tras

wiki
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 1
Rejestracja: pn sty 31, 2005 3:19 pm

tras

Post autor: wiki »

co słychać w skawinie

oknoAD


MANIEK
Ekspert
Ekspert
Posty: 270
Rejestracja: pt sie 06, 2004 5:51 pm
Lokalizacja: MAŁOPOLSKA

Re: olo

Post autor: MANIEK »

wiki pisze:powiało aluplastem
To jest odpowiedż na pytanie????????
Julia
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 5
Rejestracja: wt lut 08, 2005 11:36 am
Lokalizacja: Sakwina

Post autor: Julia »

:twisted: pracownicy podobno chodzą bez wypałat Runcajs załamany... co tu ukrywać
MANIEK
Ekspert
Ekspert
Posty: 270
Rejestracja: pt sie 06, 2004 5:51 pm
Lokalizacja: MAŁOPOLSKA

Post autor: MANIEK »

To, że nie dostają wypłaty w terminie to wiedziałem, ale żeby w ogóle? Kto to jest Runcajs?
Julia
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 5
Rejestracja: wt lut 08, 2005 11:36 am
Lokalizacja: Sakwina

Post autor: Julia »

MANIEK pisze:To, że nie dostają wypłaty w terminie to wiedziałem, ale żeby w ogóle? Kto to jest Runcajs?

Wojtek W.
pracownik
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 2
Rejestracja: śr lut 16, 2005 4:17 pm

Re: dlaczego tras...

Post autor: pracownik »

... ALE NADCHODZI TSUNAMI RYNKU I ENEMA(z łac.zapytaj lekarza)PORTFELI.Hej.[/quote]

WRESZCIE!!! MAM DOSYĆ PRACY W FIRMIE GDZIE WSZYSTKO STOI NA GŁOWIE :evil:
Po długich poszukiwaniach znalazłem inną pracę ,całe szczęście nie w "oknach" i dlatego odczuwam chęć podzielenia się kilkoma uwagami na temat tej firmy.
Długo liczyłem na to że w końcu firma wyjdzie na prostą ale to co się od jakiegoś czasu wyprawia to koszmar, w takiej nerwówce nie da się normalnie pracować i żałuje że nie odszedłem wcześniej tak jak zrobiło to kilkanaście osób z firmy. Powinno się nasłać TVN niech nagra jak sie wykorzystuje pracowników i jakie są zaległości z wypłatami. Co sobie ten cały zarząd mysli że ludzie będą pracować za darmo?! A księgowa to myżli że sie chyba okna robi na ksero bo tyle lat jest w firmie i nie kapuje że trzeba inwestować w maszyny i ludzi na produkcji. Pare lat temu to były najlepsze okna a teraz trzeba je prawie za darmo sprzedawać żeby ktoś kupił - tyle jest usterek (ludzie na produkcji niezadowoleni to robią byle jak, co im zależy), niezrozumiała jedna duża głowa z drugą że żeby sprzedawać trzeba mieć sprawną produkcje, a teraz jest tam "stumilowy las" i rządzi "Runcjas", jeszcze rok temu wydawało się że coś się ruszy ale wkrótce stara wiara się wkurzyła (pewnie im też nie zapłacili- ale mądrzejsi byli i nie czekali) i od tej pory coraz gorzej. Szkoda bo były szanse, była fajna ekipa i to że to mimo wszystko tak długo działało to tylko ich zasługa a nie dyrektorów i prezesów (większośc z tych kórzy odzeszli chwali sobie nowe firmy - ale po orce w Trasie to się nie dziwie)Dlatego uważam że firma sie nie podniesie i tylko jest mi żal tych pracowników którzy nie mają innego wyjścia (ale nie drektorów i prezesów! :twisted: )

Julia
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 5
Rejestracja: wt lut 08, 2005 11:36 am
Lokalizacja: Sakwina

Post autor: Julia »

cześć chłopaki!

to znowu ja!

Firma upada, a w zasadzie leży na plecach. Nawet zaszczyk naprawde grubej gotówki jej nie poniesie. Mówię tytaj o kwocie rzędu 20 - 30 milionów złotych. Twór który został opracowany już w 2003 roku był naprawdę przemyślany. Już wtedy było do przewidzenia że duża część ludzi zostanie nabita w butelkę. I faktycznie tak się stało. Do dzisiaj ludzie nie mają wypłat za grudzień - Ci, którzy złożyli wypowiedzenie z art. 55 pozostali nie mają wypłat za styczeń. To, co pisał mój poprzednik - dużo osób opuściło firmę - nie zgadzam się jednak, że byli to fachowcy - poza drobnymi wyjątkami (ze Skawiny: T.Kr., D.Sa., E.Po., H.Go., Ł.Lu, z Tychów: S.Dr., A.Ko., KKr., J.Ba., i wielu innych) Z tymi ludzdźmi dało się pracować. Jeszcze zostało kilka osób które wg mnie są warte uwagi - jak nie wszystkie, a z tych czy innych powodów zostały jeszcze w firmie - widmie. Jednak znając "zarządzenia" zostaną potraktowani "z buta". Tak to już jest, że ktoś kto udziela sie dla firmy musi "swoje" odczuć na plecach.
Uwaga do innych Pracodawców:
szanujcie swoich pracowników, nie tak jak Tras to robił ze swymi ludźmi. W Tychach hale podobno świecą pustkami - wszystkie maszyny zostały sprzedane... Komu? :twisted:
ZNAWCA
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 195
Rejestracja: ndz lut 29, 2004 2:30 pm
Lokalizacja: Centralna Polska

Post autor: ZNAWCA »

Aluplastowi ?!
POZDRAWIAM WSZYSTKICH PRAWDZIWYCH OKNIARZY. ABY NAM SIĘ DOBRZE DZIAŁO.
pracownik2
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 3
Rejestracja: ndz lut 20, 2005 6:06 pm

Post autor: pracownik2 »

To, co pisał mój poprzednik - dużo osób opuściło firmę - nie zgadzam się jednak, że byli to fachowcy - poza drobnymi wyjątkami (ze Skawiny: T.Kr., D.Sa., E.Po., H.Go., Ł.Lu, z Tychów: S.Dr., A.Ko., KKr., J.Ba., i wielu innych) Z tymi ludzdźmi dało się pracować. Jeszcze zostało kilka osób które wg mnie są warte uwagi - jak nie wszystkie, a z tych czy innych powodów zostały jeszcze w firmie - widmie.

FIRMĘ TWORZĄ LUDZIE A NIE MASZYNY - to podstawowa prawda prowadzenia biznesu, zamiast trzymać dobrych pracowników pozwolono by odeszli i wspomogli konkurencje (i nie tylko), kto został? Mierny bierny ale wierny... :evil:
Kto przetrwa zimę? Proste- najmniej zadłużone firmy!
aaa
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 3
Rejestracja: ndz lut 20, 2005 6:50 pm

Post autor: aaa »

Jest jeszcze jakaś produkcja w tychach??
Julia
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 5
Rejestracja: wt lut 08, 2005 11:36 am
Lokalizacja: Sakwina

Post autor: Julia »

:roll:
Na pewno są też wśród nich tacy którzy swoją biernością pokazali wszystko. Sytuacja w Skawinie nie jest wesoła, podobnie w Tychach. (Tychy zostały sprzedane lub będą sprzedane, tylko kto kupi? Z pewnąścią ktoś z dużym potencjałem wiedzy i gotówki) Przykład gospodarności Trasu obrazuje sytuację w Polsce... Innymi słowy obraz smutku i rozpaczy, co tu ukrywać...
Komu Tras sprzedał maszyny? Aluplastowi? być może, fakt stoją już kilka miesięcy... serce się kraje. Stoją dalej, czyli chyba nie kupił nikt. Czego brakuje? Chyba tylko dobrej woli. A maszyny z hali obok? Z tego co wiem zostały wywiezione i hala jest obecnie pusta. Czy to tylko plotki? Być może...
Wygląda na to, że nie ma produkcji w Tychach.
MANIEK
Ekspert
Ekspert
Posty: 270
Rejestracja: pt sie 06, 2004 5:51 pm
Lokalizacja: MAŁOPOLSKA

Post autor: MANIEK »

Zgadzam się z Julią, brak gospodarności! Ale kto miał tego wszystkiego pilnować jak wszyscy (prawie) kradli. Słynne są opowieści typu: rolnik przywiózł z pola okno balkonowe ( dla nie wtajemniczonych, za płotem rosną trawy na wysokość 1,5 m), na rachunek za 01 wywożono 20 innych okien i wiele, wiele innych. To są oczywiście nie sprawdzone plotki.
aaa
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 3
Rejestracja: ndz lut 20, 2005 6:50 pm

Post autor: aaa »

Witam

Małe pytanie, tak z ciekawości. Nie ma mnie w Trasie ( całe szczęście ) od 2003 roku, ale śledze rynek stolarki okiennej. Za mojej kadencji jeszcze było słynne przeniesienie maszyn PCV do Skawiny.
Działo się coś ciekawego jeszcze w Tychach czy to było już powoli umieranie? A co z kadrą, zostawali z nadzieją czy uciekali do innych firm. Kto został jeszcze ze starej kadry w Tychach?

Pozdrawiam

ps. Nie zapomnę jakie było poruszenie w Trasie ( na górze i na dole ) jak wszyscy czytali pierwsze posty dotyczące Trasu na forum oknonet.pl
pracownik2
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 3
Rejestracja: ndz lut 20, 2005 6:06 pm

i kto miał rację?!

Post autor: pracownik2 »

Poniżej cytuje wypowiedź byłego dyr. marketingu z lata 2003 roku zobaczcie sami kto miał racje - czy ci którzy opisywali nieprawidłowości (a nazywani przez niektórych "plotkarzami") czy przedstawiciel kierownictwa firmy?

Mirosław Przepolski

Zawsze byłem pod wrażeniem wnikliwości twoich ocen ale o sytuacji firmy TRAS wiesz nie wiele. Nawet gdybyś miał racje z oceną kondycji TRAS to powienieneś wiedzieć, że w bilansie skonsolidowanym grupy, której TRAS jest właścicielem przychody i zyski samego TRASA stanowią w tej chwili mniej niż połowę. Tak więc wnioskowanie na temat kondycji spółki na podstawie jej nie decydującej części jest nieuprawnione. Dodatkowo wyjaśniam, że zadłużenie firmy jest przejawem normalności - na całym świecie poważne firmy kredytują swoją działalność - te, które nie używają zewnętrznych narzędzi finansowania nie mają szans na szybki rozwój. Ważna jest zdolność do spłaty zadłużenia a nie samo zadłużenie, a ta nie jest zagrożona w TRAS.Polecam lekturę ostatniego raportu kwartalnego i można zobaczyć jak wspaniałe są wyniki finansowe Właśnie spłacamy drugą w tym roku kwartalną ratę kapitału i odsetek i jakoś bank nie zgłasza zastrzeżeń.
Pracuję w TRASie już piąty rok i rzygać mi się już chce opowieściami o jego upadku. Gdyby te przepowiednie miały się ziścić to bym był już bezrobotnym od przynajmniej czterech lat. A czy ostatnio nie zostałeś bezrobotny? :wink:

TRASowi brakuje wiele do doskonałości ale jest to firma, która w sensie organizacyjnym osiągnęła na rynku stolarki okiennej w Polsce bardzo wiele. :shock: Ile firm okiennych było w stanie w latach dziewięćdziesiątych wdrożyć ISO 9001, ile było w stanie przygotować swoje wejście na giełdę, ile było w stanie pogłębić w takim zakresie swoja produkcję żeby samodzielnie produkować okna drewniane, szyby, własny system PCW, okucia, parapety itd., ile firm konsolidowało swoje struktury z innymi ???????????????????????? Nie produkuje już szyb, własnego systemu, okuć itp.
Ktoś kto tego nie przerabiał nie wie ile to kosztuje wysiłku i pracy. :shock: Nie zadaje sobie też sprawy jakie daje organizacji doświadczenia.

