Okna wysokiej jakości PVC.
Okna wysokiej jakości PVC.
Witam Szanownych Forumowiczów.
Na wstępie informuję, że przed wysłaniem tego posta zapoznałem się dosyć gruntownie z postami z forum.
Proszę o pomoc przy zakupie porządnych okien PVC we Wrocławiu. Podkreślam,że szukam okie nie "ceny" i przede wszystkim pełnego (z obróbką murarską) i dobrego jakościowo montażu (demontażu starych itd.). Na wstępie informacje natury "technicznej": mieszkam w budynku wielorodzinnym z 1996 roku dobrze docieplonym. Chcę wymienić 8 sztuk okien (3x032, 3x034 i 2x0B6) wraz z parapetami (konglomerat marmurowy). Jestem na 90%zdecydowany na okna firmy Jezierski ewentualnie Gebauer, gdyż czytałem wiele dobrego na temat jakości tych producentów. Jednak jestem otwarty na sugestie. Natomiast główny mój problem leży w wykonastwie montażu,gdyż na forum nigdy nie padały namiary na dobrych montażystów w okolicach Wrocławia. A jeśli się decyduję na produkt dobry jakościowo to nie chcę, żeby go spartolił ktoś przypadkowy. Uprzedzam, że kontaktowałem się z dealerami lokalnymi tych firm, ale odniosłem wrażenie, że jakoś szczególnie im nie zależy na sprzedażyokien tych firm (nie wiem czy marże zbyt niskie czy co?). Proszę więc o namiary na solidnych wykonawców w moich okolicach i moze propozycje na ceny za pełną usługę (tzn. okna+montaż) na forum lub priv. W razie pytań proszę o kontakt.
Pozdrawiam
Pulperek
Na wstępie informuję, że przed wysłaniem tego posta zapoznałem się dosyć gruntownie z postami z forum.
Proszę o pomoc przy zakupie porządnych okien PVC we Wrocławiu. Podkreślam,że szukam okie nie "ceny" i przede wszystkim pełnego (z obróbką murarską) i dobrego jakościowo montażu (demontażu starych itd.). Na wstępie informacje natury "technicznej": mieszkam w budynku wielorodzinnym z 1996 roku dobrze docieplonym. Chcę wymienić 8 sztuk okien (3x032, 3x034 i 2x0B6) wraz z parapetami (konglomerat marmurowy). Jestem na 90%zdecydowany na okna firmy Jezierski ewentualnie Gebauer, gdyż czytałem wiele dobrego na temat jakości tych producentów. Jednak jestem otwarty na sugestie. Natomiast główny mój problem leży w wykonastwie montażu,gdyż na forum nigdy nie padały namiary na dobrych montażystów w okolicach Wrocławia. A jeśli się decyduję na produkt dobry jakościowo to nie chcę, żeby go spartolił ktoś przypadkowy. Uprzedzam, że kontaktowałem się z dealerami lokalnymi tych firm, ale odniosłem wrażenie, że jakoś szczególnie im nie zależy na sprzedażyokien tych firm (nie wiem czy marże zbyt niskie czy co?). Proszę więc o namiary na solidnych wykonawców w moich okolicach i moze propozycje na ceny za pełną usługę (tzn. okna+montaż) na forum lub priv. W razie pytań proszę o kontakt.
Pozdrawiam
Pulperek
Witam,KAT pisze:jestem kilkanaście lat w branży i nigdy nie miałem klienta tzw. z ulicy który by chciał kupić np ob6 ,wszyscy do tej pory chcieli np drzwi balkonowe.
mi też chodzi o drzwi balkonowe, jednak starałem się choć trochę przygotować do tematu, żeby nie być później odsyłanym do forum itd. Napisałem tak głównie z powodu krótszego nazewnictwa niż podawanie wymiarów w mm, tym bardziej, że są to typowe okna. Jak widzę na tym forum jest również prastary zwyczaj "polskich" forów czyli nie odpowiadanie na pytanie, a wypisywanie swoich nic nie wnoszących komentarzy. Liczę nadal na fachowe porady a nie uszczypliwości i doświadczenia nawet kilkudziesiecioletnie bez konkretnej porady jak w pierwszym poście. Poza tym nie jestem klientem z ulicy a z forum więc to może Panu pomoże w "wyjściu z szoku". Zależy mi na sprawdzonej ekipie i ewentualnych poradach od fachowców.
Pozdrawiam
Pulperek
Moment bo czegoś nie rozumiem.
Firmom nie zależy na sprzedaniu okien ? Czy tak ? Czy może nie ufa Pan ich montażystom ?
Zamierza Pan kupić okna aby je montował ktoś kto zgarnie kasę i reszte będzie miał daleko gdzieś .
A jak jakiś znależiona przez Pana złota rączka coś skopie to swoich praw będzie Pan dochodził od sprzedawcy ?
A może woli Pan kupić okna od jakiegoś podrzędnego monterka co to niby ma taaakie okna i taaakiej cenie i po godzinkach odstwi taaaką fuchę że szkoda słów.
Dobra rada.
Zamów drogi klijencie okna w porządnej firmie , daj się poznać z dobrej strony , płać , cierpliwie poczekaj i wymagaj a jak coś będzie nie tak nie daj się zwieść tekstom w rodzaju : to się wyrobi albo lepiej nie będzie.
Na szczęście zostało jeszcze kilka dobrych firm , pozwól im przetrwać zimę .
Firmom nie zależy na sprzedaniu okien ? Czy tak ? Czy może nie ufa Pan ich montażystom ?
Zamierza Pan kupić okna aby je montował ktoś kto zgarnie kasę i reszte będzie miał daleko gdzieś .
A jak jakiś znależiona przez Pana złota rączka coś skopie to swoich praw będzie Pan dochodził od sprzedawcy ?
A może woli Pan kupić okna od jakiegoś podrzędnego monterka co to niby ma taaakie okna i taaakiej cenie i po godzinkach odstwi taaaką fuchę że szkoda słów.
Dobra rada.
Zamów drogi klijencie okna w porządnej firmie , daj się poznać z dobrej strony , płać , cierpliwie poczekaj i wymagaj a jak coś będzie nie tak nie daj się zwieść tekstom w rodzaju : to się wyrobi albo lepiej nie będzie.
Na szczęście zostało jeszcze kilka dobrych firm , pozwól im przetrwać zimę .
Witam Panie Szerszel,Szerszel pisze:Moment bo czegoś nie rozumiem.
