złotówka ma "opaść" do 2,50 za euro
Takie Tam
Takie Tam
tak się zastanawiam czy będzie mozliwy czarny scenariusz - okna zza Odry tańsze od Polskich.
złotówka ma "opaść" do 2,50 za euro
złotówka ma "opaść" do 2,50 za euro
jawaryn 
Re: Takie Tam
2,50 zł a 1 euro ?
a skąd masz te informacje ?
a skąd masz te informacje ?
..bałagan i porządek - to tylko liczby...
Re: Takie Tam
takie ploty chodzą po Warszawce - obawiam się, że może być to prawda. Chodzi o to, że przechodząc na euro w styczniu 2012 Bruxela stawia warunek - jak najsilniejsza złotówka.
LEKOMIN - co Ty myślisz o tym ?

LEKOMIN - co Ty myślisz o tym ?
jawaryn 
Re: Takie Tam
euro bedzie po dwa zeta - w momencie wymiany
-
lekomin
- Fachowiec

- Posty: 242
- Rejestracja: pn sie 22, 2005 2:08 pm
- Lokalizacja: www.jezierski.com.pl
- Kontakt:
Re: Takie Tam
Ja jeszcze jak pracowałem w NBP, to się założyłem z kilkoma mądrymi gościami, że euro będzie po 3,5 w momencie wejścia.. wtedy było koło 4,5.
2,5 to strasznie mało.. mnie się wydaje, że naturalnym poziomem jest koło 3,0 i z tym kursem wejdziemy do ERM II. Warto zauważyć, że Słowacja musiała zmieniać kurs wejścia do euro dwa razy, w sumie o bodaj 21%, bo korona słowacka tak się umacniała, i bankowi centralnemu nie udało się utrzymać waluty w określonym przedziale notowań.
My dziś w Polsce mamy kurs płynny, ale przed wejściem do strefy, przez dwa lata bedziemy musieli utrzymać kurs w określonym "kanale" [+/- X procent od pewnego określonego kursu]. Wszyscy będą grać na umocnienie się waluty.
Z mojego punktu widzenia to doskonały trend. W branży wszystko oprócz szyb wyceniane jest w euro, a my praktycznie nic nie eksportujemy
2,5 to strasznie mało.. mnie się wydaje, że naturalnym poziomem jest koło 3,0 i z tym kursem wejdziemy do ERM II. Warto zauważyć, że Słowacja musiała zmieniać kurs wejścia do euro dwa razy, w sumie o bodaj 21%, bo korona słowacka tak się umacniała, i bankowi centralnemu nie udało się utrzymać waluty w określonym przedziale notowań.
My dziś w Polsce mamy kurs płynny, ale przed wejściem do strefy, przez dwa lata bedziemy musieli utrzymać kurs w określonym "kanale" [+/- X procent od pewnego określonego kursu]. Wszyscy będą grać na umocnienie się waluty.
Z mojego punktu widzenia to doskonały trend. W branży wszystko oprócz szyb wyceniane jest w euro, a my praktycznie nic nie eksportujemy
Re: Takie Tam
pozostaje pozazdrościć.
ja wysyłam ludzi do beneluksu.
przy tym kursie to tragedia...a jak mowicie o 2,50 zł z 1 ojro to palpitacji dostaje..
ja wysyłam ludzi do beneluksu.
przy tym kursie to tragedia...a jak mowicie o 2,50 zł z 1 ojro to palpitacji dostaje..
..bałagan i porządek - to tylko liczby...
Re: Takie Tam
kontynuacja:
rozumiem , że jednym z narzędzi umacniających i stabilizujacych pozycję PLNa są stopy procentowe, za których RPP jest odpowiedzialna. Generalnie im wyższe tym silniejszy PLN. Czyli mozemy się spodziewać coraz wyższych stóp procentowych na przestrzeni 3 lat - to spowoduje przejście ze stagnacji gospodarczej ( w jaką wkraczamy) w recesję !!! bo 'kupowanie" pieniędzy w bankach będzie 'za drogie" dla przeciętnego Kowalskiego
A więc tzw rynek siądzie w Polsce - szczególnie Klienta indywidualnego bo tak na prawdę to on - en masse, jest barometrem dynamiki w budowlance. Budownictwo "państwowe" raczej będzie się miało dobrze ze względu na dotacje + export do państw nowej unii ( tam jest rynek nienasycony - jeszcze
)
Nie, nie - chyba coś pomyliłem
rozumiem , że jednym z narzędzi umacniających i stabilizujacych pozycję PLNa są stopy procentowe, za których RPP jest odpowiedzialna. Generalnie im wyższe tym silniejszy PLN. Czyli mozemy się spodziewać coraz wyższych stóp procentowych na przestrzeni 3 lat - to spowoduje przejście ze stagnacji gospodarczej ( w jaką wkraczamy) w recesję !!! bo 'kupowanie" pieniędzy w bankach będzie 'za drogie" dla przeciętnego Kowalskiego
A więc tzw rynek siądzie w Polsce - szczególnie Klienta indywidualnego bo tak na prawdę to on - en masse, jest barometrem dynamiki w budowlance. Budownictwo "państwowe" raczej będzie się miało dobrze ze względu na dotacje + export do państw nowej unii ( tam jest rynek nienasycony - jeszcze
Nie, nie - chyba coś pomyliłem
jawaryn 
-
lekomin
- Fachowiec

- Posty: 242
- Rejestracja: pn sie 22, 2005 2:08 pm
- Lokalizacja: www.jezierski.com.pl
- Kontakt:
Re: Takie Tam
KNMTG,
generalnie czaisz o co chodzi.
Historia ekonomii wskazuje, że najgorszą barierą w rozwoju ekonomicznym jest inflacja. Kiedyś, kilku socjalistycznych ekonomistów wymyśliło, że czym wyższa inflacja, tym wyższy wzrost gospodarczy.. rzeczywiście, przez kilka lat wzrost przyspieszał, ale później spadał na łeb na szyje. Mędrcy doszli więc do wniosku, że trzeba stworzyć podstawy banku centralnego, który będzie odpowiadał tylko i wyłącznie za niską inflację, co w perspektywie wieloletniej zapewnia wzrost gospodarczy. Na tej zasadzie działa Bank Anglii, Europejski Bank Centralny i nasz Narodowy Bank Polski.
Narzędziem jakie bank centralny posiada w walce z inflacją, jest polityka monetarna, czyli mówiąc oględnie ilość pieniądza, jaki wpuszcza na rynek (nie drukuje, tylko wpuszcza, bo to jest co innego). NBP jest bankiem banków, więc tak jak KNMTG słusznie zauważył, pożycza pieniądze bankom, a ci z kolei swoim klientom. Sterując wysokością stóp procentowych czyni pieniądz łatwiej lub trudniej osiągalnym. Trudniej osiągalny pieniądz=kredyt, oznacza mniej inwestycji, mniej konsumpcji i większe zaciskanie pasa - co przekłada się na niższą inflację.
Oczywiście, bank i rząd tak naprawdę mało mogą zrobić w obliczu szoku ekonomicznego, takiego jak ponaprzeciętny wzrost cen ropy naftowej i innych źródeł energii. Jedyną metodą obniżenia tempa wzrostu inflacji jest drastyczne podniesienie stóp procentowych - i to czynią banki na całym świecie od 2 lat.. niestety jest tak, że to Polacy, Niemcy i Amerykanie płacą za setki miliardów dolarów zarabianych przez Arabów, Rosjan i Wenezuelczyków.
Dlaczego PLN jest taki silny? Bo w USA spada giełda, nikt już za bardzo nie wierzy we wzrost cen ropy i złota.. w coś trzeba pieniadze zainwestować, bo banki w USA to nie jest bezpieczna lokata
PLN jest. Wzrost gospodarczy, całkowita stabilność i przewidywalność polityczna [tak tak, od 10 lat mamy praktycznie jeden kierunek polityki zagranicznej, i nikt chyba nie myśli, że nagle zostaniemy sojusznikiem Iranu czy Rosji] , Unia Europejska...
SIlny złoty nas nie opuści i na kilka kolejnych lat będziemy z nim żyli.
generalnie czaisz o co chodzi.
Historia ekonomii wskazuje, że najgorszą barierą w rozwoju ekonomicznym jest inflacja. Kiedyś, kilku socjalistycznych ekonomistów wymyśliło, że czym wyższa inflacja, tym wyższy wzrost gospodarczy.. rzeczywiście, przez kilka lat wzrost przyspieszał, ale później spadał na łeb na szyje. Mędrcy doszli więc do wniosku, że trzeba stworzyć podstawy banku centralnego, który będzie odpowiadał tylko i wyłącznie za niską inflację, co w perspektywie wieloletniej zapewnia wzrost gospodarczy. Na tej zasadzie działa Bank Anglii, Europejski Bank Centralny i nasz Narodowy Bank Polski.
Narzędziem jakie bank centralny posiada w walce z inflacją, jest polityka monetarna, czyli mówiąc oględnie ilość pieniądza, jaki wpuszcza na rynek (nie drukuje, tylko wpuszcza, bo to jest co innego). NBP jest bankiem banków, więc tak jak KNMTG słusznie zauważył, pożycza pieniądze bankom, a ci z kolei swoim klientom. Sterując wysokością stóp procentowych czyni pieniądz łatwiej lub trudniej osiągalnym. Trudniej osiągalny pieniądz=kredyt, oznacza mniej inwestycji, mniej konsumpcji i większe zaciskanie pasa - co przekłada się na niższą inflację.
Oczywiście, bank i rząd tak naprawdę mało mogą zrobić w obliczu szoku ekonomicznego, takiego jak ponaprzeciętny wzrost cen ropy naftowej i innych źródeł energii. Jedyną metodą obniżenia tempa wzrostu inflacji jest drastyczne podniesienie stóp procentowych - i to czynią banki na całym świecie od 2 lat.. niestety jest tak, że to Polacy, Niemcy i Amerykanie płacą za setki miliardów dolarów zarabianych przez Arabów, Rosjan i Wenezuelczyków.
Dlaczego PLN jest taki silny? Bo w USA spada giełda, nikt już za bardzo nie wierzy we wzrost cen ropy i złota.. w coś trzeba pieniadze zainwestować, bo banki w USA to nie jest bezpieczna lokata
SIlny złoty nas nie opuści i na kilka kolejnych lat będziemy z nim żyli.
Re: Takie Tam
Pozwolę sobie uściślić pewną kwestię, mianowicie inflację. Lekomin napisał, "kilku socjalistycznych ekonomistów wymyśliło, że czym wyższa inflacja, tym wyższy wzrost gospodarczy.. rzeczywiście, przez kilka lat wzrost przyspieszał, ale później spadał na łeb na szyje."
Rzecz w tym, że nie chodziło o wyższą inflację, a o większą ilość pieniądza w gospodarce (M3), a inflacja jest tylko skutkiem tych nowych pustych banknotów wprowadzanych do gospodarki. Niestety wpuszczanie pieniądza równa się drukowaniu i tu się z Lekominem nie zgodzę co do roli banków centralnych, jako tych co dbają o niską inflację... Są jej główną przyczyną, a że robią to rękoma banków komercyjnych niczego nie zmienia. Wiem, że to temat na większą dyskusję i na różne szkoły ekonomiczne, ja wyznaję tzw. szkołę austriacką Ludwiga von Misesa. http://www.mises.pl/
A tutaj dla nie mających nic lepszego do roboty
, link do szerszego opisu zjawiska inflacji, który przyznam szczerze, postrzegam jako objaw bardzo złych i szkodliwych mechanizmów politycznych w gospodarce. http://gubon.bblog.pl/wpis,z;czego;powi ... ,5855.html
pozdrawiam
Rzecz w tym, że nie chodziło o wyższą inflację, a o większą ilość pieniądza w gospodarce (M3), a inflacja jest tylko skutkiem tych nowych pustych banknotów wprowadzanych do gospodarki. Niestety wpuszczanie pieniądza równa się drukowaniu i tu się z Lekominem nie zgodzę co do roli banków centralnych, jako tych co dbają o niską inflację... Są jej główną przyczyną, a że robią to rękoma banków komercyjnych niczego nie zmienia. Wiem, że to temat na większą dyskusję i na różne szkoły ekonomiczne, ja wyznaję tzw. szkołę austriacką Ludwiga von Misesa. http://www.mises.pl/
A tutaj dla nie mających nic lepszego do roboty
pozdrawiam
-
lekomin
- Fachowiec

