Dzień dobry!
Pewnie każdy słyszał odzywki różnych fachowców, które można streścić jako "Panie, kto to Panu tak sami-wiecie-co"

. Zawsze jak przychodzi ktoś zrobić jakiś remont albo coś naprawić, pojawia się to niedowierzanie i podważanie kompetencji kolegów. A niektórzy pozwalają sobie jeszcze na komentowanie w internecie - oczywiście anonimowo, udając niezadowolonych klientów.
Wśród monterów też panuje takie prawo dżungli, wszystkie chwyty dozwolone?