Firmom nie zależy na sprzedaniu okien ? Czy tak ? Czy może nie ufa Pan ich montażystom ?
Zamierza Pan kupić okna aby je montował ktoś kto zgarnie kasę i reszte będzie miał daleko gdzieś .
A jak jakiś znależiona przez Pana złota rączka coś skopie to swoich praw będzie Pan dochodził od sprzedawcy ?
A może woli Pan kupić okna od jakiegoś podrzędnego monterka co to niby ma taaakie okna i taaakiej cenie i po godzinkach odstwi taaaką fuchę że szkoda słów.
Dobra rada.
Zamów drogi klijencie okna w porządnej firmie , daj się poznać z dobrej strony , płać , cierpliwie poczekaj i wymagaj a jak coś będzie nie tak nie daj się zwieść tekstom w rodzaju : to się wyrobi albo lepiej nie będzie.
Na szczęście zostało jeszcze kilka dobrych firm , pozwól im przetrwać zimę .
odpowiem pokrótce opisując co mnie spotkało. Przez telefon w dniu 2.11.2006 ok. południa zapytałem 3 firmy znalezione na stronie producenta. o to co napisałem w pierwszym poście. Poprosiłem o przygotowanie oferty na okna wraz z pełną wymianą i obróbką. Do dziś wieczór odpowiedziała mi 1 i to z błędami (obiecali poprawić). Sporządzenie oferty wg mnie na tak prosty (w sensie jasno określony)produkt wymaga ok. 10 minut? Jak wg Pana mam w tym momencie podchodzić do firm poważnie, które mnie najzwyczajniej na świecie olewają. Nie, nie chcę aby mi montował ktoś inny niż ten co mi je sprzeda (nie szukam oszczędności za wszelką cenę na montażu) ale ktoś solidny. A czy solidny jest ktoś kto już na etapie ofertowania nie odpowiada przy mojej prośbie, że zależy mi na czasie. Takie małe pytanie odrazu do producentów. Czy robicie Państwo wśród swoich przedstawicieli (firm kooperujących) czasami badania "mystery shoppingowe" albo satysfakcji klienta? Spróbujcie kiedyś zadzwonić i zamówić swoje okna, a wtedy zobaczycie z czym się musi borykać klient. Nie mówie już o ewidentnym odradzaniu wybranego przez mnie producenta przez jego ponoć "autoryzowanego przedstawiciela" wymówką w stylu: "a może by Pan inne okna chciał, bo wie Pan, my handlujemy z nimi dopiero od miesiąca i słabe rabaty mamy, a jak Pan weźmie te inne to i cena będzie lepsza".
Pozdrawiam
Witam. Pytaj w sklepach firmowych a nie u autoryzowanych przedstawicieli, ponieważ są to dwie różne bajki . Autoryzowany przedstawiciel w większosci przypadów ma w ofercie kilka systemów od różnych producentów a najbardziej zachwala ten który kupuje najtaniej,sam płaci za swój lokal i może handlować każdymi oknami na którem ma ochotę . A sklep firmowy jest to najczęsciej sklep utrzymywany przez firmę produkującą okna(płaci czynsz za lokal i opłaca pracownka) .Nie sądzę żeby w takich sklepach pozwalali sobie na lekceważenie klientów. Pozdrawiam.
-
lekomin
- Fachowiec

- Posty: 242
- Rejestracja: pn sie 22, 2005 2:08 pm
- Lokalizacja: www.jezierski.com.pl
- Kontakt:
Szanowny Panie pulperek , otóż i u mnie zdarzy się iż klijent nie otrzyma wyceny tego samego dnia bo poprostu w nawale spraw zabraknie czasu . Nie mieści mi się w głowie jak można klijentowi który pyta o samochód wciskać taczkę bo tu marża 5% a tam 30
ale takich mamy sprzedawców . Nie dziwi mnie że szuka Pan dalej też bym tak zrobił - powodzenia życzę ! Niestety we wrocławiu nie pomogę .
A teraz serio . może nie otrzymał Pan wyceny bo zajęci byli odbieraniem telefonów że w oknie gwiżdże , że wieje , w końcu zaczeła się zima i silne wiatry a to przecież najlepszy test jakości okien.
ale takich mamy sprzedawców . Nie dziwi mnie że szuka Pan dalej też bym tak zrobił - powodzenia życzę ! Niestety we wrocławiu nie pomogę .
A teraz serio . może nie otrzymał Pan wyceny bo zajęci byli odbieraniem telefonów że w oknie gwiżdże , że wieje , w końcu zaczeła się zima i silne wiatry a to przecież najlepszy test jakości okien.
Drogi kliencie, czy przychodząc do lekarza otrzymueje Pan diagnoze w 10 min? W naszych salonach srzedaży stolarki otworowej, nawet jak klient na juz wymiary wykonanie wyceny trwa co najmniej 30 min. Nie mówie juz o sytuacjach gdzie jest kilka wariantów okien.
Niestety i my bardzo otrożnie podchodzimy do zapytań z inetertu.
Najcześciej staramy się jednak zaprosić klienta do biura, bo:
- jesteśmy w stanie zrobić konkretną oferte, zastanowić się nad wariantami.
- spawdzić czy klientowi zależy na dobrych oknach a nie na cenie ( co z tego że my zrobimy rzetelną ofertę, damy grwaracje na okna i montaż. Klient w 90% sugeruje się ceną końcową. Nie można porównac ceny "malucha" z cena "Mercedesa". A jednak tak w oknach jest. Klienci mamieni 50-cio letną gwarancją, super jakości wybierają oferte z najniższą ceną. Poźniej przychdzą do nas kupować np. żaluzje na te "super okna" i okazuje się że to są bubel. Brak aprobaty technicznej, spartaczone wykonanie okna, montażu itd...)
- nawiązujemy więź z klientem.
- wiemy wtedy że jest to klient a nie konkuencja
Chiałbym dożyć czasów aby się nie bać robić ofert po zapytaniu z internetu, wysłanym faksie. Jednak z mojej praktyki, 99% takich zapytań nie jest realizowanych przez nas. Natomiast z bezpośredniego kontaku mamy skuteczność 70-80%. Takich klientów jak Pan jest tylko 5% -15% w naszym społeczeństwie.