- Posty: 242
- Rejestracja: pn sie 22, 2005 2:08 pm
- Lokalizacja: www.jezierski.com.pl
- Kontakt:
Re: Takie Tam
Ilość pieniądza w gospodarce musi się zwiększać, bo gdyby była stała, to przy wzroście dóbr konsumpcyjnych, ich cena musiałaby spadać.. Co do inflacji są różne opinie: niektórzy jej nienawidzą, niektórzy traktują jako zło konieczne, a inni z kolei widzą w niej podstawę wzrostu gospodarczego. Ale nie znam nikogo, który wyłamywałby się z całkowitej krytyki deflacji.
Wpuszczanie pieniądza nie równa się drukowaniu. Zresztą wystarczy na stronach NBP spojrzeć sobie na różne miary pieniądza, i zobaczyć ich fluktuacje... I to przy infomacji, że NBP nie dodrukowuje pieniędzy [oprócz zastępowania zniszczonych banknotów i monet w obiegu].
Co do tego co tego, że to wzrost podaży pieniądza, ma powodować wzrost gospodarczy w niektórych modelach ekonomicznych to oczywiście zgoda.
Wpuszczanie pieniądza nie równa się drukowaniu. Zresztą wystarczy na stronach NBP spojrzeć sobie na różne miary pieniądza, i zobaczyć ich fluktuacje... I to przy infomacji, że NBP nie dodrukowuje pieniędzy [oprócz zastępowania zniszczonych banknotów i monet w obiegu].
Co do tego co tego, że to wzrost podaży pieniądza, ma powodować wzrost gospodarczy w niektórych modelach ekonomicznych to oczywiście zgoda.
Re: Takie Tam
hm... miło pogadać o ogólniejszych sprawach i to jeszcze z tak zacnymi interlokutorami
.
Szkoła Misesa twierdzi, że ilość pieniądza nie musi się zwiększać, a dokładniej to, że nikt nie musi tego robić z jakiś naukowych powodów. Ten parametr właściwie jest mniej ważny, właściwie pozorny, bo istoniejsze jest czy przyrost pieniądza bierze się z przyrostu dóbr czy z druku. Jeśli nie wynika z przyrostu dóbr mamy oczywistą inflację czyli niepotrzebne zaburzenia rynkowe. Przez chwilę te pieniądze wywołują wrażenie wzrostu, potem przychodzi mocniejsza korekta niż byłaby w wyniku naturalnych kryzysów. Co do deflacji ( nie mylić z stagflacją), to jeszcze nikt mnie nie przekonał do jej szkodliwości. Nie wiem jaką szkodę miałyby przynieś komuś konsekwentnie spadające ceny. Tak było przez blisko 150 lat rozwijającego się kapitalizmu ( z przerwami na wojny itp). Deflacja w przeciwieństwie do inflacji sprzyja kapitalizacji bo się opłaca oszczędzać, a kapitalizacja jest podstawą zamożności społeczeństwa. Tymczasem podaż pieniądza w Polsce na koniec czerwca 2008 roku wyniosła 605.702,5 mln zł wobec 503.037,3 mln zł w czerwcu 2007, a więc wzrosła w tym czasie o 20,4% ! Zastanawiam się czy to nie jest najbardziej wiarygodny parametr realnej inflacji? Staram się też zrozumieć zależność między podażą dolara i euro... FED, niestety od 6 lat nie ma obowiązku podawać danych M3 dolara, drukując prawdopodobnie potężne ilości (dlatego $ jest taki cienki). A to co ostatnio wyczyniał Europejski Bank Centralny mogło tylko zszokować...
Moim zdaniem złotówka jest po prostu słabiej "rozcieńczana" dodrukiem niż Euro, a zwłaszcza dolar i dokłada się to do kursu. Ale nie wiem co lepsze, żeby NBP gonił inne waluty czy odwrotnie...
Szkoła Misesa twierdzi, że ilość pieniądza nie musi się zwiększać, a dokładniej to, że nikt nie musi tego robić z jakiś naukowych powodów. Ten parametr właściwie jest mniej ważny, właściwie pozorny, bo istoniejsze jest czy przyrost pieniądza bierze się z przyrostu dóbr czy z druku. Jeśli nie wynika z przyrostu dóbr mamy oczywistą inflację czyli niepotrzebne zaburzenia rynkowe. Przez chwilę te pieniądze wywołują wrażenie wzrostu, potem przychodzi mocniejsza korekta niż byłaby w wyniku naturalnych kryzysów. Co do deflacji ( nie mylić z stagflacją), to jeszcze nikt mnie nie przekonał do jej szkodliwości. Nie wiem jaką szkodę miałyby przynieś komuś konsekwentnie spadające ceny. Tak było przez blisko 150 lat rozwijającego się kapitalizmu ( z przerwami na wojny itp). Deflacja w przeciwieństwie do inflacji sprzyja kapitalizacji bo się opłaca oszczędzać, a kapitalizacja jest podstawą zamożności społeczeństwa. Tymczasem podaż pieniądza w Polsce na koniec czerwca 2008 roku wyniosła 605.702,5 mln zł wobec 503.037,3 mln zł w czerwcu 2007, a więc wzrosła w tym czasie o 20,4% ! Zastanawiam się czy to nie jest najbardziej wiarygodny parametr realnej inflacji? Staram się też zrozumieć zależność między podażą dolara i euro... FED, niestety od 6 lat nie ma obowiązku podawać danych M3 dolara, drukując prawdopodobnie potężne ilości (dlatego $ jest taki cienki). A to co ostatnio wyczyniał Europejski Bank Centralny mogło tylko zszokować...
Moim zdaniem złotówka jest po prostu słabiej "rozcieńczana" dodrukiem niż Euro, a zwłaszcza dolar i dokłada się to do kursu. Ale nie wiem co lepsze, żeby NBP gonił inne waluty czy odwrotnie...
Re: Takie Tam
myślę, że zawiązuje się ciekawy wątek o tematyce makro i mikroekonomicznej.
może dzięki temu nie którym nie bedzie się mylił obrót z zyskiem
Miłego weekandu
może dzięki temu nie którym nie bedzie się mylił obrót z zyskiem
Miłego weekandu
jawaryn 
-
lekomin
- Fachowiec

- Posty: 242
- Rejestracja: pn sie 22, 2005 2:08 pm
- Lokalizacja: www.jezierski.com.pl
- Kontakt:
Re: Takie Tam
Jeszcze raz: nikt z kapitalistycznych krajów nie dodrukowuje pieniądza, czyli nie wpuszcza do obiegu "pustej" gotówki. Banki centralne pożyczają pieniądze bankom komercyjnym pod zastaw np. obligacji. Zmiany kursu walutowego nie mają swojej przyczyny w "rozwadnianiu" danej waluty, tylko w psychologii i "przetworzeniu" przez rynek dość niewymiernych informacji o dostępności danej waluty na rynku.
Inflacja nie równa się przyrostowi pieniądza w obiegu.
Nie jest prawdą, że przez setki lat w kapitaliźmie była deflacja. Jej szkodliwość polega na tym, że konsumentom opłaca się poczekać oszczędzając pieniądze, ponieważ wiedzą, że w przyszłości za dany towar lub usługę zapłacą mniej. Taka logika stoi dla przykładu za kryzysem Japonii przez ostatnie 20 lat: starzejące się społeczeństwo odkładało wszystkie pieniądze na konta, oszczędności rosły, a na rynku nikt niczego nie chciał kupować "bo za tydzień ceny będą niższe". Doszło do tego, że Bank Japonii miał ujemne stopy procentowe: tj. jeśli dzisiaj ci pożyczał 100 yenów, to za rok musiałeś "z odsetkami" oddać 99 yenów.
Deflacja to tragedia jeszcze większa niż inflacja, bo dużo trudniej z niej się wyrwać.
Inflacja nie równa się przyrostowi pieniądza w obiegu.
Nie jest prawdą, że przez setki lat w kapitaliźmie była deflacja. Jej szkodliwość polega na tym, że konsumentom opłaca się poczekać oszczędzając pieniądze, ponieważ wiedzą, że w przyszłości za dany towar lub usługę zapłacą mniej. Taka logika stoi dla przykładu za kryzysem Japonii przez ostatnie 20 lat: starzejące się społeczeństwo odkładało wszystkie pieniądze na konta, oszczędności rosły, a na rynku nikt niczego nie chciał kupować "bo za tydzień ceny będą niższe". Doszło do tego, że Bank Japonii miał ujemne stopy procentowe: tj. jeśli dzisiaj ci pożyczał 100 yenów, to za rok musiałeś "z odsetkami" oddać 99 yenów.
Deflacja to tragedia jeszcze większa niż inflacja, bo dużo trudniej z niej się wyrwać.
Re: Takie Tam
Moim zdaniem za tak gwałtowne umocnienie złotówki odpowiadają spekulacje na międzynarodowym rynku walutowym.
Sam się na moja małą skalę z tego cieszę, zarabiam co nieco raz na spadku wartości ISK dwa na umacnianiu PLN. Kumulacja dwóch na raz zjawisk nawet w małej skali daje dobry zysk.
Sam się na moja małą skalę z tego cieszę, zarabiam co nieco raz na spadku wartości ISK dwa na umacnianiu PLN. Kumulacja dwóch na raz zjawisk nawet w małej skali daje dobry zysk.
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
Re: Takie Tam
to muszą być chyba jacyś długodystansowcy, bo już 2-3 lata umacnia się ten nasz złoty, o ile pamiętam to Soros spekulując funtem zarobił 1 miliard w miesiąc...DAREK 13 pisze:Moim zdaniem za tak gwałtowne umocnienie złotówki odpowiadają spekulacje na międzynarodowym rynku walutowym.
Sam się na moja małą skalę z tego cieszę, zarabiam co nieco raz na spadku wartości ISK dwa na umacnianiu PLN. Kumulacja dwóch na raz zjawisk nawet w małej skali daje dobry zysk.
panie lekomin generalnie zgadzam się z panem, lecz nie co do drukowania pieniędzy, nie bierze pan pod uwagę tego że USA, obecnie prowadzi dwie wojny, które nieźle nadwątlają ich budżet, o ile pamiętam gospodarka Wielkiej Brytanii po II wojnie światowej była mocno osłabiona wcześniejszymi wydatkami na działania wojenne(jak i dostosowaniem gospodarki do zaspokajania potrzeb wojska), a i wcześniej Ameryka nie była święta, miała olbrzymi deficyt w handlu z Chinami (jak i resztą świata), obecny kurs dolara jest efektem tego że ktoś sprawdził karty jakimi oni grają
z kolei strefa Euro też nie jest święta, co raz któreś z państw przekracza deficyt wysokości 3% (nie tak dawno miały takie przygody Niemcy i Francja, będące głównymi filarami strefy Euro), nas z kolei zmusza traktat europejski i konstytucja by nie przekraczać deficytu na poziomie 3% co daje nam ciągłe umacnianie się złotówki, z tym że do czasu, zbytnie umocnienie się złotówki wyhamuje eksport, zwiększy bezrobocie i zmniejszy napływ inwestycji(dotacje nam zabiorą jak staniemy się za bogaci), co da nam raczej osłabienie złotówki, ale kiedy? gdy ktoś znów sprawdzi karty...
Re: Takie Tam
nie rozumiem dlaczego dolar przy tak kiepskiej kondycji jest dalej walutą wiodącą z powodu rozliczeń za ropę - dlaczego nie euro czy np jen
?
jawaryn 
Re: Takie Tam
bo mało komu opłaca pogrążać dalej dolara, przecież obligacje rządu USA mają i po kolei Japończycy, Chińczycy i Arabowie, wycofując się z nich z dnia na dzień stracili by dużo więcej niż gdy wycofają się powoli, nie mówiąc o tym że gospodarka USA jest nadal silniejsza od gospodarek strefy euro czy Japonii, tak żeby nie skłamać to bardziej na słabego dolara narzekają Japończycy i Europejczycy, niż sami Amerykanie, bo słaby dolar zwiększa konkurencyjność ich gospodarki
-
lekomin
- Fachowiec