Jak w połowie lat dziewięćdziesiątych rozpoczynaliśmy produkcję drewna, życzliwi cieszyli się, że na tym popłyniemy. Teraz sami robią to samo. Jak budowaliśmy wielki i nowoczesny zakład też zacierali ręce, że TRAS wszedł w inwestycje, które go utopią. Włśnie TRAS sprzedaje fabrykę ze znaczną stratą i co? Teraz sami robią albo już zrobili to samo. Jak wchodziliśmy na giełdę słyszałem, że to tylko po to żeby spłacać stare długi. Okazało się, że jednak pieniądze poszły na konsolidację i dzięki temu ze spółki o przychodach kilkudziesięciu milionów staliśmy się grupą o przychodach stu kilkudziesięciu miliomów. (za 2004 50 kilka milionów - znaczny wzrost) Jak inwestowaliśmy w reklamę słyszałem opinie o jej beznadziejności. Teraz zapraszam do lektury najnowszego badania rynku stolarki okiennej firmy PENTOR – marka TRAS na najwyższy wśród producentów okien PCW wskaźnik tzw. wspomaganej świadomości marki – ponad 30% Polaków ja rozpoznaje.

Życzliwi niech sobie mówią o upadku – już się do tego przyzwyczaiłem. Ja zamierzam popracować jeszcze parę lat w TRASie bo w mojej opinii przez najbliższe kilka lat będziemy mieli szansę zdyskontować efekty ww. prac. Takiej szansy nie ma żadna inna firma w Polsce. Właśnie TRAS dyskontuje wyniki - upadając...

Sami ocencie kto miał rację... :evil:
Bira
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 173
Rejestracja: pt sty 14, 2005 11:41 am

Post autor: Bira »

Panie pracownik2 nie wypada kopać leżącego.
Al Capone
Małomówny
Małomówny
Posty: 50
Rejestracja: pn mar 01, 2004 9:43 am

Post autor: Al Capone »

Sam pamiętam jak Pan Przepolski wypowiadał się na forum oknonetu, że Tras jest w świetnej kondycji finansowej. Jakiś mój przedmówca napisał, że "tak miał mówić". Nie do końca z tym się zgodzę. On po prostu był taki cieniutki. Zarząd mu mydlił oczy że wszystko jest OK, a on w to wierzył. Taki "fachowiec" w spółce giełdowej. :oops:

Pewnie teraz szuka pracy, choć nie wiem czy ktokolwiek z branży jest gotów zaproponować mu pracę. Chyba tylko jakiś garażowiec albo DAKO, bo oni zbierają wszystko co ma przypiętą etykietkę firmy większej od nich.
Przepolski
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 4
Rejestracja: ndz lut 27, 2005 2:02 am

Post autor: Przepolski »

Jak mnie pracownik2 wywołuje do tablicy po nazwisku to wypada napisać kilka zdań. Tytułem wstępu - jak się z czyimiś poglądami dyskutuje, cytując je z nazwiska to wypadałoby pracowniku2 się również przedstawić. Wszyscy już wiedzą o kim mówisz, więc świadczyło by o elementarnie dobrym twoim wychowaniu gdyby wiedzieli również kto mówi – jakie są twoje kompetencje do analizowania firmy TRAS i wystawiania osobowych ocen.

Napisałem w lecie 2003r.:
Zawsze byłem pod wrażeniem wnikliwości twoich ocen ale o sytuacji firmy TRAS wiesz niewiele. Nawet gdybyś miał racje z oceną kondycji TRAS to powinieneś wiedzieć, że w bilansie skonsolidowanym grupy, której TRAS jest właścicielem przychody i zyski samego TRASA stanowią w tej chwili mniej niż połowę. Tak więc wnioskowanie na temat kondycji spółki na podstawie jej niedecydującej części jest nieuprawnione. Dodatkowo wyjaśniam, że zadłużenie firmy jest przejawem normalności - na całym świecie poważne firmy kredytują swoją działalność - te, które nie używają zewnętrznych narzędzi finansowania nie mają szans na szybki rozwój. Ważna jest zdolność do spłaty zadłużenia a nie samo zadłużenie, a ta nie jest zagrożona w TRAS. Właśnie spłacamy drugą w tym roku kwartalną ratę kapitału i odsetek i jakoś bank nie zgłasza zastrzeżeń.

Pracownik2 napisał:
Polecam lekturę ostatniego raportu kwartalnego i można zobaczyć jak wspaniałe są wyniki finansowe.

Wyjaśniam: Absolutnie nie wycofuje się z tego co powiedziałem. W okresie opisanym, od połowy 2003r. do końca 2004r. byłem Dyrektorem ds. Sprzedaży i Marketingu. W połowie 2003r. suma zobowiązań TRAS (poddostawcy, banki, obligacje itd.) była znacznie niższa niż wartość nieproduktywnego (niewykorzystanego) majątku TRAS. Mówiąc wprost gdyby TRAS w 2004r sprzedał obiekty, które do niczego nie były mu potrzebne (obciążały go jedynie ogromnymi kosztami) to byłby dziś, co prawda bez zadęcia nowoczesną fabryką w Tychach w niezłej kondycji. W 2004r.TRAS sprzedawał swoje okna z RW w granicach 70% (jednym z najniższych w Polsce), a sama sprzedaż była jedynie o 5% niższa niż w rekordowym 2003r (niewiele firm okiennych miała porównywalne wyniki sprzedaży 2003 do 2004r) a to wszystko odbyło się przy znacząco obniżonych kosztach sprzedaży. TRAS przez lata utrzymywał wszystkie (bez wyjątku) spółki zależne. Pompował pieniądze w System Tychy, Intur KFS, Monto-Tras i spółkę ukraińską i dodatkowo niewykorzystany majątek trwały. Dziesięciu wagonów nawet bardzo silny koń nie może ciągnąć bez końca. Gdyby majątek trwały został w porę zamieniony na majątek obrotowy i gdyby TRAS pozbył się w porę nierentownych spółek to w bilansie byłby dziś może nie imponujący ale jednak zysk netto a dodatkowo bardzo dużą nadwyżkę należności nad zobowiązaniami. Dobrze, że polecasz lekturę raportu za 2004r. tylko, że z tej lektury wyciągasz zupełnie błędne wnioski. Raportu nie będę w tej chwili komentował z powodu, którego nie znasz czego dowodzą twoje dalsze wypowiedzi.

Napisałem w lecie 2003r.:
Pracuję w TRASie już piąty rok i rzygać mi się już chce opowieściami o jego upadku. Gdyby te przepowiednie miały się ziścić to bym był już bezrobotnym od przynajmniej czterech lat.

Pracownik2 napisał:
A czy ostatnio nie zostałeś bezrobotny?

Al. Capowe napisał:
Sam pamiętam jak Pan Przepolski wypowiadał się na forum oknonetu, że Tras jest w świetnej kondycji finansowej. Jakiś mój przedmówca napisał, że "tak miał mówić". Nie do końca z tym się zgodzę. On po prostu był taki cieniutki. Zarząd mu mydlił oczy że wszystko jest OK, a on w to wierzył. Taki "fachowiec" w spółce giełdowej. Pewnie teraz szuka pracy, choć nie wiem czy ktokolwiek z branży jest gotów zaproponować mu pracę. Chyba tylko jakiś garażowiec albo DAKO, bo oni zbierają wszystko co ma przypiętą etykietkę firmy większej od nich.


Wyjaśniam:
Przez wiele lat słuchałem, że TRAS upada i przez równie wiele pracowałem (z niemałą satysfakcją) w tej firmie. Lojalność wobec pracodawcy, od którego bierze się pieniądze mogłaby być powodem przekoloryzowania moich wypowiedzi. Gdyby tak było wcale bym sobie tego nie wyrzucał. Prywatnie jednak powiem ci, że w połowie 2003r. nie miałem wątpliwości, że TRAS ma szanse być dochodową i poważną firmą. Swoje przekonanie opierałem jednak na cyfrach a nie na obserwowaniu intencji ludzi, na których i tak nie miałem wpływu lub miałem niewielki. Może to błąd, z perspektywy czasu ale pozostanę przy swoich przyzwyczajeniach – jestem przekonany, że jest to bardzo efektywne przyzwyczajenie. Wzrusza mnie troska ww. panów o moją karierę zawodową. Z kilkoma osobami pracowałem i do tej pory chętnie ze mną gadają. Pracują w firmach których nie nazwałbym garażami i pewnie chcielibyście w nich pracować. Z kilkoma osobami nie potrafiłem się dogadać w pracy a, że byłem ich przełożonym to musieli odejść z pracy. Z niewielkimi wyjątkami nie żałuję, że nie wymieniamy ukłonów. Nie znam was i waszych motywacji – mogę się tylko domyślać. Nie wiem jak jakoś radziłem sobie bez waszych rad i sugestii do tej pory.

Myślę, że najlepiej będzie gdy wy zatroszczycie się o waszą (pewnie bardzo atrakcyjną) pozycje zawodową a ja jakoś tam spróbuje związać sobie zawodowo koniec z końcem.

Napisałem w lecie 2003r.:
TRASowi brakuje wiele do doskonałości ale jest to firma, która w sensie organizacyjnym osiągnęła na rynku stolarki okiennej w Polsce bardzo wiele. Ile firm okiennych było w stanie w latach dziewięćdziesiątych wdrożyć ISO 9001, ile było w stanie przygotować swoje wejście na giełdę, ile było w stanie pogłębić w takim zakresie swoja produkcję żeby samodzielnie produkować okna drewniane, szyby, własny system PCW, okucia, parapety itd., ile firm konsolidowało swoje struktury z innymi? Ktoś kto tego nie przerabiał nie wie ile to kosztuje wysiłku i pracy. Nie zadaje sobie też sprawy jakie daje organizacji doświadczenia. Jak w połowie lat dziewięćdziesiątych rozpoczynaliśmy produkcję drewna, życzliwi cieszyli się, że na tym popłyniemy. Teraz sami robią to samo. Jak budowaliśmy wielki i nowoczesny zakład też zacierali ręce, że TRAS wszedł w inwestycje, które go utopią. Teraz sami robią albo już zrobili to samo. Jak inwestowaliśmy w reklamę słyszałem opinie o jej beznadziejności. Teraz zapraszam do lektury najnowszego badania rynku stolarki okiennej firmy PENTOR – marka TRAS na najwyższy wśród producentów okien PCW wskaźnik tzw. wspomaganej świadomości marki – ponad 30% Polaków ja rozpoznaje.