Dlatego też spotkała Pana taka sytuacja w którymś z biur, że zaproponowali Panu tańsze okna. A przed biurem wielkie szyldy innego producenta tego żetelnego, " drogiego"
W tych czasach bublaże rosną w siłe dokupują maszyny sprzedają jeszcze więcej. Dobre fimy muszą poczekać. Poczekac na "UŚWIADOMIONYCH KLIENTÓW". Na tych którzy mają świadomość, że nie wszystko złoto co się świeci.
A co do podstawy tematu.
Nie kupuj okien w "firmie norma 2000", taka firma nie istnieje. Te punkty to pozostałości po niej. Handlują czym się da, byle by było tanio.
Podzoń po znajomych którzy już wymienili okna. Jak zrobili to kilka lat są zadowoleni i firma jeszcze istnieje to jest duża szansa na udany zakup.
Niestety i my bardzo otrożnie podchodzimy do zapytań z inetertu.
Najcześciej staramy się jednak zaprosić klienta do biura, bo:
- jesteśmy w stanie zrobić konkretną oferte, zastanowić się nad wariantami.
- spawdzić czy klientowi zależy na dobrych oknach a nie na cenie ( co z tego że my zrobimy rzetelną ofertę, damy grwaracje na okna i montaż. Klient w 90% sugeruje się ceną końcową. Nie można porównac ceny "malucha" z cena "Mercedesa". A jednak tak w oknach jest. Klienci mamieni 50-cio letną gwarancją, super jakości wybierają oferte z najniższą ceną. Poźniej przychdzą do nas kupować np. żaluzje na te "super okna" i okazuje się że to są bubel. Brak aprobaty technicznej, spartaczone wykonanie okna, montażu itd...)
- nawiązujemy więź z klientem.
- wiemy wtedy że jest to klient a nie konkuencja
Chiałbym dożyć czasów aby się nie bać robić ofert po zapytaniu z internetu, wysłanym faksie. Jednak z mojej praktyki, 99% takich zapytań nie jest realizowanych przez nas. Natomiast z bezpośredniego kontaku mamy skuteczność 70-80%. Takich klientów jak Pan jest tylko 5% -15% w naszym społeczeństwie.
Dlatego też spotkała Pana taka sytuacja w którymś z biur, że zaproponowali Panu tańsze okna. A przed biurem wielkie szyldy innego producenta tego żetelnego, " drogiego"
W tych czasach bublaże rosną w siłe dokupują maszyny sprzedają jeszcze więcej. Dobre fimy muszą poczekać. Poczekac na "UŚWIADOMIONYCH KLIENTÓW". Na tych którzy mają świadomość, że nie wszystko złoto co się świeci.
A co do podstawy tematu.
Nie kupuj okien w "firmie norma 2000", taka firma nie istnieje. Te punkty to pozostałości po niej. Handlują czym się da, byle by było tanio.
Podzoń po znajomych którzy już wymienili okna. Jak zrobili to kilka lat są zadowoleni i firma jeszcze istnieje to jest duża szansa na udany zakup.
pulperek pisze:Witam Panie Szerszel,Szerszel pisze:Moment bo czegoś nie rozumiem.
Firmom nie zależy na sprzedaniu okien ? Czy tak ? Czy może nie ufa Pan ich montażystom ?
Zamierza Pan kupić okna aby je montował ktoś kto zgarnie kasę i reszte będzie miał daleko gdzieś .
A jak jakiś znależiona przez Pana złota rączka coś skopie to swoich praw będzie Pan dochodził od sprzedawcy ?
A może woli Pan kupić okna od jakiegoś podrzędnego monterka co to niby ma taaakie okna i taaakiej cenie i po godzinkach odstwi taaaką fuchę że szkoda słów.
Dobra rada.
Zamów drogi klijencie okna w porządnej firmie , daj się poznać z dobrej strony , płać , cierpliwie poczekaj i wymagaj a jak coś będzie nie tak nie daj się zwieść tekstom w rodzaju : to się wyrobi albo lepiej nie będzie.
Na szczęście zostało jeszcze kilka dobrych firm , pozwól im przetrwać zimę .
odpowiem pokrótce opisując co mnie spotkało. Przez telefon w dniu 2.11.2006 ok. południa zapytałem 3 firmy znalezione na stronie producenta. o to co napisałem w pierwszym poście. Poprosiłem o przygotowanie oferty na okna wraz z pełną wymianą i obróbką. Do dziś wieczór odpowiedziała mi 1 i to z błędami (obiecali poprawić). Sporządzenie oferty wg mnie na tak prosty (w sensie jasno określony)produkt wymaga ok. 10 minut? Jak wg Pana mam w tym momencie podchodzić do firm poważnie, które mnie najzwyczajniej na świecie olewają. Nie, nie chcę aby mi montował ktoś inny niż ten co mi je sprzeda (nie szukam oszczędności za wszelką cenę na montażu) ale ktoś solidny. A czy solidny jest ktoś kto już na etapie ofertowania nie odpowiada przy mojej prośbie, że zależy mi na czasie. Takie małe pytanie odrazu do producentów. Czy robicie Państwo wśród swoich przedstawicieli (firm kooperujących) czasami badania "mystery shoppingowe" albo satysfakcji klienta? Spróbujcie kiedyś zadzwonić i zamówić swoje okna, a wtedy zobaczycie z czym się musi borykać klient. Nie mówie już o ewidentnym odradzaniu wybranego przez mnie producenta przez jego ponoć "autoryzowanego przedstawiciela" wymówką w stylu: "a może by Pan inne okna chciał, bo wie Pan, my handlujemy z nimi dopiero od miesiąca i słabe rabaty mamy, a jak Pan weźmie te inne to i cena będzie lepsza".
Pozdrawiam
POZDRAWIAM WSZYSTKICH PRAWDZIWYCH OKNIARZY. ABY NAM SIĘ DOBRZE DZIAŁO.
Witam,
dziękuję wszystkim za odpowiedzi i podpowiedzi, jednak pagnę zwrócić uwagę, iż nadal nie doczekałem się konkretnej porady o jaką prosiłem a mianowicie, polecenia konkretnej firmy montażowej z moich okolic.
Do Pana Znawcy.
Co do czasu sporządzania oferty.
Czekałem 2 dni czy to mało? Sam Pan napisał, że sporządzanie oderty trwa 30 minut. Czyli co nie ma Pan czasu odpowiedzieć na zapytanie ofertowe bo cały czas jest Pan zajęty? W takim razie oznacza to, że trzeba zatrudnić więcej personelu, bo mamy tu klasyczny przykład "wąskiego gardła". Tez jestem przedsiębiorcą i dla mnie jest to niewyobrażalne, abym nie odpowiedział na proste RFQ w czasie 24h. Nie byłem klientem internetowym ale dzwoniłem do partnerów określonej firmy z konkretnym zapytaniem o konkretny produkt (!).