- Posty: 242
- Rejestracja: pn sie 22, 2005 2:08 pm
- Lokalizacja: www.jezierski.com.pl
- Kontakt:
Re: Takie Tam
Słaby dolar wpływa na zmniejszenie deficytu handlowego USA.. baa.. Airbus ma zamiar otworzyć fabrykę w USA. Miejsca pracy przeniosą się na drugą stronę Atlantyku. Przy okazji w tyłek dostają Chiny, bo zmniejsza się tempo wzrostu eksportu. Wzrost cen energii jest bardziej bolesny dla Chin niż dla USA, więc można powiedzieć, że to plan z bardzo małą ilością wad.
Re: Takie Tam
Teoretycznie zakłada sie w ekonomi umacnianie się waluty kraju o bardziej konkurencyjnej gospodarce. Ponieważ amerykańska gospodarka pogrążona była w kryzysie jej kursy spadały względem gospodarek bardziej konkurencyjnych.
Na dziś albo nadal trwają spekulacje na foreksie albo są zwiastuny nadciągającego do Europy i Polski kryzysu. Żyję w kraju już dotkniętym kryzysem, rozmawiam ze znajomymi w kraju i zaskakuje mnie całkowita nieświadomość sytuacji gospodarczej na świecie.
Moim zdaniem oczywiście.
Na dziś albo nadal trwają spekulacje na foreksie albo są zwiastuny nadciągającego do Europy i Polski kryzysu. Żyję w kraju już dotkniętym kryzysem, rozmawiam ze znajomymi w kraju i zaskakuje mnie całkowita nieświadomość sytuacji gospodarczej na świecie.
Moim zdaniem oczywiście.
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
Re: Takie Tam
taaa i toooo i teeennn,
przepraszam, że się wtrące ale o co chodzi
??? i czy panowie w międzyczasie kończyliście jakieś studia - ekstermistycznie 
przepraszam, że się wtrące ale o co chodzi
Dwa razy koła nie wymyślisz...
Re: Takie Tam
nieeee, wystarczy na bieżąco śledzić działy ekonomiczne kilku z kilku źródeł np. z onetu:RRQ pisze:taaa i toooo i teeennn,
przepraszam, że się wtrące ale o co chodzi??? i czy panowie w międzyczasie kończyliście jakieś studia - ekstermistycznie
artykuł Financial Times - Wrzucając niski bieg: Wielkie schładzanie III
ten artykuł wyjaśnia dosyć sporo jeżeli chodzi o obecny kurs dolara w stosunku do innych walut, jak i sytuację gospodarczą na przestrzeni ostatniego roku
-
lekomin
- Fachowiec

- Posty: 242
- Rejestracja: pn sie 22, 2005 2:08 pm
- Lokalizacja: www.jezierski.com.pl
- Kontakt:
Re: Takie Tam
Darek 13,
trzeba było nie emigrować
Przyczyny kryzysku w US to tzw. pożyczki hipoteczne sub-prime, czyli hipoteki na dom dla bardzo "ryzykownych" klientów. Oni w dobrych czasach mieli kłopoty ze spłacaniem, więc jak urosły ceny energii i wzrosła inflacja (i stopy procentowe) to już zupełnie przestali spłacać raty. Banki poniosły duże straty i w efekcie zacisneły pasa: podniosły oprocentowanie kretydów i zaostrzyły warunki na jakich je udzielają. W efekcie pierwszego jeszcze więcej kredytobiorców ma problemy ze spłatą, a w efekcie drugiego bardzo trudno wziąć nowy kredyt (co powoduje braki kapitału pod inwestycje i konsumpcje). W efekcie mamy spiralę tzw. credit crunch, czyli po prostu braki gotówki w gospodarce. Banki, firmy i osoby prywatne nie wydają pieniędzy, bo a nuż będzie kryzys i "złe czasy". Jest to standardowa reakcja makroekonomiczna spowodowana 1. cyklem koniunkturalnym, który musiał kiedyś zaczać spadać, 2. szokiem zewnętrznym, czyli cenami ropy.
Kryzys z USA przeniósł się do Europy, głównie do UK i Hiszpanii, gdzie siadło zupełnie budownictwo. W Polsce przyczyny zastoju w budownictwie są zupełnie inne: to szybki wzrost cen mieszkań spowodował, że przestały być one osiągalne dla przeciętnego Kowalskiego. Oczywiście miał na to wpływ wzrost oprocentowania kredytów ale znaczenie tego impulsu było bez porównania mniejsze niż w USA i UK.
Nasz polski kryzys w budownictwie dotknie głównie mieszkaniówkę, ale to już widać od dwóch kwartałów.
trzeba było nie emigrować
Przyczyny kryzysku w US to tzw. pożyczki hipoteczne sub-prime, czyli hipoteki na dom dla bardzo "ryzykownych" klientów. Oni w dobrych czasach mieli kłopoty ze spłacaniem, więc jak urosły ceny energii i wzrosła inflacja (i stopy procentowe) to już zupełnie przestali spłacać raty. Banki poniosły duże straty i w efekcie zacisneły pasa: podniosły oprocentowanie kretydów i zaostrzyły warunki na jakich je udzielają. W efekcie pierwszego jeszcze więcej kredytobiorców ma problemy ze spłatą, a w efekcie drugiego bardzo trudno wziąć nowy kredyt (co powoduje braki kapitału pod inwestycje i konsumpcje). W efekcie mamy spiralę tzw. credit crunch, czyli po prostu braki gotówki w gospodarce. Banki, firmy i osoby prywatne nie wydają pieniędzy, bo a nuż będzie kryzys i "złe czasy". Jest to standardowa reakcja makroekonomiczna spowodowana 1. cyklem koniunkturalnym, który musiał kiedyś zaczać spadać, 2. szokiem zewnętrznym, czyli cenami ropy.
Kryzys z USA przeniósł się do Europy, głównie do UK i Hiszpanii, gdzie siadło zupełnie budownictwo. W Polsce przyczyny zastoju w budownictwie są zupełnie inne: to szybki wzrost cen mieszkań spowodował, że przestały być one osiągalne dla przeciętnego Kowalskiego. Oczywiście miał na to wpływ wzrost oprocentowania kredytów ale znaczenie tego impulsu było bez porównania mniejsze niż w USA i UK.
Nasz polski kryzys w budownictwie dotknie głównie mieszkaniówkę, ale to już widać od dwóch kwartałów.
Re: Takie Tam
Napisałem że mieszkam w kraju ogarniętym kryzysem ale nie napisałem żeby mi tu było źle. Emigracja to wybór a nie wygnanie, kto ma ochotę ten wraca 
Co do takich notatek jak poleca tomi to uważam je za mniemanologie stosowaną. Opisuje zjawiska i wyjaśnia ich przyczyny na podstawie subiektywnego mniemania autora. Ilu autorów tyle przyczyn. Moim zdaniem to w Polsce będzie ładniejszy kryzys. Dla mnie sprawa bilansu obrotów w handlu zagranicznym ma fundamentalne znaczenie dla kondycji finansów i stabilności waluty. Ten bilans zawsze w Polsce był ujemny a ostatnio mocno sie pogorszył. Kolejne rządy napełniają dziurę w portfelu walutowym poprzez prywatyzacje i sprzedaż przedsiębiorstw, ziemi, obligacji i co tam jeszcze da się sprzedać. Fajnie kaska płynie i kraj sie rozwija jest ok. Co będzie jak już nie będzie czego sprzedać a bilans nadal będzie ujemny. Co się stanie gdy dolców zacznie brakować a obligacje przestaną się już podobać "inwestorom".
Wystarczy taki jak teraz w ciągu trzech tygodni 10% wzrost kursu dolara by zainteresowanie obligacjami straciły fundusze amerykańskie i arabskie. Co w tedy ....Argentyna.
Czy rządy w Polsce martwią się ujemnym bilansem i coś spróbują z tym zrobić?
Co do takich notatek jak poleca tomi to uważam je za mniemanologie stosowaną. Opisuje zjawiska i wyjaśnia ich przyczyny na podstawie subiektywnego mniemania autora. Ilu autorów tyle przyczyn. Moim zdaniem to w Polsce będzie ładniejszy kryzys. Dla mnie sprawa bilansu obrotów w handlu zagranicznym ma fundamentalne znaczenie dla kondycji finansów i stabilności waluty. Ten bilans zawsze w Polsce był ujemny a ostatnio mocno sie pogorszył. Kolejne rządy napełniają dziurę w portfelu walutowym poprzez prywatyzacje i sprzedaż przedsiębiorstw, ziemi, obligacji i co tam jeszcze da się sprzedać. Fajnie kaska płynie i kraj sie rozwija jest ok. Co będzie jak już nie będzie czego sprzedać a bilans nadal będzie ujemny. Co się stanie gdy dolców zacznie brakować a obligacje przestaną się już podobać "inwestorom".
Wystarczy taki jak teraz w ciągu trzech tygodni 10% wzrost kursu dolara by zainteresowanie obligacjami straciły fundusze amerykańskie i arabskie. Co w tedy ....Argentyna.
Czy rządy w Polsce martwią się ujemnym bilansem i coś spróbują z tym zrobić?
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
Re: Takie Tam
może to i mniemaniologia stosowana, ale przynajmniej nie jest anonimowa, jeżeli się nie sprawdza, reputację traci autor i czasopismo które go drukuje, jak dla mnie zawsze lepsza od wypocin naszych "mędrców" starających się maksymalnie zawikłać prostą sprawę, aby tylko czerpać z tego później profity, czy od teorii spiskowych rzucających hasło, jak i wskazujących często winnego, a nie poparte żadnym sensownym wytłumaczeniem, jeżeli ten konkretny artykuł jest notatką ma pan do tego pełne prawo, każdy ma swój rozum i wykorzystuje dostępne informacje wg własnego uznania.
nie zgadzam się z panem że bilans Polski był zawsze ujemny, w latach 90tych pomimo tego ujemnego bilansu, NBP do roku 1998 przyrastało dewiz, dlaczego? bo banki nie uwzględniały handlu przygranicznego, o ile pamiętam na każdym rynku roiło się od "ruskich" (obywateli krajów byłego ZSRR), później też mieliśmy bilans ujemny, lecz równoważą go póki co inwestycje zagraniczne, czy dotacje unijne, mi tam pasuje że rząd prywatyzował większość zakładów państwowych, bo mniej osób strajkuje i rząd nie musi mi podnosić podatków by zaspokoić ich żądania.
co do wzrostu waluty od 10% to niech wzrasta nawet dziś, mi tam nie przeszkadza, znajmy mający firmą eksportową(tj. eksportował 2/3 produkcji) wysłał w lipcu 2/3 swojej załogi na zieloną trawkę, ludzi którzy mając stabilną pracę byli by zawsze moimi potencjalnymi klientami, przez ten wysoki kurs kuleje już całkiem sporo firm eksportujących, jeżeli chodzi o zagraniczne fundusze to one i tak się wycofały z polskiej giełdy, zarobiły na akcjach ale i na kursie, bo inwestując w Polsce musiały sprzedawały Euro po załóżmy 3,90 a z powrotem je odkupiły już po 3,20, czyli co? teraz znowu będą "spekulować" by jeszcze bardziej podbić cenę naszej waluty?
nie zgadzam się z panem że bilans Polski był zawsze ujemny, w latach 90tych pomimo tego ujemnego bilansu, NBP do roku 1998 przyrastało dewiz, dlaczego? bo banki nie uwzględniały handlu przygranicznego, o ile pamiętam na każdym rynku roiło się od "ruskich" (obywateli krajów byłego ZSRR), później też mieliśmy bilans ujemny, lecz równoważą go póki co inwestycje zagraniczne, czy dotacje unijne, mi tam pasuje że rząd prywatyzował większość zakładów państwowych, bo mniej osób strajkuje i rząd nie musi mi podnosić podatków by zaspokoić ich żądania.
co do wzrostu waluty od 10% to niech wzrasta nawet dziś, mi tam nie przeszkadza, znajmy mający firmą eksportową(tj. eksportował 2/3 produkcji) wysłał w lipcu 2/3 swojej załogi na zieloną trawkę, ludzi którzy mając stabilną pracę byli by zawsze moimi potencjalnymi klientami, przez ten wysoki kurs kuleje już całkiem sporo firm eksportujących, jeżeli chodzi o zagraniczne fundusze to one i tak się wycofały z polskiej giełdy, zarobiły na akcjach ale i na kursie, bo inwestując w Polsce musiały sprzedawały Euro po załóżmy 3,90 a z powrotem je odkupiły już po 3,20, czyli co? teraz znowu będą "spekulować" by jeszcze bardziej podbić cenę naszej waluty?
Re: Takie Tam
Jak najbardziej jestem za prywatyzacją, przynajmniej bankrutują na własny rachunek.
Nie miej jednak nadal jest cała masa państwowych firm lub z udziałem skarbu państwa, bo rządy potrzebują posad dla towarzyszy. Z fusów wróżę po kolejnych kłopotach ze stocznią nadciągną kłopoty z LOTem. Oba przedsięwzięcia ciągle związane z budżetem
Tak czy inaczej lepiej dla przyszłości jest, zarówno w skali firmy jak i państwa, bilansować portfel z bieżącej działalności niż z pożyczek i wyprzedaży.
Nie miej jednak nadal jest cała masa państwowych firm lub z udziałem skarbu państwa, bo rządy potrzebują posad dla towarzyszy. Z fusów wróżę po kolejnych kłopotach ze stocznią nadciągną kłopoty z LOTem. Oba przedsięwzięcia ciągle związane z budżetem
Tak czy inaczej lepiej dla przyszłości jest, zarówno w skali firmy jak i państwa, bilansować portfel z bieżącej działalności niż z pożyczek i wyprzedaży.
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
Re: Takie Tam
http://waluty.onet.pl/1807566,wiadomosci.html
Tomi zobacz raz czasem ktoś napisze prawdę bez mniemanologii.
Trochę spekulacji w stylu Darek 13 i o to chodzi - handelek złotóweczką.
I niestety takie handelki mają większy wpływ na polską walutę niż NBP, RPP, Pierwszy Prezes i Prezio razem wzięci.
Tomi zobacz raz czasem ktoś napisze prawdę bez mniemanologii.
Trochę spekulacji w stylu Darek 13 i o to chodzi - handelek złotóweczką.
I niestety takie handelki mają większy wpływ na polską walutę niż NBP, RPP, Pierwszy Prezes i Prezio razem wzięci.
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
Re: Takie Tam
tak sie zastanawiam nad wypowiedzią LEKOMINA, który udowadnia w niej, że export stolarki otworowej jest nieopłacalny. Tylko rzeczywistość jest inna - firmy exportują swoje wyroby i nawet rozwijają ten dział w firmie z sukcesem
Pozdrawiam
Pozdrawiam
jawaryn 
-
lekomin
- Fachowiec

