DLA POPRAWY NASTROJU

tatko
Małomówny
Małomówny
Posty: 93
Rejestracja: czw paź 02, 2003 8:57 am
Lokalizacja: Warszawa

DLA POPRAWY NASTROJU

Post autor: tatko »

W pewnej popegieerowskiej wsi mieszkal stary Mateusz Kita.
Pewnego letniego dnia siedzial sobie przed domem i spogladal na swiat.
Okolo poludnia zar lal juz sie z nieba niesamowity i Mateusz podjal
decyzje. Wyjal ze skrzyni ostatnie pieniadze, które zostaly mu z emerytury, poszedl do obory i odnalazl stary jeszcze przedwojenny,
solidny kanister i poczlapal z tym wszystkim do gospody w oddalonym o trzy kilometry miasteczku. Tam kazal sobie nalac pelny kanister zlotego,
pysznego piwa, zaplacil ostatnimi pieniedzmi i mimo ciezaru i ogromnej
spiekoty wesolo podreptal w strone domu, myslac juz o tym jak wpusci
kanister do studni a potem bedzie popijal super schlodzone piweczko. Gdy byl juz niedaleko chalupy zobaczyl lezaca przy drodze zakorkowana butelke.Podniósl ja i wyciagnal korek. Wtedy z butelki wylecial Dzin
i odezwal sie w te slowa: - Za to, ze mnie uwolniles z niewoli spelnie twoje jedno zyczenie. Zar juz wrecz kapal z nieba. Mateusz Kita zastanowil sie, usmiechnal sie do siebie i powiedzial :
- Chcialbym aby ten kanister byl zawsze pelny piwa tak jak teraz.
- OK , zrobione - powiedzial Dzin i zniknal.
Wlasnie mija siedem lat jak stary Kita wszystkimi mozliwymi narzedziami
próbuje otworzyc ten pier***ony kanister

oknoAD


tatko
Małomówny
Małomówny
Posty: 93
Rejestracja: czw paź 02, 2003 8:57 am
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: tatko »

Do pociągu relacji Paryż - Bruksela wsiada? Rosjanin. Wszystkie miejsca
zajęte przez pasażerów, a jedno z podwójnych siedzeń zajmuje francuska
gospodyni z małym pieskiem, który rozwalił się jak car na carskim tronie.
Rosjanin prosi:
* Madammm, nie mogłaby pani wziąć swojego pieska na ręce? Kobieta ostro
odpowiada:
* Wy Rosjanie jesteście jak zwykle bezceremonialni. Moja fifi jest
zmęczona.
Niech sobie pan poszuka wolnego miejsca w innym wagonie !! Rosjanin
poszedł
więc szukać miejsca i nie znalazł?. Wraca, mówi:
* Lady, jestem bardzo zmęczony, chciałbym usiąść. Niech pani weźmie
swojego
psa na ręce. Francuzka rozeźlona krzyczy:
* Wy, Ruscy, jesteście gruboskórni i nieokrzesani! W Europie ludzie się
tak
nie zachowuje. To jest nie do pomylenia!
Wtedy Rosjanin nie wytrzymał i wywalił suczkę przez okno, a sam usiadł
sobie
wygodnie. Kobieta w szoku, przeklina, miota się, wrzeszczy. Do rozmowy
nagle dołącza się siedzący obok Anglik - dżentelmen w każdym calu:
* Wy, Rosjanie, wszystko robicie nie tak jak trzeba, jakby nie od tej
strony. Podczas obiadu trzymacie nóż w lewej ręce, samochody jeżdżą u was
po
prawej stronie, a teraz pan wyrzucił przez okno nie tą sukę co trzeba.
tatko
Małomówny
Małomówny
Posty: 93
Rejestracja: czw paź 02, 2003 8:57 am
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: tatko »

Cześć tato, wróciłem!!!
Ojciec siedzący przed komputerem, nie odrywając wzroku od monitora
pyta:
A gdzieś ty był?
- W wojsku tato...
tatko
Małomówny
Małomówny
Posty: 93
Rejestracja: czw paź 02, 2003 8:57 am
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: tatko »

Ekstremalnie piekna babeczka rzucila studia i postanowila zostac
bogata .Dosc szybko znalazla sobie bogatego i napalonego
siedemdziesieciopiecioletniego staruszka, planujac zerżnąć go
na zaraz podczas nocy poślubnej .
Uroczystosci slubne i bankiet poszly doskonale, pomimo
pólwiecznej róznicy wieku. Podczas pierwszej nocy miesiaca miodowego rozebrala sie i czekala rozkosznie w lózku az malzonek wyjdzie z lazienki . Kiedy sie pojawil, nie mial na sobie nic za wyjatkiem kondoma ukrywajacego 30 centymetrowa erekcję. Niósł ze soba zatyczki do uszu a na nosie mial klamre do bielizny. Przestraszona że coś jest nie
tak,
zapytala:
A po co ci te gadżety?!
Na to dziadek odpowiedzial:
Są dwie rzeczy, których nie moge znieść .
Kobiecego krzyku oraz smrodu palonej gumy!
tatko
Małomówny
Małomówny
Posty: 93
Rejestracja: czw paź 02, 2003 8:57 am
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: tatko »

Trzy zakonnice rozmawiaja. Pierwsza mówi:
Wczoraj, gdy sprzatalam biuro ksiedza, znalazlam tam stos pornosów!
I co z nimi zrobilas? - pytaja zakonnice.
Wywalilam je do smietnika.
Druga siostra:
A ja, gdy odkladalam wyprane ubrania ksiedza do szafy,
znalazlam tam opakowanie prezerwatyw.
I co zrobilas? - pytaja znów zakonnice.
Przedziurawilam je szpilka.
Trzecia siostra zemdlala.

W sądzie:
Czy oskarzony byl juz karany?
Tak, za konkurencje.
Za konkurencje sie nikogo nie karze! A co oskarzony robil?
Takie same banknoty jak mennica panstwowa.

Tesciowa powoli umiera. Lezac w łózku rozglada sie za latajaca mucha.
Na to ziec:
Niech mama sie nie rozprasza!

Mistrz w pchnieciu kula do trenera:
Dzis musze pokazac klase... na trybunie siedzi moja
tesciowa.
E! Nie dorzucisz...

Kochane Bravo... Sypiam z moim chlopakiem od 5 miesiecy, od 2 tygodni mam guza na kolanie, czy to jest ciaza pozamaciczna???"

Autentyk z "Brawo Girl"
"Mam chłopaka starszego o dwa lata. Kiedys
przyszedl do mnie i po krotkiej rozmowie chcial sie kochac.
Ja tez.
Zapytal sie czy mam kapturek bo to najpewniejsze.
Popatrzylam
na niego zdziwiona, ale pomyslalam, ze moze lubi jakies udziwnienia Wiec poszlam do szafy i odpielam kaptur od mojej kurtki puchowej
i zalozylam a on wstal i poszedl do domu. Dlaczego? Probowalam z nim rozmawiac, ale on nie chce.
Tak bardzo go kocham. POMOCY!!"

