nie miała baba kłopotu...
nie miała baba kłopotu...
i kupiła sobie okna. Właściwie to ja kupiłem a babą nie jestem
Ale do rzeczy. Mam problem z oknami balkonowymi w jednostronym kolorze. Okna zamontowała firma ze skarżyska kamiennej, która współpracuje z jednym z producentów XX. Tuż po montażu zauważyłem zarysowanie szyby a co gorsza krzywe ramy skrzydeł drzwi balkonowych. Jak przyłożyć listwę 2 metrową to odchyłki wynoszą nawet 1,5 cm. Mało tego... zewnętrzne pionowe uszczelki ościeżnicy nie przylegają do ramiaka skrzydła tychże drzwi (luz ok. 2 mm) tak więc woda spokojnie może wlewać sie do środka. Początkowa radość z posiadania nowych okien w nowym domu prysła jak bańka mydlana. Nie wspominam o innych niedoróbkach jak np. nieobrobione frezy, źle połączone uszczelki w narożach i inne takie. Zgłosiłem to wszystko w punkcie sprzedaży i tam mnie poinformowano, że w ciągu 14 dni serwis znanej w świętokrzyskim firmy przyjedzie i załatwi moją sprawę. Mija już ten czas i nikt się nie odzywa. Co oni powinni z takimi oknami zrobić? Czy to się wymienia same skrzydła? Ościeżnice są proste (w pionie i poziomie). No cóż... tak napisałem żeby się poskarżyć bo mnie to strasznie męczy. Uczciwie zapłaciłem za te okna i oczekuję, że producent sprawnie załatwi moją sprawę, szczególnie że od fabryki na moją działkę jest raptem 10 km, a tu nic. A ja nie wiem czy obrabiać glify, czy może nie, czort wie.
Jeśli złożyłeś NA PIŚMIE reklamację to możesz
a/ poczekać jeszcze kilka dni na chłopaków - moze poprawią
b/ponieważ minęło 14 dni masz prawo wymienić sobie te drzwi na dowolne innej firmy - na koszt firmy która nie zareagowała na reklamację w trybie ustawowym. Być może wszystkie koszty musisz odzyskać na drodze sądowej ale bez problemu pomoże ci w tym rzecznik praw konsumenta, a sprawy do 5000 zł rozpatrywane są do ok 1 miesiaca.
Biorąc pod uwagę punkt B - możez od być dobrym wujkiem dla firmy (zawsze sie komuś moze coś zdarzyć) i poczekać -chłopaki pewno poprawia a jak powiesz o sprawie sądowej to dość szybko (ze wzgl na stres z drzwiami należą sie przeprosiny + flaszka dla klienta)
pozdrowienia
a/ poczekać jeszcze kilka dni na chłopaków - moze poprawią
b/ponieważ minęło 14 dni masz prawo wymienić sobie te drzwi na dowolne innej firmy - na koszt firmy która nie zareagowała na reklamację w trybie ustawowym. Być może wszystkie koszty musisz odzyskać na drodze sądowej ale bez problemu pomoże ci w tym rzecznik praw konsumenta, a sprawy do 5000 zł rozpatrywane są do ok 1 miesiaca.
Biorąc pod uwagę punkt B - możez od być dobrym wujkiem dla firmy (zawsze sie komuś moze coś zdarzyć) i poczekać -chłopaki pewno poprawia a jak powiesz o sprawie sądowej to dość szybko (ze wzgl na stres z drzwiami należą sie przeprosiny + flaszka dla klienta)
pozdrowienia
zgadzam sie z przedmowca z tym ze dodalbym punkt a1 i wystosowal wezwanie do naprawy (po termine 14 dni po złożeniu reklamacji). Bedziue latwiej udowadniac swoje racje w sadzie.
Oczywiscie wszystkie pisma skladane za potwierdzeniem (data podpis -wyrazny i pieczatka).
pozdro
robi
PS na jakich oknach sie nacioles???? Udziel nam odpowiedzi chcielibysmy jednak miec pojecie czego unikac.