- Posty: 242
- Rejestracja: pn sie 22, 2005 2:08 pm
- Lokalizacja: www.jezierski.com.pl
- Kontakt:
Re: Takie Tam
KNMTG,
jeśli rozwijają sprzedaż eksportową na zysku, to znaczy, że 12-16 miesięcy temu mieli zyskowność około 20%. Czyli jesteś jeleń, że tak tanio im szyby sprzedawałeś
ehehhehehehe
jeśli rozwijają sprzedaż eksportową na zysku, to znaczy, że 12-16 miesięcy temu mieli zyskowność około 20%. Czyli jesteś jeleń, że tak tanio im szyby sprzedawałeś
ehehhehehehe
Re: Takie Tam
Może eksporterzy znaleźli sposób jak produkować taniej. Taniej, więcej, lepiej 
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
-
lekomin
- Fachowiec

- Posty: 242
- Rejestracja: pn sie 22, 2005 2:08 pm
- Lokalizacja: www.jezierski.com.pl
- Kontakt:
Re: Takie Tam
Taniej? Efektywność w naszej branży opiera się na ludziach i maszynach. Co do tych pierwszych, to trend jest jeden, czyli drożej. Co do maszyn, jest kilka nowych rozwiązań, ale nic rewolucyjnego. Eksportować można tylko i wyłącznie obniżając marżę. A to akurat mnie nie przekonuje.
P.S. Oczywiście mogę się mylić
P.S. Oczywiście mogę się mylić
Re: Takie Tam
Nie podobało się mnie umacnianie polskiej waluty bo traciłem na tym kaskę i martwiłem się o kolegów z branży.
Ale, ale!
Moje obawy uspokoiły dwa posunięcia.
Co do własnych spraw uspokoiło mnie przesłanie pieniążków do polskiego banku, od tej pory mnie też rosło.
Co do ogólnych, nie ukrywam mniej znaczących, zmartwień o los kolegów z branży myśl prosta i beszczelna że skoro waluta rośnie to branża kwitnie.....czemu. Toż to nauczony wieloletnim doświadczeniem o istnieniu zależności pomiędzy ceną euro w Polsce a cenami szkła, profili i stali tudzież i okuć, żyłem ze świadomością dziejowej szansy jaka się przed branżą w czasach aprecjacji lokalnej waluty rysuje. Trwałem w przekonaniu że koszty materiałowe spadają, i to bardzo znacząco, a co za tym idzie spada cena wyrobów gotowych. I to bardzo spada!
Przy tak optymistycznym podejściu oczami wyobraźni widziałem wzrosty wynagrodzeń rekompensowane zwiększonymi marżami ale przede wszystkim wzrostami sprzedaży wyrobów gotowych, wysoko przetworzonych dóbr materialnych.
Ba! O ja naiwny!
Widziałem wracających kolegów, wielu dobrych fachowców pojechało zarabiać, którzy na obczyźnie nauczyli się języka i teraz naprawdę mogą branżę wzmocnić a nawet gospodarkę jako całość. Byłem przekonany ze podczas mojej nieobecności, kolejna zwycięska ekipa wyborcza i jej nowy rząd ustanowili warunki dla jak największego wzrostu eksportu, jakieś przywileje dla tych co potrafią bogatym sprzedawać na zachodzie i marne euraski do kraju biednych dostarczać? Byłem pewien że liniowy dochodowy już obowiązuje, że zaprzestano karać tych którzy potrafią zarobić, zainwestować, zatrudnić.
A że o pakiecie abolicyjnym, wszak wyjechali tylko przestępcy, często w mediach pisano spodziewałem się, masowego wzrostu zatrudnienia w polskich firmach.
Jednak wtedy forum i przyjaciele forumowicze mnie obudzili....A to polska właśnie.
Ale, ale!
Moje obawy uspokoiły dwa posunięcia.
Co do własnych spraw uspokoiło mnie przesłanie pieniążków do polskiego banku, od tej pory mnie też rosło.
Co do ogólnych, nie ukrywam mniej znaczących, zmartwień o los kolegów z branży myśl prosta i beszczelna że skoro waluta rośnie to branża kwitnie.....czemu. Toż to nauczony wieloletnim doświadczeniem o istnieniu zależności pomiędzy ceną euro w Polsce a cenami szkła, profili i stali tudzież i okuć, żyłem ze świadomością dziejowej szansy jaka się przed branżą w czasach aprecjacji lokalnej waluty rysuje. Trwałem w przekonaniu że koszty materiałowe spadają, i to bardzo znacząco, a co za tym idzie spada cena wyrobów gotowych. I to bardzo spada!
Przy tak optymistycznym podejściu oczami wyobraźni widziałem wzrosty wynagrodzeń rekompensowane zwiększonymi marżami ale przede wszystkim wzrostami sprzedaży wyrobów gotowych, wysoko przetworzonych dóbr materialnych.
Ba! O ja naiwny!
Widziałem wracających kolegów, wielu dobrych fachowców pojechało zarabiać, którzy na obczyźnie nauczyli się języka i teraz naprawdę mogą branżę wzmocnić a nawet gospodarkę jako całość. Byłem przekonany ze podczas mojej nieobecności, kolejna zwycięska ekipa wyborcza i jej nowy rząd ustanowili warunki dla jak największego wzrostu eksportu, jakieś przywileje dla tych co potrafią bogatym sprzedawać na zachodzie i marne euraski do kraju biednych dostarczać? Byłem pewien że liniowy dochodowy już obowiązuje, że zaprzestano karać tych którzy potrafią zarobić, zainwestować, zatrudnić.
A że o pakiecie abolicyjnym, wszak wyjechali tylko przestępcy, często w mediach pisano spodziewałem się, masowego wzrostu zatrudnienia w polskich firmach.
Jednak wtedy forum i przyjaciele forumowicze mnie obudzili....A to polska właśnie.
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
Re: Takie Tam
no ale jest sezon przez małe "s"
kwiecień 2004 to juz tylko wspomnienie
kwiecień 2004 to juz tylko wspomnienie
Nie sprzedaje okien w systemie Avandgarde.
-
finlandia
- Profesjonalista

- Posty: 1105
- Rejestracja: śr lut 09, 2005 11:02 pm
- Lokalizacja: Siedlce - Mazowsze - Podlasie
- Kontakt:
Re: Takie Tam
Wieki mnie tu nie było, a tu proszę: takie nieprzyziemne wątki.
Funkcjonować na rynku to jedno, ale bez zrozumienia jego mechanizmów to tylko egzystencja..
Funkcjonować na rynku to jedno, ale bez zrozumienia jego mechanizmów to tylko egzystencja..
Re: Takie Tam
niestety, ale dochodzą mnie słuchy, że sporo dealerów likwiduje punkty sprzedażowe. problem klient indywidualny - nie ma go w takich ilościach aby opłacało sie pracować
Już kiedyś był taki czas.
Już kiedyś był taki czas.
jawaryn 
-
finlandia
- Profesjonalista