Organizacja humanitarna wyslala do pewnego afrykanskiego plemienia paczke rajtuz. Nadeszla odpowiedz "Dziekujemy za nowe biustonosze."
Tedeum
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 7
Rejestracja: czw lut 17, 2005 9:45 pm

he he

Post autor: Tedeum »

Tez cos z bravo girl miejmy nadzieje ze nie autentyczne:

Kochane Bravo mam 12 lat i jestem jeszcze dziewica!
Czy moj ojciec jestt pedalem?


Zołnierz do drugiego na poligonie:
-Chodz porobimy sobie jaja z dowodcy jednostki,
Na to ten drugi:
-p..... juz zesmy sobie porobily jaja z dziekana.

maggregor
Fachowiec
Fachowiec
Posty: 249
Rejestracja: śr sty 12, 2005 6:27 pm

Post autor: maggregor »

Przychodzi dziadek do lekarza i mówi .
Panie doktorze mam taki słaby słuch że nawet jak pierdzę to nie słyszę
lekarz wypisał receptę podał dziatkowi a dziadek pyta czy teraz będę
lepiej słyszał nie teraz będzie pan głośniej pierdział.

Podobnie jest ze zniżaniem cen

pozdrawiam MAGGREGOR
tatko
Małomówny
Małomówny
Posty: 93
Rejestracja: czw paź 02, 2003 8:57 am
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: tatko »

Stado bizonów może poruszać się tak szybko jak najwolniejszy bizon.
Kiedy myśliwi polują na bizony, to zabijają najpierw te z tyłu, czyli
najsłabsze i najwolniejsze.

Taka naturalna selekcja jest dobra dla stada jako całości,
ponieważ ogólna prędkość i zdrowie całej grupy poprawia się poprzez
regularną eliminację najsłabszych osobników.

W podobny sposób ludzki mózg może pracować tak szybko, jak jego
najwolniejsze komórki. Nadmierne spożycie alkoholu, jak powszechnie wiadomo,
zabija komórki mózgu. Naturalnie, najpierw atakuje najwolniejsze i
najsłabsze komórki.

W ten sposób regularne spożywanie alkoholu eliminuje najsłabsze
komórki, sprawiając, że mózg pracuje szybciej i bardziej skutecznie.. I
dlatego właśnie zawsze czujesz się mądrzejszy po kilku drinkach
tatko
Małomówny
Małomówny
Posty: 93
Rejestracja: czw paź 02, 2003 8:57 am
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: tatko »

maggregor
Fachowiec
Fachowiec
Posty: 249
Rejestracja: śr sty 12, 2005 6:27 pm

Post autor: maggregor »

Pewnego dnia małżeństwo z Katowic on bezrobotny ona bez pracy
jadą samochodem i widzą stojącą przy drodze "dziewczynę"
mąż niby żartem do żony może byś staneła czasem jak ona
podreperowalibyśmy budżet. Dobrze ale musisz być w pobliżu.
Następnego dnia staneła przy drodze ,zatrzymuje się klient i pyta
-ile kosztuje ?
-100 zł
mówi wcześniej ustaloną z mężem kwotę
-mam tylko 50zł
mówi klient, zdezorientowana krzyczy do męża siedzącego w pobliżu w krzakach
-Heniek ! on ma tylko 50 zł
-za 50 zł możesz wziąsć jedynie do buzi odkrzykuje mąz
facet zdejmuje spodnie a tu interes aż do kolan
kobieta z szokowana widokiem krzyczy do męża
-Heniek pożycz panu 50 zł

pozdrawiam MAGGREGOR
jojas
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 19
Rejestracja: śr sty 26, 2005 5:47 pm
Lokalizacja: Toruń

Post autor: jojas »

Dlaczego faceci chcą się żenić z dziewicami?
- Bo nie mogą znieć krytyki.


Co powiniene dać mężczyźnie, który ma wszystko?
- Kobietę, która pokazałaby mu, co z tym zrobić.

Dlaczego mężczyznom odpowiada miłoć od pierwszego wejrzenia?
- Ponieważ pozwala im to zaoszczędzić dużo czasu.

Dlaczego tak dużo kobiet ma udawany orgazm?
- Dla tego, że tylu facetów robi im udawaną grę wstępną.

Jak nazywa się niewrażliwa podstawa penisa?
- Facet.

Dlaczego mężczyzna ma dziurkę na końcu penisa?
- Żeby tlen miał którędy dotrzeć do mózgu.

Co dla mężczyzny oznacza robienie porządków w domu?
- Podniesienie nogi tak, by kobieta mogła poodkurzać.

Ilu mężczyzn potrzeba, aby zmienić rolkę papieru?
- A kto to wie? Czy to kiedykolwiek się zdarzyło?

Co mężczyźni i piwo mają wspólnego?
- Od szyjki w górę są puci.

Ilu potrzeba mężczyzn by wkręcić żarówkę?
- Pięciu. Jednego, by ją wkręcił, czterech pozostałych żeby słuchali jak się tym chwali.

Dlaczego tak trudno kobiecie znaleźć mężczyznę, który byłby wrażliwy, troskliwy i przystojny?
- Bo on przeważnie już ma chłopaka.

Co masz, kiedy trzymasz w ręce dwie małe piłeczki?
- Niepodzielną uwagę mężczyzny.

Co powiedział Bóg po stworzeniu mężczyzny?
- Stać mnie na więcej.

Dlaczego mężczyźni nie mają kryzysu wieku redniego?
- Ponieważ nigdy nie dorastają.

Skąd wiadomo, że mężczyzna robi plany na przyszłoć?
- Bo kupuje dwie skrzynki piwa zamiast jednej

Dlaczego mężatkom trudniej utrzymać dietę?
Kobieta niezamężna wraca do domu, patrzy co jest w lodówce i idzie do łóżka. Mężatka wraca do domu, patrzy co jest w łóżku i idzie do lodówki.


Po czym poznać, że twój facet cię zdradza?
- Zaczyna się myć dwa razy w tygodniu.

Jak jest najcieńsza książka na świecie?
"Co mężczyźni wiedzą o kobietach"

Kiedy facet mówi do rzeczy?
Gdy otwiera szafę.

Dlaczego mężczyzni sa podobni do kukurydzy prażonej w mikrofalówce?
- Gotowi po sekundzie...

- Co mówi kobieta po wyjściu z łazienki?
"Ładnie wyglądam"?
A co mówi facet po wyjściu z łazienki?
- "Na razie tam nie wchodź".

Czym się różni facet od świni?
Świnia po alkoholu nie zmienia się w faceta.

Jaka jest najgrubsza książka na świecie?
"Co Mężczyźni Myślą, że Wiedzą o Kobietach".

Szczyt skąpstwa: Oddać kondom do wulkanizacji

Szczyt pijaństwa: Upić ślimaka tak, żeby do domu nie trafił.

