STOWARZYSZENIE DOBRYCH DORADCÓW OKIENNYCH
STOWARZYSZENIE DOBRYCH DORADCÓW OKIENNYCH
Czy uważacie, że jest możliwość utworzenia takiego organu, który by wskazywał, że w danym miejscy można "dobrze kupić okna" Mam na myśli bezpiecznie dla ostatecznego klienta.
Klient wchodząc do takiego punktu by miał świadomość, że kupując w nim okna nie zostanie oszukany.Otrzyma produkt zgodnie z zamówieniem ( umową) tzn. jak ma być to dany profil, okucie, szyba, uszczelka, klamka itd.. TO BEDZIE. Że w takim biurze otrzyma fachowe doradztwo produktu.
Pewność fachowego montażu.
I dotrzymania warunków gwarancji.
JA PO PROSTU MAM DOŚĆ
handlarzy badziewiem za niską cenę, oszukiwaniem klienta, że dostaje produkt najwyższej jakość z 30-sto letnią gwarancją. Z bezpłatnym serwisem gwarancyjnym. Montażem wykonanym przez wyspecjalizowanie brygady montażowe itd..
A CO KLIENT NAJCZEŚCIEJ DOSTAJE.
Okno niewiadomego pochodzenia ( nigdy nie jest w takim przypadku podawana fabryka produkująca ten bubel). Montaż wykonany przez ziecia z teściem, bądź ludzi spod pośredniaka. Wyposażonych w najlepszy sprzęt do montażu okien. Samochód dostawczy - maluch z przyczepką. Jedna wiertarka z hypermarkeru, śrubokret i młotek pożyczony od klienta. Gwarancja ustna na 30-ci lat.
MOJE PYTANIE!!!!
Czy uważacie, że jest możliwe stworzenie takiej organizacji, której członkowie są prawdziwymi fachowcami w naszej branży?Gwarantujący "prawdziwość produktu i usługi". A za czym idzie pewność klienta, że dokona wyboru prawdziwej firmy okiennej, A NIE HANDLARZA BADZIEWIEM.
czeka
Klient wchodząc do takiego punktu by miał świadomość, że kupując w nim okna nie zostanie oszukany.Otrzyma produkt zgodnie z zamówieniem ( umową) tzn. jak ma być to dany profil, okucie, szyba, uszczelka, klamka itd.. TO BEDZIE. Że w takim biurze otrzyma fachowe doradztwo produktu.
Pewność fachowego montażu.
I dotrzymania warunków gwarancji.
JA PO PROSTU MAM DOŚĆ
handlarzy badziewiem za niską cenę, oszukiwaniem klienta, że dostaje produkt najwyższej jakość z 30-sto letnią gwarancją. Z bezpłatnym serwisem gwarancyjnym. Montażem wykonanym przez wyspecjalizowanie brygady montażowe itd..
A CO KLIENT NAJCZEŚCIEJ DOSTAJE.
Okno niewiadomego pochodzenia ( nigdy nie jest w takim przypadku podawana fabryka produkująca ten bubel). Montaż wykonany przez ziecia z teściem, bądź ludzi spod pośredniaka. Wyposażonych w najlepszy sprzęt do montażu okien. Samochód dostawczy - maluch z przyczepką. Jedna wiertarka z hypermarkeru, śrubokret i młotek pożyczony od klienta. Gwarancja ustna na 30-ci lat.
MOJE PYTANIE!!!!
Czy uważacie, że jest możliwe stworzenie takiej organizacji, której członkowie są prawdziwymi fachowcami w naszej branży?Gwarantujący "prawdziwość produktu i usługi". A za czym idzie pewność klienta, że dokona wyboru prawdziwej firmy okiennej, A NIE HANDLARZA BADZIEWIEM.
czeka
POZDRAWIAM WSZYSTKICH PRAWDZIWYCH OKNIARZY. ABY NAM SIĘ DOBRZE DZIAŁO.
Pomysł utworzenia takiego organu jest rewelacyjny. Pozwoli na ucywilizowanie rynku okien. Niemożliwy jest jednak do zrealizowania. Dla większości klientów liczy się tylko i wyłącznie cena. Opowieści o zaletach okien specjalnie ich nie interesują. Nie interesuje ich również kto produkuje okna, czy producent posiada wymagane prawem dokumenty. Wielokrotnie pomagałem klientom firm które już nie istnieją.
Klient wędrujący od sprzedawcy do sprzedawcy opowiada o sposobie w jaki jest obsługiwany. Większość sprzedających za wszelką cenę chce sprzedać swoje produkty kosztem jakości.
Dotyczy to również producentów okien. Na forum oknonetu dyskutują czy okno 034 można sprzedawać za 400 zł. Otóż można i to z zyskiem. Pomijam jakość okien. Ostatnio brałem udział w przetargu w którym brało udział kilku producentów. W swych ofertach proponowali okna po 280 zł netto za m2. 280 = okno, montaż, obróbki murarskie, malowanie, parapety zewnętrzne. (okno pięcioskrzydłowe), ale to ich problem. Naszym problemem jest fakt iż wiedząc że ich dealerzy biorą udział w przetargach oni startują w tych przetargach. Róznica polega na korzystaniu z firm montujących za "psie pieniądze" przy kiepskiej jakości.
Drogi Znawco
Pomysł godny poparcia, jednak ze wzgędu na politykę handlową producentów oraz dalerów - niektórych - do cywilizacji rynku okien bardzo daleko. Nie widzę możliwości dogadania się biorących udział w rynku okien. Sąsiad zza ściany zrobi wszystko aby to on a nie ty sprzedawał.