- Posty: 1105
- Rejestracja: śr lut 09, 2005 11:02 pm
- Lokalizacja: Siedlce - Mazowsze - Podlasie
- Kontakt:
Re: Takie Tam
Niestety - popyt na rynku tańszych i tanich okien mocno się skurczył, ceny okien się w tym roku specjalnie nie podniosły po zimie, więc by złapać klienta mocno w dół lecą ceny montażu - ktoś kto sam sprzedaje i montuje jeszcze ma co robić, firmy zlecające montaże podwykonawcom albo ograniczają stawki albo.. tracą klienta.
pozostaje przeczekać jesli ma się z czego w tym czasie utrzymać (np. drzwi lub jakaś lepsza marka)
pozostaje przeczekać jesli ma się z czego w tym czasie utrzymać (np. drzwi lub jakaś lepsza marka)
Re: Takie Tam
W przyszłym roku już ceny nie podniesiesz bo zrobiłeś w tym roku. Zapewne pomyślisz że skoro już jestem najdroższym sprzedawcą w regionie a nadal moje obroty spadają, tak samo jak i całej branży, to muszę poszukać tańszego produktu celem zwiększenia marży. I tak o to znów obroty spadną bo klienci będą niezadowoleni z jakości ... hahaaaaa 
Gdybać teoretycznie i pieprzyc bzdury to każdy potrafi. Naprawdę to samym trzymaniem wysokich cen nikt sobie zarobku nie zagwarantuje. Ważna jest wielkość obrotów i dopiero wtedy odpowiednia marża daje zyski. Misiu napisz nam jaki masz pomysł na ożywienie koniunktury (zwiększenie zainteresowania) swoją ofertą, w jaki sposób chcesz przyciągnąć klientów do swojej firmy, czym wyróżniasz się (oprócz marży) na rynku. Podpowiadam ja chodziłem regularnie do kościoła i nie skąpiłem na tacę.
Wracając do gdybania na temat przyszłych losów jakże nam wszystkim drogiej polskiej gospodarki.
Z satysfakcją odnotowuję że sprawdzają się moje sądy o przewartościowaniu złotówki, moim zdaniem to spekulacje na foreksie ale specjaliści mają swoje zdanie.
Cytat
Kluczowe dla zachowania się złotego będą najbliższe dane pokazujące dynamikę produkcji przemysłowej, inwestycji zagranicznych i deficytu na rachunku obrotów bieżących. Jeśli potwierdzą spowolnienie w gospodarce przy wciąż silnym imporcie i wolniejszym eksporcie – co sugerują ekonomiści – to prognozy kursu złotego trzeba będzie jeszcze bardziej zrewidować, bo jego osłabienie może być większe. – Dotąd inwestycje wspierały złotego. Jeśli będzie ich mniej, przełoży się to na kurs – wyjaśnia Marcin Mrowiec, ekonomista Pekao.
Więcej w dzisiejszym wydaniu "Rzeczpospolitej".
http://waluty.onet.pl/1818815,wiadomosci.html
Moim zdaniem jeśli te dane będą kiepskie to zlotówa mocniej spadnie, znacznie mocniej
Moim zdaniem deficyt obrotów jest rekordowo niekorzystny, ale od czego jest GUS.
Są małe kłamstwa, duże kłamstwa i na końcu jest statystyka
Gdybać teoretycznie i pieprzyc bzdury to każdy potrafi. Naprawdę to samym trzymaniem wysokich cen nikt sobie zarobku nie zagwarantuje. Ważna jest wielkość obrotów i dopiero wtedy odpowiednia marża daje zyski. Misiu napisz nam jaki masz pomysł na ożywienie koniunktury (zwiększenie zainteresowania) swoją ofertą, w jaki sposób chcesz przyciągnąć klientów do swojej firmy, czym wyróżniasz się (oprócz marży) na rynku. Podpowiadam ja chodziłem regularnie do kościoła i nie skąpiłem na tacę.
Wracając do gdybania na temat przyszłych losów jakże nam wszystkim drogiej polskiej gospodarki.
Z satysfakcją odnotowuję że sprawdzają się moje sądy o przewartościowaniu złotówki, moim zdaniem to spekulacje na foreksie ale specjaliści mają swoje zdanie.
Cytat
Kluczowe dla zachowania się złotego będą najbliższe dane pokazujące dynamikę produkcji przemysłowej, inwestycji zagranicznych i deficytu na rachunku obrotów bieżących. Jeśli potwierdzą spowolnienie w gospodarce przy wciąż silnym imporcie i wolniejszym eksporcie – co sugerują ekonomiści – to prognozy kursu złotego trzeba będzie jeszcze bardziej zrewidować, bo jego osłabienie może być większe. – Dotąd inwestycje wspierały złotego. Jeśli będzie ich mniej, przełoży się to na kurs – wyjaśnia Marcin Mrowiec, ekonomista Pekao.
Więcej w dzisiejszym wydaniu "Rzeczpospolitej".
http://waluty.onet.pl/1818815,wiadomosci.html
Moim zdaniem jeśli te dane będą kiepskie to zlotówa mocniej spadnie, znacznie mocniej
Moim zdaniem deficyt obrotów jest rekordowo niekorzystny, ale od czego jest GUS.
Są małe kłamstwa, duże kłamstwa i na końcu jest statystyka
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
Re: Takie Tam
Jest i druga możliwość. Już po Rąbieniu. Kto następny?
Re: Takie Tam
Podobno rąbień sprzedany
-
lekomin
- Fachowiec

- Posty: 242
- Rejestracja: pn sie 22, 2005 2:08 pm
- Lokalizacja: www.jezierski.com.pl
- Kontakt:
Re: Takie Tam
Penta Partners. Czesi chyba. Jak dla mnie będą mieli olbrzymie kłopoty na naszym rynku. Pierwsze co księgowi zrobią to podwyższenie ceny sprzedawanego okna, a że Rąbień sprzedaje cenę, to skutki będą jedyne możliwe. Jak dla mnie to jest super informacja 
Re: Takie Tam
tu więcej szczegółów...
http://oknonet.pl/okna/typy_okien/typow ... 12269.html - Penta Investments przejmuje Okna Rąbień
pozdrawiam
http://oknonet.pl/okna/typy_okien/typow ... 12269.html - Penta Investments przejmuje Okna Rąbień
pozdrawiam
Re: Takie Tam
Penta to najwieksza grupa inwestycyjna zarządzana przez najbogatszych tego świata od handlowców wiem ,że szykują się na ostro od stycznia ceną i terminem - zobaczymy - ponoć inwestycji nie będzie końca

Re: Takie Tam
ile już było fundyszy inwestycyjnych na tym Świecie - w każdym razie pozostało niewiele, które pamiętają swoje początki sprzed 10 lat.
To są twory krótkodystansowe - zwykle do wejścia na giełdę
To są twory krótkodystansowe - zwykle do wejścia na giełdę
jawaryn 
Re: Takie Tam
Fajnie zarządowi OR można tylko gratulować.
Sprzedali firmę wydaje się w najlepszym momencie, utrzymają posady i zrealizowali zyski z własnej wieloletniej pracy. Tak zrozumiałem artykuł Oknonetu.
A tak a propos dziś PLN traci na wartości -oczywiście traci bez uzasadnienia, gospodarka jest silna.
Sprzedali firmę wydaje się w najlepszym momencie, utrzymają posady i zrealizowali zyski z własnej wieloletniej pracy. Tak zrozumiałem artykuł Oknonetu.
A tak a propos dziś PLN traci na wartości -oczywiście traci bez uzasadnienia, gospodarka jest silna.
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
Re: Takie Tam
sytuacja gospodarczo/finansowa na Świecie diametralnie się zmieniła od momentu założenia tego wątku. Może pokombinujmy scenariusze na przyszły rok.
Lekomin zaczynaj
Lekomin zaczynaj
jawaryn 
Re: Takie Tam
Kolego w momencie zakładania tematu każdy kto trochę choć obraca pieniędzmi jako towarem widział spekulacje na złotówce.
W polskich mediach na tamten czas znalazłem jedna informację. Zainteresowanie "niewidzialnej reki rynku" wiąże PLN z walutami Czech, Słowacji i Węgier.
Sytuacja to dopiero się zaczęła rozwijać i wszystko co najciekawsze przed nami.
Pierwszy etap to były spekulacje na walutach i surowcach. Teraz w ruch poszły akcje, ktoś dużo i tanio kupi jak przyjdzie na to pora.
A pora na zakupy przyjdzie po fali wycofywania aktywów ulokowanych w zagranicznych przedsięwzięciach. No i tutaj polski stabilny system bankowy, pełen na ta chwilę gotówki, jest dofinansowany przez inwestorów. Jak się zrobi naprawdę gorąco co może odwieść inwestorów od sięgnięcia po pieniążki ulokowane w polskim stabilnym i pełnym gotówki systemie
Ojcze Rydzyk módl się nami.
W polskich mediach na tamten czas znalazłem jedna informację. Zainteresowanie "niewidzialnej reki rynku" wiąże PLN z walutami Czech, Słowacji i Węgier.
Sytuacja to dopiero się zaczęła rozwijać i wszystko co najciekawsze przed nami.
Pierwszy etap to były spekulacje na walutach i surowcach. Teraz w ruch poszły akcje, ktoś dużo i tanio kupi jak przyjdzie na to pora.
A pora na zakupy przyjdzie po fali wycofywania aktywów ulokowanych w zagranicznych przedsięwzięciach. No i tutaj polski stabilny system bankowy, pełen na ta chwilę gotówki, jest dofinansowany przez inwestorów. Jak się zrobi naprawdę gorąco co może odwieść inwestorów od sięgnięcia po pieniążki ulokowane w polskim stabilnym i pełnym gotówki systemie
Ojcze Rydzyk módl się nami.
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
Re: Takie Tam
Największa spekulacja to była u nas w kraju rok temu windujące ceny mieszkań na które dziś praktycznie nie ma chętnych a to odbija sie na nowych inwestycjach niektóre budowy już są wstrzymane.
-
lekomin
- Fachowiec

- Posty: 242
- Rejestracja: pn sie 22, 2005 2:08 pm
- Lokalizacja: www.jezierski.com.pl
- Kontakt:
Re: Takie Tam
KNMTG,
nic się nie zmieniło w Polsce. Ew. trendy, o których pisaliśmy wcześniej zostaną przyspieszone.
1) Euro - dalej uważam, że złotówka będzie się umacniała. Polska cały czas postrzegana jest jako kraj wyższego ryzyka, ale jeśli przejdziemy ten kryzys bez większych zawirowań, to awansujemy do pierwszej ligi. Fundamentalnie, makroekonomicznie, jesteśmy dużo silniejsi niż takie Włochy czy Hiszpania [inflacja, deficyt budżetowy, dług/PKB]. Ponadto, decyzja o przyjęciu Euro wymusi podniesienie kursu złotówki niemal automatycznie.
2) Eksport - będzie tylko gorzej, bo gospodarka Niemiec stoi w miejscu;
3) Rynek krajowy - zaostrzone kryteria przydzielania kredytów tylko pogorszą sytuację deweloperów - nadpodaż mieszkań już ma miejsce, a wiele inwestycji jest w trakcie realizacji. Nowych się nie zaczyna praktycznie - niepewne czasy i brak kredytów dla deweloperów. Na wzrost w mieszkaniówce można liczyć za 3-4 lata - wariant realistyczny, biorąc pod uwagę długość cyklu inwestycyjnego.
4) W tej chwili są dwa segmenty, w którym rośnie cena sprzedaży produktu: biurowce [cena wynajmu dalej ma trend wzrostowy] i domki jednorodzinne. I na tych segmentach rynku trzeba się skupić
5) Konsolidacja branży - moim zdaniem rynek za 24 miesiące w oknach będzie fundamentalnie inny niż dzisiaj. Scenariusze są dwa: albo uda się skonsolidować największe firmy na rynku w jednego dużego molocha, który opanuje rynek tanich okien i wykosi zupełnie garaże, albo ten moloch padnie na łopatki z wielkim hukiem. Ja osobiście uważam, że bliżej nam do 2. scenariusza, a to oznacza cofnięcie rynku o jakieś 5 lat i rozpoczęcie budowania firm na innych zasadach niż obecnie najwięksi gracze [oprócz Oknoplastu, który bardzo pozytywnie wyróżnia się na tle Druteksu, Dobroplastu czy Rąbienia].
6) My jako firma jesteśmy zadowoleni, że udało się nam pchnąć rynek w kierunku rozwiązań energooszczędnych [szczególnie szyby 0,7, co też podoba się Twojej firmie
]. Na przyszły rok szykujemy olbrzymią ilość nowości. Staramy się nie przeinwestować, a inwestycje, które robimy, mają nas przygotować na dwa scenariusze: kryzysowy, czyli dramatycznego spadku zamówień, gdzie istotne będzie obniżenie kosztów do maksimum, lub "boomowy", gdzie trzeba mieć dużo większą elastyczność produkcyjną. Ja akurat, co do segmentu biurowców i domków jednorodzinnych jestem dalej optymistą, ale musimy być przygotowani maksymalnie na spadek zamówień porównywalny tylko z kryzysem po wprowadzeniu 22% VAT.
Starczy tego przemądrzania się, prawda?
nic się nie zmieniło w Polsce. Ew. trendy, o których pisaliśmy wcześniej zostaną przyspieszone.
1) Euro - dalej uważam, że złotówka będzie się umacniała. Polska cały czas postrzegana jest jako kraj wyższego ryzyka, ale jeśli przejdziemy ten kryzys bez większych zawirowań, to awansujemy do pierwszej ligi. Fundamentalnie, makroekonomicznie, jesteśmy dużo silniejsi niż takie Włochy czy Hiszpania [inflacja, deficyt budżetowy, dług/PKB]. Ponadto, decyzja o przyjęciu Euro wymusi podniesienie kursu złotówki niemal automatycznie.
2) Eksport - będzie tylko gorzej, bo gospodarka Niemiec stoi w miejscu;
3) Rynek krajowy - zaostrzone kryteria przydzielania kredytów tylko pogorszą sytuację deweloperów - nadpodaż mieszkań już ma miejsce, a wiele inwestycji jest w trakcie realizacji. Nowych się nie zaczyna praktycznie - niepewne czasy i brak kredytów dla deweloperów. Na wzrost w mieszkaniówce można liczyć za 3-4 lata - wariant realistyczny, biorąc pod uwagę długość cyklu inwestycyjnego.
4) W tej chwili są dwa segmenty, w którym rośnie cena sprzedaży produktu: biurowce [cena wynajmu dalej ma trend wzrostowy] i domki jednorodzinne. I na tych segmentach rynku trzeba się skupić
5) Konsolidacja branży - moim zdaniem rynek za 24 miesiące w oknach będzie fundamentalnie inny niż dzisiaj. Scenariusze są dwa: albo uda się skonsolidować największe firmy na rynku w jednego dużego molocha, który opanuje rynek tanich okien i wykosi zupełnie garaże, albo ten moloch padnie na łopatki z wielkim hukiem. Ja osobiście uważam, że bliżej nam do 2. scenariusza, a to oznacza cofnięcie rynku o jakieś 5 lat i rozpoczęcie budowania firm na innych zasadach niż obecnie najwięksi gracze [oprócz Oknoplastu, który bardzo pozytywnie wyróżnia się na tle Druteksu, Dobroplastu czy Rąbienia].
6) My jako firma jesteśmy zadowoleni, że udało się nam pchnąć rynek w kierunku rozwiązań energooszczędnych [szczególnie szyby 0,7, co też podoba się Twojej firmie
Starczy tego przemądrzania się, prawda?
Re: Takie Tam
nie sądzę żeby rynek okien diametralnie się zmienił - nie w tym kraju i nie z jego obywatelami
tak z ciekawości powiem to otwierają się znowu nowe firmy producenckie i mają robotę tak jak wszyscy - raz mniej raz więcej. To nie Niemcy gdzie ekonomia jest jedna, ha,ha,ha.
tak z ciekawości powiem to otwierają się znowu nowe firmy producenckie i mają robotę tak jak wszyscy - raz mniej raz więcej. To nie Niemcy gdzie ekonomia jest jedna, ha,ha,ha.
jawaryn 
Re: Takie Tam
Poczytajcie bo nie często w polskich mediach prawdę piszą.
http://finanse.wp.pl/kat,103194,wid,105 ... caid=16e54
http://finanse.wp.pl/kat,103194,wid,105 ... caid=16e54
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
Re: Takie Tam
Twoją ukochaną Islandię szlag trafił - jej aktywa znajdują się w Wlk. Brytanii. Tam to mają ekonomistów
jawaryn 
Re: Takie Tam
A ja się zakładam że jak będzie dalej na siłę zaniżana cena ojro to emigranty przestaną wymieniać i wtedy spadnie do 5lekomin pisze:Ja jeszcze jak pracowałem w NBP, to się założyłem z kilkoma mądrymi gościami, że euro będzie po 3,5 w momencie wejścia.. wtedy było koło 4,5. .....a my praktycznie nic nie eksportujemy
C\y mój drogi przyjacielu ten twój cytat to nie jest myślenie życzeniowe.
Jeżeli my nic nie eksportujemy to dlaczego miałoby spadać?
Oczywiście że uogólniłem, niemniej jednak widać ostro, po ostatnich relacjach NBP, że to emigranty napędzają gospodarkę a nie k...wa plany, reformy, restrukturyzacje i inne sracje.
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
Re: Takie Tam
jak się dogada z poddostawcami obrót w walucie euro to się export opłaca - przepisy nie zabraniają w kazdym razie 
jawaryn 
Re: Takie Tam
Lekomin ty się nudzisz w pracy?bo jestes tutaj wyjatkowo aktywny.
-
finlandia
- Profesjonalista