Szczyt optymizmu: Dwaj homoseksualiści kupujący wózek dziecięcy.

Szczyt profesjonalizmu: Ginekolog, który sobie wytapetował pokój przez dziurkę od klucza

Szczyt precyzji: Wykastrować komara w bokserskich rękawiczkach.

Szczyt roztargnienia: Założyć hełm na lewą stronę.

Szczyt ignorancji: Prezerwatywy robione na drutach.

Szczyt cierpliwości: Puścić pawia przez słomkę.

Szczyt ciemnoty: Zapalić jedną zapałkę, a potem drugą, aby zobaczyć, czy ta pierwsza się pali.

Szczyt lenistwa: Położyć się na dziewczynie i czekać na trzęsienie ziemi.

Szczyt masochizmu: Zjechać goła d.... po nieheblowanej desce do wanny pełnej spirytusu.

Szczyt bezrobocia: Pajęczyna między nogami prostytutki.

Szczyt bezpłodności: 30 lat stosunków z ZSRR.

Szczyt prostytucji: Puszczać się na Saharze za garść piasku.

Szczyt Pecha: Zaciąć się w windzie z agentem ubezpieczeniowym

- Jaki jest szczyt dyskomfortu psychicznego???
- Gdy lecisz samolotem a twój sąsiad obok czyta KORAN.

Z polowania wracają Rosjanie, ciągnąc za sobą niedźwiedzia. Zauważa ich Amerykanin i wskazując na misia pyta:
- Grizli?
- Niet, strelali!

Pod ścianą płaczu modli się cała kupa Żydów (cicho, w skupieniu, każdy sobie cos pod nosem szemrze) wśród nich jeden Amerykanin głośno zawodzi:
- Panie Boże daj mi $100, co to dla Ciebie! Tylko $100, proszę itd.
Po chwili podchodzi do niego wzburzony jeden ze Żydów, wciska mu setkę w rękę i mówi:
- Masz tu swoja setkę i spadaj stąd, bo nam, cholera Boga rozpraszasz, a my się tu o ciężkie miliardy modlimy!

Pułkownik zwraca się do żołnierzy mających jechać na wojnę do Czeczenii:
- Za każdą głowę Czeczeńca będę wam płacił po 3 dolary, zrozumiano? A teraz rozejść się.
Po kwadransie do pułkownika przychodzi kilkunastu żołnierzy. Każdy z nich trzyma po kilka ludzkich głów. Pułkownik:
- Nie przesadzacie, chłopaki? Przecież jesteśmy jeszcze pod Moskwą!

W pewnym mieście zorganizowano zawody w piciu napoju narodowego.
(Teraz mówi komentator na tych zawodach.)
- Proszę państwa na scenę wychodzi zawodnik francuski, będzie pił napój narodowy Francji tj. wino butelkami.
I pierwsza, druga, ..., piąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski.
- Ale na scenę wchodzi zawodnik polski, będzie pił napój narodowy Polski tj. żytnią butelkami, No i pierwsza, druga, ..., dziesiąta i złamał się, złamał się zawodnik polski.
- Ale na scenę wychodzi główny faworyt zawodnik rosyjski,
będzie pił napój narodowy Rosji tj. bimber czerpakiem prosto z wiadra. No i pierwszy czerpak, drugi, ..., piętnasty i złamał się, złamał się czerpak, zawodnik rosyjski będzie pil bimber prosto z wiadra.

Diabeł założył się z Polakiem, Ruskiem i Niemcem, który lepiej wytresuje psa.
Po roku czasu przychodzi do Ruska. Rusek, chudziutki, z wystającymi żebrami, a pies spasiony, ze ledwo może się ruszać. Rusek wyciąga kiełbasę, daje psu, a ten zaczyna służyć.
Potem poszedł do Niemca. Niemiec ledwie trzyma się na nogach, a pies jak beka, łapy ma prawie w poziomie. Niemiec daje mu kiełbasę - pies zaczyna tańczyć.
Wreszcie przyszedł diabeł do Polaka. Ten zapasiony, ledwie mieści się w fotelu, a psa prawie nie widać. Polak wyciąga kiełbasę, "pewnie też da psu" myśli diabeł, a on sam zaczyna zjadać. Na to pies odzywa się ludzkim głosem:
- Józek no nie bądź taki , Daj gryza....

Trzech murzynów złapało złotą rybkę. Każdy miał po jednym życzeniu. Pierwszy mówi:
- Chcę być biały!
Drugi mówi:
- Ja też chcę być biały!
A trzeci mówi:
- A ja chcę żeby oni dwaj z powrotem byli czarni!!!!!

W przedziale siedzi Polak,Czech, zakonnica i modelka.
Pociąg wjeżdza do tunelu, jest zupełnie ciemno i cicho.
Nagle słychac jak ktoś dostaje w ryja.
Pociąg wyjeżdza z tunelu, Czech trzyma się za policzek.
Zakonnica myśli : d.... Czech złapał modelkę za kolano i dostał w ryja.
Modelka myśli: d.... Czech chciał mnie złapać za kolano, pomylił się, złapał zakonnice i dostał w ryja.
Czech myśli: cham Polak złapał modelkę za kolano, ona chciała go uderzyć, on sie uchylił i ja dostałem w ryja.
Polak mysli: ale ciul z tego Czecha.W nastepnym tunelu znowu go p.........

Polak, Rusek i Niemiec chcieli przejść granicę, ale zatrzymał ich diabeł i mówi:
- nie przepuszcze was, póki ktoś nie rozśmieszy mojego konia.
Wtenczas Niemiec mówi, że pójdzie pierwszy .... podchodzi do tego konia i stroi różne miny, a koń nic. Przyszedł zawiedziony .... Na to Rusek, że jemu napewno się uda. Poszedł powygłupiał się, ale i tak nie poskutkowało. No to podszedł Polak do tego konia powiedział mu coś do ucha i koń zaczął się śmiać ..
Na to diabeł, możecie przejść ..
Przyszła pora, że chcieli wrócić przez granicę i znowu zatrzymał ich diabeł i mówi:
- przepuszcze was, jeżeli ktoś sprawi, żeby ten koń przestał się śmiać, bo od tamtej pory to tylko się śmieje.
Poszli Rusek z Niemcem pośpiewali jakieś pieśni żałobne, ale koń nadal się śmiał. Poszedł Polak chwile tam postał i koń przestał się śmiać.
Wtedy diabeł wziął Polaka i się pyta:
- Polak, coś ty temu koniowi zrobił, że najpierw zaczął się śmiać, a teraz tak nagle przestał ???
Na to Polak:
- To było bardzo proste, w pierwszą stronę powiedziałem mu, że mam większego penisa od niego ..
- A w drugą ??
- Pokazałem mu.