Pracownik2 napisał:
Nie produkuje już szyb, własnego systemu, okuć itp.
Właśnie TRAS sprzedaje fabrykę ze znaczną stratą i co?

Wyjaśniam:
Nie ma niczego w tym co napisałem czego bym i dziś nie napisał. To wszystko prawda. Kłopoty TRAS nie wynikają w żadnej mierze akurat z tych przedsięwzięć które są tu opisane. Te inwestycje wraz z wejściem na giełdę i skutecznymi rozmowami na temat konsolidacji branży mogły być powodem powstania grupy okiennej o udziale w rynku wielokrotnie przewyższającym udział największego dziś gracza a zakład w Tychach jako największy i najnowocześniejszy mógłby być dziś z powodzeniem bardzo efektywny gdyby był jedyny. Ilości okien wytwarzanych przez spółki Grupy Tras w 2004r. z dużą rezerwą mogłyby być produkowane w Tychach a nie w Tychach i dodatkowo trzech innych zakładach wykorzystanych na pół gwizdka i jeszcze dodatkowo przy trzech (a później dwóch) następnych stojących w pełnym bezruchu. GRUPA TRAS (Tras Tychy, System Tychy, Intur KFS, Monto-Tras, Ekowiknoplast) w 2004r wyprodukowała (bez żadnego ściemniania) około 250 000 kwater okiennych. Sugerujesz, że nie da się utrzymać produkcji profilu przy absolutnie gwarantowanej ilości odbioru 30 000 zł netto – są mniejsi na rynku i nieźle na tym zarabiają. Sugerujesz, że 250 000 szyb/rocznie gwarantowanych odbiorów to za mało żeby utrzymać szklarnię? Sugerujesz w końcu, że okuciowcowi sprzedającemu w Polsce pół miliona zamków rocznie nie opłaca się otworzyć przedstawicielstwa handlowego? – nigdy nie posiadaliśmy w Selwe-Polska więcej niż 50% udziałów i nigdy nie byliśmy jedynym odbiorcą ich okuć. Dzisiejsze problemy TRAS biorą się z całkiem innych źródeł. Powody obecnego stanu zupełnie błędnie zidentyfikowałeś. Pewnie gdybyś znał prawdziwe miałbyś jeszcze więcej radości. Prawdą jest oczywiście to co ty napisałeś, tylko nić to nie wnosi do zrozumienia raportu, na który się powołujesz. Nie podzielam również twojej radości to nie ze względu na TRAS ale na branżę jako całość. Mnie osobiście smuci, że duże firmy z lat 90-tych padają lub są w nienajlepszej kondycji, że szansa zbudowania tego rynku w oparciu o producentów okien a nie dostawców systemów minęła bezpowrotnie. Wczoraj, jak były pieniądze na rozwój technologii, organizacji i marketing każdy z producentów chciał konsolidować rynek przez posłanie do piachu konkurentów. Nikt z nikim nie chciał poważnie i uczciwie gadać o połączeniu sił. Dzisiaj jest już po temacie a liderami na rynku są firmy – gwiazdy jednego sezonu. Jutro nikt nie będzie znał żadnej marki okiennej a karty w 100% będą rozdawać systemowy.

Napisałem w lecie 2003r.:
Jak wchodziliśmy na giełdę słyszałem, że to tylko po to żeby spłacać stare długi. Okazało się, że jednak pieniądze poszły na konsolidację i dzięki temu ze spółki o przychodach kilkudziesięciu milionów staliśmy się grupą o przychodach stu kilkudziesięciu miliomów.

Pracownik2 napisał:
Obrót za 2004 – pięćdziesiąt kilka milionów - znaczny wzrost ?

Wyjaśniam:
Po pierwsze. Nie można porównywać raportu TRAS TYCHY S.A. z raportem skonsolidowanym Grupy TRAS. Do raportu skonsolidowanego wchodzi jeszcze klika spółek. Raport skonsolidowany będzie dopiero opublikowany. Bez obaw obrót wszystkich spółek w grupie będzie na pewno wynosił sto kilkadziesiąt milionów – wystarczy spojrzeć na poprzednie raporty kwartalne. Nie w tym tkwi problem.
Po drugie. Przychody ze sprzedaży 2004r. samej TRAS TYCHY S.A. wskazane w raporcie są znacząco mniejsze niż wskazane w raporcie za 2004r. To jest fakt – ale jedynie rachunkowo-księgowy. Sprzedaż okien (wyrobów własnych produkowanych) TRAS TYCHY S.A. 2004r. była na bardzo podobnym poziomie co w roku 2004r. i to zarówno w wartościach jak i jednostkach. Czytając jednak raport i inne publicznie dostępne informacje o spółce (czyli interesując się spółką) należy zwrócić uwagę na fakt, że w 2003r. spółka fakturowała sprzedaż wraz z prowizjami dealerskimi i z upustami dla klientów. Co dawało bardzo duży przychód ale i duże koszty sprzedaży. W II połowie 2003r. jednym z warunków objęcia przeze mnie stanowiska Dyrektora ds. Sprzedaży i Marketingu (poprzednio byłem Dyrektorem Marketingu) było zrezygnowanie z tych praktyk. W 2004r. spółka fakturowała sprzedaż wyrobów własnych wyłącznie w sposób standardowy w realnych wartościach zbytu. Stąd się bierze różnica w przychodzie a nie ze spadku samej sprzedaży. Jak pisałem wyżej raportu, szczególnie w pozycjach, które miały największy wpływ na sam wynik nie będę z pewnych względów w tej chwili komentował.

Polemizuje z człowiekiem, który cytując moje wypowiedzi z przed dwóch lat opisuje dzisiejszą rzeczywistość – to grube nadużycie. Panie analityku, upadek komunizmu też Pan przewidział w 1987, a wojnę na Bałkanach w 1989? Od połowy 2003r. zrobiłem wszystko co mogłem żeby TRAS rozwijał się w kierunku, który wtedy opisałem. Jak tak dobrze znasz moją historię to może opiszesz jak wyglądała sieć dealerska TRAS w połowie 2003r. a jak po roku mojej działalności. Porozmawiaj kolego z czołowymi dealerami TRAS i spytaj ich czy w tym okresie oferta i obsługa dealerów zmieniła się na gorsze? Sprawdź czy postrzegalność marki TRAS w tym okresie zmalała czy wzrosła. Zobacz o ile wzrosła sprzeda instytucjonalna i eksportowa. A później będziesz oceniał. Stan ogólny firmy zależał od bardzo dużej ilości zmiennych i tylko pewnej części od mojego postępowania. W 2003r. uważałem, że TRAS ma przed sobą szansę i dzisiaj na podstawie tamtej wiedzy uważałbym tak samo. Żadnych (a na pewno niewielu) rzeczy, które mówiłem i robiłem w Trasie się nie wstydzę. W trasie znałem bardzo wielu odważnych, którzy swoje wspaniałe teorie wyrażali pisakiem na drzwiach od kibla a jak przyszło polemizować z zarządem, właścicielami albo swoim przełożonym to siedzieli cichutko jak myszki. Na przyszłość, jak chcesz ze mną pogadać to się przedstaw a nie zachowuj się jak gówniarz plujący na dziadka z trzeciego piętra. Moje telefony są ogólnodostępne, znasz nazwisko możesz poznać numer, chętnie się z tobą spotkam.

Mirosław Przepolski
Al Capone
Małomówny
Małomówny
Posty: 50
Rejestracja: pn mar 01, 2004 9:43 am

Post autor: Al Capone »

Panie Przepolski. Skoro sytuacja Trasu jest tak dobra, to dlaczego "starzy akcjonariusze (czyt. założyciele firmy) pozbyli się akcji właśnie teraz a nie zrobili tego gdy akcje były na poziomie dużo wyższym? Nie stanowiło to dla nich różnicy czy dostaną za nie 3 zł teraz, a jeszcze kilka miesięcy temu mogli dostać 10 zł?
pracownik2
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 3
Rejestracja: ndz lut 20, 2005 6:06 pm

Post autor: pracownik2 »

Oto komentarz do raportu spółki za IV kwartał 2004, opublikowany przez zarząd spółki,

Największy wpływ na wyniki Spółki w IV kwartale, a co za tym idzie w całym 2004 roku miała jednak podjęta przez Zarząd restrukturyzacja organizacyjna i finansowa Spółki. Dotyczyła ona takich elementów jak: zamknięcie nierentownych i kosztochłonnych rodzajów prowadzonej działalności, restrukturyzacja majątku trwałego i zatrudnienia oraz stworzenie dodatkowych rezerw, głownie na należności.

Podjęte działania miały następujące konsekwencje finansowe:

1.rezerwa na sprzedawaną spółkę zależną System Tychy Sp. z o.o. uwzględnia należności Tras Tychy oraz wartość udziałów – 3,7 mln PLN;
2.rezerwa na sprzedaż maszyn do ekstruzji profila ( w 2005 roku) – 1,9 mln PLN;
3.utworzone rezerwy na przeterminowane należności powyżej 1 roku – 3,1 mln PLN;
4.rezerwa na sprzedaż nieruchomości w Tychach poniżej wartości księgowej – 2 mln PLN;
5.rezerwa dotycząca likwidacji spółki zależnej Ekowiknoplast Ukraina (należności i udziały) – 0,5 mln PLN;
6.rezerwa na zapasy związane z likwidacją produkcji profila – 0,3 mln PLN;
7.koszty procesu z firmą Anwil oraz Celt – 0,4 mln PLN;
8.pozostałe koszty restrukturyzacji w tym odprawy dla zwalnianych pracowników – 0,6 mln PLN

Ad 1) Spółka System Tychy zajmowała się produkcją profila okiennego PVC dla wszystkich Spółek Grupy Tras. Załamanie rynku okiennego w 2004 roku oraz problemy z zakupem surowca (proces sądowy z Anwil S.A.) spowodowały, że produkcja własnego profila zaczęła przynosić pokaźne straty. Po przeprowadzeniu symulacji finansowych Zarząd podjął decyzję o zamknięciu tego rodzaju działalności w Grupie i przejściu na produkcję w oparciu o profil innego producenta, o zbliżonych parametrach jakościowych i niższej cenie.

Ad 2) Zamknięcie produkcji własnego profila powoduje konieczność sprzedaży zbędnego majątku produkcyjnego. Sprzedaż w wartościach księgowych jest niemożliwa wobec czego Spółka musiała utworzyć odpowiednią rezerwę.

Ad 3) Spółka prowadzi restrykcyjną politykę tworzenia rezerw co powoduje dotworzenie rezerw wynikających z przeterminowanych należności.
Ad 4) Zamknięcie produkcji profila jak również pełna fuzja z Intur KFS, który dysponuje bardzo dużym własnym majątkiem produkcyjnym powoduje, że dalsze utrzymywanie obiektów produkcyjnych Spółki w Tychach przestało być efektywne. Spółka postanowiła o upłynnieniu tego majątku. Proces sprzedaży nieruchomości o takiej wartości i gabarytach jest jednak długotrwały. Dodatkowo zawiązano rezerwę na ewentualność zbycia obiektu poniżej jego wartości księgowej.

