gadu, gadu a sprzedawać trzeba
-
Mateusz Kłosek
- Czytelnik

- Posty: 28
- Rejestracja: wt gru 11, 2007 2:20 pm
gadu, gadu a sprzedawać trzeba
dlaczego do cholery nie myślimy, jak tu sprzedawać okna, a skupiamy się na durnych i bezsensownych wymianach zdań. moim zdaniem wszyscy wykonujemy kawał dobrej roboty tylko nie tam gdzie trzeba. charakteryzujemy się tym, że brakuje nam szlifu, tzn. przyjmujemy zamówienia i nie wykonujemy ( ewentualnie montujemy ) ich w terminie, dostarczamy nie w terminie, niekompletne, brudne, krzywe ( niespełniające norm ) itp. proponuję, aby coś z tym zrobić - przecież to nasza branża jest tym pociągiem expresowym polskiego exportu to w tej branży był największy wzrost, jesteśmy leaderem w europie. tylko więcej chęci i poświęcenia, koncepcyjnego myślenia i zaplanowania i będzie ok
mklosek
-
Mateusz Kłosek
- Czytelnik

- Posty: 28
- Rejestracja: wt gru 11, 2007 2:20 pm
dalej export
Dobra, dobra macie rację, tylko dlaczego akurat jest tak, że polskie okna są najtańsze z wszystkich państw UE, dlaczego musimy sprzedawać je taniej niż czesi, Słowacy i inni. Oczywiście mówię tu o rynkach exportowych. Dlaczego czesi exportują do Niemiec, Francji Anglii na wysokiej marży, kiedy to my się w czechach zabijamy między sobą cenami. Dlaczego musimy sprzedawać nasze okna i ściągać nalepki – bo nikt nie chce wiedzieć, że to polskie okna – bo muszą być gorsze. Chyba tylko Bułgarzy i Rumuni muszą być tańsi od nas. Tu jest pies pogrzebany. Bo ktoś spieprzył już nam opinię – no chyba tak. Polski pracownik jedzie za granicę pracować i nie patrzy na ubezpieczenie i inne tam pierdoły – ważna jest stawka za godzinę, przeważnie to ludzie młodzi, nie wykształceni, którzy robią nam reklamę jako taniej i nie wymagającej sile roboczej. Jak kiedyś mówiło się wynajmę murzyna do sprzątania lub czegoś tam, tak teraz mówi się mam 3 polaków itp. No, ale dla nas jako handlarzy stolarką jest to wielka reklama, ponieważ w oczach obcokrajowca, skoro nasi tak spieprzają tak bardzo do nich to u nas muszą pracować jeszcze bardziej i za psie pieniądze, w związku z tym, nasze wyroby muszą być tanie jak barszcz, no i no name ( czyli made in EU ), bo jak się tu chwalić, że to coś przyjechało z polski. Nie znam żadnej polskiej firmy okniarskiej, która wyrosłaby na swojej nazwie za granicą – może coś próbuje Drutex, oknoplast - cała reszta jedzie bez nazwy, albo pod nazwą tamtejszego producenta. Jakie to ma znaczenie ?, ano żadne, do momentu, gdy ceny robocizny i innych kosztów wzrosną ( np. ceny transportu ), wtedy to okaże się, że nasze okna no name już nie są takie tanie i wtedy w ogóle znikną, nawet nie ujawniwszy swojej nazwy. To nam grozi w ciągu 2-3 lat. Tak, że mamy jeszcze trochę czasu przed sobą. Jak go wykorzystać? Pamiętam jedno stwierdzenie podczas jakiejś tam imprezy targowej w Beneluxie, pracownik leadera miejscowego rynku okien powiedział: „my się was nie boimy, było już was wielu tutaj, nie znacie miejscowych produktów, nawalacie z dostawami, no i jakość! A później kilku klientów wam nie zapłaci no i znikacie”. Wtedy co się dzieje, najlepiej złapać jakiegoś generalnego dystrybutora, który to bierze całą odpowiedzialność na siebie, no ale też spija całą śmietanę – zostaje może jakieś 5 – 10 % marży więcej niż na rynku polskim, kiedy mogłoby być 20 – 30 %. No tak, tracimy bo nie potrafimy się odpowiednio przygotować i próbujemy bardzo szybko wejść bez podstawowych narzędzi, które są niezbędne do osiągnięcia sukcesu. Niemcole najpierw wchodzą, badają rynek, ceny, wysyłają przedstawiciela, który potrafi posługiwać się miejscowym językiem, tworzy odpowiednią komórkę i zaczyna sprzedawać. Zna się na produkcie, ma za sobą firmę, która jest przygotowana do produkcji pod ten specyficzny rynek. Co obieca to jest dotrzymywane, stosuje się obowiązujący na danym rynku standard lub wyższy, ale nigdy niższy ( np. rozładunek okien na zachodzie przy poważnej współpracy– niedopuszczalne, aby był ręczny ), jeśli standard niższy – klient to doceni w postaci niższej zapłaty. Ubezpieczenie płatności jest przydatne, gdy już naprawdę się postaramy i wszystko jest ok – ubezpieczenie płatności pamiętajmy – podstawa. Jakie niewykorzystane możliwości stoją przed nami – tylko działać. W Anglii jest nas 1 – 2 mln - jakie tam są możliwości, dobrze, że to dostrzegł dobroplast – który to próbuje wypuścić system okien angielskich – będzie to szansa zarobku dla rzeszy naszych rodaków, którzy to mogą przyrobić sobie sprzedając kilka okien po dobrej cenie. Brawo dla tej firmy za innowacyjność i brnięcie do przodu, podczas, gdy wszyscy nasi krezusi profili z Niemiec mają ceny zaporowe na tego typu profile, dlaczego? Bo możemy im zepsuć rynki!!! Oferując bezmyślnie za niskie ceny. To nie tylko Anglia, ale każdy kraj może być naszym celem. Tak że exportujmy, tylko z głową póki jeszcze czas i sprzedawajmy pod swoją marką– tak jak to robi Oknoplast, drutex. Tylko róbmy to profesjonalnie i z głową, aby nie zepsuć sobie oraz innym naszym rodakom opinii.
mklosek
-
andriu1968
- Małomówny