Polak, Niemiec i Francuz lecą samolotem. Awaria, trzeba skakać. Są tylko dwa spadochrony. Polak łapie spadochron - Niemcowi na plecy, poszedł. Następny Francuzowi na plecy... Dżentelmen Francuz próbuje zwrócić spadochron Polakowi - Polak na to:
- Nie bądź frajer. Niemcowi wsadziłem gaśnicę.

Polak,Rusek i Niemiec mówią co kupią żonom na gwiazdkę.Niemiec mówi:
-Ja żonie kupię BMW i Mercedesa,Jak jej sie BMW nie spodoba to będzie miała Mercedesa.
-Ja mojej kupię futro z norek i z szynszyli.Jak jej się z norek nie spodoba to będzie miała z szynszyli-powiedział Rusek.A Polak:
-Ja mojej kupię beret i wibrator.Jak jej się beret nie spodoba to niech się p......

Polak, Rusek i Niemiec wzięli udział w konkursie kto najgłebiej wbije gwóźdź.
Pierwszy polak... Łuuup głową w gwóźdź. Całkiem nieźle.
Drugi Niemiec... Łuuuuuup. Też świetnie.
I trzeci Rusek... Łuuup. Ehhh.
WYNIKI:
1. Niemiec 1/2 gwoździa wbita.
2. Polak 1/4 gwoździa wbita.
Rosjanin zdyskfalifikowany ponieważ wbił gwóźdź nieodpowiednią stroną

Siedzą wariaci na drzewie i udają gruszki. Pyta się pierwszy:
-Dojrzałeś?
-Nie- odpowiada drugi. Sytuacja powtarza się 2 raz i za trzecim pyta się:
-Dojrzałeś?
-Tak.
-No to spadaj.


W domu wariatów salowy widzi jednego z pacjentów, który biega po korytarzu udając samochód.
- Co pan robi panie Marianie?
- A wlaśnie jade do Gdanska.
Salowy poszedl dalej, wszedl do pokoju Mariana, żeby zmienic pościel i widzi jego współlokatora masturbującego sie na łóżku.
- Co pan wyprawia?
- Ciiii, Marian pojechal do Gdanska, a ja posuwam jego żonę.

Przychodzi facet do psychiatry i upiera się ze umie łatać. Psychiatra mu oczywiście nie wierzy ale klient się upiera ze umie łatać... na to psychiatra już zdenerwowany otwiera okno i każe facetowi łatać. Facet bierze rozbieg, wylatuje. Robi parę kolek i wraca do gabinetu.
Lekarz zachwycony pyta się czy on tez mógłby tak połatać. Na co facet, ze i owszem tylko trzeba szybko machać rękami.
Lekarz wyskakuje i się oczywiście zabija. Na co facet:
- Jak na anioła stróża to ze mnie niezły kawał sku*.*

Mąż zwraca się do żony:
- Kochanie, przyniesiesz mi herbatę?
Żona na to:
- A czarodziejskie słowo?
Mąż:
- Biegiem!

- Czemu tak krzyczałe w nocy?
- Miałem straszny sen. Śniło mi się, że musze się ożenić!
- Z kim?
- Znów z tobą!!!

- Słuchaj, czy patrzysz swojemu mężowi w oczy podczas stosunku?
- Hmm... Raz spojrzałam... Stał w drzwiach.

Znaną malarkę Marię Corelli zapytano kiedy, dlaczego nie wyszła za mąż.
- Nie widziałam potrzeby. Niczego mi w domu nie brakuje. Rano pies szczeka, w południe papuga klnie, a wieczorem kot zawsze wraca późno do domu.

Pierwsza w nocy. Kobieta pyta małżonka: - Kochany, czy kupisz mi futro?
- Kupię.
- Tak się cieszę!
- Nie ma z czego.
- Dlaczego?
- Bo ja mówię przez sen.


Rozmowa dwóch kumpli:
- Powiedz Karol, kto cię poznał z twoją żoną?
- To był przypadek, nawet nie ma kogo winić.

- Cos ty najlepszego zrobił! - wita żona męża, wracającego z pracy. - Gosposia złożyła wymówienie, bo podobno ordynarnie nawymyślałeś jej przez telefon...
- A to nie byłaś ty?!!!

Spotyka się dwóch kumpli z wojska (dawno się nie widzieli).
- A co tam u ciebie?
- Ożeniłem się.
- I co, dobrze ci, nie narzekasz?
- Nie narzekam...
- A to limo pod okiem to skąd?
- A to jak narzekałem...

Pewne małżeństwo ma "ciche dni".
Wieczorem mąż pisze do żony: "Stara, obudź mnie o piątej".
Nazajutrz mąż budzi się o siódmej i spostrzega na stole kartkę: "Stary wstawaj, już piąta!".

- Czy to prawda, że żona cię opuściła?
- Ależ skąd! Zawsze kończy się na obietnicach...
tomi
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 110
Rejestracja: wt mar 09, 2004 7:39 am
Lokalizacja: Polska

Post autor: tomi »

Mąż wraca z pracy i widzi w popielniczce dymiące cygaro.
- Skąd jest to cygaro?
- Nie wiem.
- Pytam: skąd jest to cygaro!?
Glos z szafy:
- Z Hawany, idiotko!

Kowalska mówi do męża:
- Skocz do sklepu i kup pół litra oleju.
Po jakimś czasie Kowalski wraca.
- Kupiłeś? - pyta żona.
- Pół litra kupiłem, ale na olej już nie starczyło.

Żona do męża:
- Kochanie, jakie lubisz kobiety, ładne czy inteligentne?
- Ani jedne, ani drugie, tylko ty mi się podobasz!

Małżonkowie wyjeżdżając na wczasy nad morze, chcąc uatrakcyjnić sobie pobyt uzgodnili, że będą mogli zdradzić się po dwa razy. W drodze powrotnej żona nie wytrzymuje i pyta męża:
- I co, zdradziłeś mnie?
- Tak, zgodnie z umowa - dwa razy.
- Z kim?
- Raz z brunetka i raz z blondynka. A ty?
- Tez dwa razy. Raz z załogą statku i raz z jednostka
wojskowa!

Chwali się jeden biznesmen drugiemu:
- Wiesz, jaką sekretarkę zatrudniłem? Zrobiła mi porządek w biurze, o wszystkim pamięta, a w łóżku jest lepsza od mojej żony!
Minął pewien okres, ten drugi biznesmen planuje urlop, ale chce, żeby firma chodziła jak w zegarku. Mówi do kolegi:
- Stary. Pożycz mi tej swojej sekretarki na miesiąc.
- No problem - mówi tamten.
Po miesiącu spotykają się.
- I jak?
- Miałeś racje. Przypilnowała wszystkiego. No, może w jednym się pomyliłeś:
W łóżku NIE jest lepsza od twojej żony.

Młodzi małżonkowie zasiadają do pierwszego obiadu, który jest debiutem kulinarnym żony.
- A czym kochanie nadziewałaś tego pieczonego kurczaka?
- Niczym. On przecież nie był w środku pusty...