- Posty: 1105
- Rejestracja: śr lut 09, 2005 11:02 pm
- Lokalizacja: Siedlce - Mazowsze - Podlasie
- Kontakt:
Re: Takie Tam
Al Capone, a co Tobie do cudzej pracy i aktywności?
Ważne by wnosić do dyskusji coś ciekawego, a nie wszechobecne na tym forum plotki, pogłoski i kryptoreklamy.
Mi też ktoś może zarzucić, że nie pracują a sobie "klikam". A kto mi policzy ile czasu nad słuzbowymi sprawami spędzam "po godzinach"?
Twoja wypowiedź to objaw zazdrości?
Ważne by wnosić do dyskusji coś ciekawego, a nie wszechobecne na tym forum plotki, pogłoski i kryptoreklamy.
Mi też ktoś może zarzucić, że nie pracują a sobie "klikam". A kto mi policzy ile czasu nad słuzbowymi sprawami spędzam "po godzinach"?
Twoja wypowiedź to objaw zazdrości?
Re: Takie Tam
Tak czy inaczej złocisz wraca tam gdzie jego miejsce.
Nie może być tak że "my nic nie eksportujemy" ale nasza waluta się umacnia.
Przecież to było chore żeby polskie wyroby z niskimi kosztami robocizny nie były w stanie sprostać cenowej konkurencji z Niemiec. Toż to jakaś głupawka.
A teraz co niektórzy idioci na stanowiskach widzą coś złego w osłabianiu się złotówki, no pewnie że to bardzo źle jak się Polakom w Polsce opłaca produkować i zarabiać. Każdy po ekonomii wie że złotówka powinna być celowo odrobinę dewaluowana, natomiast nasi mędrcy z NBP widząc w tym zagrożenie dla gospodarki niemieckiej lamentują.
Właśnie po to przez wiele lat udzielano Polakom kredytów w walutach obcych, by stworzyć lobby składające się z dłużników w walutach obcych, lamentujące przy każdym osłabieniu złotówki. Na szczęście wolny rynek w czasie kryzysu zweryfikował siłę i podstawy gospodarcze i teraz już zacznie się opłacać i może zaczniemy co nie co eksportować.
Nie może być tak że "my nic nie eksportujemy" ale nasza waluta się umacnia.
Przecież to było chore żeby polskie wyroby z niskimi kosztami robocizny nie były w stanie sprostać cenowej konkurencji z Niemiec. Toż to jakaś głupawka.
A teraz co niektórzy idioci na stanowiskach widzą coś złego w osłabianiu się złotówki, no pewnie że to bardzo źle jak się Polakom w Polsce opłaca produkować i zarabiać. Każdy po ekonomii wie że złotówka powinna być celowo odrobinę dewaluowana, natomiast nasi mędrcy z NBP widząc w tym zagrożenie dla gospodarki niemieckiej lamentują.
Właśnie po to przez wiele lat udzielano Polakom kredytów w walutach obcych, by stworzyć lobby składające się z dłużników w walutach obcych, lamentujące przy każdym osłabieniu złotówki. Na szczęście wolny rynek w czasie kryzysu zweryfikował siłę i podstawy gospodarcze i teraz już zacznie się opłacać i może zaczniemy co nie co eksportować.
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
Re: Takie Tam
Spójrzcie dzisiaj na notowania śmiecia zwanego PLN, jak może być dobrze jeśli spred jest złodziejski.
Nic nie robiąc banki chcą nas okraść na 15 groszy z każdego EURO. Ta bandycka, mafijna robota jest umożliwiona przez nasze władze. Przez władze które nie dopuszczają zagranicznych banków do polskiego rynku. Złodziejstwo i rozkradanie zysków eksporterów zgodnie z prawem!
SKANDAL I SKURWYSYŃSTWO
Nic nie robiąc banki chcą nas okraść na 15 groszy z każdego EURO. Ta bandycka, mafijna robota jest umożliwiona przez nasze władze. Przez władze które nie dopuszczają zagranicznych banków do polskiego rynku. Złodziejstwo i rozkradanie zysków eksporterów zgodnie z prawem!
SKANDAL I SKURWYSYŃSTWO
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
Re: Takie Tam
Mamy farta złotówka się umacnia, Lekomin opuścił forum?
Pewnie produkuje na eksport bo przy tak mocnej złotówce zaczęło się opłacać
Pewnie produkuje na eksport bo przy tak mocnej złotówce zaczęło się opłacać
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
Re: Takie Tam
Normalnie ok z zastrzeżeniami.lekomin pisze:KNMTG,
nic się nie zmieniło w Polsce. Ew. trendy, o których pisaliśmy wcześniej zostaną przyspieszone.
1) Euro - dalej uważam, że złotówka będzie się umacniała. Polska cały czas postrzegana jest jako kraj wyższego ryzyka, ale jeśli przejdziemy ten kryzys bez większych zawirowań, to awansujemy do pierwszej ligi. Fundamentalnie, makroekonomicznie, jesteśmy dużo silniejsi niż takie Włochy czy Hiszpania [inflacja, deficyt budżetowy, dług/PKB]. Ponadto, decyzja o przyjęciu Euro wymusi podniesienie kursu złotówki niemal automatycznie.
2) Eksport - będzie tylko gorzej, bo gospodarka Niemiec stoi w miejscu;
3) Rynek krajowy - zaostrzone kryteria przydzielania kredytów tylko pogorszą sytuację deweloperów - nadpodaż mieszkań już ma miejsce, a wiele inwestycji jest w trakcie realizacji. Nowych się nie zaczyna praktycznie - niepewne czasy i brak kredytów dla deweloperów. Na wzrost w mieszkaniówce można liczyć za 3-4 lata - wariant realistyczny, biorąc pod uwagę długość cyklu inwestycyjnego.
4) W tej chwili są dwa segmenty, w którym rośnie cena sprzedaży produktu: biurowce [cena wynajmu dalej ma trend wzrostowy] i domki jednorodzinne. I na tych segmentach rynku trzeba się skupić
5) Konsolidacja branży - moim zdaniem rynek za 24 miesiące w oknach będzie fundamentalnie inny niż dzisiaj. Scenariusze są dwa: albo uda się skonsolidować największe firmy na rynku w jednego dużego molocha, który opanuje rynek tanich okien i wykosi zupełnie garaże, albo ten moloch padnie na łopatki z wielkim hukiem. Ja osobiście uważam, że bliżej nam do 2. scenariusza, a to oznacza cofnięcie rynku o jakieś 5 lat i rozpoczęcie budowania firm na innych zasadach niż obecnie najwięksi gracze [oprócz Oknoplastu, który bardzo pozytywnie wyróżnia się na tle Druteksu, Dobroplastu czy Rąbienia].
6) My jako firma jesteśmy zadowoleni, że udało się nam pchnąć rynek w kierunku rozwiązań energooszczędnych [szczególnie szyby 0,7, co też podoba się Twojej firmie]. Na przyszły rok szykujemy olbrzymią ilość nowości. Staramy się nie przeinwestować, a inwestycje, które robimy, mają nas przygotować na dwa scenariusze: kryzysowy, czyli dramatycznego spadku zamówień, gdzie istotne będzie obniżenie kosztów do maksimum, lub "boomowy", gdzie trzeba mieć dużo większą elastyczność produkcyjną. Ja akurat, co do segmentu biurowców i domków jednorodzinnych jestem dalej optymistą, ale musimy być przygotowani maksymalnie na spadek zamówień porównywalny tylko z kryzysem po wprowadzeniu 22% VAT.
Starczy tego przemądrzania się, prawda?
ad 1 tak zgadzam się złotówka będzie się umacniać
ad 2 będzie lepiej jeśli rząd, czytaj RPP, nie będzie interweniować. Pomimo że moje osobiste interesy wymagają umacniania od połowy marca.
ad 3 rynek krajowy ewoluuje w kierunku rynku dla deweloperów, to jasne i oczywiste.
ad 4 skupmy się na modlitwie, znajomy ksiądz powiedział mi w sekrecie że o powodzenie w interesach trzeba się modlić 10 lat.
ad 5 garaży przybędzie a rynek będzie zupełnie inny. W garażach będą zaparkowane samochody emigrantów.
ad 6 my jako czytelnicy jesteśmy szczęśliwi że jedna firma jest w stanie pchnąć cały polski rynek w kierunku rozwiązań energooszczędnych. Do tej pory dziurawe okna i szyby ogrzewające powietrze zewnętrzne przyczyniały sie do emisji gazów cieplarnianych.
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
-
Bartłomiej Zegadło
- Profesjonalista