Klient wędrujący od sprzedawcy do sprzedawcy opowiada o sposobie w jaki jest obsługiwany. Większość sprzedających za wszelką cenę chce sprzedać swoje produkty kosztem jakości.
Dotyczy to również producentów okien. Na forum oknonetu dyskutują czy okno 034 można sprzedawać za 400 zł. Otóż można i to z zyskiem. Pomijam jakość okien. Ostatnio brałem udział w przetargu w którym brało udział kilku producentów. W swych ofertach proponowali okna po 280 zł netto za m2. 280 = okno, montaż, obróbki murarskie, malowanie, parapety zewnętrzne. (okno pięcioskrzydłowe), ale to ich problem. Naszym problemem jest fakt iż wiedząc że ich dealerzy biorą udział w przetargach oni startują w tych przetargach. Róznica polega na korzystaniu z firm montujących za "psie pieniądze" przy kiepskiej jakości.
Drogi Znawco
Pomysł godny poparcia, jednak ze wzgędu na politykę handlową producentów oraz dalerów - niektórych - do cywilizacji rynku okien bardzo daleko. Nie widzę możliwości dogadania się biorących udział w rynku okien. Sąsiad zza ściany zrobi wszystko aby to on a nie ty sprzedawał.
Mam kilka uwag :
Pierwsza kto by weryfikował kto wstąpi do tego "elitarnego" klubu ?
Bo wyobraźmy sobie sytułację taką jest miasto Z , jest w klubie już 3 sprzedawców , wpuszczą czwartego ? Nawet jakby spełniał wszystkie warunki ?
Po drugie jakie kryterium weryfikowało by wejście do takiego klubu ?
Kryterium wiedzy o branży , o systemach , profilach ,okuciach , producentach ?To to jest bez sensu , bo to że ktoś sprzedaje badziewie to nie znaczy że nie wie że go sprzedaje, wie doskonale taksamo jak wie że będzie miał 50 zł więcej na oknie .
Jeżeli kryterium wejściowe miało by być że ktoś sprzedaje okna na profilu X , czy od producenta Y , to kto i za czyje pieniądze przeprowadził by kosztowne badania porównawcze konkretnych okien od konkretnych producentów, bo aby być uczciwym trzeba było by takie badania przeprowadzić ,bo z fachowymi opiniami z branży jest tak jak z dupą , każdy ją ma i każdy inną .
Na rynku jest kilkadziesiąt firm zajmujących się produkcją profili , każdy z nich produkuje conajmniej kilka systemów , do tego dochodzą producenci okuć szkła, etc.
Trzeba by było sprawdzić okno każdego producenta w każdym systemie który produkuje (mogą być różne kombinacje system profili + okucie + szyba + wzmocnienie) . A w Polsce jest około 2400 producentów . Jednym słowem nie realne .
A co zrobić z firmami które sprzedają kilku producentów i a że klienci wybierają profil X to ich świadomy wybór ?
Może zakazać poprostu produkcji na profilu X , a może zakazać działalności producentom na tym profilu?
Prawdziwym weryfikatorem jest rynek i on ustala co jest cacy a co be .
Klienci uwierzą że kupują najlepsze okna na globie , mimo że kupują badziewie , tak było jest i będzie . Zobaczcie ile trąbią w TV że te systemy aregntyńskie to oszustwo , że biorą prowizje i znikają i co ? Ludzie nadal dają się nabrać sprytnym sprzedawcom tak było jest i będzie ludzie są nawini i żadne certyfikaty i zaświadczenia tego nie zmienią .
Pierwsza kto by weryfikował kto wstąpi do tego "elitarnego" klubu ?
Bo wyobraźmy sobie sytułację taką jest miasto Z , jest w klubie już 3 sprzedawców , wpuszczą czwartego ? Nawet jakby spełniał wszystkie warunki ?
Po drugie jakie kryterium weryfikowało by wejście do takiego klubu ?
Kryterium wiedzy o branży , o systemach , profilach ,okuciach , producentach ?To to jest bez sensu , bo to że ktoś sprzedaje badziewie to nie znaczy że nie wie że go sprzedaje, wie doskonale taksamo jak wie że będzie miał 50 zł więcej na oknie .
Jeżeli kryterium wejściowe miało by być że ktoś sprzedaje okna na profilu X , czy od producenta Y , to kto i za czyje pieniądze przeprowadził by kosztowne badania porównawcze konkretnych okien od konkretnych producentów, bo aby być uczciwym trzeba było by takie badania przeprowadzić ,bo z fachowymi opiniami z branży jest tak jak z dupą , każdy ją ma i każdy inną .
Na rynku jest kilkadziesiąt firm zajmujących się produkcją profili , każdy z nich produkuje conajmniej kilka systemów , do tego dochodzą producenci okuć szkła, etc.
Trzeba by było sprawdzić okno każdego producenta w każdym systemie który produkuje (mogą być różne kombinacje system profili + okucie + szyba + wzmocnienie) . A w Polsce jest około 2400 producentów . Jednym słowem nie realne .
A co zrobić z firmami które sprzedają kilku producentów i a że klienci wybierają profil X to ich świadomy wybór ?
Może zakazać poprostu produkcji na profilu X , a może zakazać działalności producentom na tym profilu?
Prawdziwym weryfikatorem jest rynek i on ustala co jest cacy a co be .
Klienci uwierzą że kupują najlepsze okna na globie , mimo że kupują badziewie , tak było jest i będzie . Zobaczcie ile trąbią w TV że te systemy aregntyńskie to oszustwo , że biorą prowizje i znikają i co ? Ludzie nadal dają się nabrać sprytnym sprzedawcom tak było jest i będzie ludzie są nawini i żadne certyfikaty i zaświadczenia tego nie zmienią .