Wieczorna rozmowa małżeństwa w łożu:
- Bądź miły i powiedz mi przed snem cos czułego, na przykład "kocham cię!"
...
- Kocham cię!
- Powiedz jeszcze "Mój najdroższy skarbie!"...
- Mój najdroższy skarbie!
- I dodaj cos od siebie...
- Dobranoc!

Wielkie sympozjum na temat "Czy mężczyzna powinien mięć żonę, czy kochankę?"
Lekarz stwierdza, że przede wszystkim żonę, bo to zdrowie seksualne...
Psycholog, że kochankę, bo wtedy jest uprzejmy, elegancki i w ogóle się stara...
Naukowiec dowodzi, że i żonę i kochankę, bo żona myśli, że jest u kochanki, kochanka, że u żony, a on tup tup tup i do biblioteki....

W 25-ta rocznice ślubu para spożywa uroczysty obiad w milczeniu. W pewnej chwili żona mówi do męża:
- Wiesz. Jak pomyśle sobie, że to już 25 lat minęło, to mi się ciepło robi koło serca.
- Nie truj. Po prostu biust ci wpadł do zupy.

Żona pokazuje mężowi magazyn mody z najnowszymi modelami zimowymi i mówi:
- Chciałabym mięć takie futro...
Na co mąż zza gazety:
- To jedz whiskas.

- Pani Kowalska, czy pani wie, że mój mąż to 300 procentowy impotent?
- 300 procentowy?
- Ano tak, do wczoraj to on był 100 procentowy, ale wczoraj spadł z drabiny, złamał sobie palec i zębami odgryzł język...

- Teraz zostałaś mi tylko ty! - powiedział do żony z płaczem leśniczy, któremu zdechł pies.

- Gdzie byłeś? - pyta się żona swojego męża, który wrócił do domu nad ranem.
- U kolegi.
- Ty pedale!

Żona wyrzuca mężowi:
- Dziwny jesteś. Pół roku zastanawiasz się, jaki model samochodu kupić, a mnie zaproponowałeś małżeństwo już po dwóch tygodniach znajomości.
- Co ty chcesz? Samochód to poważna sprawa!
yurec
Małomówny
Małomówny
Posty: 58
Rejestracja: śr mar 24, 2004 10:05 pm
Lokalizacja: Szczecin

humor

Post autor: yurec »

Proszę odwiedzić tę strone dowiecie się co o tym myślę

http://www.fun.anfa.pl/swf/data/motylek.swf
tatko
Małomówny
Małomówny
Posty: 93
Rejestracja: czw paź 02, 2003 8:57 am
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: tatko »

cz.I:
...dzisiaj znów mama zaprowadziła mnie do przedszkola, chociaż
całą drogę musiała mnie ciągnąć. Czy ci dorośli naprawdę nie mogą
zrozumieć, że człowiek czasami pragnie odpocząć od tego wrzasku iciężkiej harówki. Na przykład wczoraj przez cały dzień robiliśmy
błoto na podwórku, przez co dzisiaj czułem się wykończony. Ba,
ale co to kogo obchodzi. Jak się ma prawie pięć lat to już się jest
poważnym człowiekiem, a starzy traktują mnie ciągle jak dzieciaka. Jak
sikam w majtki to wcale nie znaczy że jestem dziecko! Po prostu
czasami nie zdążę dobiec do kibla. No ale dosyć tych narzekań. Nie było
ostatecznie tak źle, najpierw z młodym Gałązką rzucaliśmy klockami w
dziewczyny. Ten kto trafił w głowę dostawał premię. Wygrałbym,
ale te głupie dziewuchy w ogóle nie znają się na sporcie: od razu
poleciały na skargę do pani. Całe szczęście że zaraz szliśmy na obiad,
bo w tym kącie chybabym z nudów umarł. Po obiedzie pani pokazała nam alfabet. No kurewsko zajebista sprawa. Można sobie wszystko zapisać i potem nic nie trzeba pamiętać. W praktyce jednak okazało się że wcale nie jest to takie genialne. Pani pokazała nam literę to ją sobie zapisałem, no a skoro zapisałem to mogłem ją zapomnieć, tyle
tylko że jak już zapomniałem to nie wiedziałem co zapisałem.
Popieprzone to wszystko...
cz.II:
.wczoraj mama znów zawiozła mnie w wózku do przedszkola.Dobra
by z niej była baba,tylko ma słabe przyspieszenie pod górke.Młody
gałązka się chwali,że jego mama jak się spieszy , to wyprzedza nawet
rowerowców.Co tam.Gruby Artur ma jeszcze gorzej.On już musi
chodzić do przedszkola piechotą.Gruby Artur jest zresztą całkiem głupi.Przez całe dnie nic nie robi ,tylko zagląda dziewczynom pod
sukienki.Naprawdę nie wiem ,co w tym ciekawego.Jak kiedyś zajrzałem
cioci Basi to zobaczyłem tylko majtki.,a pod nie już nie zaglądałem.Zresztą jak kiedyś wujek Boguś próbował zajrzeć to
dostał od cioci po pysku.Tata mówi że jak się ludzie biją to zawsze
chodzi o pieniądze. Dziwne miejsce na przechowywanie portfela . No
dobra , muszę kończyć bo idzie pani,żeby zabrać mnie z kąta......
cz.III:
...i znowu siedzę w przedszkolu jak ten palant, a za oknem śliczna
pogoda. Już bym tak nie narzekał, żeby chociaż pani pozwoliła
nam na 5 minut wyjść, ale NIE! Na podwórku jest błoto i się utaplamy.
Mnie się do tej pory zdawało że to zaleta. Mieszać błoto mogę
godzinami, chyba politykiem zostanę bo ostatnio słyszałem jak ktoś mówil że cała ta polityka to niezłe błoto. Politykiem to bym chciał zostać
jeszcze z jednego powodu. Mama mówiła, że oni cały dzień nic nie robią
tylko pierdzą w stołek, a mają z tego kupę forsy. Jako że ostatnio moje
kieszonkowe uległo nadspodziewanemu zamrożeniu z okazji
wylania do kibla mamy perfum żeby z butelki zrobić psiukawkę,
postanowiłem z chłopakami trochę podreperować swój budżet. Młody Gałązka przyniósł stołek, Gruby Artur i ja objedliśmy się fasolówy i umówiliśmy się u Grzesia Klapidupy. Pierdzieliśmy w ten stołek cały dzień, a jedynecośmy zarobili, to Gruby Artur w tyłek od swojej mamy bo tak się nadął że walnął bąka z kleksem. Forsy też żadnej nie
dostaliśmy, tylko Grzesio przez tydzień musiał wietrzyć pokój bo się tam wejść nie dało.
To chyba jednak tylko politycy tak potrafią. My mamy jeszcze
za mało wprawy. Swoją drogą to w tym sejmie musi być niezły smród, jak tyle polityków w jednym miejscu. Zresztą co jakiś czas słychać że
jest jakaś śmierdząca sprawa i że rozszedł się smród. Sie chłopaki
poświęcają.... No dobra, dość tego leżakowania, trzeba się trochę
pobawić...
cz.IV:
Życie młodego człowieka jest naprawdę ciężkie. Zawsze można
dostać w tyłek, nawet jak się jest niewinnym. Inna sprawa że trochę
winny byłem, ale to był nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Było to
tak:tata był w pracy a mama wyszła gdzieś po zakupy. Przyszedł do mnie młody Gałązka, Gruby Artur i Maniek zwany Letkim (zupełnie nie wiem dlaczego). Bawiliśmy się w kuchni w faraona, i mieliśmy zrobić
mumię. Nikt nie chciał się zgłosić więc wybraliśmy na mumię Mańka.
Maniek nie protestował, bo on jeszcze nie bardzo umie mówić. Owijaliśmy go taśmą samoprzylepną, aż tu nagle, gdy już byliśmy w połowie Maniek zaczął się drzeć "mamatijakupaja". Mówił to zawsze wtedy kiedy chciał kupę, no to go zaczęliśmy rozwijać. Tyle że ta taśma jakoś nie bardzo chciała go puścić. Gałązka wymyślił, że skoro nie możemy uwolnić go całego to chociaż rozkleimy mu spodnie i zaniesiemy do kibla żeby zrobił swoje. Tyle, że jak już zdjąłem Mańkowi gacie to on nagle zaczął. Nie zdążylibyśmy go donieść do kibla więc wstawiliśmy go do zlewu. Ja złapałem za szklankę i podstawiłem ją przed niego żeby nie zasikał mamie garnków a Gruby Artur łapał klocki. No i pech chciał, że jeden mu wypadł i wleciał wprost do grochówki która stała na kuchni. Próbowaliśmy go wyłowić sitkiem do herbaty, ale się nie udało, chyba sie rozpuścił. Myślałem że to będzie najgorsze, ale nie, tata
zjadł i nawet się nie skrzywił. Wkurzył się o co innego: Artur po
wszystkim wytarł ręce w ścierkę. Nie wiedziałem co z nią zrobić więc wrzuciłem ją do kibla i spuściłem wodę. W tym momencie sedes zamienił
się wwulkan. Chciałem go trochę przetkać, najpierw ręką, potem
szczoteczką do zębów mamy, ale nic nie pomogło. No to nawrzucaliśmy tam papieru żeby nie było widać ścierki i wróciliśmy do kuchni pełni
nadziei że tata i mama nic nie zauważą. Niestety, cud się nie zdarzył.
Następnym razem zacznę od pochowania mamie i tacie wszystkich pasków do spodni...