- Posty: 678
- Rejestracja: czw sty 31, 2008 11:57 am
- Lokalizacja: Suchedniów
- Kontakt:
Re: Takie Tam
Zobaczcie , co się dzieje w strefie Euro. Jakie są planowane wzrosty gospodarcze? Gdzie w takim wypadku eksportować? Pozostają tylko nowe kraje unii, bo tam dopiero wszystko rusza. Wyceny dla Niemców i Austryjaków też robiłem. Były niezłe, ale to najgorsi platnicy w Europie, no i rokowania gospodarcze mają kiepskie. Myslę, że u nas nie ma kryzysu. To tylko "czkawka" gospodarek UE i USA. A notowania PLN lecą na łeb na szyję, bo ludziska wykupują waluty na spłacanie m. in. kredytow walutowych (franka szwajcarskiego swego czasu nie było na rynku - to jak ma być tani.) Wszyscy, którzy mogą kupują, bo kursy idą w górę.
A RPP wzięła by się za stopy, bo wszyscy obniżają aby pomóc przedsiębiorcą, a u nas nic. Jak Bank Centralny nie wpuści więcej pieniądza na rynek, to naprawdę będzie kryzys. No bo jak ruszyć kasę z Unii bez własnego wsadu. Dobrze, że jeszcze mamy Euro 2012. To utrzyma firmy budowlane na rynku. A co z przeciętnym Kowalskim. Zaklęty krąg. Niby kryzys i wzrost bezrobocia, więc banki nie dają kredytów, kowalski nie kupuje mieszkania, developerzy przestają budować, Kowalski trzaci pracę i już ma w d... kredyt, mniej kupuje i wszyscy dostają po kulach. To taki skrócik, ale wiecie o co chodzi.
A RPP wzięła by się za stopy, bo wszyscy obniżają aby pomóc przedsiębiorcą, a u nas nic. Jak Bank Centralny nie wpuści więcej pieniądza na rynek, to naprawdę będzie kryzys. No bo jak ruszyć kasę z Unii bez własnego wsadu. Dobrze, że jeszcze mamy Euro 2012. To utrzyma firmy budowlane na rynku. A co z przeciętnym Kowalskim. Zaklęty krąg. Niby kryzys i wzrost bezrobocia, więc banki nie dają kredytów, kowalski nie kupuje mieszkania, developerzy przestają budować, Kowalski trzaci pracę i już ma w d... kredyt, mniej kupuje i wszyscy dostają po kulach. To taki skrócik, ale wiecie o co chodzi.
-
Bartłomiej Zegadło
- Profesjonalista

- Posty: 678
- Rejestracja: czw sty 31, 2008 11:57 am
- Lokalizacja: Suchedniów
- Kontakt:
Re: Takie Tam
Faktura zaliczkowa, reszta przed dostawą. Jeżeli masz z montażem, to za montaż ppo wykonaniu. Uważaj, są bardzo wymagający. Trzeba montować wg katalogów. Oni w przeciwieństwie od naszych klientów są uświadomieni i często mają kogoś z branży jako doradcę. Na zachodzie nie można robić kichy.
-
Bartłomiej Zegadło
- Profesjonalista

- Posty: 678
- Rejestracja: czw sty 31, 2008 11:57 am
- Lokalizacja: Suchedniów
- Kontakt:
Re: Takie Tam
Prawda. W Beneluxie też.
Re: Takie Tam
Zerowe "stopy" są kraju zachodnio-zachodnim w Japonii 
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
Re: Takie Tam
sytuacja zmieniła się tak dynamicznie, że chyba trzeba być super-hiper-elastycznym żeby się w zakręt zmieścić - teraz się mówi o kursie 1:5 - to jakiś freudowski koszmar 
jawaryn 
Re: Takie Tam
5 pln za ueraska?
sorki to bym poległ.... sądziłem że przy 4 się zatrzyma bo samochodziarze zasponsorują promocyjna wiosnę jak co roku...tak było a w tym roku u nich kryzys i ... qurcze u mnie tyż.
Będzie lepiej mam nadzieję że dotacje i w końcu doczekam się interwencji bo złoty powinien być silny!!!
sorki to bym poległ.... sądziłem że przy 4 się zatrzyma bo samochodziarze zasponsorują promocyjna wiosnę jak co roku...tak było a w tym roku u nich kryzys i ... qurcze u mnie tyż.
Będzie lepiej mam nadzieję że dotacje i w końcu doczekam się interwencji bo złoty powinien być silny!!!
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
-
Bartłomiej Zegadło
- Profesjonalista

- Posty: 678
- Rejestracja: czw sty 31, 2008 11:57 am
- Lokalizacja: Suchedniów
- Kontakt:
Re: Takie Tam
No, to chyba jeszcze trochę poczekamy. Gospodarka i rząd to nie Asafa Powell i zanim jakiekolwiek środki budżetowe wejdą do obrotu rynkowego, minie kilka miesięcy. To wszystko idzie tak, jak budowa naszych dróg.
A Euro po 5 zyła? No , mam nadzieję, że takiego dna nie będzie.
A Euro po 5 zyła? No , mam nadzieję, że takiego dna nie będzie.
- perfektaokna
- Profesjonalista

- Posty: 346
- Rejestracja: pt paź 17, 2008 3:28 pm
- Kontakt:
Re: Takie Tam
;./
Ostatnio zmieniony czw lut 19, 2009 4:11 pm przez perfektaokna, łącznie zmieniany 1 raz.
Najszybszą metodą podwojenia pieniędzy jest złożenie ich na pół i umieszczenie w tylnej kieszeni spodni. 
Re: Takie Tam
mnie to ciekawi czy ktoś wie na tym Świecie jak ten bałagan finansowy posprzątać - bo na razie to sytuacja nie rokuje na lepsze 
jawaryn 
Re: Takie Tam
Jak posłuchałem Baraka to chyba już wiem, wykręci taką inflację że wszystkie długi rządowe spłaci jednym banknotem o wartości hot doga.
Oczywiście sobie jajaca robię, jak zawsze, niemniej jednak inflacja to będzie pomysł na oddłużenie
Po to łópcieli łodsetki i sobie tak kompinują żeby dawac kredyciki tym co sporzytkują porzytecznie a nie komsumcyjnie.
Z tą myślą zgadzam się równie bardzo jak z twierdzeniem że w moi poście nie ma błędów. Coś mi się widzi że nowe podejście do gospodarki jest nazbyt teoretyczne. A dokładniej to że niby rynek się nie sprawdza i zło bierze się z nadmiaru kredytów. Rynek się sprawdza i właśnie weryfikuje firmy i instytucje a rządy różnych państw stawiają zapory przeciw temu no bo niby jakie to koszta bankructw banków.....odpowiem tak koszta są duże a będą większe kto raz playte założył ten i drugi raz się wyłoży tylko ten drugi już za publiczne pieniądze.
Qurde nie łapię tego dlaczego polskie stocznie ble i do likwidacji a wczoraj BMW o dotacje wystąpiło i pewnie dostanie. A może tak Komisja Europejska rozważyła by możliwość likwidacji nie rentownych fabryk motoryzacyjnych.
Oczywiście sobie jajaca robię, jak zawsze, niemniej jednak inflacja to będzie pomysł na oddłużenie
Po to łópcieli łodsetki i sobie tak kompinują żeby dawac kredyciki tym co sporzytkują porzytecznie a nie komsumcyjnie.
Z tą myślą zgadzam się równie bardzo jak z twierdzeniem że w moi poście nie ma błędów. Coś mi się widzi że nowe podejście do gospodarki jest nazbyt teoretyczne. A dokładniej to że niby rynek się nie sprawdza i zło bierze się z nadmiaru kredytów. Rynek się sprawdza i właśnie weryfikuje firmy i instytucje a rządy różnych państw stawiają zapory przeciw temu no bo niby jakie to koszta bankructw banków.....odpowiem tak koszta są duże a będą większe kto raz playte założył ten i drugi raz się wyłoży tylko ten drugi już za publiczne pieniądze.
Qurde nie łapię tego dlaczego polskie stocznie ble i do likwidacji a wczoraj BMW o dotacje wystąpiło i pewnie dostanie. A może tak Komisja Europejska rozważyła by możliwość likwidacji nie rentownych fabryk motoryzacyjnych.
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
Re: Takie Tam
Jedno jest już pewne (moim zdaniem) w tym całym kryzysie który nazywam - DOŚĆ CWANIACTWA, wszelkie idee mówiące o parytetach, akcjach, obligacjach i innych narzędziach pójdą w odstawkę. Stanie się tak na skutek awersji do ryzyka i zmniejszy się liczba zainteresowanych funduszami itp. Teraz będzie się liczyła inwestycja w produkcję, to co wy robicie. Produkcja jako wytwarzanie wartości dodanej. Po kryzysie przyjdą o wiele lepsze czasy dla producentów niż dla bankowców i innych różnej maści cwaniaków do których na moją małą skalę dołączyłem. Tak uważam już nie będę miał zaufania do instrumentów itd będę szukał realnych inwestycji. Za wyjątek się nie uważam i myślę że podobnie kombinują inni. Takie myślenie zaowocuje lokowaniem kapitału w produkcję a w takim przypadku, zwiększonego zainteresowania lokowaniem kapitału w firmy produkcyjne, wzrośnie wartość rynkowa tych firm producentów, usługodawców i innych którzy produkują realne namacalne produkty.
Czego wam życzę.
Czego wam życzę.
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
Re: Takie Tam
Jakie na dziś macie Panowie prognozy, dlaczego tak zamilkliście.
Czy nadal uważacie że polska gospodarka jest na tyle wydojna by trwale utrzymać kurs jeden dolar za dwa pln?
No bądźcie żeś mężczyznami i napiszcie cusik. Można się mylić ale uciekać...
Czy nadal uważacie że polska gospodarka jest na tyle wydojna by trwale utrzymać kurs jeden dolar za dwa pln?
No bądźcie żeś mężczyznami i napiszcie cusik. Można się mylić ale uciekać...
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
-
Bartłomiej Zegadło
- Profesjonalista

- Posty: 678
- Rejestracja: czw sty 31, 2008 11:57 am
- Lokalizacja: Suchedniów
- Kontakt:
Re: Takie Tam
No to się odzywam.
Będzie wielka kicha. Rząd nic nie robi. Tnie wydatki i nie mówi nic o przeznaczeniu tej kasy na inwestycje publiczne. Będą robili tylko drogi i stadiony na Euro 2012, gdzie dla nas nie ma za bardzo miejsca. Będzie też bryndza na rynku klientów indywidualnych. Ludzie tracą pracę, a ci co wracają z za granicy, też jej nie mają. Nie będą inwestowali w przyszłość, która jest niepewna.
Ja biore co się da. Oczywiście przy założeniu, że na wszystkim jest przyzwoity zarobek. Nie ma co iść po kosztach teraz, bo nie wiadomi, czy stratę da sie odrobić w trakcie sezonu, tak jak to można było zrobić w 2008 r. Spieprzać nie ma co, bo praca będzie. Ale klientowi trzeba będzie w D.... włazić. Stawiam na jakość i droższy towar dla niestandardowego klienta, bo jest mnóstwo takich, którzy chcą mieć coś nietypowego i zapłacą więcej. No i export!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Pozdrawiam.
Będzie wielka kicha. Rząd nic nie robi. Tnie wydatki i nie mówi nic o przeznaczeniu tej kasy na inwestycje publiczne. Będą robili tylko drogi i stadiony na Euro 2012, gdzie dla nas nie ma za bardzo miejsca. Będzie też bryndza na rynku klientów indywidualnych. Ludzie tracą pracę, a ci co wracają z za granicy, też jej nie mają. Nie będą inwestowali w przyszłość, która jest niepewna.
Ja biore co się da. Oczywiście przy założeniu, że na wszystkim jest przyzwoity zarobek. Nie ma co iść po kosztach teraz, bo nie wiadomi, czy stratę da sie odrobić w trakcie sezonu, tak jak to można było zrobić w 2008 r. Spieprzać nie ma co, bo praca będzie. Ale klientowi trzeba będzie w D.... włazić. Stawiam na jakość i droższy towar dla niestandardowego klienta, bo jest mnóstwo takich, którzy chcą mieć coś nietypowego i zapłacą więcej. No i export!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Pozdrawiam.
- perfektaokna
- Profesjonalista