Maxio
-
Robert Klos
- Rozgadany

- Posty: 137
- Rejestracja: pt lis 08, 2002 8:22 pm
- Lokalizacja: Polskie Okna i Drzwi
- Kontakt:
Kwestia weryfikacji tego co jest wprowadzane na rynek od dłuższego czasu jest przedmiotem rozmów w Związku POLSKIE OKNA I DRZWI. Od stycznia uruchamiamy program promocyjny "Rzetelny Dostawca". Takich dostawców (producentów, dystrybutorów, ekipy montażowe) szeroko w mass-mediach polecać będziemy klientom indywidualnym. O takich pisać będziemy w Muratorze, Ładnym Domu i Gazecie Wyborczej..maxio pisze:Mam kilka uwag :
Pierwsza kto by weryfikował kto wstąpi do tego "elitarnego" klubu ?
Bo wyobraźmy sobie sytułację taką jest miasto Z , jest w klubie już 3 sprzedawców , wpuszczą czwartego ? Nawet jakby spełniał wszystkie warunki ?
Jeżeli kryterium wejściowe miało by być że ktoś sprzedaje okna na profilu X , czy od producenta Y , to kto i za czyje pieniądze przeprowadził by kosztowne badania porównawcze konkretnych okien od konkretnych producentów, bo aby być uczciwym trzeba było by takie badania przeprowadzić ,...
Na rynku jest kilkadziesiąt firm zajmujących się produkcją profili , każdy z nich produkuje conajmniej kilka systemów , do tego dochodzą producenci okuć szkła, etc.
Trzeba by było sprawdzić okno każdego producenta w każdym systemie który produkuje (mogą być różne kombinacje system profili + okucie + szyba + wzmocnienie) . A w Polsce jest około 2400 producentów . Jednym słowem nie realne .
Ludzie nadal dają się nabrać sprytnym sprzedawcom tak było jest i będzie ludzie są nawini i żadne certyfikaty i zaświadczenia tego nie zmienią .
A jakie kryteria? Spełnianie wymagań ustawowych (ustawa "o wyrobach budowlanych"), stabilność finansowa firmy oraz wywiązywanie się z obowiązków reklamacyjnych.
A kto przeprowadzi "kosztowne badania"? Sami producenci, ponieważ taki obowiązek nakłada na nich zapis każdej Aprobaty Technicznej. Kto to sprawdzi? Inspektorzy Wojewódzkiego Urzędu Nadzoru Budowlanego, którzy już rozpoczęli ciąg inspekcji w zakładach produkcyjnych i w składach budowlanych. (może ktoś, kto już przeżył taką inspekcję napisze na tym Forum, jak to wyglądało i czym się zakończyło?).
Maxiu, dla 2400 producentów, o których piszesz zatrudniono w GUNB 300 nowych inspektorów nadzoru budowlanego. Statystycznie na 1 inspektora przypada mniej niż 10 producentów, co oznacza, że wystarczy że każdy z nich odwiedzi w miesiącu 1 zakład, a po roku WSZYSTKIE zakłady będą już skontrolowane. I nie jest to konfabulacja, ale realna rzeczywistość. Rozmawiałem z kilkoma właścicielami firm, którzy taką kontrolę już "przeżyli" i wszystcy twierdzą, że było to dla nich przeżycie traumatyczne. Od tego momentu nieco inaczej patrzą już na swój biznes..
Te kontrole nie są zagrożeniem dla rzetelnych firm, ale z całą pewnością przetrzebią pokątnych producentów i nieuczciwych dystrybutorów.
Podzielam Twój entuzjazm dla wolnego rynku, ale z drugiej strony weszliśmy do Unii, która stara się brać w obronę KONSUMENTA, a nie producenta cy handlowca. Stąd tak szczegółowa kodyfikacja produktów i zasad funkcjonowania na rynku, stąd takie kontrole. Albo się do tego przystosujemy i zaczniemy spełniać wymagania prawne, albo zostaniemy wyeliminowani, a na nasze miejsce przyjdą ci, którzy te wymagania spełnią bez problemu. Po to między innymi funkcjonuje Związek POLSKIE OKNA I DRZWI, aby pomagać producentom i dystrybutorom w spełnianiu tych wymagań. Trzeciej drogi po prostu nie ma...
Pozdrawiam serdecznie i życzę wyrozumiałych kontrolerów - Robert
Szanowny Panie RobercieRobert Klos pisze:Kwestia weryfikacji tego co jest wprowadzane na rynek od dłuższego czasu jest przedmiotem rozmów w Związku POLSKIE OKNA I DRZWI. Od stycznia uruchamiamy program promocyjny "Rzetelny Dostawca". Takich dostawców (producentów, dystrybutorów, ekipy montażowe) szeroko w mass-mediach polecać będziemy klientom indywidualnym. O takich pisać będziemy w Muratorze, Ładnym Domu i Gazecie Wyborczej..maxio pisze:Mam kilka uwag :
Pierwsza kto by weryfikował kto wstąpi do tego "elitarnego" klubu ?
Bo wyobraźmy sobie sytułację taką jest miasto Z , jest w klubie już 3 sprzedawców , wpuszczą czwartego ? Nawet jakby spełniał wszystkie warunki ?
Jeżeli kryterium wejściowe miało by być że ktoś sprzedaje okna na profilu X , czy od producenta Y , to kto i za czyje pieniądze przeprowadził by kosztowne badania porównawcze konkretnych okien od konkretnych producentów, bo aby być uczciwym trzeba było by takie badania przeprowadzić ,...
