co sądzicie o takich oknach?
co sądzicie o takich oknach?
nie chcę tego wstawiać w temat "co sądzicie o takich cenach" - chociaż się to wiąże ściśle - tanie okno = marne okno.
Nazwy systemu nie podaję, chociaż mnie korci jak ch....a i nazwy firmy też nie bo chyba bedzie sprawa w sądzie - przedstawione wady dotyczą 2.500 okien i drzwi
zastosowania w ramach ościeżnic drzwi balkonowych kształtownika o symbolu XX 000, najwęższy jaki jest czyli wysokości 56 mm - zawiasy prawie mocowane na zaczepach]
zastosowania w ramach skrzydeł drzwi balkonowych stalowych profili usztywniających XX 000, [z blachy 1,3 mm]
braku w słupkach części okien dwudzielnych stalowych kształtowników usztywniających,
braku uszczelnienia silikonem na styku słupków stałych z ramiakami ościeżnic,
braku uszczelnienia silikonem na styku szczeblin z ramiakami skrzydeł,
brak uszczelnienia silikonem styków wkrętów zespalających profile PVC z profilami stalowymi usztywniającymi,
braku w progach ościeżnic drzwi balkonowych aluminiowych listew osłaniających,
braku ryglowań w poziomych ramiakach szerokich skrzydeł okien dwudzielnych
umieszczeniem ryglowań na słupkach okien dwudzielnychw odległości ok. 30 cm. od naroży,
braku otworów odwadniających w szczeblinach drzwi balkonowych,
braku dwu otworów odwadniających w ramach ościeżnic okien dwudzielnych – od strony zewnętrznej,
krzywym wkręceniem wkrętów okuć - wystające łby,
zastosowania niewłaściwych wkrętów, kilka przypadków,
rozmijaniem się ryglowań w skrzydłach okien dwudzielnych - przerobionych z rozwieranych na rozwierano-uchylne,
krzywego osadzenia zaczepów górnych skrzydeł rozwierano-uchylnych okien dwudzielnych – zaczepy przy słupkach, [niektóre z zaczepów są luźne],
niewłaściwego osadzenia uszczelek przylgowych – naprężeniem przy osadzeniu, pozostawieniem zgrubień uszczelki w narożach,
zbyt siłowego skręcenia połączeń szczebliny z ramiakami skrzydeł - pęknięcia,
niewłaściwego sposobu połączenia słupków z ramiakami ościeżnic w oknach dwudzielnych,
nierównego ustawienia skrzydeł względem ościeżnic,
braku rozszczelnienia okien i drzwi balkonowych.
To tylko wady wykonania - jutro dorzucę wady montażu
Wasz pchelek
Acha - firma ma CERTYFIKAT - JK masz rację - [ja mam dwa okna bez certyfikatu i dwa z certyfikatem - rozróżnić się nie da - wszystkie jednakowo dobre]
Nazwy systemu nie podaję, chociaż mnie korci jak ch....a i nazwy firmy też nie bo chyba bedzie sprawa w sądzie - przedstawione wady dotyczą 2.500 okien i drzwi
zastosowania w ramach ościeżnic drzwi balkonowych kształtownika o symbolu XX 000, najwęższy jaki jest czyli wysokości 56 mm - zawiasy prawie mocowane na zaczepach]
zastosowania w ramach skrzydeł drzwi balkonowych stalowych profili usztywniających XX 000, [z blachy 1,3 mm]
braku w słupkach części okien dwudzielnych stalowych kształtowników usztywniających,
braku uszczelnienia silikonem na styku słupków stałych z ramiakami ościeżnic,
braku uszczelnienia silikonem na styku szczeblin z ramiakami skrzydeł,
brak uszczelnienia silikonem styków wkrętów zespalających profile PVC z profilami stalowymi usztywniającymi,
braku w progach ościeżnic drzwi balkonowych aluminiowych listew osłaniających,