- Posty: 58
- Rejestracja: wt sie 28, 2007 6:35 pm
-
Mateusz Kłosek
- Czytelnik

- Posty: 28
- Rejestracja: wt gru 11, 2007 2:20 pm
okna z przemiału
profil na którym produkujemy okna ma rdzeń z recyklingu, jak sporo innych profili na rynku, nie widzę w tym nic złego, wręcz jak to powiedział pan Trzciński w wywiadzie proekologicznego - stąd nazwa eko-okna
mklosek
-
andriu1968
- Małomówny

- Posty: 58
- Rejestracja: wt sie 28, 2007 6:35 pm
-
Mateusz Kłosek
- Czytelnik

- Posty: 28
- Rejestracja: wt gru 11, 2007 2:20 pm
tu jest racja, ponieważ ostatnio rozmawiałem z metalp.... - odbiorcą odpadu i powiedzieli mi, iż nasz dostawca profila nie chce odbierać od nich odpadu bierze z niemiec - bo tańszy, pewnie tak samo wygląda z decem bo pewnie pan wie, że w zen... też jest pewna ilość odpadu, jak w każdym profilu tylko w recyklingu jest go więcej to fakt. pewnie, gdybym naparł na geal .. musieliby odbierać przemiał z metalp..., a nie muszę go sprzedawać po niskiej cenie ( lepiej nie gadać ).
mklosek
-
andriu1968
- Małomówny

- Posty: 58
- Rejestracja: wt sie 28, 2007 6:35 pm
wspólpracuje z eko oknami parę lat i myślę jednak że porównywanie tej
firmy z dobroplastem i rąbieniem to jednak nadużycie porównywalne są
tylko ceny jeżeli jednak chodzi o resztę to jest serwis logistyka jakość
obsługi to te firmy dzieli przepaść nie potrzebne jest tylko to
zamieszanie na forum sam jestem zdezorjentowany i nie wiem o co tu
chodzi kto jest dobry a kto fuj ale tak na prawdę to guzik mnie to
obchodzi faktem jest że od stycznia okna okówane są na prawdę poprawnie wzmocnienia nie da się już przewiercić gwożdziem jak to nadal
niestety jest u konkurentów nowy przectawiciel jest tak miły że aż jakiś
nie pewny o dziwo wbrew wszystkiemu idzie ku dobremu .
firmy z dobroplastem i rąbieniem to jednak nadużycie porównywalne są
tylko ceny jeżeli jednak chodzi o resztę to jest serwis logistyka jakość
obsługi to te firmy dzieli przepaść nie potrzebne jest tylko to
zamieszanie na forum sam jestem zdezorjentowany i nie wiem o co tu
chodzi kto jest dobry a kto fuj ale tak na prawdę to guzik mnie to
obchodzi faktem jest że od stycznia okna okówane są na prawdę poprawnie wzmocnienia nie da się już przewiercić gwożdziem jak to nadal
niestety jest u konkurentów nowy przectawiciel jest tak miły że aż jakiś
nie pewny o dziwo wbrew wszystkiemu idzie ku dobremu .
-
Mateusz Kłosek
- Czytelnik

- Posty: 28
- Rejestracja: wt gru 11, 2007 2:20 pm
wirtualny dział sprzedaży
Dział sprzedaży, w którym można byłoby kupić i sprzedać wszelkiego rodzaju stolarkę otworową. To jest coś co mnie fascynuje od dłuższego już czasu. Wyobraźmy sobie rzesze potencjalnych klientów, którzy każdego dnia dokonują wyboru pomiędzy gorszym-a lepszym, tańszym-a droższym. Wyobraźmy sobie takie pseudo allegro stolarki okiennej, w którym to klient otrzymywałby rzetelną informację na podstawie opinii klientów, którzy ocenialiby dany produkt pod względem: jakości, trwałości i użyteczności, a producenta pod względem: terminowości, ceny, jakości. Nie byłoby preferencji sprzedawcy – czysty rynek. Wchodząc do tego sklepu wirtualnego mielibyśmy do wyboru wszelkie możliwe artykuły wszelkich możliwych producentów. Każda firma miałaby swoją wizytówkę. Firmy produkcyjne mogłyby wystawiać swoje moce przerobowe na sprzedaż. Firmy chcące zamówić większą liczbę okien mogłyby organizować przetargi. Dealerzy znajdowaliby najlepszych w danym momencie dla siebie producentów, producenci najlepszych dostawców itd. Czysta idylla. Jak to zorganizować?
mklosek
Nie tak głośno Panie Mateuszu... ludzi z takim myśleniem uważa się za szaleńców - dlaczego? Ponieważ myślą perspektywicznie a nie zamykają się w swojej małej, ciasnej i ograniczonej przestrzeni życiowej. To o czym Pan mówi było moim celem jakieś 3 lata temu... Niestety zostałem wyśmiany! Teraz ja sie śmieję! Pozdrawiam - Panowie Europa jeszcze czeka!
-
Mateusz Kłosek
- Czytelnik

- Posty: 28
- Rejestracja: wt gru 11, 2007 2:20 pm