Na rynku jest kilkadziesiąt firm zajmujących się produkcją profili , każdy z nich produkuje conajmniej kilka systemów , do tego dochodzą producenci okuć szkła, etc.
Trzeba by było sprawdzić okno każdego producenta w każdym systemie który produkuje (mogą być różne kombinacje system profili + okucie + szyba + wzmocnienie) . A w Polsce jest około 2400 producentów . Jednym słowem nie realne .
Ludzie nadal dają się nabrać sprytnym sprzedawcom tak było jest i będzie ludzie są nawini i żadne certyfikaty i zaświadczenia tego nie zmienią .
A jakie kryteria? Spełnianie wymagań ustawowych (ustawa "o wyrobach budowlanych"), stabilność finansowa firmy oraz wywiązywanie się z obowiązków reklamacyjnych.
A kto przeprowadzi "kosztowne badania"? Sami producenci, ponieważ taki obowiązek nakłada na nich zapis każdej Aprobaty Technicznej. Kto to sprawdzi? Inspektorzy Wojewódzkiego Urzędu Nadzoru Budowlanego, którzy już rozpoczęli ciąg inspekcji w zakładach produkcyjnych i w składach budowlanych. (może ktoś, kto już przeżył taką inspekcję napisze na tym Forum, jak to wyglądało i czym się zakończyło?).
Maxiu, dla 2400 producentów, o których piszesz zatrudniono w GUNB 300 nowych inspektorów nadzoru budowlanego. Statystycznie na 1 inspektora przypada mniej niż 10 producentów, co oznacza, że wystarczy że każdy z nich odwiedzi w miesiącu 1 zakład, a po roku WSZYSTKIE zakłady będą już skontrolowane. I nie jest to konfabulacja, ale realna rzeczywistość. Rozmawiałem z kilkoma właścicielami firm, którzy taką kontrolę już "przeżyli" i wszystcy twierdzą, że było to dla nich przeżycie traumatyczne. Od tego momentu nieco inaczej patrzą już na swój biznes..
Te kontrole nie są zagrożeniem dla rzetelnych firm, ale z całą pewnością przetrzebią pokątnych producentów i nieuczciwych dystrybutorów.
Podzielam Twój entuzjazm dla wolnego rynku, ale z drugiej strony weszliśmy do Unii, która stara się brać w obronę KONSUMENTA, a nie producenta cy handlowca. Stąd tak szczegółowa kodyfikacja produktów i zasad funkcjonowania na rynku, stąd takie kontrole. Albo się do tego przystosujemy i zaczniemy spełniać wymagania prawne, albo zostaniemy wyeliminowani, a na nasze miejsce przyjdą ci, którzy te wymagania spełnią bez problemu. Po to między innymi funkcjonuje Związek POLSKIE OKNA I DRZWI, aby pomagać producentom i dystrybutorom w spełnianiu tych wymagań. Trzeciej drogi po prostu nie ma...
Pozdrawiam serdecznie i życzę wyrozumiałych kontrolerów - Robert
To że okno ma aprobate techniczną , to szczerze mówiąc nic nie znaczy , znam buble sprzedawane z aprobatą , gdzie nie ma pełnego obwiedniowego okucia, gdzie poprostu okno jest brzydko wykonane.
Wiem że można było wystąpić o deklarację zgodności na podstawie certyfiaktu ITB np. producenta profili i to wystarczyło , no chyba że się coś zmieniło , bo wiem że teraz wyroby muszą mieć znak CE.
Jako jedno kryterium podał Pan "stabilność finansowa firmy oraz wywiązywanie się z obowiązków reklamacyjnych" na jakiej podstawie Pan chciałby to weryfikować , kto by sprawdził czy Pan XYZ handlujący oknami wykonał reklamację czy nie ? Jak Pan sprawdzi czy ten jest stabilny finansowo (mówimy o jednosobowych często firmach prowadzonych w najlepszym razie na zasadzie książki rozchodów i przychodów) . W takiej sytułacji nie ma bilansu , kapitału zakładowego , jego firmowy majątek jest jego prywatnym , na podstawie jakiego kryterium stwierdzi Pan czy to jest rzetelny i wypłacalny dystrybutor ?
Po trzecie o ile wiem to znak CE i certyfikat ITB dotyczy konkretnych produktów , co to ma do dystrybutorów ? Te certyfikaty określają jakie parametry ma wyrób spełniać i nijak nie widze tu sposobu weryfikacji dystrybutora .
No i na koniec Panie Robercie szanowny . Zna Pan znam i ja profile mimo tego że odchudzone do granic możliwośći to posiadające certyfikaty . Jeżeli do takiego profilu dołożymy jeszcze niepełne obwiedniowe okucie , okno będzie jeszcze niechlujnie wykonane to mamy bubel na który ITB zezwala ....
Maxio
-
Robert Klos
- Rozgadany

- Posty: 137
- Rejestracja: pt lis 08, 2002 8:22 pm
- Lokalizacja: Polskie Okna i Drzwi
- Kontakt:
ja też dzisiaj pracuję, więc miło jest móc pokorespondować z Panem
Już od kilku lat istniał obowiązek oznaczania wyrobów znakiem budowlanym "B" i składania deklaracji zgodności z Aprobatą, ale mało kto się tym przejmował, bo nie było prawie żadnych możliwości wyegzekwowania tego obowiązku. Od tego roku obowiązują zapisy ustawy "o wyrobach budowlanych", które nie tylko potwierdzają ten obowiązek, ale nadają uprawnienia inspektorom nadzoru budowlanego. Inspektorzy ci mogą "zaaresztować" partię wyrobów w składzie budowlanym lub u producenta, mogą nałożyć grzywnę do 100 000 zł (!!!), ale też mogą nakazać odkupienie od klientów wyrobów wprowadzonych na rynek wbrew ustawie. To naprawdę już się dzieje. Sam znam kilku dystrybutorów, którzy wycofują ze swoich składów okna, na które nie mają odpowiednich papierów (deklaracji zgodności, wyników badań).. ten proces z całą pewnością będzie postępował. Znam przypadki, że klienci żądają dodatkowego 20-30% rabatu na wbudowane okna, tylko dlatego, że nie są oznaczone znakiem "B"..
