Szukam przepisów prawnych dotyczacych rozwiazania umowy o dzieło. W kodeksie handlowym nic nie znalazłam, moga być również artykuły.
Dokładny temat to kiedy kupujący a kiedy sprzedający może rozwiązać umowę.
rozwiązanie umowy - przepisy prawne
Szanowny Panie kolego "JASPIS"
SZANOWNY PANIE JASPIS!!!!!!! I DRODZY INTERNAUCI
ZAPRASZAM DO ZABAWY -" WIERZĘ W NASZĄ BRANŻĘ I LUDZI W NIEJ PRACUJĄCYCH"
Przypomina mi się historia z mojego życia. Proszę, żeby PAN I INTERNAUCI JĄ OSĄDZILI. POWIEDZMY, ŻE JEST TO HISTORIA rodem z FICTION FACTORY:
Niech się Pan naipierw zastanowi, co Pan pisze. Czy to jest Umowa o dzieło ! Bo sądzę, że tak nie jest /chociaż nie jest to takie ważne/.
Przykład z życia firmy X i firmy Y:
Firma X: Wykonuje postanowienia Umowy i to grubo ponad normę przewidzianą w Umowie i jeszcze np: zdobywa dodatkowo nowych klientów to jest to bardzo uczciwy i rzetelny klient.
Przedstawia pana firmę w najlepszym świetle, płaci podatki za wystawiane panu faktury, których pan z zasady nie płaci, a które wpuszcza pan sobie w koszty i odlicza Vat. W końcu klient traci cierpliwość i wypowiada panu Umowę z 3-miesięcznym okresem wypowiedzenia, dalej dla pana pracuje, wykonuje postanowienia umowy, zdobywa przy okazji nowych klientów. Pan mu dalej nie płaci. Urządza pan sobie m in. za jego pieniądze mieszkanie i biuro. Straszy go Pan prawnikami, bo śmiał się w pewnym momencie upomnieć o swoje cięzko zarobione pieniądze i szuka pan sposobu rozwiązania wypowiedzianej przez niego umowy, po to , żeby mu nic nie zapłacić. Nie wywiązuje się pan z żadnych obietnic.
PROSZĘ PANA I INTERNAUTÓW O OCENĘ TEJ SYTUACJI. MORALNĄ. BO PRAWNA JEST PO WŁAŚCIWEJ STRONIE:
WNIOSEK:
Nieuczciość w biznesie jest jak bumerang. Zawsze wraca do nadawcy- tak jak próba wyrządzenia komuś krzywdy. Nie ma tutaj miejsca dla honoru- ani odrobiny wstydu.
ZAPRASZAM DO ZABAWY -" WIERZĘ W NASZĄ BRANŻĘ I LUDZI W NIEJ PRACUJĄCYCH"
Przypomina mi się historia z mojego życia. Proszę, żeby PAN I INTERNAUCI JĄ OSĄDZILI. POWIEDZMY, ŻE JEST TO HISTORIA rodem z FICTION FACTORY:
Niech się Pan naipierw zastanowi, co Pan pisze. Czy to jest Umowa o dzieło ! Bo sądzę, że tak nie jest /chociaż nie jest to takie ważne/.
Przykład z życia firmy X i firmy Y:
Firma X: Wykonuje postanowienia Umowy i to grubo ponad normę przewidzianą w Umowie i jeszcze np: zdobywa dodatkowo nowych klientów to jest to bardzo uczciwy i rzetelny klient.
Przedstawia pana firmę w najlepszym świetle, płaci podatki za wystawiane panu faktury, których pan z zasady nie płaci, a które wpuszcza pan sobie w koszty i odlicza Vat. W końcu klient traci cierpliwość i wypowiada panu Umowę z 3-miesięcznym okresem wypowiedzenia, dalej dla pana pracuje, wykonuje postanowienia umowy, zdobywa przy okazji nowych klientów. Pan mu dalej nie płaci. Urządza pan sobie m in. za jego pieniądze mieszkanie i biuro. Straszy go Pan prawnikami, bo śmiał się w pewnym momencie upomnieć o swoje cięzko zarobione pieniądze i szuka pan sposobu rozwiązania wypowiedzianej przez niego umowy, po to , żeby mu nic nie zapłacić. Nie wywiązuje się pan z żadnych obietnic.
PROSZĘ PANA I INTERNAUTÓW O OCENĘ TEJ SYTUACJI. MORALNĄ. BO PRAWNA JEST PO WŁAŚCIWEJ STRONIE:
WNIOSEK:
Nieuczciość w biznesie jest jak bumerang. Zawsze wraca do nadawcy- tak jak próba wyrządzenia komuś krzywdy. Nie ma tutaj miejsca dla honoru- ani odrobiny wstydu.

