacja: Reykjavik

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: DAREK 13 » pt maja 08, 2009 8:34 pm

Nasza branża jewst pełna GRATISOWYCH idiotów, którym szyby w styczniu pekają od słońca :)

BRAVO PRZEBIŁEŚ WSZYSTKICH!
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"

czarny241
Małomówny
Małomówny
Posty: 50
Rejestracja: pt paź 10, 2008 12:25 pm

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: czarny241 » pt maja 08, 2009 9:00 pm

adjj pisze:KNMTG

Oczywiście, że Klient ma wybór, tylko przypomnij sobie co sam o klientach i ich świadomości napisałeś. Świadomość klientów ogranicza ich swobodę wyboru, a nikt na rynku okien nie jest poważnie zainteresowany budowaniem „świadomości technicznej klienta”. Szkoda, bo budowanie „świadomości technicznej”, to nic innego jak budowanie potrzeb klientów.

To co piszesz o profilach i pakietach okuciowych, to jest właśnie „dramat świadomości technicznej klienta” budowanej w dotychczasowy sposób przez producentów i sprzedawców.

Argumentowanie, że okno jest wysokiej jakości, bo użyto do jego produkcji takich to, a nie innych półproduktów, to najbardziej kiepska argumentacja handlowca jaką można sobie wyobrazić. Dla mnie to dno handlowego dna. Przecież klienci nie kupują luzem profili, okuć, uszczelek, szyb, a kupują okna. Całe gotowe okna!

Zatem prawidłowa argumentacja handlowa powinna odnosić się do wartości okna jako wyrobu, a wartość to nic innego jak „poziom luksusu” jaki ma w sobie wyrób, określony przez odniesienie do cech i właściwości innych analogicznych produktów na rynku. Cech i właściwości innych okien!!!

Produkt – Okno będzie dla każdego klienta tym bardziej wartościowe (luksusowe) im więcej cech i właściwości pożądanych przez klienta będzie mu obiecywało, a będzie tym lepszej jakości im bardziej te obietnice (cechy i właściwości) będą spełnione.

Taka jest logika sprzedaży okien „wysokiej jakości” i taki powinien być kierunek budowania „świadomości klientów”.

Moim zdaniem dla klienta przy wyborze okien zdecydowanie mniej ważne jest z jakich elementów składa się okno, a najistotniejsze jest jaki uzyskano efekt w wyniku poskładania do kupy takich a nie innych elementów okna. Inaczej bardziej liczą konkretne klasy i wartości właściwości gotowego okna jako wyrobu niż to z czego je zbudowano.

„Moje okna posiadają takie to a takie właściwości, dzięki którym kupując to okno otrzyma Pan panie kliencie takie to a takie korzyści. Chcąc otrzymać te korzyści pańska inwestycja w luksus wynosi zaledwie tyle to, a tyle. Oczywiście każdy klient, Pan także, może świadomie zrezygnować z korzyści, które niesie dla Pana mój produkt, ale proszę rozważyć czy taka rezygnacja będzie dla Pana, Pańskiej rodziny i komfortu jej mieszkania w tym domu pożądana i racjonalna. (Mercedes vs Logan)

Może nie dokładnie tymi słowy, ale w tym sensie.

I gdzie tu miejsce na głupoty o profilach, komorach, szybach, uszczelkach czy wzmocnieniach?

Pewnie, że handlowiec musi znać te elementy sprzedawanych okien tak jak elementarz, ale wykorzystywać jedynie w wypadku zgłoszenia przez klienta jakiegoś konkretnego „zastrzeżenia”.

Z konsumenckim pozdrowieniem

PS. Tak sobie pomyślałem, że może przekwalifikuję się z konsumenta na sprzedawcę albo coacha. Nie potrzebuje ktoś sprzedawcy okien albo coacha?! Poważne oferty proszę na PW. :D
Widać że naczytałeś się książek choć niewiele z nich raczej wyniosłeś.
Twoje twierdzenie cytuję:
"Zatem prawidłowa argumentacja handlowa powinna odnosić się do wartości okna jako wyrobu, a wartość to nic innego jak „poziom luksusu” jaki ma w sobie wyrób, określony przez odniesienie do cech i właściwości innych analogicznych produktów na rynku. Cech i właściwości innych okien!!!"