braku ryglowań w poziomych ramiakach szerokich skrzydeł okien dwudzielnych
umieszczeniem ryglowań na słupkach okien dwudzielnychw odległości ok. 30 cm. od naroży,
braku otworów odwadniających w szczeblinach drzwi balkonowych,
braku dwu otworów odwadniających w ramach ościeżnic okien dwudzielnych – od strony zewnętrznej,
krzywym wkręceniem wkrętów okuć - wystające łby,
zastosowania niewłaściwych wkrętów, kilka przypadków,
rozmijaniem się ryglowań w skrzydłach okien dwudzielnych - przerobionych z rozwieranych na rozwierano-uchylne,
krzywego osadzenia zaczepów górnych skrzydeł rozwierano-uchylnych okien dwudzielnych – zaczepy przy słupkach, [niektóre z zaczepów są luźne],
niewłaściwego osadzenia uszczelek przylgowych – naprężeniem przy osadzeniu, pozostawieniem zgrubień uszczelki w narożach,
zbyt siłowego skręcenia połączeń szczebliny z ramiakami skrzydeł - pęknięcia,
niewłaściwego sposobu połączenia słupków z ramiakami ościeżnic w oknach dwudzielnych,
nierównego ustawienia skrzydeł względem ościeżnic,
braku rozszczelnienia okien i drzwi balkonowych.
To tylko wady wykonania - jutro dorzucę wady montażu
Wasz pchelek
Acha - firma ma CERTYFIKAT - JK masz rację - [ja mam dwa okna bez certyfikatu i dwa z certyfikatem - rozróżnić się nie da - wszystkie jednakowo dobre]
-
Jaroslaw Andrzej
- Fachowiec

- Posty: 223
- Rejestracja: ndz kwie 24, 2005 12:38 am
- Lokalizacja: Warszawa
takich przykładów można podawać bardzo dużo moja firma montowała ostatnio dla dużej firmy produkującej okna pcv i okna są wyprodukowane w podobny sposób jak opisuje to pchełek a może jeszcze gożej . Najgorsze że inwestor wie o tym jakie okna kupił i teraz mnie jako firmę montującą oskarża o to że okna są wadliwe wyprodukowane
i mam je wymieniac na własny koszt przepycham się z producentem i nic to nie daje . dodam tyle że listwy przyszybowe same odpadaja od skrzydeł a pan prezes produkcji powiedział abym je sobie przykleił silikonem to nie odpadną . a wkretów trzymających stal w ramie jest 3 na długości 150 cm .
i mam je wymieniac na własny koszt przepycham się z producentem i nic to nie daje . dodam tyle że listwy przyszybowe same odpadaja od skrzydeł a pan prezes produkcji powiedział abym je sobie przykleił silikonem to nie odpadną . a wkretów trzymających stal w ramie jest 3 na długości 150 cm .
and4
-
Jaroslaw Andrzej
- Fachowiec

- Posty: 223
- Rejestracja: ndz kwie 24, 2005 12:38 am
- Lokalizacja: Warszawa
Napiszę trochę z innej beczki. Firma budowlana zamówiła okna u producenta okien. Targi trwały długo i ze strony budowlańca padł taki tekst - cena musi być taka a taka a on przymknie oko na wszystko bo to dla TBS-u i gwarancja tylko 2 lata, a on rok będzie wykańczał.
Okna zostały zamontowane ale budowlaniec podobnie jak Pan pchełek zaczął się czepiać. Skończyło się na tym, że budowlaniec zapłacił 50% za okna a ludzie i tak mają kit a nie okna.
Okna zostały zamontowane ale budowlaniec podobnie jak Pan pchełek zaczął się czepiać. Skończyło się na tym, że budowlaniec zapłacił 50% za okna a ludzie i tak mają kit a nie okna.
Bira
czepiam sie zeby nie bylo takich sytuacji.
Opisze podobną.
Inwestor już wlazl producentowi na konto bankowe – przez komornika – i wymienia te badziewiaste okna po 330 zl [taka była cena tych okien] na okna porzadne [liczy sobie 1200 zetów za wymiane jednego okna] – co tamten zarobi na innych kontraktach to komornik zabiera. Już wymienil okna w 40 mieszkaniach. A w kolejce jeszcze 400 mieszkan. Producent okien jest winien. Ot co. Takich producentow trzeba po prosu tepic bo to oni psuja rynek swoimi nieuczciwymi kombinacjami.
Kiedyś - być może - Bira Ciebie taki oszust pokona w przetargu i bedziesz musial zwijac interes bo nie wytrzymasz cenowo. A nie sądze i nie wierze byś takie g.... produkował.
Opisze podobną.
Inwestor już wlazl producentowi na konto bankowe – przez komornika – i wymienia te badziewiaste okna po 330 zl [taka była cena tych okien] na okna porzadne [liczy sobie 1200 zetów za wymiane jednego okna] – co tamten zarobi na innych kontraktach to komornik zabiera. Już wymienil okna w 40 mieszkaniach. A w kolejce jeszcze 400 mieszkan. Producent okien jest winien. Ot co. Takich producentow trzeba po prosu tepic bo to oni psuja rynek swoimi nieuczciwymi kombinacjami.
Kiedyś - być może - Bira Ciebie taki oszust pokona w przetargu i bedziesz musial zwijac interes bo nie wytrzymasz cenowo. A nie sądze i nie wierze byś takie g.... produkował.
Kolejna ekspertyza.
Inwestor zalapal sie na niska cenę - 250 zetow za m2 okna - do klatek schodowych okna duze - 250-300 - po oderwaniu folii ochronnej okazalo sie ze sa one poplamione - po prostu w produkcji profili zafoliowano mokre profile [nieodsuszone] i powstaly plamki nie do umycia - do tego przy wymianie starych metalowych okien wycinano je gumówką i snop iskiej jak ogon pawia zapaskudzil te nowe okna - ramy sa w żółte przypalone ciapki-wżery - do tego jakiś idiota ciął listwy przyszybowe przymierzając je sobie listwami przyciętymi - w efekcie listwy mają liczne przebarwienia od przypalonej gumy - na koniec okna okazaly sie za niskie - no to co producent zrobil - po prostu natkal styropianu - okna wysokie na 3 metry i szerokie na 2,5 m sa zawieszone na trzech kotwach po lewej i po prawej - nie ma kotwienia góra i dół - już po tygodniu dolne ramy wygły się do góry na 1 cm - na bokach zamiast pianki jest gips.
Czepiam się

No ale w poniedzialek jade ogladać okna z meranti - ciekawe co tam zastane
Inwestor zalapal sie na niska cenę - 250 zetow za m2 okna - do klatek schodowych okna duze - 250-300 - po oderwaniu folii ochronnej okazalo sie ze sa one poplamione - po prostu w produkcji profili zafoliowano mokre profile [nieodsuszone] i powstaly plamki nie do umycia - do tego przy wymianie starych metalowych okien wycinano je gumówką i snop iskiej jak ogon pawia zapaskudzil te nowe okna - ramy sa w żółte przypalone ciapki-wżery - do tego jakiś idiota ciął listwy przyszybowe przymierzając je sobie listwami przyciętymi - w efekcie listwy mają liczne przebarwienia od przypalonej gumy - na koniec okna okazaly sie za niskie - no to co producent zrobil - po prostu natkal styropianu - okna wysokie na 3 metry i szerokie na 2,5 m sa zawieszone na trzech kotwach po lewej i po prawej - nie ma kotwienia góra i dół - już po tygodniu dolne ramy wygły się do góry na 1 cm - na bokach zamiast pianki jest gips.
Czepiam się
No ale w poniedzialek jade ogladać okna z meranti - ciekawe co tam zastane
Jeśli nie tak dawno temu zamontowane to nie będzie aż tak źle.pchelek pisze:No ale w poniedzialek jade ogladać okna z meranti - ciekawe co tam zastane
Przy oknach z drewna źle wykonanych wady uwidaczniają się dopiero po - powiedzmy - 2 latach. Chyba że już na produkcji bawili się w plastusia.
PS: Dostanę odpowiedź na moje pytania ?
-
Jaroslaw Andrzej
- Fachowiec

- Posty: 223
- Rejestracja: ndz kwie 24, 2005 12:38 am
- Lokalizacja: Warszawa
Pchelek - sczerze? Ani Twoje ani innych narzekania nic nie zmienia - niestety
Jest parcie rynku na jak najtansze okna - jest i bedzie zawsze bo kazdy chce choc zlotowke w kieszeni sobie zostawic a nie jest to (badzmy szczerzy) artykol pierwszej potrzeby jak chleb.
Mozemy sobie tutaj przyklady zlych jak i dobrych powielac. Zarowno producentow jak i montazystow (nie wiem czy tmontazystow nie jest wiecej) zle wykonujacych swoja prace jest wielu ale niech pocieszeniem bedzie tez to iz dobrych poki co jest wiecej.
Sam dobrze wiesz ze nia ma bata na zlych bo nie ma chyba checi ten problem rozwiazac.
Jedyne co nam pozostaje to szerzyc wiedze wsrod potencjalnych klientow, naglasniac przyklady niesolidnych, popierac dobrych wrecz promowac ich
A aprobaty i papierki hmmm..... sam masz dobre okna bez swistkow
i zdecydowales sie na nie z pelna premedytacja. Dlaczego? Bo jak sadze znales producenta i wiedziales ze kaszanki ci nie wcisnie 
Faktem jest ze te papierki czesciowo selekcjonuja ale raczej ekonomicznie niz jakkosciowo. Robi je ten ktory kase ma lub w przetargach startuje ale....zoacz. Jest takie okno - balkon dwuskrzydlowy z ruchomym slupkiem - ilu producentow ma na to papier? Lub okna w kolorze, lub luki, lub.....i moznaby mnozyc a jednak takie okna powstaja i sluza latami (moj dwuskrzydlowy 1700/2500 Schuco AS ma juz 15 lat i jakos funkcjonuje mimo ze aprobaty nie ma)
Nie dyskredytuje Twojej firmy ale tez samo zycie pokazuje iz bez niej tez mozna zyc
Ale mimo wszystko jakis sposob na nierzetelnych trzeba znalesc i tu Cie popieram i popierac zawsze bede. Dotad, dokad w oknach siedziec bede
Jest parcie rynku na jak najtansze okna - jest i bedzie zawsze bo kazdy chce choc zlotowke w kieszeni sobie zostawic a nie jest to (badzmy szczerzy) artykol pierwszej potrzeby jak chleb.
Mozemy sobie tutaj przyklady zlych jak i dobrych powielac. Zarowno producentow jak i montazystow (nie wiem czy tmontazystow nie jest wiecej) zle wykonujacych swoja prace jest wielu ale niech pocieszeniem bedzie tez to iz dobrych poki co jest wiecej.
Sam dobrze wiesz ze nia ma bata na zlych bo nie ma chyba checi ten problem rozwiazac.
Jedyne co nam pozostaje to szerzyc wiedze wsrod potencjalnych klientow, naglasniac przyklady niesolidnych, popierac dobrych wrecz promowac ich
A aprobaty i papierki hmmm..... sam masz dobre okna bez swistkow
Faktem jest ze te papierki czesciowo selekcjonuja ale raczej ekonomicznie niz jakkosciowo. Robi je ten ktory kase ma lub w przetargach startuje ale....zoacz. Jest takie okno - balkon dwuskrzydlowy z ruchomym slupkiem - ilu producentow ma na to papier? Lub okna w kolorze, lub luki, lub.....i moznaby mnozyc a jednak takie okna powstaja i sluza latami (moj dwuskrzydlowy 1700/2500 Schuco AS ma juz 15 lat i jakos funkcjonuje mimo ze aprobaty nie ma)
Nie dyskredytuje Twojej firmy ale tez samo zycie pokazuje iz bez niej tez mozna zyc
Ale mimo wszystko jakis sposob na nierzetelnych trzeba znalesc i tu Cie popieram i popierac zawsze bede. Dotad, dokad w oknach siedziec bede
hmmm.....od 10 lat w branzy
Podpisuje się także pod tym. Z wyłączeniem punktu , że ja nie mam okien z profilu Schuco.Jaroslaw Andrzej pisze:Pchelek - sczerze? Ani Twoje ani innych narzekania nic nie zmienia - niestety
Jest parcie rynku na jak najtansze okna - jest i bedzie zawsze bo kazdy chce choc zlotowke w kieszeni sobie zostawic a nie jest to (badzmy szczerzy) artykol pierwszej potrzeby jak chleb.
Mozemy sobie tutaj przyklady zlych jak i dobrych powielac. Zarowno producentow jak i montazystow (nie wiem czy tmontazystow nie jest wiecej) zle wykonujacych swoja prace jest wielu ale niech pocieszeniem bedzie tez to iz dobrych poki co jest wiecej.
Sam dobrze wiesz ze nia ma bata na zlych bo nie ma chyba checi ten problem rozwiazac.
Jedyne co nam pozostaje to szerzyc wiedze wsrod potencjalnych klientow, naglasniac przyklady niesolidnych, popierac dobrych wrecz promowac ich
A aprobaty i papierki hmmm..... sam masz dobre okna bez swistkowi zdecydowales sie na nie z pelna premedytacja. Dlaczego? Bo jak sadze znales producenta i wiedziales ze kaszanki ci nie wcisnie
Faktem jest ze te papierki czesciowo selekcjonuja ale raczej ekonomicznie niz jakkosciowo. Robi je ten ktory kase ma lub w przetargach startuje ale....zoacz. Jest takie okno - balkon dwuskrzydlowy z ruchomym slupkiem - ilu producentow ma na to papier? Lub okna w kolorze, lub luki, lub.....i moznaby mnozyc a jednak takie okna powstaja i sluza latami (moj dwuskrzydlowy 1700/2500 Schuco AS ma juz 15 lat i jakos funkcjonuje mimo ze aprobaty nie ma)
Nie dyskredytuje Twojej firmy ale tez samo zycie pokazuje iz bez niej tez mozna zyc
Ale mimo wszystko jakis sposob na nierzetelnych trzeba znalesc i tu Cie popieram i popierac zawsze bede. Dotad, dokad w oknach siedziec bede
Oj Panie pchelek coś Pan kręci i postaram się to wykazać. Każda firma po udowodnieniu jej usterek ma prawo i obowiązek sama naprawić wadliwe okna lub wymienić na pozbawione wad. Trudno uwierzyć, że skoro jeszcze istnieją i produkują aby zlecili to inwestorowi, który cenę może wziąć z sufitu. Nie wierzę aby taki przekręt był możliwy w dużej firmie, ponieważ spartolony przetarg na 2500 okien czyli parodniową produkcję nie kalkuluje się jej choćby z powodów prestiżowych. Nie wierzę aby taki przetarg wygrała mała firma ponieważ twierdzi Pan, że komornik ściąga od nich kasę. Dla małej firmy 2500x1200= 3 000 000zł. to jest katastrofa i woleliby się zamknąć i otworzyć pod nową nazwą niż płacić takie pieniądze.
No i na koniec niedbalstwo inwestora. Dlaczego nie odebrał jakościowo okien przed montażem. Teraz naraził lokatorów na ponowny bajzel w mieszkaniu. Chyba, że jest to nowy blok (może TBS
) i opisujemy tą samą historię.
No i na koniec niedbalstwo inwestora. Dlaczego nie odebrał jakościowo okien przed montażem. Teraz naraził lokatorów na ponowny bajzel w mieszkaniu. Chyba, że jest to nowy blok (może TBS
to też jest TBS -= Warszawa Targówek 8 budynków - nie jest to do naprawienia [chociażby źle poskręcane słupki za waskie ramy drzwi - gnie sie wszystko] - inwestor jest na tyle sprytny i silny że wymienia okna tam gdzie jest najgorzej i cena faktycznie jest po te 1200 bo sobie liczy i za okno i za naprawę ościeży + malowanie ścian [wrzuca to prawdopodobnie w koszty zawartej umowy z tym fatalnym producentem odliczajac sobie wadium] - jak to robi dokladnie to nie wiem - producent jest duży i nie tak latwo zniknać mu z rynku - umowa jest prawdopodobnie wieloletnia na kilkanaście inwestycji to w tej inwestycji inwestor sobie straty odbiera - i dobrze robi póki moze
W kazdym razie sa takie niebezpieczne pulapki.
Inna pulapka.
Producent okien zamowil profile kolorowe u dostawcy na ponad 100 tys i teraz nie placi producentowi profili [a zrobil z tego okna i sprzedal] bo sie tlumaczy ze aprobata nie obejmuje okien kolorowych. To nie zaplaci póki aprobata nie bedzie o te kolorowe okna uzupelniona.
Trwa przepychanka - bo producent profili mowi z kolei ze profil to nie wyrob budowlany i ze on profile moze sprzedawac na pęczki i aprobata nie jest potrzeba i ma tu racje. No ale producent okien mówi - po co mi sprzedales profile z ktorych nie mozna zrobic okien [bo nie mozna bo okno to juz wyrob budowlany i aprobata musi być].
J
eszcze inny numer to zawarcie umowy na dostawe duzej ilosci okien a potem inwestor nie placi bo producent okien nie ma certyfikatu.
Inny przypadek. W Radomiu wymieniano okna nowe systemu A na system B po producent zadeklarowal ze sa to okna systemu A [a wstawil B - od taniego podproducenta]. A ktos zakapowal inspektorowi nadzoru ze sa to okna systemu B i sprawa sie rypla.
Trzeba uwazac.
W kazdym razie sa takie niebezpieczne pulapki.
Producent okien zamowil profile kolorowe u dostawcy na ponad 100 tys i teraz nie placi producentowi profili [a zrobil z tego okna i sprzedal] bo sie tlumaczy ze aprobata nie obejmuje okien kolorowych. To nie zaplaci póki aprobata nie bedzie o te kolorowe okna uzupelniona.
Trwa przepychanka - bo producent profili mowi z kolei ze profil to nie wyrob budowlany i ze on profile moze sprzedawac na pęczki i aprobata nie jest potrzeba i ma tu racje. No ale producent okien mówi - po co mi sprzedales profile z ktorych nie mozna zrobic okien [bo nie mozna bo okno to juz wyrob budowlany i aprobata musi być].
J
Trzeba uwazac.
Panie pchelek nadal trudno w to wszystko uwierzyć tym bardziej, że podpiera się Pan takimi stwierdzeniami jak "prawdopodobnie" czy "nie wiem". Ale nie ja jestem od czepiania ale ze względów zawodowych Pan.
Jeżeli natomiast to wszysko acz nieprawdopodobne jest prawdziwe to pachnie to wielkim przekrętem i sporą łapówką. Parę razy spotkałem się z sytuacją, w której specjalnie robiło się fuszerkę żeby poprawiła ją firma, która była zaprzyjaźnina z inwestorem. Wystarczyło zerwać gwint w klamce, wykręcić zaczep, zdjąć rozwórkę, uderzyć młotkiem w gotową obróbkę itp. Naprawa to pięć minut ale producent celowo przedłużał termin naprawy i inwestor wyznaczał sam firmę, która to naprawiała. W jednym przypadku naprawiała ludźmi producenta oczywiście po godzinach pracy.
Jeżeli natomiast to wszysko acz nieprawdopodobne jest prawdziwe to pachnie to wielkim przekrętem i sporą łapówką. Parę razy spotkałem się z sytuacją, w której specjalnie robiło się fuszerkę żeby poprawiła ją firma, która była zaprzyjaźnina z inwestorem. Wystarczyło zerwać gwint w klamce, wykręcić zaczep, zdjąć rozwórkę, uderzyć młotkiem w gotową obróbkę itp. Naprawa to pięć minut ale producent celowo przedłużał termin naprawy i inwestor wyznaczał sam firmę, która to naprawiała. W jednym przypadku naprawiała ludźmi producenta oczywiście po godzinach pracy.
