Do tego sa ogromne jak przystało na budynek z 1925 roku
skrzynkowe żeby było weselej.
nie łapię się w nazewnictwie wiec opiszę - każde okno składa się z czterech szyb osobno otwieranych: na górze z dwóch małych kwadratowych. Dwóch dużych prostokątnych na dole.
są to piękne drewniane okna robione niedawno na wzór tych sprzed 80 lat.
nie wzięto pod uwagę że ruch na marszłkowskiej nieco się nasilił.
moje pytanie:
1. czy w ogóle mozliwe jest założenie zew okien dzwiękoszczelnych, praktycznych a wew zostawienie tych pieknych, rzeźbionych?
2. a nawet jeśli nie, kogo polecacie wymiany takich okien? i jakie okna?
3. z jakimi okolicami w kosztach powinnam się liczyć? orientacyjnie.
dzięki



