"Lewe" okna w Thermoplaście
"Lewe" okna w Thermoplaście
"Lewe" okna w Thermoplaście - prasa
Nawet 3 mln zł mogą osiągnąć straty spowodowane nielegalnym procederem uprawianym przez część pracowników libiąskiego Thermoplastu, poczynając od konwojenta, poprzez magazynierów na kierownikach kończąc. W rozpracowaniu siatki sprzedającej okna na lewo skutecznie pomogli detektywi z firmy Rutkowski-Andała z Chorzowa - pisze "Gazeta Krakowska".
Policyjne auta i samochody z napisem "Rutkowski" i wyskakujący z nich panowie w kominiarkach wczoraj rano wzbudzały żywe zainteresowanie w Libiążu i okolicach, zwłaszcza w spokojnych na co dzień pobliskich wsiach jak Zagórze.
- Kogoś zgarnęli - opowiadali okoliczni mieszkańcy. Oficjalnie nie chciano udzielać informacji na ten temat. - Na razie mogę powiedzieć tylko tyle, że zatrzymano sześć osób. Sprawa jest rozwojowa - informował wczoraj rzecznik chrzanowskiej policji Dariusz Pogoda.
Już jakiś czas temu zarząd Thermoplastu zaczął podejrzewać, że koszty produkcji są większe niż być powinny. Szefostwo nie mogło dojść jednak przyczyn - postanowiono zatem sięgnąć po pomoc detektywów.
Biuro Rutkowski-Andała (prowadzone przez eksmałżonkę Krzysztofa Rutkowskiego i Arkadiusza Andałę), wkroczyło do akcji z początkiem grudnia.
Jak się dowiedziała "GK", udało się dotrzeć do dokumentów na sprzedaż okien. Sęk w tym, że nie były one ewidencjonowane. Z nieoficjalnych informacji "GK" wynika, że przechodziły przez ręce szeregu osób. W proceder zamieszani byli konwojenci, magazynierzy, a także osoby z kierownictwa. Polegał on na sprzedaży okien (oczywiście tych nie wprowadzanych do ewidencji) po znacznie niższej cenie. Tajemnicą poliszynela było, że "lewe" okno kosztowało nawet o kilkaset złotych taniej. Zyskami dzielono się między sobą.
Źródło:
» Polska Agencja Prasowa SA
Nawet 3 mln zł mogą osiągnąć straty spowodowane nielegalnym procederem uprawianym przez część pracowników libiąskiego Thermoplastu, poczynając od konwojenta, poprzez magazynierów na kierownikach kończąc. W rozpracowaniu siatki sprzedającej okna na lewo skutecznie pomogli detektywi z firmy Rutkowski-Andała z Chorzowa - pisze "Gazeta Krakowska".
Policyjne auta i samochody z napisem "Rutkowski" i wyskakujący z nich panowie w kominiarkach wczoraj rano wzbudzały żywe zainteresowanie w Libiążu i okolicach, zwłaszcza w spokojnych na co dzień pobliskich wsiach jak Zagórze.
- Kogoś zgarnęli - opowiadali okoliczni mieszkańcy. Oficjalnie nie chciano udzielać informacji na ten temat. - Na razie mogę powiedzieć tylko tyle, że zatrzymano sześć osób. Sprawa jest rozwojowa - informował wczoraj rzecznik chrzanowskiej policji Dariusz Pogoda.
Już jakiś czas temu zarząd Thermoplastu zaczął podejrzewać, że koszty produkcji są większe niż być powinny. Szefostwo nie mogło dojść jednak przyczyn - postanowiono zatem sięgnąć po pomoc detektywów.
Biuro Rutkowski-Andała (prowadzone przez eksmałżonkę Krzysztofa Rutkowskiego i Arkadiusza Andałę), wkroczyło do akcji z początkiem grudnia.
Jak się dowiedziała "GK", udało się dotrzeć do dokumentów na sprzedaż okien. Sęk w tym, że nie były one ewidencjonowane. Z nieoficjalnych informacji "GK" wynika, że przechodziły przez ręce szeregu osób. W proceder zamieszani byli konwojenci, magazynierzy, a także osoby z kierownictwa. Polegał on na sprzedaży okien (oczywiście tych nie wprowadzanych do ewidencji) po znacznie niższej cenie. Tajemnicą poliszynela było, że "lewe" okno kosztowało nawet o kilkaset złotych taniej. Zyskami dzielono się między sobą.
Źródło:
» Polska Agencja Prasowa SA
100% poparcia dla maggregora. To nie jest ich wewnętrzny problem!!! . Firma nie bała się przekazać trudnej prawdy. Opinie branżowców typu Oknohit to prawdziwa porażka. Niejeden z WAS przegrał umowę z handlowcem, który zaoferował okna bez faktury. Zachowanie Thermoplastu da do myślenia wielu ludziom, zarówno handlowcom jak i kupującym tego typu "okazyjny" towar, prawdopodobnie zmniejszy ich poczucie bezkarności i pozwoli firmom normalnie funkcjonować i konkurować.
CZY WSZYSCY JESTEŚCIE PEWNI ŻE JEST TO TYLKO ICH WEWNĘTRZNY PROBLEM???
Żyjemy w demokratycznym kraju, nikt nie jest niewolnikiem, jak jest "nie doceniany" zawsze może zmienić pracodawcę jeżeli jest na tyle dobry a zmiana w złodzieja to pójscie po najniższej, wygodnej dla szkodnika linii oporu.
Pozdrowienia dla wszystkich uczciwych okniarzy.
CZY WSZYSCY JESTEŚCIE PEWNI ŻE JEST TO TYLKO ICH WEWNĘTRZNY PROBLEM???
Żyjemy w demokratycznym kraju, nikt nie jest niewolnikiem, jak jest "nie doceniany" zawsze może zmienić pracodawcę jeżeli jest na tyle dobry a zmiana w złodzieja to pójscie po najniższej, wygodnej dla szkodnika linii oporu.
Pozdrowienia dla wszystkich uczciwych okniarzy.
Można podziwać Termoplast za jego kondycje finansową. Brak 3 mln w kasie zysku i firma istnieje?!. Napeno dlatego, że okna PVC są jedną z kilku działalności jaki prowadzą.
Dziwię im się jednak, że tak duża, "wiekowa" firma nie wiedziała do tej pory, że musi bardzo dokładnie pilnować spraw dziejących się wewnatrz firmy. Tym bardziej, że jest doba cięcia kosztów na "maxa". Może to wtedy wyszło, że im idzie dwa razy wiecie profiu do wyprodukowanie okien i innych materiałów ....
A co do bogacenia sie kosztem innych.... zawsze było i będzie.
Czy nie jest kradzieżą używanie samochody służbowego, telefonu komórkowe, internety itd.. za które rzeczy nie rozliczamy się z pracodawcą.
Pomyście ilu ludzi tak robi. te 200-300 pln miesięcznie to przecież żadna "KRADZIEŻ".
A dla pracodawcy w skali 10 lat i 10 pracowników to tylko ...240 tyś- 360 tyś.
Taka mała kwota nie. Pracodawca sobie poradzi, co za problem.
Dziwię im się jednak, że tak duża, "wiekowa" firma nie wiedziała do tej pory, że musi bardzo dokładnie pilnować spraw dziejących się wewnatrz firmy. Tym bardziej, że jest doba cięcia kosztów na "maxa". Może to wtedy wyszło, że im idzie dwa razy wiecie profiu do wyprodukowanie okien i innych materiałów ....
A co do bogacenia sie kosztem innych.... zawsze było i będzie.
Czy nie jest kradzieżą używanie samochody służbowego, telefonu komórkowe, internety itd.. za które rzeczy nie rozliczamy się z pracodawcą.
Pomyście ilu ludzi tak robi. te 200-300 pln miesięcznie to przecież żadna "KRADZIEŻ".
A dla pracodawcy w skali 10 lat i 10 pracowników to tylko ...240 tyś- 360 tyś.
Taka mała kwota nie. Pracodawca sobie poradzi, co za problem.
POZDRAWIAM WSZYSTKICH PRAWDZIWYCH OKNIARZY. ABY NAM SIĘ DOBRZE DZIAŁO.
Coś mi tu brzydko pachnie. To wbrew pozorom nie takie łatwe ukraść towar za 3mln w firmie prowadzącej pełną księgowość. Bez wiedzy właścicieli to prawie niemożliwe. Prawdopodobnie pozwolili oni na sprzedaż bez faktur. Po bilansie wyszło za dużo i szukają koziołków.
Zakładając, że wydali tylko ciche pozwolenie to pracownicy nie mają szans. Teraz wyprą się wszystkiego i powiedzą, że pracownicy działali na własną rękę. d.... cała , kasa pełna i jeszcze odszkodowanie od pracowników. Tylko się uczyć.
Zakładając, że wydali tylko ciche pozwolenie to pracownicy nie mają szans. Teraz wyprą się wszystkiego i powiedzą, że pracownicy działali na własną rękę. d.... cała , kasa pełna i jeszcze odszkodowanie od pracowników. Tylko się uczyć.






