Jak montować okna

matka
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 34
Rejestracja: pn mar 15, 2004 11:06 pm

Jak montować okna

Post autor: matka »

Witam, zamontowałem klientowi 8 szt okien w złotym dębie, montażyści zamontowali parapety zewnętrzne przykęcając je do ramy okiennej na wkrętach - i tu cały problem. Klient sie upiera, że za okna nie zapłaci dopóki nie zostaną mu wymienione na nowe- ponieważ powstały dziury po wkręceniu wkrętów. Czy może ktoś zna jakieś normy, przepisy jak to ma wyglądać prawidłowo?

oknoAD


decr
Małomówny
Małomówny
Posty: 56
Rejestracja: sob lis 06, 2004 7:16 pm
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: decr »

Poniższe to tylko moje skromne zdanie:
Domyślam sie że chodzi o okna z PVC. W ramie okna jest taki rowek w który należy włożyć "felc" parapetu, zapianować, zatynkować. Można też jeszcze ten felc pokryć uszczelniaczem typu silikon.
Wiercenie w ramie okna PVC jest niedopuszczalne i może narazić na utratę gwarancji. Twój klient ma rację że chce mieć zamontowany produkt w pełni wartościowy.

A tak z ciekawości: zawsze przykręcasz parapety śrubami? Nikt nie protestował? Montujesz w dużym mieście czy wiosce? Jaie to okna?

Napisz ja to załatwiłeś.
Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
DAREK 13
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 540
Rejestracja: wt mar 09, 2004 10:36 pm
Lokalizacja: Reykjavik

Post autor: DAREK 13 »

Przestań rozdawać okna, najpierw kasa potem montaż.
W tej chwili możesz klientowi skoczyć, ma twoje okna w swoim domu, na pewno jest ci wdzięczny.

Jestem pewny tego że zarówno ten klient jak i wielu jemu podobnych postępuje w taki sposób rozmyślnie, czyli wyłudza okna wiedząc że nie grożą za to konsekwencje. Ponadto zwracam uwagę że aby móc coś zareklamować należy być tego właścicielem.

Kwestia reklmacji powinna rozpocząć się po zakupie, w przeciwnym wypadku jest to zwykłe złodziejstwo. Najpierw kasa potem montaż.
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
maxio
Ekspert
Ekspert
Posty: 297
Rejestracja: czw wrz 26, 2002 3:37 pm

Post autor: maxio »

Szczerze mówiąc też się dziwie kto przykręca parapet do ościeżnicy , a co z odwodnieniami ? Teoretycznie masz trzy wyjścia :
1) Dogadać się z facetem coś mu wmówić że to będą dodatkowe odwodnienia i to jeszcze lepiej bo nie będzie mu się woda zbierała ,może coś mu opuścić (może kupić zaślepki i zasłonić je ?)
2) dogadać się z producentem aby jakoś sztukowaniem uciał na zgrzewie ościeżnice a potem zgrzał z nowego elementu albo zrobił całą ościeżnice od początku
3) Pójść na bezczelnego wziąść wymontować okna , pod pretekstem zabrania ich do wymiany (że jedzie Pan po nowe) , jak zadzwoni to klientowi można powiedzieć że albo się dogadujecie i on płaci albo zawijasz zaliczke jako koszty jakie poniosłeś i sprzedasz gdzies taniej albo drożej te okna .

Szczerze nie polecałbym 3-go sposobu ... spróbuj się dogadać coś opuścić i tłumacz że tak będzie jeszcze lepej ...
A na przyszłość nigdy ale to nigdy nie zaczynaj montażu jak nie masz za okna zapłacone , niech klient sobie obejrzy okna , sprawdzi podpisze że odebrał okna i zapłaci wtedy się bierz za montaż ...
Maxio
matka
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 34
Rejestracja: pn mar 15, 2004 11:06 pm

Post autor: matka »