Co do osobistej wizyty.
Zaproszenie klienta do biura to w moim przypadku zakorkowanego ostatnio Wrocławia dojazd tam i z powrotem ok. 2h do jednego partnera. Zapytanie 3 firm z wyartykułowaniem moich potrzeb zajęło mi 30 minut. Przyzna Pan, że znacznie szybsza metoda kontaktu szczególnie w dobie internetu i telefonów. Nie zależy mi na "dopieszczaniu fizycznym" poprzez kawkę z miła Panią z firmy, bo to dla mnie strata czasu (która apropos pracowała dopiero od 2 dni i ja po ogólnym przewertowaniu intrenetu, niestety wiedziałem więcej od tej Pani). Jeśli taka firma chciałaby do mnie przyjechać i wypytać mnie u mnie w biurze serdecznie zapraszam i sam jeszcze poczestuję kawą.
Co do ceny i jakości.
Zalezy mi na dobrych oknach nie na cenie, stąd też odrazu mówiłem czego oczekuję, a jesli któs się upiera proszę bardzo może mi zrobic ofertę i na 100 profili ale ja i tak biorę pod uwagę 1 bądź 2 z góry wybrane. Oczywiście chciałbym zakupić konkretnie wybrane przeze mnie okna w jak najniższej cenie (jest to wg mnie jak najbardziej normalne zachowanie konsumenckie). A jak Pan zapewne wie rozbieżności w ofercie partnerów 1 producenta potrafią dochodzić do kilkudziesięciu procent. Na monatażu są również olbrzymie różnice w stawce.
Co do robienia ofert po zapytaniach z internetu/faxu.
Proszę Pana mamy takie czasy, że internet jest podstawą kontaktu i np. zatrudnia się ludzi tą drogą, więc czemu nie można zakupić okien? Wydaje mi się, że to jest też dla firmy znacznie tańsze niż utzrymywanie rozbuchanych "call center" i super wypasionych salonów, jeśli można większośc zobaczyć w internecie.Dziwię się, że jeszcze żaden producent(przynajmniej ja tego nie zauważyłem) nie stworzył na stronie interaktywnego formularza zamówienia z mozliwością podania danych klienta i automatycznie skonfigurowanego klienta wraz z gotową ofertą przekazania do sprawdzonego lokalnego partnera (moze powinienem to opatentować
.
I osatnie kupowanie u niesprawdzonych producentów (np: norma 2000) i rady znajomych.
Pisałem, że jestem zainteresowany konkretnymi dwoma producentami i proszę o ewentualną weryfikację. Jak również czytałem wątki dotyczące okien, więc stąd wiedziałem, że norma 2000 do najbardziej rzetelnych nie należy. A co do znajomych to są oni przeważnie laikami i może im się wydawać, że zrobili interes życia, bo wczesniej mieli np. okna skrzynkowe. Więc jak trochę wieje teraz to przysłowiowy "pikuś". Poza tym Polacy niestety maja taką mentalność, że nieraz z zazdrości powiedzą, że super okna kupili, żeby przypadkiem sąsiad/znajomy nie miał lepszych. Stare powiedzenie mówi: "Umiesz liczyć? Licz na siebie".
Pozdrawiam i życzę więcej wedukowanych (nie mylić z przemądrzałymi) i stawiających na jakośc klientów.
Ps. skonatktował się ze mną producent tych okien, którymi byłem zainteresowany i niestety po raz kolejny się potwierdziło, że najbardziej zainteresowany jest właściciel.[/quote]
dziękuję wszystkim za odpowiedzi i podpowiedzi, jednak pagnę zwrócić uwagę, iż nadal nie doczekałem się konkretnej porady o jaką prosiłem a mianowicie, polecenia konkretnej firmy montażowej z moich okolic.
Do Pana Znawcy.
Co do czasu sporządzania oferty.
Czekałem 2 dni czy to mało? Sam Pan napisał, że sporządzanie oderty trwa 30 minut. Czyli co nie ma Pan czasu odpowiedzieć na zapytanie ofertowe bo cały czas jest Pan zajęty? W takim razie oznacza to, że trzeba zatrudnić więcej personelu, bo mamy tu klasyczny przykład "wąskiego gardła". Tez jestem przedsiębiorcą i dla mnie jest to niewyobrażalne, abym nie odpowiedział na proste RFQ w czasie 24h. Nie byłem klientem internetowym ale dzwoniłem do partnerów określonej firmy z konkretnym zapytaniem o konkretny produkt (!).
Co do osobistej wizyty.
Zaproszenie klienta do biura to w moim przypadku zakorkowanego ostatnio Wrocławia dojazd tam i z powrotem ok. 2h do jednego partnera. Zapytanie 3 firm z wyartykułowaniem moich potrzeb zajęło mi 30 minut. Przyzna Pan, że znacznie szybsza metoda kontaktu szczególnie w dobie internetu i telefonów. Nie zależy mi na "dopieszczaniu fizycznym" poprzez kawkę z miła Panią z firmy, bo to dla mnie strata czasu (która apropos pracowała dopiero od 2 dni i ja po ogólnym przewertowaniu intrenetu, niestety wiedziałem więcej od tej Pani). Jeśli taka firma chciałaby do mnie przyjechać i wypytać mnie u mnie w biurze serdecznie zapraszam i sam jeszcze poczestuję kawą.
Co do ceny i jakości.
Zalezy mi na dobrych oknach nie na cenie, stąd też odrazu mówiłem czego oczekuję, a jesli któs się upiera proszę bardzo może mi zrobic ofertę i na 100 profili ale ja i tak biorę pod uwagę 1 bądź 2 z góry wybrane. Oczywiście chciałbym zakupić konkretnie wybrane przeze mnie okna w jak najniższej cenie (jest to wg mnie jak najbardziej normalne zachowanie konsumenckie). A jak Pan zapewne wie rozbieżności w ofercie partnerów 1 producenta potrafią dochodzić do kilkudziesięciu procent. Na monatażu są również olbrzymie różnice w stawce.
Co do robienia ofert po zapytaniach z internetu/faxu.
Proszę Pana mamy takie czasy, że internet jest podstawą kontaktu i np. zatrudnia się ludzi tą drogą, więc czemu nie można zakupić okien? Wydaje mi się, że to jest też dla firmy znacznie tańsze niż utzrymywanie rozbuchanych "call center" i super wypasionych salonów, jeśli można większośc zobaczyć w internecie.Dziwię się, że jeszcze żaden producent(przynajmniej ja tego nie zauważyłem) nie stworzył na stronie interaktywnego formularza zamówienia z mozliwością podania danych klienta i automatycznie skonfigurowanego klienta wraz z gotową ofertą przekazania do sprawdzonego lokalnego partnera (moze powinienem to opatentować
I osatnie kupowanie u niesprawdzonych producentów (np: norma 2000) i rady znajomych.
Pisałem, że jestem zainteresowany konkretnymi dwoma producentami i proszę o ewentualną weryfikację. Jak również czytałem wątki dotyczące okien, więc stąd wiedziałem, że norma 2000 do najbardziej rzetelnych nie należy. A co do znajomych to są oni przeważnie laikami i może im się wydawać, że zrobili interes życia, bo wczesniej mieli np. okna skrzynkowe. Więc jak trochę wieje teraz to przysłowiowy "pikuś". Poza tym Polacy niestety maja taką mentalność, że nieraz z zazdrości powiedzą, że super okna kupili, żeby przypadkiem sąsiad/znajomy nie miał lepszych. Stare powiedzenie mówi: "Umiesz liczyć? Licz na siebie".
Pozdrawiam i życzę więcej wedukowanych (nie mylić z przemądrzałymi) i stawiających na jakośc klientów.
Ps. skonatktował się ze mną producent tych okien, którymi byłem zainteresowany i niestety po raz kolejny się potwierdziło, że najbardziej zainteresowany jest właściciel.[/quote]
Rozpętam pewnie małą burzę, gdyż na tym forum nie trawi się firmy, którą mam na myśli, ale mam to głęboko (wiadomo gdzie). Otóż i we Wrocławiu działają punkty Oknoplastu Kraków. Ekipiy montażowe zwykle dobrze zorientowane w temacie mają, bo dbają o swoją markę. Okna zrobione bardzo dobrze, choć wielu będzie się krzywić, że Veka, że Maco.... itd, itd. Pewnie znajdzie się nawet jakiś zbłąkany (czyt. obłąkany) obrońca Aluplastu z Poznania.... Pewnie znalazłoby się kilka lub kilkanaście dobrych firm we Wrocławiu, ale osobiście najbardziej ufam Krakowiakom. Poza tym - nie znajdzie Pan konkretnej firmy specjalizującej się montażem stolarki - najlepiej jeszcze z własną stroną internetową. Nie oszukujmy się.... wszystkie lub prawie wszystkie firmy montujące okna, to tzw. podwykonawcy bez nazw. Jeśli jednak firma okienna dba o swoją reputację, to zatrudnia zwykle niezłych montażystów (tak, jak ja to robię
) Pozdrawiam, życząc trafnego wyboru.
Ciekawa sprawa. Znając prawa cenowe/marżowe rynku okiennego nieuchronie dochodzę do wniosku, że część sprzedawców okien prowadzi samarytańskie działania co by innym żyło się lepiej skoro potrafią oddać "kilkadziesiąt procent" z cenyofercie partnerów 1 producenta potrafią dochodzić do kilkudziesięciu procent
Powiedz lepiej, z której firmy trollem jesteś albo zamilcz na wieki pulperek. Bo dla mnie to z ciebie taki "prawdziwy przypadkowy klient" jak z (wstaw sobie ulubione określenie).
Amen.
Nigdy nie odpowiadam na prośbę o wycenę klientowi, który chce wyceny mówiąc O34, OB 8 itp, jak również kiedy podaje np. 1465x1435.
-Po pierwsze można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić że jest to raczkująca albo mająca powstać dopiero konkurencja
-Po drugie przy wymianie okien na 99,9% typówka i tak nie pasuje.
-Po trzecie nie musi Pan jeździć do salonów okiennych. Każdy szanujący się sprzedawca przyjedzie do Pana pokaże i zaprezentuje profil oraz wyceni robotę bezpłatnie.
-Po pierwsze można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić że jest to raczkująca albo mająca powstać dopiero konkurencja
-Po drugie przy wymianie okien na 99,9% typówka i tak nie pasuje.
-Po trzecie nie musi Pan jeździć do salonów okiennych. Każdy szanujący się sprzedawca przyjedzie do Pana pokaże i zaprezentuje profil oraz wyceni robotę bezpłatnie.
dokładnie. zawsze oferujemy klientowi bezpłatny dojazd, obmiar i kosztorys. nie ma potem miejsca na niedomówienia i a i klient bardziej dopieszczony to klient bardziej zadowolonyBira pisze:Nigdy nie odpowiadam na prośbę o wycenę klientowi, który chce wyceny mówiąc O34, OB 8 itp, jak również kiedy podaje np. 1465x1435.
-Po pierwsze można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić że jest to raczkująca albo mająca powstać dopiero konkurencja
-Po drugie przy wymianie okien na 99,9% typówka i tak nie pasuje.
-Po trzecie nie musi Pan jeździć do salonów okiennych. Każdy szanujący się sprzedawca przyjedzie do Pana pokaże i zaprezentuje profil oraz wyceni robotę bezpłatnie.
Bezpłatnie to przyjedzie tylko ten co się nie szanuje, nie będę pisał co o takich sądzę bo używałbym pewnie epitetów.Bira pisze:Nigdy nie odpowiadam na prośbę o wycenę klientowi, który chce wyceny mówiąc O34, OB 8 itp, jak również kiedy podaje np. 1465x1435.
-Po pierwsze można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić że jest to raczkująca albo mająca powstać dopiero konkurencja
-Po drugie przy wymianie okien na 99,9% typówka i tak nie pasuje.
-Po trzecie nie musi Pan jeździć do salonów okiennych. Każdy szanujący się sprzedawca przyjedzie do Pana pokaże i zaprezentuje profil oraz wyceni robotę bezpłatnie.
Bira jak lubisz pracować bezpłatnie to z szacunkiem posprzątaj moją działkę.
DZIęęęęęęęęęęKUUUUUUUUUUUUJJJJJJęęęęęęęęęęęęęę BBBBBBBBBAAAAAAAAAAAARDZOOOOOOOOO Z GóRY CI DZIęKUJę.
Mam do Polski daleko a nie zdąrzyłem posprzątać, będę ci dozgonnie wdzięczny. Powodzenia w bezpłatnej pracy dla ciebie i całej twojej rodziny jak najwięcej pracy Wam życzę. Pa
Jestem tego samego zdania co DAREK 13 przez takich pieszczoszków
"dopieszczających klientów " mamy w branży to co mamy pieszczoty
wszędzie kosztują tylko nie u handlarzy oknami .
Jak ulał pasuje du dowcip trochę z innej branży ale jak że podobnej
przychodzi klient do domu rozkoszy i pyta pani z obsługi czy jest w
stanie sprtostać jego wymaganiom nagle dziewczyna krzyczy wyzywając
klienta od najgorszych do całego zajścia włancza się szefowa strofując
pracownicę co ty wyprawiasz przeciesz to jest porządna firma dla klienta
zrobimy wszystko ale szefowo ten ham chciał tak że nawet szfowa by się
na to nie zgodziła, co ty opowiadasz jak ? nie uwierzy szefowa ten ham
chciał zadarmo !! a to zboczeniec jękneła szefowa .
pozdrawiam MAGGREGOR
"dopieszczających klientów " mamy w branży to co mamy pieszczoty
wszędzie kosztują tylko nie u handlarzy oknami .
Jak ulał pasuje du dowcip trochę z innej branży ale jak że podobnej
przychodzi klient do domu rozkoszy i pyta pani z obsługi czy jest w
stanie sprtostać jego wymaganiom nagle dziewczyna krzyczy wyzywając
klienta od najgorszych do całego zajścia włancza się szefowa strofując
pracownicę co ty wyprawiasz przeciesz to jest porządna firma dla klienta
zrobimy wszystko ale szefowo ten ham chciał tak że nawet szfowa by się
na to nie zgodziła, co ty opowiadasz jak ? nie uwierzy szefowa ten ham
chciał zadarmo !! a to zboczeniec jękneła szefowa .
pozdrawiam MAGGREGOR
Co do dziwnych zachowań czy sytuacji w stolarce otworowej to przyznaję, że chyba tylko jeszce w farmacji panuje takie swoiste kokietowanie Klienta.
Dzisiaj byłem w podłódzkiej hurtowni budowlanej średniej wielkości i zostałem normalnie obsłużony- szczegółowo wyliczono mi ile i za co mam płacić + wytargałem sprzedawcę na rabat. Żadnych cen "0" czy innych dziwnych zachowań.
Myślę, że 99% Klientów kupuje okna raz w życiu - nie ma co się z nimi szczypać Panie i Panowie. Klienci jak mogą to się z nami nie pitolą w jakieś piękne słówka czy zachowania bon ton.
Za darmo to się w kapitaliżmie wy...ać nawet nie można !!!
Pozdrawiam
P.S...chyba się już kończy sezon
Dzisiaj byłem w podłódzkiej hurtowni budowlanej średniej wielkości i zostałem normalnie obsłużony- szczegółowo wyliczono mi ile i za co mam płacić + wytargałem sprzedawcę na rabat. Żadnych cen "0" czy innych dziwnych zachowań.
Myślę, że 99% Klientów kupuje okna raz w życiu - nie ma co się z nimi szczypać Panie i Panowie. Klienci jak mogą to się z nami nie pitolą w jakieś piękne słówka czy zachowania bon ton.
Za darmo to się w kapitaliżmie wy...ać nawet nie można !!!
Pozdrawiam
P.S...chyba się już kończy sezon
jawaryn 
-
markoweokna
- Czytelnik

- Posty: 3
- Rejestracja: pn wrz 25, 2006 10:55 am
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
Nie za bardzo rozumiem Panowie czemu tak pijecie do " bezpłatnej wyceny"? Wydaje mi się że w zdecydowanej większości nik z Was nie bierze za nią kasy.
Np. wchodzi klijent do salonu z wymiarami , prosi o wycenę i co mówicie ale to będzie kosztowało ............?
Okazuje się że klijent ma jakieś dziwactwo i żeby to realnie wycenić przed podpisaniem umowy trzeba zrobić pomiar i co wtedy jak nie zostawi kasy nie jedziecie ?
A może jeżeli w końcu gdy nie podpiszecie umowy ( zdarza się pomimo szczerych chęci ) wystawiacie fakturę za wycenę ?
Wydaje mi się że każdy z nas wlicza w cenę okna ew. koszty z tytułu dojazdu , papieru do drukarki , toneru itp. ja przynajmniej tak robię a chyba nie jestem tym co psuje rynek .
Jeżeli macie skuteczne sposoby by klijent Was nie naciągał na kosty a potem kupował u konkurencji - śmiało chętnie się dokształcę .
Jest take fajne powiedzenie akwizytorów : " masz klijenta to go duś jak się zesra to go puść " - może czas na zmiany ?
Np. wchodzi klijent do salonu z wymiarami , prosi o wycenę i co mówicie ale to będzie kosztowało ............?
Okazuje się że klijent ma jakieś dziwactwo i żeby to realnie wycenić przed podpisaniem umowy trzeba zrobić pomiar i co wtedy jak nie zostawi kasy nie jedziecie ?
A może jeżeli w końcu gdy nie podpiszecie umowy ( zdarza się pomimo szczerych chęci ) wystawiacie fakturę za wycenę ?
Wydaje mi się że każdy z nas wlicza w cenę okna ew. koszty z tytułu dojazdu , papieru do drukarki , toneru itp. ja przynajmniej tak robię a chyba nie jestem tym co psuje rynek .
Jeżeli macie skuteczne sposoby by klijent Was nie naciągał na kosty a potem kupował u konkurencji - śmiało chętnie się dokształcę .
Jest take fajne powiedzenie akwizytorów : " masz klijenta to go duś jak się zesra to go puść " - może czas na zmiany ?
Płatne wyceny to raczej przesada ale bardziej chodzi o
bezpłatne pomiary nie rzadko klikunastu pieszczoszków a potem licytacja
bezpłatne regulacje okien montowanych przez szwagra
bezpłatny transport z wniesiniem na 5 piętro itp
i niech mi ktoś nie mówi że to wszystko jest wliczone w cenę bo nie
klijęnt za to płaci tylko pracownik który robi jak wół za 900 zł
tylko dla tego że szef jego pieniędzmi dopieszcza klientów .
pozdrawiam maggregor
bezpłatne pomiary nie rzadko klikunastu pieszczoszków a potem licytacja
bezpłatne regulacje okien montowanych przez szwagra
bezpłatny transport z wniesiniem na 5 piętro itp
i niech mi ktoś nie mówi że to wszystko jest wliczone w cenę bo nie
klijęnt za to płaci tylko pracownik który robi jak wół za 900 zł
tylko dla tego że szef jego pieniędzmi dopieszcza klientów .
pozdrawiam maggregor
Błędy przy sprzedaży czynione przez producentów i dealerów:
1. zaliczka nie w wysokości 30 - 40% tylko jakieś symboliczne kwoty np. 200 zeta a cała wartość umowy = 5000 zeta
2. montowanie okien przed skasowaniem reszty z umowy (we Francji po 2 zleceniu jesteś bankrut. Żabojady jak wyczują FRAJERA to nie płacą)
3. gifty w postaci żaluzji, roletek itp - to jest pierwszy krok do rozpieszczania Klientów-fama idzie, że dają za darmo w oknach. Osobiście uważam, że nie powinno być ceny "0" a za wszystko powinno się wymagać zapłaty.
4. brak 100% wiarygodności dostaw czy montaży - Klienta się szczuje 2-3 tygodniowym terminem realizacji a de facto jest 4-5 tygodni. Dodatkowo w okresie opóźnienia nie mówi się prawdy Klientowi tylko dalej brnie w spirali kłamstwa. Jest powód do nie płacenia czy rabatu np. 200 zeta.
5. DOPISZCIE SOBIE SAMI
...tylko bez obrazy
Pozdrawiam
1. zaliczka nie w wysokości 30 - 40% tylko jakieś symboliczne kwoty np. 200 zeta a cała wartość umowy = 5000 zeta
2. montowanie okien przed skasowaniem reszty z umowy (we Francji po 2 zleceniu jesteś bankrut. Żabojady jak wyczują FRAJERA to nie płacą)
3. gifty w postaci żaluzji, roletek itp - to jest pierwszy krok do rozpieszczania Klientów-fama idzie, że dają za darmo w oknach. Osobiście uważam, że nie powinno być ceny "0" a za wszystko powinno się wymagać zapłaty.
4. brak 100% wiarygodności dostaw czy montaży - Klienta się szczuje 2-3 tygodniowym terminem realizacji a de facto jest 4-5 tygodni. Dodatkowo w okresie opóźnienia nie mówi się prawdy Klientowi tylko dalej brnie w spirali kłamstwa. Jest powód do nie płacenia czy rabatu np. 200 zeta.
5. DOPISZCIE SOBIE SAMI
...tylko bez obrazy
Pozdrawiam
jawaryn 
płatnej wyceny nie zrobisz, ale w ciemno na budowę do ''zapierdowa'' nie jadę, bo jak jedziesz zmieżyć żeby wycenić, to z pewnością będą tam też wszyscy twoi okoliczni dilerzy, no chyba że już tam byli.A klient się smieje i sobie przetarg na budowie robi.Przecież każdy ma projekt lub coś tam umie zmierzyć do wyceny cudów nie trzeba.
Witam Pana Lamera,lamer pisze:Ciekawa sprawa. Znając prawa cenowe/marżowe rynku okiennego nieuchronie dochodzę do wniosku, że część sprzedawców okien prowadzi samarytańskie działania co by innym żyło się lepiej skoro potrafią oddać "kilkadziesiąt procent" z cenyofercie partnerów 1 producenta potrafią dochodzić do kilkudziesięciu procent![]()
Powiedz lepiej, z której firmy trollem jesteś albo zamilcz na wieki pulperek. Bo dla mnie to z ciebie taki "prawdziwy przypadkowy klient" jak z (wstaw sobie ulubione określenie).
Amen.
nie przypominam sobie, żebyśmy razem wódkę pili, więc chciałbym być traktowany kulturalnie. Ale cóż, jesli ktoś nie wyniósł z domu wychowania to mu chyba nic nie pomoże. Jestem jak najbardziej "prawdziwym przypadkowym klientem" a nie(...). Można to było łatwo zweryfikować konakttując się na priva (co zainteresowana firma zrobiła i chyba może to potwierdzić). Za wszystkie obraźliwe teksty i manie prześladowczą porównywalną z "kaczkami" serdeczne Bóg zapłać!
ciekawy jestem czy w realu też w ten sposób się odnosicie do klienta. chociaż w to wątpie, bo jak by tak było to już byście zamiatali ulice a nie sprzedawali okna. faktycznie w budowlance używa sie często języka "marynarskiego" ale po pierwsze nie w stosunku do klienta i po drugie coraz rzadziej.
a my wykonujemy bezpłatne obmiary i bardzo dobrze na tym wychodzimy. tylko ze dobry handlowiec wie kiedy należy coś takiego zaproponować.
i tyle
a my wykonujemy bezpłatne obmiary i bardzo dobrze na tym wychodzimy. tylko ze dobry handlowiec wie kiedy należy coś takiego zaproponować.
i tyle
-
AgnieszkaM.
- Czytelnik

- Posty: 6
- Rejestracja: wt sty 17, 2006 5:18 pm
- Lokalizacja: Oświęcim
Ostatnio pokłóciłem się z klientem. Przyjeżdża do biura i mówi : Chciałbym kupić drzwi wejściowe i witrynę do salonu sklepowego. No ok. Pytam się , co , jak , z czego, wymiary itp. Odpowiedź : A nie wiem - PCV, może aluminium, może coś innego, wymiarów nie mam. Ma byś dobre, tanie i termin max 1 tydzień... . Pytam się o adres pomiaru. Odp : 30 km. Ok, pojadę , wymierzę, wycenię, zaproponuję ( pomijając niewykonywalny termin ) ale jeśli Szanowny Pan nie będzie chciał skorzystać w dalszym etapie z naszej oferty co wtedy ? 60 km, 1 godz dojazd, paliwo, pracownik, druga godzina rozmowa, pokazywanie, wymiar, wycena, itd. Kto za to zapłaci ? Odp : Przecież powinniście mieć to wkalkulowane, cały świat tak robi. Tylko u Was takie dziwne podejście do klienta. Najśmieszniejsze to, że facet był z salonu Orange ... . Więc się zapytałem czy jak będę miał zamiar kupić telefon z abonamentem czy mi go dadzą sprawdzić i podzwonić 1 dzień - I pokazałem mu drzwi... . Ot.
Okna przez internet : www.tp24.pl - Producenta nie znam, o jakości się nie wypowiadam . Ale przez net ten można....
;);)
A tak w ogóle to szkoda, że u nas nie ma oficjalnego zawodu "montażysta okien" - jakieś kursy, certyfikaty, szkolenia.... .
Pozdrawiam i życzę dobrego montażu
Okna przez internet : www.tp24.pl - Producenta nie znam, o jakości się nie wypowiadam . Ale przez net ten można....
A tak w ogóle to szkoda, że u nas nie ma oficjalnego zawodu "montażysta okien" - jakieś kursy, certyfikaty, szkolenia.... .
Pozdrawiam i życzę dobrego montażu
Wiele razy brałem pieniądze za wycenę.
Jeśli musiałem dokądś pojechać to 50 zł za dojazd było wliczone w przypadku zakupu w cenę okien. Bez problemu każdy płacił za moją pracę, wystarczy mieć odwagę i zaproponować opłatę.
Ale to bardzo charakterystyczne dla polaków, aż mi wstyd że też jestem polakiem, że boimy się poprosić o własne pieniądze. Tu gdzie jestem większość naszych rodaków dowiaduje się ile zarabia po pierwszej wypłacie. Mają pełne gacie jak trzeba zapytać ile będą zarabiać. Wiadomo nie chcą denerwować bosa. Tak samo jak wy, szlachetni Handlowcy, macie pełno w gaciach gdy trzeba wziąć kasę od klienta za własną pracę.
Gratuluje tak trzymać. Teraz czekam na takiego mądrale co mnie przekona że pomiary i wyceny to nie jest praca.
Jeśli musiałem dokądś pojechać to 50 zł za dojazd było wliczone w przypadku zakupu w cenę okien. Bez problemu każdy płacił za moją pracę, wystarczy mieć odwagę i zaproponować opłatę.
Ale to bardzo charakterystyczne dla polaków, aż mi wstyd że też jestem polakiem, że boimy się poprosić o własne pieniądze. Tu gdzie jestem większość naszych rodaków dowiaduje się ile zarabia po pierwszej wypłacie. Mają pełne gacie jak trzeba zapytać ile będą zarabiać. Wiadomo nie chcą denerwować bosa. Tak samo jak wy, szlachetni Handlowcy, macie pełno w gaciach gdy trzeba wziąć kasę od klienta za własną pracę.
Gratuluje tak trzymać. Teraz czekam na takiego mądrale co mnie przekona że pomiary i wyceny to nie jest praca.
W rzeczywistosci jest tak że klient targuje się po wycenie a nawet jeszcze p[o wykonanym montażu, więc wliczenie w cenę pomiaru i wyceny to utopia.Poza tym to Polska a nie Wuzlandia Daruniu realia są takie a nie inne, myślę że dobrze tu pasuje takie powiedzonko "jak się nie ma co się chce to się chce co się ma"Oczywiscie byłoby fajnie jakby tak było jak Ty to opisujesz ,no ale musiałoby nas ubyć z 80% . Pozdrawiam
Odpowiadam Ci:snow dog pisze:podsumowując tą bardzo pouczającą dyskusję
proponuję aby każdy z jej uczestników odpowiedział
sobie na kilka pytań
1. Ktom płaci mi pensję ?
2. Czy firma może istnieć bez Klientów ?
3. Klient jest dla mnie, czy ja dla niego ?
Klient jest dla mnie i to on mi płaci pensję w takiej wysokości w jakiej ja sobie z nim wypracuję - de facto to tylko odemnie samego zależy ILE to będzie. Bez Klientów firma nie może istnieć - to było głupie pytanie !!!
Domyślam się do czego zmierzasz - KLIENT NASZ PAN. To jest hasło ukute przez amerykańskich speców od marketingu a marketing to wiesz co to jest ? Min. sposób zarządzania Klientem i firmą - rozumiesz ? Gdy chodzi o pieniądze to w USA wszystkie chwyty dozwolone - w Europie mamy jeszcze odrobinę moralności w działaniu.
Prawdziwy hasło brzmi - DUS FRAJERA DUS JAK SIE ZESRA TO GO PUSC.
Ci co się dorabiają największych pieniędzy powtarzają jak mantrę ten miłą dla ich ucha rymowankę (oczywiście nie na głos tylko w myślach). Głośno to się mówi właśnie KLIENT NASZ PAN
Dlaczego często porównuję lub przytaczam USA za przykład ? To jest najbogatsze i najmłodsze państwo świata oraz wszystkie nowoczesne wzorce biznesu pochodzą z tamtąd.
Pozdrawiam
jawaryn 
SNOW DOG - ja jestem przeciwnikiem tzw. cen zero co koresponduje z jakimiś prezentami typu żaluzje, roletki etc..
Taka postawa wobec Klienta pozycjonuje Cię na z góry przegranej pozycji - Klientowi dajesz pretekst do jeszcze większego dokazywania (Klient myśli w ten sposób - dał mi gifta to da mi jeszcze coś np. rabat i próbuje w myśl zasady może się uda a uda są dwa). Jak nie dasz do zrozumienia Klientowi STOP to kończy się np. chorymi rabatami - z opowiadań sprzedawców stolarki otworowej mógłbym tu sypać jak z rękawa przykładami.
Ludzie/Klienci w większości zachowują się atawistycznie - kopią leżacego.
Jest wiele przykładów typu KLIENT DOI OKNIARZA a to powinno być odwrotnie Panie i Panowie.
Z drugiej strony to sam się daję nie raz zapędzić w przysłowiowy kozi róg - zdarza mi się, że kupuję w markecie na tzw. przydasia.
Człowiek uczy się całe życie - niestety ale za swoje.
Pa,pa

Taka postawa wobec Klienta pozycjonuje Cię na z góry przegranej pozycji - Klientowi dajesz pretekst do jeszcze większego dokazywania (Klient myśli w ten sposób - dał mi gifta to da mi jeszcze coś np. rabat i próbuje w myśl zasady może się uda a uda są dwa). Jak nie dasz do zrozumienia Klientowi STOP to kończy się np. chorymi rabatami - z opowiadań sprzedawców stolarki otworowej mógłbym tu sypać jak z rękawa przykładami.
Ludzie/Klienci w większości zachowują się atawistycznie - kopią leżacego.
Jest wiele przykładów typu KLIENT DOI OKNIARZA a to powinno być odwrotnie Panie i Panowie.
Z drugiej strony to sam się daję nie raz zapędzić w przysłowiowy kozi róg - zdarza mi się, że kupuję w markecie na tzw. przydasia.
Człowiek uczy się całe życie - niestety ale za swoje.
Pa,pa
jawaryn 



