Pytanie do fachowców od okien drewnianych. Jaką żywotność w naszym klimacie ma okno drewniane nie poddawane regularnej konserwacji polegającej na co kilkuletnim jego malowaniu, wyprodukowane na potrzeby wygranego przetargu w którym jedynym kryterium była cena?
W wypadku klientów prywatnych wstawianie okien drewnianych jest jak najbardziej do przyjęcia. Kupując takie okno, klient świadomie godzi się z faktem że będzie musiał je co kilka lat pomalować bu służyło mu na długie lata, a i jakość takich okien jest też bez porównania..
Natomiast w wypadku obiektów użytku publicznego np.szkoły, szpitale, urzedy itp, zastosowanie okien drewnianych jest wyrzucaniem naszych pieniędzy w błoto. Przyjmując że cena zakupu takiego samego okna drewnianego i plastykowego będzie taka sama, prosze mi powiedzieć ile bedzie kosztowała konserwacja co kilka lat okien drewnianych polegająca na ich malowaniu, w szpitalu/szkole w którym jest kilkadziesią czy kilkaset okien???? Czy będzie kogokolwiek stać by taka konserwacje zrobić? Stać oczywiście nie będzie więc za kilanaście lat okna będą nadawały się do wymiany???
I proszę nie pisać, że to nieprawda bo przykładów takich okien wstawionych niedawno, a juz w fatalnym stanie można wskazać mnóstwo. Wiadomo, że żeby wygrać przetarg trzeba cenę zaoferować atrakcyjną, jaka jest jakość takich okien nie trzeba chyba pisać.
Co zrobić jak się trafi na architekta "ekologa" (branża o.drewnianych ma dużą siłę przebicia) i żadne argumenty nie docierają. Może do oferowanej ceny powinno się doliczać koszt koniecznej konserwacji w przeciągu jakiegoś okresu i taką cene przyjmować jako koszt zastosowania konkretnego rozwiązania (drewno, pcv, aluminium...), albo może zakazać stosowania okien drewnianych w takich budynkach.
zakaz stosowania okien drewnianych w budynkach
Z doświadczenia wszyscy wiedzą iż nie konserwowane okna drewniane wytrzymują więcej niż nie konserwowane okna plastikowe.
Oczywiście wszyscy ci co wywalają 30letnie i starsze okna drewniane.
W urzędach, szkołach itp. powinno się wprowadzić całkowity zakaz wymiany okien bo i tak nikt o nie nie dba. Tak samo klijenci indywidualni zaniedbują konserwację powłoki malarskiej, profila PCV, smarowania okuć i uszczelek. Trzeba zabronić im wymiany na nowe.
Chyba rozumiesz teraz całkowita trafność swojej propozycji.
Oczywiście wszyscy ci co wywalają 30letnie i starsze okna drewniane.
W urzędach, szkołach itp. powinno się wprowadzić całkowity zakaz wymiany okien bo i tak nikt o nie nie dba. Tak samo klijenci indywidualni zaniedbują konserwację powłoki malarskiej, profila PCV, smarowania okuć i uszczelek. Trzeba zabronić im wymiany na nowe.
Chyba rozumiesz teraz całkowita trafność swojej propozycji.
Widzę, że nie do końca się rozumiemy. Klient indywidualny kupując okna drewniane wydaje własne pieniądze i za własne pieniądze będzie te okna malował lub nie. Okna wykonane dla indywidualnego klienta są najczęściej przyzwoitej jakości. Tylko od niego samego zależy, jego uprzedzeń, gustu na jakie sie okna zdecyduje. Generalnie oba typy okien są jednakowo dobre. Niektórzy nawet uważają, że konieczność malowania to dodatkowa zaleta, bo można przy okazji pomalować na inny kolor i zmienić wygląd elewacji.
W wypadku wstawiania okien za publiczne pieniądze, wstawianie okien drewnianych to wyrzucanie pieniedzy w błoto. Porządne okna drewniane raz, że są droższe od plastikowych, a tak samo wytrzymałe i mimo wszytko wymagaja jednak malowania, a dwa że okna drewniane konkurencyjne cenowo z pvc są bez porównania gorsze jakościowo. Chyba, że ktoś mnie przekona, że producenci na wygrane przetargi na montaż okien drewnianych za śmieszne pieniądze stosują tak samo dobrą klejonę, takie same dobre powłoki lakiernicze itp. . .
Co z tego że okno drewniane wytrzymuje 30 lat jak wyglada, jeżeli nie malowane, jak z "murzynskich" slamsów. Szkoda, ale nie mam możliwości porobić zdjęcia jak wyglądają kilkuletnie okna drewniane wstawione na takie inwestycje. Na upartego można powiedzieć, że są jeszcze białe. Co będzie za kilka lat? Nowa szkoła, a jakby miała ze 30 lat.
Gdyby granit miał takie właściwości izolacyjne i ciężar jak drewno i taką cenę itp... to by się znakomicie nadawał na ramy okienne.
Wytrzymałością okien ja bym nazwał okres czasu w którym okno posiada parametry techniczne takie same jak w momencie zakupu - mi.n. wygląd, szczelność, łatwość zamykania itp... a nie fizyczny rozpad.
Jeżeli wytrzymałość okien drewnianych bez malowania jest tak duża po jakie licho ich producenci nakazują ich tak częste malowanie?
W wypadku wstawiania okien za publiczne pieniądze, wstawianie okien drewnianych to wyrzucanie pieniedzy w błoto. Porządne okna drewniane raz, że są droższe od plastikowych, a tak samo wytrzymałe i mimo wszytko wymagaja jednak malowania, a dwa że okna drewniane konkurencyjne cenowo z pvc są bez porównania gorsze jakościowo. Chyba, że ktoś mnie przekona, że producenci na wygrane przetargi na montaż okien drewnianych za śmieszne pieniądze stosują tak samo dobrą klejonę, takie same dobre powłoki lakiernicze itp. . .
Co z tego że okno drewniane wytrzymuje 30 lat jak wyglada, jeżeli nie malowane, jak z "murzynskich" slamsów. Szkoda, ale nie mam możliwości porobić zdjęcia jak wyglądają kilkuletnie okna drewniane wstawione na takie inwestycje. Na upartego można powiedzieć, że są jeszcze białe. Co będzie za kilka lat? Nowa szkoła, a jakby miała ze 30 lat.
Gdyby granit miał takie właściwości izolacyjne i ciężar jak drewno i taką cenę itp... to by się znakomicie nadawał na ramy okienne.
Wytrzymałością okien ja bym nazwał okres czasu w którym okno posiada parametry techniczne takie same jak w momencie zakupu - mi.n. wygląd, szczelność, łatwość zamykania itp... a nie fizyczny rozpad.
Jeżeli wytrzymałość okien drewnianych bez malowania jest tak duża po jakie licho ich producenci nakazują ich tak częste malowanie?