Ad 5) Zarząd postanowił o zamknięciu fabryki na Ukrainie, z uwagi na to, że działalność nie przynosiła pożądanych efektów.

Ad 6) W związku z zaprzestaniem produkcji profili okiennych Spółka była zmuszona przygotować odpowiednie stany magazynowe, pod kątem przejścia na profil od innego dostawcy.

Ad 7) Spółka informowała o toczącym się postępowaniu z Anwil S.A. Rozpoczęcie procedury sądowej wymagało poniesienia znacznych kosztów, podczas gdy efekty postępowania będą znane dopiero w dłuższym okresie.

Ad 8) Potrzeba restrukturyzacji Spółki wynika z konieczności dostosowania kosztów stałych do aktualnego poziomu sprzedaży oraz z potrzeby przygotowania organizacji do pełnej fuzji z Intur KFS. W tym celu ponoszone są koszty redukcji zatrudnienia oraz odpraw dla zwalnianych pracowników.

Rada Nadzorcza Tras Tychy S.A. zaakceptowała przedstawioną przez Zarząd strategię restrukturyzacji oraz podjęte dotychczas i planowane w przyszłości działania. Po zapoznaniu się z informacją Zarządu w sprawie wysokości i struktury straty w 2004 roku Rada uznała także zasadność kroków podjętych przez Zarząd.


Zarząd Tras Tychy S.A. informuje, że dane zamieszczone powyżej stanowią konsekwencje podjętego programu naprawczego. Jego celem jest uzdrowienie stanu firmy, pełna fuzja z Intur KFS oraz osiągnięcie rentowności przez Spółkę. Działania zmierzające do połączenia przebiegają planowo, co powinno znaleźć swój finał na przełomie I i II kwartału 2005. Dodatkowo celem dalszej optymalizacji działalności produkcja okien drewnianych została przeniesiona do Inowrocławia. Od II kwartału zaczną być widoczne pozytywne efekty fuzji dwóch kluczowych Spółek Grupy Tras.


Tak więc z wielkiej konsolidacji branży co pozostało? Wszystko co napisałem znajduje potwierdzenie w oficjalnych dokumentach...
Czy można to było przewidzieć w 2003 roku? - wielkim analitykiem nie trzeba było być - trzeba było być po prostu wewnątrz w firmie.
Były dyr. marketingu zawsze był wielkim wizjonerem - nie zarzucam mu tego że chciał dobrze ale to że nie potrafił wyciągać właściwych wniosków z rzeczy które miały miejsce w firmie. Wiedział o niedoinwestowaniu w środki produkcji, nieterminowego regulowania należności, zaleganiu z wypłatami dla pracowników etc. Takie rzeczy działy się dużo wcześniej niż w 2003 roku ale od tego roku sytuacja mimo niezłej sprzedaży zaczeła się ciągle pogarszać, pyta mnie dyr. czy znam jakichś dealerów - tak znam kilku i wiem ile nerwów zjedli przez ciągłe opóźnienia terminów realizacji i problemów z jakością... Napisał że opłaca się dla takiej sprzedaży jak miał TRAS produkować szyby, profil... jak widać na podanym przykładzie się nie opłaca!
Prawda jest taka że nie można cały czas przepychać gówna do przodu kiedyś sie w nie wdepnie i taki moment nadszedł dla TRAS-u, za pieniądze z emisji akcji trzeba było spłacić inwestycje w Tychach i unowocześnić profil, produkcję i uregulować zaległości wobec dostawców, na takich solidnych podstawach można było by zbudować solidną firmę, co zrobiono? Kupiono dwie bankrutujące firmy Intur i Montostal-Este przez co zadłużenie grupy się jeszcze zwiększyło. Już w 2003 roku większośc majątku była "zastawiona" - pracownicy z produkcji opowiadali że na maszynach były naklejki "własność banku BPH" (i tak bank stał się producentem okien :lol: ) tak więc optymizm części kadry zarządzającej wynikał chyba z tego że firma dała im nowe samochody służbowe (a w tym czasie szeregowym pracownikom obniżono zarobki tłumacząc to oszczędnościami :evil: ) Dlatego też tłumaczenie teraz że nie można było tego przewidzieć jest śmieszne - jeśli było bowiem tak dobrze to czemu od tego czasu do dziś odeszło tylu ludzi - poczynając od pracowników do właścicieli kończąc ...

p.s.
jeżeli chodzi o anonimowość - internet jest takim medium które zapewnia swobodę wypowiedzi i to czy jest to wypowiedź anonimowa czy też nie zależy od piszącego. To że były dyr. chciał się wypowiedzieć pod swoim nazwiskiem to jego sprawa a nie moja, ja mam potwierdzenie na wszystko co piszę a poza tym jak powiada przysłowie "prawdziwa cnota krytyk się nie boi" - i tyle w temacie anonimowość
Gość!
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 45
Rejestracja: pt mar 19, 2004 3:01 pm

Post autor: Gość! »

Kiedyś to była dobrze zarządzana firma. Ale od momentu wejścia na giełdę zaczęły się jej kłopoty. Zarząd zamiast zająć się pracą wewnątrz firmy miał wielkie wizje konsolidacji branży. :lol: Przy trzech tysiącach producentów :idea: . W takiej sytuacji nie można mówić o niczym innym jak o ich imbecyliźmie ekonomicznym.l
Gość!
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 45
Rejestracja: pt mar 19, 2004 3:01 pm

Post autor: Gość! »

Panie Mirosławie!
Pisze Pan: "Jak inwestowaliśmy w reklamę słyszałem opinie o jej beznadziejności. Teraz zapraszam do lektury najnowszego badania rynku stolarki okiennej firmy PENTOR – marka TRAS na najwyższy wśród producentów okien PCW wskaźnik tzw. wspomaganej świadomości marki –ponad 30% Polaków ja rozpoznaje."
Jeśli chodzi o reklamę to inwestowaliście mało efektywnie
Poza tym wskaźnik asystowanej rozpoznawalności marki,(badanie z września 2004) wynosi nie 30% a jedynie 10%.

Pisze Pan:"Polemizuje z człowiekiem, który cytując moje wypowiedzi z przed dwóch lat opisuje dzisiejszą rzeczywistość – to grube nadużycie. Panie analityku, upadek komunizmu też Pan przewidział w 1987, a wojnę na Bałkanach w 1989?"
Panie Mirosławie dobrzy politolodzy to przewidywali takie wydarzenia. Piłsudzki chciał przeprowadzić wojnę prewencyjną przeciwko Hitlerowi bo przewidywał wojnę w Europie, natomiast niezgodziły się na to takie kraje jak Anglia i Francja.
A dobry menadżer tak jak Piłsudzki powinien czuć firmę i przewidzieć możliwe trudności. A Pan po prostu tego nie czuł bo się Pan nie nadajesz do tego biznesu. I nie wiem co na celu mają te pana wypowiedzi na tym forum. Dalej Pan tkwi mentalnie w Trasie i robiąc z Pana dyrektora Marketingu w innej firmie istnieje prawdopodobieństwo że takżę ona może upaść!
To czyja jest wina że Tras upada, kosmitów? A może pracowników fizycznych? Wszystkich tylko nie menadżerów a wszczególności nie Pana Przepolskiego. Bzdury Pan gadasz.
Przepolski
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 4
Rejestracja: ndz lut 27, 2005 2:02 am

Post autor: Przepolski »

:?:
Ostatnio zmieniony pt mar 04, 2005 1:09 am przez Przepolski, łącznie zmieniany 2 razy.
anker
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 3
Rejestracja: czw mar 03, 2005 9:19 pm

Post autor: anker »

Od paru tygodni śledzę na forum dyskusję nt. TRAS-u. Z niepokojem obserwuję, że głos w dyskusji zabierają dyletanci, którzy na podstawie zniekształconych obrazów rzeczywistości ( i to nie tylko tej „trasowskiej”) naskórkowej wiedzy nt. rynku budowlanego, marketingu, ekonomii prezentują opinie o firmie i jej pracownikach.
Samo zjawisko nie jest w sumie groźne, ani dla czytającego, bo nikt go nie zmusza do czytania tych bredni, ani dla piszącego, bo nie podpisując się pod swym „dziełem” unika odpowiedzialności za słowa.
Nie występuję tu w roli eksperta i nie chcę prezentować swojej opinii nt. przyczyn obecnej sytuacji firmy TRAS, bo nie posiadam odpowiedniej wiedzy. Znam jednak wiele faktów, informacji na podstawie których mogę wyrobić sobie pogląd na niektóre poruszane tematy. Z większością prezentowanych tu ocen się nie zgadzam.
Najbardziej oburza mnie jednak fakt, że „gwiazdą” ostatnich postów został Mirosław Przepolski.
Nie jestem osobą z „prywatnych układów z lat młodzieńczych” dyrektora Przepolskiego, nie jestem też „pracownikiem”, „pracownikiem2” lub „jeszcze pracownikiem” więc nie mam żadnego emocjonalnego stosunku do tej osoby. Chcę tylko zwrócić uwagę, że wypowiadane opinie na jego temat są w dużej mierze wynikiem manipulowania faktami, błędnego ich interpretowania. Czasem noszą znamiona osobistych urazów i są efektem kompensowania własnych kompleksów.
Oto kilka przykładów:
„Gość” wymaga od Przepolskiego umiejętności przewidywania kataklizmów, również ekonomicznych popisując się przy tym (wzorem Tomasza Nałęcza) swoją wiedzą historyczną (jednocześnie obnażając swe braki z języka polskiego – „Gościu” jakże ty piszesz Piłsudski). Ale czytając dalej dochodzę do wniosku, że Pan „Gość” uczył się historii na pamięć i nie umie wyciągać wniosków z tego co czyta. Nie przyszło mu jakoś do głowy, że Przepolski może coś przewidział, ale silniejsze „Anglia i Francja” decydowały. Widocznie są takie sytuacje, że nawet „dobry menadżer tak jak Piłsudski ” nie może nic poradzić, bo jak zapewne pamiętamy Hitlerowi udało się wojnę wywołać.
„Gość” nie przekonuje mnie również jako „odkrywca” głównej przyczyny klęski TRAS-u –czyli Przepolskiego. W jego „analizie„ brak jakiegokolwiek uzasadnienia. Śmieszy mnie też zawoalowana przestroga do potencjalnych pracodawców Przepolskiego. Panie „Gość”- bzdury Pan gadasz.
Na podstawie tego co Pan myśli i jak Pan pisze sugeruję , że powinien popracować nad tymczasem odrzucaną przez siebie teorią, że TRAS zniszczyli kosmici.
„Jeszcze pracownik”- trudno się go czyta, najwyraźniej przecenia możliwości percepcji przeciętnego czytelnika. Wśród zawiłości stylistycznych, poszarpanych myśli, rozwikłanych intryg i odkrywczych wizji rysuje się obraz Przepolskiego – intryganta i siepacza – tragedia. Ciekawość może budzić jedynie fakt, że w TRAS-ie istniała możliwość wzajemnego wyrzucania się z pracy dyrektorów, to zdumiewające, że nikt z manipulowanych dyrektorów nie wyrzucił Przepolskiego, ja bym tak zrobił. Jestem głęboko wdzięczny autorowi, że sam w pewnym momencie stwierdza:” że przykłady można by mnożyć, ale po co?” Właśnie po co?
„Jeszcze pracownik” przypisuje Przepolskiemu rozpętanie dyskusji na forum, aby ułatwić sobie znalezienie pracy u konkurencji. „Jeszcze pracowniku” Przepolski broni się bo został zaatakowany i ma do tego pełne prawo.(przypominam że post „pracownika 2” wymieniający Przepolskiego z nazwiska pojawił się 20 lutego, a odpowiedź Przepolskiego 27 lutego).
„Jeszcze pracownik „ rozwikłał też tajemnicę opalenizny Przepolskiego. Podaje jednak częściową prawdę. To nie Przepolski w TRAS-ie samodzielnie podejmował decyzje o udziale w takich imprezach i „Jeszcze pracownik” wie o tym doskonale, skoro wie, ile kosztował ten wyjazd. Wie też doskonale kto wraz z Przepolskim do Stanów poleciał i wymienienie tych osób z nazwiska i funkcji wiele wyjaśnia. To manipulacja faktami. A cały ten zarzut to absurd.
„Pracownik 2” dla odmiany zarzuca Przepolskiemu brak umiejętności wyciągania wniosków, chwaląc się zarazem, że on sam takie wnioski wyciągnął znacznie wcześniej.
Nie dzieli się z czytelnikiem jednak swoimi pomysłami na zmianę tej sytuacji. Drogi Panie rozumiem, że wtedy pracował Pan w TRAS-ie. Trzeba było działać, rozmawiać z zarządem, przekonywać do inwestowania w produkcję, do redukcji zobowiązań, wstrzymać decyzję kupna Inturu. Dlaczego miał to robić Przepolski.
Pańska „polemika” z Przepolskim nie ma nic z merytorycznej dyskusji i obnaża Pańską wiedzę (niewiedzę). A na marginesie „prawdziwa cnota krytyk się nie boi” to cytat nie przysłowie. Nie chcę być złośliwy, ale zadam to pytanie: Czy nie chodził Pan do jednej klasy z facetem, który się zwie „Gość”?