- jest ,marketingowym bull shitem i niczym innym.
Małe pytanko: co robisz kiedy klient pyta czym się różni twoje okno od okna które sprzedaje gość 2 kioski dalej i skąd się biorą różnice w cenie???
Wciskasz mu tekst że twoje jest bardziej luksusowe niż inne? A dlaczego tak jest? Co wyróżnia twoje okno od okna tego gościa z kiosku obok?
Rozmowę powinieneś zacząć od wyczucia jakie są POTRZEBY klienta i w jaki sposób twój produkt mógłby je zaspokoić, sprzedaż to nie wciskanie towaru na siłę ale zaspokajanie potrzeb konsumenta. Potrzeby tegoż konsumenta są przeróżne, począwszy od kształtu okna( a więc profil!!!) sposobu otwierania ( a więc okucie!!!) koloru itd.
A może powinieneś się zastanowić dlaczego ten klient trafił właśnie do ciebie i jak tę wiedzę ( jeśli rzecz jasna ją zdobędziesz) możesz wykorzystać?
Prawda jest taka że 90% sprzedawców próbuje sprzedawać okna kompletnie nic nie wiedząc o klientach którzy do nich trafiają.
A propos , o coachingu raczej zapomnij
Jeszcze jedno, większość sprzedawców nie docenia wiedzy którą mają klienci, kilka razy byłem świadkiem jak żenująco dla sprzedawcy się to skończyło więc sugeruję żeby traktować klienta który do was wchodzi jak partnera do rozmowy a nie barana którego można bez konsekwencji ostrzyc
Kończąc pozwolę sobie skontrować to co napisałeś że wartość okna to " poziom luksusu jaki ma w sobie wyrób" ( skądinąd to baaaardzo wyświechtany tekst :D ), nic bardziej mylnego , wartośc okna to poziom zaspokojonych potrzeb klienta ( teraz ja poleciałem marketingowo).
KNMTG ma rację że sprzedaż wymaga od handlowców napinania się i że nie ma złotego środka na klientów - może więc właśnie dlatego trzeba by o tych klientach co nieco wiedzieć - wyobraźmy sobie sytuację jak wciskasz pani po siedemdziesiątce tekst o luksusie... :D :D :D
Pzdr
Ostatnio zmieniony sob maja 09, 2009 10:24 am przez czarny241, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
DAREK 13
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 540
Rejestracja: wt mar 09, 2004 10:36 pm
Lokalizacja: Reykjavik

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: DAREK 13 » sob maja 09, 2009 10:09 am

Fajnie napisane, podoba się mi to :)

Jaki jest poziom luksusu usługi wywozu szamba?

Adam Ygnasik, taki guru hanbdlowców: "Dobry sprzedawca w zasadzie nic nie sprzedaje, spełnia on rolę doradcy, a przy okazji może dostarczyc porządany towar."

Czy jakoś tak podobnie było :)
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"

adjj
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 175
Rejestracja: śr kwie 25, 2007 1:32 pm
Lokalizacja: Polska

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: adjj » sob maja 09, 2009 1:55 pm

czarny241

Widzę, że nie doczytałeś mojego posta. Tam jest napisane również to:

"Produkt – Okno będzie dla każdego klienta tym bardziej wartościowe (luksusowe) im więcej cech i właściwości pożądanych przez klienta będzie mu obiecywało, a będzie tym lepszej jakości im bardziej te obietnice (cechy i właściwości) będą spełnione."

Wiadomo, że jeśli klient wchodzi do salonu z oknami, to po buty nie przyszedł :D i równie oczywiste jest, że najpierw trzeba wiedzieć jakich cech i właściwości okien pożąda( "potrzebuje") klient, a potem odpowiedzieć na jego potrzeby (pożądane cechy i właściwości) stosowanym fragmentem prezentacji, kończąc jak zwykle zamknięciem próbnym :D .

