Prowadze dzialalnosc w zakresie montazu okien PCV i mam za soba okolo 200 zamontowanych okien. Nigdy nie mialem klopotu z pekajacymi szybami az do ostatnich dostaw okien. Okna zawsze biore od jednego producenta, ktory robi na Schuco i dba o jakosc. Jedyna roznica to to, ze te ostatnie dostawy sa na szybach Gl...c i poprzednie byly na Pr...-...s.
Pierwsza szyba pekla w skrzydle okna aluminiowego(skrzydlo 1100 x 1050).
Okno przejechalo 1600 km w busie 3,5T, zostalo zamontowane, skrzydlo bylo wielokrotnie przenoszone i nikt nie zauwazyl zadnego pekniecia. Po jakiejs godzinie od montazu ktos postronny zauwazyl pekniecie szyby, zaczelo sie na dole 15 cm od rogu(tego od strony zawiasu) i poszlo w gore. Ogladalem kliny, uszczelki i nie znalazlem zadnego punktu zaczepienia. SKrzydlo otwieralo sie i zamykalo pieknie, zadnych oporow, nic a nic.
Nastepna szyba pekla w oknie PCV, ktore lezalo na boku w samochodzie, wymiary szyby 280 x 1200, pekniecie zaczelo sie od strony wewnetrznej wiec o uderzeniu nie moze byc mowy.
Wczoraj montowalem duze okno stale ALU z szyba 6/16/16 o wymiarach 1500 x 2240, szyba byla odchyla, podnoszona na dzwigni do szklenia, zamontowano nawiewnik od gory i nic sie nie stalo. Szyby nie oklinowalem od gory bo uznalem, ze nie bylo potrzeby. Dzisiaj rano klient zadzwonil z informacja, ze szyba jest peknieta, zaczelo sie 20 cm od rogu.
Czy ktos wie jaki moze byc powod tych problemow. Wszystkie 3 szyby pochodza od tego samego producenta.
Goraco prosze o pomoc.
Pozdrawiam
Krzysiek