-
Jaroslaw Andrzej
- Fachowiec

- Posty: 223
- Rejestracja: ndz kwie 24, 2005 12:38 am
- Lokalizacja: Warszawa
Bira - uwierz choc moze to wydawac sie nieprawdopodobne.
Choc faktycznie prawde mowisz iz firmy ktore ida w przetargi w takiej sytuacji najczesciej znikaja z rynku a ze przewaznie to spolki z o.o. .....sam dobzre wiesz jak to jest
Sam znam troszke inne przypadki ale nie t ochyba chodzi by pokazywac jak nieuczciwi ludzie psuja rynek okniarski
Smutne jest ze do Inwestorow jeszcze nie dociera iz najgorszym kryterium wyborem jest cena. Zapomina sie o referencjach oraz o innych, bardziej miarodajnych sposobach selekcji i wybory kontrachenta gwarantujacego spokoj w czasie co najmniej rekojmi
Choc faktycznie prawde mowisz iz firmy ktore ida w przetargi w takiej sytuacji najczesciej znikaja z rynku a ze przewaznie to spolki z o.o. .....sam dobzre wiesz jak to jest
Sam znam troszke inne przypadki ale nie t ochyba chodzi by pokazywac jak nieuczciwi ludzie psuja rynek okniarski
Smutne jest ze do Inwestorow jeszcze nie dociera iz najgorszym kryterium wyborem jest cena. Zapomina sie o referencjach oraz o innych, bardziej miarodajnych sposobach selekcji i wybory kontrachenta gwarantujacego spokoj w czasie co najmniej rekojmi
hmmm.....od 10 lat w branzy
Mnie też to się w "pale" nie mieści że [jak] można ugadać sie z producentem co do montazu okien oknopodobnych [sa tragiczne] a następnie je wymieniać. Ile to kosztuje. jaka udręka dla lokatorów.
Na szczęście [dla lokatorów] w podanym przypadku nie we wszystkich lokalach okna będą wymieniane - tylko ok. 90 [a dlaczego tylko tyle to nie wiem].
Przypuszczam coraz bardziej że było tak iż faktycznie inwestor dogadał się że okna mogą być bardzo tanie. Producent je więc zrobił bardzo tanio. Ale nie przewidział tego że jak do takich tanich okien dojdzie tani montaż to będzie w sumie kaszana. I tak się stało. Bo gdyby te tanie okna były dobrze zamontowane to by jakoś wytrzymały. Przecież usztywnienia mają.
Montaż jednak też jest marny. Tego inwestor nie przewidział w swoich kalkulacjach zakupu tanich okien. Jest tak źle że musiał zareagować i w najbardziej tragicznych przypadkach te okna wymienia.
tak więc Bira jest to możliwe. Piszę "prawodopodobnie" bo jest to bardzo duży inwestor i ten producent okien to mu obsługiwał wiele budów - tak więc mają jak tę kasę ściągać.
Mamy tu przypadek winy po obydwu stronach i jak słusznie zauważyłeś w łeb dostaje lokator.
Na szczęście [dla lokatorów] w podanym przypadku nie we wszystkich lokalach okna będą wymieniane - tylko ok. 90 [a dlaczego tylko tyle to nie wiem].
Przypuszczam coraz bardziej że było tak iż faktycznie inwestor dogadał się że okna mogą być bardzo tanie. Producent je więc zrobił bardzo tanio. Ale nie przewidział tego że jak do takich tanich okien dojdzie tani montaż to będzie w sumie kaszana. I tak się stało. Bo gdyby te tanie okna były dobrze zamontowane to by jakoś wytrzymały. Przecież usztywnienia mają.