cz.V:
Dziś od samego rana postanowiłem być dobrym człowiekiem.
Chciałem zrobić coś dla ludzkości. Jako że najbliższa ludzkość to moja
mama i tata, postanowiłem im zrobić śniadanie. Kroić chleba jeszcze
nie umiem, do patelni nie dosięgam, ale coś jednak zrobić trzeba.
Pogrzebałem w szafkach i znalazłem kisiel malinowy. Nie bardzo
wiedziałem jak się to robi więc poleciałem do młodego Gałązki,
bo ten kujon już się trochę nauczył czytać i mógł przeczytać
instrukcję.
Okazało się że wystarczy do kubka wsypać trzy czubate łyżki
cukru i to co jest w torebce, a potem zalać wrzącą wodą. Z wodą bym
sobi e poradził, ale przekopałem cały dom i okazało się że nigdzie
nie ma ani jednej czubatej łyżki. Inna sprawa że ja nawet nie wiem
jak taka czubata łyżka wygląda, więc dałem sobie spokój. Swoją dobroć
przeniosłem na obiad. Chciałem trochę pomóc mamie. Mama
powiedziała że na obiad będą ryby i mogę jej pomagać obtaczać te ryby w mące.
Wszystko szło super dopóki nie wrócił z pracy tata. Strasznie
się gdzieś spieszył i powiedział że jeść nie będzie. To po to ja
się tak tej ludzkości męczę? Ze złości aż mi łzy napłynęły do oczu
i zakręciło mnie w nosie. Tata właśnie podszedł w swoim nowym
garniturze żeby pożegnać się z mamą, a ja w tym momencie
kichnąłem: prosto w talerz z mąką! Chyba pobiłem rekord szybkości w zamykaniu się w łazience, bo tato ostatnio to coś nerwowy, a jak się zdenerwuje to bardzo szybko biega. No cóż, nie opłaca się poświęcać, nikt
tegonie ceni...

cz.VI:
Chyba muszę zmienić swój stosunek do Grubego Artura. Okazał się
bardzo mądrym człowiekiem. Zaczęło się od tego jak młodemu Gałązce
zaklinowało się gówno w tyłku. Siedział w kiblu z pół godziny i
gdyby mu mama nie pomogła widelcem to chyba by tam siedział do
śmierci. No właśnie, teraz już wiem jak wygląda usrana śmierć o której
tyle się słyszy od dorosłych. Tak mi się wydaje że to musi być straszna
choroba i dużo ludzi na nią zapada. Kiedyś jak mi się udało
spinaczem otworzyć taty biurko to nawet widziałem kasetę na której chyba były sfilmowane przypadki tej choroby, bo na okładce były jakieś
panie z tak porozciąganymi otworami w tyłkach, że to co Gałązka zrobił
to był mały pikuś w porównaniu z tym co one musiały przejść. Nawet
pamiętam nazwę łacińską tej choroby, bo była nadrukowana na kasecie:
Anale Perwersjum czy jakoś tak. Co jeszcze zauważyłem na tej kasecie
to to, że tym paniom poodpadały siurki. Jak powiedziałem o tym
Gałązce to się trochę przestraszył, ale kolektywnie sprawdziliśmy czy
jemu to grozi i okazało się że jemu trzyma się dosyć mocno. W każdym
razie mieliśmy go co tydzień kontrolować. To była tajemnica, ale w
jakiś sposób dowiedział się o tym Gruby Artur. Zaczął się z nas
śmiać świnia jedna, i powiedział że dziewczyny bez siurków się RODZĄ!
Zaczęliśmy mu tłumaczyć że jest głupi, bo jakby miały wtedy
sikać, ale potem przypomniałem sobie że i Baśka Smalec i Jolka z
jednym zębem i nawet ta ruda Mariola jak sikają do piaskownicy to
kucają. Kurde frans, faktycznie z nimi coś jest nie tak. Poszliśmy z
młodym Gałązką do Baśki Smalec i kategorycznie zażądaliśmy żeby
pokazała nam siurka. Faktycznie, zamiast niego miała tylko jakąś szparkę. No proszę, człowiek całe życie się uczy, a głupi umiera...
pilsner
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 136
Rejestracja: wt gru 14, 2004 1:58 pm

Post autor: pilsner »

>
> > > > > > > >> > Dlaczego warto wytatułować sobie 1000$ na penisie ?
> > > > > > > >> >
> > > > > > > >> > 1. Można bawić się swoją forsą.
> > > > > > > >> > 2. Patrzeć jak kapitał rośnie.
> > > > > > > >> > 3. Twoja kobieta może ciągnąć kasę ile chce
>
>

Prezes jednego z wielkich europejskich banków, aby udowodnić swoim klientom, że w jego firmie ich pieniądze są najbezpieczniejsze, zorganizowal miedzynarodowe zawody dla włamywaczy. Konkurencja polegała na tym, że w sejfie w jednej z komnat skarbca umieszczono pięć milionów dolarów. "Zawodnicy" mieli w calkowitych ciemnosciach otworzyć w ciagu jednej minuty drzwi sejfu. Po tym czasie zapalało się światlo co było równoznaczne z włączeniem się alarmu i aresztowaniem przez policje w ciągu kolejnej minuty. Żaden z kasiarzy nie był jednak w stanie sprostać zadaniu i gdy zapałao sie światło sejf pozostawał zamknięty.
Przyszla kolej na "reprezentantów" Polski. Jasiek Kicha z Pruszkowa i Lucek Mankut z Wolomina weszli do skarbca i w tym momencie zgasło światło i zaczęto odliczac czas. Po minucie przewodniczący komisji sedziowskiej naciska włącznik światła... i nic. Dalej jest ciemno.
Znowu pstryka... ciemno. Nagle w ciemności rozlega sie szept:
- K*rwa Jasiek, ukradlismy piec milionów dolców, wiec po jaki ch*j ci ta żarówka?


Wisza na drzewie trzy leniwce i kloca sie ktory jest bardziej leniwy.
Pierwszy mowi:
- Wiecie chlopaki, ide sobie ulica, patrze sobie, a tu worek zlota na ulicy lezy, ale nie chcialo mi sie go podniesc.
Na to drugi:
- No widzicie, a ja ide sobie plaza i patrze jak Claudia Schiffer lezy sobie naga i chce zeby ja przeleciec. No ale nie chialo mi sie.
Trzeci:
- A wiecie chlopaki, ja ostatnio bylem w kinie, na strasznie smiesznej komedii, ale przez caly film plakalem.
- No co ty na komedii i plakales?
- Bo siadlem sobie na jajka i nie chcialo mi sie wstac poprawic...


Policjant zatrzymuje dresiarza w BMW:
- Dokumenciki proszę.
- Nie mam dokumencików.
- Aha, bez dokumencików jeździmy?
- Ale tu mam zaświadczenie o skradzeniu dokumentów, mam jeszcze tydzień na wyrobienie nowych... - broni się dresiarz.
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza...
Obchodzi samochód patrząc badawczo, uśmiecha się szeroko i mówi:
- No proszę, jeździmy auteczkiem na niemieckich numerach?
- A tak, proszę bardzo - mienie przesiedleńcze, mam jeszcze dwa tygodnie na zarejestrowanie - kierowca podaje policjantowi dokument.
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza...
Poirytowany każe otworzyć bagażnik. W bagażniku trup.
- A to co!?
A to wujek Rysiek, proszę oto akt zgonu - podaje policjantowi dokument.
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza...
- No, akt zgonu w porządku ale tak nie wolno przewozić zwłok.
- Proszę, tu jest pozwolenie na transport zwłok, jutro pogrzeb w kaplicy Świętego Jana w Krakowie - dresiarz podaje policjantowi dokument.
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza...
Zdesperowany zagląda do bagażnika, zauważa coś i pyta triumfalnie:
- A dlaczego denat ma lokówkę elektryczną w odbycie?!
Dresiarz podaje mu dokument:
- Proszę bardzo: Ostatnia Wola Wuja Ryśka..


Robert Korzeniowski zauważył w sklepie nową markę prezerwatyw -"Kondomy Olimpijskie". Zaintrygowany, postanowił je kupić. Po powrocie do domu powiadamia żonę o zakupie.
- "Kondomy olimpijskie"? I czym różnią się od zwykłych? - pyta połowica.
- Są w trzech kolorach: złotym, srebrnym i brązowym. Jak medale olimpijskie.
- I jaki kolor założysz dziś w nocy ?
- Złoty, naturalnie - oświadcza dumnie Korzeniowski
- Naprawdę? A nie mógłbyś założyć srebrnego ? Przynajmniej raz doszedłbyś jako drugi...
klajster
Fachowiec
Fachowiec
Posty: 237
Rejestracja: pn lip 12, 2004 2:38 am
Lokalizacja: lubelskie

Post autor: klajster »

przychodzi łysy facet do lekarza z żabą na głowie , a żaba pyta się lekarza panie doktorze mógłby pan zerknąć co mi się do d.... przykleiło??
jojas
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 19
Rejestracja: śr sty 26, 2005 5:47 pm
Lokalizacja: Toruń

Post autor: jojas »

Idzie dwóch studentów ulicą i widzą kawałek kartki leżącej na chodniku. Jeden się pyta drugiego:
- Co to jest?
A drugi odpowiada:
- Nie wiem, ale kserujemy!

"Norwegowie w czerwonych koszulkach i białych spodenkach, Polacy - w strojach odwrotnie pokolorowanych" - Dariusz Szpakowski

- Mamo, dziś na lekcji pan od matematyki pochwalił mnie!
- To bardzo ładnie, a co powiedział?
- Że wszyscy jesteśmy idiotami, a ja - największym!

H: Janie... czy cytryna ma nóżki?
J: Nie panie...
H: O cholera, znowu wycisnąłem kanarka do herbaty...

- Tato czemu babcia biega zakosami?
- Nie gadaj, podawaj magazynki!

Rozmawiają dwie Rosjanki. Jedna się pyta drugiej:
- Jaki rodzaj seksu preferujesz?
- Ja lubię po bożemu, odpowiada, a ty?
- Ja uwielbiam kochać się "na rodeo".
- Na rodeo, o co w tym chodzi?
- Na początku, kocham się w pozycji na jeźdźca, potem po 20 sekundach mówię, że mam AIDS i próbuję się utrzymać.

Co to jest tapczan?
- Jest to przyrząd do pokojowego wykorzystania energii jądrowej.

Młody ksiądz spowiada po raz pierwszy. Przychodzi dziewczyna:
- Ciągnęłam druta.
Ksiądz zaaferowany, nie wie co powiedzieć i biegnie do ministrantów i pyta:
- Co proboszcz daje za ciągnięcie druta?
- Po Snickersie...