Oczywiscie wszystkie pisma skladane za potwierdzeniem (data podpis -wyrazny i pieczatka).
pozdro
robi
PS na jakich oknach sie nacioles???? Udziel nam odpowiedzi chcielibysmy jednak miec pojecie czego unikac.
celowo nie podaję nazwy tej firmy aby nie robić im koło pióra zanim nie minie te 14 dni. Zostało jeszcze2 dni robocze do upływu tego czasu. Spodziewam się, że ta znana w świętokrzyskim firma stanie na wysokości zadania i załatwi moją sprawę korzystnie. Wiem już że napewno nie załatwi jej sprawnie o czym świadczy długi okres czasu, który upływa na ich reakcję. Kiedyś czytałem na tym forum wypowiedź jakiegoś pracownika tej firmy, który pisał, że zadowolenie klienta ble ble jest dla nich najważniejsze... zaczynam wątpić. Wczoraj znowu oglądałem te nieszczęsne okna i widok krzywych skrzydeł (1-1,5 cm), nieprzylegających zewnętrznych uszczelek ościeżnicy do skrzydła (ok. 2mm na długości ok. 1metra), działa na mnie przygnębiająco. Zastanawiam się czy nie zwrócić im uwagę na sprawę uszczelek w narożach. Otóż w narożach ościeżnicy są zgrzewy i nie są one sfrezowane, na tych zgrzewach połączone są uszczelki ale efekt jest taki, że w tym miejscu uszczelka jest twarda bo nie może się poddać bo pod nią są te zgrzewy. Jak okno jest zamknięte to jak nic w tym miejscu będą przecieki wody. No nic... czekam z utęsknieniem na reakcję serwisu. Widzę, że wg ich polityki to oni traktują te 14 dni jako czas na nawizania ze mną kontaktu... a naprawa to Bóg wie kiedy.
zakładając, że są skopane to wymianie powinny podlegać zarówno skrzydła jak i ościeżnice? Oscieżnice wydają się być proste, a problem dotyczy tylko skrzydeł. czy to możliwe żeby już w pierwszym dniu po montazu powyginały się od słońca? Montaż był ok. wpoprzednią sobotę, nie było aż tak gorąco... mniejsza z tym. Co by nie gadać krzywe są i kropka haha. Zastanawiam się jeszcze nad jedną sprawą. To są okna w profilu pięciokomorowym. w ościeżnicy na dole są wyfrezowane otwory odwadniające, które później odporowadzają wodę na zewnątrz. Wszyscy wiedzą o co chodzi. Zauważyłem że to wyfrezowanie jest tak zrobione, żewidać przecięcia do sąsiednich komór. Wygląda to tak, że woda która dostaje się pod skrzydło okna wpływa nie tylko do tej komory która ma połączenie z otworem odpływowym zlokalizowanym na zewnątrz ościeżnicy ale także do innej komory. I teraz znowu mam zagowzdkę czy przypadkiem nie jest tu coś nie tak. No bo jeśli przez to przecięcie woda będzie wpływała do komory bezodpływowej to w zimę będzie rozsadzać profil. Czy dobrze kombinuje, czy tak ma być? Dziękuję za wypowiedzi.
Zawodowo zajmuję się silnikami spalinowymi, a o tym wyfrezowaniu wyczytałem niedawno w internecie szukając odpowiedzi na pytanie czy te moje okna są ok czy też nie. Zauważcie, że nie podaję nazwy producenta bo nie zależy mi na robieniu komuś koło pióra. Po prostu zapłaciłem konkretne pieniądze i oczekuję właściwej jakości zakupionych przeze mnie okien.lamer pisze:kriss73I ty jesteś laikiem, który kupił okna??? Bez urazy, ale to brzmi jak by ktoś celowo robił prowokację...Zauważyłem że to wyfrezowanie jest tak zrobione, żewidać przecięcia do sąsiednich komór.
Właśnie tej gwarancji nie dostałem. Mam tylko fakturę. Muszę się chyba o tę gwarancję upomnieć. Na fakturę to jest chyba tylko rękojmia. 5 letni okres gwarancyjny jest zapisany właśnie w gwarancji.MANIEK pisze:To producent ustala sposób naprawy.
Podpisując umowę zgodziłeś się na warunki gwarancji w której firma się zabezpiecza.
Otwory odpływowe przez ściankę do wew.coś tu nie tak, tylko nie wiem z kim ( lamer coś w tym jest?!)
też mi się tak wydaje, dlatego mnie to zastanawia. co ciekawe wszystkie okna mają tak samo zrobione to wyfrezowanie. pies go ganiał mogę to przecież białym silikonem pozaklejać tak żeby woda płyneła do zewnętrznej komory a nie do tej środkowej. No ale czy tak się robi okna żeby potem klient główkował co z tym zrobić? Korozja to jedno a co z wodą zamarzającą w tej komorze w zimie? Niemoge się doczekać reakcji serwisu i tego co powiedzą...pchelek pisze:wystarczy kilka godzin ostrego słońca by się ramy powyginały, te przefrezowania fo głębszych komór to są niedopuszczalne - stal będzie korodować bo sie tam bedzie woda przedostawac
-
Jakub Durczak
- Małomówny

- Posty: 74
- Rejestracja: czw kwie 14, 2005 4:06 pm
- Lokalizacja: białystok