Klient z tego co przekazywali mi montażyści zgodził się zamontowąć parapety, przykręcając je do ościeżnicy, później powiedział im, że dogadał się z panem w biurze i zapłaci na drugi dzień, ale oczywiście zadzwonił na drugi dzień i zaczął wyliczać, że uszczelka jest w rogu zle wciśnięta i parpety ma zamontowane na wkrętach itd. Po rozmowie z nim uzgodniłem że wpłaci cześć ale zostawi sobie 1000 zł na poczet zalatwienia sprawy tzn. zgodził się na przemontowanie parapetów pod okno i zślepienie dziur klejem do pcv i zakorektowanie markerem. Oczywiście póżniej przyszedł do biura i zaczął się wykręcać, że za buble nie zapłaci albo da tylko 1200 zł z 5000 zł. Ale oczywiście pieniędzy nie miał przy sobie, kazał przyjechać do siebie po odbiór, jak się póżniej okazało nie było go w domu. Klient cały czas kręci że miał pieniądze ale już nie ma bo musial zakupić towar. Jednym słowem gość cały czas kręci, w końcu gdy do niego dzwonie żeby w ostateczności się określił czego oczekuje, powiedział że żąda upustu 2000 zł z 5000 zł, albo zalożę mu 2 następne okna i on wtedy po mintażu zapłaci Nie wiem co mam zrobić koszt wymiany ram będzie oscylował w tej kwocie , ale nie mam też pewności że mi później zapłaci.
decr
Małomówny
Małomówny
Posty: 56
Rejestracja: sob lis 06, 2004 7:16 pm
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: decr »

Panie matka, ja bym dal ten upust 2000 zł i szedł dalej przed siebie w zawodowym zyciu. Duzo na tym nie stracisz.Jezeli bedziesz mu montowal nastepne okna jako zadoscuczynienie za krzywdy to narazasz sie na dalsze klopoty. Obniz cene, klient niech podpisze ze nie wnosi zastrzeżeń i że zgadza sie na taki montaz parapetów (choc to i tak nie do konca uwalnia cie od odpowiedzialnosci).

Odnosnie sugerowania brania pieniedzy przed montazem: Ja zawsze biore zaliczke ok. 20% a reszta po montażu. Warunek jest za zaplata musi byc uiszczona niezwlocznie po montazu zanim monterzy wyjdą. W umowie mam zastrzezone że domomentu calkowitej zaplaty towar jest tylk moja wlasnoscia i w razie nie zaplacenia klient wyraza zgode na zatrzymanie przezemnie skrzydel. W ciagu 4 lat wlasnej dzialalnosci 2 razy montezy zdejmowali skrzydla z okien, ani razu nie zdazyli doniesc do samochodu. Raz klient wyciagnal pieniadze z kieszeni a za drugim razem zjawil sie z pieniedzmi po 15 minutach.
Klient od ktorego zadasz zaplaty przed instalacja nie bedzie z tego dumny, bedzie sie czul jak potencjalny zlodziej i napewno cie nikomu nie poleci. Potem pozostaje tylko pytac na formu co z tym sezonem i dlaczego sprzedaje sie po 30 okien na miesiac.

Awatar użytkownika
DAREK 13
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 540
Rejestracja: wt mar 09, 2004 10:36 pm
Lokalizacja: Reykjavik

Post autor: DAREK 13 »

Panie decr proszę wskazać mi branżę, w której zwyczaj płacenia po odbiorze jest na porządku dziennym, tak jak w naszej branży, co uważam za patologię.

Wyobraźmy sobie sytuację z przed miesiąca, szczepiłem swoich chłopaków przeciw grypie. I co, czy mogę zapłacić wiosną , pod warunkiem że żaden nie zachortuje.
Wielu ludzi kupiło zepsute AGD, samochód, żywność, (lub coś zepsuło się na gwarancji) KUPIŁO=ZAPŁACIŁO. Czy uważasz że spotkała ich jakaś krzywda, być może tak, a być może nie. Zależy to od tego jak załatwiona została reklamacja. Jeśli wytłumaczysz klientowi (co w obecnej stawce VAT jest trudniejsze) że za okna ma zapłacić przy dostawie, zaś za usługę po montażu nie powinien się buntować. Jeśli do takiego sposobu zapłaty będzie miał zastrzerzenia, to zastanów się czy warto mu sprzedać.
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
decr
Małomówny
Małomówny
Posty: 56
Rejestracja: sob lis 06, 2004 7:16 pm
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: decr »

DAREK 13 pisze:Panie decr proszę wskazać mi branżę, w której zwyczaj płacenia po odbiorze jest na porządku dziennym, tak jak w naszej branży, co uważam za patologię.