Profesor mówi do studenta:
- Nie zaliczę panu roku. Ani razu nie był pan na zajęciach.
- Niech da mi pan szansę!
- Przykro mi.
- A gdybym tak wszedł na ścianę, przespacerował się po niej i zszedł spowrotem na ziemię, da mi pan 3?
- Co pan wygaduje, przecież to niemożliwe!!!
Jednak po dłgich namowach profesor zgadza się. Student, ku ździwieniu profesora, wchodzi na ścianę i spaceruje po niej tak, jakby chodził po ziemi. Profesor kiwa z niedowierzaniem głową, jednak obietnicy zamierza dotrzymać i bierze do ręki indeks. Uczeń jednak mówi:
- A gdybym wszedł na sufit, zrobił na nim parę fikołków, "spadając" spowrotem na sufit, dostanę 4?
Profesor nadal nie wierzy w możliwości studenta, jednak i teraz dał się przekonać. Student zrobił co mówił, a profesor nadal mocno ździwiony bierze się za wpisywanie oceny.
- A jeśli wejdę teraz na stół i obsiusiam pana, a pan pozostanie mimo wszystko suchy, postawi mi pan piątkę?
Profesor jest już wyraźnie zaciekawiony wyczynami studenta, więc się zgadza. Student wchodzi na stół, wyjmuje małego, po czym sika na profesora. Jednak tym razem nic nadzwyczajnego się nie stało i profesor jest cały mokry. Uczeń na to:
- Nooooo, niech zostanie czwórka.

Jak spowodować, by oczy blondynki zalśniły blaskiem?
- Zaświecić latarką w ucho.

Fąfara pyta sąsiada:
- Dlaczego idziesz na polowanie w stroju wędkarza?
- Dla zmylenia zajęcy. Będą myślały, że idę na ryby!
dwie przyjaciolki spotkaly sie na przystanku. jedna mowi do drugiej:
- sprzedalam kanape" bo zdradzalam na niej meza.
- mi zostal tylko kaktus i lampa!

-Wciąż nie mogę się zdecydować czy pójść na ten ślub...
-A ktoś cię zaprosił?
-Tak. Moja narzeczona.

Janusz-woła uradowana zona -nasz maly zaczyna chodzic
- Świetnie!- odpowiada maz - to poslij go do kiosku po papierosy

Małrzeństwo jedzie pociągiem na wakacje.
Nagle ona krzyczy:
-Zapomniałam wyłączyć żelazko!Dom sie pali!Chłopak na to:
-Nie spali się.Nie dokręciłem kranu...

Puka do domu pijany mąż
i otwiera mu żoną z wałkiem w ręku, ten na to
- och ty staruszko tylko gotujesz i gotujesz

Aby zaspokoić potrzeby pewnych klientów(drechów) projektanci BMW udoskonalili najnowszy model tego auta:
-przezroczyste drzwi od strony kierowcy,żeby było widać cały dres
-Auto będzie tak wąskie żeby oba łokcie można było wystawić przez okna
-Sprężyna pod pedałem gazu,aby zwiększając prędkość można było "dopakować"mięśnie łydki
-Peruka blond nad siedzieniem pasażera(na wypadek gdyby dziewczyna miała inny kolor włosów)
-wysówany bejsbol z napisem"Shazza moja miłość"
-na przedniej szybie lampa kwarcowa(po co marnować czas w solarium?)
-głośniki na dachu żeby lepiej niosło disco
-srebrny wieszak na złoty łańcuch
-szyby kuloodporne zeby nie popękały od nadmiaru decybeli

Po co dresy mają głowę?
Żeby im deszcz do szyi nie nakapał

Piękna kobieta jest:
Rajem dla oczu, piekłem dla serca, czyśćcem dla kieszeni

Stringi służą kobiecie do rozbijania bąków na dwie części
tomi
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 110
Rejestracja: wt mar 09, 2004 7:39 am
Lokalizacja: Polska

Post autor: tomi »

Diabeł zwabił na skraj przepaści Anglika, Francuza, Niemca i Polaka. Podchodzi do Anglika i mówi:
- Skacz! - Nie skoczę. - Gentleman skoczyłby.
Anglik skoczył. Diabeł podchodzi do Francuza i mówi:
- Skacz! - Nie skoczę. - Gentleman skoczyłby.
- Nie skoczę. - Ale teraz jest taka moda.
Francuz skoczył. Diabeł podchodzi do Niemca i mówi:
- Skacz! - Nie skoczę. - Gentleman skoczyłby.
- Nie skoczę. - Ale teraz jest taka moda. - Nie skoczę. - To rozkaz!
Niemiec skoczył. Diabeł podchodzi do Polaka i mówi:
- Skacz! - Nie skoczę. - Gentleman skoczyłby. - Nie skoczę.- Ale teraz jest taka moda. - Nie skoczę. - To rozkaz! - Nie skoczę. - A to nie skacz!
Polak skoczył...

Jak rozpoznać że ktoś jest Polakiem ? wskaż palcem za niego i powiedz "nie patrz tam" - jak popatrzy to znaczy że Polak

Nie wchodź tutaj !
tomi
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 110
Rejestracja: wt mar 09, 2004 7:39 am
Lokalizacja: Polska

Post autor: tomi »

ale się nabijają... gość ma przechlapane :lol:
Obrazek
wmnord
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 10
Rejestracja: pt mar 17, 2006 2:03 pm

Post autor: wmnord »

Spotyka się dwóch kumpli. Jeden z nich pyta kolegę:
-Stary, czemu Ty zwracasz się do swojej żony "flanelko"?
-A to takie zdrobnienie :)
- Zdrobienie? A od czego?????
- Od szmaty!!!!
Majster
Małomówny
Małomówny
Posty: 66
Rejestracja: śr maja 10, 2006 2:41 pm
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Majster »

Dwóch Polaków przed sklepem monopolowym:
-wezmę dwie
-wez jedną, tyle nie wypijemy
-wezmę dwie -damy radę!
-nie damy zobaczysz!
-damy radę!
Wchodzi do sklepu:
-Poproszę skrzynkę wódki i 2 Lemoniady!!!

Na brzegu jeziora stoi dwóch wędkarzy.Przed Nimi pływajacy na nartach Człowiek znika pod wodą!Ruszają mu na ratunek..po chwili wyciagają topielca na brzeg.Reanimuja, robia sztuczne oddychanie..
-Roman-mówi jeden z wędkarzy-to chyba nie ten!Nasz miał na nogach narty a ten ma łyżwy
weni
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 11
Rejestracja: pt wrz 08, 2006 3:51 pm
Lokalizacja: śląsk

Post autor: weni »

Przychodzi mama Jasia do biura pośrednictwa pracy, żeby synowi robotę jaką załatwić: - Pani, nie byłoby dla Jasia jakieś roboty, bo pije chłopak i pije.... - A co Jasiu potrafi? - No murować umie, podstawówkę skończył... - A to mamy: murarz, 4000 na rękę... - Pani kochana! Toć przecież Jasiu cały czas będzie chodził pijany, jak tyle pieniędzy zarobi... A za mniej coś nie ma? - No jest jeszcze - pomocnik murarza, 3000 na rękę ..... - No ale 3000? To przecież będzie pił i pił.... A tak za 600-700 złotych to coś by się nie znalazło? - 600-700... Hmmm... To Jasio musiałby jakies studia skończyć....
ODPOWIEDZ