Wystarczy !

Z większości postów wynika, że TRAS to upadający bankrut. Przez lata źle zarządzany, rozkradany, trwoniący kapitał własny i akcjonariuszy. Firma, która nie wykorzystała swojego potencjału. Jednak nikt nie wspomina, że za zaistniałą sytuację odpowiedzialni są w pierwszej kolejności Członkowie Zarządu, Rada Nadzorcza, a potem Dyrekcja.
Czyżby wszyscy myśleli, że TRASEM rządził Przepolski?
Chcę na koniec zapytać czy wszyscy, którzy tu zaglądają zgadzają się z prezentowanymi opiniami na temat M. Przepolskiego?
Czy nie ma wśród Trasowskich dealerów, pracowników (byłych i obecnych) osób mających na ten temat inne zdanie?
Czy nikt się nie zastanawia co się działo w TRAS-ie przez te lata? Gdzie był zarząd, inni dyrektorzy (niektórzy pracują tam dłużej niż Przepolski)?
Zapraszam do dyskusji.
były pracownik TRAS
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 1
Rejestracja: pt mar 04, 2005 11:39 am

opinia na temat Mirosława Przepolskiego

Post autor: były pracownik TRAS »

Witam!

Jestem byłym pracownikiem TRASu. Mam bardzo dobre zdanie na temat Mirosława Przepolskiego. Dla mnie niechęć niektórych osób z byłej kadry TRAS do Przepolskiego jest oczywista. Przepolskiemu mogą zarzucić wiele, ale jedno zawsze było i jest pewne - ten facet zawsze był uczciwy wobec TRAS, a tych którzy kombinowali i wyciągali pieniądze na lewo z firmy tępił i wyrzucał z pracy - nie dziwię się dlaczego te osoby teraz pałają do niego niechęcią. Pytanie do tychże osób- dlaczego np. dyrektor regionu gdzie są realizowane plany sprzedaży pracuje do dzisiaj i ma się dobrze? Dlaczego osoby uczciwe i pracowite zawsze mogły liczyć na Przepolskiego i chwaliły sobie z nim współpracę? To że jest, był i będzie wymagający jako szef to jego prawo. Ci którzy chcą pracować chwalą sobie taki system pracy. Ich Przepolski jakoś nie zwalniał.
Posty "Gościa" , "Pracownik 2" to tania manipulacja faktami sfrustrowanych osób, którym do Przepolskiego bardzo daleko, pomijam brak klasy w wypowiedziach.
To samo dotyczy nielojalnych dealerów. Wyrzucanie Przepolskiemu, że dealerzy których znał z lat szkolnych i byli lojalni wobec niego jest śmieszne i niedorzeczne. Może powinien faworyzować lewusów?
Zgadzam się w pełni z przedmówcą, Przepolski nie odpowiada za Finansową sytuację TRAS, możecie go rozliczać za wizerunek marki TRAS, wielkość sprzedaży, wielkość sieci sprzedaży, ale na pewne sprawy on nie miał wpływu a jak wiadomo z pustego to i Salomon nie naleje.
Myślę, że dzisiaj coraz trudniej znaleźć osobę która jest w stanie w pełni identyfikować się z firmą, poświęcić dla niej dużą część swojego życia prywatnego i zdrowia. Taki właśnie był Dyrektor Przepolski w mojej opinii.

Pozdrowienia dla całej byłej kadry TRAS i Mirka Przepolskiego.
Judd
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 16
Rejestracja: pn sie 16, 2004 10:52 pm

Post autor: Judd »

Cóż, pozostaje mi tylko zgodzić się z przedmówcą.
Również należę do byłych pracowników firmy Tras (4-5 lat temu) i jeśli kogoś mile wspominam z tamtego okresu, to właśnie Mirka. Gdyby decydujący głos w naszej branży mieli tacy ludzie jak on, wierzcie, rynek wyglądałby zupełnie inaczej.
Darujcie więc sobie te wszystkie uszczypliwości i bezpodstawne oskarżenia.
Jeżeli miałbym kiedyś szansę z nim współpracować, nie wahałbym się ani chwili.
Pozdrawiam
Biały człowiek :wink:
naiwny
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 2
Rejestracja: pt mar 04, 2005 11:12 pm

Post autor: naiwny »

jest to przykre patrząc jak firmę zjada gangrena. Znam ją od długich lat i bardzo mnie to boli. Największą pomyłką było inwestowanie w Tychach i po co? Pytam po co? Czy mało było terenów wokół skawiny po co przenoszono tamprodukcję i ubieranie się w kredyty. Teraz nie ma kto tego spłacać . A na rynku zastój. Przerost ambicji co po niektórych i bezmyślność. Ale łatkę można by przyiąć wszystkim tym którzy siedzą za "szklamymi drzwiami" każdy pod siebie zgarniał, potrzynając od ekipy gości od przetargów i ich przełożonego który nie wiem czy ma wogółe jakiekolwiek sumienie. A jeżeli ma to chybą już robak zjadł mu całkiem jego resztki. Doprowadziliście firmę do upadku, czemu ? Tu dobrze rozwinięty jest system spychologii i można by było napisać książkę. Firma nie dbała o pracowników. Skutek- jak myślicie z czego powstała konkurencja. A najbardziej to firmę wykonczyły rządy "czarnej" taka jest prawda. Wykończyła jedną firmę a teraz udało się jej z drugą . Sprytna bestia. Gratuluję .
Przepolski
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 4
Rejestracja: ndz lut 27, 2005 2:02 am

Re: Były Dyrektorze !

Post autor: Przepolski »

Jeszcze pracownik pisze:Panie Mirosławie!

Zadzwiwia mnie Pan coraz bardziej. Niezwykle sie Pan "rozkrecil" po odejsciu z Trasu, ale rozumiem to doskonale, tyle tu firm z branży czyli potencjalnych nowych Pana pracowdawcow , gratuluje raz jeszcze...
Ale nie gratuluje wypowiedzi, a nawet ją ganię: "Jak inwestowaliśmy w reklamę słyszałem opinie o jej beznadziejności. Teraz zapraszam do lektury najnowszego badania rynku stolarki okiennej firmy PENTOR – marka TRAS na najwyższy wśród producentów okien PCW wskaźnik tzw. wspomaganej świadomości marki – ponad 30% Polaków ja rozpoznaje". A to dlatego ze wlasciwy marketing i reklama to nie tylko gigantyczne koszty ktore Pan mnozył. Przykladem jest wyjazd Pana i czesci zarzadu do Stanów Zjednoczonych na "rzekoma" wystawe budownictwa. Efekt ZADEN, "mniej niz zero", nie znam innych nie obrażliwych dla Pana określeń. Wymierną jednakze korzyscią z tego wyjazdu jest tylko Pana opalenizna i rachunek za tą usługe na kwote 150 tys zł. Kolejny przykład trwonienia pieniedzy to Festiwal w Sopocie i spot reklamowy firmy TRAS. Koszt okolo 200 tysiecy zl. Przyklady mozna mnozyc... ale po co... Najwazniejszym w Pana codziennej pracy bylo "spiskowanie" i "siepactwo"w gronie "bliskich" kogo dzisiaj wyrzucimy z pracy, moze jakiegos dealera, loteria trwala codziennie. Przyklady? Zna je Pan wszystkie doskonale. Chociażby propozycje zlozona dwóm dyrektorom jednocześnie , "co by jeden drugiego wyrzucił, a my w dwójkę rządzić dalej sobie będziemy" Dlatego przypominam Panu ze nie tylko reklama jest dzwignia handlu ale takze przedewszystkim dobra wspolpraca, wlasnie w naszym przypadku z dealerami, proszę nie mylic z prywatnymi ukladami z lat młodzieńczych. A najstabilniejszą podstawę kazdej firmy tworzą jej pracownicy, i to wlasnie najbardziej Ci od ktorych wszystko sie zaczyna. Pan nie miał do nich szacunku, niestety... Dlatego tez po odejsciu Pana z TRAS-u nasuwa mi sie slawny juz SmS "Koniec z siepactwem i ukladami h..e precz!"

Pozdrawiam i życze sukcesów zawodowych !