Wyobraźmy sobie sytuację z przed miesiąca, szczepiłem swoich chłopaków przeciw grypie. I co, czy mogę zapłacić wiosną , pod warunkiem że żaden nie zachortuje.
Wielu ludzi kupiło zepsute AGD, samochód, żywność, (lub coś zepsuło się na gwarancji) KUPIŁO=ZAPŁACIŁO. Czy uważasz że spotkała ich jakaś krzywda, być może tak, a być może nie. Zależy to od tego jak załatwiona została reklamacja. Jeśli wytłumaczysz klientowi (co w obecnej stawce VAT jest trudniejsze) że za okna ma zapłacić przy dostawie, zaś za usługę po montażu nie powinien się buntować. Jeśli do takiego sposobu zapłaty będzie miał zastrzerzenia, to zastanów się czy warto mu sprzedać.
Nie rozpatruję innych branż ponieważ nie znam ich specyfiki.
Mozesz sobie kazac zaplacic 100% w momencie zawierania umowy, twoja sprawa. Przeciez ja nikomu (tobie rowniez) nie każę aby pobierał zaplatę po montażu. Napisałem iż ja tak robie i nie nażekam. Nie mialem jeszcze przypadku abym zostawil okna bez zaplaty.

ALE: wymienię co mnie spotkało:
Robili mi w ubiegłym roku dach, bez zaliczki, zapłaciłem za całośc po zakonczeniu prac. Poleciłem tą firme kilku znajomym.
Robili mi kominek, dałem zaliczkę 25%, resztę zapłaciłem po tym jak facet napalił w nim, wyjaśnił jak obsługiwać itd. Nawet nie padło pytanie czy zapłacę za wkład, marmur i inne pierdoły przed montażem. Przecież ja sie nie znam na tym czy ten wkład jest dobrany odpowiednio, czy płyty marmuru bedą dobrze spasowane itd.


Wracając do zapłaty za okna.
Większośc firm nalicza 7% VATu podpisując umowe O DZIEŁO a nie sprzedaje okna, parapety i dodatkowo świadczy usługę montażu. Zawierając umowe cywilno prawna O DZIEŁO, klienta interesuje EFEKT KONCOWY. Większośc ludzi jest bezkonfliktowa i daje takim firemkom pieniądze dla swietego spokoju ale swoje sobie pomyslą i pewnie nie będą polecać. Jest coś takiego jak KULTURA TECHNICZNA, KULTURA HANDLOWA.


Może sie myle, to przeciez zwariowany rynek.
Jak podchodzą do sprawy inni koledzy? Kiedy bierzecie zapłatę, przed czy po montażu?

Pozdrawiam
KLARA
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 8
Rejestracja: pt paź 01, 2004 11:12 pm
Lokalizacja: lubelskie

Post autor: KLARA »

ja biorę po montażu od kilku lat i jeszcze się nie zawiodlam(odpukać)- trzeba mieć jakieś zaufanie do ludzi zwłaszcza w małym mieście, gdzie wszyscy dealerzy tak robią.Swoją drogą to jest chyba jakiś przepis,że reklamacje można składać po zapłaceniu za towar,czy usługę, (bo ze skarbowym to można się sądzić dopiero po zapłaceniu domniemanej kary, czy jest ona słuszna,czy nie)
aprel
Małomówny
Małomówny
Posty: 65
Rejestracja: ndz maja 11, 2003 9:32 pm

Post autor: aprel »

:?: Szanowni Sprzedający . Napisałbym co myślę o zabieraniu skrzydeł i "przewietrzaniu" niepłacącego klienta -ale Oni też czytają to forum . :roll:
Ostatnio zmieniony sob lis 13, 2004 11:37 pm przez aprel, łącznie zmieniany 2 razy.
aprel
Małomówny
Małomówny
Posty: 65
Rejestracja: ndz maja 11, 2003 9:32 pm

Post autor: aprel »

Jeśli wytłumaczysz klientowi (co w obecnej stawce VAT jest trudniejsze) że za okna ma zapłacić przy dostawie, zaś za usługę po montażu nie powinien się buntować. Jeśli do takiego sposobu zapłaty będzie miał zastrzerzenia, to zastanów się czy warto mu sprzedać.
Sprzedając wszystko na 7% nie ma okien ,parapetów i montażu -wszystko jest jedną usługą!!![/quote]
Wracając do zapłaty za okna.
Większośc firm nalicza 7% VATu podpisując umowe O DZIEŁO a nie sprzedaje okna, parapety i dodatkowo świadczy usługę montażu. Zawierając umowe cywilno prawna O DZIEŁO, klienta interesuje EFEKT KONCOWY. Większośc ludzi jest bezkonfliktowa i daje takim firemkom pieniądze dla swietego spokoju ale swoje sobie pomyslą i pewnie nie będą polecać. Jest coś takiego jak KULTURA TECHNICZNA, KULTURA HANDLOWA.
ŚWIĘTA PRAWDA .Chyba ,że klient "łyknął" przy podpisywaniu umowy płatność po poszczególnych etapach . :wink:
Może sie myle, to przeciez zwariowany rynek.
Ten rynek jest zwariowany ,ale prawdziwe wariactwo zacznie się już niebawem ... :lol:
Awatar użytkownika
DAREK 13
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 540
Rejestracja: wt mar 09, 2004 10:36 pm
Lokalizacja: Reykjavik

Post autor: DAREK 13 »

Nie rozpatruję innych branż ponieważ nie znam ich specyfiki.
Mozesz sobie kazac zaplacic 100% w momencie zawierania umowy, twoja sprawa. Przeciez ja nikomu (tobie rowniez) nie każę aby pobierał zaplatę po montażu. Napisałem iż ja tak robie i nie nażekam. Nie mialem jeszcze przypadku abym zostawil okna bez zaplaty.

ALE: wymienię co mnie spotkało:
Robili mi w ubiegłym roku dach, bez zaliczki, zapłaciłem za całośc po zakonczeniu prac. Poleciłem tą firme kilku znajomym.
Robili mi kominek, dałem zaliczkę 25%, resztę zapłaciłem po tym jak facet napalił w nim, wyjaśnił jak obsługiwać itd. Nawet nie padło pytanie czy zapłacę za wkład, marmur i inne pierdoły przed montażem. Przecież ja sie nie znam na tym czy ten wkład jest dobrany odpowiednio, czy płyty marmuru bedą dobrze spasowane itd.


Wracając do zapłaty za okna.
Większośc firm nalicza 7% VATu podpisując umowe O DZIEŁO a nie sprzedaje okna, parapety i dodatkowo świadczy usługę montażu. Zawierając umowe cywilno prawna O DZIEŁO, klienta interesuje EFEKT KONCOWY. Większośc ludzi jest bezkonfliktowa i daje takim firemkom pieniądze dla swietego spokoju ale swoje sobie pomyslą i pewnie nie będą polecać. Jest coś takiego jak KULTURA TECHNICZNA, KULTURA HANDLOWA.


Może sie mylę, to przeciez zwariowany rynek.
Jak podchodzą do sprawy inni koledzy? Kiedy bierzecie zapłatę, przed czy po montażu?

Pozdrawiam



Super deklaracja, zobaczymy czy będzie cię stać na dostęp do netu (pisanie postów), w lutym i marcu. Pozdrawiam tych co sprzedają, a nie rozdają.

Panowie i Panie do czynu zmieńmy tę patologię, od tej pory nich rządzi sprawiedliwa zasada najpierw zapłata potem montaż.
perfect
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 47
Rejestracja: śr paź 13, 2004 8:42 pm

Post autor: perfect »

Witam wszystkich.
Ja przez ostatnie lata zawsze brałem pieniądze po montażu okien. Po ostatnich złych doświadczeniach wprowadziłem limit 5 tyś zł. Jeżeli wartość okien przekracza tą kwotę to klient za okna płaci przed montażem. W innym wypadku po montażu.
tomi
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 110
Rejestracja: wt mar 09, 2004 7:39 am
Lokalizacja: Polska

Post autor: tomi »

ja sprzedaję z 22% VAT i za okna biorę po dostarczeniu a za montaż po montażu, ze 4 lata temu trafił mi się klient który miał dom postawiony krzywo (jak ta wieża w Pizie, do budowy zatrudnił rosyjskich lekarzy :lol: ) zamontowaliśmy zgodnie ze sztuką wypionowene, lecz efekt wizualny przy różnicy(na glifie) 5 cm na wys 1,5 m nie był zbyt zadowalający dla klienta, więc okna były wymontowywane i montowane ponownie (zgodnie z życzeniem klienta), gość nie zapłacił do tej pory(odwołał się od wyroku), a zapomniałbym w sądzie bronił się że nie zapłacił, ponieważ okna nie są zamontowane pionowo :?....
morał z tego że wszelkie zmiany, powinne być uwzględnione na piśmie w formie aneksu(w razie czego jest czarno na białym), w twim przypadku -> umowy o dzieło musisz chyba na przyszłość uwzględnić sposób montażu parapetu,
pozdrowienia
XYZ123
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 1
Rejestracja: pn sty 10, 2005 2:16 pm

Post autor: XYZ123 »

Myślę, że sprawa została jakoś rozwiązana. :)

Jednakże na przyszłość jest nauczka dla właściciela firmy. Powinien on przede wszystkim opracować instrukcję montażu, która będzie stanowiła załącznik do umowy z klientem.

I teraz, jak jakiś montażysta zrobi coś po swojemu (jak tutaj "fachowcy" zaparapetowali odwodnienia), to właściciel powinien spuścić klientowi a sumę potrącić z wypłaty montażystom - od razu zaczną montować porządnie. :)
holsten8
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 23
Rejestracja: sob gru 04, 2004 11:36 am
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: holsten8 »

Cytat:
"Wiercenie w ramie okna PVC jest niedopuszczalne i może narazić na utratę gwarancji. Twój klient ma rację że chce mieć zamontowany produkt w pełni wartościowy."

A co w przypadku montażu rolet zewnętrznych???
Montaż okien na śruby przez ramę jest przecież dopuszczalny
fordon
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 38
Rejestracja: pt sty 07, 2005 5:58 pm
Lokalizacja: Mazowieckie

Post autor: fordon »

Witam serdecznie

1. Jestem w branży kilka lat i zawsze rozliczam się po montażu (oczywiście przy zamówieniu pobieram zaliczkę ok. 40% wartości towaru bez robocizny).
2. Jeśli chodzi o montaż parapetów do ramy to dopuszczam to pod warunkiem nie zasłonięcia odwodnień.
3. Na wyraźne życzenie klienta, podejmę się montażu "nietypowego", ale tylko i wyłącznie pod warunkiem podpisania oświadczenia, i kiedy uważam że taki montaż nie zagrozi czyjemuś życiu lub zdrowiu.
Pozdrawiam
tomi
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 110
Rejestracja: wt mar 09, 2004 7:39 am
Lokalizacja: Polska

Post autor: tomi »

holsten8 pisze:Cytat:
"Wiercenie w ramie okna PVC jest niedopuszczalne i może narazić na utratę gwarancji. Twój klient ma rację że chce mieć zamontowany produkt w pełni wartościowy."

A co w przypadku montażu rolet zewnętrznych???
Montaż okien na śruby przez ramę jest przecież dopuszczalny
ktoś kto pisze podobne teksty (w gwarancji/umowie) zapomina chyba o montażu na dyble, lub konieczności przykręcenia kotew(no chyba że montuje okna, nie przykręcając ich :wink: ), chyba że to kruczek by nie uznawać reklamacji :?
pozdrowienia
pilsner
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 136
Rejestracja: wt gru 14, 2004 1:58 pm

Post autor: pilsner »

Panowie
w rozliczeniu z klientem trzeba brać zaliczke maksymalnie dużą ok30-40%
, rozliczyć się z klientem po wykonaniu usługi , i podpisaniu protokołu odbioru.
Lecz warunkiem takim jest wpis czytelny i duży ,że w chwili niezapłacenia kwoty mażemy naliczć odsetki np. w wysokości 0,5 % dziennie a wszystkie , obojętnie jak duże koszty windykacji pokrywa klient , taki sam zapis na fakturze i oswiadczenie o możliwości wystawienia faktury bez podpisu.
Stosuje to , w chwili gdy klient nie z mojej winy nie chce zapłacić , wysyłam zawiadomienie listem poleconym że jesteś winien tyle pieniędzy + odsetki za każdy dzień tylei tyle , a ewentualna windykacja kosztuje np. 300 + VAT
Skutkuje :lol:
melvin
Małomówny
Małomówny
Posty: 58
Rejestracja: pt sty 14, 2005 12:04 pm

Post autor: melvin »

zawsze pobieram zaliczki od 30% do 40% przy podpisywaniu umowy. oczywiście są klienci, którzy się mocno krzywią, ale jeśli zależy im na zakupie okien (powiedzmy oferta jest korzystna) to wpłacają sugerowaną kwotę. jasna sprawa, że staram się z nimi rozmawiać i tłumaczyć dlaczego u mnie zaliczka jest taka wysoka itd. resztę kasują monteży w dniu montażu, po oględzinach prac i podpisaniu protokołu. w sumie ten system działa i nie ma jakiś większych kłopotów. nigdy nie odkładam zapłaty na dzień następny (pod warunkiem, że nie jest to źle zmierzone okno lub podobna sprawa). niestety, ochota klienta do regulowania zapłaty z każdym dniem spada bardzo drastycznie. jeden podstawowy warunek: klient musi być poinformowany BARDZO DOKŁADNIE o formie płatności.
arkady
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 22
Rejestracja: pt wrz 24, 2004 12:17 pm

Post autor: arkady »

Po primo jesli zatkałeś odwodnienia to masz problem, musisz wymontowac i zamontować poprawnie,
Jeśli nie zatkałeś to jedz do klienta i zabierz skrzydła, facet nie ma podstaw do reklamacji tym bardziej, że jeszcze nie zapłacił.
ODPOWIEDZ