- Posty: 346
- Rejestracja: pt paź 17, 2008 3:28 pm
- Kontakt:
Re: Takie Tam
j
Ostatnio zmieniony czw lut 19, 2009 4:13 pm przez perfektaokna, łącznie zmieniany 1 raz.
Najszybszą metodą podwojenia pieniędzy jest złożenie ich na pół i umieszczenie w tylnej kieszeni spodni. 
Re: Takie Tam
Nie rozumiem?
Jeśłi kalkulujesz w PLNach to wysoki kurs powinien tobie byc na rękę.
Jedyne co niszczy, a właściwie demoluje to zbyt gwałtowny spadek.
No sorki ja na tym troche przytulałem, ale takiego piku to niestety nie wymądrzyłem
Jeśłi kalkulujesz w PLNach to wysoki kurs powinien tobie byc na rękę.
Jedyne co niszczy, a właściwie demoluje to zbyt gwałtowny spadek.
No sorki ja na tym troche przytulałem, ale takiego piku to niestety nie wymądrzyłem
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
Re: Takie Tam
normalnie forumowy Wernyhorapchelek pisze:euro bedzie po dwa zeta - w momencie wymiany
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
Re: Takie Tam
A ile teraz tobie się wydaje? Oczywiście co do wymiany PLN na równie badziewne euro jeśli nie gorsze.lekomin pisze:Ja jeszcze jak pracowałem w NBP, to się założyłem z kilkoma mądrymi gościami, że euro będzie po 3,5 w momencie wejścia.. wtedy było koło 4,5.
2,5 to strasznie mało.. mnie się wydaje, że naturalnym poziomem jest koło 3,0 i z tym kursem wejdziemy do ERM II. Warto zauważyć, że Słowacja musiała zmieniać kurs wejścia do euro dwa razy, w sumie o bodaj 21%, bo korona słowacka tak się umacniała, i bankowi centralnemu nie udało się utrzymać waluty w określonym przedziale notowań.
My dziś w Polsce mamy kurs płynny, ale przed wejściem do strefy, przez dwa lata bedziemy musieli utrzymać kurs w określonym "kanale" [+/- X procent od pewnego określonego kursu]. Wszyscy będą grać na umocnienie się waluty.
Z mojego punktu widzenia to doskonały trend. W branży wszystko oprócz szyb wyceniane jest w euro, a my praktycznie nic nie eksportujemy
Panowie powiadam wam Euro to śmiecie .... śmiejecie się... kryzys pokaże .
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
Re: Takie Tam
Proste wręcz się ośmieszasz takimi tekstami. Zawsze w czasie kryzysu zyskuje złoto, dolar do czasu wielkiego kryzysu miał parytet w złocie, no tak było.KNMTG pisze:nie rozumiem dlaczego dolar przy tak kiepskiej kondycji jest dalej walutą wiodącą z powodu rozliczeń za ropę - dlaczego nie euro czy np jen?
Nadal nie znajdziesz ceny ropy za baryłkę w euro bo to śmiecie, zawsze podawana jest w dolcach bo temu się ufa, podobnie ze złotem , miedzią, srebrem i innymi.
Jak trwoga to do boga, jak kryzys to kupujta dlary
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
- perfektaokna
- Profesjonalista

- Posty: 346
- Rejestracja: pt paź 17, 2008 3:28 pm
- Kontakt:
Re: Takie Tam
NO
Ostatnio zmieniony czw lut 19, 2009 4:13 pm przez perfektaokna, łącznie zmieniany 1 raz.
Najszybszą metodą podwojenia pieniędzy jest złożenie ich na pół i umieszczenie w tylnej kieszeni spodni. 
-
Bartłomiej Zegadło
- Profesjonalista

- Posty: 678
- Rejestracja: czw sty 31, 2008 11:57 am
- Lokalizacja: Suchedniów
- Kontakt:
Re: Takie Tam
Racja Darek13. Ja gonię do Holendrów, a oni się cieszą jak małe dzieci, bo dostają ode mnie ceny w PLN-ach i przeliczają na Euraski.
Tak tanio jeszcze u mnie nie kupowali. Dla mnie osobiście Euro może być i po 6 zyla - no chyba, że Belgia zrobi mi remanent cen za PVC.
Tak tanio jeszcze u mnie nie kupowali. Dla mnie osobiście Euro może być i po 6 zyla - no chyba, że Belgia zrobi mi remanent cen za PVC.
Re: Takie Tam
Niech ci przeliczają byle tylko nasz NBP i RPP dbali by się ten PLN nie umacniał, a pielęgnując twoje interesy osłabiał tak z 1 procent co kwartał to wyjdziesz na swoje.
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
Re: Takie Tam
Ani polska gospodarka nigdy nie miała potencjały, żeby dolar był wart jedną złotówkę
Ani też dzisiejsze ceny (3,88PLN za $ i 4,89 za euro ) nie wynikają z aż tak złej pozycji gospodarki.
Generalnie ceny walut nigdy wszystkich nie zadowolą - może receptą jest po prostu przyjęcie euro
Ani też dzisiejsze ceny (3,88PLN za $ i 4,89 za euro ) nie wynikają z aż tak złej pozycji gospodarki.
Generalnie ceny walut nigdy wszystkich nie zadowolą - może receptą jest po prostu przyjęcie euro
Re: Takie Tam
A teraz odmiana, sprzedaję dolary. Pomysłem Obamy na oddłużenie może być inflacja.
Pomysł zanany i stary jak śwait, poczytajcie wiadomości juz powinni o tym pisać.
W co inwestować, szukajcie poradników
Czekam na propozycje.
Pomysł zanany i stary jak śwait, poczytajcie wiadomości juz powinni o tym pisać.
W co inwestować, szukajcie poradników
Czekam na propozycje.
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
Re: Takie Tam
patrząc na to co się dzieje w finasach USA to fascynują mnie ilości dodrukowywanych dolarów amerykańskich. To już idzie w biliony USD. Jestem pod wrażeniem 
jawaryn 
-
Bartłomiej Zegadło
- Profesjonalista

- Posty: 678
- Rejestracja: czw sty 31, 2008 11:57 am
- Lokalizacja: Suchedniów
- Kontakt:
Re: Takie Tam
W tym jest pewna metoda na pobudzenie gospodarki. Dodrukowuję dolary, wzrasta inflacja i realnie dług publiczny maleje. po drugie dolar sie osłabia, co towary amerykańskie tanieja na rynkach światowych, co zwieksza popyt. W rzeczywistosci jest to bardziej złozone, ale o to im chodzi.
Re: Takie Tam
A Lepper już dawno mówił, że jak wygra wybory to wydrukuyje złotówki. I nie będzie dziury budżetowej, i niczego nie będzie 
Re: Takie Tam
Takie coś dziś znalazłem. Ot, jeden z możliwych punktów widzenia.
Re: Takie Tam
też to czytałem - jeśli przyjąć taki kierunek to złotówka jeszcze bardziej się osłabi ale wyciszy się mocno konsument a i banki będą sprzedawać tylko PLN 
jawaryn 
- perfektaokna
- Profesjonalista

- Posty: 346
- Rejestracja: pt paź 17, 2008 3:28 pm
- Kontakt:
Re: Takie Tam
Z PEWNEGO ŹRÓDŁA WIEM ŻE EURO MA BYĆ PO 7 ZETA NA KONIEC ROKU
a tak na poważnie to gus podał ostatnio wyniki na sprzedaż w lutym spadał m.m o bodajże 1,3% to i tak niewiele w porównaniu do tego co było w styczniu, co będzie dalej czas pokaże wiem tylko jedno te barany co teraz siedzą za granicą to w końcu przyjadą rozmienią flotę uderzy im ona do głowy i kupią u mnie wypasione okna.
a tak na poważnie to gus podał ostatnio wyniki na sprzedaż w lutym spadał m.m o bodajże 1,3% to i tak niewiele w porównaniu do tego co było w styczniu, co będzie dalej czas pokaże wiem tylko jedno te barany co teraz siedzą za granicą to w końcu przyjadą rozmienią flotę uderzy im ona do głowy i kupią u mnie wypasione okna.
Najszybszą metodą podwojenia pieniędzy jest złożenie ich na pół i umieszczenie w tylnej kieszeni spodni. 
Re: Takie Tam
Barany juz wrócily,niestety jak to barany bez kasy. Orły robią interesy na ruchach walutowych.
Synku wiesz o czym pisze i gdzie dziś najtaniej kupic samochód, bo waluta tego czegos spadła?
Synku wiesz o czym pisze i gdzie dziś najtaniej kupic samochód, bo waluta tego czegos spadła?
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
Re: Takie Tam
Euro nie będzien a razie zbyt aktywne, do czasu wejścia w ten głupi system widełek ERM2. Dziś oczekuje na spadek wartości dolara, rząd Chin w zeszłym tygodniu wydał o tym oświadczenie, mają pełne pory bo mają kupe amerykańskich obligacji, na to stawiam. A ty umiesz tą informacje wykorzytac, kas bez dziłalności gospodarczej i pracy. Czy może byc coś milszego 
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
-
Bartłomiej Zegadło
- Profesjonalista

- Posty: 678
- Rejestracja: czw sty 31, 2008 11:57 am
- Lokalizacja: Suchedniów
- Kontakt:
Re: Takie Tam
Ostatnia info jaką słyszałem, to kus średnioroczny Euro na koniec 2009 ma być 4,40 zyla. To by wychodziło na to, że w drugiej połowie roku powinien jeszcze spaść poniżej 4,40. Dolar też powinien wszędzie tanieć, bo komu, jak komu, ale Amerykanom nie zależy na utrzymywaniu drogiej waluty bo to psuje im export. To jak u nas, zbyt silna zł. i export w dół, inwestycje w dół - towary droższe i koszty pracy też.
Re: Takie Tam
Bardzo rozsądene rozumowanie, podoba się mi to.
Raport Danske Bank sprzed miesiąca zakłada że euro w Polsce na koniec 2009 będzie 4,9, to tez nie jest zła wartość.
Raport Danske Bank sprzed miesiąca zakłada że euro w Polsce na koniec 2009 będzie 4,9, to tez nie jest zła wartość.
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
-
Bartłomiej Zegadło
- Profesjonalista

- Posty: 678
- Rejestracja: czw sty 31, 2008 11:57 am
- Lokalizacja: Suchedniów
- Kontakt:
Re: Takie Tam
Dla mnie to dobra informacja, bo export będzie opłacalny - tym bardziej, że wszyskie materiały kupuję w PLN.
Re: Takie Tam
KNMTG
Jeżeli byś mógł proszę o zmianę tego zdjęcia w okienku (nie wiem jak to się nazywa).
Moim zdaniem nie jest śmieszne i co najmniej nie na miejscu.
Narusza też godność większości obywateli tego kraju.
Serdecznie proszę.
Jeżeli byś mógł proszę o zmianę tego zdjęcia w okienku (nie wiem jak to się nazywa).
Moim zdaniem nie jest śmieszne i co najmniej nie na miejscu.
Narusza też godność większości obywateli tego kraju.
Serdecznie proszę.
-
Bartłomiej Zegadło
- Profesjonalista

- Posty: 678
- Rejestracja: czw sty 31, 2008 11:57 am
- Lokalizacja: Suchedniów
- Kontakt:
Re: Takie Tam
Też jestem za usunięciem.
- perfektaokna
- Profesjonalista

- Posty: 346
- Rejestracja: pt paź 17, 2008 3:28 pm
- Kontakt:
Re: Takie Tam
chociaż nie jestem jakoś specjalnie za klerem to fotografia zaburza moją godność oraz godność wiary większości Polaków
Gdzie jest admina w takich przypadkach
Gdzie jest admina w takich przypadkach
Najszybszą metodą podwojenia pieniędzy jest złożenie ich na pół i umieszczenie w tylnej kieszeni spodni. 