Gratuluje profesjonalizmu, rzetelności i przenikliwości Panie „jeszcze pracownik”.
1. Wyjazd do USA, zważywszy na refundację ministerialna nie kosztował nawet połowy z tego co Pan pisze. W USA byłem nie z częścią Zarządu tylko z Prezesem i Właścicielem. Jak więc się można domyśleć nie byłem ani osobą najważniejszą w tym gronie ani decydującą o samym wyjeździe i jego składzie. W USA byliśmy 6 dni, pod koniec września na północy w Chicago (z czego pełne 4 dni spędziliśmy w namiotach targowych). Musiał Pan sporo spożyć żeby dopatrzeć się u mnie opalenizny po powrocie. O wynikach poza opalenizną nie będę z Panem dyskutował bonie wie Pan o czym Pan mówi. Już miesiąc po targach powstał w Trasie Dział Eksportu (trzy osoby) i gdyby mu pozwolono przetrwać dłużej niż dwa miesiące już dziś byłyby efekty. To nie Pan pisał raporty o rynku amerykańskim, rekrutował ludzi do działu i organizował im pracę.
2. Kwota za sponsorowanie telewizyjnej transmisji Festiwalu w Sopocie jest objęta tajemnica umowy. Podobno jest Pan jeszcze pracownikiem TRAS. Było by dobrze, żeby Pan wiedział, że za wyjawienie tej tajemnicy sprzedający ma prawo dochodzić odszkodowania od kupującego (TRAS). Decyzje o sponsorowaniu festiwalu podejmował Zarząd, ja negocjowałem warunki finansowe. O ile pamiętam, bo było to 4 lata temu, cennikowo festiwalowe bilbordy sponsorskie kosztowały ponad 700 000 zł. Sponsorów było trzech. Jeżeli to co Pan pisze byłoby prawdą a pozostali sponsorzy zapłacili za bilbordy kwoty znacznie wyższe od TRAS to wcale bym się nie zdziwił gdyby ci sponsorzy wystąpili z wnioskiem odszkodowawczym do agencji sprzedającej a agencja z pozwem za naruszenie warunków umowy do TRAS. Proszę zatem się zastanowić co Pan piszę.
3. O jakich Dyrektorach Pan mówi w kontekście „siepactwa”. O tych, którzy wykonywali 30% planu, pod którym się sami podpisali. Czy może o tych, którzy pracowali równocześnie dla konkurencji. A może o tych „lojalnych” (tras miał wyłączność wpisaną w umowę) dealerach którzy wygrywali z Trasem przetargi na oknach konkurencji lub tych, których wartość zadłużenia była prawie taka jak obrotów, a może tych którzy otwierali produkcję okien.
4. Ludzie, których znałem przed przyjściem do Trasa i którzy zostali dealerami Trasa to bardzo dobrzy dealerzy, sprzedający bardzo dużo. Gdyby się Pan z założenia nie mijał z prawdą to by Pan wiedział, że w żaden sposób nie byli nigdy preferowani przeze mnie. Byli traktowani tak samo jak wszyscy dobrzy dealerzy TRAS. Myślę, że to raczej oni mogliby mieć do mnie pretensje gdyż podwyżki prowizji dostali dopiero od mojego następcy.
5. Po moim, jak Pan to nazywa „odejściu” i po Pana pozostaniu to powinna się Panu nasunąć przede wszystkim jedna myśl. Gdzie są teraz dealerzy TRAS-a i gdzie są resztki tych ludzi, którym się coś chciało zrobić? Zostali przy Panu? Nie? Przecież się skończyło siepastwo i układy?

Wszystkie tu opisane sprawy można w Trasie sprawdzić i ma o nich doskonałą wiedzę wiele osób.

Szanowny Panie, skala głupot i kłamstw tu napisanych oraz nieodpowiedzialności Pana przekracza wszelkie granice. Ja Panu również życzę powodzenia, choć skłamałbym gdybym powiedział, że w nie wierzę.
Ostatnio zmieniony ndz mar 06, 2005 5:12 pm przez Przepolski, łącznie zmieniany 1 raz.
Mirek Przepolski
bylydiler
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 1
Rejestracja: sob mar 05, 2005 11:53 pm

Post autor: bylydiler »

Panie Prezesie Mazur
Czy Pan w ogóle wie co się dzieje w firmie, której jest Pan „prezesem”. Podobno przyszedł Pan ratować te firmę po nieudolnych poprzednich władzach.W Pana firmie nie da się już zamawiać okien, żadne umowy nie są już realizowane na czas. Czy w ogóle będą jeszcze zrealizowane? Co z drewnem podobno już nie ma produkcji w Tychach? Wszyscy Pana pracownicy mają już własne produkcje. Ci którzy są za ciency i nie mają sprzedają tras na lewo po kawalku albo wysyłają oferty konkurencji. Pan im płaci z kasy którą ja przelewałem na konto trasa a oni przywożą lub przysyłają oferty konkurencyjne. Gratuluje !!! Nikt się juz dilerami nie przejmuje, wszyscy kłamią w zywe oczy a Pan o niczym nie wie i ja mam w to uwierzyć. Mówią że wpada Pan sobie od święta do Skawiny. Wypija Pana flaszę z byłymi prezesami i właścicielami (ponoć oni w trasie są codziennie w końcu mają darmowe biura i nie tylko) i jedzie sobie Pan do domu. Przysłał Pan jakiegoś ………….. pełnomocnika, policjanta z Torunia, który na spotkaniu z dilerami mało nie zasnął z nudów. Nic o oknach i branży nie wie, w d…. ma wszystko ale ponoć już w pierwszym miesiącu w ryja dostał w Skawinie. Od czego on tam jest żeby wszystkich zwolnić i wypsrzedać co się jeszcze da dla Pana. Może w Inturze tak się robi interesy ale nie tutaj było kiedyś innaczej. Ja osobiście pieprzę już całą tą Pana firmę. Jestem tylko ciekaw czy komuś za takie przekręty przynajmniej włos z głowy spadnie.
astef
Małomówny
Małomówny
Posty: 65
Rejestracja: pn mar 01, 2004 1:08 am

Post autor: astef »

Ciekawie czyta się jak ta firma się roz....dala.
Przepolski
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 4
Rejestracja: ndz lut 27, 2005 2:02 am

Post autor: Przepolski »

Gość! pisze:Panie Mirosławie!
Pisze Pan: "Jak inwestowaliśmy w reklamę słyszałem opinie o jej beznadziejności. Teraz zapraszam do lektury najnowszego badania rynku stolarki okiennej firmy PENTOR – marka TRAS na najwyższy wśród producentów okien PCW wskaźnik tzw. wspomaganej świadomości marki –ponad 30% Polaków ja rozpoznaje."
Jeśli chodzi o reklamę to inwestowaliście mało efektywnie
Poza tym wskaźnik asystowanej rozpoznawalności marki,(badanie z września 2004) wynosi nie 30% a jedynie 10%.

Pisze Pan:"Polemizuje z człowiekiem, który cytując moje wypowiedzi z przed dwóch lat opisuje dzisiejszą rzeczywistość – to grube nadużycie. Panie analityku, upadek komunizmu też Pan przewidział w 1987, a wojnę na Bałkanach w 1989?"
Panie Mirosławie dobrzy politolodzy to przewidywali takie wydarzenia. Piłsudzki chciał przeprowadzić wojnę prewencyjną przeciwko Hitlerowi bo przewidywał wojnę w Europie, natomiast niezgodziły się na to takie kraje jak Anglia i Francja.
A dobry menadżer tak jak Piłsudzki powinien czuć firmę i przewidzieć możliwe trudności. A Pan po prostu tego nie czuł bo się Pan nie nadajesz do tego biznesu. I nie wiem co na celu mają te pana wypowiedzi na tym forum. Dalej Pan tkwi mentalnie w Trasie i robiąc z Pana dyrektora Marketingu w innej firmie istnieje prawdopodobieństwo że takżę ona może upaść!
To czyja jest wina że Tras upada, kosmitów? A może pracowników fizycznych? Wszystkich tylko nie menadżerów a wszczególności nie Pana Przepolskiego. Bzdury Pan gadasz.
Po pierwsze, Panie Gość nie podważaj Pan wskaźników z badań metodologicznie poprawnie zrobionych na podstawie innych badań dotyczące innego wskaźnika i zrobionych w znacząco innym czasie bo obnażasz Pan swoja ignorancję.

Po drugie, nie śmiem się nawet porównywać z Piłsudskim ale wojna prewencyjna i związana z nią wiara sojuszników była historyczną naiwnością. Niech Pan sam odpowie co z tej wiedzy wyniknęło dla Polski, tak wojna i 50 lat sowieckiej okupacji. Nie wpadł Pan na to że może jednak przewidziałem trudności trasu tylko tak samo jak Piłsudski nie mogłem im zapobiec? Może jestem za tępy ale nie rozumiem Pana przykładu.

Po trzecie, nie wie Pan czemu służą moje wypowiedzi na tym forum? Obronie przed idiotyzmami i kłamstwami. Przejrzałem Pana posty i wiem czemu służą Pana wypowiedzi. UJADANIU. Obraził Pan już chyba wszystkich mądrzejszych ludzi na tym forum. Z racji na taki Pana wybór osób krytykowanych chyba schlebia mi Pana ujadanie.

Po czwarte, interesująca mnie ocena mojego wyczucia tego biznesu nie należy na szczęście do Pana. Istnieją bardziej wiarygodne i obiektywne metody tej oceny niż Pana „ujadanie”.

Po piąte, i tak Pan nie zrozumie czyją winą są dzisiejsze trudności tras więc niech Pan zostanie przy hipotezie z kosmitami.

Po szuste, po obejrzeniu Pana postów obstawiam że jest Pan pracownikiem Oknoplastu Kraków, A TO BARDZO WIELE TŁUMACZY.

Życzę sukcesów w dalszym ujadaniu.

P.S.
Zmęczyło mnie już odpowiadanie na wyssane z palca lub wyśnione zarzuty. Być może nawet żałuję, że w ogóle podjąłem dyskusje z imienia i nazwiska. Nie zamierzam więcej pisać ani czytać o sobie, więc pisząc o mnie kolejne bzdury pamiętać należy, że nie trafią do adresata. Dziękuję kilku osobom (jedną rozpoznałem, innych nie) za merytoryczne oceny nie tylko te stające w mojej obronie.
Mirek Przepolski
astef
Małomówny
Małomówny
Posty: 65
Rejestracja: pn mar 01, 2004 1:08 am

Post autor: astef »

Przepolski pisze: (...) przewidziałem trudności trasu tylko tak samo jak Piłsudski nie mogłem im zapobiec? (...)
Bardzo liczę, że dotrzyma Pan słowa i nie będzie się więcej wypowiadał na tym forum.
olaf
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 1
Rejestracja: ndz mar 06, 2005 5:46 pm