Namawiam gorąco wszystkich producentów i dystrybutorów do uważnego przestudiowania ustawy "o wyrobach budowlanych", bo jest to obecnie dla nas podstawowe prawo dla naszego działania na rynku.
A co bilansów i sprawozdań finansowych w małych firmach: nie ma najmniejszych kłopotów ze sporządzeniem takiego bilansu i cash flow nawet dla jednoosobowej firmy. Niedawno robiliśmy to dla kilku firm w związku z wnioskami unijnymi...
A wywiązywanie się ze zobowiązań gwarancyjnych? Codziennie odbieramy w Związku po kilka telefonów od klientów proszących o interwencję w sprawie niezałatwionej reklamacji. Na szczęście na razie sygnały te nie dotyczą firm - członków Związku, gdyby jednak dotyczyły, wówczas zbadamy ten spór i ew. poprosimy firmę o bezzwłoczne podjęcie działań. Jeżeli takich działań nie podejmie to cofniemy tej firmie naszą rekomendację. Mechanizm jest dosyć prosty, ważne jednak jest, by klienci mieli poczucie, że mają do kogo się odwołać, bo jeżeli poproszą od razu o interwencję rzecznika praw konsumenta czy nadzór budowlany, to dla producenta czy handlowca może już być za późno (patrz: wcześniej o kontrolach).
Jestem przekonany, że silny, dobrze wypromowany program "Rzetelny Dostawca" pozwoli promować firmy rzetelne, a przez to stopniowo eliminować się będą firmy, których nikt nie rekomenduje. Oczywiście, nie jest to proste zadanie, ale dlatego też tak długo ten program przygotowujemy.
Z pozdrowieniami dla wszystkich, którzy dzisiaj pracują - Robert
PS. a co do unijnego znaku CE, to żaden z producentów okien i drzwi nie może go jeszcze stosować, bo po prostu nie ma normy unijnej na te wyroby i długo jeszcze nie będzie.
Już od kilku lat istniał obowiązek oznaczania wyrobów znakiem budowlanym "B" i składania deklaracji zgodności z Aprobatą, ale mało kto się tym przejmował, bo nie było prawie żadnych możliwości wyegzekwowania tego obowiązku. Od tego roku obowiązują zapisy ustawy "o wyrobach budowlanych", które nie tylko potwierdzają ten obowiązek, ale nadają uprawnienia inspektorom nadzoru budowlanego. Inspektorzy ci mogą "zaaresztować" partię wyrobów w składzie budowlanym lub u producenta, mogą nałożyć grzywnę do 100 000 zł (!!!), ale też mogą nakazać odkupienie od klientów wyrobów wprowadzonych na rynek wbrew ustawie. To naprawdę już się dzieje. Sam znam kilku dystrybutorów, którzy wycofują ze swoich składów okna, na które nie mają odpowiednich papierów (deklaracji zgodności, wyników badań).. ten proces z całą pewnością będzie postępował. Znam przypadki, że klienci żądają dodatkowego 20-30% rabatu na wbudowane okna, tylko dlatego, że nie są oznaczone znakiem "B"..
Namawiam gorąco wszystkich producentów i dystrybutorów do uważnego przestudiowania ustawy "o wyrobach budowlanych", bo jest to obecnie dla nas podstawowe prawo dla naszego działania na rynku.
A co bilansów i sprawozdań finansowych w małych firmach: nie ma najmniejszych kłopotów ze sporządzeniem takiego bilansu i cash flow nawet dla jednoosobowej firmy. Niedawno robiliśmy to dla kilku firm w związku z wnioskami unijnymi...
A wywiązywanie się ze zobowiązań gwarancyjnych? Codziennie odbieramy w Związku po kilka telefonów od klientów proszących o interwencję w sprawie niezałatwionej reklamacji. Na szczęście na razie sygnały te nie dotyczą firm - członków Związku, gdyby jednak dotyczyły, wówczas zbadamy ten spór i ew. poprosimy firmę o bezzwłoczne podjęcie działań. Jeżeli takich działań nie podejmie to cofniemy tej firmie naszą rekomendację. Mechanizm jest dosyć prosty, ważne jednak jest, by klienci mieli poczucie, że mają do kogo się odwołać, bo jeżeli poproszą od razu o interwencję rzecznika praw konsumenta czy nadzór budowlany, to dla producenta czy handlowca może już być za późno (patrz: wcześniej o kontrolach).
Jestem przekonany, że silny, dobrze wypromowany program "Rzetelny Dostawca" pozwoli promować firmy rzetelne, a przez to stopniowo eliminować się będą firmy, których nikt nie rekomenduje. Oczywiście, nie jest to proste zadanie, ale dlatego też tak długo ten program przygotowujemy.
Z pozdrowieniami dla wszystkich, którzy dzisiaj pracują - Robert
PS. a co do unijnego znaku CE, to żaden z producentów okien i drzwi nie może go jeszcze stosować, bo po prostu nie ma normy unijnej na te wyroby i długo jeszcze nie będzie.
Szanowny Panie Robercie ,Robert Klos pisze:ja też dzisiaj pracuję, więc miło jest móc pokorespondować z Panem![]()
Już od kilku lat istniał obowiązek oznaczania wyrobów znakiem budowlanym "B" i składania deklaracji zgodności z Aprobatą, ale mało kto się tym przejmował, bo nie było prawie żadnych możliwości wyegzekwowania tego obowiązku. Od tego roku obowiązują zapisy ustawy "o wyrobach budowlanych", które nie tylko potwierdzają ten obowiązek, ale nadają uprawnienia inspektorom nadzoru budowlanego. Inspektorzy ci mogą "zaaresztować" partię wyrobów w składzie budowlanym lub u producenta, mogą nałożyć grzywnę do 100 000 zł (!!!), ale też mogą nakazać odkupienie od klientów wyrobów wprowadzonych na rynek wbrew ustawie. To naprawdę już się dzieje. Sam znam kilku dystrybutorów, którzy wycofują ze swoich składów okna, na które nie mają odpowiednich papierów (deklaracji zgodności, wyników badań).. ten proces z całą pewnością będzie postępował. Znam przypadki, że klienci żądają dodatkowego 20-30% rabatu na wbudowane okna, tylko dlatego, że nie są oznaczone znakiem "B"..
Namawiam gorąco wszystkich producentów i dystrybutorów do uważnego przestudiowania ustawy "o wyrobach budowlanych", bo jest to obecnie dla nas podstawowe prawo dla naszego działania na rynku.
A co bilansów i sprawozdań finansowych w małych firmach: nie ma najmniejszych kłopotów ze sporządzeniem takiego bilansu i cash flow nawet dla jednoosobowej firmy. Niedawno robiliśmy to dla kilku firm w związku z wnioskami unijnymi...
A wywiązywanie się ze zobowiązań gwarancyjnych? Codziennie odbieramy w Związku po kilka telefonów od klientów proszących o interwencję w sprawie niezałatwionej reklamacji. Na szczęście na razie sygnały te nie dotyczą firm - członków Związku, gdyby jednak dotyczyły, wówczas zbadamy ten spór i ew. poprosimy firmę o bezzwłoczne podjęcie działań. Jeżeli takich działań nie podejmie to cofniemy tej firmie naszą rekomendację. Mechanizm jest dosyć prosty, ważne jednak jest, by klienci mieli poczucie, że mają do kogo się odwołać, bo jeżeli poproszą od razu o interwencję rzecznika praw konsumenta czy nadzór budowlany, to dla producenta czy handlowca może już być za późno (patrz: wcześniej o kontrolach).
Jestem przekonany, że silny, dobrze wypromowany program "Rzetelny Dostawca" pozwoli promować firmy rzetelne, a przez to stopniowo eliminować się będą firmy, których nikt nie rekomenduje. Oczywiście, nie jest to proste zadanie, ale dlatego też tak długo ten program przygotowujemy.
Z pozdrowieniami dla wszystkich, którzy dzisiaj pracują - Robert
PS. a co do unijnego znaku CE, to żaden z producentów okien i drzwi nie może go jeszcze stosować, bo po prostu nie ma normy unijnej na te wyroby i długo jeszcze nie będzie.
Mam jeszcze jedno pytanie a co z produktami które spełniają normy tak jak okna na profilu na A szczególnie te EURO które coprawda spełniają normy ale przy zastosowaniu tego profilu i niepełnego okucia obwiedniowego a w dodatku wykonania go niestarannie (listwy przyszybowe , lekkie zarysowania na profilu , to ten produkt spełnia normy ITB , ale to w rzeczywistości bubel , o którym wspominali nasi przedmówcy .
Drugie pytanie dotyczy spraw finasowych , czy wstępując do tego programu producent/dystrybutor będzie musiał przedstawiać sprawozdanie finasowe ? Coś w formie bilansu ? A może PIT i brak zaległości wobec US i ZUS ?
Żeby to miało sens musiał by taki członek składać to regularnie co jakiś okres np. kwartalnie , ale są firmy które tak regulują dostawy i zakupy że przesuwają zysk na koniec roku i notują narastająco stratę dopiero pod koniec roku wykazują zysk , co w takim przypadku ?
Pozdrawam
Maxio
-
Robert Klos
- Rozgadany

- Posty: 137
- Rejestracja: pt lis 08, 2002 8:22 pm
- Lokalizacja: Polskie Okna i Drzwi
- Kontakt:
Szanowny Panie Robercie ,
Mam jeszcze jedno pytanie a co z produktami które spełniają normy tak jak okna na profilu na A szczególnie te EURO które coprawda spełniają normy ale przy zastosowaniu tego profilu i niepełnego okucia obwiedniowego a w dodatku wykonania go niestarannie (listwy przyszybowe , lekkie zarysowania na profilu , to ten produkt spełnia normy ITB , ale to w rzeczywistości bubel , o którym wspominali nasi przedmówcy .
Drugie pytanie dotyczy spraw finasowych , czy wstępując do tego programu producent/dystrybutor będzie musiał przedstawiać sprawozdanie finasowe ? Coś w formie bilansu ? A może PIT i brak zaległości wobec US i ZUS ?
Żeby to miało sens musiał by taki członek składać to regularnie co jakiś okres np. kwartalnie , ale są firmy które tak regulują dostawy i zakupy że przesuwają zysk na koniec roku i notują narastająco stratę dopiero pod koniec roku wykazują zysk , co w takim przypadku ?
Pozdrawam[/quote]
Szanowny Maxio,
jeżeli jakiś produkt przeszedł cykl aprobacyjy w ITB, a chodzi głównie o drobiazgowe badania, to nie sposób tego podważać. Aprobata pozwala na stosowanie takiego wyrobu w budownictwie i to wystarcza. Kwestią może być tylko jakość wykonania, ale od tego są uwagi i reklamacje klientów..
Ntomiast nie ma chyba większego sensu monitorowanie kondycji finansowej firmy audytowanej w ciągu roku. Moim zdaniem wystarczy doroczne sprawozdanie finansowe - z bilansu rocznego wyraźnie odczytać można wszelkie parametry finansowe.
Zaświadczenia z ZUS i US - jak najbardziej. Ponadto ustawa "o wyrobach budowlanych" nakłada na każdego producenta obowiązek posiadania zakładowej kontroli produkcji - to też będzie audytowane. "Oczka" w tym "sicie" ustawiliśmy dość gęsto, stąd jest nadzieja, że firmy byle jakie do programu promocyjnego "Rzetelny Dostawca" się nie załapią. Przyszły rok pokaże na ile jest to skuteczne, ale jestem przekonany, że wprowadzi pewien ład w tym szumie informacyjnym na naszym rynku.
Pozdrawiam i zapraszam do współpracy w Związku POLSKIE OKNA I DRZWI - Robert
Mam jeszcze jedno pytanie a co z produktami które spełniają normy tak jak okna na profilu na A szczególnie te EURO które coprawda spełniają normy ale przy zastosowaniu tego profilu i niepełnego okucia obwiedniowego a w dodatku wykonania go niestarannie (listwy przyszybowe , lekkie zarysowania na profilu , to ten produkt spełnia normy ITB , ale to w rzeczywistości bubel , o którym wspominali nasi przedmówcy .
Drugie pytanie dotyczy spraw finasowych , czy wstępując do tego programu producent/dystrybutor będzie musiał przedstawiać sprawozdanie finasowe ? Coś w formie bilansu ? A może PIT i brak zaległości wobec US i ZUS ?
Żeby to miało sens musiał by taki członek składać to regularnie co jakiś okres np. kwartalnie , ale są firmy które tak regulują dostawy i zakupy że przesuwają zysk na koniec roku i notują narastająco stratę dopiero pod koniec roku wykazują zysk , co w takim przypadku ?
Pozdrawam[/quote]
Szanowny Maxio,
jeżeli jakiś produkt przeszedł cykl aprobacyjy w ITB, a chodzi głównie o drobiazgowe badania, to nie sposób tego podważać. Aprobata pozwala na stosowanie takiego wyrobu w budownictwie i to wystarcza. Kwestią może być tylko jakość wykonania, ale od tego są uwagi i reklamacje klientów..
Ntomiast nie ma chyba większego sensu monitorowanie kondycji finansowej firmy audytowanej w ciągu roku. Moim zdaniem wystarczy doroczne sprawozdanie finansowe - z bilansu rocznego wyraźnie odczytać można wszelkie parametry finansowe.
Zaświadczenia z ZUS i US - jak najbardziej. Ponadto ustawa "o wyrobach budowlanych" nakłada na każdego producenta obowiązek posiadania zakładowej kontroli produkcji - to też będzie audytowane. "Oczka" w tym "sicie" ustawiliśmy dość gęsto, stąd jest nadzieja, że firmy byle jakie do programu promocyjnego "Rzetelny Dostawca" się nie załapią. Przyszły rok pokaże na ile jest to skuteczne, ale jestem przekonany, że wprowadzi pewien ład w tym szumie informacyjnym na naszym rynku.
Pozdrawiam i zapraszam do współpracy w Związku POLSKIE OKNA I DRZWI - Robert
No to kontrolujmy np. POMORZE
Miałem coś wspólnego z producentem okien PCV z Rumi. Może tak by skontrolować ich w ramach inspekcji budowlanej.Mieszczą sie w Rumi ul. Sobieskiego 9( ba znowu zmienili siedzibę zreszta jak co roku). Czy produkują solidnie i zwymogami unijnymi? Czy nie oszukuja klientów na profilach i okuciach?
Pozdrawiam
Sobol
Pozdrawiam
Sobol
-
Robert Klos
- Rozgadany

- Posty: 137
- Rejestracja: pt lis 08, 2002 8:22 pm
- Lokalizacja: Polskie Okna i Drzwi
- Kontakt:
Re: No to kontrolujmy np. POMORZE
Związek nie udzielił rekomendacji żadnemu producentowi z Rumii, więc niewiele nas zajmuje, czy produkuje "zgodnie" czy też nie...Sobol pisze:Miałem coś wspólnego z producentem okien PCV z Rumi. Może tak by skontrolować ich w ramach inspekcji budowlanej.Mieszczą sie w Rumi ul. Sobieskiego 9( ba znowu zmienili siedzibę zreszta jak co roku). Czy produkują solidnie i zwymogami unijnymi? Czy nie oszukuja klientów na profilach i okuciach?
Pozdrawiam
Sobol
Zwracam natomiast uwagę na wydźwięk Pańskiego postu: jest to klasyczny donos - tym razem skierowany do czytelników tego Forum, ale następnym krokiem jest już tylko skierowanie go do Nadzoru Budowlanego.. Kontrola u konkurenta z Rumii murowana (!?). Pytanie tylko, czy to są metody godne dla "rzetelnego dostawcy"? Jeżeli jest Pan pewien, że Pański konkurent oszukuje klientów, to może Pan kupić jego okno, zbadać i niekorzystne wyniki ogłosić na łamach lokalnej prasy (choćby porównując je z wynikami własnych wyrobów).. Młynarski śpiewa "Róbmy swoje.." i to jest, moim zdaniem, dobre przesłanie. - Robert
ja miałem taką kontrolę ponad rok temu (VIII-IX 2003 nie pamiętam dokładnie), wyglądała ona następująco:Robert Klos pisze:...
składach budowlanych. (może ktoś, kto już przeżył taką inspekcję napisze na tym Forum, jak to wyglądało i czym się zakończyło?).
...
- przyjechało trzech panów którzy przez około 1 h obserwowali procesy produkcyjne, następnie sprawdzali czy zbrojenie które jest wkładane do produkowanych okien, jest zgodne z aprobatą, sprawdzali także czy na hali są elementy które zastsowane do produkcji okien, powodowały by obejście aprobaty technicznej, na końcu obejrzeli zamówienia do poddostawców, oraz druki zamówień okien i gwarancyjne
- nie piją kawy, herbaty itp.
- na koniec poinformowali o koniecznoczności wydawania oświadczenia o zgodności z aprobatą techniczną
- na koniec dali 5
ktoś kto ma czyste sumienie nie ma się czego bać
panie Robercie co do programu "Rzetelny dostawca" to chyba jest już poza Aprobatą Techniczną coś takiego jak Certyfikat Zgodności z Aprobatą Techniczną
-
Robert Klos
- Rozgadany

- Posty: 137
- Rejestracja: pt lis 08, 2002 8:22 pm
- Lokalizacja: Polskie Okna i Drzwi
- Kontakt:
panie Robercie co do programu "Rzetelny dostawca" to chyba jest już poza Aprobatą Techniczną coś takiego jak Certyfikat Zgodności z Aprobatą Techniczną[/quote]
Certyfikat Zodności z Aprobatą jest dobrowolny, nieobowiązkowy i tak naprawdę jest to tylko potwierdzenie przez jednostkę zewnętrzną, że producent deklaruje prawdziwie zgodność wyrobu z wymaganiami Aprobaty. Oczywiście badanie certyfikacyjne kosztuje... i choćby z tego względu trudno jest wymagać od każdego producenta, by taki certyfikat posiadał. Wystarczy, że będzie posiadał wyniki badań swoich wyrobów, do czego zobowiązuje go ustawa "o wyrobach budowlanych". RK
Certyfikat Zodności z Aprobatą jest dobrowolny, nieobowiązkowy i tak naprawdę jest to tylko potwierdzenie przez jednostkę zewnętrzną, że producent deklaruje prawdziwie zgodność wyrobu z wymaganiami Aprobaty. Oczywiście badanie certyfikacyjne kosztuje... i choćby z tego względu trudno jest wymagać od każdego producenta, by taki certyfikat posiadał. Wystarczy, że będzie posiadał wyniki badań swoich wyrobów, do czego zobowiązuje go ustawa "o wyrobach budowlanych". RK
Gdzie można wykonać takie badadania i za ile?
Certyfikat Zodności z Aprobatą jest dobrowolny, nieobowiązkowy i tak naprawdę jest to tylko potwierdzenie przez jednostkę zewnętrzną, że producent deklaruje prawdziwie zgodność wyrobu z wymaganiami Aprobaty. Oczywiście badanie certyfikacyjne kosztuje... i choćby z tego względu trudno jest wymagać od każdego producenta, by taki certyfikat posiadał. Wystarczy, że będzie posiadał wyniki badań swoich wyrobów, do czego zobowiązuje go ustawa "o wyrobach budowlanych". RK[/quote]Robert Klos pisze:panie Robercie co do programu "Rzetelny dostawca" to chyba jest już poza Aprobatą Techniczną coś takiego jak Certyfikat Zgodności z Aprobatą Techniczną
POZDRAWIAM WSZYSTKICH PRAWDZIWYCH OKNIARZY. ABY NAM SIĘ DOBRZE DZIAŁO.
tu chyba są potrzebne informacjehttp://www.zakladnl.oknonet.pl/index.php?wys=06ZNAWCA pisze:Gdzie można wykonać takie badadania i za ile?...
-
Robert Klos
- Rozgadany

- Posty: 137
- Rejestracja: pt lis 08, 2002 8:22 pm
- Lokalizacja: Polskie Okna i Drzwi
- Kontakt:
Oczywiście są też inne laboratoria, ale my rozmawiamy także z ITB. Dla grupy członków Związku chcemy wynegocjować dużo niższe stawki. Mamy nadzieję, że badania okresowe, robione co 2-3 lata, nie będą kosztować więcej niż 4-5 tysięcy zł.tomi pisze:tu chyba są potrzebne informacjehttp://www.zakladnl.oknonet.pl/index.php?wys=06ZNAWCA pisze:Gdzie można wykonać takie badadania i za ile?...
Dzieki za informacje. W ITB jest najdrożej. Szukam rozwiązania bardziej ekonomicznego, ale dajacego takie same prawa co badania ITB.
tomi pisze:tu chyba są potrzebne informacjehttp://www.zakladnl.oknonet.pl/index.php?wys=06ZNAWCA pisze:Gdzie można wykonać takie badadania i za ile?...
POZDRAWIAM WSZYSTKICH PRAWDZIWYCH OKNIARZY. ABY NAM SIĘ DOBRZE DZIAŁO.
-
Robert Klos
- Rozgadany

- Posty: 137
- Rejestracja: pt lis 08, 2002 8:22 pm
- Lokalizacja: Polskie Okna i Drzwi
- Kontakt:





