Witam!
Nie przeglądałem wszystkich postów, ale spodziewam się, że temat był już pewnie niejednokrotnie poruszany - chodzi oczywiście o panów kontrolerów a dokładnie sprawę sprawdzania wytrzymałości zgrzewów... przecież żeby to sprawdzać musiałbym kupić maszynę (łamarkę).. a przecież to są tylko koszty bez wymiernego zysku ...nie wiem w ilu innych firmach zwracali na to uwagę.. Pomóżcie, jak się przed tym bronić, co im powiedzieć kiedy przyjdą następnym razem???
Jedyną obroną przed tym jest wykonywanie badań nośności naroży w/g częstotliwości wskazanej w Aprobacie dla badań bieżących. Jakąś furtką jest zdefiniowanie odpowiednio dużej partii wyrobów dla których powinno się wykonywać badania bieżące albo dogadać się z innymi producentami i "zrzucić się" na przyrząd do badania naroży...
W każdym razie trzeba być przygotowanym na to, że kontrolerzy nadzoru budowlanego będą wymagać tego, co jest zapisane w Aprobacie. Im dalej, tym bardziej rygorystycznie będzie to egzekwowane.
Robert Klos - i bardzo dobrze jesli oczywiscie tak sie stanie gdyz to co sie teraz dzieje to jawna kpina ze wszystkiego, z dealerow, klientow, przepisow i zdrowemu rozsadkowi
Juz nawet myslalem czy nie byloby dobrym patentem podawanie wagi produkowanych okien by od razu tych co na stali oszczedzaja wylapywac
Kompletna linie mozna kupic juz za 20 tys i byle kiep sadzi ze moze "produkcje" rozpoczac
1.dlaczego zrzuca się na barki PRODUCENTA zakup małego laboratorium badawczego ?! Jeśli byłoby to koniecznością to chciałbym zostać jedynym dostawcą czegoś takiego - powinny być LICENCJE, przetarg etc..
2. dlaczego "policjanci budowlani" nie mogą mieć takiego małego laboratorium ze sobą np. w samochodzie ?!. Inspekcja Drogowa nie każe wozić kierowcą TIR-ów wag do ważenia !!!
3. dlaczego jest tak mało kontroli na dzień dzisiejszy ? Czyżby zabrakło funduszy z budżetu ?
wojtex - gwoli wyjaśnienia - nie trzeba kupowac lamarki - to wydatek zbedny -jak ktoś od Ciebie tego żąda to jest ignorantem - bada sie naroża co jakis czas - nie ma sensu i potrzeby lamac na kazdej zmianie - zgrzewarka sie przestawia sama - na ogol bada sie po regulacji zgrzewarki - a na Twoje potrzeby wystarczy jak zbadasz raz na 1 [3] miesiace najwyzej. Jakbyś tak badał naroża do każdej partii okien to byś [za przeproszeniem] na chleb nie zarobił - profile kosztują. Podobnie jest z badaniem okna - zeby miec certyfikat lub zeby móc wystawiać deklarację zgodności - badania wykonywane są na jednym oknie wykonanym z dowolnych profili - dwudzielnym - a certyfikat czy deklaracja obejmuje okna wszystkie [jednodzielne, drzwi balkonowe, okna stale - czyli taki asortyment jaki jest wymieniony w aprobacie i asortyment profili PVC i stalowych jaki jest w aprobacie wymieniony - niektore aprobaty maja kilkadziesiat profili].
Jak dasz okno do badań [do certyfikatu lub do wystawienia deklaracji zgodności - pamiętaj że deklarację wystawiasz Ty jako producent] to te badania będą dla Ciebie i dla Twojej produkcji ważne przez 18 miesięcy. Badania na jednym oknie upoważnią Cię do wystawiania deklaracji zgodności na całą Twoją produkcję przez 18 miesięcy dla WSZYSTKICH typów okien jakie są w aprobacie wymienione. Do badań wystawiane jest Świadectwo badania. A jak aprobata ma kilka podsystemów np. AD MD, trójkomorowwe, czterokomorowe, EURO [jest aprobata co ma pięć podsystemów - nazwy nie wymieniam] - to ten dokument będzie obejmował te wszystkie okna i drzwi - w tym kolorowe [jak aprobata takie obejmuje]. Przy okazji badania tego jednego okna możesz zlecić badania naroży - będą ważne 18 miesięcy [dla Siebie i dla własnej potzreby możesz je badać częściej - chociażźby dla kolntroli ustawienia zgrzewarek - ale to Ci zrobi dostawca profili - oni mają swoje łamarki. I wtedy na widok takiego dokumentu - certyfikat czy deklaracja zgodności czy Świadectwo badania to Instektor Nadzoru bedzie Ci mogl "nagwizdać" a Ty bedziesz go mogł grzecznie wyprosić - prosze nie przeszkadzać ja produkuje okna. Trzeba znać przepisy Prawa Budowlanego - nikt nie wymaga od producentów zakupu łamarki. To ktoś źle interpretuje przepisy - lub sie na tym nie zna. Koszt badań okna to ok. 8.000 zł z możliwoscią bonifikaty. Są systemodawcy co zgłosili swoich producentów okien grupowo i wtedy koszt wynosi ok. 6500. Zgłoś się do nas to tego Inspektora ci pomożemy przegnać.
[quote="pchelek"]wojtex - gwoli wyjaśnienia - nie trzeba kupowac lamarki - to wydatek zbedny -jak ktoś od Ciebie tego żąda to jest ignorantem - bada sie naroża co jakis czas - nie ma sensu i potrzeby lamac na kazdej zmianie - zgrzewarka sie przestawia sama - na ogol bada sie po regulacji zgrzewarki - a na Twoje potrzeby wystarczy jak zbadasz raz na 1 [3] miesiace najwyzej.
Do pchelka: to określenie "co jakiś czas" jest tak nieprecyzyjne, jak nieprecezyjny jest w aprobacie zapis o badaniach bieżących, bo tam właśnie ITB zamieściło zapis o konieczności badania naroży. Twoja sugestia, że wystarczy badania bieżące robić 1x/miesiąc nie musi mieć odzwierciedlenia w rzeczywistości, gdyż zależy od interpretacji inspektorów nadzoru budowlanego.
Ale nawet przyjmując, że takie badanie można robić co miesiąc, to przecież właśnie w Twojej firmie koszt takiego badania wynosi ponad 2000 zł. 12 miesięcy x 2000 zł = 24 000 zł rocznie. Ja uważam, że dla zaoszczędzenia takiej kasy warto mieć urządzenie do łamania naroży. Nie jest prawdą że każdy systemodawca proponuje wykonanie takiego badania bezpłatnie, aczklwiek nie przeczę, że tacy również są (i chwała im za to)..
Pozdrowienia - Robert
wojtex - moje informacje masz ze źródła - pozostałe możesz pominąć - jak chciałbyś rozwiązać ten problem to napiusz na priva - ja więcej tu się nie będę wypowiadał - nikt nie bada co miesiąc tak więc wyliczenie 24.000 jest trochę na wyrost - nie bylo takiego przypadku- powtarzam w- wystarczy zrobić badania i ich wyniki są ważne 18 miesięcy [razem z badaniami pnośności naroży] - raz na trzy miesiące badają zazwyczaj dostawcy profili - mają swoje urządzenia badawcze.
Panie Robercie Klos - wiem gdzie jest problem - są "Inspektorzy" co żądają badań naroży do każdej partii wyrobu - jak producent zrobi 100000000000 okien do szkoły - to jest to partia wyrobu, jak zrobi jedno okno dla babci emerytki - to to też jest partia wyrobu. Nie dajmy się zwariować bo idea kontrolowania rynku zamieni się w kabaret. Jak komuś taki "inspektor" się narzuca i żąda badań każdej partii - to jest w błędzie. Jest stosowana ta sama zasada jak przy badaniach wstępnych pełnych do wystawiania deklaracji zgodności - badane jest jedno okno [zazwyczaj dwudzielne] i stanowi ono reprezentatyqwną próbkę dla całej produkcji Kowalskiego. Niestety większość tych "inspektorów" zatrzymała się w rozwoju w latach 80-tych. Ostatnio jeden z nich rozpiczał powierzchnię wbudowanych nowych okien według pomiaru w świetle ościeżnicy [zapomniał o samej ościeżnicy - świadomie [bo taniej - mniej metrów2]. Takich to mamy "Inspektorów". W badanich wstępnych pełnych są badania bieżące.
Nie dajmy się zwariować bo idea kontrolowania rynku zamieni się w kabaret. Jak komuś taki "inspektor" się narzuca i żąda badań każdej partii - to jest w błędzie.
Do pchelka: Kłopot polega na tym, że dyskutujemy na forum producentów.. dlatego właśnie jeżeli sądzimy, że jesteśmy w stanie coś podpowiedzieć producentowi, to powinno to być merytorycznie poprawne. Wydaje mi się, że Twoje pojmowanie partii wyrobów jako wszystkich okien od początku produkcji, albo od ostatniego badania okresowego, nie jest powszechnie podzielane. Otóż nie gdzie indziej, a właśnie w Aprobatach ITB zakres badań dzieli się na badania wstępne typu, badania okresowe i badania bieżące (poświęcony jest temu cały wielki rozdział w każdej Aprobacie). Gdyby badania okresowe były tożsame z badaniami bieżącymi, to w Aprobacie w ogóle pominięto by te ostatnie. Tak więc mówienie, iż do legitymowania się prowadzeniem badań bieżących wystarczą wyniki badań okresowych mija się z prawdą.
I żeby było jasne: nie chodzi o to który z nas ma rację, tylko jak czytają to inspektorzy nadzoru. Jeżeli czytają w Aprobacie ITB, że producent ma obowiązek prowadzenia badań bieżących włącznie z badaniem naroży to egzekwują tylko wymagania Aprobaty i żądają przedstawienia wyników badań bieżących. Inspektorzy na technologii produkcji okien się w ogóle nie znają, oni badają to tylko od strony formalnej, a przecież producent nie będzie się tłumaczył, że pchełek czy Klos napisali mu na forum, że wystarczą badania okresowe !? Gdyby takie było oficjalne stanowisko ITB to byłoby super, bo wystarczyłoby wprowadzić odpowiednie zmiany w zapisach Aprobaty o badaniach bieżących, czyli wykreślić stamtąd konieczność prowadzenia badania nośności naroży i kłopot by zniknął. Ale póki co obowiązuje to, co jest zapisane czarno na białym w Aprobacie i tylko to jest egzekwowane przez inspekcje nadzoru budowlanego. A wierz mi, że jest, bo rozmawiam z dziesiątkami producentów, którzy te kontrole już przeżyli lub są w trakcie.. prowadzę również mediacje z inspekcją nadzoru budowlanego i znam dokładnie ich podejście do tego tematu.
A swoją drogą byłbym ci zobowiązany, gdybyś wytłumaczył dlaczego w Aprobatach wprowadza się zapis o konieczności badania naroży w ramach badań bieżących? Czy takiego zapisu wymaga ktoś inny niż przedstawiciel Zakładu Przegród Lekkich?
z wyrazami sympatii i poważania - Robert Klos
...wydawać by się mogło, że jak PRODUCENCI posiadają przebadane "osobiście" swoje wyroby w ITB lub są dopisani do aprobat zbiorczych producentów profilii (podlegają badaniom w laboratoriach producentów) to powinno być wszystko z oknami i drzwiami o`k..
Niestety, ale tak nie jest. Uważam, że takie badania nic nie dają oprócz nic nie wartych papierów - przetargi wygrywają tak niskie cyfry, że jestem pewien kręcenia na technologii. Ale w czym rzecz - uważam, że powinny być tzw. lotne kontrole z ITB, które znienacka tzn. bez uprzedzania odwiedzałyby produkcję w firmach pobierając wyroby do badań. Dodatkowo przy wartościowo wysokich przetargach budżetowych np.>100.000 PLNów obowiązkiem INWESTORA powinno być zawiadomienie ITB o problemach jakościowych jakie ewentualnie zachodzą na obiekcie czy nawet ITB powinno kontrolować w trakcie montowania okien ich zgodność z aprobatą.
Nie widzę innego sposobu na pozbycie się BADZIEWIA z rynku. Wszyscy wiedzą, że na badania do ITB dostarcza się wychuchane okna czy drzwi o czym też powiadamia się poddostawców, którzy też dostarczają wychuchane półprodukty.
KNMTG pisze: ... uważam, że powinny być tzw. lotne kontrole z ITB, które znienacka tzn. bez uprzedzania odwiedzałyby produkcję w firmach pobierając wyroby do badań.
podobna mysl Pchelkowi poddalem juz w zeszlym roku - niestety brak zrozumienia na "gorze" powoduje ze ITB zajmuje sie aprobatami i jak juz dojdzie gdzies do czyjejs wpadki - ocena rzeczoznawcza po fakcie.
Tylko zabranie do badan okna schodzacego bezposrednio z produkcji moze doprowadzic do naprawy sytuacji w branzy - i nich nikt nie zaprzecza ze wszystko jest w porzadku - kantuje sie na okuciach, kantuje sie na szybie, kantuje sie na wzmocnieniach, kantuje sie juz nawet na ilosci i rozmieszczeniu srub mocujacych wzmocnienie do profila - kantuje sie na wszystkim co jest jeszcze mozliwe by po prostu utrzymac sie na rynku i pobic konkurencje jak najnizsza cena w czym sa pomocni takze dealerzy ktorzy przy braku jakiegokolwiek wsparcia ze strony producenta z ktorym do tej pory wspolpracowali szukaja innego - tanszego dostawcy powoli majac gdzies jakosc wyrobow ktore sprzedaja - i juz nie idzie o roznice w VAT - oj.... dlugo by rozmawiac - kazdy ma swoja wizje przyczyn powodujacych ogolny upadek branzy
KNMTG pisze: Nie widzę innego sposobu na pozbycie się BADZIEWIA z rynku. ....
i tak widze optymizm w tej wypowiedzi - ja przestalem jzu wierzyc w to ze badziewia jestesmy w stanie sie pozbyc
...PCHEŁEK - jesteś przeciwko Chinom ale czy nie rozumiesz, że tu już są Chiny i to stworzone bez pomocy "żółtków".
...i jeszcze jedno - ITB się powinno ZREFORMOWAĆ bo to co się dzieje z jakością to jest w dużej części Wasza wina. Dajesz atesty/certyfikaty to je trzeba weryfikować !!! w sposób sprytny a nie na zasadzie "raz w roku czy na 3 lata ponowne badania wychuchanych okien".
Myślę, że Ty jesteś swoisty idealista i jakbyś miał możliwości techniczno-finasowe to w 1/2 roku zrobił byś porządek jako szef lotnych brygad ITB w skrócie "LBITB" - takie wiesz CBŚ w budowlance.
Fajny chłop z Ciebie jest - nie martw się my Friend
masz racje byl taki co doprowadził do aresztowania Ala Capone. nazywal sie Elliot Ness. A co do partii wyrobu TO PRODUCENT OKRESLA PARTIE WYROBU Z KSIEDZE ZAKLADOWEJ KONTROLI JAKOSCI - od niego zależy czy bedzie to 100 okien czy 5000 tys. Nie ma na to przepisu. Tak na marginesie to ci Inspektorzy czepiają się w sumie malo ważnego badania nośności naroży - one zawsze jak nie są brązowe i przypalone to są zgrzane dobrze. Co do profili importowanych z Chin to masz rację - są już polskie - nazw nie wymieniam - ale ja znam już co najmniej 3 systemy co do tych chudych profili szybko zmierzają - nie podaje ich bo by mnie chyba zlinczowano [a moze podać - jak demokracja to demokracja - nie tylko te z Chin - to ich krzywdzi w pewnym sensie] - pytają się czy aby można to produkować i sprzedawać lub wprost bez krępacji sprzedają - i to znane bardzo znane systemy. A tak na marginesie - jestem idealistą - tak mnie wychowano - a co do producentów i ich jakości to najlepszym kontrolerem jest rynek. To co sie teraz dzieje to włos sie jeży.
Trudno winić ITB - nie ma takiej armii ludzi do kontroli - można tylkonękać, nagradzać i reklamować dobrych ganić złych.
Pchełku, z przyjemnością dalej bedę "przynudzał" ze swoimi “teoriami” ( jak nazwał to mój kumpel). Kisielewski swojego czasu powiedział, że “socjalizm to taki system, ktory heroicznie walczy z problemami, których inne systemy nie znają”. To można spokojnie porównać z dzisiejszą Polską. Piszesz, że “był taki co doprowadził do aresztowania Ala Capone, nazywal sie Elliot Ness” . Tak tylko warto zauważyć, że w gruncie rzeczy był to bohater bardzo drogi i niepotrzebny. Nie byłoby prohibicji nie było by Capone ani Nessa. Żaden budowlany CBŚ, moim zdaniem nie dopilnuje jakości stolarki. Owszem bedzie heroiczna walka, ITB i kontrole... naprawdę wierzycie, że to coć poprawi. Ja nie.. a jaki koszt tego bedzie?!!!! Wszyscy zapłacimy, mniejszym obrotem, wolniejszą i toporną gospodarką.
Andrzej Kubicki
Spytam tak w temacie...
Jak reaguje ITB na donos na producenta? Załóżmy, że wręcz od konkurencji?
Jak znam życie, to producent jest uprzedzony o nieplanowanej kontroli i poinformowany kto na niego doniósł... Mylę się?
Bo ja widzę niestety tylko jedną drogę na walkę z partaczami - zgłaszać to ITB (jeżeli odpowiedzi na moje pytania będą ku temu skłaniały)...
..Brawo Panie Andrzeju.. Może w końcu ktoś przemówi do rozsądku "Piszczykom" - kontrolerom, w myśl zasady "..Panie Boże strzeż nas od przyjaciół, z wrogami sobie sami poradzimy.." Pozdrawiam
...kolejne rządy IIIR.P. nic nie zrobiły od strony prawnej dla poprawy sytuacji w branży nie tylko budowlanej - przykłady nas otaczają. To co Panowie proponujecie to nic innego jak KAPOWANIE. Uważam, że z punktu widzenia Państwa Polskiego takimi sprawami powinny się zajmować odpowiednie instytucje powołane do kontroli. I są takie !!! Ale niestety są NIEEFEKTYWNE ale nazwy mają EFEKTOWNE.
Nie wiem dlaczego w naszym kraju tak się dzieje - ciężko się żyje a jeszcze ciężej pracuje czy robi interesy.
"Nie wiem dlaczego w naszym kraju tak się dzieje - ciężko się żyje a jeszcze ciężej pracuje czy robi interesy."
Też często zadawałem sobie to pytanie i ...szukałem odpowiedzi. Dzisiaj myślę, że przynajmniej część rozumiem. Napiszę w ogromym uproszczeniu a po szczegóły odsyłam do literatury na ten temat:
Jesteśmy spadkobiercami ideii silnej państwowości, silnego rządu. Ubocznym skutkiem przekonania, że rząd i jego przeróżne instytucje jest tym co reguluje relacje między ludźmi, jest zdejmowanie odpowiedzialności z jednostki. Odpowiedzialności za jej decyzje w coraz większym zakresie przechodzą na rząd. Przesada w ochronie tzw. praw konsumenckich doprowadza do sytacji, że klient przestaje być uważny przy wyborze bo i tak ochroni go jakiś przepis ( którego i tak nie zna). Spada jego czujność na widok niskiej ceny. Przestaje być uważny na argumenty producenta o jego staraniach. Producent nie widzi sensu inwestowania w MARKĘ bo to sie nie przekłada na sprzedaż. Gdyby klienta nie chroniła przesadna “ochronka” szukałby bezpiecznego produktu, byłby zmuszony do odpowiedzialnosci za swoją decyzję czyli ostrożny. Marka firmy stałaby sie najcenniejszym dobrem firmy i przedsiebiorca za wszelką cenę starałby się uniknąć błedów a jak by powstały to szybko i skutecznie by je naprawiał. Paradoksalnie to własnie nadmierna “opieka” ( a właściwie jej pozór, i tak nie działa) przepisów daje obszar do działania kiepskim firmom.
Polecam wszystkim książkę Lindy i Morrisa Tannehilów “Rynek i Wolność”. Myślę, że każdy przedsiebiorca powinien ją przeczytać, nie mówiąc już o obywatelu. Jesli ktoś ma ochotę ją przeczytać to proszę o kontakt na PW (po przeczytaniu zamówiłem w wydawnictwie 10 szt , mam taki pomysł aby trochę upowszechnić wiedzę w niej zawartą:oops: )
Andrzej Kubicki
panie Andrzeju zgadza się co do tej ochrony ze strony rządu, lecz gdyby rząd usprawnił system sądowniczy(dziś jakakolwiek sprawa w sądzie może się ciągnąć około 1000 dni) to byt firm oszukujących byłby o wiele krótszy, na dzień dzisiejszy można za przeproszeniem "słomę wkładać do do okna"(zamiast zbrojenia), a konsekwencje tego odczuć dopiero po latach. Gdyby te konsekwencje były by odczuwalne po 2 miesiącach, to generalnie jakość okien szybko by się podniosła, a na rynku było by miejsca na niedoróbki
co do tego uprzedzania partaczy ze konkurencja na nich doniosla i ze beda mieli kontrole to jest to nieprawda - nikt nie uprzedza - co do firm oszustow to dajcie mi gwarancje ze moje dane nie zostana ujawnione to wam podam cala mase przykladow - nazwy firm, systemy, nazwiska - tylko wtedy to bym musial wyjechac chyba na marsa - jestem poniekad osoba publiczna i juz nie raz mialem klopoty za kapowanie partackich firm i systemówi za informowanie o badziewiu.
Niestety u nas tak jest kapowanie jest zle odbierane - mamy to od czasu komuny i jeszcze wczesniej
Richie - troche luzu, usmiechnij sie "piszczyk".
Jednak to forum cos daje - reklamowane profile i systemy nabraly wody w usta, zaczaily sie - to dzieki temu forum. Pozdrawiam wszystkich. A co do "podzialu kasy na wiecej lbow" to zapraszam do wspolpracy:)
Wszystkiemu winny system, który wmówił nam, że instytucje kontrolne są niezbędne. Jak widzę z tych postów niektórzy nawet w to święcie uwierzyli.
Postulują nawet zwiększenie ilości kotrolerów. Zgadzam się, że przepisy uśpiły konsumentów, robiąc z nich kompletnych debili węszących tylko za niską ceną.
Instytucje kontrolne to kpina. Uśmiałem się po pachy z niejakiego Pana pchelka, który twierdzi, że pracuje w takiej instytucji i że instytucja ta wydaje atesty na podstawie badania okna dwudzielnego, które to okno można zakupić u konkurencji i przedstawić jako swoje. Na podstawie takiego badania( okno dwudzielne tylko) dostaje się atest na jdnoskrzydłowe, stałe szklenia, wieloskrzydłowe i żeby było śmieszniej
na wszystkie rodzaje profila w danym systemie
Ostatnio zmieniony czw cze 16, 2005 9:58 pm przez Bira, łącznie zmieniany 1 raz.
Bira znowu gadasz od rzeczy. Może by się tym zajął administrator Forum.
Badania prowadzi sie na oknie najczęściej dwudzielnym a certyfikat wydawany jest na caly system - byloby idiotyzmem badac kazde okno - a co do certyfikatu to oprócz badania okna sprawdzany jest zakladowy system kontroli jakości - producent okna sobie nie kupi u konkurencji [byłby i......] bo jak cos nie wyjdzie w badaniach to sam sobie jest winien - on bada swoje okno - a do certyfikatu jest pobierane.
Bira. Przestań mącić w głowach internautom bo sam jesteś w ten sposób "kpiną" i zaśmiecasz to forum.
Zaczynam podejrzewać że jesteś tzw. mącicielem do podgrzewania Forum albo jakimś ignorantem lub zasmarkanym 14=letnim rozkapryszonym dzieciakiem.
Panie pchelek pracujesz Pan w instytucji, której dni są policzone.
Wszystkie instytucje kontrolne są wytworem gospodarki socjalistycznej i obojętne czy to socjalizm w wydaniu ZSRR czy UE.
Po rychłym upadku socjalistycznej UE przejdziemy do gospodarki kapitalistycznej wzorowanej na systemie gospodarki USA najwydajniejszej na świecie.
Rolę Pańskiej instytucji w USA przejęły zakłady ubezpieczeniowe, które ubezpieczają producenta od roszczeń klientów. Zapewniam, że robią to profesjonalnie i dokładnie bo są prywatne i mają kasę z tego aby jak najmniej wypłacać odszkodowań. Inspektor ubezpieczeniowy ma uprawnienia policjanta i może w każdej chwili przejżeć dokumentację zakupu oraz poddać kontroli wyrób gotowy. Dotyczy to jednak tylko tych zakładów które się ubezpieczyły. Klient zamawiając usługę zawsze pyta czy firma jest ubezpieczona. Można się nie ubezpieczać ale ewentualne roszczenia mogą właściciela puścić w skarpetkach bądź w przypadku niwypłacalności zaprowadzić do więzienia.
U nas ludzie z ITB i podobnych tworów mają kasę tylko z badań i premii za "zamknięcie" zakładu, tam mają kasę za podpisanie jak największej liczby polis i jak najmniej wypłacanych odszkodowań więc kontrole są częste i nie polegają na zamykaniu ale zwiększaniu składki w przypadku notorycznego uchylania się od stosowania zaleceń inspektora ubezpieczeniowego.
Ciekawe czy dotarło do Pana oczym piszę?
Panie Robercie Klos z całą wyrozumiałością ale Pan Pchełek ma 100% racji i nawet nie musi się Pan wysilać żeby coś tłumaczyć. Pan Pchełek napisał " nie trzeba kupowac lamarki - to wydatek zbedny -jak ktoś od Ciebie tego żąda to jest ignorantem - bada sie naroża co jakis czas - nie ma sensu i potrzeby lamac na kazdej zmianie - zgrzewarka sie przestawia sama - na ogol bada sie po regulacji zgrzewarki - a na Twoje potrzeby wystarczy jak zbadasz raz na 1 [3] miesiace najwyzej. Jakbyś tak badał naroża do każdej partii okien to byś [za przeproszeniem] na chleb nie zarobił - profile kosztują. Podobnie jest z badaniem okna - zeby miec certyfikat lub zeby móc wystawiać deklarację zgodności - badania wykonywane są na jednym oknie wykonanym z dowolnych profili - dwudzielnym - a certyfikat czy deklaracja obejmuje okna wszystkie [jednodzielne, drzwi balkonowe, okna stale - czyli taki asortyment jaki jest wymieniony w aprobacie i asortyment profili PVC i stalowych jaki jest w aprobacie wymieniony - niektore aprobaty maja kilkadziesiat profili].
Jak dasz okno do badań [do certyfikatu lub do wystawienia deklaracji zgodności - pamiętaj że deklarację wystawiasz Ty jako producent] to te badania będą dla Ciebie i dla Twojej produkcji ważne przez 18 miesięcy. Badania na jednym oknie upoważnią Cię do wystawiania deklaracji zgodności na całą Twoją produkcję przez 18 miesięcy dla WSZYSTKICH typów okien jakie są w aprobacie wymienione. Do badań wystawiane jest Świadectwo badania. A jak aprobata ma kilka podsystemów np. AD MD, trójkomorowwe, czterokomorowe, EURO [jest aprobata co ma pięć podsystemów - nazwy nie wymieniam] - to ten dokument będzie obejmował te wszystkie okna i drzwi - w tym kolorowe [jak aprobata takie obejmuje]. Przy okazji badania tego jednego okna możesz zlecić badania naroży - będą ważne 18 miesięcy [dla Siebie i dla własnej potzreby możesz je badać częściej - chociażźby dla kolntroli ustawienia zgrzewarek - ale to Ci zrobi dostawca profili - oni mają swoje łamarki. I wtedy na widok takiego dokumentu - certyfikat czy deklaracja zgodności czy Świadectwo badania to Instektor Nadzoru bedzie Ci mogl "nagwizdać" a Ty bedziesz go mogł grzecznie wyprosić - prosze nie przeszkadzać ja produkuje okna. Trzeba znać przepisy Prawa Budowlanego - nikt nie wymaga od producentów zakupu łamarki. To ktoś źle interpretuje przepisy - lub sie na tym nie zna. Koszt badań okna to ok. 8.000 zł z możliwoscią bonifikaty. Są systemodawcy co zgłosili swoich producentów okien grupowo i wtedy koszt wynosi ok. 6500" i to są święte słowa.
Ponadto wydaje mi się, że nie zrozumiał Pan tego co Pan Pchełek napisał. On nie mówi o tym, że partia okien to produkcja wszystkich okien prze 18 miesięcy, ale że partia to może być dla niego np 1mln okien albo 1 dla babci albo mogą to być 3 szt dla wójka albo 5 dla babci + 3 dla wójka + 17 dla P. Klosa (bo to ja ustalam co jest dla mnie partią okien z której wybieram próbę do badań bieżących). Ponadto to w zakresie dostawcy profili jest obowiązek w pomocy producentowi we wszelkiego rodzaju badaniach (a już o badania naroży to myślę , że można za zupełną darmochę wysyłać narożniki dostawcy co tydzień i nic nie powinien powiedzieć-ale nie ma takiej potrzeby). I jeszcze jedno taki Inspektor Budowlany to musiałby najpierw udowodnić, że to on ma rację prawną a nie interpretować sobie subiektywnie przepisy. Pozdrawiam.
(bo to ja ustalam co jest dla mnie partią okien z której wybieram próbę do badań bieżących).
do bp: kazda dyskusja w tym temacie jest bezprzedmiotowa, gdyz to, jakie badania nalezy wykonywac i z jaka czestotliwoscia - okreslone jest w Aprobacie Technicznej, na ktorej opiera Pan swoja produkcje (zakladam, ze jest Pan producentem). Caly jeden rozdzial w Aprobacie jest temu wlasnie poswiecony. O tym co to jest "partia wyrobu" decyduje natomiast zapis w Panskiej (i w kazdej innej) ksiedze systemu kontroli produkcji.
Wszystko inne jest tylko czyjas opinia lub interpretacja... pzdr