Post autor: olaf »

naiwny pisze:jest to przykre patrząc jak firmę zjada gangrena. Znam ją od długich lat i bardzo mnie to boli. Największą pomyłką było inwestowanie w Tychach i po co? Pytam po co? Czy mało było terenów wokół skawiny po co przenoszono tamprodukcję i ubieranie się w kredyty. Teraz nie ma kto tego spłacać . A na rynku zastój. Przerost ambicji co po niektórych i bezmyślność. Ale łatkę można by przyiąć wszystkim tym którzy siedzą za "szklamymi drzwiami" każdy pod siebie zgarniał, potrzynając od ekipy gości od przetargów i ich przełożonego który nie wiem czy ma wogółe jakiekolwiek sumienie. A jeżeli ma to chybą już robak zjadł mu całkiem jego resztki. Doprowadziliście firmę do upadku, czemu ? Tu dobrze rozwinięty jest system spychologii i można by było napisać książkę. Firma nie dbała o pracowników. Skutek- jak myślicie z czego powstała konkurencja. A najbardziej to firmę wykonczyły rządy "czarnej" taka jest prawda. Wykończyła jedną firmę a teraz udało się jej z drugą . Sprytna bestia. Gratuluję .
Co tam sie dzieje ???!!!
Prawdą jest to co pisał jeden z forumowiczów ze w trasie zaden diler nie
może odebrać zamowien na czas. Wszystkie PCV sa przesuwane na razie po piec razy ale mysle ze
w nieskończoność. Tras przyjmuje zamowienia i zaliczki na drewno ale gdzie i kiedy je
wyprodukuje? Przeciez maszyny juz z Tych wyjechały. Dyrektor od przetargów wszystkie
zamówienia trasowskie wynosi do innych firm produkcyjnych glownie oczywiscie do swojej spolki
ktora ma z prezeska i W. Sikorą. Dyrektor techniczny, dyrektor zaopatrzenia, dyrektor od dilerów i
poganiacz produkcji otworzyli garazowa produkcje PCV 2 km od Skawiny i jezdza juz podobno z
ofertami po dilerach. Podobno dyrektor handlowy ktorego wyrzucili w grudniu tez kombinuje jakas
produkcje. 80% pracowników pcha bokami co się tylko da. Każdy diler ma kogos w trasie od kogo
cos kupuje albo konkurencje albo co się da wynieść z trasu.
eco
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 3
Rejestracja: czw mar 03, 2005 2:33 pm

Post autor: eco »

Olaf pyta co sie dzieje?
To prawda, że terminy są przesuwane - brak kasy na produkcje PVC. Okna drewniane - mają być robione w Inturze - w najlepszym wypadku za 3 miesiące.
Dyrektor "od przetargów"- zawsze sie umiał ustawić, kombinował przez tyle lat to sie nie dziwie- Sikora jest w Trasie codziennie i odbiera zlecenia od jego przydupasów ale żeby "czarna mamba" z Sikorą????????
Co tam sie wyrabia?
Nowa firma z obecnych dyrektorów - chyba ich powaliło z nadmiaru stresu - kto normalny otwiera teraz produkcję okien. Panowie nawet o tym nie myślcie.
Prezes obiecywał poprawę na spotkaniu z dilerami, a teraz nawet nie chce przyjeżdżać do Skawiny.Po co kłopoty i problemy. Ma plan awaryjny.
Zostawił pełnomocnika - facet umie sie tylko przedstawić, na spotkaniach z dilerami nie wydusił ani słowa - taki ekspert.
Dyrektor produkcji zwolnił sie w piątek.
Kto sie zwolni następny?
A na "oknonecie" walą sie po łbach byli i obecni pracownicy wraz z dilerami i konkurencją?
Obciach.
maggregor
Fachowiec
Fachowiec
Posty: 249
Rejestracja: śr sty 12, 2005 6:27 pm

Post autor: maggregor »

lUDZIE czy wy nie macie telefonów w tej SKAWINIE odnoszę wrażenie
że dobrze się znacie a kłóciće się przez forum .
Żony też bijecie na balkonie tak żeby wszyscy słyszeli .

pozdrawiam MAGGREGOR
MANIEK
Ekspert
Ekspert
Posty: 270
Rejestracja: pt sie 06, 2004 5:51 pm
Lokalizacja: MAŁOPOLSKA

Post autor: MANIEK »

Sukces ma wielu ojców, porażka jest sierotą.
Wiele osób na forum jest wymienianych z nazwiska, nowi pracodawcy raczej żle patrzą na takie opisy-trzeba się bronić.
pork
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 1
Rejestracja: pn mar 07, 2005 11:49 pm

Post autor: pork »

:D Wyglada na to ze kazdy z forumowiczow pracowal w trasie. Jezeli tak to czemu jedynie NAIWNY próbuje nazwac spraw po imieniu!!! Wlasciciele moze i kombinowali ale sie nie nakombinowali za wiele. TM jakby tak super kombinowal to by nie sprzdawal akcji po 3 zl tylko po 25 bo po tyle kiedys byly albo przynajmniej po 12 tak jak to zrobili SS i RM. :twisted: Jest jedna osoba w trasie ktora przez ostatnie 5 lat wysadzila juz ze stolka kilka pokolen prezesow i dyrektorow. Chyba jednak nie najglupszych bo z tego co wiem calkiem niezle sobie radza. Rozdaje karty od 5 lat i trzyma w szachu wszystkich. Narobila takich matacw ze kazdy nowy prezes jak przychodzi i chce ja zwolnic to po pol roku jak zrozumie w jakie g wdepnal musi juz ja lubic bo sie boi ze pojdzie siedzic razem z nia. :shock: Zakladanie na ilosci nowych spolek, zamykanie i otwieranie 5 razy na rok nowych zakladow, otwieranie produkcji w wynajetych obiektach jak po Polsce stoja wlasne puste, zamykanie i otwieranie oddzialow i magazynow, tolerowanie zlodziejstwa na taka skale, przewalanie sprzedazy miedzy firmami, maksymalnie zawyzane faktury dla przedstawicieli, kombinowanie, chowanie i przenoszenie kosztow. :?: Co myslicie ze to tak dla zabawy :?: Juz nie wspomne jak sie w trasie robi inwentaryzacje - tam dopiero bylo widac kto byl przyjacielem wszechmogacej. Jak ktos nie byl jej pzyjacielem to mial przerabane za kazde niesciagniete z klienta 5 zl, ale najwierniejszy jej przyjciel (przydupas) narobil dlugow milionowych i jest OK. Otworzyl już produkcje pcv wszystkim kolegomi jest OK. Wynosi do oknopolu wszystkie informacje o trasie od 4 lat. Pod jego okien dzial handlowy w skawinie wyprowadzal zlecenia na zewnatrz i jest OK. Pod jego okiem magazyn i serwis wyniosl pol firmy i tez jest OK. Kazdy kto montuje u niego musi sie wkupic i tez jest OK. A po tym wszystkim ktos sie dziwi ze taki raport publikuja. :idea: W koncu w przyrodzie nic nie ginie, 5 lat dzialalnosci musialo kiedys wyjsc na jaw. W 90% dzisiejszy stan tras zawdziecza tej pani. A najlepsze jest to ze oni dalej tam pracuja i dalej ponoc opowiadaja ze sa najbardziej zapracowani i skrzywdzeni. NIEZŁE JAJA :P .

Gdyby Marszalik z naiwności i sentymentu nie dal ochrony przydupasowi a Dybczyk bardzo szybko nie poddal sie nie wirzac ze tras można uratowac i nie zajeli się kreceniem wlasnych lodow tylko wypieprzyli wspaniala parke i grubego kreta z tych 1,5 roku temu to teraz może byloby inaczej.
ZNAWCA
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 195
Rejestracja: ndz lut 29, 2004 2:30 pm
Lokalizacja: Centralna Polska

Post autor: ZNAWCA »

NIE KOPCIE LEŻĄCEGO. NIE DOCENIAŁ LUDZI KTÓRZY TAK NAPRAWDĘ TAK PRACOWALI.
Ale zastanówcie się..
Przydupasy, lizidupki, pochlebcy zawsze znajdą sojego rozmówcę.
No a kradzież i oszustwa pracowników nie takie firmy rozłożyły.

Szkoda firmy dużo od niej sie uczyłem
POZDRAWIAM WSZYSTKICH PRAWDZIWYCH OKNIARZY. ABY NAM SIĘ DOBRZE DZIAŁO.
pracownikbyly
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 3
Rejestracja: wt mar 08, 2005 9:58 am

Post autor: pracownikbyly »

DAJCIE JUZ SPOKOJ!!!
wszyscy co pracuja w Tras juz wiedza ze ten kto kradnie ma dobrze a ten kto jest uczciwy musi odejsc. Mam nadzieje ze czyta te posty ktos z ludzi majacych wplyw na to co dzieje sie w firmie moze jest jeszcze szansa by Tras stal sie mala lokalna firma. Trzeba by jednak zmienic wszystkich kretow i zlodzieji na pracownikow ktorym zalezy na tym by byla produkcja w Skawinie. Pozdrawiam !!!
MANIEK
Ekspert
Ekspert
Posty: 270
Rejestracja: pt sie 06, 2004 5:51 pm
Lokalizacja: MAŁOPOLSKA

Post autor: MANIEK »

W tej firmie nigdy nikomu na niczym (oprócz kasy) nie zależało!
naiwny
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 2
Rejestracja: pt mar 04, 2005 11:12 pm

Post autor: naiwny »

czytam to i zachodzę w głowę dlaczego dopiero teraz mówi się o tym tak otwarcie. Czy nie za późno? Cała zgnilizna pochodzi z góry. Jak chociażby dyrektor od przetargów i jego (wierni "orkowie" jak we Władcy Pierścieni) czytaj inaczej-przydupasy. W firmie aż chuczy jak na lewo rozpsują umowy Sikorze (ale najwidoczniej każdy ma w tym interes żeby wszystko dalej tak było).Czy to przypadek że tylko dwóch delerów montuję okna dla trasu (nawet taki z którym rozwiązali umowę za przekręty) czyżby oni tylko to potrafili. Chyba nie tu chodzi o kasę. Skąd pan drektor wystawiłby sobie chatę pod skawiną ( ciekawe jakie ma okna- łatwo to sprawdzić , bo to okna z trasu akurat dziwnym zbiegiem okoliczności zostało parę okien z prztargu do którego w ogóle one nie trafił).Ale tu trzeba iść na żywioł i być naprawdę wyrachowanym. Czy nikogo też nie interesuję fakt że sukcesywnie spada ilośc wygrywanych przetargów?!
Ale przecież wiadomo że zarząd nie odpali lewizny a dealer odpali który się ułoży i sprzeda okna znając zawyżoną cenę trasu. Panie dyrektorze trochę rozsądku by się przydało i bycia człowiekiem a nie pasożytem albo pijawką. To właśnie tacy ludzie niszczą firmę i nie ma co się dziwić że inni uciekają bo jaki przykład daje góra? Zaden wszyscy nastawieni są na branie . Oby ktoś się opamiętał i pozbył się tej zgnilizny.A może wtedy będzie inaczej i ludzie uwierzą że można jeszcze coś zrobić . Aż serce się kraje jak na to patrzę .Pozdrawiam
pracownik
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 2
Rejestracja: śr lut 16, 2005 4:17 pm

"Choroba szalonych krów (głów...)

Post autor: pracownik »

Większość napisanych postów to prawda, złodziejstwo w trasie osiągneło takie rozmiary ze nie dziwie się że firma upada i na miejscu potencjalnych klientów mocno bym się zastanowił nad zakupem okien z tej firmy. Najlepsze jest jednak to że jeszcze jakiś czas temu pewne osoby były takie zapatrzone w tras a teraz same, już oficjalnie (nie kombinujac jak dotychczas) otwierają produkcje okien. Żeby w takim okresie otwierać produkcję to trzeba było się chyba najeść za dużo wołowiny :twisted:
Jak pisze olaf Dyrektor techniczny, dyrektor zaopatrzenia, dyrektor od dilerów i
poganiacz produkcji otworzyli garazowa produkcje PCV 2 km od Skawiny (w Romstanie!) i jezdza juz podobno z
ofertami po dilerach.