Montaż jednak też jest marny. Tego inwestor nie przewidział w swoich kalkulacjach zakupu tanich okien. Jest tak źle że musiał zareagować i w najbardziej tragicznych przypadkach te okna wymienia.
tak więc Bira jest to możliwe. Piszę "prawodopodobnie" bo jest to bardzo duży inwestor i ten producent okien to mu obsługiwał wiele budów - tak więc mają jak tę kasę ściągać.
Mamy tu przypadek winy po obydwu stronach i jak słusznie zauważyłeś w łeb dostaje lokator.
powiem tak , dzieki za okna ,płace a montaz wykonuje inną firmąpchelek pisze:A co powiecie na taki przetarg gdzie jedynym kryterium byla cena "surowego' - znaczy się dostarczonego na budowę okna. Więc producent podał cenę 1 zł za okno a doliczył sobie za montaż brakujące złotówki. Przetarg wygrał. Ceny montażu nie było w przetargu.
jest to małoprawdopodobne by jakaś firma ryzykowała takie posuniecie
pozdrawiam
nie chodzi o profil, który jest między oknami ,stosuje sie go między innymi do scalania drzwi i witryn o dużych gabarytach np ( tzw. kość ) inaczej z tysena kp 14 i stal na 49.
Ten co przychodzi na słupek jest używany na wysokich kondygnacjach lub w tak zwanych strefach wietrznych klasy C
pozdrawiam
Ten co przychodzi na słupek jest używany na wysokich kondygnacjach lub w tak zwanych strefach wietrznych klasy C
pozdrawiam
-
Jaroslaw Andrzej
- Fachowiec

- Posty: 223
- Rejestracja: ndz kwie 24, 2005 12:38 am
- Lokalizacja: Warszawa
Co do łączników statycznych montowanych między oknami- powinny być kotwione góra-dół do muru za pomocą specjalnych kotew wygiętych pod kątem prostym.Jaroslaw Andrzej pisze:slupek statyczny czy jako przykrecany do istniejacej juz konstrukcji czy tez bedacy integralna jej czescia MUSI byc kotwiony - inaczej jego rola bez sensu i pracuje jak normalne poszerzenie z lacznikiem wrecz mogloby go wogole nie byc
Wzmocnienia statyczne słupka nakładane na niego- nie zawsze jest juz możliwość zakotwienia góra-dół- ale i tak przycięty na wysokość okna i przykręcony do ramy oraz słupka znacznie zwiększa jego wytrzymałość na ugięcie pod wpływem wiatru. Zakładam oczywiście, że wzmocnienia ramy i skrzydła zamontowano z katalogu producenta.
Oj, wiem coś o tym po ostatnich przejściach.....
swieta prawda z tymi usztywnieniami - mam prosty komputerowy programik co liczy wymagane momenty bezwladnosci - moge podeslac gratis - moge podac przyklady obliczen - to jest bardzo wazne a nie kazdy to robi i potem sa problemy - najlepiej widac to w oknach tzw, szkolnych - gora dwa lufciki - srodek trzy skrzydla i dol dwa lufciki - przedzielone to poziomo slemionami - szerokosc 260 cm - wysokosc 220 -gnie sie jak guma
tak to prawda że wzmacnia konstrukcję , ale nie zakotwiczony w ścianie nie spełnia swojej roli bo pracuje razem z konstrukcją , w momęcie wpuszczenia go w ścianę i zakotwiczenia przyjmuje na siebie siły statyczne a punktami zaparcia stałego są części zakotwiczone w murze nie integrujące się z całą konstrukcją ,poprostu są elementami niezależnymi i spełniają rolę np.filarków.
P.Pchełek to ja poproszę o ten programik na adres meilowy,
z góry dzięki
pozdrawiam
P.Pchełek to ja poproszę o ten programik na adres meilowy,
z góry dzięki
pozdrawiam
-
Jaroslaw Andrzej
- Fachowiec

- Posty: 223
- Rejestracja: ndz kwie 24, 2005 12:38 am
- Lokalizacja: Warszawa





