Co sądzicie o takich cenach ?

Jeż
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 13
Rejestracja: czw kwie 21, 2005 9:04 pm

Co sądzicie o takich cenach ?

Post autor: Jeż » wt wrz 27, 2005 11:30 am

Podaję ceny za 1mb. profili w kolorze białym , 3-komorowych bez uszczelek.
Rama - 1,26 euro
Skrzydło - 1,51 euro
Listwa przyszybowa - 0,35 euro
Słupek - 1,41 euro

oknoAD


pchelek
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 514
Rejestracja: pn wrz 09, 2002 12:36 pm

Post autor: pchelek » śr wrz 28, 2005 9:51 am

odpady z Chin

Jakub Durczak
Małomówny
Małomówny
Posty: 74
Rejestracja: czw kwie 14, 2005 3:06 pm
Lokalizacja: białystok

Post autor: Jakub Durczak » ndz paź 02, 2005 4:12 pm

z tego co wiem decco to profil 4 komorowy.... a to co? nie wiem.....ale cena za seta wychodzi rewelacyjna...

pchelek
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 514
Rejestracja: pn wrz 09, 2002 12:36 pm

Post autor: pchelek » pn paź 03, 2005 7:37 am

jak to decco to nie ma aprobaty i nie bedzie mial

Awatar użytkownika
KNMTG
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 894
Rejestracja: sob kwie 30, 2005 9:37 am
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Post autor: KNMTG » pn paź 03, 2005 4:49 pm

pchelek pisze:jak to decco to nie ma aprobaty i nie bedzie mial
...dlaczego ? :lol:
jawaryn :)

Alumin
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 22
Rejestracja: śr wrz 22, 2004 7:42 am

Post autor: Alumin » pn paź 03, 2005 8:45 pm

Właśnie, dlaczego? Czy kryją sie za tym jakieś względy osobiste lub prywatne przekonania? Drogi Pchełku, czy można prosić o wyjasnienie, bo ta deklaracja brzmi dość "dziwnie"

oknoAD


Jeż
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 13
Rejestracja: czw kwie 21, 2005 9:04 pm

Post autor: Jeż » śr paź 05, 2005 10:40 am

nie jest to Decco , profile te w pełnym systemie będą w sprzedaży za około pół roku . W tej chwili ruszył proces aprobat i wszystkich związanych z tym badań.

pchelek
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 514
Rejestracja: pn wrz 09, 2002 12:36 pm

Post autor: pchelek » czw paź 06, 2005 7:56 am

Nic mi o tym nie wiadomo - czyżby to był Cristal [jeśli tak to tak] - jeśli nie to nie ma żadnego innego "procesu aprobat i wszystkich związanych z tym badań" - za pół roku ??????? - nic nie wiem o tym
A co do Decco [ta nazwa nie figuruje w programie badań] to po prostu nikt sie nie zgłaszał o aprobatę dla tego systemu i nikt nie robił badań - czyli nie ma tu prywatnych przekonań. Chyba że Decco to inna nazwa czegoś innego

pchelek
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 514
Rejestracja: pn wrz 09, 2002 12:36 pm

Post autor: pchelek » czw paź 06, 2005 4:18 pm

Jeżu - bo Ci od tego łgania o procesie aprobacyjnym i badaniach igły powypadają.

Jeż
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 13
Rejestracja: czw kwie 21, 2005 9:04 pm

Post autor: Jeż » pt paź 07, 2005 8:24 am

Panie Pchelek jesteśmy w Unii i warszawka nie jest jedynym miejscem , gdzie mozna przeprowadzic badania , ITB otrzyma jedynie wyniki , kiepsko sie orientujesz w tym co się dzieje na Twoim podwórku , mam od ITB dokładny wykaz badań których wyniki muszę przedstawić. Spuść trochę powietrza , strasznie się nadymasz .

Pozdrawiam , miłego dnia :D

KAT
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 139
Rejestracja: wt wrz 16, 2003 3:48 pm

Post autor: KAT » pt paź 07, 2005 9:12 am

IDĘ O ZAKŁAD ŻE APROBATA BĘDZIE, CHOĆ ICH NIE ZNAM OSOBIŚCIE

pchelek
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 514
Rejestracja: pn wrz 09, 2002 12:36 pm

Post autor: pchelek » pt paź 07, 2005 11:29 am

no to Ci życzę powodzenia - badania może do aprobaty zrobić jedynie laboratorium notyfikowane - a takie ma jedynie warszawka - nie zrobisz badań mechanicznych, badań akustycznych i badań izolacyjności termicznej - tak więc się nie nadymaj bo te Twoje wyniki warte będą [mogą być warte] funta kłaków. Zajmuję się tym 17 lat.
Nie zakładam się - aprobata będzie jak będą zrobione badania.
Jesteśmy w UNII ale w Polsce są inne wymagania - chociażby.

andrzej
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 159
Rejestracja: śr wrz 04, 2002 12:28 pm
Kontaktowanie:

Post autor: andrzej » pt paź 07, 2005 12:48 pm

Pchełku, proszę nie bierz tego co napisze do Siebie, jest to raczej pretensja do "systemu". Nie chcę mieć w Tobie wroga, raczej partnera do równoprawnej dyskusji. Krótko mówiąc, niepokoi mnie ta powszechna urzędnicza pretensja do posiadania racji, fakt, że urzędnicy dają sobie prawo do wiedzenia jak jest najlepiej. Kosztuje to tylko mnóstwo pieniedzy i zwalnia rozwój. Wolałbym wolny rynek w tej kwestii czyli brak przymusu robienia badań w ITB. Mam nadzieję, że w przyszłości nie będzie żadnych monopoli państwowych między klientem a producentem. Sądzę, że większośc ludzi jest uczciwa i skala oszustw czy partactwa byłaby mniejsza niż w dzisiejszym systemie kiedy urzędnik nie ponosi odpowiedzialności a może "mieszać" z powodów "swoich koncepcji" czy sympatii. Na wolnym rynku musiałby bardziej konkurować o producenta, pomóc mu w osiagnieciu aprobaty ( uczciwie!) zamiast wygrażać się i dezawuować jego markę z pozycji silniejszego.

Co do Decco, o którym tu piszesz, to w zestawieniu z moimi informacjami jakoś inaczej to wygląda. Przede wszystkim ja nie usłyszałem od kompetentych w tej firmie osób, żadnych fałszywych zapewnień o posiadaniu aprobaty. Usłyszałem też sensowne argumenty na rzecz autorskiego systemu tłoczonego w Chinach na zamówienie. To może być zdecydowana różnica miedzy Chińskim systemem a własnym, usługowo tłoczonym (na moim biurku jest sporo markowych rzeczy made in China np. notebook Optimusa na którym piszę te słowa, mam wymienić dalej? zapewniam Cię że szanujesz te marki). Nie wypowiadam się jeszcze dziś o tym systemie ale życzę im sukcesu tak jak każdemu innemu z Niemiec, Turcji, Włoch czy Polski. Chciałbym tylko aby nikt mi nie zabraniał kupic świadomie okien jakie ja chcę kupić. Czy jestem aż tak nierozsądny aby być "zmuszonym"( podkreślam zmuszony siłą!!) do korzystania z Twojej opinii ( ITB), czy jestem tak ograniczony, że nie potrafię ocenić jakości, zawrzeć bezpiecznej umowy?!!!. Nawet jeśli tak to ja za to ponoszę odpowiedzialność i nie chce aby mi ją ktoś zabieral na siłę pod pozorem "dbania o moje bezpieczeństwo". Od razu odpowiadam na argument, że inni nie znaja się na oknach i nie potrafia ich ocenić. W takim układzie mają potrzebę skorzystania z twoich usług i to uzasadnia istnienie instytucjii certyfikacyjnych. Ale niech o tym zdecyduje rynek a nie czyjść "autorski" pomysł i przymus prawny. Jeśli ludzie będa wymagać od producenta poczucia bezpieczeństwa to wymuszą to a producent będzie sam starał się wykazać swoja rzetelność. Mało tego, MARKA firmy stanie sie ogromną wartością i każda wpadka groziłaby potężnymi konsekwencjami ( to sie chyba nazywa ostracyzm społeczny*). Noszę się z pomysłem aby nabyć kilka takich okien ( Decco) do siedziby oknonetu ( robimy remont akurat) bo trafiają do mnie argumenty, chciałbym też naocznie przekonac sie o ich wartości. Mam do Ciebie pytanie? Czy coś mi grozi jak kupię te okna, albo im? Powinienem się bać interwencji urzedniczej?

z poważaniem i checią rozwiniecia tej polemiki
red. nacz. Andrzej Kubicki


znalazłem:
*ostracyzm - sąd skorupkowy w Atenach (ok. 487-417 p.n.e.), odbywany dorocznie, jeśli zgromadzenie lud. stwierdziło jego potrzebę: każdy z członków zgromadzenia wypisywał na skorupie glinianej nazwisko obywatela, którego działalność uważał za niebezpieczną dla równości demokratycznej, a kto otrzymał co najmniej 6000 głosów, zostawał wygnany z kraju na 10 lat, nie tracąc majątku ani praw obywatelskich; por. bojkot.
P.S.
Ciekawe czy ITB poddane sądowi skorupkowemu producentów ostałoby się? ( taki żarcik) chociaż na dziś w oczach obywateli pewnie by sie obroniło

pchelek
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 514
Rejestracja: pn wrz 09, 2002 12:36 pm

Post autor: pchelek » pt paź 07, 2005 1:09 pm

Po prostu Kolego zlamiesz Prawo Budowlane. jak nie ma AprobaTY TO NIE MA CERTYFIKATU LUB DEKLARACJI ZGODNOŚCI Z APROBATA - a takiego dokumentu żąda Prawo Budowlane. Jak wszyscy pozostali producenci i systemodawcy [jest ich ponad 50] mają Aprobaty to nie widzę dlaczego nie ma jej mieć DECCO - a co do jakości to za dużo badziewia zostało odrzucone przez badania - nawet jak jest to system autorski to WYMAGA sprawdzenia i dopuszczenia - a jak dotychczas nikt się nie zglaszał i nikt tego nie zgłosił. Dystrybutor w rozmowach telefonicznych zapewnia że badania aprobacyjne zostały zakończone i że Aprobata zostanie wydana. Guzik prawda - to dzialanie na szkodę tych co aprobaty mają. A jak chcecie kupić do swojego biura okna DECCo - BEZ CERTYFIKATU i BEZ DEKLARACJI ZGODNOŚci to proszę bardzo - przyczynicie się do łamania tego Prawa i każdy Inspektor Nadzoru natychmiast zawiadamia Urząd Skarbowy i Powiatowy Urząd Nadzoru Budowlanego o dokonanym przestępstwie ALE TO FORUM to ma służyć producentom uczciwym takim co Prawo Budowlane przestrzegają.
ZYJECIE z reklam firm co aprobaty mają a reklamujecie tych co aprobaty mają gdzieś. To jakaś paranoja. Chyba że DECCO Wam te okna wstawi za darmo. Niech wstawia.
MEETH też miał Pół Polski zawojować i co - nie ma go!!!!!!!!. Są spartaczone inwestycje i rozpadające się okna.
"Monopol" na badania wynika z tego że nikt w Polsce nie ma urządzeń do badań okien aprobacyjnych. Jedna komora do badań to ok. 200.000 EURO
Jeszcze trzecia poprawka - rynek chudnie - chudnie fatalnie jakość okien i profili - już teraz to co jest to zgroza - są próby wprowadzenia na rynek trzeciej najniższej klasy profili. Tymczasem w Niemczech jest tylko jedna klasa - ta najwyższa. Ta najniższa jest bez wymagań - czyli mogą być to profile o grubości 0,5 mm. A jest już NIELEGALNY [bo niedopuszczony] profil o ściance grubości 2,0 mm - to nie koniec - tu i tam sprzedaje się profil do okien piwnicznych - 1,8 mm. Gdzie tu jakość. JAK DECCO jest taki dobry to dlaczego od pół roku jest sprzedawany, dlaczego produkowane są z niego okna - no bo po prostu jest tani - ale niestety ścianki ma za cienkie - dlatego nie ma go w badaniach bo by wyleciał.
Dlaczego inni trzymają jakość pomimo takiego badziewia co im psuje rynek i zaniża jakość i zbyt. No dlaczego - dlatego że wiedzą że takie chude profile są g...o warte. I to powinna być WASZA dzialalność - promować dobrych [z ich reklam żyjecie] i ganić i tępić tych co sprzedają badziewie.

Matti
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 3
Rejestracja: pt paź 07, 2005 5:33 pm

Jedna komora do badań to ok. 200.000 EURO

Post autor: Matti » pt paź 07, 2005 6:25 pm

Widziałem tę komorę i dlaczego ona tyle kosztuje wiedzieć może tylko ten któren ją kupił - ale on jak każdy urzędnik-darmozjad wydaje nie swoje tylko publiczne pieniądze więc lubi kupować drogo. Zupełnie zgadzam się z Panem Redaktorem. Przykład z Meethem - jak kulą w płot - to był system utylizacji odpadów a nie okna. Taka oborna obywatela przed nim samym - zgoda, ale pod warunkiem, że konsekwentnie zostanie surowo zabronione palenie i picie - szkodliwość tych nałogów jest powszechnie udokumentowana ( prawie wszystkie zaś materiały budowlane, z kórych powstał mój 80-letni juz dom nie mają certyfikatu ITB i jak babcię kocham - jakoś większe mam do nich zaufanie niż do tych współczesnych , które mają). To jedna klika, jeden smród i tyle. O Patrzą jak zarobic i jak zmusic ludzi, zeby im musieli płacić, czy chcą , cz nie - a to się nazywa grabież! A picie i palenie nie zostaną zabronione ( były ostre batalie, żeby w ogóle możnabyło informować, że są szkodliwe) bo z tego żyją urzędniy !!!! Obłudne groby pobielane, śmierdziele i darmozjady.

Uwaga! W różnych miejscach w Europie mają takie komory ( nie wiem ile za nie zapłacili, ale warte są na pewno mniej niż 200.000 Euro) i tak jak ITB mają prawo badać!!! Jeżeli wymogi są inne - to co z tego ? Wynik jest jeden - albo spełnia wymogi , albo nie.

jak czytam tę szowinistyczną butę - mają za cienkie ścianki!!! A naTwoje szare komory masz jakiś certyfikat powszechnie uznawany, a wiesz chociaż jakiej są grubości? Osobiscie nic mnie nie łączy z systemem Decco, poza tym, ze sam myslałem o sprowadzaniu profili z Cin , bo tanie jak barszcz. Mają ścianki - czy za cienke okaże się w praniu. Jak Pan redaktor kupi i okno się nie rozleci i to w dodatku np. przez zimę, ten Pchełek powinien od razu się recyclingiem zająć najlepiej badając normy w zakresie śmieci osiedlowych - tam miejsce dla takich fachowców od za cienkich ścianek!
Ostatnio zmieniony pt paź 07, 2005 6:35 pm przez Matti, łącznie zmieniany 1 raz.

Jakub Durczak
Małomówny
Małomówny
Posty: 74
Rejestracja: czw kwie 14, 2005 3:06 pm
Lokalizacja: białystok

Post autor: Jakub Durczak » pt paź 07, 2005 6:31 pm

DECCO......Wszyscy producenci profili maja w ofercie tanioche.....Aluplast, deceunik połączony obecnie z tysenem,gelan(dno)itd...a decco aprobate i tak pewnie dostanie....Obecnie ciężko ludziom sprzedać coś lepszego bo to jest droższe, a niestety rośnie tendęcja do zakupu jak najtańszych okien bez patrzenia się na nazwy...A kto chce przeżyć to musi handlować tymi najtańszymi oknami....Obecnie wszystkie zakłady produkcyjne w 90% tłuką tanioche....a więc to klijęt powołał do życia DECCO.....jakie potrzeby takie produkty...

wolfe
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 7
Rejestracja: wt mar 02, 2004 2:06 am

Post autor: wolfe » pt paź 07, 2005 7:49 pm

Panie Durczok, z całym szacunkiem śledzę Pana posty. Skoro jawi się Pan jako osoba w branży, to proszę używać nazw firm zgodnie z ich pisownią ( po tylu latach, to powinien być nawyk).
Pozdrawiam,
Wolfe
16 lat w branży:)

pchelek
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 514
Rejestracja: pn wrz 09, 2002 12:36 pm

Post autor: pchelek » pt paź 07, 2005 9:28 pm

Matti - jesteś arogancki i nieuprzejmy - widocznie tylko to potrafisz
Durczok - gealan nie jest dnem - to pomówienie
A DECCO nie trzyma normy grubości ścianek więc aprobaty nie dostanie
Ostatnio zmieniony pt paź 07, 2005 9:31 pm przez pchelek, łącznie zmieniany 1 raz.

Jaroslaw Andrzej
Fachowiec
Fachowiec
Posty: 223
Rejestracja: sob kwie 23, 2005 11:38 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jaroslaw Andrzej » pt paź 07, 2005 9:29 pm

Hmmm....cala ta polemika jest bez sensu
Aprobaty, certyfikaty i inne papiery nie maja realnie wplywu na rynek. I gadanie o tym ze rynek sam zweryfikuje profile, producentow czy dostawcow tez ma sie nijak do realiow.
Jaka jest prawda? Prawda jest jedna - klient (ktory jest coraz bardziej biedny) i cena (obnizana kosztem jakosci wyrobu finalnego). Jesli wyrob jest konkurencyjny cenowo - wygrywa. A czy scianka ma 1 czy 3 mm wiekszosc klientow nie interesuje gdyz sie po prostu na tym nie zna i tyle.
Dopoki w slad za ta cala papierkkologia nie pojda dzialania majace na celu usuniecie na trwale (!!!) partaczy i oszutow (na calej linii kontaku: producent - klient) nic w branzy sie nie zmieni. Rzesze niezadowolonych klientow beda psuly opinie o oknach z PVC. Odejda od nich za kilka lat i przychyla sie ku drewnu i tam znow niezadowoleni co zrobia? Wybiora alu ?.
To moje dywgacje oczywiscie ale najwyzszy czas by ktos zaczal zamykac i karac takimi kwotami by w piety poszlo tych co oszczedzaja na szybach, okuciach, wzmocnieniach itp.
Rynek jest gowniany i wybaczcie - gdyz wiekszosc z Was jest z branzy lub ma cos z branza wspolnego - my sami doprowadzilismy do tego ze taki jest. Chocby zamawiajac okna u producentow o ktorych wiemy ze gowno a nie okna produkuja. Zatrudniajac montazystow co piane daja tylko po rogach lub wcale i mozna by mnozyc przykladow partactwa w nieskonczonosc
hmmm.....od 10 lat w branzy

pchelek
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 514
Rejestracja: pn wrz 09, 2002 12:36 pm

Post autor: pchelek » pt paź 07, 2005 9:35 pm

Jarosław Andrzej - a kto ma oświecać tych nabywców - Matti?? - producent okien DECCO - czy ten co litrem piany obskakuje 10 okien - właśnie jest na tapecie ponad 2200 okien - bez usztywnień - bez piany - na dwie kotwy - będą wymieniać bo inwestor nie popuści

Jaroslaw Andrzej
Fachowiec
Fachowiec
Posty: 223
Rejestracja: sob kwie 23, 2005 11:38 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jaroslaw Andrzej » sob paź 08, 2005 10:26 am

Pchelku- znasz mnie dobrze :lol: i wiesz ze na takie kwiatki napatrzylem sie do cholery (chocby osiedle na Mehofera - okna w kolorze, bez wzmocnien, na odchudzonych do maksimum okuciach - R tylko na \zasuwnicy i to najmniejszej z mozliwych - a firma - XXXX spolka z o.o. z Raszyna po zakonczeniu kontraktu zwinela sie
Problem lezy moim zdaniem gdzies indziej
Rynek sam nie wywali na zbity pysk takich cwaniakow i oszustow.
Poki glownym kryterium przetargow bedzie cena - tak dziac sie bedzie. Poki kazdy przetarg jest z koperta pod stolem - tak bedzie. Poki bedzie totalna samowoloa Inspektorow nadzoru i wszechobecne wyciaganie reki po kase - tak bedzie. A ze Inwestorzy wiedze maja zerowa.....dlugo by przyklady mnozyc.
Wielokrotnie rozmawialismy przeciez o tym i nie widze szansy wyjscia z tego impasu. Chyba ze ITB czy tez GUNB czy jakies inne cialo wezmie sie w koncu za to z cala stanowczoscia i bedzie podstawa prawna by takiego goscia w skarpetkach puscic. A tak....zmieni nazwe firmy, zmieni telefony i dalej w konia wszystkich robic bedzie
hmmm.....od 10 lat w branzy

tatko
Małomówny
Małomówny
Posty: 93
Rejestracja: czw paź 02, 2003 7:57 am
Lokalizacja: Warszawa

cena

Post autor: tatko » sob paź 08, 2005 11:25 am

Popieram w całości zdanie pchelka i jarosław andrzej. Codziennie spotykam się oknami które maja niewiele wspólnego z prawdziwymi oknami. Jestem przekonany o konieczności istnienia instytucji dbającej o to aby na rynku nie pojawiało się coś co tylko z nazwy przypomina okno. Przychodzą do mnie ludzie z prośbą o pomoc do okien które wcześniej kupili za dobra cenę, ale firmy już nie ma. Mylą się. Ludzie dalej sprzedają te same okna tylko w innym miejscu i pod inną nazwą. Dalej będzie się tak działo dopóki będą producenci robiący niby okna na niby dobrych systemach. Cieszy mnie to że do ludzi dociera fakt iż za małe pieniądze kupią sobie tylko problemy i kłopoty. Przychodzą do mnie przedstawiciele różnych firm oferujących okna w bardzo dobrych cenach w full opcji. Na pytanie skąd taka cena milczą lub udzielają wymijających odpowiedzi. Później spotykam okna tych firm ze wzmocnieniami przy zawiasach lub bez, bez pełnego okucia itd. Twierdzenie że rynek wymusza takie działania jest bzdurą. Według mojej oceny wynika to z chęci większego zysku producenta. Po okna przychodzi klient raz góra dwa razy w życiu. W większości można mu wcisnąć wszystko co tylko wyobraźnia przyniesie. Uczciwość, etyka moralna leżą już dawno pod stołem. Liczy się tylko pieniądz bez względu na wszystko.
Żyjemy w tym kraju i w takim systemie prawnym czy komuś się to podoba czy nie. Każdy bez względu na przekonania musi przestrzegać obowiązujących norm prawnych. Jeśli się nie podoba wolna droga. Nie chcę aby pseudo produkty psuły rynek z którego staram się utrzymać siebie i swoją rodzinę.
Pozdrawiam

klajster
Fachowiec
Fachowiec
Posty: 225
Rejestracja: pn lip 12, 2004 1:38 am
Lokalizacja: lubelskie

Post autor: klajster » sob paź 08, 2005 2:31 pm

bardzo dużo zamieszania narobiło decco na tym portalu ( ale nie na rynku okiennym) :D . jak sądzę więcej się o nim pisze niżsię z niego produkuje , i tak trzymać :D .Widziałem ten profil ,mam ceny dużo wyzsze niz podawane tutaj i mam umowę do podpisania której nie podpiszę i nie dlatego że jest to chiński profil czy jakiś tam inny tylko dlatego ze wiele profili które już od lat znajdują się na naszym rynku cenowo nie odbiega od chinola a w niektórych przypadkach jest niższa( wiem bo szukaliśmy profilakilka miesięcy i było u nas wielu przedstawicieli , tak że mam dobre rozeznanie w tej kwestii) no i terminy dostawy to 10 dni na decco :evil: chyba lekka przesada, odpłatność za transport i kupno frezów 50/50 i wiele innych niedogodnień.a i sam profil biedny jak mysz koscielna scianki prawie przezroczyste :D ( utnij sobie ze dwa metry tego decco i zrób sobie łuk :twisted: zobaczysz jak super się strzela taki sztywny skurczybyk :lol: .Suma sumarum szkoda zachodu

tatko
Małomówny
Małomówny
Posty: 93
Rejestracja: czw paź 02, 2003 7:57 am
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: tatko » sob paź 08, 2005 3:08 pm

Klajster tutaj nie chodzi czy jakieś Decco robi zamieszanie czy nie. Na rynku są firmy o ugruntowanej pozycji i jakiś tam ........... nic nie zmieni. Wkurza mnie tylko to co mówią inni o zbędnym uregulowaniu prawnym, zbędnym ITB oraz kilku innych czynnikach. Zdecydowanie woleliby rynek na którym brak jakichkolwiek mechanizmów porządkujących. Traktują swój produkt jak zwykłą rzecz a kupujących jak stado baranów którym można wszystko wepchnąć. Sprzedać i zapomieć że zawarli umowę kupna sprzedaży z którą wiąże się wiele obowiązków. Zauważ że larum podnoszą producenci a nie sprzedawcy tacy jak ja i jarosław andrzej. Zdecydowana większość wyprodukowanych okien sprzedawanych jest przez dealerów. To oni nadstawiają d......... do kopania za okno którego nie wyprodukowali. Zreszą ja też, ale to przeszłe czasy. Nie współpracuję, tak nie współpracuję, z producentem co do którego mam zastrzeżenia, który żąda gotówki przed dostawą. Ja nie kupuję dla siebie, jestem tylko pośrednikiem i nie mam zamiaru dostawć za kogoś. Kiedyś ta prawda dotrze do zainteresowanych. Kiedyś kiepscy producenci chcąc sprzedać swój pseudo wyrób będą musieli za własne pieniądze stworzyć sieć sprzedaży. Tylko czy wtedy będą sprzedawać po obecnych cenach, wątpię.
Pozdrawiam

Jaroslaw Andrzej
Fachowiec
Fachowiec
Posty: 223
Rejestracja: sob kwie 23, 2005 11:38 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jaroslaw Andrzej » sob paź 08, 2005 8:27 pm

bo widzisz tatko - szacuneczek dla Forumowicza i tu i owdzie :)
poki co nie ma radykalnych posuniec ze strony GUNB czy ITB wobec oszustow i zlodzieii - tak - nie boje sie nazwac takich producentow ktorzy z pelna premedytacja nie daja wzmcnienia, co daja okucia w wersji wyjatkowo oszczednej, co wciskaja szybe 2,8 zamiast 1,1 i falszuja naklejki uznanych producentow szyb (takie zjawiska tez wystepuja)
To sa po prostu zlodzieje i basta.
Kto sprzedaje okna? Przedstawiciel producenta na stale z nim zwiazany (jak chocby siec punktow Oknoplastu, M&S czy innych) oraz dealerzy
I w duzym stopniu dealerzy sa winni takiej sytuacji a nie tylko biedny klient. Klient gdyby nie mial szansy kupic szajsu wzialby kredyt i kupil dobre okna a tak nieswiadomy kupuje szmelc. Dealer zas nie potrafiac sprzedac dobrego towaru w atrakcyjnej dla klienta cenie wybiera droge na skroty - kupuje gowno i sprzedaja jako okno.
I tak mamy sytuacje patowa :( Tak naprawde nie ma szans wyplenic chwasty z branzy - nie ma jak - niestety
Wiem ze moja opinia jest niepopularna ale tak widze cala nasza brac okniarska - sporo jest wsrod nas prawdziwych handlowcow znajacych zie na rzeczy ale jeszcze wiecej ludzi przypadkowych co do sadzenia ziemniakow bardziej sie nadaja niz do sprzedazy i montazu okien
hmmm.....od 10 lat w branzy

pchelek
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 514
Rejestracja: pn wrz 09, 2002 12:36 pm

Post autor: pchelek » sob paź 08, 2005 9:26 pm

Jarosław - niech ci biedacy z Mechofera się zgłoszą - to że nie ma już firmy to nie ma znaczenia - pójdzie w świat że taki a taki dystrybutor profili dopuszcza do knotów u swoich producentów - na drugi raz przypilnuje -
Ostatnio taki jeden lata jak pies - węszy jak tu posmarować i komu bo jeden z jego producentów schrzanił 2000 okien -co są jeszcze na gwarancji budynków - inwestor jest bardzo silny - dużo buduje i wykonawca obiektów jeden z największych - tak więc tych 2000 okien nie odpuści - a system jeden z bardziej znanych - trzeba ich tępić partaczy bo psują opinię całej branży - podaj mi kontakt na Mechofera - chyba wiem jaki to system i jaki producent

Jaroslaw Andrzej
Fachowiec
Fachowiec
Posty: 223
Rejestracja: sob kwie 23, 2005 11:38 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jaroslaw Andrzej » sob paź 08, 2005 9:45 pm

sprawa jest sprzed trzech - czterech lat - profil KBE - jednostronna zielen
Zapewne juz miales to na tapecie
Okna schrzanione tak ze.....oj szkoda slow
Powykrzywiane profile po 10-20mm !!!! Okucia tak oszczedne ze jeszcze czegos takiego nie widzialem. Szyby co najmnije podejrzane. Obraz nedzy i rozpaczy
A tym wiekszy ze mieszkania juz powykanczane, na wysoki polysk :). Sztablatura, kafelki, meble prosto ze sklepu ;) a tu rwac trzeba i wymieniac :lol:
Ciagu dalszego nie znam gdyz....i to wieje zgroza. Bylem wezwany na wizje lokalna, mialem oszacowac zakres prac i ich koszt - od strony montazowej. Producent przedstawil swoja oferte i wiesz? To zalamuje najbardziej!!! Raz, ze nikt nie chcial tej roboty sie podjac, to jak juz znalazla sie firma odpadla, gdyz byla za droga !!!!
hmmm.....od 10 lat w branzy

pchelek
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 514
Rejestracja: pn wrz 09, 2002 12:36 pm

Post autor: pchelek » ndz paź 09, 2005 7:44 pm

fakt - bylem tam dwa lata temu - ale tyle tych reklamacji że człek zapomina - tam tyle jest tych okien schrzanionych że spółdzielnia kryje się przed mieszkańcami w piwnicach i w krzakach - praktycznie wszystko jest do wymiany - ale firmy już nie ma a w samej spółdzielni zmienił się zarząd - stary wywalili za te okna - tak się skończyło

andrzej
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 159
Rejestracja: śr wrz 04, 2002 12:28 pm
Kontaktowanie:

Post autor: andrzej » ndz paź 09, 2005 9:56 pm

Po pierwsze, cieszę się na ożywioną i sensowną dyskusję :)
Po drugie będe się upierał przy rowiązaniach wolnorynkowych i od razu wyjaśniam, że nie mam na myśli wolnej amerykanki, bezprawia i braku instytucji, tylko wolny rynek. Nie twierdziłem, że jak napisał Tatko : " ........mówią inni o zbędnym uregulowaniu prawnym, zbędnym ITB oraz kilku innych czynnikach" Wręcz przeciwnie, myślę o zmianie prawa,zmianie podejścia, wcale nie uważam, że zbędne jest ITB czy podobne instytucje ( firmy?) certyfikacyjne. Pozwole sobie zacytować własne słowa z wczesniejszego postu: " Sądzę, że większośc ludzi jest uczciwa i skala oszustw czy partactwa byłaby mniejsza niż w dzisiejszym systemie kiedy urzędnik nie ponosi odpowiedzialności a może "mieszać" z powodów "swoich koncepcji" czy sympatii. Na wolnym rynku musiałby bardziej konkurować o producenta, pomóc mu w osiagnieciu aprobaty ( uczciwie!) zamiast wygrażać się i dezawuować jego markę z pozycji silniejszego.

Mój pierwszy argument sam sie prosi po przeczytaniu Waszych postów powyżej. Jest ITB, jest prawo i jest... jak? No jak jest? Dobrze? Czy działa ten system? Mam obawy, że Wasze sugestie o skutecznej egzekucji mogą być nierealne. Skąd ITB ma wziąć na to pieniądze, podwyższyć koszty certyfikacji? Dodadkowe podatki mają płacić obywatele? A co zrobić z setkami czy tysiącami innych produktów? Przecież okna to ułamek problemu. Czarno to widzę. A jak już wprowadzimy taki niemiłosiernie drogi, quasi policyjny system (pewnie też nieszczelny) to cóż tylko czekać na pomyłki (bezkarnych) urzedników. Np. nie spodobaliśmy sie panu X, no i wstrzymuje produkcję z jakieś błachego powodu w szczycie sezonu (niemożliwe?, przecież urzednicy tworzą prawo...), wstrzymuje na tydzień, dwa.... Wystarczy, zeby załatwić konkurencję?

Wracając do wolnego rynku to chodzi mi o to, aby instytucja certyfikacyjna nie miała komfortu "tylko badania", chciałbym, żeby zmuszona była wypracować również sposób dotarcia do klienta docelowego. Aby odpowiadała przed klientem swoją marką. Piszecie o tysiacach spartaczonych okien, a przecież one pewnie są LEGALNE, pewnie papiery z ITB są przedłożone. Ale przecież ITB nie odpowiada za to, ze ich aprobaty nie przekładają się na bezpieczeństwo klienta. Chciałbym, aby instytucja aprobacyjna PRZEKONAŁA do siebie producentów!!! Wiem, że moje sugestie być może wybiegają zbyt daleko, ale nie po to jest wymiana myśli aby znaleźć dobre rozwiązania?

Co do mojej polemiki z Pchełkiem, na moje pytanie:
" Czy coś mi grozi jak kupię te okna, albo im? Powinienem się bać interwencji urzedniczej?
napisałeś :
"Po prostu Kolego zlamiesz Prawo Budowlane. jak nie ma AprobaTY TO NIE MA CERTYFIKATU LUB DEKLARACJI ZGODNOŚCI Z APROBATA - a takiego dokumentu żąda Prawo Budowlane. Jak wszyscy pozostali producenci i systemodawcy [jest ich ponad 50] mają Aprobaty to nie widzę dlaczego nie ma jej mieć DECCO"

Nie wystarcza mi ten argument. Gdybyśmy mieli być tacy bezrefleksyjni bo "TAKIE JEST PRAWO", to skąd się biorą zmiany w tym prawie. Chce Ci przypomieć, że w Faszystowskich Niemczech czy komunistycznym ZSRR też było prawo. Nie można moim zdaniem zastapić racjonalności hasłami o przestrzeganiu prawa. Czy Prawo zabrania dyskusji z nim? I czy dobrym jest prawo, które odbiera mi wolność wyboru? To po to walczyłem o wyzwolenie Polski spod komunistycznego PRAWA? Ja tylko buntuje sie na fakt, ze my obywatele jestesmy mniej ważni od prawa, że prawo ma przesłonić podmiotowosć obywatela.
A twój argument, że inni zapłacili więc Ja jestem nie w porządku rozumiem mniej wiecej tak:
Jest sobie rozbójnik który siłą (prawo) wymusił zapłatę za przejazd przez nie swój las i kiedy ktoś sie zaczął buntować w końcu, powiedział mu " Jak wszyscy pozostali przechodzący [jest ich ponad 50] zapłacili, to nie widzę dlaczego nie masz Ty zapłacić". Czyli Panstwo za pomocą prawa wymusiło żeby zapłacili a inni mają się czuć za to winii zamiast Państwa? Jestem ciekaw czy zapłaciliby gdyby nie było przymusu. Zwłaszcza Ci którzy mają aprobaty z całkiem znanych instytucji europejskich.
Pchełku, chciałbym Cie jednak namówić do refleksji... Piszesz, ze złamię prawo, hm... czyli zostanę ukarany? rozumiem. Powiedz mi tylko, wskaż może, komu zrobie krzywdę kupując te okna? (może sobie ale to moja sprawa). Za co właściwie mam byc ukarany? za czyją krzywdę? Proszę odpowiedz mi na to pytanie ok? Tylko innym argumentem niż powyższy.

napisałeś: "ALE TO FORUM to ma służyć producentom uczciwym takim co Prawo Budowlane przestrzegają.
ZYJECIE z reklam firm co aprobaty mają a reklamujecie tych co aprobaty mają gdzieś. To jakaś paranoja. Chyba że DECCO Wam te okna wstawi za darmo. Niech wstawia."


Po pierwsze, to forum służy wymianie pogladów, po drugie mam ciągłe wrażenie, ze mi grozisz, co to za słowa typu "paranoja"? Skąd ta pogarda? Szanuję twoje doświadczenie, polemizuję z poglądami, nie zgadzam się z wieloma ale nie okazuję Ci chyba braku szacunku? Może coś nadinterpretuję teraz... to wyprostuj mnie :) ale mam wrażenie, ze zakladasz mi "haka", abym sie przestraszył, abym uważał na to co piszę. Tak na marginesie, znam wielu producentów, których to prawo i nie tylko budowlane załatwiło na grube pieniądze... więc nie upraszczajmy sprawy.

z poważaniem i chęcią dalszej dyskusji (mam wrażenie, ze może ona byc bardzo cenna dla Nas Wszystkich :)

red. nacz.
Andrzej Kubicki

Robert Klos
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 137
Rejestracja: pt lis 08, 2002 8:22 pm
Lokalizacja: Polskie Okna i Drzwi
Kontaktowanie:

Post autor: Robert Klos » pn paź 10, 2005 5:06 am

[quote="andrzej"]Po pierwsze, cieszę się na ożywioną i sensowną dyskusję :)
Po drugie będe się upierał przy rowiązaniach wolnorynkowych i od razu wyjaśniam, że nie mam na myśli wolnej amerykanki, bezprawia i braku instytucji, tylko wolny rynek.

Szanowny redaktorze Andrzeju,
zachowujesz się nieco jak liberalny neofita urzeczony wizją "niewidzialnej ręki rynku". Tymczasem większą poprawnością z punktu widzenia liberalizmu wykazuje się w tej dyskusji pchelek, czyli "urzędnik" który nawołuje jedynie do przestrzegania prawa. Bo nie ważne czy to jest prawo faszystowskie czy komunistyczne czy też prawo większości - możesz się przeciwko niemu buntować, możesz z nim polemizować, możesz próbować je zmieniać, ale nieroztropne jest jego nieprzestrzeganie.
I wracając do Twojego pytania: "komu szkodzę?". Ano możesz zaszkodzić temu, któremu, gdy przechodzi pod Twoim oknem, spadnie ono na głowę. Co mu wtedy powiesz? "Przepraszam, ale moja wolność wyboru ma priorytet przed twoim bezpieczeństwem"? Na takie m.in. okoliczności ustanawia się normy budowlane, których nie ty masz przestrzegać, ale ma przestrzegać fachowiec: bądź to producent wyrobu budowlanego, bądź też "budowlaniec", któremu zlecasz wbudowanie okna. Jest to kwestia bezpieczeństwa obrotu towarowego i zaufania obywatela do swojego państwa. I tylko dlatego Państwo ma obowiązek stworzyć instytucje, które to zaufanie będą w stanie zapewnić. Dlatego właśnie działa i funkcjonuje ITB i GUNB. Czy poprawnie to dopiero jest kwestia dyskusji, ale z pewnością działają z namaszczeniem prawa. Nie nawołujmy więc do ignorowania prawa, nie manifestujmy pogardy dla norm budowlanych wstawianiem okien nie dopuszczonych do obrotu.. Jeżeli chcemy być krytyczni, a nie krytykanccy, przedstawiajmy konkretne propozycje zmiany obecnego stanu rzeczy.
P.S.
Wolność w ujęciu liberalnym w żadnym razie nie oznacza anarchii, a stanowienie prawa jest z istoty swojej ograniczaniem prawa jednostki na rzecz życia społecznego. Jeżeli szukamy wolności absolutnej to cóż... może jakaś bezludna wyspa?

andrzej
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 159
Rejestracja: śr wrz 04, 2002 12:28 pm
Kontaktowanie:

Post autor: andrzej » pn paź 10, 2005 10:22 am

Witam Panie Robercie :)
Najpierw się z Panem zgodzę. Argument o bezpieczeństwie akurat do mnie trafia, po prostu myślę podobnie. Akurat okna, nie wydają się jakoś specjalnie niebezpieczne ale rozpadająca sie duża fasada działa na wyobraźnię, tym bardziej, że chodzi o ogólne zasady i wiele innych produktów stanowi zagrożenie w przypadku braku fachowości czy wiedzy producenta. Jest to dobry moment aby dojaśnić co znaczy wolność w moim zrozumieniu. W żadnym wypadku nie chodzi o anarchię, wręcz przeciwnie. Wolność oznacza, że nikt nie nastaje na moją własność, integralnosć czy bezpieczeństwo. A właśnie bezpieczeństwo jest bardzo ważne. Wiele osób kojarzy wolność np. z kimś kto chce jeździć lewą stroną drogi, bo nikt nie ma prawa narzucić mu regulacji prawnej. Nic bardziej mylnego, wolni ludzie mają prawo bronić się przed agresją innych więc takim delikwentem powinno natychmiast zająć się silne prawo. Niech Pan spróbuje przekroczyć prędkość w jednym z najbardziej wolnym społeczeństwie czyli w USA. Dlatego zgadzam się z Pana argumentem o "zabijajacym oknie". Ja staram się znaleźć rozwiązania, które coś mogą zmienić w tej "nieciekawej". Bo, że jest źle to chyba nikt nie wątpi. Tak na marginesie, sam Pan przecież cytuje moje słowa w których piszę, że nie chodzi o anarchię czy brak instytucji.

Pisze Pan:
"Bo nie ważne czy to jest prawo faszystowskie czy komunistyczne czy też prawo większości - możesz się przeciwko niemu buntować, możesz z nim polemizować, możesz próbować je zmieniać, ale nieroztropne jest jego nieprzestrzeganie."

Panie Robercie, przestrzegam ale nie zgadzam się z tym co Pan napisał. Samą polemiką (zwłaszcza kiedy jest zabroniona) nie wyrwalibyśmy się z komunizmu a polemika z Wermahtem... hm...bez komentarza.
Co do konkretów to przyznaję, że nie łatwo o nie : (materia jest złożona). Ja ostatnio bardzo dużo czytam, zdobywam wiedzę. Wyłania mi sie obrazek dużych transformacji. Zrozumiałem co to jest Keynesizm panujący w dzisiejszej ekonomii. Poznałem (moim zdaniem najlepszą) "austriacką" szkołe Von Misessa. Tak naprawdę, to kwestia budownictwa czy ITB jest tylko wierzchołkiem góry lodowej. Bedę dalej zbierał potrzebną do zrozumienia wiedzę, będe wdzieczny za pomoc w dotarciu do informacji o tym jak to rozwiązali w USA. Jak tam jest rozwiązana kwestia bezpieczeństwa produktów. Na dzisiaj proponuję tylko jedną "drobną" zmianę, dopuszczenie innych instytucji certyfikacyjnych. Myślę, że kilka konkurujących ze sobą, z czasem wypracowałoby bardziej skuteczny system. Zwłaszcza, gdyby ich istnienie zależało od stopnia przełożenia sie ich działań na bezpieczeństwo klienta czyli gdyby ponosiły odpowiedzilaność za to co robią. Sadzę, że gdyby taki instytut wydał swój ( ceniony) certyfikat, mocno by pracował nad tym aby posiadajaca go firma nie mogła "dać ciała". Można by pomyśleć też o połączeniu z sensownym ubezpieczeniem na przypadek wpadki... mogłoby być całkiem niedrogie bo "grupowe".
Na dziś różnimy się chyba tylko jednym, Pan widzi w Państwie twórcę instytucji i realizatora zadań, czyli uczestnika rynku, Ja natomiast Państwo traktuję jako inicjatora regulacji prawnych ( np. dopuszczajacych równą konkurencję instytutów certyfikacyjnych) a prywatne podmioty są uczestnikiem i twórcami instytytów.

Musze wracać do pracy... :) ale będe zagladał, nie wiem jak inni ale ja zyskuję na naszej dyspucie
pozdrawiam walczących na niezbyt wolnym rynku branżowców i przy okazji chciałem wyrazić uznanie dla Pana, Panie Robercie za cenną walkę z durnowatym prawem, niekompetentnymi urzędnikami w kwestii VAT-u :)
red. nacz.
Andrzej Kubicki

Co do bezludnej wyspy, hm... Panie Robercie... zostaję tutaj :)

pchelek
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 514
Rejestracja: pn wrz 09, 2002 12:36 pm

Post autor: pchelek » pn paź 10, 2005 10:51 am

Panie Redaktorze - w takim razie wrzućcie Prawo Budowlane do kosza - Jak Wam tak przeszkadza. Wrzućcie do kosza dowód rejestracyjny samochodu - jest niepotrzebny jako Prawo o Ruchu Drogowym - wrzućcie PIT do kosza - to prawo fiskusa - też jest niepotrzebne. Tak samo wszelkie gwarancje.
Budujmy z bele czego i bele jak - bez kontroli - bedzie na pewno wesoło.
Żyjmy w Państwie bez Prawa [nie bezprawia] ciekawe jak będzie
A rozbójnikiem to nie ja jestem. Aprobata określa czy w ogóle wyrób nadaje się do wprowadzenia na rynek - bez aprobat takich pseudookien byłoby setki - tak samo innych materiałow budowlanych.
Nie wiem skąd taka troska o to DECCO.
Ciekawe co inni producenci Was finansujący [ci co mają aprobaty] że oknonet zamawia okna bez żadnych dokumentów i ma w nosie "wypadające okna'. Trochę umiaru [sorki].
Panie Redaktorze nikomu nnie grozę a szczególnie Panu
Paranoja to zamawianie okien bez żadnych dokumentów - zbyt wiele znam takich spraw - co się okna rozpadają - i nie można nic zrobić - bo nie ma firmy -bo nie bylo certyfikatu, aprobaty - A Panu grozi jedynie to że konkurencja doniesie że w wstawiane są okna bez żadnych dokumentow - i to inwestor jest wtedy odpowiedzialny - a inspektor budowy takiej inwestycji nie może oddać - szkoda mi Was [są takie przypadki że wstawione okna - na które nie było certyfikatu - a była aprobata] wymontowywano bo konkurejcja podniosła alarm - i słusznie - dlaczego oni mają certyfikaty - a wybrańcy ich nie muszą mieć. Oni Prawo Budowlane przestrzegają. I takich będę bronił na każdym forum.

andrzej
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 159
Rejestracja: śr wrz 04, 2002 12:28 pm
Kontaktowanie:

Post autor: andrzej » pn paź 10, 2005 11:39 am

Pchełku Drogi
Prawdopodobnie pisałeś swój ostatni post równoczesnie z moim i nie miałes możliwości go przeczytać, wyraźnie piszę tam o potrzebie silnego prawa. Dlatego nie bede polemizował z argumentem wyrzucania prawa do kosza, proponuję abyś się ( jeśli masz ochotę) napisał co myślisz o moich propozycjach. Co do rozbójnika to nie "piję" do Ciebie osobiście tylko do argumentu, którego użyłeś i po prostu starałem sie go obrazowo zilustrować. Ponieważ jest mało osób z taką wiedzą jak Twoja, na temat certyfikacji czy umocowania prawnego instytucji certyfikacyjnych, to akurat twoje zdanie na temat urynkowienia certyfikacji może być bardzo cenne. Myślę, że warto abyś się nim podzielił w imie troski o nas wszystkich, a w moich postach Decco jest tylko przyczynkiem do szerokiej dyskusji i nie wmawiaj mi jakiejś troski o nich szczególnej bo napisałem, że każdemu życzę sukcesu bez kontekstu czy jest chiński, turecki, niemiecki czy polski. Wyraźnie pisałem wcześniej, że nie oceniam na razie tego systemu, mam jeszcze za mało danych. Jeśli ich system jest zły jak piszesz to nie zamierzam byc mądrzejszy od Ciebie. ( mimo wszytko jako obywatel chciałbym wieć wolność podjecia dla mnie "złych" decyzji, oczywiście pod warunkiem nie czynienia krzywdy innym).
Uważam, że krzywdzące przez Ciebie dla nas, jest czynienie z moich rozważań o zakupie tych okien ( głównie w celu przekonania się o ich wartości) faktu dokonanego i sugestia, że coś mamy w nosie. Też sugeruję umiar w tej sprawie. Myślę, ze wielu producentów chętnie przeczytałoby naszą opinię na ich temat, nie jest to niestety samochód do którego można na chwilę wsiąść i przetestować. Ty masz swoją rolę ja mam swoją. Bardzo wiele osób już pytało mnie co myślę o "chińskich" oknach. Odpowiedzialność przed czytelnikami polega na zebraniu jak najwiekszej wiedzy, a jest to bardzo trudne czasami. Zapewniam Cię, że nie jest dla nas żadnym problemem wstawić okna w dowolnym dostepnym systemie w kraju.
pozdrawiam i liczę na merytoryczną opinię na temat "rynku certyfikacji" :)
red. nacz.
Andrzej Kubicki

andrzej
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 159
Rejestracja: śr wrz 04, 2002 12:28 pm
Kontaktowanie:

Post autor: andrzej » pn paź 10, 2005 11:49 am

I jeszcze jedno, paradoks polega na tym, że ITB dostaje "po uszach" nie za swoje winy. Ty i inni fachowcy w instytucie ( znam przecież wielu z Was i bardzo szanuję) robicie dobra robotę ale fakt, że to sie nie przekłada na dobry skutek nie jest Waszą winą. Jest winą systemu a ja szukam rozwiązań systemowych. Tym bardziej proszę abyś nie brał do Siebie osbiście moich argumentów :). Nie ma w tym nic z osobistych wycieczek.
red. nacz.
Andrzej Kubicki
P.S
Jestem pewien, że własnie Wy możecie mieć najlepsze koncepcje jak to naprawić

Jaroslaw Andrzej
Fachowiec
Fachowiec
Posty: 223
Rejestracja: sob kwie 23, 2005 11:38 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jaroslaw Andrzej » pn paź 10, 2005 2:30 pm

z uwaga przeczytalem Wasze posty Panowie i hmmm.....ogolnie rzecz biorac kazdy z Wasma racje ale....... tym samym coraz wieksze zalamanie mnie ogrania
Dlaczego?
Daltego ze niby wszyscy sa zgodni ze rynek okienny kieruje sie prawem buszu i nawet fakt posiadania papierow zgodnie z obowiazujacym prawem nic nie daje
Juz z Pchelkiem kiedys rozmawialem jak moznaby to ukrocicc. Moj pomysl byl po czesci sluszny choc nierealny z racjio kosztow.
Lotne brygady - ale nie te robotniczo-chlopskie z lat 50-tych :)
Naloty GUNB czy tez ITB na producentow. Zabieranie okien z produckji celem ich zbadania na koszt producenta. Tylko ta metoda, moim zdaniem, mozna wyelimionowac okna robione specjalnie na testy w ITB, tylko ta metoda mozna wychwycic oszustwa we wzmocnieniach. Al jesli w slad za tym maja isc symboliczne kary to moim zdaniem gra nie warta swieczki. Kary powinny byc dotkliwe od odpowiedzialnosci finansowej do zamykania zakladow wlacznie i przepadek mienia
Radykal jestem hehehehe ale sadze ze nadszedl najwyzszy czas wziac sie za rynek okienny i potraktowac go serio.
Ostatnio dzwonil do mnie klient z Slupska, zamontowali mu w bloku na IX pietrze okna tylko na piane, wiatr wepchnal je do srodka - a co by sie stalo gdyby wylecialo na zewenatrz i tak sobie lecac sobie zabilo przechodnia albo i kilku na raz?
Wszechobecne fixy w oknach dwuskrzydlowych - jakie to zagrozenie dla zycia jak ktos sobie przed swietami je myje i uczy sie latac z X pietra - jak to kilka lat temu mialo miejsce na Bemowie w Warszawie.
Pomijam juz totalna samowole w zamianie elewacji budynkow - wystarczy spojrzec na blokowiska w Warszawie - w jednym pionie od sasa do lasa - pelna wolna amerykanka. A jest podstawa prawdna takich lokatorow zmusic do pierwotnego wygladu.
Totalny bajzel i tyle, i jakos nie widac dobrej wolil z zadnej ze stron by nad tym wszystkim zapanowac.
Stad bedzie Daco jako Gealan czy inny, stad beda garazowcy robiacy okna byle jak, stad beda tez cwaniacy handlujacy co roku pod innym szyldem oknami najtanszymi z mozliwych i montujacych na sline ;))

Moze i dobrym rozwiazaniem jest eliminowanie z rynku tych ktorzy nie poddaja sie pierwszej weryfikcji jaka niewatpliwie jest aprobata ITB i deklaracja zgodnosci.
hmmm.....od 10 lat w branzy

pchelek
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 514
Rejestracja: pn wrz 09, 2002 12:36 pm

Post autor: pchelek » pn paź 10, 2005 2:38 pm

w sumie zmierzamy do tego samego - sorki za niektóre slowa - dzis poniedzialek [zwalam na niego] - a jak na razie to jesteście jedynym skutecznym "organem" instytucją co jednak walczy z takimi slabymi wyrobami - przyklady juz byly wielokrotne - nie tylko te profile z Chin są slabe [w pojęciu naszych wymagań] Patrz że w Niemczech jest tylko jedna jedyna klasa - ta najwyższa i u siebie nie dopuszczają okien z klasy B czy tej najgorszej najniższej. Mają swojego RALa i w d.. mają europejską normę. W Chnach może i te profile o cienkich ściankach to mają rację bytu - okienka są nieduże.
Co do tych profili to jeszcze dodam, że niestety w Polsce są już rodzime profile o tak cienkich ściankach - jeden z nich produkuje Was sąsiad z miasta Wrocławia [jest to ościeżnica - pewno znowu ktoś się obrazi o co mam nadzieję]. Jest też drugi producent [tak się sklada że też ma siedzibę we Wrocławiu] co był bardzo zainteresowany takimi chudymi profilami - czy aby zostaną dopuszczone. Maca rynek.
jedno jest pewne - towar gorszy wypiera słabszy - profil chudy ten bardziej tłusty. I na dzisiaj jest obawa że jutro lub najpóźniej w pojutrze wszystkie będą chude.

JK
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 109
Rejestracja: wt kwie 19, 2005 1:47 pm
Lokalizacja: RZ

Post autor: JK » pt paź 14, 2005 1:07 pm

Witam was wszystkich.

Cała rozmowa jest bardzo fajna do momentu, aż się we mnie gotuje. Rozmawiacie o profilu DECCO, na którym nie produkuje i widziałem go tylko na kartce. Ale teraz do tematu.

1: Drogi Pnie Pchełku, pisze Pan o aprobatach technicznych i prawie budowlanym, broni tych rzeczy bo są po części Pana tworem, ale niech mi Pana odpowie jedną rzecz. Skoro tak ważne są aprobaty techniczne (dla Pana), to niech mi Pan odpowie na następujące pytanie. CO ROBIŁO "ITB" Z APROBATĄ NA OKNA DREWNIANE DJ-68 OPRÓCZ POBIERANIA KASY ZA WYDAWANIE I AKTUALIZACJĘ W LATACH 1995 - 2005. Bo z mojej wiedzy i doświadczenia nikt nie produkował okien drewnianych zgodnie z abrobatą techniczną. Więc niech mi Pan nie pisze i nie mówi o strażniku prawa w postaci ITB.

2. Drogi Panie Robercie Klos, sam osobiście dzwoniłem do Pana i gratulowałem wreszcie sensownego artykułu w muratorze, ale tutaj się z Pana obroną Pana pchełka nie mogę zgodzić. Jest Pan odpowiednio długo w branży, żebu wiedzieć, że wszystkie poprawy okien PCV, drewna, aluminium wyszły od producentów tych okien, a nie ze strony ITB czy jakiejś innej instytucji w Polsce.

3. Ponownie drogi Panie Pchełku, pisze Pan o wypadających oknach na podstawie podanej przez Pana Andrzeja informacji, że chce zamówić okna z profili DECCO. Niech mi Pan wytłumaczy co ma profil okien do tego czy okno wypadnie ze ściany czy nie. Czy okno na profilu VEKA, REHAU, ALUPLAST żle zamonotowane, ale posiadające aprobatę, nie może PRZYPADKIEM wypaść z muru???

4. Cała sprawa polega na tym, że gdyby nie producenci okien, którzy cenią samych siebie i produkują okna dobrze wykonane ale muszą niestety konkurować z oszołomami, którzy po części mają okna przebadane przez ITB, ale nie spełniają żadnych wymogów, to nie wiem co byśmy nie robili i jakie prawo ustanawiali to i tak ich nie wyeliminujemy.

5. Drogi Panie Andrzeju, jeśli jest Pan zainteresowany jak to jest rozwiązane w USA, mogę to panu powiedzieć telefonicznie, bo na pisanie tutaj, szczerze Panu powiem, że nie mam za bardzo ochoty.

Konkluzją całej sprawy jest to, że ci dobrzy producenci będą dalej robić (lub starać) dobre okna, dobrzy dilerzy dalej będą sprzedawać dobre okna, ale z drugiej strony będą istniały firmy które z założenia wychodzą że mogą "wyjebać" klienta i sprzedać mu ..... o wyglądzie okna.

Pozdrawiam i jednocześnie przepraszam jeśli ktoś poczuł się urażony, ale takie jest moje zdanie na ten temat.

KAT
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 139
Rejestracja: wt wrz 16, 2003 3:48 pm

Post autor: KAT » pt paź 14, 2005 2:59 pm

TERAZ TO JEST JUŻ PO TEMACIE BO WSZYSCY MAJĄ CHUDY PROFIL
JAKBY ICH NIE BYŁO , OKNO BYŁOBY DROŻSZE O JAKIEŚ 10 ZŁOTYCH
POLITYKA FIRM PROFILOWYCH SPOWODOWAŁA ŻE MUSZĘ PRODUKOWAĆ OKNO Z CHUDYCH PROFILI, A PRZECIEŻ MOGŁOBY ICH w ogóle NIE BYĆ. ALE TAK JEST W KAŻDEJ DZIEDZINIE NASZEJ GOSPODARKI I TO NIE TYLKO W POLSCE. JAK WIDZIAŁEM OKNA Z USA
(LISTEWKA DREWNIANA OBITA SAIDINGIEM ZAMOCOWANYM ZSZYWACZEM BIUROWYM TO MYŚLAŁEM ŻE TO JAKIEŚ JAJA, WSZAK TO NAJBOGATSZY NARÓD TO POWINIEN MIEĆ NAJLEPSZE OKNA, PODOBNIE AUTA. A TAM TYLKO WOJNA CENOWA GONI WOJNĘ CENOWĄ I SIĘ WSZYSCY WYRŻNĄ JAK GM, DELPHI I FORD OSTATNIO.
REASUMUJĄC CIESZMY SIĘ ŻE PROFILE W POLSCE MAJĄ 2,5 MM ŚCIANKI A NIE NAPRZYKŁAD 1,5. NAJGOŻEJ TO BĘDĄ MIELI PRODUCENCI ŁÓKÓW BO SOBIE NIEDŁUGO SAMI WYGNIEMY ŁUK NA KOLANIE JAK TAK DALEJ PÓJDZIE

Robert Klos
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 137
Rejestracja: pt lis 08, 2002 8:22 pm
Lokalizacja: Polskie Okna i Drzwi
Kontaktowanie:

Post autor: Robert Klos » sob paź 15, 2005 10:44 am

[quote="JK"]Witam was wszystkich.

2. Drogi Panie Robercie Klos, sam osobiście dzwoniłem do Pana i gratulowałem wreszcie sensownego artykułu w muratorze, ale tutaj się z Pana obroną Pana pchełka nie mogę zgodzić. Jest Pan odpowiednio długo w branży, żebu wiedzieć, że wszystkie poprawy okien PCV, drewna, aluminium wyszły od producentów tych okien, a nie ze strony ITB czy jakiejś innej instytucji w Polsce.

Szanowny Panie JK,
staram się rzadko udzielać na tym forum, ale wywołany odpowiadam. Nie broniłem Pchełka, choć jego wiedzę i doświadczenie ogromnie cenię, ale broniłem zasady, że Państwo wyznacza normy współżycia, a między innymi i normy budowlane. Do ustanawiania tych norm (Aprobat) wyznaczono akurat ITB. Natomiast to obowiązkiem producenta jest tych norm przestrzegać, a obowiązkiem Nadzoru Budowlanego jest sprawdzać na ile są one przestrzegane. ITB odpowiada tak naprawdę tylko za wydane przez siebie Certyfikaty Zgodności i zgodni jesteśmy, że w tym zakresie powinno odpowiadać za wydane w ten sposób rekomendacje.
Zdaję sobie sprawę jak wiele bubli okiennych jest na rynku i jak szkodliwe jest to dla NORMALNEGO obrotu tymi wyrobami. Wiem też jak bardzo niedoskonała jest instytucja kontroli nadzoru budowlanego.

Dlatego właśnie w ostatnich dniach Związek POLSKIE OKNA I DRZWI zakupił na rynku okna 10 największych polskich producentów i poddał je badaniom w akredytowanym laboratorium badawczym. KOmplet wyników bedziemy mieli za miesiąc, jednak już teraz, po pierwszych próbach, można stwierdzić, że nie wszystkie one spełnią wymagania stawiane w Aprobatach Technicznych. Na pewno też już dzisiaj można stwierdzić, że część z nich została wprowadzona do sprzedaży z naruszeniem przepisów ustawy "o wyrobach budowlanych". O szczegółach tego przedsięwzięcia informować będziemy na łamach miesięcznika "FORUM". Takie niezapowiadane kontrole wyrobów chcemy kontynuować przez cały 2006 rok.. Mamy nadzieję w ten sposób wyłowić z rynku te firmy, które nie tylko mówią i piszą o dobrej jakości wyrobów i własnej rzetelności, ale rzeczywiście taką jakość i rzetelność zapewniają.

Z pozdrowieniami - Robert Klos

Bira
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 166
Rejestracja: pt sty 14, 2005 11:41 am

Post autor: Bira » sob paź 15, 2005 12:25 pm

Panie Robercie Klos takie zakupy kontrolowane niczemu nie służą jak niczemu nie służy ITB , PIH i inne tego typu wynalazki. Każdy, któremu wyniki takiego zakupu będą nie na rękę może powiedzieć, że zakup był niereprezentatywny, zamówiony przez konkurencję bądź zareklamuje sposób i wyniki kontroli przedstawiając na to ekspertyzy innych fachowców. PIH generalnie sprawdza tylko czy wyrób ma dopuszczenie na papierze. ITB bada okna dostarczone przez producenta, a te okna nie muszą być jego :lol: bo on nie potrafi ich dobrze zrobić. Cała wina leży o czym już dyskutowałem z Panem pchełkiem w innym temacie, w naszym wymiarze sprawiedliwości, który rzadko orzeka wysokie odszkodowania za spartolony produkt. Sędziemu gul lata, że miałby zasądzić dla Kowalskiego jakiś grosz. Gdyby było inaczej to producenci zaczęliby się ubezpieczać od wpadek. A wtedy wysokość składki zależałaby od ilości bubli wypuszczanych na rynek. W skrajnych przypadkach ubezpieczyciel mógłby odmówić ubezpieczenia co jednoznacznie wskazałoby klientowi żeby z takim producentem umowy nie zawierać. Jedyną funkcję kontrolną ze względu na wypłacane odszkodowania byłby inspektor ubezpieczeniowy tak jak to jest w USA.
Wobec powyższego cała ta armia darmozjadów i łapówkarzy poszłaby na zieloną trawkę albo znalazła zatrudnienie u ubezpieczycieli ale wtedy nie ma mowy o łapówkach i przekrętach.

Jaroslaw Andrzej
Fachowiec
Fachowiec
Posty: 223
Rejestracja: sob kwie 23, 2005 11:38 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jaroslaw Andrzej » sob paź 15, 2005 9:22 pm

hmmm..... wiec w dalszym ciagu sobiepanstwo cwaniaczkow?
Mimo wszystko sadze ze wlasnie wylapywanie okien z produkcji bez ostrzezenia wraz z odpowiednimi pozniej sankcjami za nie trzymanie sie Deklaracji i aprobat ma sens. Jak by jeden czy drugi producent mial zaplacic banke zastanowilby sie czy warto pokusic sie o oszczednosc kilku zlotych na oknie i szukalby oszczednosci w swojej firmie a nie w produkcie. Zamiast co rok zmieniac samochod (jak prezes firmy zalegajacej podwykonwacom ponad 500 tys a sobie kupil nowiusienkie A-6 a o jego produktach juz wypowiadac sie nie chce) lub inny majacy czarno na bialym napisane okucia WK-II wciska mi WK-I mowiac ze inaczej sie nie da
Innego sposobu nie widze - kary, wysokie kary finansowe - moze to dopiero efekt przyniesie
A GUNB i ITB sa po czesci gwarantem ze produkt spelnia wymagania i wynikami swych testow daja podstawe prawna by takiemu do d.... sie dobrac
hmmm.....od 10 lat w branzy

andrzej
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 159
Rejestracja: śr wrz 04, 2002 12:28 pm
Kontaktowanie:

Post autor: andrzej » sob paź 15, 2005 9:51 pm

Robert Klos napisał:
Dlatego właśnie w ostatnich dniach Związek POLSKIE OKNA I DRZWI zakupił na rynku okna 10 największych polskich producentów i poddał je badaniom w akredytowanym laboratorium badawczym. KOmplet wyników bedziemy mieli za miesiąc, jednak już teraz, po pierwszych próbach, można stwierdzić, że nie wszystkie one spełnią wymagania stawiane w Aprobatach Technicznych.
Hm... interesujący pomysł ale trochę mieszane uczucia mam, mógłby Pan Panie Robercie przybliżyc sprawę? Związek producentów okien robi kontrolę producentów... ale czy członków związku czy też pozostałych.
Chodzi mi o to jakie są kryteria wyboru firm do kontroli? Jakie kryteria brane są pod uwagę podczas kontroli. Bo aby to zadziałało, aby miało dobry oddźwięk i szacunek branży to musi mieć bardzo czytelne zasady, tak aby nie było nieufności wobec pomysłu. Tak aby nie mogły powstać jakieś nadużycia. No ale przyznaję, że jest to jakiś konkretny ruch. Jestem bardzo zainteresowany wynikami badań, bardzo chetnię sie im przyjrzymy i opublikujemy:). Sądzę, że nasi czytelnicy branżowcy również... chociaż? przy okazji można o to zapytać :)

red. nacz.
Andrzej Kubicki

tatko
Małomówny
Małomówny
Posty: 93
Rejestracja: czw paź 02, 2003 7:57 am
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: tatko » ndz paź 16, 2005 9:54 am

Bira powiedz co to znaczy zakup kontrolowany, niereprezentatywny. Czy mam przez to rozumieć że okna są produkowane w zależności od tego kto "dziś rządzi w fabryce". Według mnie okna zrodbione dzisiaj i jutro są takie same i nie ma znaczenia kiedy nastąpił zakup. Kupione dziś nie spełniające wymogów prawa nie spełniało tydzień, miesiąc wstecz. Podnoszenie zarzutu "zakup niereprezentatywny" jest trochę przesadzone.
Pozdrawiam

Robert Klos
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 137
Rejestracja: pt lis 08, 2002 8:22 pm
Lokalizacja: Polskie Okna i Drzwi
Kontaktowanie:

Post autor: Robert Klos » pn paź 17, 2005 5:17 am

[quote="Bira"]Panie Robercie Klos takie zakupy kontrolowane niczemu nie służą jak niczemu nie służy ITB , PIH i inne tego typu wynalazki. Każdy, któremu wyniki takiego zakupu będą nie na rękę może powiedzieć, że zakup był niereprezentatywny, zamówiony przez konkurencję bądź zareklamuje sposób i wyniki kontroli przedstawiając na to ekspertyzy innych fachowców.

Panie Bira,
pozwolę sobie mieć odmienne zdanie na ten temat.. Sprawdzanie przez nas wyrobów nie ma na celu karania kogokolwiek, czymkolwiek. Nam chodzi o wyłapanie dobrych, poprawnych jakościowo wyrobów, żeby móc je polecać klientom. Codziennie odbieramy kilkanaście telefonów i maili z prośbą o wskazanie rzetelnego producenta. Nie ma tygodnia, żeby jakiś dziennikarz nie zwrócił się o naszą opinię. Chcemy polecać tych, którzy naprawdę są rzetelni. Nie ma innego sposobu na sprawdzenie tego, niż sprawdzenie konkretnego, nie "podrasowanego" wyrobu. Obiektywizm tego badania zapewnia natomiast udział akredytowanej jednostki badawczej.
A co do tych wyrobów, które nie przejdą badań - po prostu nie będziemy ich polecać. No może jeszcze zwrócimy się do ich producentów z prośbą, żeby popracowali nad jakością. Związek POLSKIE OKNA I DRZWI nie jest po to, żeby kogokolwiek karać, ale żeby promować wysoką jakość wyrobów i rzetelność producentów. I taki jest cel tych badań.

Z pozdrowieniami - Robert Klos

Jaroslaw Andrzej
Fachowiec
Fachowiec
Posty: 223
Rejestracja: sob kwie 23, 2005 11:38 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jaroslaw Andrzej » pn paź 17, 2005 8:01 am

Panie Robercie
Z calym szcunkiem ale takie dzialania nie wplyna na poprawe rynku jako calosci. Przestrzega tylko nielicznych szukajacych poprzez net okien a tych w skali globalnej jest garstka. Niestety ofiarami takich nieuczciwych praktyk sa ludzie malo zamozni dla ktorych kazdy grosz sie liczy i dla ktorych z racji zawartosci portfela przy wyborze liczy sie cena i oni w konia robieni sa najczesciej.
Ja rozumiem ze najwyzszy czas uporzadkowac rynek ale jak widze nasz narod niereformowalny jest i jesli nie postraszy sie go chocby wizja zamkniecia zakladu produkcyjnego czy tez przepadkiem sporej kasy na nic tego typu wysilki
Sa podstawy prawne by takich "cwaniakow" eliminowac z rynku ale jak widze chetnych by naprawde wziac sie za to nie ma. Wszak po takiej kontroli jaka Pan przeprowadzi juz ma Pan papier by do sadu takiego podac. Sadzi Pan ze to jednorazowy blad na produkcji? Mysle inaczej. To celowa dzialanie by wyrwac kasy jak najwiecej. No bo jak inaczej nazwac chocby przykrecanie wzmocnienia tylko na jedna srube by nie latalo w profilu - a takiego producenta mialem okazje poznac - na zwrocenie uwazgi wzruszyl ramionami. A w skali roku ta metoda mamy juz na wyplate dla kilku pracownikow
Istnienie na rynku takich "oszczednych" firm realnie bije nas wszystkich po lapach, cala brac okniarska po d... dostaje ze to ze innych z siodla nie potrafi wywalic
Pozdrawiam
hmmm.....od 10 lat w branzy

JK
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 109
Rejestracja: wt kwie 19, 2005 1:47 pm
Lokalizacja: RZ

Post autor: JK » wt paź 18, 2005 1:27 pm

Witam ponownie,

dziękuję za odpowiedź Panie Robercie. Cieszy a zarazem martwi mnie Pana późniejsza wypowiedź na temat zakupionych okien do badania. Skoro bierzecie okna do przebadania, to dlaczego nie chcecie później podać tych niedobrych wyników, a tylko informować tych producentów i zachęcać do poprawy? Osobiście jestem za takimi próbami, i moim zdaniem nawet gdyby moje okna nie spełniły badań to jestem za podaniem tego do wiadomości. Takie próby powinny być robione cyklicznie, a nie jednorazowo. Producent który stara się wykonywać dobrze swoje wyroby będzie raczej wdzięczny za informację na którym etapie popełnia ten błąd i przy następnej próbie już tego błędu nie popełni.

Dalej niestety nie otrzymałem odpowiedzi od Pana Pchełka na moje konkretnie zadane pytania. Czyżby były one za bardzo niewygodne, bo pokazują działania ITB ostanich 10 lat?? Następnie Pan Pchełek na każdym kroku uczula na cieńkie profile tutaj na forum, jednocześnie wydając tym producentom profili aprobatę jako pracownik ITB. Chwali się niekonsekwencję. I niech Pan nie próbuje mi powiedzieć, że spełniają przepisy, bo Panu z góry odpowiem że po części to Pan tworzy te przepisy.

Pan Bira widzę że jest zorientowany o tego typu działaniach w USA. Osobiście byłbym za jak najszybszym wprowadzeniem tych rozwiązań u nas, ale do tego Europa jest za głupia, bo myśli że normami wszystko załatwi.

Mam jeszcze jedno pytanie.

Kto powinien dostać większą karę. Producent który ma wszystkie papiery w porządku i się na nie powołuje, ale robi do niczego okna, czy producent który nie ma papierów ale robi dobre okna ??

Robert Klos
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 137
Rejestracja: pt lis 08, 2002 8:22 pm
Lokalizacja: Polskie Okna i Drzwi
Kontaktowanie:

Post autor: Robert Klos » wt paź 18, 2005 2:29 pm

[quote="JK"]Witam ponownie,

dziękuję za odpowiedź Panie Robercie. Cieszy a zarazem martwi mnie Pana późniejsza wypowiedź na temat zakupionych okien do badania. Skoro bierzecie okna do przebadania, to dlaczego nie chcecie później podać tych niedobrych wyników, a tylko informować tych producentów i zachęcać do poprawy? Osobiście jestem za takimi próbami, i moim zdaniem nawet gdyby moje okna nie spełniły badań to jestem za podaniem tego do wiadomości. Takie próby powinny być robione cyklicznie, a nie jednorazowo. Producent który stara się wykonywać dobrze swoje wyroby będzie raczej wdzięczny za informację na którym etapie popełnia ten błąd i przy następnej próbie już tego błędu nie popełni.


I o to właśnie chodzi, że można poinformować producenta o wykrytych nieprawidłowościach, ale nie ma potrzeby od razu tego upubliczniać.. Tylko ten się nie myli, kto nic nie robi. Więc jednostkowego przypadku nie ma co uogólniać, bo po prostu może to być krzywdzące. W przeciwieństwie do niektóych ja wolę jednak wierzyć, że większość producentów chce produkować dobre okna, a jedynie czasami nie udaje im się.. Zgadzam się natomiast, że takie próby powinny być robione cyklicznie i taki właśnie mamy zamiar.
Jeżeli wyraża Pan natomiast chęć poddania takim badaniom Pańskich okien, to chętnie te badanie przeprowadzimy. Jeżeli okna pomyślnie przejdą tą próbę - udzielimy im rekomendacji wobec nabywców zgłaszających się do nas z prośbą o polecenie.
Z pozdrowieniami - Robert Klos

JK
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 109
Rejestracja: wt kwie 19, 2005 1:47 pm
Lokalizacja: RZ

Post autor: JK » wt paź 18, 2005 5:09 pm

Z miłą chęcią Panie Robercie.

Zadzwonię do Pana i podam Panu dane mojej firmy. Może Pan przyjeżdżać w każdej chwili i brać okno, które się Panu spodoba (lub nie) z produkcji lub gotowych wyrobów do badań. W tym przypadku z chęcią poniosę konsekwencje za opóźnienie dostawy do klienta .

PS: Jak by Pan odpowiedział na moje pytanie?

Pozdrawiam

andrzej
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 159
Rejestracja: śr wrz 04, 2002 12:28 pm
Kontaktowanie:

Post autor: andrzej » wt paź 18, 2005 8:25 pm

Przyłączam się do JK w wielu kwestiach i bardzo mi sie podoba to pytanie, dotyka sedna sprawy o którą monitowałem również Pchełka ( racjonalności w prawie zamiast sztywych haseł). Tak więc Panie Robercie jak by Pan odpowiedział na pytanie JK? Bo rozumiem że na na odpowiedzi na moje nie do końca mogę liczyć :)

ale i tak pozdrawiam :) i w rozjazdach
red. nacz. Andrzej Kubicki

P.S.

Drogi JK, bardzo Cię proszę o jakiś namiar lub telefon do mnie, chciałbym Cię poznać, twoja deklaracja wzbudza szacunek, a może się znamy ? :)

kiler
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 13
Rejestracja: czw wrz 29, 2005 12:14 pm
Lokalizacja: ŁÓDŹ

Post autor: kiler » śr paź 19, 2005 5:41 am

Drodzy przemówcy każdy z was ma dużo racji lecz moim skromnym zdaniem wystarczy edukować klientów tak aby wiedzieli co okno (czy inny wyrób) musi posiadać i jakich dokumentów żądać od sprzedawcy gdyż to rynek jest najlepszym kontrolerem i przy odpowiednim nagłośnieniu sprawy klienci sami zweryfikują "niedobre" firmy. Podam tutaj przykład Słowacji , gdzie lokalni producenci broniąc się przed zalewem polskich okien umieszczają w reklamach tekst "polskich okien nie serwisujemy" (pomijam fakt ,że co drugi kupuje okna od polaków i sprzedaje je jako swoje) ale sam fakt mówienia o tym ,że coś jest niedobre i nie spełnia ich (klientów) oczekiwań powoduje ,że coraz trudniej sprzedać tam nasze okna. Pamietajcie ,że siła nie w urzędach ale w klientach (to sie nazywa niewidzialna ręka rynku) i nawet milion nowych (lepszych) przepisów tego nie zmieni. :lol:

Robert Klos
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 137
Rejestracja: pt lis 08, 2002 8:22 pm
Lokalizacja: Polskie Okna i Drzwi
Kontaktowanie:

Post autor: Robert Klos » śr paź 19, 2005 11:30 am

Panowie,
i ten producent zachowuje się nagannie, który fałszywie deklaruje, jak i ten, który wobec nabywcy nie deklaruje niczego. W kwestii kar nie wypowiadam się, bo mam to szczęście, że nie muszę nikogo karać. Staramy się natomiast w Związku pomagać tym, którzy są uczciwi i rzetelni. Nierzetelnymi niech się zajmą inni, a i tak rynek ich w końcu zweryfikuje.
Pozdrawiam - Robert Klos

JK
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 109
Rejestracja: wt kwie 19, 2005 1:47 pm
Lokalizacja: RZ

Post autor: JK » śr paź 19, 2005 11:53 am

Witam

Panie Robercie, bardzo dyplomatyczna odpowiedź.

Ale najbardziej spodobało mi się ostatnie zdanie.


Pozdrawiam i życzę wszystkim normalnym sukcesów i małej (krótkiej) zimy.

adam-m
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 2
Rejestracja: wt paź 18, 2005 9:41 am
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: adam-m » czw paź 20, 2005 8:43 am

Witam serdecznie
Przyglądjąc się uważnie tej dyskusji, odnoszę wrażenie, że wszyscy biorący w niej udział nie polemizują na temat wątku tylko w temacie osobistym. Wyczuwam walkę miedzy uczestnikami a nie walkę o jakość i uczciwość.

Tak na prawdę to klient podejmuję decyzję o tym czym firma produkująca okna bądź inne produkty, będzie istenieć czy nie. Padły już tu podobne słowa i właśnie się z nimi zgadzam. Zgadzam się również z tym, że mamy chore prawo, które każdy z Nas tak na prawdę wykorzystuje, nagina dla siebie i na swoje potrzeby. Jeśli klient ma wybór to wybiera. Ma gdzieś jakość, bo nie wie jak powinno wyglądać dobre okno (ważne żeby się skrzydła owtierały i zamykały). Dla niego najważniejsza jest cena. Wiem o tym bo rozmawiam z producentami, widziałem tysiące okien i wiem jak produkują małe firmy i giganci. Jak mozna zrobić dobre okno w eskperesowym tempie wkładając w skrzydło szybę zespoloną z jeszcze dobrze niewsychniętym butylem. W sumie liczba róznych drobnych niedociągnięć i pomyłek daje w efekcje zpartaczone okno, które da znać o sobie dopiero po kilku miesiącach lub dopiero po kilku latach. Klient na początku jest zadowolony i poleca tą firmę dalej swoim znajomym a producent zaciera rączki, że udało mu się zrobić w balona następnego frajera i zarobić na kolejengo nowego mercedesa.

To WY producenci wykorzystujecie lukę niewiedzy klienta, klient natomiast nadal jest głupi i nie wie o co chodzi. Nie pomoże tu ITB i inne instytucje ani pseudo kotrole pana Kłosa ( z całym szacunkiem, ale to jak artyukuł o tym który samochód jest lepszy w prasie motoryzacyjnej ). Dopóki nie zmieni się system nie zmieni się Nasze postrzeganie rzeczywistości

Pozdrawiam Adam
P.S.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Pozdrawiam

Adam

JK
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 109
Rejestracja: wt kwie 19, 2005 1:47 pm
Lokalizacja: RZ

Post autor: JK » czw paź 20, 2005 9:59 am

Drogi Panie Pchełku,

ponawiam moją prośbę o odpowiedź na moje pytania.

pchelek
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 514
Rejestracja: pn wrz 09, 2002 12:36 pm

Post autor: pchelek » sob paź 22, 2005 12:00 pm

JK - nie ma aprobaty na te okna z profili z klasy C -najniższej. Są w klasie A wg normy [C wg RAL] - to te "najtłustrze". W klasie B - te cieńsze - i mają takie profile i okna w ofercie prawie wszystkie systemy.
W klasie C [najnoższej] aprobat nie ma i nie bedzie.
tak więc nie może mieć aprobaty DECCO ani ten producent co tłoczy profile we Wrocławiu - ROPLASTO - [tłoczy trzy czy cztery profile w tej najniższej klasie i oferuje je do sprzedaży, sprzedaży do nielegalnej produkcji okien]. Dawca systemu nie musi mieć aprobaty bo profil nie jest wyrobem budowlanym. Może więc sprzedawać każdy ...... To producent okien produkując takie okna naraża się na poważne konsekwencje bo to on wprowadza nielegalny towar na rynek. Nie ma aprobaty to nie ma certyfikatu anie deklaracji zgodności. Producent profili ma to gdzieś - on sprzedaje profile - a że producent okien może mieć kłopoty to go nie obchodzi. NIE KAŻDY O TM WIE.

JK
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 109
Rejestracja: wt kwie 19, 2005 1:47 pm
Lokalizacja: RZ

Post autor: JK » pn paź 24, 2005 7:47 am

Panie Pchełku,

zadałem Panu 2 (dwa) proste (w moim rozumowaniu) pytania, na które Pan mi odpowiedział znowu normami i nie na temat.

W związku z powyższym traktuję to jako potwierdzenie, że URZĘDY w Polsce są po to, aby kogoś uwalić a nie mu pomóc.

Dziękuję i pozdrawiam.

pchelek
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 514
Rejestracja: pn wrz 09, 2002 12:36 pm

Post autor: pchelek » pn paź 24, 2005 1:50 pm

żeby zrozumieć to trzeba mieć rozum - a widocznie nie każdy go ma lub go nie używa

andriuf
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 36
Rejestracja: wt paź 04, 2005 6:15 am
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: andriuf » wt paź 25, 2005 6:03 am

8) drogi Panie pchełek , nie wiem dlaczego pan się czepił tych wszystkich aprobat , znam osobiście systemy ,które w życiu nie powinny ich otrzymać , niestety otrzymały aprobaty i istnieją na rynku.
Rynek okienny jest tak napchany różnymi systemami gdzie i tak klient reguluje te kwestię co ma kupi a co nie . Wszystkie te badziewia wcześniej czy później znikną z rynku bo jesteśmy niestety biednym krajem i nie stać nas na tanie badziewie.

pozdrawiam :wink:

JK
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 109
Rejestracja: wt kwie 19, 2005 1:47 pm
Lokalizacja: RZ

Post autor: JK » wt paź 25, 2005 7:27 am

pchelek pisze:żeby zrozumieć to trzeba mieć rozum - a widocznie nie każdy go ma lub go nie używa
Pana wypowiedź pozostawiam forumowiczom do oceny.

Ale dobrze wiedzieć, że nie zrozumiał Pan moich pytań.

pchelek
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 514
Rejestracja: pn wrz 09, 2002 12:36 pm

Post autor: pchelek » wt paź 25, 2005 7:50 am

andriuf - żebyś miał rację
Co do tych aprobat lepszych i gorszych [czyli tak naprawdę lepszych i gorszych systemów] to też masz rację.
Rzecz w tym że te marne systemy też spełniają wymagania - natomiast sam dobrze wiesz że łatwiej jest skmocić słaby system niż dobry. jak dołożysz do słabego systemu profili slabe usztywnienia i wszystko inne slabe to wyjdzie Ci okno oknopodobne.
czepiam sie dlatego że mamy systemy coraz slabsze.
To rozbuchany rynek, nadmiar okien powoduje że niektórzy producenci odchudzają te swoje okna do granic możliwości - produkują je z coraz cieńszych profili bo w ten sposób te okna są tańsze.
Producent takich profili jest zadowolony bo ma zbyt - a że sprzedaje ..... to nic go to nie obchodzi - on z tego chłamu okien n ie produkuje i nie on ma problemy z reklamacjami.
Ja chlamu nie kupuję i chłamu nigdy nie polecam. Dlatego na tym forum z uporem maniaka taki chlam będę tępił - czy komu sie to podoba czy nie.
Najgorsze że taki ..... zaczynają produkować systemy znane i uznane za dobrą jakość.

JK
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 109
Rejestracja: wt kwie 19, 2005 1:47 pm
Lokalizacja: RZ

Post autor: JK » wt paź 25, 2005 8:19 am

I tutaj wreszcie się z Panem Pchełkiem zgadzam.

Przy czym wracamy do tego tematu, że ci producenci którzy cenią samych siebie, nie robią tego chłamu.

Problemem jest jeszcze jedna rzecz, którą mało kto wypowiada. W Polsce mamy za dużo producentów, których ogarneła GIGANTOMANIA, a za mało których ogarneła JAKOŚCIOMANIA.

Jaroslaw Andrzej
Fachowiec
Fachowiec
Posty: 223
Rejestracja: sob kwie 23, 2005 11:38 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jaroslaw Andrzej » wt paź 25, 2005 8:36 am

JK pisze: ....Przy czym wracamy do tego tematu, że ci producenci którzy cenią samych siebie, nie robią tego chłamu....
I niestety coraz gorzej im sie wiedzie :( Powoli zaczynaja przegrywac z tymi co nacisk na cene a nie jakosc klada. I tu jak sadze konieczna jest ingerencja. Bynajmniej nie rynku - gdyz wlasnie on przyczynia sie do takiego stanu rzeczy wymuszajac obnizenie jakosci wraz z obnizka ceny (czy odwrotnie :) ). Czy droga ku naprawie okien jest wymaganie aprobat, czy kontrole produkcji i surowe kary czy naglasnianie nierzetelnych jak i trzymajacych jakosc - nie wiem
Wiem tylko ze za jakis czas odbije sie czkawka calej braci okniarskiej siedzacej w PVC to co teraz sie wyczynia z oknami.
Z jednej strony mnie to powinno cieszyc gdyz okien do naprawy bedzie od groma i dodatkowa robota a tym samym zysk ale z drugiej obawiam sie ze nastapi pelne odejscie od PVC w strone drewna - co znow spowoduje jeszcze wieksza "cuda" w oknach z tworzywa by tylko utrzymac sie przy zyciu i zakladu nie zamknac (swoja droga coraz mniej tych dorych - padaja po koleii jak muchy)
hmmm.....od 10 lat w branzy

andriuf
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 36
Rejestracja: wt paź 04, 2005 6:15 am
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: andriuf » wt paź 25, 2005 9:55 am

ma pan rację p. Pchełek , okno to nie tylko profil ale też inny asortyment z którego się składa , jeżeli ktoś używa dziadostwa to nigdy nie będzie ono funkcjonować tak ja ma ,ale to nie wszystko wystarczy zobaczyć na gabaryty okien wykonywanych przez (pseudo) producentów tylko dlatego by wyszło taniej i sprzedać ,a co będzie dalej to niech się inni martwią.
Ale ich mózgi są nastawione na zysk i ilość a nie na jakość , między innymi to też trzeba tępić jak zarazę.
pozdrawiam :(

andriuf
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 36
Rejestracja: wt paź 04, 2005 6:15 am
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: andriuf » wt paź 25, 2005 10:08 am

Panie JK uprzejmie informuję pana , by wykonać okno czy inny wyrób dobrej jakości, musi pan użyć dobrych materiałów bo w przeciwnym razie nie wiem jak się będzie pan starał to nic z tego nie wyjdzie.

ale zgadzam się z panem aby coś zrozumieć naprawdę trzeba mieć rozum

pozdrawiam

pchelek
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 514
Rejestracja: pn wrz 09, 2002 12:36 pm

Post autor: pchelek » wt paź 25, 2005 2:56 pm

JK - sorki za moje zbyt byc moze slowa - taki jestem narwany wariat - na pytania Ci odpowiem jutro bo sa trudne.
A co do okien to mam na tapecie 2500 okien gdzie producent przyoszczędził i dał najwęższe slupki [w zasadzie szczebliny] a ze nie mial odpowednich łączników to dal jakies inne i efekt jest taki ze we wszystkich slupkach pozrywaly sie scianki profili tuz przy polaczeniu z ościeżnicami, do tego nie polaczył zestawionych okien z balkonami a tylko wywiercil otwory na wkręty następnie zatkal je silikonem i nakleił zaslepki - wygląda że niby wkręty są [zakryte zaslepkami] a wkretów nie ma - w efekcie dzrwi lataja w te i we wte - w sumie naliczylem ze 40 wad wykonania tych okien. A wszystko w jednym z lepszych systemów okien.
Jak zwykle producent przyoszczedzil i zrobil okna oknopodobne A ma Certyfikat. Niestety ja nie mam kalasznikowa by go ustrzelić - tego producenta. Masz racje że sam certyfikat jest wart futa klaków czasami -dobra firma dba o ten dokument. Pozdrawiam.

KAT
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 139
Rejestracja: wt wrz 16, 2003 3:48 pm

Post autor: KAT » wt paź 25, 2005 3:06 pm

TEŻ MAM TAKIE DOŚWIADCZENIA, ZAWSZE WIERCĘ OTWORY W BALKONACH ABY MOŻNA BYŁO POŁĄCZYĆ Z OKNEM I W DRZWIACH TARASOWYCH I WEJŚCIOWYCH BY MOCOWAĆ NA DYBLACH. ALE SZANOWNI OBCY MONTERZY I DIELERZY NIGDY Z TEGO NIE KORZYSTAJĄ TYLKO OPIEPRZAJĄ MNIE ŻE JAKIEŚ DZIURY PRZEZ POMYŁKĘ WYWIERCIŁEM. ZAMONTUJE DRZWI NA PIANIE BEZ ŚRUB I PŁACZ ŻE LIPĘ ZROBIŁEM. REASUMUJĄC DOMNIEMYWAM ŻE WW PRODUCENT NIE MONTOWAŁ WŁASNYMI PRACOWNIKAMI.

JK
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 109
Rejestracja: wt kwie 19, 2005 1:47 pm
Lokalizacja: RZ

Post autor: JK » wt paź 25, 2005 3:48 pm

Z góry przepraszam, że nie cytuję każdego z osobna, ale nie chce mi się pisać kilka razy.

Panie Jarosław Andrzej
Mogę Panu powiedzieć , że mnie osobiście cieszy Pana wypowiedź, ponieważ produkuję także okna drewniane i po części zgadzam się z tym co Pan przewiduje. Przy czym na szczęście w producentach okien z drewna nie mam doczynienia z tyloma oszołomami co w producentach okien PVC.

Panie andriuf
Zgadzam się z Panem. Jednocześnie pragnę przypomnieć, pisałem o tym wcześniej, że producent który ceni sam siebie, nie włoży chłamu do swoich okien.

Panie Pchełku
Potwierdza Pan po części w swojej wypowiedzi moją opinię. Ale powiem Panu jeszcze jedno ciekawe moje spostrzeżenie. Producenci materiałów wytwarzają coś co spełnia jakąś normę. Później sprzedają to nam producentom. I tak jak Pan to dobrze określił, To JA jako producent, później MÓJ diler, a na końcu NASZ wspólny klient jest tym królikiem doświadczalnym.

Panie KAT
Z Pana wypowiedzi wynika według mnie:
a) nie poinformował Pan swoich dilerów do czego służą te otwory,
b) ci montażyści nie wiedzą (lub nie chcą wiedzieć) jak się montuje okna i drzwi
c) zgodzę się z Panem jeśli mi Pan odpisze, że nie mamy jako producenci za dużego wpływu na zewnętrzne grupy montujące nasze wyroby.

Panie Robercie Klos
Przepraszam, że jeszcze nie dzwoniłem do Pana w sprawie mojej deklaracji umieszczonej na łamach forum. Postaram się to jak najszybciej uczynić.


Pozdrawiam wszystkich

andriuf
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 36
Rejestracja: wt paź 04, 2005 6:15 am
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: andriuf » wt paź 25, 2005 7:01 pm

8) Szanowny panie JK cieszy mnie ,że jeszcze tacy producenci istnieją co potrafią kosztem forsy dbać o swoje dobre imię. Z tego co przeczytałem na forum pan do takich należy.
Siedzę w oknach już 14 lat i wiele się naoglądałem , choć sam starałem się dopinować jakości okien to nie zawsze mi wychodziło to na dobre ,niestety sam nie produkuję okien lecz tylko prowadzę produkcję , często w swojej karierze musiałem stosować się do poleceń właściciela. :cry:

pozdrawiam

Jaroslaw Andrzej
Fachowiec
Fachowiec
Posty: 223
Rejestracja: sob kwie 23, 2005 11:38 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jaroslaw Andrzej » wt paź 25, 2005 8:11 pm

JK pisze:....c) zgodzę się z Panem jeśli mi Pan odpisze, że nie mamy jako producenci za dużego wpływu na zewnętrzne grupy montujące nasze wyroby.....
Hmmm.....moje poczatki byly zwiazane tylko z montazami, wspolpracowalem z jedna, nie istniejaca juz od kilka lat dobra by nie powiedziec bardzo dobra firma. Pozniej zaczalem wspolprace z inna i jeszcze inna
Zawsze chcialem z siebie i swoich ludzi ktorych wyszkolilem juz sporo i sporo z nich ucieklo w swiat stworzyc stala wspolprace. Wiadomo - wiekszy moze wiecej i ja przy okazji mialbym zagwarantowany byt przez caly rok a nie tylko sezonowo
I co?
Moze Pan jest inny ale wszystkie te firmy wykorzystaly pozycje silnego. Od jednego prezesa po podsumowaniu roku 2003 i wzajemnych zobowiazan uslyszalem ze 90 tysiecy jakie mi sie naleza za wykonane na ich rzecz prace mam sobie odebrac w oknach jakie on produkuje. I jakie mialem wyjscie? Sad? Mafie? Niestety musialem sie zgodzic dziadujac przez pierwsze trzy miesiace roku (wiadomo - to martwy lub prawie martwy sezo)
Nie boje sie przytoczyc sytuacja jaka miala miejsce ostatnio - Firma Bau und Technik z PIaseczna, montowalem jako jeden z kilku podwykonawcow dla nich Ministerstwo Finansow, prace zakonczono w styczniu 2005. Nie z mojej winy tylko glupoty logistycznej i organizacyjnej i totalnym braku kompetencji jak i obycia na Inwestycjach firma ta umoczyla na tym kontrakcie. Jak Pan sadzi - gdzie skredytowala sie w pierwszej kolejnosci? Na podwykonawcach - dopiero teraz zblizam sie do calkowitej zaplaty za robote (po 10 miesiacach od jej zakonczenia i podpisania protokolu odbioru) i to wyszarpanej z gardla wstretnym podstepem (przyznaje sie bez bicia) gdy po raz kolejny o ratowanie d.... mnie poproszono.
I jak tu rozpoczac stala wspolprace na uczciwych i satysfakcjonujacych obie strony warunkach?
Jak w swietle powszechnego poszukiwania ekip co najtaniej montaz wykonaja gdzies z Polski mozna rownoprawne relacje uzyskac? Gdy stawki za montaz z zalozenia zakladaja oszustwa i partaczenie roboty gdyz zblizaja sie do kosztu zakupu materialow. A na czyms trzeba zarobic.

Wbrew pozorom macie wplyw na ekipy ktore dla Was montuja - tylko trzeba chciec i traktowac mniejszego i slabszego na rownoprawnych zasadach

A co do producentow okien drewnianych - hmmm.... wybaczy Pan te slowa - oszolomow jest tam tak samo wielu jak w PVC - niestety. I mozliwosci przekretow (sorki - "oszczednosci") jest podobnie wiele
hmmm.....od 10 lat w branzy

JK
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 109
Rejestracja: wt kwie 19, 2005 1:47 pm
Lokalizacja: RZ

Post autor: JK » wt paź 25, 2005 8:44 pm

andriuf pisze:8) Szanowny panie JK cieszy mnie ,że jeszcze tacy producenci istnieją co potrafią kosztem forsy dbać o swoje dobre imię. Z tego co przeczytałem na forum pan do takich należy.
Siedzę w oknach już 14 lat i wiele się naoglądałem , choć sam starałem się dopinować jakości okien to nie zawsze mi wychodziło to na dobre ,niestety sam nie produkuję okien lecz tylko prowadzę produkcję , często w swojej karierze musiałem stosować się do poleceń właściciela. :cry:

pozdrawiam
Z której części Polski jest Pan?

JK
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 109
Rejestracja: wt kwie 19, 2005 1:47 pm
Lokalizacja: RZ

Post autor: JK » wt paź 25, 2005 8:55 pm

[quote="Jaroslaw Andrzej
I jak tu rozpoczac stala wspolprace na uczciwych i satysfakcjonujacych obie strony warunkach?
Jak w swietle powszechnego poszukiwania ekip co najtaniej montaz wykonaja gdzies z Polski mozna rownoprawne relacje uzyskac? Gdy stawki za montaz z zalozenia zakladaja oszustwa i partaczenie roboty gdyz zblizaja sie do kosztu zakupu materialow. A na czyms trzeba zarobic.

Wbrew pozorom macie wplyw na ekipy ktore dla Was montuja - tylko trzeba chciec i traktowac mniejszego i slabszego na rownoprawnych zasadach

A co do producentow okien drewnianych - hmmm.... wybaczy Pan te slowa - oszolomow jest tam tak samo wielu jak w PVC - niestety. I mozliwosci przekretow (sorki - "oszczednosci") jest podobnie wiele[/quote]

Panie Andrzeju,

1) montuje Pan okna w Warszawie i okolicach. Licząc montaż w nowym budynku, po ile za mb montowalby Pan moje okna. Pragnę zaznaczyć, że nie mam grupy montażowej w Warszawie i wysylam zawsze wlasną grupę.
2) pisząc że nie mamy za dużo wplywu na grupy montażowe, mialem na myśli grupy u dilerów, które bardzo często są zsumowaniem przypadkowych ludzi
3) w oknach drewnianych nie ma aż tak dużo oszoomów co w oknach PVC, ponieważ jest ich dużo mniej. A możliwości przekrętów jest niestety dużo więcej.

Pozdrawiam i życzę sukcesów oraz kasy za wykonane uslugi.

melvin
Małomówny
Małomówny
Posty: 58
Rejestracja: pt sty 14, 2005 12:04 pm

Post autor: melvin » śr paź 26, 2005 6:26 pm

witam

problem z grupami montażowymi był, jest i będzie dopóki będziemy sprzedawać stolarkę, ale istnieje kilka sposobów na wyjście z opresji przy kłopotach z owymi. jakieś dwa lata temu wprowadziłem w życie pomysł kaucji zwrotnej przy nawiązywaniu współpracy. zasada jest prosta: delikwent podpisując umowę o współpracy wpłaca pewną kwotę, która przy jej zakończeniu jest mu zwracana. oczywiście jeżelii nie ma żadnych tyłów jeśli chodzi o wcześniej wykonywane montaże. na początku była reakcja typu chłop się z choinki urwał, ale po kilku dniach namysłu ci najrozsądniejsi monterzy zgodzili się na takie warunki. do tego dodałem deklaracje do weksla in blanco i jestem spokojniejszy troszkę. żadnej ekipie monterskiej po prostu nie kalkuluje się odwalać popeliny, bo tak czy inaczej za to zapłacą. poza tym współpracuję tylko i wyłącznie z jednym gościem, który trzy lata temu miał jeden samochodzik i montował ze swoim szwagrem. teraz ma cztery auta, cztery niezależne ekipy i wykonuje swoją pracę na naprawdę wysokim poziomie: sprawnie, czysto i dokładnie. stawka nie jest może zbyt wysoka, ale przy ilości metrów, które w tygodniu wymontowywuje nie ma prawa do narzekania. stosuję jeszcze jedną rzecz, a mianowicie sytstem rozliczania tygodniowego. monter w każdy poniedziałek przynosi mi fakturkę do podpisu. jeśli nie zalega z rozliczeniem za montaż, z żadnymi reklamacjami, serwisami ma podpisywaną fakturkę i wypłacane pieniążki. jeśli z czymś zalega, sorry no bonus. jaki się nie trudno domyslić zdecydowana większość jakichś tematów niedokończonych jest załatwiana w tempie ekspresowym. taki system działa i polecam każdemu. głowa spokojniejsza i sen dłuższy :D .

pozdrawiam

pchelek
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 514
Rejestracja: pn wrz 09, 2002 12:36 pm

Post autor: pchelek » pn paź 31, 2005 1:28 pm

JK - aprobata na okna drewniane DJ-68 nie była własnością ITB. O nowelizację mógł wystąpić jedynie właściciel czego nie robił przez lata a jak już wystąpił to o zmiany to w minimalnym stopniu. Nie było sensu tego nowelizować bowiadomo że ta stara aprobata jest i byla do d..y. Bez okien stałego szklenia. bez drewna meranti. bez szyb 1,1. Z ograniczoną kompletnie bez sensu szerokoscia okien dwudzielnych i ich wysokoscią. Wychodziło na to że w PVC można zrobić okno dwudzielne o szerokosci 200 cm a w dewnie nie. takie wychodziły głupoty. Wychodziło na to że w PVC można zrobić okno jednodzielne o szerokosci 150 cm a drewnie nie. Wychodziło na to że w PVC można stosować szyby 1,1 a w drewnie nie. Takich bzdur byla kupa. Natomiast kilka spółek wystąpiło o swoje własne aprobaty na okna drewniane i wystąpiono też o aprobaty zbiorowe w których nie ma takich bzdur. Mogę tu powiedzieć [chociaż nie powinienem] że jestem zwolennikiem okien z drewna - jako że są sztywniejsze - to każdy wie. To tak na marginesie - okna z drewna są ponadto bardziej odporne na "oszczędnych" producentów i "oszczędny" montaż.
Jest nowych aprobat na okna drewniane dla indywidualnych producentów chyba 10. I zbiorowe są cztery - obejmują ponad 50 firm. Są to m.in. moje "dzieci" w których jest co trzeba - szerokie okna i bardzo wysokie, okna stałe, drzwi odchylno-przesuwne, meranti, będzie jesion, dąb i wiśnia - są takie zapotrzebowania. Stara aprobata zniknie bo są przez nią same kłopoty. Konia z rzędem temu co mi pokaże produkowane szyby zespolone 4/12/4 bez argonu i nieniskoemisyjne = takie o współczynniku U 2,8 - toż to muzeum!!!!!!!!!!!
Związku między wypadającymi oknami a profilami z cienkich ścianek nie ma. I to i to może wypadać rownie szybko.
Ale, ale jak by wypadło okno - powiedzmy to nasze DECCO nie mające aprobaty a zatem i certyfikatu albo deklaracji - to za wypadek byłby ODPOWIEDZIALNY inwestor że dopuścił okna bez wymaganych dokumentów. Najpierw by sprawdzono dokumenty. Nikt by nie dociekał dlaczego wypadło - nie ma dokumentu to winien jest inwestor i inspektor nadzoru. natomiast gdyby wypadło okno z aprobatą i z certyfikatem to by szukano [po przejrzeniu papierów] przyczyn wypadnięcia okna - np. brak kotew i sama pianka. Tak się stało 6 lat temu we Wrocławiu gdzie z 7 piętra wypadły wyssane przez wiatr dwa okna umocowane tylko na pianę - dodam że okna jednego ze znanych systemów - nazwy nie podaję bo to wstyd wielki.

JK
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 109
Rejestracja: wt kwie 19, 2005 1:47 pm
Lokalizacja: RZ

Post autor: JK » pn paź 31, 2005 3:54 pm

Dziękuję za odpowiedź.

Ale z twojej wypowiedzi wynika, że obowiązek posiadania aprobaty jest po to, żeby inspektor nadzoru nie umoczył d..y. I tutaj dochodzimy do tego co mi się już dawno marzy - "System amerykański". Czyli ubezpieczenie się producenta na wypadek źle wykonanej pracy. Po kilku wpadkach tego producenta by już nikt nie chciał ubezpieczać i już by go nie było na rynku. Ale my w Europie musimy mieć normy i normy do tych norm. Jest to jedna z przyczyn - moim zdaniem - dlaczego Europa niigdy nie dogoni Ameryki.
Oto przykład: Żaden kontrahent z USA nie zapytał mnie jeszcze o certyfikat ISO, a jak ja się zapytałem o ISO, to mi jeden klient odpowiedział, że jedo nie interesuje jak ja zarządzam moją firmą - on chce dostać dobry towar, bo ISO można dostać na koło ratunkowe wykonane z betonu.

Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego

pchelek
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 514
Rejestracja: pn wrz 09, 2002 12:36 pm

Post autor: pchelek » wt lis 01, 2005 7:04 pm

masz rację zanormujemy się na śmierć.
Jak to się mówi "za komuny to była biurokracja".
To nieprawda - teraz to jest biurokracja - ta unijna - doprowadzona do obłędu. Europa chce ściagać USA ale nie ma szans - utonie w papierach - juz teraz podobno dyrektywy unijne obejmuja 50 tys. stron tekstu.
Aprobata jest potrzeba by określić cechy wyrobu. Inspektor nadzoru powinien wymagać natomiast certyfikatu lub deklaracji zgodności z aprobatą. j

aprel
Małomówny
Małomówny
Posty: 61
Rejestracja: ndz maja 11, 2003 8:32 pm

Post autor: aprel » wt lis 01, 2005 9:01 pm

Jaroslaw Andrzej pisze: ...... ale wszystkie te firmy wykorzystaly pozycje silnego. ....
I jak tu rozpoczac stala wspolprace na uczciwych i satysfakcjonujacych obie strony warunkach?.............
Wbrew pozorom macie wplyw na ekipy ktore dla Was montuja - tylko trzeba chciec i traktowac mniejszego i slabszego na rownoprawnych zasadach....
Ja chyba jeszcze Cię nie przekręciłem??? :roll: :roll: :roll: Za bardzo nie możesz narzekać . :wink:

Jaroslaw Andrzej
Fachowiec
Fachowiec
Posty: 223
Rejestracja: sob kwie 23, 2005 11:38 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jaroslaw Andrzej » wt lis 01, 2005 9:46 pm

Oj aprel - opisalem sytuacje ktora miala miejsce poki co nie dotyczy Ciebie ;) ale tez hmmm..... poki co nie dales mi tyle roboty co tamte firmy o ktorych wspominalem Jak dojdziemy do wzajemnych obrotow ponad 250 tys rocznie - wtedy ocenie :)))) Poza tym hmmm....caly szacunek dla przygotowania kontraktow i calej reszty z dalsza ich obsluga.
hmmm.....od 10 lat w branzy

aprel
Małomówny
Małomówny
Posty: 61
Rejestracja: ndz maja 11, 2003 8:32 pm

Post autor: aprel » wt lis 01, 2005 9:55 pm

Jaroslaw Andrzej pisze:...ale tez hmmm..... poki co nie dales mi tyle roboty co tamte firmy o ktorych wspominalem Jak dojdziemy do wzajemnych obrotow ponad 250 tys rocznie - wtedy ocenie :))))
Szybki jesteś.... Ale ja płacę i to niemało :roll: !!!!!!!Wiesz, że mam sprawdzoną ekipę od lat... :wink: ale zbieraj ludzi do roboty- może zawalczymy :roll: chociaż ciężka zima przed nami :?

Odpowiedz

Wróć do „Branżowe Forum Dyskusyjne (broń pozostawiamy w szatni)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości