Ostatnio mnie naszły takie przemyślenia i dylematy dotyczące aprobat technicznych.
Na wstępie zastrzegam że nie jestem związany bezpośrednio z branżą okniarską. Jestem producentem wzmocnień stalowych http://www.gptstal.pl , dlatego jeżeli jakieś moje założenia będą błędne, oczekuję surowej acz uczciwej krytyki
Zacznę od początku: czym jest aprobata techniczna?
Zgodnie z zapisami Rozporządzenia MSWiA z dnia 5 sierpnia 1998 r.( http://bap-psp.lex.pl/serwis/du/1998/0679.htm):
§ 6. 1. Postępowaniem aprobacyjnym objęty jest wyrób, dla którego nie ustanowiono Polskiej Normy (…)
Czyli każdy z systemów okiennych powinien pozyskać taką aprobatę i tak się dzieje.
Kolejny z paragrafów opisuje podstawę udzielenia aprobaty:
§ 7. Aprobata techniczna udzielana jest na podstawie oceny właściwości użytkowych należycie zidentyfikowanego wyrobu, potwierdzonych, w zależności od potrzeb, badaniami, obliczeniami, oględzinami, opiniami ekspertów i innymi dokumentami, z zastosowaniem przepisów szczególnych, w tym techniczno-budowlanych, Polskich Norm (…)
Teraz meritum sprawy.
Jak już wcześniej wspomniałem produkuje tylko wzmocnienia stalowe i nie znam szczegółowo specyfiki całej branży. W tym czym się zajmuję zwróciła moją uwagę jedna rzecz. Aprobaty jednoznacznie określają kształt, wymiary oraz powłokę cynku na profilach. Spotkałem się z wieloma przypadkami, gdzie producenci okien mało się tym przejmując obcinają na czym się da. Nagminna jest redukcja grubości (większa niż ta dopuszczana przez normę), modyfikacje kształtu samych przekrojów. Monopolizacja przez MittalSteel rynku polskiej stali spowodowała drastyczną podwyżkę cen m.in. blach ocynkowanych. Spowodowało to, że w ramach buńczucznie nazywanych w aprobatach „kształtowników stalowych zabezpieczonych przed korozją powłoką cynkową” sprzedaje się różnego rodzaju profile powstałe na bazie rozmaitych wynalazków. W większości są to odpady z różnego rodzaju zagranicznych produkcji samochodowych itp. charakteryzujące się nie tylko innymi skaldem chemicznym ale i właściwościami fizyczno – mechanicznymi. Nie wspominając już o samej powłoce cynku.
Same wzmocnienia pełnią funkcję nośną okna. Jeżeli wzmocnienie nie będzie posiadało odpowiednich parametrów – ciężko będzie mi uwierzyć ze będą utrzymane granice norm związanych z funkcjonowaniem okna.
A co się będzie działo jeżeli coś będzie nie tak – to już spece od reklamacji wiedzą najlepiej.
Podsumowanie
Jeżeli ktoś chwali się że produkuje w jakimś tam systemie i modelu w oparciu o jakąś tam aprobatę, a nie przestrzega zawartych w niej zapisów to w sumie sprzedaje coś co nie posiada aprobaty i się całkiem inaczej nazywa.
Każda aprobata narzuca system oceny zgodności z aprobatą oraz różnego rodzaju badań czasowych – nie wiem jak to funkcjonuje w rzeczywistości i jak są selekcjonowane próbki do weryfikacji. Ale jeżeli od pewnego czasu funkcjonuję różnego rodzaju modyfikacje można się domyślać że wszystko jest bez zmian.
Całkowicie rozumiem podejście wielu producentów okien, którzy w ramach redukcji kosztów szukają jak najtańszego produktu nie wnikając w meritum spraw (szczególnie takich na których się nie znają). Ciekaw jestem opinii innych użytkowników dot. nie tylko wzmocnień stalowych ale i pozostałych elementów składowych okien. A może po prostu przesadzam
Ależ się rozpisałem, jak przynudzałem to przepraszam
Pozdrawiam