Ciekawe jak się utrzyma taka firma złożona z samych dyrektorów i w dodatek bardzo chciwych a o poganiaczu Rumcajsie nie wspominam. Dziwię się że niektórzy pracownicy poszli za nimi - to będzie taki sam kanał jak tras...
Walter
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 3
Rejestracja: pt gru 10, 2004 2:54 pm

Post autor: Walter »

Czy to prawda co słyszałem, że jak ją ktoś pięknie nazwał CZARNA MAMBA zostaje prezesem a Mazur podał sie do dymisji??? Słyszałem również, że rządy obejmuje trójca - czarna, milicjant i księgowy???
wyga
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 3
Rejestracja: wt mar 08, 2005 3:33 pm
Lokalizacja: małopolska

Post autor: wyga »

Walter pisze:Czy to prawda co słyszałem, że jak ją ktoś pięknie nazwał CZARNA MAMBA zostaje prezesem a Mazur podał sie do dymisji??? Słyszałem również, że rządy obejmuje trójca - czarna, milicjant i księgowy???
:shock: Musi coś w tym być bo ja też słyszałem :D
ZIUTEK
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 1
Rejestracja: czw mar 10, 2005 2:31 pm

Post autor: ZIUTEK »

A taka to była fajna Firma... :(
golum
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 1
Rejestracja: pt mar 11, 2005 2:46 pm

Post autor: golum »

:twisted: GZIE JEST PIERŚCIEŃ :twisted:
gandalf
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 1
Rejestracja: pt mar 11, 2005 3:12 pm

Post autor: gandalf »

sam bym chcial wiedziec gdzie jest pierscien. Pewnie juz sprzedany. Pewnie orkowie i ich Pan dalej robia przekrety, ale szkoda o tym pisac zreszta po co . Chodza sluchy ze inni zaczynaja kombinowac i to ostro. A taki byl lojalny i wierny firmie a teraz sam robi jak to okreslal "mistrzostwo swiata". Chyba Pan sie najadl za duzo wolowiny. Panie ex-dyrektorze (a w sumie jeszcze nie bo dalej oficjalnie jest pracownikiem firm ,ale jego pokoj na koncu korytarza u gory stoi pusty) sam jezdisz i chcesz pozyskac dealerow. No i jezdi z tym gosciem , ktory sam byl poganiaczem produkcji ( emerytem) i szukaja gdzie tu otworzyc "garazownie". Ciekawe czy emeryt da sobie rade bo na razie to chodzi od pokoju do pokoju i sieje plotki a sam kreci i szuka maszyn do garazu dla dyr. marketingu (ktory w sumie juz padl, tzn padl juz jego dzial ). Ale za to reklame jak strzeli to wszystkim przysra nawet Tras nie wytrzyma . Panie emerycie nie pij pan wiecej to i moze w glowie sie ulozy moze zmadrzejesz choc na stare lata bedzie to trudne, a szczegolnie jak "woda ognista" wypalila reszte szarych komorek. Panie dyr.marketingu zycze powodzenia tylko nie wiaz sie z orkami i z ich przelozonym bo jeszcze dojdzie do tego ze znowu zaczna rozpisywac umowy dla Sikory a przetargi diabli wezna. A tak wogole to wiosna idzie i moze lepiej byloby wyjechac do Iraku tam duze jest zapotrzebowanie na okna. Tylko z drugiej strony za przekrety rece obcinaja. I musielibyscie nosic za chwile same protezy a jak tu dalej krecic walki . [/quote]
pracownikbyly
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 3
Rejestracja: wt mar 08, 2005 9:58 am

Post autor: pracownikbyly »

:twisted: slyszalem ze pierscien dalej jest w Skawinie jednak golum(W.Ś.) chce wykrasc go narazie zwerbowal Pana i wladce oraz przydupasow, armia jego sklada sie jednak z bylych pracownikow firmy teraz robi podchody do gory. Mam nadzieje ze Pani Prezes obudzi sie w pore i zepchnie z góry tych co dzialaja przeciwko utrzymaniu na rynku okiennym TRASu.
pracownikbyly
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 3
Rejestracja: wt mar 08, 2005 9:58 am

Post autor: pracownikbyly »

Ciekaw jestem jak dlugo Pani Prezes będzie przymykac oko jak przydupasy (orkowie)wynoszą zlecenia które mogly by wystarczyc na oplacenie pensji pracownikow. Może to celowe zagranie bo Pan Sikora utrzymuje nie tylko Pana i wladce orkow ale tez Panią. Gratuluje podejscia do utrzymania tej firmy.Bardzo sie ciesze ze juz tam nie pracuje i nie musze spogladac w te falszywe usmiechniete buzie. Jednak z ciekawoscia sledze wyscig firm powstalych z klonowania TRASu. jak narazie w rankingu wygrywa Pan Sikora.
Pozdrawiam i czekam na dalsze ruchy.
wyga
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 3
Rejestracja: wt mar 08, 2005 3:33 pm
Lokalizacja: małopolska

Post autor: wyga »

gandalf pisze:sam bym chcial wiedziec gdzie jest pierscien. Pewnie juz sprzedany. Pewnie orkowie i ich Pan dalej robia przekrety, ale szkoda o tym pisac zreszta po co . Chodza sluchy ze inni zaczynaja kombinowac i to ostro. A taki byl lojalny i wierny firmie a teraz sam robi jak to okreslal "mistrzostwo swiata". Chyba Pan sie najadl za duzo wolowiny. Panie ex-dyrektorze (a w sumie jeszcze nie bo dalej oficjalnie jest pracownikiem firm ,ale jego pokoj na koncu korytarza u gory stoi pusty) sam jezdisz i chcesz pozyskac dealerow. No i jezdi z tym gosciem , ktory sam byl poganiaczem produkcji ( emerytem) i szukaja gdzie tu otworzyc "garazownie". Ciekawe czy emeryt da sobie rade bo na razie to chodzi od pokoju do pokoju i sieje plotki a sam kreci i szuka maszyn do garazu dla dyr. marketingu (ktory w sumie juz padl, tzn padl juz jego dzial ). Ale za to reklame jak strzeli to wszystkim przysra nawet Tras nie wytrzyma . Panie emerycie nie pij pan wiecej to i moze w glowie sie ulozy moze zmadrzejesz choc na stare lata bedzie to trudne, a szczegolnie jak "woda ognista" wypalila reszte szarych komorek. Panie dyr.marketingu zycze powodzenia tylko nie wiaz sie z orkami i z ich przelozonym bo jeszcze dojdzie do tego ze znowu zaczna rozpisywac umowy dla Sikory a przetargi diabli wezna. A tak wogole to wiosna idzie i moze lepiej byloby wyjechac do Iraku tam duze jest zapotrzebowanie na okna. Tylko z drugiej strony za przekrety rece obcinaja. I musielibyscie nosic za chwile same protezy a jak tu dalej krecic walki .
[/quote]
]
:!: :!: :roll:

TRYSKASZ JADEM :o :o
smutny
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 7
Rejestracja: sob mar 12, 2005 10:50 am

Post autor: smutny »

Witam wszystkich bardzo serdecznie!
Mam jedną prośbę, udzielcie mi podstawowych informacji na temat kto jest kim, np. runcajs, czarna mamba (to akurat wiem już wiem) :lol:
Nie pracowałem w TRASIE a bardzo interesuje mnie to co się tam u Was dzieje. Pozdrawiam serdecznie!
p.s. Pomóżcie mi zrozumieć to wszystko![/b]
wyga
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 3
Rejestracja: wt mar 08, 2005 3:33 pm
Lokalizacja: małopolska

Post autor: wyga »

do smutnego

jak ktoś z założycieli TRAS-u napisze kiedyś książkę o tym jak można
stracić gdy się wpuści do interesu niewłaściwych ludzi , to się dowiesz.
A tak z ciekawości to zapytam po co ci to wiedzieć jeżeli tam nie pracowałeś ani to ciebie nie dotyczy.To jest rodzinne <pranie brudów>
tylko szkoda że cała wieś słyszy. :oops:
DAN
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 33
Rejestracja: sob sie 21, 2004 12:31 pm

Trastychy - strata za 2004r aż 17.924.000 PLN

Post autor: DAN »

(w tys.zł)
Rok Aktywa Kapitał własny Przychody Operacyjny Netto
1998 9 873.0 2 137.0 8.0 -172.0 -173.0
1999 30 141.0 6 222.0 17 803.0 3 482.0 2 685.0
2000 46 661.0 10 864.0 45 638.0 8 921.0 4 641.0
2001 61 508.0 12 010.0 18 548.0 -2 190.0 -991.0
2002 70 467.0 23 222.0 74 382.0 2 346.0 -1 582.0
2003 69 411.0 28 192.0 72 819.0 3 249.0 134.0
2004 54 633.0 14 939.0 54 657.0 -14 250.0 -17 924.0

http://www.rynek.owg.pl/index.php?node=28&id=569&typ=1
smutny
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 7
Rejestracja: sob mar 12, 2005 10:50 am

Post autor: smutny »

wyga pisze:do smutnego

jak ktoś z założycieli TRAS-u napisze kiedyś książkę o tym jak można
stracić gdy się wpuści do interesu niewłaściwych ludzi , to się dowiesz.
A tak z ciekawości to zapytam po co ci to wiedzieć jeżeli tam nie pracowałeś ani to ciebie nie dotyczy.To jest rodzinne <pranie brudów>
tylko szkoda że cała wieś słyszy. :oops:
Chcę wiedzieć co się dzieje bo pracowałem u dealera TRAS-u i przykro mi że kończy się współpraca, a słyszę tylko same subiektywne plotki. Jednym słowem- chciałbym wiedzieć kto był i jest w porządku a kto ŚWINIA!!!!
P.S. Z tak zwanymi szarymi pracownikami zawsze miałem dobry kontakt :D
JERZY 2
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 10
Rejestracja: wt mar 15, 2005 10:36 am
Lokalizacja: KRAKÓW

TRAS PADA?

Post autor: JERZY 2 »

JA TO PRZEWIDZIAŁEM W DNIU KIEDY PRZECHODZILI ZE SKAWINY DO TYCH POZDRAWIAM WSZYSTKICH MONTAŻYSTÓW :D
Bira
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 173
Rejestracja: pt sty 14, 2005 11:41 am

Post autor: Bira »

Panie smutny jeżeli jest to rodzinne pranie brudów to pogadajcie sobie na gg a nie zśmiecajcie postami tego forum. Mówienie o kimś ty złodzieju,
przekrętasie, kłamczuchu, oszuście itp. i chowanie się za nickiem chwały nie przynosi. A jak chcesz Pan pisać o czarnych mambach trolach i siłach zła to zrób Pan to w książce lub bloogu.
ODPOWIEDZ