Montażyści

Montażyści

Postprzez Monter » Śr lis 06, 2002 11:21 pm

Od dłuższego czasu zastanawiam się, czy tylko ja mam pecha do montażystów, czy ten typ już tak ma...

Ostatni przypadek: sobota około południa. Siedzę z kumplem, sączę piwo, słonko świeci, a telefon brzęczy... Dzwoni montażysta, który pojechał zamontować klientce drzwi wejściowe:
- Szefie, nie da się tych drzwi zamontować, bo ona chce, żeby się otwierały do środka, a one mogą otwierać się tylko na zewnątrz.
- Wstaw jej te drzwi odwrotnie i będą się otwierać do środka - radzę
- Ale wtedy na zewnątrz będzie klamka, a od środka nieruchoma gałka i nie będzie mogła wyjść z domu - upiera się
- A da się klamkę zamienić z gałką miejscami ?
- Da...
- To zamień i nie myśl o tym więcej...

Chłopak ma maturę i pojęcie o robocie, ale czegoś mu brakuje... Ciekaw jestem czy Wam też zdarzają się takie sytuacje, że wysyłacie ludzi na prostą robotę, a oni kombinują "co by jeszcze spieprzyć"? Czekam na opisy sytuacji - zrewanżuję się
Monter
 

.

reklama oknoAd
 

Postprzez ? » Cz lis 07, 2002 7:32 pm

słyszałem o następującym przypadku podczas montażu drzwi : nowe drzi oparte o ścianę a monter z klientem ustala wysokość zamontowania wizjera , po wywierceniu okazało się że drzwi stały do góry nogami i wizjer znajduje się na wysokości klan . :D
?
 

Postprzez Gość » Pt lis 08, 2002 6:48 am

U mnie był taki przypadek:
Chłopcy pojechali na montaż okien do znajomej mojej znajomej. Przed wyjazdem poinstruowałem ich co mają robić i w jaki, szczególny sposób sie zachować, żeby nie narobić obciachu.
Owa znajoma znajomej przez cały dzień była w domu. Chłopcy pracowali, w czystych kubraczkach, w butach na zmianę, ogoleni, wypachnieni... Tak sobie to wzięli do serca, że nawet papierosa nie zapalili... Około południa zadzwoniłem kontrolnie do owej Pani z pytaniem czy wszystko gra, czy nie ma zastrzeżeń? Była zachwycona, bo chłopcy rzeczywiście byli sprawni, ale zaskoczona była, że nie palą, nie klną, nie śmierdzą i do do tego tacy kulturalni... No to mie uspokoiła...
Wieczorem jadę to rozliczyć, a drzwi otwiera mi zapłakana kobieta. Kiedy się przedstawiam - omal mnie nie linczuje.. Uspokajam ją i pytam, co się stało, skoro było tak wspaniale?
Okazało się, że wszystko było OK do momentu, kiedy Pani nie wyszła do sklepu na chwilę. W domu została 17-letnia córka, która kręciła sie po mieszkaniu. Jeden z chłopców, bardziej śmiały i wobec swojej urody mniej bezkrytyczny, zaczął czynić jej jakieś awanse słowne. Dziewczyna nie wdawała się w pogawędki, więc chcąc jej dokuczyć (byli prawie rówieśnikami) i podkreślić swoją męską dojrzałość zagaił:
- Słuchaj mała, załóż jakąś dłuższą bluzkę, bo widok twojego pępka mnie podnieca i nie mogę się skupić na robocie...
Dziewczyna zesztywniała, zamknęła się w swoim pokoju, a powrocie matki ze spazmami opowiedziała jej o całym zdarzeniu. Matka tak się zdenerwowała, że się popłakała, a przy okazji wyzwała chłopców od debili i zboczeńców. Dobrze, że robota była na ukończeniu...
Przez godzinę uspokajałem ją, podzielając słuszne oburzenie, a w tym czasie ów DonJuan poleciał do kwiaciarni i przyniósł bukiet kwiatów z przeprosinami... Wszystko dobrze sie skończyło, kobitka wytłumaczyła "młodemu" jak powinien się odzywać do młodych panienek, a należność za kwiaty potrąciłem mu z dniówki...
Gość
 

montażyści

Postprzez dziadek » N lis 10, 2002 10:08 pm

Szanowny Monterze !Jeśli zamontowałbyś te drzwi tak jak chciała klientka, to przede wszystkim klamka będzie z innej strony niż wymagana. Poza tym -jeśli to były np, drzwi z pcv to listwy przyszybowe będą OD STRONY ZEWNĘTRZNEJ a nie od str. mieszkania. :roll[/list][code][/code]
dziadek
 

Re: montażyści

Postprzez MONTER » N lis 10, 2002 10:37 pm

dziadek napisał(a):Szanowny Monterze !Jeśli zamontowałbyś te drzwi tak jak chciała klientka, to przede wszystkim klamka będzie z innej strony niż wymagana. Poza tym -jeśli to były np, drzwi z pcv to listwy przyszybowe będą OD STRONY ZEWNĘTRZNEJ a nie od str. mieszkania. :roll[/list][code][/code]


Szanowny dziadku,
klamkę i gałkę można przecież zamienić miejscami. :roll: Drzwi były drewniane, listwowe. Jedyny dylemat, jaki mógłby być to inny kierunek otwierania. Ale klientce to nie przeszkadzało. Ale dzięki za uwagę...
MONTER
 


Powrót do Branżowe Forum Dyskusyjne (broń pozostawiamy w szatni)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 2 gości

Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Oknonet.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.