Kłopoty z B

Awatar użytkownika
CICHY
Małomówny
Małomówny
Posty: 84
Rejestracja: pn mar 10, 2003 11:06 pm

Kłopoty z B

Post autor: CICHY » pt gru 09, 2005 3:01 pm

Mam problemy z egzekwowaniem nalezności w B. szukam osób w podobnej sytuacji. KUPĄ MOĄCI PANOWIE !!!( I PANIE OCZYWIŚCIE)

oknoAD


andrzej
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 159
Rejestracja: śr wrz 04, 2002 1:28 pm
Kontaktowanie:

Post autor: andrzej » pt gru 09, 2005 4:43 pm

Drogi Cichy, zastanawiam się jaki Ty możesz mieć cel pisząc poniższy post. Jeśli masz jakieś należności z Brokatu to ostatnią rzecz jaką powinieneś robić to "siać" panikę. Co innego gdybyś miał tytuły egzekucyjne.
Wydaje mi sie, że w twoim interesie jest powodzenie tej firmy. Wnioskuję więc, że tak sobie po prostu "przywalasz konkurencji". Początkowo chciałem twój post wykasować ale doszedłem do wniosku ( po raz kolejny), że lepiej abyśmy wszyscy lepiej uczyli się oceniać wartośc słów, które czytamy niż liczyli że cenzura coś załatwi ( Nie stać nas na etat cenzora). Fakt, że są problemy z płatnością jeszcze niczego nie determinuje. Kilka firm mogłoby powiedzieć, że ma problemy z egzekwowaniem należności z oknonetu, takie są fakty i dzieki wyrozumiałosci i dogadywaniu się można wyjść z każdej sytuacji.
Ja ostanio rozmawiałem z Brokatem, z Panią Wędołowicz i z pełną szczeroscią opowiedziała mi o kryzysie jaki mieli ( czyżbyś Ty był odporny na kryzysy?) i z którego już wychodzą. Powiedziała mi też, jak utrudniają jej sytuację nieprzemyslane posty ( zwłaszcza nieprawdziwe ). Może jeszcze nie doświadczyłeś trudności w swoim biznesie ale może sobie to wyobraź... Ja i tak nie życzę Ci ciężkich przeżyć :)

pozdrawiam:
Biznesmen po róznych przejściach, red. nacz.
Andrzej Kubicki

Wojciech J.
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 4
Rejestracja: śr paź 26, 2005 12:08 am

Post autor: Wojciech J. » pt gru 09, 2005 11:18 pm

W stu procentach popieram Andrzeja. " Kupą " panie Cihy, to można iść do lasu. Jeżeli ktoś ma kłopoty, to tylko jego pomyślność może nam przynieść zyski. Pospolite ruszenie musi zakończyć się klęską. Czasy szlachty się skończyły ( wg historii wiadomo jak). Życzmy Brokatowi powodzenia, a wyjdzie na prostą. Musi tylko rozsądnie inwestować i dobrze dobierać Partnerów.

michalek
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 315
Rejestracja: wt lis 29, 2005 9:48 am

Post autor: michalek » sob gru 10, 2005 12:44 pm

Nigdy z Brokatem nie współpracowałem, ale nasza zaprzyjaźniona konkurencja owszem i miałem pooglądać ich okna. Zyczyłbym sobie zawsze mieć takie okna. Tak więc nie dobijajmy przyzwoitych producentów, którzy mają przejściowe problemy, bo rynek na zdziczeje totalnie.
Z pozdrowieniami

kiepski
Małomówny
Małomówny
Posty: 65
Rejestracja: pt paź 29, 2004 4:54 pm

Post autor: kiepski » sob gru 10, 2005 5:19 pm

Pani Wiesiu ! POZDROWIENIA Z ŁODZI !!! Trzymajcie się ciepło !

komarko1
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 953
Rejestracja: ndz lut 27, 2005 7:26 pm

Post autor: komarko1 » sob gru 10, 2005 5:47 pm

tak - to był(jest ) niezły producent choć również z nimi nie współpracowałem Lojalni w stosunku do swoich partnerów, rzetelne wykonanie.

oknoAD


egon
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 4
Rejestracja: śr paź 26, 2005 3:27 pm

Post autor: egon » czw gru 15, 2005 11:02 am

Jako były już współpracownik Brokatu moge powiedziec ze rzeczywiscie do pewnego czasu firma ta była wzorem rzetelnosci.
Wszystko na czas i w dobrej jakosci.
Zdażały sie oczywiście potknięcia (zwłaszcza w sezonie) ale ten sie nie myli kto nic nie robi.
Jednak od kilkunastu mięsiecy ta firma staczała się po równi pochyłej aż w końcu dotarła do miejsca gdzie jest.
Pomimo ofert od innych producentów dość długo staraliśmy się być wierni jednemu dostawcy ale w końcu sytuacja w Brokacie zmusiła nas do zmiany dostawcy.
Teraz chodzą słuchy ,że Brokat ma sie odrodzić w nowej formie.Zobaczymy jak będzie ale z pewnością ciężko będzie im odzyskać dawną pozycję na rynku.

kiepski
Małomówny
Małomówny
Posty: 65
Rejestracja: pt paź 29, 2004 4:54 pm

Post autor: kiepski » czw gru 15, 2005 1:02 pm

To nie Brokat ma się odrodzić ale pracownicy Brokatu podjeli wyzwanie i próbują coś robić.

egon
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 4
Rejestracja: śr paź 26, 2005 3:27 pm

Post autor: egon » czw gru 15, 2005 2:28 pm

Mówiąc o odrodzeniu chodziło mi o to ,że na bazie Brokatu ma powstać nowa firma.
Tak rzekomo wygląda to w teorii a co będzie pokażą najbliższe miesiące.
Manewr ten sprawdził się w przypadku działu ALU więc może uda się i teraz.
Powodzenia.

artprof
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 13
Rejestracja: wt kwie 13, 2004 8:37 pm

Post autor: artprof » ndz gru 18, 2005 9:44 am

Nie powinno się bronić kogoś kto nie płaci w terminie tłumacząc iż ma mały kryzys. Co mają powiedzieć dostawcy, którzy muszą to wszystko kredytować.
W Polsce jest ogólna zasada płacenia po terminie (kosztem inny) i to jest złe - to jest cwaniactwo i to trzeba tępić a nie usprawiedliwiać!!!

andrzej
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 159
Rejestracja: śr wrz 04, 2002 1:28 pm
Kontaktowanie:

Post autor: andrzej » ndz gru 18, 2005 12:14 pm

Ogólnie, masz absolutną rację drogi artprof, mnie osobiście najbardziej irytuje kiedy płatnik spóźnia się i nie raczy nawet wykonac telefonu, trzeba go „ścigać” żeby w końcu zorientować się, że on wcale nie czuje sie winny. To jest, i tu sie z Toba zgadzam, cwaniactwo i staram sie nie współpracować z takimi firmami ( w ten sposób tepię takie firmy). Inna sytuacja jest kiedy czuję i słyszę, że po drugiej stronie jest poczucie odpowiedzialności za słowa, wola dogadywania, jakieś sensowne propozycje a co najważniejsze nie muszę sie czuć „natrętem” w sprawie własnych pieniędzy. Wtedy jestem otwarty na dalszą wspópracę i w żadnym wypadku nie traktuję tego jak cwaniactwo. A co do mojej obrony to zwróć uwagę, że moje słowa do Cichego dotyczyły faktu, że takim postem może paradoksalnie robic sobie krzywdę bo utrudnianie działania swojemu dłużnikowi jest działaniem przeciwko sobie.

Co do zasady „niepłacenia w terminie” to od lat namawiam wszystkich aby to zmieniać bo masz rację, że jest taka niedobra „mentalnosć” w nas. Myślę, że warto o tym mówić, krótko mówiąc propagować inne podejście. Zresztą, na mnie robią wrażenie korzyści jakie z faktu szybkiego płacenia mają firmy, które to czynią. Przede wszystkim bardzo zyskują na cenach, relacjach i szacunku, lepiej sie rozwijają.

To szeroki wątek bo nie możemy nie dostrzegać wielu faktów niezależnych od nas przdsiębiorców. Podam jeden przykład:
Wystawiasz FV na 100 tys. netto czyli masz do odprowadzenia do budżetu VAT i CIT ( założmy że około 40 tys). Pieniądze do Ciebie nie spływają wiec de fakto zdarzenie gospodarcze jeszcze sie nie dokonało. Jednak PAŃSTWO ma to w D.....! podatki od FIKCJI musisz zapłacić. W jakiej sytacji sie znajdujesz? Nie możemy zapominać o prawdziwych przyczynach chronicznych zatorów w Polsce. Procent nieuczciwych firm w Polsce pewnie nie odbiega od wskaźników światowych ale WZMOCNIENIU skutków ich działania winna jest bardziej URZĘDNICZA MENTALNOŚĆ ( czyt. Kompletna niekompetencja) tzw. polityków niż niekompentencja przedsiębiorców.

w nadzieji zmian i z optymizmem, pozdrawiam
red. nacz. Andrzej Kubicki

Robert Klos
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 137
Rejestracja: pt lis 08, 2002 8:22 pm
Lokalizacja: Polskie Okna i Drzwi
Kontaktowanie:

Post autor: Robert Klos » ndz gru 18, 2005 7:08 pm

Podam jeden przykład:
Wystawiasz FV na 100 tys. netto czyli masz do odprowadzenia do budżetu VAT i CIT ( założmy że około 40 tys). Pieniądze do Ciebie nie spływają wiec de fakto zdarzenie gospodarcze jeszcze sie nie dokonało. Jednak PAŃSTWO ma to w D.....! podatki od FIKCJI musisz zapłacić. W jakiej sytacji sie znajdujesz? Nie możemy zapominać o prawdziwych przyczynach chronicznych zatorów w Polsce. Procent nieuczciwych firm w Polsce pewnie nie odbiega od wskaźników światowych ale WZMOCNIENIU skutków ich działania winna jest bardziej URZĘDNICZA MENTALNOŚĆ ( czyt. Kompletna niekompetencja) tzw. polityków niż niekompentencja przedsiębiorców.

w nadzieji zmian i z optymizmem, pozdrawiam
red. nacz. Andrzej Kubicki[/quote]

Szanowny Panie Andrzeju,
wydaje mi się, że czasami niestety nie ma Pan racji.. otóż jeżeli wystawiona jest faktura to zdarzenie gospodarcze już się odbyło. Inaczej nie byłoby tytułu do wystawienia tej faktury.
A jeżeli nie potrafimy zabezpieczyć płatności lub po prostu nie dbamy o to, to jest to właśnie przejaw niekompetencji przedsiębiorcy i politycy czy urzędnicy niczego do tego mają. Nie szukajmy więc przyczyn naszych niepowodzeń dookoła, a przeanalizujmy własne postępowanie nas, przedsiębiorców. W dziesiątkach mogę podawać przykłady, gdy polscy producenci dostarczają swoje wyroby bez podpisanej umowy, bez wypisu z KRS-u kontrahenta lub choćby minimalnego zabezpieczenia wekslowego. Nazywane jest to "rozdawnictwem" okien i drzwi i jeżeli nie świadczy o niekompetencji przedsiębiorcy, to o czym? O naiwności? Lecz także naiwność w przypadku przedsiębiorcy jest przejawem niekompetencji..
Nie przesadzajmy więc z przekonaniem, że wszyscy dookoła rzucają nam kłody pod nogi i gdyby tylko "ich" nie było (polityków, urzędników, cyklistów..), to żylibyśmy w krainie mlekiem i miodem płynącej. Najczęstszą przyczyną naszych kłopotów okazujemy się bowiem przeważnie my sami; bądź to jako pojedynczy przedsiębiorcy, bądź też jako niezmiernie skłócone i skonfliktowane środowisko.
Ot, tak mnie naszło po tym Pańskim poście... pzdr

kiepski
Małomówny
Małomówny
Posty: 65
Rejestracja: pt paź 29, 2004 4:54 pm

Post autor: kiepski » ndz gru 18, 2005 8:46 pm

Panie Robercie ! Prosze o kontakt 500 11 22 34 .J.

andrzej
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 159
Rejestracja: śr wrz 04, 2002 1:28 pm
Kontaktowanie:

Post autor: andrzej » ndz gru 18, 2005 11:07 pm

Panie Robercie :)
Nie wiem czy mam czy nie mam racji ale dla mnie zdarzenie gospodarcze nie kończy sie nawet po spływie pieniędzy ( gwarancja, serwis, dalsza relacja z klientem itp.) Zapytam wprost: czy zapłacenie podatku od pieniędzy, których jeszcze nie zobaczyliśmy jest w jakiś sposób logiczne? Czy nie byłoby prostsze robić deklaracje podatkową na bazie „realnych” zdarzeń. Proste odwrócenie: nie zapłaciłem - nie ksieguję kosztu, nie dostałem – nie ksieguję przychodu. (dla przykładu FV proforma, choc i tu sa oczywiście ograniczenia) Dla budżetu takie podejście byłoby neutralne a nawet korzystne bo przedsiebiorcy rzadziej wpadali by w kłopoty z płynnością i lepiej by sie rozwijali ( wieksze dochody – wieksze podatki). To wszystko... czy Pana zdaniem byłoby trudniej działac przedsiębiorcom czy łatwiej?
No ale tu chyba sie różnimy w poglądach na to co jest prawdziwym motorem gospodarki. Podejrzewam, że Panu jest bliżej do silnego Państwa regulujacego wszystko i sciągającego BEZWGLEDNIE podatki, czyli dużej redystrybucji. Ja wierzę w niskie podatki pobierane jak najbliżej podatnika. Dzisiaj z podatków, 24% pozostajena poziomie lokalnym, reszta znika w budżecie centralnym. Ja bym to odwrócił z wielu powodów. Ale to chyba dyskusja na inny wątek...
Aha co do naiwności wielu przedsiebiorców to pełna zgoda... czasami jestem tym zdumiony... ale to nie zasłania mi szkodliwości systemu w którym działamy, to osobne rzeczy

PS. A co mają do tego „cykliści”? Bo nie złapałem :)

Michnik
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 34
Rejestracja: ndz gru 18, 2005 9:13 pm

Post autor: Michnik » pn gru 19, 2005 8:34 am

Pozwole sobie zabrać głos i nie zgodzić się z Panem Andrzejem.Czy zna Pan jakieś państwo , które realizuje w praktyce proponowany przez Pana system rozliczeń ? Myśle ,że problem polega na braku kapitału wśród polskich firm. W kilka lat nie jesteśmy w stanie odrobić okresu komuny. I jeszcze jedna uwaga na temat niepłacenia w terminie. Takie firmy jak Veka , Aluplast , Roto itd. dobrze wiedzą co robią i dlaczego mają taką a nie inną polityke sprzedarzy w Polsce. Niech spojrzy na ich bilanse roczne.Pozazdrościć.

Bira
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 166
Rejestracja: pt sty 14, 2005 11:41 am

Post autor: Bira » pn gru 19, 2005 9:47 am

panie Michnik nie zwalaj Pan na komunę. ona skończyła się 16 lat temu.
Cała wina leży w bankach. Kapitał niby tam jest ale praktycznie niedostępny. Oprocentowanie zabójcze w stosunku do 1% inflacji. Kiedy zaczynają się nawet przejściowe kłopoty zaraz wymawiają kredyty.

andrzej
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 159
Rejestracja: śr wrz 04, 2002 1:28 pm
Kontaktowanie:

Post autor: andrzej » pn gru 19, 2005 11:14 am

Drogi Michniku, myślę że dyskusja dotyczy szerszego tematu niż konkretne rozwiązania fiskalne. Wszystkie rozwiązania w Państwie oparte są na jakiejść ogólniejszej podstawie. I ta podstawa jest najważniejsza. Moim zdaniem, tkwimy w tradycji opartej na małej ważnosci obywatela wobec nadrzędności „wartości publicznych” „budżetu” „Państwa”. Rzecz w tym, że pod płaszczykiem wzniosłych haseł kryje sie cała sfera urzędniczego świata który uzasadnia sobie cel istnienia. Koszt takiej sytuacji jest bardzo wysoki choć nie ten bezpośredni czyli ich utrzymanie jest najgorszy. Najgorsze jest tłumienie gospodarki, kreatywności przedsiebiorców nadmiernym fiskalizmem, ośmieszaniem bogacenia się, w ogóle etosu przedsiębiorcy. My hołubimy mężów stanu czyniąc z nich jakieś medialne gwiazdy i pozwalamy decydować za nas. Jeśli miałbym podawać przykłady innych Państw to może zacytuję Guy-a Sormana, francuza piszącego o USA i Europie.
„Europejscy mężowie stanu... z trudem znoszą porównanie z społeczeństwem ( amerykańskim), które nie poważa polityków, nie rekrutuje ich spośród elit i w którym Państwo liczy się mniej niż przedsiebiorstwo”

Przyznam wprost, że mi jest bliżej do takiej podstawy Państwa. Wierzę, że własnie My Polacy mamy najwieksze skłonności do wolności obywatelskich i może jeszcze z 2 parlamenty i zaczniemy głosować na ludzi a nie na polityków.

Co do braku kapitału to zgadzam sie w 100% to jest problem. Ale tym bardziej aby go osiagnąć potrzebny nam jest szybki rozwój, szybszy niż Europy zachodniej, która ma ten okres „niemowlecy” za sobą.
Zeby nie przynudzać zacytuję w kwestii szybkiego rozwoju, Laureta Nagrody Nobla z ekonomii Roberta Fogel`a :
„kwestia rozwoju jest już rozwiązana; wiadomo juz w teorii, jak uporać się z masową biedą; wystarczy pozwolić działać gospodarce rynkowej...

JK
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 109
Rejestracja: wt kwie 19, 2005 2:47 pm
Lokalizacja: RZ

Post autor: JK » pn gru 19, 2005 12:22 pm

Michnik pisze:Pozwole sobie zabrać głos i nie zgodzić się z Panem Andrzejem.Czy zna Pan jakieś państwo , które realizuje w praktyce proponowany przez Pana system rozliczeń ? Myśle ,że problem polega na braku kapitału wśród polskich firm. W kilka lat nie jesteśmy w stanie odrobić okresu komuny. I jeszcze jedna uwaga na temat niepłacenia w terminie. Takie firmy jak Veka , Aluplast , Roto itd. dobrze wiedzą co robią i dlaczego mają taką a nie inną polityke sprzedarzy w Polsce. Niech spojrzy na ich bilanse roczne.Pozazdrościć.
Panie Michnik,

też pozwolę sobie zabrać głos w tej sprawie.
Propozycję Pana Andrzeja uważam osobiście za bardzo dobrą. Pominięto by tutaj problem w płatnościach do podwykonawców i dostawców.

Co do braku kapitału polskich firm, to odpowiem ci w następujący sposób.
Rząd mówi do RPP (Rada Polityki Pieniężnej) żeby cieła stopy procentowe, zapominając o tym że sam sprzedaje obligacje wysoko oprocentowane. W związku z tym , że BANK nie jest instytucją charytatywną i chce zarabiać - myślę że tak samo jak ty i ja - pieniądze, to kupuje i sprzedaje to co mu przynosi największy zysk. W chwili obecnej największy zysk dla banków przynoszą obligacje oraz kredyty hipoteczne. Z tego też powodu banki nie mają specjalnie interesu w udzielaniu kredytów firmom. I tutaj okres komuny nie ma specjalnie dużo do tego tematu.

Co do bilansów wymienionych przez Pana firm, mogę Panu powiedzieć, że jeszcze 5 lat temu firmy okienne miały procentowo podobne bilanse. Niestety w krótkim okresie powstało kilka firm, które ogarneła gigantomania i zaczeły obniżać ceny, myśląc, że w ten sposób rozwalą konkurencję i zostaną sami na rynku. Jak by Pan popatrzył na sprzedaż okien w latach 2000 do 2005, to dopatrzy się Pan, że nie było aż tak dużych wzrostów i spadków. Jeśli popatrzy Pan jednak na ceny, to zobaczy Pan duży spadek. Jaki morał z tego. Moim zdaniem taki, że gdyby nie spadki cen okien, to bilanse naszych firm dalej wyglądałyby tak samo jak 5 lat temu. A okien nie sprzedaliśmy aż nadto dużo więcej.


Pozdrawiam

JK
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 109
Rejestracja: wt kwie 19, 2005 2:47 pm
Lokalizacja: RZ

Post autor: JK » pn gru 19, 2005 12:30 pm

[quote="andrzej
Przyznam wprost, że mi jest bliżej do takiej podstawy Państwa. Wierzę, że własnie My Polacy mamy najwieksze skłonności do wolności obywatelskich i może jeszcze z 2 parlamenty i zaczniemy głosować na ludzi a nie na polityków.
[/quote]

Panie Andrzeju,

zawsze lubi Pan cytować.

Ja teraz też zacytuję niejakiego Bismarcka sprzed II wojny.

"Chcesz Polaków ukarać, to daj im się samym rządzić!!"

Nam to naprawdę dobrze wychodzi. My wszystkie kłopoty zwalamy na Ruskich, Niemców, Żydów, Arabów, Francuzów, Amerykanów. Ale sami nigdy nie jesteśmy winni.

Aha zapomniałem jeszcze o tym, że jak żaden z powyższych nie pasuje, to pozostaje jeszcze komuna.

Pozdrawiam

Michnik
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 34
Rejestracja: ndz gru 18, 2005 9:13 pm

Post autor: Michnik » pn gru 19, 2005 2:04 pm

Tym razem wypada mi się zgodzić z Panem Andrzejem prawie w 100%.Wizja Państwa liberalnego jest mi bardzo bliska. Co do uwag , że komuny nie ma od 16 lat to pozwole sobie na odmienne zdanie. Myśle sobie rownież , że zniwelować straty kilkudziesięciu lat tego zbrodniczego systemu panującego w Polsce nie jest takie proste. dowodem takiego myśleni są cyniczne uwagi na temat firm sprzedających dużo i tanio.Po co szydzić o " gigantomani" . Myśle , że autor tych słów lubi kupować drogo drogo i jeszcze raz drogo.

JK
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 109
Rejestracja: wt kwie 19, 2005 2:47 pm
Lokalizacja: RZ

Post autor: JK » pn gru 19, 2005 5:36 pm

Michnik pisze:Tym razem wypada mi się zgodzić z Panem Andrzejem prawie w 100%.Wizja Państwa liberalnego jest mi bardzo bliska. Co do uwag , że komuny nie ma od 16 lat to pozwole sobie na odmienne zdanie. Myśle sobie rownież , że zniwelować straty kilkudziesięciu lat tego zbrodniczego systemu panującego w Polsce nie jest takie proste. dowodem takiego myśleni są cyniczne uwagi na temat firm sprzedających dużo i tanio.Po co szydzić o " gigantomani" . Myśle , że autor tych słów lubi kupować drogo drogo i jeszcze raz drogo.
Panie Michnik,

osobiście zgadzam się z Panem co do zbrodniczego systemu panującego w Polsce przez kilkadziesiąt lat. Przy czym proszę zauważyć, że w latach 1991-1993, 1997-2001 oraz od listopada w Polsce rządziła bądź rządzi tzw. Prawica, która - jak Pan czyta gazety i ogląda telewizję - nie zajmuje się niczym innym oprócz dekomunizacji, lustracji, esbescji i tak dalej to moim zdaniem nic dobrego z tego nie wyniknie. Jeśli chciałby Pan mi odpisać , że jestem komunistą, to od razu Panu odpowiem że poglądowo najbliżej mi do PO. Idąc dalej to od 16 lat w Polsce Państwo nie zrobiło nic, żeby nam się żyło lepiej. Prawie wszystko zostało stworzone lub rozwineło się z prywatnej inicjatywy. A ze strony Państwa to głównie biurokracja, korupcja itd.

Moje uwagi dotyczące "gigantomani" , są wynikiem rozmów z częścią tych ludzi. Nie uważam, że wszystkich którzy robią dużo i sprzedają tanio, ogarneła gigantomania.

Osobiście nie lubię kupować drogo, ale jeśli jest Pan producentem okien, to niech mi Pan odpowie na jakim okuciu Pan robi, a ja odpiszę Panu coś na temat kupowania drogo czy tanio.

Pozdrawiam

Gościu1
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 46
Rejestracja: czw mar 11, 2004 8:23 pm

Post autor: Gościu1 » pn gru 19, 2005 9:44 pm

No dobra Panowie, ale co z Brokatem?

maggregor
Fachowiec
Fachowiec
Posty: 249
Rejestracja: śr sty 12, 2005 6:27 pm

Post autor: maggregor » pn gru 19, 2005 10:39 pm

Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły

Robert Klos
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 137
Rejestracja: pt lis 08, 2002 8:22 pm
Lokalizacja: Polskie Okna i Drzwi
Kontaktowanie:

Post autor: Robert Klos » wt gru 20, 2005 10:40 am

[quote="andrzej"]Panie Robercie :)
Nie wiem czy mam czy nie mam racji ale dla mnie zdarzenie gospodarcze nie kończy sie nawet po spływie pieniędzy ( gwarancja, serwis, dalsza relacja z klientem itp.) Zapytam wprost: czy zapłacenie podatku od pieniędzy, których jeszcze nie zobaczyliśmy jest w jakiś sposób logiczne? Czy nie byłoby prostsze robić deklaracje podatkową na bazie „realnych” zdarzeń. Proste odwrócenie: nie zapłaciłem - nie ksieguję kosztu, nie dostałem – nie ksieguję przychodu.

Panie Andrzeju,
nie jestem zwolenikiem publicznych debat, ale jeżeli Pan pyta...
Otóż ekonomia, a w szczególności praktyka gospodarcza niewiele ma wspólnego z naszymi przekonaniami i filozofią życiową. W świetle Pańskiej propozycji: proszę sobie wyobrazić sytuację, gdy Pan umieszcza moją reklamę na swoim portalu, a ja w zamian przesyłam Panu kilka okien. Ani Pan nie widzi pieniędzy, ani ja ich nie widzę, co w myśl Pańskich koncepcji nie powinno wywoływać skutków podatkowych. A czy Pańskim zdaniem to nie jest realne zdarzenie? A przecież pieniędzy obydwaj nie widzimy...

Zupełnie odrębną kwestią jest zagadnienie czy obecne przepisy podatkowe sprzyjają rozwojowi przedsiębiorczości czy też nie? Czy system redystrybucji środków budżetowych może być bardziej efektywny czy też nie? A wreszcie czy polityką gospodarczą powinni się zajmować przedsiębiorcy czy też ich wybrani demokratycznie przecież przedstawiciele (właśnie politycy)?
Wydaje mi się jednak, że to nie są zagadnienia, które mogą być rozstrzygnięte na tym Forum. I chyba odwiedzający to miejsce nie oczekują tutaj takich rozstrzygnięć, bo nie jest to forum ekonomiczne, ale właśnie branżowe.. pzdr

andrzej
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 159
Rejestracja: śr wrz 04, 2002 1:28 pm
Kontaktowanie:

Post autor: andrzej » wt gru 20, 2005 2:25 pm

Panie Robercie
Jestem zwolennikiem publicznych debat :), zwłasza pisanych bo łatwych do weryfikacji i sprezyzowania tematu.
Moim zdaniem właśnie na tym polega problem, że oderwano ( politycy) ekonomię od praktyki gospodarczej czyli wolnego rynku. Przekonania i filozofię można mieć każdą a codzienna praktyka gospodarcza i tak każdego sprowadzi na ziemię w kwestiach ekonomicznych. Ekonomia w przeciwieństwie do filozofii jest wertyfikowalna, jest to nie łatwe, wymaga trochę wiedzy ale absolutnie możliwe. ( nie jeden zresztą z bólem sie przekonał jak sie kończy filozofia w ekonomii, ja przed laty również)
Nie bardzo rozumiem Pana przykładu z oknami w barterze, przecież rzecz nie w tym czym mi Pan zapłacił tylko, że Pan zapłacił lub nie. Barter niczego nie zmienia w mojej propozycji :).
„ A wreszcie czy polityką gospodarczą powinni się zajmować przedsiębiorcy czy też ich wybrani demokratycznie przecież przedstawiciele (właśnie politycy)?”
Hm... Panie Robercie, moim zdaniem przedsiębiorcy codziennie zajmuja sie polityką gospodarczą, codzienie podejmują dziesiatki decyzji od których zależy los gospodarki. To oni wytwarzają wartość dodaną, na której politycy zajmują się polityką redystrybucji a nie gospodarczą. Szkoda, że przez to przedsiębiorcy muszą jak na polu bitwy uchylać sie od kul, przeskakiwać nad pułapkami, wyrabiac jakieś przepustki, wpadać na fiskalne miny. Niestety politycy bez doświadczenia gospodarczego ( premier – nauczyciel, złoty człowiek ale nie powierzyłbym mu swojej firmy tym bardziej gospodarki) nie zdają sobie sprawy z kosztów ich niewiedzy. Jesli Minister mówi, że „rząd będzie budował 170 tys. mieszkań rocznie” ( developer czy co?) to mu sie wydaje że kreuje politykę gospodarczą. Tymczasem w kwestii dynamiki budownictwa mieszkaniowego jesteśmy na ostatnim miejscu w Europie nie z powodu braku polityki gospodarczej polityków tylko z nadmiaru. Mam pisać jaki ma to wpływ na sprzedaż stolarki?

Wydaje mi się jednak, że to nie są zagadnienia, które mogą być rozstrzygnięte na tym Forum. I chyba odwiedzający to miejsce nie oczekują tutaj takich rozstrzygnięć, bo nie jest to forum ekonomiczne, ale właśnie branżowe.. pzdr
Moim zdaniem to dobre miejsce dla każdego kto chce o tym gadać, ja wielę sie ucze od Pana i innych uczestników. Głosy tutaj są dla mnie cenniejsze niż znane mi wypowiedzi teoretyków polityków. Panie Robercie, to My tworzymy rzeczywistość, trzeba o tym gadać, wywierać presję i walczyć o zmiany. np. o okręgi jednomandatowe lub inne rozwiązania które wyłonią praktyków do sejmu.
Pozdrawiam i zdradzę, że idzie do Pana niespodzianka pod choinkę :), mam nadzieję, że sprawi Panu przyjemność
Ostatnio zmieniony wt gru 20, 2005 3:08 pm przez andrzej, łącznie zmieniany 1 raz.

rumburak
Małomówny
Małomówny
Posty: 75
Rejestracja: czw gru 01, 2005 2:32 pm

Post autor: rumburak » wt gru 20, 2005 2:53 pm

andrzej pisze:Panie Robercie
Ekonomia w przeciwieństwie do filozofii jest wertyfikowalna, jest to nie łatwe, wymaga trochę wiedzy ale absolutnie możliwe. ( nie jeden zresztą z bólem sie przekonał jak sie kończy filozofia w ekonomii, ja przed laty również)
Filozofia na ekonomie sie nakłada, na kierowanie państwem również. Jeżeli, dotychczasowich władcy tej ziemii wyznawali taką oto filozofię(mam wrażenie że teraźniejsi jeszcze bardziej wyznają taką filozofię) , że obywatel to w zasadzie absolutne zło, należy nim kierowac, bo sam nie wie co robić. W tym miejscu mamy do czynienia z filozofią. Jeżeli rządzący tylko postulują "poparcie dla społeczeństwa obywatelskiego", a tak naprawdę robią wszystko by przeszkodzić w rozwoju społeczenstwa obywatelskiego (caly czas uważam, że społ. obywatelskie to postulat, a nie fakt) to rządzący uprawiają jakąś filozofię, w dodatku nie zgodnie zgłoszonym tezami. Czy należy zmniejszać podatki, czy nie zmniejszyć to też filozofia. Czy należy ręcznie sterować gospodarką również.

P.S. Wiem, ze nie na temat, ale dorzuciłem swoje trzy grosze. A właściwie to dlaczego nie może być takiego tematu na tym forum?

Robert Klos
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 137
Rejestracja: pt lis 08, 2002 8:22 pm
Lokalizacja: Polskie Okna i Drzwi
Kontaktowanie:

Post autor: Robert Klos » wt gru 20, 2005 7:36 pm

Moim zdaniem właśnie na tym polega problem, że oderwano ( politycy) ekonomię od praktyki gospodarczej czyli wolnego rynku.

Do Andrzeja:
Dlatego właśnie nie lubię debat publicznych.. ale...
Gdyby zacytowane powyżej zdanie było prawdziwe, wówczas logiczną konsekwencją musiało by być stwierdzenie, że praktyka gospodarcza nigdy jeszcze nie miała (nie ma) miejsca, bo nigdy, nigdzie nie miano jeszcze do czynienia z wolnym rynkiem, a więc tym bardziej nie daje się jej oderwać od ekonomii. Panie Andrzeju tzw. "wolny rynek" jest tylko ideą, postulatem i to wysoce teoretycznym, ulegającym w XX wieku licznym modyfikacjom. W swojej warstwie postulatywnej niczym nie różni się od postulowania np. komunizmu czy powszechnej szczęśliwości.

Ale wracając do Pańskiego zdziwienia przykładem barteru.. Zadał Pan pytanie: "czy zapłacenie podatku od pieniędzy, których jeszcze nie zobaczyliśmy jest w jakiś sposób logiczne?". Więc przykład transakcji barterowych pokazuje, że może Pan w ogóle nie używać pieniędzy.. czy to oznacza, że może Pan przez to unikać płacenia podatków? Gdyby tak było to w krótkim czasie cofnęlibyśmy się do epoki handlu wymiennego. Gdyby podatek związany był tylko z przyjęciem pieniądza, to łatwo chyba sobie wyobrazić, że Pan podaruje mi reklamę, a ja w zamian podaruję Panu okna.. i tak będziemy się wszyscy ze wszystkimi "obdarowywać", a że nie wystąpią przy tym żadne płatności, to i podatków nie będziemy musieli odprowadzać.. widzi Pan więc, że podatków nie płaci się od pieniędzy, a od wartości jakie wprowadza się na rynek. Nawet tak związany z pieniędzmi podatek "od płac" nie jest podatkiem od pieniędzy, ale od wartości za jaką sprzedaje Pan swoją pracę. Cóż to oznacza w kontekście Pańskiego pytania? Ano tylko tyle, że nietrafnie je Pan stawia...

Przepraszam za taką "łopatologię" - obiecuję (sobie też), że w tematach, które znam z racji wykształcenia, nie będę już zabierał głosu.. pzdr

andrzej
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 159
Rejestracja: śr wrz 04, 2002 1:28 pm
Kontaktowanie:

Post autor: andrzej » wt gru 20, 2005 10:28 pm

do JK i rumburaka ( niezły nik:)
Drogi JK ( przy okazji informuje, ze nasze „sprawki” sie dzieją)
Ja teraz też zacytuję niejakiego Bismarcka sprzed II wojny.
"Chcesz Polaków ukarać, to daj im się samym rządzić!!"
Nam to naprawdę dobrze wychodzi. My wszystkie kłopoty zwalamy na Ruskich, Niemców, Żydów, Arabów, Francuzów, Amerykanów. Ale sami nigdy nie jesteśmy winni.
Nie zaprzeczam, że wad mamy pełno ale co do Żelaznego Cesarza to chętnie znów zacytuję pewne słowa. W jakims sensie ma to związek ze zjawiskiem o którym pisze „rumburak”z którym sie mocno zgadzam. Pokazują część korzeni biurokracji europejskiej i przy okazji też fakt, że Bismarck wykorzystywał wszelkie metody aby niszczyć Polaków. Jest to fragment przemówienia rektora Uniwersytetu ( Cesarskiego) w Sztrasburgu wypowiedziane po latach rządów cesarza w 1891 r. ( Bismarck „wyleciał” rok wcześniej)
„Nasi urzędnicy... nie bedą tolerowali nikogo, kto chciałby wyrwać im władzę z rąk.... Państwo niemieckie to państwo zwierzchności świata urzędników i miejmy nadzieję, że takim pozostanie.”


To była II rzesza, niezłe podwaliny pod III-cią, nieprawdaż?

A 50 lat wcześniej relacja ministra spraw wewnetrznych i policji wygladała tak:
„Nie przystoi, by podwładny przykładał miarkę swojego nędznego intelektu do działań przywódcy państwa i w swym wyniosłym zuchwalstwie uzurpował sobie prawo do publicznego osądu jego uczciwości.
To tak w obronie Polaków... wiem wiem... mamy pełno wad ale jedną najwiekszą... odporność na pruski dryl... na szczęście.

Pozdrawiam :)

PS. Tak przy okazji, to postanowiłem usunąc z nagłówka wątku nazwę firmy bo tak dyskutując windujemy ten post i świecimy nazwą a już dawno watek zaczął żyć własnym życiem

andrzej
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 159
Rejestracja: śr wrz 04, 2002 1:28 pm
Kontaktowanie:

Post autor: andrzej » wt gru 20, 2005 10:35 pm

Do P. Roberta
Dlatego właśnie nie lubię debat publicznych.. ale...
Gdyby zacytowane powyżej zdanie było prawdziwe, wówczas logiczną konsekwencją musiało by być stwierdzenie, że praktyka gospodarcza nigdy jeszcze nie miała (nie ma) miejsca, bo nigdy, nigdzie nie miano jeszcze do czynienia z wolnym rynkiem, a więc tym bardziej nie daje się jej oderwać od ekonomii. Panie Andrzeju tzw. "wolny rynek" jest tylko ideą, postulatem i to wysoce teoretycznym, ulegającym w XX wieku licznym modyfikacjom. W swojej warstwie postulatywnej niczym nie różni się od postulowania np. komunizmu czy powszechnej szczęśliwości.

Hm... nie miano do czynienia z wolnym rynkiem? Miano Panie Robercie, choć ze smutkiem przyznaję, że w skali historycznej to okres krótki i tylko w jednym miejscu. Ale jaki tego efekt? Najbogatszy i najszybciej rozwijajacy sie kraj świata czyli USA. Wcześniej stałym elementem ludzkiej ekonomii był ... głód i kiedy to osadnicy amerykńscy powiedzieli nie europejskim monarchom i przez ok 160 lat kompletnie sami sobą zarządzali wydarzła sie historia trudna do uwierzenia. Od dziadka który zasypiał przy sosnowym łuczywie do wnuka żyjącego w klimatyzowanym domu. Ilość wynalazków i siła ich wdrażania, zmiana jakości życia jest bezprecedensowa w historii. Uczyniła amerykanów ludźmi o wiele bardziej zasobnymi od nas Europejczyków, niezdających sobie z tego sprawy. I wciąż w tym tkwimy...
Poziom zamożności obywatel Unii Europejskiej osiągnie za 56 lat, poziom wydatków na naukę za 118 lat tylko gdzie wtedy bedą USA?

Moim zdaniem „tylko ideą” jest tzw. Leseferyzm czyli społeczeństwo całkowicie wolne ( zresztą piekna idea w której jestem zakochany jak w kobiecie). Natomiast jeśli nie wolny rynek jest główną przyczyną rozwoju USA, który zresztą pociągnął resztę świata to co nią jest?

Oczywiście uprzedzam różne argumenty ewentualne. Książkę by można napisać o absurdach Ameryki, ma pełno wad ( jestem świeżo po świetnej książce Jana M. Fijora, amerykanisty „Imperium Absurdu”) Ale spróbujcie zabrać to imperium Amerykanom! :)
pozdr

JK
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 109
Rejestracja: wt kwie 19, 2005 2:47 pm
Lokalizacja: RZ

Post autor: JK » śr gru 21, 2005 8:52 am

andrzej pisze:Natomiast jeśli nie wolny rynek jest główną przyczyną rozwoju USA, który zresztą pociągnął resztę świata to co nią jest?
Panie Andrzeju,

pół żartem pół serio. Moja odpowiedź na tą tezę jest następująca.
Głównym motorem rozowju jest PAN DOLAR oraz Pan Greenspan od którego w USA jest nawet prezydent uzależniony.
Do tego dochodzi mentalność Amerykanów - zawsze stawiają pytanie ile im zostanie.

Pozdrawiam

rumburak
Małomówny
Małomówny
Posty: 75
Rejestracja: czw gru 01, 2005 2:32 pm

Post autor: rumburak » śr gru 21, 2005 11:05 am

....Pokazują część korzeni biurokracji europejskiej i przy okazji też fakt, że Bismarck wykorzystywał wszelkie metody aby niszczyć Polaków
Bynajmniej. Tylko, że w wydaniu niemieckim, czy europejskim biurokracja niekoniecznie jest czymś tak złym jak u nas. Tam biurokrata przede wszystkim reprezentuje państwo, u nas reprezentuje kastę biurokratów. Zresztą, jak mawiał pewien jeden mądry koleś parę tysięcy lat temu "po czynach ich poznacie" I nie ma co zganiać na Bismarcka, bo z tego co wiem to za dobrze wcześniej u nas też nie było. Z jednej strony elity mamy jakie mamy, z drugiej strony okres monarchii i demokracji szlacheckiej też się skończył, reprezentantów wybieramy sobie sami więc mamy to co mamy.


Do wcześniejszych postów:
1.Państwo nie jest od tego by dochodzić czy obywatel ma z czego podatki zapłacić, czy nie, choć jest od tego by chronić obywatela przed innymi, nieuczciwymi obywatelami. Sądy winny być sprawne i szybko realizować interesy obywatela
2.Komuna się skończyła, ale efekty pozostały. Wiecie Państwo ile multikorporacji (a te świadczą o sile gospodarki) ma swoją centralę w Europie Środkowo-Wschodniej? Żadna

andrzej
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 159
Rejestracja: śr wrz 04, 2002 1:28 pm
Kontaktowanie:

Post autor: andrzej » śr gru 21, 2005 11:30 pm

Drogi rumburaku, jak już tak sobie miło gadamy to na koniec długiego dnia pozwolę sobie wsadzić kolejny "kij w mrowisko" :) a propos twojej wypowiedzi:
1.Państwo nie jest od tego by dochodzić czy obywatel ma z czego podatki zapłacić, czy nie, choć jest od tego by chronić obywatela przed innymi, nieuczciwymi obywatelami.
co do pierwszej części sie zgadzam w 100% ale co do drugiej to po pierwsze jak sam napisałeś powinny to moim zdaniem robic sądy. Jednak Kto ma bronic obywatela przed nieuczciwoscia państwa?!!

Prosty i ( jak zauważyłem prowokujący przykład):
Podobno podatek dochodowy wynosi w Polsce 19% ( pomińmy teraz inne stawki) i wiekszość pracowników na umowie o pracę myśli że taki płaci... czyż nie? :)
Tymczasem:
założmy że przykładowy statystyczny pracownik np. Robert, sprzedaje okna w biurze handlowym i dostaje na rękę 3000,-zł ( pomijamy ZUS), pracodawca zapłacił za niego jego podatek od dochodu.
czyli ok 500,-zł wszystko się zgadza?
Tak... tymczasem założmy że Robert postanowił być firmą i swiadczy tą samą usługę i wystawia FV netto na 3000,-zł. Co się dzieje; Robert firma zanim zapłaci podatek ( ten sam dochodowy) zaksieguje wszytko co mozliwe i jest kosztem uzyskania tego przychodu ( benzyne, naprawy auta, telefon, 1/3 kosztów mieszkania ( biura) wodę, płyn do mycia, knajpę, płyty CD, papier toaletowy itp itd)
załóżmy, ze kosztów wyszło 2000,-zł reasumując 3000 - 2000 = 1000 x 19%= 190 zł w przybliżeniu

Tymczasem Robert pracownik miał tak naprawdę praktycznie takie same koszty ale dobrotliwe państwo pozwoliło mu na koszt uzyskania w wysokości 106 zł bodajże...
W praktyce w jego przypadku to nie jest podatek dochodowy tylko obrotowy... no ale nazywa sie dochodowy i nikt nie wnika...
Pomijam już fakt, że dobrotliwe państwo pobiera z tego co zostawiło obu Robertom, akcyze w paliwie, gazie, wodzie, prądzie, nie wiem gdzie jeszcze...
Ale najbardziej pro obywatelskim zagraniem dobrotliwego państwa jest nastepujaca rzecz, ( nie mogłem w to uwierzyć kiedy sie o tym dowiedziałem) :

cena hurtowa 1l benzyny to ok = 1,5 -1,7zł
akcyza = 1,31 zł
marża stacji ok 0,3 to razem przed VAT-em 2.9,-zł no i tu jak wszycy wiemy trzeba zapłacić jeszcze od tego 22%VAT ale nie to mnie rozwaliło...
czy ktoś na FV na benzyne widział tam aby VAT omijał akcyzę? Na FV jest cała kwota od której płacimy VAT czyli płacimy VAT od podatku akcyzowego!!!
Okazuje się, że nie tylko w benzynie. Proszę powiedzcie, że się mylę... może się jednak mylę... może mi wciśnięto kit, że płacimy podatek od podatku...

rumburak
Małomówny
Małomówny
Posty: 75
Rejestracja: czw gru 01, 2005 2:32 pm

Post autor: rumburak » czw gru 22, 2005 12:05 pm

Obywatel powinien bronić się sam. Ma w rękach jeden argument - kartę do głosowania. W ostatnich wyborach udzial wzieło 40 % obywateli, więc domniemywać należy, że obywatelom jest dobrze. Chciaż w rzeczywistości obywatel przestał rozumieć o co chodzi. Zresztą jest jest taka teoria, że elitom rzadzącym tak naprawdę na tym zalezy, by obywatele się pogubili i nie brali udziału w życiu publicznym.

Podobne argumenty jakie przytaczasz o zabarwieniu, dla jednych anarchistycznym, dla innych liberalnych, czy wolnościowych, można by przycztaczać w nieskończoność, i to nie tylko w Polsce. Są np. tacy którzy bronią twierdzenia, że w USA mamy do czynienia z dyktaturą generalicji. Daj Boże u nas taką dyktaturę......

jelonek bambi
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 4
Rejestracja: czw gru 22, 2005 11:15 am

Post autor: jelonek bambi » czw gru 22, 2005 12:35 pm

wy tu gadu gadu a co z Brokatem?
jelonek bambi

człowiek z bran&
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 4
Rejestracja: czw gru 22, 2005 10:39 am

Post autor: człowiek z bran& » czw gru 22, 2005 12:45 pm

jelonek bambi pisze:wy tu gadu gadu a co z Brokatem?

Odnośnie sytuacji w Brokacie zacytuję kolegę z tego też forum...

"""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""
szczupak

Dołczył: 18 Lut 2005
Posty: 27

Wysłany: Sob Gru 03, 2005 11:12 pm Temat postu:

Zapomnij.
""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""
Koniec cytatu....

jelonek bambi
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 4
Rejestracja: czw gru 22, 2005 11:15 am

Post autor: jelonek bambi » czw gru 22, 2005 1:20 pm

Odnośnie sytuacji w Brokacie zacytuję kolegę z tego też forum...

"""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""
szczupak

Dołczył: 18 Lut 2005
Posty: 27

Wysłany: Sob Gru 03, 2005 11:12 pm Temat postu:

Zapomnij.
""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""
Koniec cytatu....


Słyszałem że handlowcy się wszyscy pozwalniali z tonącego titanica i że firma aluminiowa też się rozsypała
pozdro
jelonek bambi

Awatar użytkownika
KNMTG
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 894
Rejestracja: sob kwie 30, 2005 10:37 am
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Post autor: KNMTG » czw gru 22, 2005 10:48 pm

artprof pisze:Nie powinno się bronić kogoś kto nie płaci w terminie tłumacząc iż ma mały kryzys. Co mają powiedzieć dostawcy, którzy muszą to wszystko kredytować.
W Polsce jest ogólna zasada płacenia po terminie (kosztem inny) i to jest złe - to jest cwaniactwo i to trzeba tępić a nie usprawiedliwiać!!!
...od momentu jak przeczytałem Twój post - jesteś moim przyjacielem !!!
WAL PSEUDO BIZNESMENÓW W CO MOŻESZ - BEZ MYDŁA !!!
jawaryn :)

Michnik
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 34
Rejestracja: ndz gru 18, 2005 9:13 pm

Post autor: Michnik » pt gru 23, 2005 5:53 am

a może nie " biznesmenów " a tych wspaniałych przedstawicieli wyzyskiwanego ludu pracującego miast i wsi co to mają pewne kontrakty , znają prezydentów itd. a tylko durni fabrykanci nie kumają interesu ?

egon
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 4
Rejestracja: śr paź 26, 2005 3:27 pm

Post autor: egon » czw gru 29, 2005 4:37 pm

No i proszę.
Firma Plastico sp z o.o. zaprasza do współpracy.
Ciekawy jestem co z tego wyjdzie

człowiek z bran&
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 4
Rejestracja: czw gru 22, 2005 10:39 am

Post autor: człowiek z bran& » pt gru 30, 2005 2:03 am

egon pisze:No i proszę.
Firma Plastico sp z o.o. zaprasza do współpracy.
Ciekawy jestem co z tego wyjdzie
Dla mnie to żadne Plastico - dla mnie to Brokat-bis...
Wg mnie nie mają szans na wiele - nie te czasy, nie ten rynek.....
Ciągnie się za nimi ogon Brokatu...
A ciężko jest zdobyć od nowa zaufanie dealerów po słynnej wpadce z zaliczkami 100%....

WSZYSTKIEGO WSZYSTKIM DOBREGO W NOWYM ROKU !! :-)

gostek
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 12
Rejestracja: sob gru 31, 2005 1:44 pm
Lokalizacja: Jelonki

Post autor: gostek » sob gru 31, 2005 1:55 pm

firmy już nie ma!!!

Awatar użytkownika
CICHY
Małomówny
Małomówny
Posty: 84
Rejestracja: pn mar 10, 2003 11:06 pm

Post autor: CICHY » wt sty 03, 2006 12:47 pm

zainteresowanych losem brokatu ( nawiasem mówiac cieszę sie i mam satysfakcję , że mimowolnie wywołałem ciekawą dyskusje o finansach tego zabieganego i biednego biznesu)odsyłam do samej firmy. W kołobrzegu wiecej wiedza o sobie samych.

yorgus
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 24
Rejestracja: pn sie 22, 2005 9:35 pm
Lokalizacja: PŁOCK-ŁÓDŹ

To jest problem

Post autor: yorgus » śr sty 04, 2006 9:34 pm

Proponuje kontakt z p.W jak zawsze mila i pomocna , a tak po to zamowic okna w Plastiko i kasa wroci.
Pozdrawiam
Pozdrawiam M

Odpowiedz

Wróć do „Branżowe Forum Dyskusyjne (broń pozostawiamy w szatni)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 18 gości