Co zrobię jeśli mnie spyta o porównanie moich okien z jakimiś? Jeśli jednocześnie w swoim pytaniu nie powie co ma być konkretnie porównane, zrobię to co powinienem. Odpowiem pytaniem, w zakresie jakiej właściwości okna chciałby porównać oba wyroby? Poczekam na odpowiedź... i dokonam porównania. No problem. To takie proste.

Jeśli masz inny pomysł. Zrób tak jak chcesz. Twój biznes, Twoja sprawa. Możesz pleść o wszystkim co Ci się zamarzy. Potem dasz rabacik, ponarzekasz na konkurenta i będzie... jak zawsze :D

DAREK 13 pytasz jaki jaki jest luksus (wartość) wywozu szamba?

Oprócz prostej korzyści dla Ciebie polegającej na dalszej możliwości korzystania z toalety, mogłoby się zdarzyć, że dotychczas każde z opróżnień wiązało się ze smrodem na pół okolicy. Ot urok wozów asenizacyjnych starego typu. A tu pojawia się gość, który twierdzi, że zrobi to w krótszym czasie, bez smrodu, choć nieco drożej. Co wybierasz?

Nawet oferta na opróżnianie szamba może przynieść Tobie nieco więcej "luksusu". Luksus = wartość, jeśli jest to zgodne z Twoimi oczekiwaniami. Wszak brak smrodu to będzie jakiś "luksus" rozumiany jako "wartość" usługi za którą zapłacisz. Chyba, że już tak długo sprzedajesz okna, że naprawdę jest Ci już wszystko jedno, nawet w tak prozaicznej sprawie jak wywóz nieczystości.

Uważaj, żeby guru się porządnie nie obraził o "pożądanie towaru" :D

Pozdrawiam :D

Awatar użytkownika
perfektaokna
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 347
Rejestracja: pt paź 17, 2008 3:28 pm
Kontaktowanie:

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: perfektaokna » sob maja 09, 2009 6:07 pm

no to się rozpętało piekło na forum, Powiem tak panowie każdemu nie sprzedacie i nie chodzi tu o wyrób tylko o tzw. "widzi mi się klienta" reasumując naszym zadaniem jest naprowadzenie gościa który przychodzi po konkretny towar a to czy będziemy na tyle wiarygodni i przekonujący żeby mu go sprzedać to w zasadzie będzie rzutowało na wynik. Co jeszcze na rynku jest dużo chłamu pochodnych d......., chińczyków. Itd ciekawi mnie jak to jest przekonać chińczyka żeby kupił chińskie okno :lol: :lol: :lol: Jakość wyrobów jest różna w różnych firmach, obecnie jest moda i nagonka na 6-cio komorówkę. Ciekawi mnie jaki kit sypią sprzedawcy wciskająć 6 klientowi. Ze co że lepsza, że 6 komór to już wypas, że sąsiad będzie mu zazdrościł, że nikt takich okien w okolicy to jeszcze nie ma, że że gruby to niby cieplejszy. Jak dla mnie to nie ma różnicy parametry 5 identyczne jak 6 więc po co ta nagonka. Chyba że za kasą.
Adjj stary przegrałeś zakład zawsze informuję klienta o produkcie i staram się naprowadzić na tą lepszą ofertę czyli FRESCO ( lukier się leje) wypasione okno za dobre pieniądze. Co więcej powiem ????? No nie wiem

Jaki jest poziom luksusu usługi wywozu szamba?
Na pewno lepszy niż produkt wyjściowy niejednej firmy okiennej
Tak na marginesie to zawsze jest taki sam przyjeżdża cieć wyciąga węża zapina rozbełta zasysa i kasuje że hohoho
Ps. znam przypadek kiedy to taki wąż wyskoczył z szamba i obryzgał babie auto, dom, i stodołę operator szambowozu zanim się skapnął co się dzieje było już za późno jednym słowem całe podwórko gównem płynęło mój znajomy miał zdjęcia z tej akcji, pół wsi się zleciało i wszyscy podziwiali ten wspaniały widok. Dobrze że baba miała okna w domu pozamykane.
Najszybszą metodą podwojenia pieniędzy jest złożenie ich na pół i umieszczenie w tylnej kieszeni spodni. :)

adjj
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 175
Rejestracja: śr kwie 25, 2007 1:32 pm
Lokalizacja: Polska

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: adjj » sob maja 09, 2009 9:17 pm

perfekta, to raczej jasne, że żaden handlowiec nie jest i nie będzie 100% skuteczny, a klient nie zawsze musi kupić, to co mu prezentujesz i wcale nie będzie w tym winy handlowca.
Sądzę, że najłatwiej byłoby chińczyka przekonać gdybyś znał np. madaryński, szanghajski lub kantoński i ładnie się ukłonił na dzień dobry :D
Żadne to piekło. Każdy może mieć swoje zdanie. Problem raczej we wzajemnym braku zrozumienia. Przecież to jasne, że każdy sprzedawca mówi o produkcie. Pytanie tylko co o nim mówi.
Ja twierdzę, że gadanie o komorach, szybach i okuciach powoduje tylko jedno. Sprzedawcy, a przez to firmy okienne wyglądają trochę tak jak murzyni ciemną nocą. Są nieodróżnialne. Przecież każde okno PVC składa się generalnie z tych samych elementów. Moim zdaniem najlepiej skupić się na mówieniu o tym co z poskładania tych elementów do kupy wynika dla klienta. Przecież on nie szuka elementów, a szuka odpowiadającej jego potrzebom całości. Tylko tyle.
Ciągłe skupianie się na elementach, a do tego jeszcze na konstrukcji tych elementów prowadzi w konsekwencji do tak dobrze znanych pytań stawianych przez klientów np. czy okucie X jest lepsze od okucia Y? Na takie pytania trudno odpowiedzieć, bo te okucia też są jak ci murzyni. Jak je wrzucisz do wora i potrząśniesz to wszystkie jednakie, noi do tego samego w oknie służą. Nie lepiej skupić się na tym, które i w jaki sposób swoją służbę pełni i jak wpływa na odpowiednie właściwości okna? Przecież to co naprawdę świadczy o wartości produktu jakim jest okno, np. klasa wodoszczelności czy przepuszczalności powietrza wynika z głównych funkcji okuć. Po co się licytować na ilość zaczepów? Masz wodoszczelność E 1000 i dajesz mi na to gwarancję to co mi po wiedzy czy to okucie na R,W,S,G czy na inną literę. Nie lepiej powiedzieć, szanowny panie, daję sobie łeb obciąć, że nasze okna są tak szczelne, że nie przepuszczą wody do środka przy wietrze wiejącym 130 km/h. Pyta pan jak to się robi? A to dzięki okuciom takim jak... . Klient, ja chcę wiedzieć czy moje okno jest szczelne i kiedy przestaje być szczelne. Jak to zrobiłeś? A co mnie to... . Przecież dajesz gwarancję! :D

Ale co racja to racja, czas kończyć to gadanie. Robi się ciemno :D :D

krzysztofp
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 118
Rejestracja: sob lis 15, 2008 5:38 pm

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: krzysztofp » ndz maja 10, 2009 12:22 am

No, faktycznie. Coś tu się ruszyło. A skoro zboczyliście Panowie w stronę tzw. technik sprzedaży, spróbuję Panów lekko "sprowokować".
Nie poruszam spraw związanych ze znajomością technologii i zagadnień technicznych stolarki. Mój poziom wiedzy jest w tym zakresie powyżej przeciętnej i nie jest to moja
o mojej osobie opinia. Handlowiec nie musi takiego zasobu wiedzy "technicznej" posiadać. Ale powinien być dobry w tzw. technikach sprzedaży.

Spróbujcie Panowie poddać analizie następujące stwierdzenie.

„Nie sprzedajemy towaru. Sprzedajemy złudzenia. Bo sprzedać trzeba klientowi to, co sobie wymarzył. Ubierzcie swój produkt we wszystkie cechy wyśnione przez niego, a dacie mu pełnię szczęścia. Sobie pozostawcie korzyść materialną. Pamiętajcie, że milczenie jest złotem a umiejętność słuchania i potakiwania to prosta droga do sukcesu.”

Godzicie się z takim stwierdzeniem ?

A co Panowie na model „amerykański” stosowany w sprzedaży bezpośredniej przez największe firmy.

Zaczyna się stwiedzeniem.

Pamiętaj ! W sprzedaży bezpośredniej nie ma jutra ! Sprzedasz dziś lub nigdy !

Nie zastanawiaj się czy klient chce kupić twój produkt. Stwórz klientowi problem. Pokaż mu, że nie zdawał sobie do tej chwili sprawy z zagrożeń jakie niosą dla jego domu, jego finansów i zdrowia .. i tu dopasowując np. jego stare okna – jeżeli chcecie by je wymienił lub okna konkurencyjnej firmy jeżeli musicie z kimś konkurować. A kiedy będzie już zdołowany, skromnie pokażcie lekarstwo. Wasz produkt, który problem rozwiąże. Wymarzone, najlepsze okna do jego domu. Że droższe niż konkurencji ? A kto targuje się
w aptece lub u lekarza !

To wszystko, to oczywiście skróty. Nie będę tu truł o asertywności, magii liczb, czy innych technikach. Nie będę przypominał, ze największym grzechem handlowca jest pokazanie klientowi, że zależy nam na sprzedaniu mu tych kilku okien. Że najlepiej sprzedajesz, nie sprzedając. Od kilku lat szanuję siebie i swoją wiedzę i przekonuję, że najwyższy to czas, żeby i w naszym kraju zaczęto uczciwie płacić za „pracę głową”. Nie mniej może znajdzie się kilku chętnych do podzielenia się ogólnikowo tajnikami sztuki sprzedaży, bez trucia
o specyfice produktu, regionu czy branży.

Pozdrawiam wszystkich Forumowiczów ze szczególną sympatią dla „ludzi branży”.

adjj
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 175
Rejestracja: śr kwie 25, 2007 1:32 pm
Lokalizacja: Polska

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: adjj » ndz maja 10, 2009 7:35 pm

Panie Krzysztofie, co do analizy cytatu, to właściwie i w skrócie tylko jedna uwaga. Mogę się z nim zgodzić pod warunkiem, że sprzedawca dokładnie będzie wiedział na czym polega różnica między ogólną pochwałą produktu a stwierdzeniem faktów, bo brak doświadczenia i nadmiar chęci do sprzedaży może doprowadzić do sytuacji nieetycznych. Na przykład wprowadzania nabywcy w błąd, ale co do zasady zgoda. Ludzie chcą wiedzieć, co da im jakiś produkt. Dzięki podkreślaniu korzyści odwołujemy się do osobistych motywów klienta, gdyż odpowiadamy na jego często niewypowiedziane pytanie: "Co z tego będę miał".

A co do słuchania to albo znane powiedzenie Joe Gandolfo "Bóg dał ci dwoje uszu i jedne usta, chciał bowiem, żebyś dwa razy więcej słuchał, niż mówił" albo taki wierszyk, którego autor jest mi nie znany

Myślał powoli,
Mówił niewiele,
Bez słów, które wpadają do ucha.
Lecz gdzie się zjawił,
Przynosił radość,
Bo warto było widzieć, jak słuchał!

Oba jak znalazł dla gadatliwych handlowców w salonach sprzedaży :D

Pozdrawiam

Bartłomiej Zegadło
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 682
Rejestracja: czw sty 31, 2008 11:57 am
Lokalizacja: Suchedniów
Kontaktowanie:

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: Bartłomiej Zegadło » pn maja 11, 2009 7:46 am

Panowie mamy tu dwa fronty. Pierwszy, mówić klientowi prawdę sprzedając naprawde trowar najwyższej jakości, z górnej półki (czyli popracować trochę, aby sprzedać towar droższy). Drugi, stosowanie najlepszych technik sprzedaży i zrobienie klientowi prania czachy, aby sprzedać tani ..... za dobrą kasę (czyli zrobić klienta w bolo).
Który jest lepszy?
Osobiście jestem zwolennikiem wyprodukowania i sprzedania dobrego wyrobu.
Inni.................................?

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
perfektaokna
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 347
Rejestracja: pt paź 17, 2008 3:28 pm
Kontaktowanie:

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: perfektaokna » pn maja 11, 2009 10:44 am

Ja wiem jedno każdy chwali swoje, bo jakby nie chwalił to by nic nie sprzedał, jeśli ktoś ma tylko jedną firmę lub jeden produkt do zaoferowania to w zasadzie musi chwalić swój wyrób, zaś jeśli masz więcej w ofercie np. dwóch producentów to dajesz klientowi większy wybór. Można ta drugą opcję podzielić też na dwa etapy 1. Sprzedajesz naprawdę dobry wyrób bo chyba wiesz co sprzedajesz. 2. Sprzedajesz badziewie i kroisz gościa jak za elegancki wyrób wciskając mu że wybrał słyszenie. I w tym momencie zatraca się granica pomiędzy dobrym i złym sprzedawcą oraz dobrym i złym produktem.
Nie czarujmy się każdy chce sprzedać.

w sieci handlowej" stonka "jest batonik który wyglądem przypomina snickersa skład jest praktycznie identyczny jednak jakość i smak zasadniczo różny. Dlaczego ???????
Najszybszą metodą podwojenia pieniędzy jest złożenie ich na pół i umieszczenie w tylnej kieszeni spodni. :)

KAT
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 139
Rejestracja: wt wrz 16, 2003 4:48 pm

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: KAT » pn maja 11, 2009 1:40 pm

Z moich doświadczeń nie tylko okiennych wynika ,że jak ktoś sprzedaje różne wyroby tego samego typu to zachwala te na których ma największą marżę a nie najlepsze (nie zawsze na najlepszym czyli najdroższym teoretycznie jest najlepsza marża ), Najlepszy biznes to sprzedać gówno w cenie złota.

krzysztofp
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 118
Rejestracja: sob lis 15, 2008 5:38 pm

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: krzysztofp » pn maja 11, 2009 6:03 pm

Szanowny Adjj, Panie Bartłomieju, Panowie Perfektaokna i Kat.

Moim zdaniem, wypowiedzi Panów ogniskują się wokól zagadnień takich jak etyka, moralność i haseł typu „kodeks handlowca”.
Wg mnie w polskich realiach z etyką jest jak z demokracją w tym kraju. Demokracja jest wtedy, kiedy my mamy rację.
Moralność w naszym kraju to, moralność „Kalego”. Jak ktoś Kalemu ukraść krowę – to źle. Kiedy Kali ukraść komuś krowę – to dobrze.
Widoczna gołym okiem krótkowzroczność panująca w „okiennym biznesie” powoduje, że długo jeszcze UOKiK nie będzie miał szansy wdrożenia postępowania przeciwko producentom zawierającym niedozwolone porozumienia ograniczające konkurencję (np. zmowa cenowa). Pewnie mógłby już dziś prowadzić postępowanie przeciwko nadużywaniu pozycji dominującej na rynku, w szczególności polegającym na bezpośrednim lub pośrednim narzucaniu nieuczciwych cen – rażąco niskich – ale inni, przyszli, niedoszli i aktualni „dominatorzy” podążyli tą samą drogą.

Zatem jak w piosence Wojciecha Młynarskiego - „róbmy swoje” Panowie, róbmy swoje.

Pozdrawiam Panów serdecznie.

czarny241
Małomówny
Małomówny
Posty: 50
Rejestracja: pt paź 10, 2008 12:25 pm

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: czarny241 » pn maja 11, 2009 7:32 pm

Nie wydaje mi się by wypowiedzi Panów o których mowa ogniskowały się wokół zasad moralności czy kodeksu handlowca ( coś takiego nie istnieje).
Rozważany jest póki co wątek w jaki sposób prezentować towar klientowi i co warto jest sprzedawać, czy tani ..... przy sprzedaży którego idąc chodnikiem modlimy się by nie trafić na swojego klienta, czy też dobry produkt za który nie musimy się wstydzić.
I tu zasadnicza kwestia: ci co myślą o szybkim zrobieniu kasy a nie zastanawiają się nad przyszłością swoich firm - idą w taniznę, ci zaś którzy myślą nieco do przodu będą raczej szli w kierunku jakości produktu.
Przykład: dealer kupując okna w firmie D płaci minimum kilkadziesiąt złoty więcej niż w jakiejkolwiek innej firmie która choćby myśli o jakości swoich produktów, jakie jest prawdopodobieństwo że te kilkadziesiąt złoty ten dealer dołoży jeżdżąc na reklamacje, regulacje itp??? Według mnie duże choć wiem że przy sprzedaży do klienta liczy się przede wszystkim cena. Myślę sobie że warto jest jednak pogimnastykować się nieco i zaproponować klientowi coś droższego ale zdecydowanie lepszego jakościowo.
Klienci wbrew pozorom nie są baranami i przy właściwej argumentacji są w stanie wysupłać z kieszeni trochę więcej - i tu pojawia się odwieczny problem: jakich argumentów użyć i w jaki sposób przekonać klienta do swoich racji.
Niektórzy radzą sobie z tym świetnie, inni nieco gorzej a niektórzy nie radzą sobie z tym wcale i właśnie ci są siłą rzeczy miłośnikami tanizny i strategii CCC.
Problem jest więc w nas samych czyż nie Panowie?
Pzdr

Awatar użytkownika
perfektaokna
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 347
Rejestracja: pt paź 17, 2008 3:28 pm
Kontaktowanie:

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: perfektaokna » wt maja 12, 2009 9:19 am

Panie Krzysztofie w tym co Pan pisze Ameryki Pan nie odkrył, ja skutecznie sprzedaję dobre wyroby nie chcę mieć z d..... nic wspólnego i nie chcę się też z klientem spotkać na ulicy żeby mnie błotem obrzucał. Problem jest i to duży tani szajs robi swoje na rynku zasadniczo robi więcej złego niż dobrego, strategia którą obrałem w sprzedaży też nie jest najgorsza bo zawsze daję klientowi kilka opcji do wyboru, zasadniczo to on decyduje co chce kupić jednak ja staram się naprowadzić go na ten lepszy produkt. Na wszystkim narzuciłem jednakową marżę wiec kiedy sprzedaje droższy produkt zostaje mi więcej w kiermanie. Wspomnę jeszcze o drzwiach wewnętrznych i hipermarketach w których ceny są z kosmosu jednak klienci nie rozumieją że tamte drzwi mimo identycznego wzoru i koloru mają inna konstrukcję i tu zaczynają się schody. Dlaczego na pozór identyczny wyrób w markecie kosztuje 100pln taniej. Ja znam odpowiedź tylko że klient nie ma o tym bladego pojęcia.
Najszybszą metodą podwojenia pieniędzy jest złożenie ich na pół i umieszczenie w tylnej kieszeni spodni. :)

ONYX2
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 121
Rejestracja: pn lis 05, 2007 11:01 am

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: ONYX2 » wt maja 12, 2009 9:17 pm

Perfekta te D... to chodizło Ci o Dobroplast? Wiesz nietam żebym był jakiś upierdliwy bo rbisz co uważasz nic mi do tego ale to wkońcu współpracujesz z Dobroplastem czy nie? Z innych Postów nawet i Twoich wynika że tak to jak to jest w końcu?
Aha i niechodzi mi tu o rozpoczęcie dyskusji o Dobroplaście, zresztą nierozpoczynam żadnej dyskusji, tylko krótkie pytanie i krótka odpowiedź jak możesz.
No to co Heyah i do przodu ;)

Awatar użytkownika
perfektaokna
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 347
Rejestracja: pt paź 17, 2008 3:28 pm
Kontaktowanie:

Re: Kto za to odpowiada?

Post autor: perfektaokna » śr maja 13, 2009 10:00 am

odpowiedź brzmi NIE i na tym zakończę
Najszybszą metodą podwojenia pieniędzy jest złożenie ich na pół i umieszczenie w tylnej kieszeni spodni. :)

Odpowiedz

Wróć do „Branżowe Forum Dyskusyjne (broń pozostawiamy w szatni)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości