Czy wszedzie takie szaleństwo ?

maggregor
Fachowiec
Fachowiec
Posty: 249
Rejestracja: śr sty 12, 2005 6:27 pm

Czy wszedzie takie szaleństwo ?

Post autor: maggregor »

Czym spowodowane jest takie szaleństwo w oknach w tym roku
czy to początek czegoś długotrwałego ?


pozdrawiam MADDREGOR

oknoAD


pomocnik
Małomówny
Małomówny
Posty: 71
Rejestracja: czw lut 17, 2005 1:48 pm

Post autor: pomocnik »

Nie wiem czym.
Największy problem, że nie ma kim montować. I montażysci wyczuli temat i chcą coraz więcej.
Wyższe ceny detaliczne to lepsze rozwiązanie.
Ale część podniesie, a druga część nie tu jest pies pogrzebany :(
Nie można tak jak z chlebem - wszyscy solidarnie podnoszą :wink:
KAT
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 139
Rejestracja: wt wrz 16, 2003 4:48 pm

Post autor: KAT »

MIAŁEM KILKA DNI TEMU KLIENTKĘ U KTÓREJ MONTOWAŁEM OKNA
PRZY ZAMÓWIENIU TARGOWAŁA SIĘ JAK ŻYD. PRZY MONTAZU WYRZUCIŁA ZA DRZWI MONTAZYSTÓW BO JEJ DYWANY POBRUDZĄ.
NA MOJE ŻDZIWIENIE ODPARŁA ŻE PRZYJECHAŁA Z KANADY I TAM FIRMA REMONTOWA TO WSZYSTKO UPRZĄTA NA BOK A POTEM MYJE PODŁOGI I ŚCIANY. CHCIAŁBYM DOŻYĆ TEŻ TAKICH CZASÓW.BO JAK GÓWNIANY KLIENT PŁACI 60 ZŁ ZA MONTAŻ OKNA I CHCE UDAWAĆ KANADYJCZYKA DO NIECH MNIĘ W d... POCAŁUJE . TAK TEŻ MU POWIEDZIAŁEM I ZOSTAŁEM Z TYMI OKNAMI Z KTÓRYMI MNIE WYRZUCIŁA.PROBLEM POLEGA NA TYM, ŻE ZAMÓWILA ZAPEWNE U MOJEJ KONKURENCJI KTÓRA ZA 60 ZŁ BĘDZIE ZWIJAĆ TE DYWANY I UDAWAĆ ŻE KLIENT NASZ PAN.
maggregor
Fachowiec
Fachowiec
Posty: 249
Rejestracja: śr sty 12, 2005 6:27 pm

Post autor: maggregor »

Dobrem rozwiązaniem byłaby karkulacja usłługi w etapach
np. montaż suchy ,obróbki tynk ,malowanie glifów, sprzątanie, i danie
możliwości dla klienta rezygnacji z każdego etapu jeżeli chce zaoszczędzić ale powinien być świadomy że to wszystko kosztuje
i nie jest wkarkulowane w te 60zł


pozdrawiam MAGGREGOR
Andy30
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 24
Rejestracja: pn lis 07, 2005 11:29 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Andy30 »

KAT pisze:MIAŁEM KILKA DNI TEMU KLIENTKĘ U KTÓREJ MONTOWAŁEM OKNA
PRZY ZAMÓWIENIU TARGOWAŁA SIĘ JAK ŻYD. PRZY MONTAZU WYRZUCIŁA ZA DRZWI MONTAZYSTÓW BO JEJ DYWANY POBRUDZĄ.
NA MOJE ŻDZIWIENIE ODPARŁA ŻE PRZYJECHAŁA Z KANADY I TAM FIRMA REMONTOWA TO WSZYSTKO UPRZĄTA NA BOK A POTEM MYJE PODŁOGI I ŚCIANY. CHCIAŁBYM DOŻYĆ TEŻ TAKICH CZASÓW.BO JAK GÓWNIANY KLIENT PŁACI 60 ZŁ ZA MONTAŻ OKNA I CHCE UDAWAĆ KANADYJCZYKA DO NIECH MNIĘ W d... POCAŁUJE . TAK TEŻ MU POWIEDZIAŁEM I ZOSTAŁEM Z TYMI OKNAMI Z KTÓRYMI MNIE WYRZUCIŁA.PROBLEM POLEGA NA TYM, ŻE ZAMÓWILA ZAPEWNE U MOJEJ KONKURENCJI KTÓRA ZA 60 ZŁ BĘDZIE ZWIJAĆ TE DYWANY I UDAWAĆ ŻE KLIENT NASZ PAN.
Nie gniewaj się KAT ale sam sobie chyba jesteś winien. Podejrzewam (choć mogę się mylić), że umowa była podpisywana w ogólnym klimacie "wszystko będzie dobrze"... U mnie każdy klient jest dokładnie poinstrłuowany co ma zrobić przed montażem. Czyli zwijanie dywanów, usuwanie zbędnych mebli i zabezpieczenie innych przedmiotów przed kurzem. Nikt nie grymasi i nie ma przynajmniej gorzkiego posmaku po niedomówieniach. Oczywiście wyjątki się zdarzają w przypadku ludzi starszych i samotnych ale tylko w takich wypadkach robię tego typu przysługi.
Czasem jak klient wydaje mi się "niewyraźny" po prostu piszę takie zalecenia na umowie i po krzyku.
Nie wiem czy mój sposób jest złotym środkie, lecz na razie u mnie się sprawdza.
Pozdrawiam
Majster
Małomówny
Małomówny
Posty: 66
Rejestracja: śr maja 10, 2006 2:41 pm
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Majster »

oj SZALENSTWO straszne :lol: :lol: najgorsi sie robia tylko klienci ktorrzy dostaja kociokwiku gdy spozniamy sie dzien czy dwa!ludzie oszaleli mysla ze w dzisiejszych czasach okna dostaje sie w jeden dzien a po montazu jeszcze okna im umyc!mialem takiego klienta.do gazety mnei podał ze zakladajac okna u sasiadów pobrudziles kurzem jego!rety jak mozna zyc w tym kraju??/ :shock: :shock: ????
teraz umowe dla klienta zmienilem z korzyscia na swoje ii kazdy czytajac kruczki zawarte w niej wie czego sie spodziewac.A I TAK PRZYCHODZA BO RENOME MAMY DOBRA
POZDRAWIAM

ODPOWIEDZ