firma garażowa - co to takiego?
-
koliber
firma garażowa - co to takiego?
Często się mówi o producencie okien "fima garażowa". Co to tak na prawdę znaczy?
-
Szaman
Re: firma garażowa - co to takiego?
To taka firma kolego że jak gość ma do zrobienia trochę większe oknokoliber pisze:Często się mówi o producencie okien "fima garażowa". Co to tak na prawdę znaczy?
to musi zgrzewarkę wytaramczyć na dwór bo mu potem okno nie wyjdzie przez drzwi he he he
-
Gość
Oj Szamanie definicja nie bardzo precyzyjna. A co wtedy gdy garaż ma duże drzwi?
Pytanie o firmę garażową nasunęło się czytając wypowiedzi na forum . Sformułowanie takie padało często w stosunku do różnych firm, i z dużymi i małymi drzwiami. Ciekaw więc jestem co każdy miał na myśli mówiąc Firma Garażowa?
Pytanie o firmę garażową nasunęło się czytając wypowiedzi na forum . Sformułowanie takie padało często w stosunku do różnych firm, i z dużymi i małymi drzwiami. Ciekaw więc jestem co każdy miał na myśli mówiąc Firma Garażowa?
-
Gość
Przychód do 5 mln zł rocznie.Anonymous pisze:Oj Szamanie definicja nie bardzo precyzyjna. A co wtedy gdy garaż ma duże drzwi?
Pytanie o firmę garażową nasunęło się czytając wypowiedzi na forum . Sformułowanie takie padało często w stosunku do różnych firm, i z dużymi i małymi drzwiami. Ciekaw więc jestem co każdy miał na myśli mówiąc Firma Garażowa?
-
Gość
-
branzowiec
-
Gość
Przychód mniejszy czy większy to żadne kryterium.
Wchodzę do firmy i od razu mówię "garazowiec". A skad to wiem.
Dwóch czy trzech pracowników odwala całą produkcję, poczynając od pocięcia profili aż do ich zamontowania. Szef siedzi w "biurze" przyjmuje kientów i przygotowóje cały proces produkcyjny.
Wchodzę do firmy i od razu mówię "garazowiec". A skad to wiem.
Dwóch czy trzech pracowników odwala całą produkcję, poczynając od pocięcia profili aż do ich zamontowania. Szef siedzi w "biurze" przyjmuje kientów i przygotowóje cały proces produkcyjny.
-
RedYeti
-
Gość
Wynocha do szkoły!!!Anonymous pisze:Przychód mniejszy czy większy to żadne kryterium.
Wchodzę do firmy i od razu mówię "garazowiec". A skad to wiem.
Dwóch czy trzech pracowników odwala całą produkcję, poczynając od pocięcia profili aż do ich zamontowania. Szef siedzi w "biurze" przyjmuje kientów i przygotowóje cały proces produkcyjny.
naucz sie pisać !!!
-
Szaman
-
włodek
Re: firma garażowa - co to takiego?
koliber pisze:Często się mówi o producencie okien "fima garażowa". Co to tak na prawdę znaczy?
witaj
chcesz wiedzieć co to firma garażowa?
przyjedz do nas
produkujemy w garażu jakieś 800 - 1000 okien w miesiącu i dumni jestesmy z tego, że Klienci nas polecaja swoim znajomym.
A poza tym co za bzdura dzielic firmy na .... no własnie garażowe i jakie?
A może sensowniej było by podzielić na profesjonalne i ..... popaprańców??
-
Gość
-
Gość
Gościu od ortografii zachowujesz się jak gówniarz, chowający się za kolegów i myślący, że chamskimi odzywkami kogoś rozbawisz, chyba tylko takich samych jak Ty.
Pisząc szybko i nie czytając tego co się napisało często wychodzą różne nieprzyzwoite błędy, które jeżeli kogoś rażą to może w kulturalny i dowcipny sposób poprawić. Nieprawdaż.
A tak na koniec jeżeli już kogoś poprawiasz to sam sprawdź 10 razy, czy nie masz żadnego błędu. Bo zauważ, że w zaimku zwrotnym się dopuszczalna jest wymowa bez nosowości np. sie jednak zawsze piszemy ę
Ale dalej tematem niech pozostanie firma garażowa.
Pisząc szybko i nie czytając tego co się napisało często wychodzą różne nieprzyzwoite błędy, które jeżeli kogoś rażą to może w kulturalny i dowcipny sposób poprawić. Nieprawdaż.
A tak na koniec jeżeli już kogoś poprawiasz to sam sprawdź 10 razy, czy nie masz żadnego błędu. Bo zauważ, że w zaimku zwrotnym się dopuszczalna jest wymowa bez nosowości np. sie jednak zawsze piszemy ę
Ale dalej tematem niech pozostanie firma garażowa.
-
psycholog
-
COPAL
- Czytelnik

- Posty: 41
- Rejestracja: wt kwie 15, 2003 8:30 am
- Lokalizacja: Trzcianka /Wielkopolska
- Kontakt:
Firmy garazowe - ciekawy temat.
Pamietam poczatki powstawania stolarki okiennej alu i pcv.
Faktycznie w tamtych czasach pojecie firmy garazowej czesto bylo uzywane jako pogardliwe. Dlaczego? poniewaz taka firma, czesto produkujaca faktycznie w garazu lub innym pomieszczeniu zaoszczedzala maksymalnie na kosztach ulepszajac we wlasnym zakresie technologie produkcji (np. produkcja stolarki alu bez uzywania zagniatarek itp.).
Moglo sie to odbic faktycznie na jakosci wyrobow.
Aczkolwiek osobiscie znam taka firme, ktora zaczynala od produkcji stolarki alu w stodole (nie garazu) a na dzien dzisiejszy stawia 2 hale.
Szef dalej sam obsluguje klientow, robi kalkulacje i bieze czynny udzial w produkcji. Ale realizuja kontrakty na 20-50 tys zl (jednorazowo)
I najwiekszy problem dla innych producentow to taki, ze firma "garazowa" dzieki obcieciu pewnych kosztow potrafi wyprodukowac troche taniej.
Male firmy w wyrobach nie typowych sa tansze.
Wydaje mi sie ze to jest raczej pozytywny objaw, poniewaz pozadna firma garazowa potrafi wykonac tanio to co dla duzego producenta jest problemem.
Garazowiec na dzien dzisiejszy raczej nie bedzie konkurencja w wyrobach typowych (nie uzyska tak niskich cen zakupu materialow oraz nie zautomatyzuje tak produkcji zeby zmniejszyc koszty prdoukcji w seriach).
Reasumujac - kiedys pojecie garazowca oznaczalo papudraka, ktory brzeszczotem tnie profile i frezuje wiertarka. Dzisiaj chyba to pojecie znacznie sie zmienilo...
PS
dla ortomenow- nie uzywam PL znakow w tekscie. Przepraszam
Pamietam poczatki powstawania stolarki okiennej alu i pcv.
Faktycznie w tamtych czasach pojecie firmy garazowej czesto bylo uzywane jako pogardliwe. Dlaczego? poniewaz taka firma, czesto produkujaca faktycznie w garazu lub innym pomieszczeniu zaoszczedzala maksymalnie na kosztach ulepszajac we wlasnym zakresie technologie produkcji (np. produkcja stolarki alu bez uzywania zagniatarek itp.).
Moglo sie to odbic faktycznie na jakosci wyrobow.
Aczkolwiek osobiscie znam taka firme, ktora zaczynala od produkcji stolarki alu w stodole (nie garazu) a na dzien dzisiejszy stawia 2 hale.
Szef dalej sam obsluguje klientow, robi kalkulacje i bieze czynny udzial w produkcji. Ale realizuja kontrakty na 20-50 tys zl (jednorazowo)
I najwiekszy problem dla innych producentow to taki, ze firma "garazowa" dzieki obcieciu pewnych kosztow potrafi wyprodukowac troche taniej.
Male firmy w wyrobach nie typowych sa tansze.
Wydaje mi sie ze to jest raczej pozytywny objaw, poniewaz pozadna firma garazowa potrafi wykonac tanio to co dla duzego producenta jest problemem.
Garazowiec na dzien dzisiejszy raczej nie bedzie konkurencja w wyrobach typowych (nie uzyska tak niskich cen zakupu materialow oraz nie zautomatyzuje tak produkcji zeby zmniejszyc koszty prdoukcji w seriach).
Reasumujac - kiedys pojecie garazowca oznaczalo papudraka, ktory brzeszczotem tnie profile i frezuje wiertarka. Dzisiaj chyba to pojecie znacznie sie zmienilo...
PS
dla ortomenow- nie uzywam PL znakow w tekscie. Przepraszam
-
Gość
-
Gość
Popatrzmy na systemy- system copal jak podobne przeszedł transformację i dostosował się do każdego rodzaju odbiorcy i dzięki temu może mówić że nie ma dużej czy małej firmy jest tylko dobry lub zły wykonawca.
Te same wartości można przenieść na rynek pvc bo jak na każdym rynku jest miejsce dla dużych i małych małe też jest piękne a rolą producentów jest stworzyć im do tego warunki.
Monthy
Te same wartości można przenieść na rynek pvc bo jak na każdym rynku jest miejsce dla dużych i małych małe też jest piękne a rolą producentów jest stworzyć im do tego warunki.
Monthy
-
COPAL
- Czytelnik

- Posty: 41
- Rejestracja: wt kwie 15, 2003 8:30 am
- Lokalizacja: Trzcianka /Wielkopolska
- Kontakt:
Skoro juz poruszamy temat systemu COPAL (dzieki za reklame) to nie przeszedl on transformacji tylko takie byly zalozenia od poczatku. System dla kazdego.Anonymous pisze:Popatrzmy na systemy- system copal jak podobne przeszedł transformację i dostosował się do każdego rodzaju odbiorcy i dzięki temu może mówić że nie ma dużej czy małej firmy jest tylko dobry lub zły wykonawca.
Te same wartości można przenieść na rynek pvc bo jak na każdym rynku jest miejsce dla dużych i małych małe też jest piękne a rolą producentów jest stworzyć im do tego warunki.
Monthy
Za granica sprzedaje sie takie systemy w marketach do skladania przez majsterkowiczow.
Inaczej chyba wyglada produkcja PCV, tutaj garazowiec musi zainwestowac pare groszy w sprzet, ale i tak pozostanie problem logistyki produkcji oraz cen+kosztow zaopatrzenia co przy masowej produkcji typowek jest elementem podstawowym ksztaltujacym cene.
-
Gość
już mówią - jak widzisz cały ten wątek i wiele innych dotyczy firmy garażowejCOPAL pisze:a dlaczego mieli by mowic??Anonymous pisze:![]()
teraz byłoby bardzo trendy nazwać swoją firmę tak :
Firam Garażowa - produkcja okien i drzwi
wszyscy by o niej mówili![]()
psuBrat
psuBrat
-
koliber
Wróciłem więc wypadałoby coś od siebie dopisać.
A patrząc z drugiej strony tematu, widzieliście kilku- kilkunastoosobowego producenta, produkującego w przypadkowym mniejszym czy większym pomieszczeniu, szumnie nazywjacego się FABRYKA OKIEN.
Ps.
A ja bym dodał że jeżeli obcięcie tych kosztów robi zgodnie z prawem (certyfikat, zus, podatki, itp), produkuje zgodnie z aprobatą, to nie jest moim zdaniem zadna firma garazowa, a po prostu mały producent.COPAL pisze:Firmy garazowe - ciekawy temat.
I najwiekszy problem dla innych producentow to taki, ze firma "garazowa" dzieki obcieciu pewnych kosztow potrafi wyprodukowac troche taniej.
Male firmy w wyrobach nie typowych sa tansze.
PS
dla ortomenow- nie uzywam PL znakow w tekscie. Przepraszam
A patrząc z drugiej strony tematu, widzieliście kilku- kilkunastoosobowego producenta, produkującego w przypadkowym mniejszym czy większym pomieszczeniu, szumnie nazywjacego się FABRYKA OKIEN.
Ps.
dodałbym chamskich ortomenówdla ortomenow- nie uzywam PL znakow w tekscie. Przepraszam
-
Gość
-
mag
A mi się garażowiec kojarzy jako firma działająca poza prawem.
Lepiej to chyba widać wśród firm naprawiających samochody.
Co garaż to firma i serwis autoryzowany, a praktycznie to nawet firma nie jest zarejestrowana. A mechanicy wiedzą o samochodach tyle co wyczytali w gazecie AUTO (bez urazy dla gazety). Odbierasz bryczkę z naprawy i zaraz sam musisz jechać na kanał i śrubki posprawdzać. Podobnie chyba jest w innych branżach.
No taka interpretacja firmy garażowej raczej nie jest pozytywna.
Lepiej to chyba widać wśród firm naprawiających samochody.
Co garaż to firma i serwis autoryzowany, a praktycznie to nawet firma nie jest zarejestrowana. A mechanicy wiedzą o samochodach tyle co wyczytali w gazecie AUTO (bez urazy dla gazety). Odbierasz bryczkę z naprawy i zaraz sam musisz jechać na kanał i śrubki posprawdzać. Podobnie chyba jest w innych branżach.
No taka interpretacja firmy garażowej raczej nie jest pozytywna.
-
Gość
Reasumujac - kiedys pojecie garazowca oznaczalo papudraka, ktory brzeszczotem tnie profile i frezuje wiertarka. Dzisiaj chyba to pojecie znacznie sie zmienilo.
Nawet dziś widzę "producenta" (notabene z obrotem 20 mln rocznie ,ktory
zamiast frezarki każe używać wiertarki . I nie wyda złotówki więcej niż musi. Ale brykę to ma za 170 tyś. Dlaczego? bo jak sam uważa oszczędza!
Nawet dziś widzę "producenta" (notabene z obrotem 20 mln rocznie ,ktory
zamiast frezarki każe używać wiertarki . I nie wyda złotówki więcej niż musi. Ale brykę to ma za 170 tyś. Dlaczego? bo jak sam uważa oszczędza!
-
Gość
Nie prawda, niektórzy zaczynali w stodole, inni w pustych magazynach po różnych fabrykach itp. itd.smerf pisze:każdy z Was dupki zaczynał w garażu a teraz sie wielce wymądrzacie !!!
Skoro istnieje w środowisku okniarzy pojęcie "firma garażowa" nie rozumiem pieniactwa kolegi Smerfa. Każdy po prostu pisze jak to pojęcie rozumie, nie wnikając w to, czy uważa się za coś lepszego czy nie.
Wygląda na to że się identyfikujesz jako "firma garażowa" - napisz dlaczego.
-
Szaman
Witam
To chyba z braku zajęcia większość z Was ( sądzę że najczęściej handlowcy ) zajmują się tematami zastępczymi typu " firma garazowa " etc. Wiadomo okna nie idą trzeba coś robić
Ja proponuję prześledzić kariery tylko kilku znanych firm o zasięgu światowym na dzień dzisiejszy . Wymieniać nie muszę wszyscy je znacie.
Jeżeli ktoś z Was siedzi w interesie już kilka lat to niech łaskawie przypomni sobie jak zaczynał biznes okienny . Mieliście od razy salony okienne w marmurach ekrany LCD przy kompach ? Załoze się że nie.
Moj pierwszy montaż wygladał tak : osiem okien pvc zwykła używana wiertarka z komisu kupiona godzinę przed robotą za dzisiejsze 15 zł i wiertło 10 na ...... SDS . Koszmar do dzisiaj nie wiem jak udało mi się zamontować te okna . Dzień dzisiejszy no coż dwa samochody , sprzet za kilkanaście tysięcy złotych kawałek własnego lokalu spokojne życie .
Mi w zupełności wystarcza
Kilka lat temu naplulibyście mi w twarz że jestem " garażowiec "
pozdrawiam
Szaman
To chyba z braku zajęcia większość z Was ( sądzę że najczęściej handlowcy ) zajmują się tematami zastępczymi typu " firma garazowa " etc. Wiadomo okna nie idą trzeba coś robić
Ja proponuję prześledzić kariery tylko kilku znanych firm o zasięgu światowym na dzień dzisiejszy . Wymieniać nie muszę wszyscy je znacie.
Jeżeli ktoś z Was siedzi w interesie już kilka lat to niech łaskawie przypomni sobie jak zaczynał biznes okienny . Mieliście od razy salony okienne w marmurach ekrany LCD przy kompach ? Załoze się że nie.
Moj pierwszy montaż wygladał tak : osiem okien pvc zwykła używana wiertarka z komisu kupiona godzinę przed robotą za dzisiejsze 15 zł i wiertło 10 na ...... SDS . Koszmar do dzisiaj nie wiem jak udało mi się zamontować te okna . Dzień dzisiejszy no coż dwa samochody , sprzet za kilkanaście tysięcy złotych kawałek własnego lokalu spokojne życie .
Mi w zupełności wystarcza
Kilka lat temu naplulibyście mi w twarz że jestem " garażowiec "
pozdrawiam
Szaman
-
JarekK
Zgadzam się z Szamanem.
Wszyscy na świecie od czegoś zaczynali. I w większości nie były to marmury.
Ja też jak zaczynałem to pierwsze co zrobiłem to ściąłem żyto i postawiłem tartak. Później się mozolnie rozwijałem i rozwijałem i teraz podobnie jak Szaman twierdzę, że mi w branży okiennej wystarczy.
A jeśli ktoś tu powie że zaczynał od razu od milionów to chyba sam siebie oszukuje.
Wszyscy na świecie od czegoś zaczynali. I w większości nie były to marmury.
Ja też jak zaczynałem to pierwsze co zrobiłem to ściąłem żyto i postawiłem tartak. Później się mozolnie rozwijałem i rozwijałem i teraz podobnie jak Szaman twierdzę, że mi w branży okiennej wystarczy.
A jeśli ktoś tu powie że zaczynał od razu od milionów to chyba sam siebie oszukuje.
-
koliber
Prawdopodobnie wiekszość musiała przejść przez etap "firmy garazowej" i nikt tego chyba nie neguje. Ale jak sami widzicie każdy inaczej to pojęcie interpretuje.
Najciekawsze jest jednak to, jak "frma garazowa" szybko przekształca się w Farykę Okien
Temat chyba jak wiele inych na forum - ani lepszy, ani zastępczy (bez wskazywania palcem).
Najciekawsze jest jednak to, jak "frma garazowa" szybko przekształca się w Farykę Okien
Temat chyba jak wiele inych na forum - ani lepszy, ani zastępczy (bez wskazywania palcem).

-
mirek
-
Szaman
Mirek piona dla Ciebiemirek pisze:copal = nachalna reklama.
jestem w trzciance 3-4 razy w roku od 10 lat ale o tej firmie nie słyszałem, i nie widzałem reklam w okolicy.
może zareklamujesz się bardziej na lokalnym rynku a nie na forum dyskusyjnym. pozdrowienia
no bo Trzcianka chyba nie jest aglomeracją wielkości Warszawy
Nara
Szaman
POPIERAM, DOŚĆ SAMOREKLAMY!!!, Miły panie z Trzcianki ,my Cię znamy daj sobie luz.A co do garaży , tylko Kulczyk przyznaje ,że pierwszy milion($) dostał od taty ,reszta zaczynała od zera . moją pierwsza wiertarką była CELMA z nakładką na udar , oj jak fajnie sie montowało w blokach z płyty . Dosłownie uciekałem przed klientami/
-
Trzcianka
-
Gość
Ktos sie nie wstydzi i podpisuje pod tym co pisze i to juz reklama??mirek pisze:copal = nachalna reklama.
jestem w trzciance 3-4 razy w roku od 10 lat ale o tej firmie nie słyszałem, i nie widzałem reklam w okolicy.
może zareklamujesz się bardziej na lokalnym rynku a nie na forum dyskusyjnym. pozdrowienia
Napisz na maila ze to wbrew przyjetej netykiecie i po problemie.
A Trzcianke to chyba mijales w nocy polnymi drogami
Tak trzymaj, zdrowka zycze i wpadnij za dnia
-
Trzcianka
Milo ze mnie znasz tylko jakos Twojej twarzy sobie nie moge przypomniecCICHY pisze:POPIERAM, DOŚĆ SAMOREKLAMY!!!, Miły panie z Trzcianki ,my Cię znamy daj sobie luz.A co do garaży , tylko Kulczyk przyznaje ,że pierwszy milion($) dostał od taty ,reszta zaczynała od zera . moją pierwsza wiertarką była CELMA z nakładką na udar , oj jak fajnie sie montowało w blokach z płyty . Dosłownie uciekałem przed klientami/
Tak to ten sam, ale pisze jako gosc bo znowu ktos wywali ze samoreklama.
A co do tematu, to niekoniecznie trzeba od ojca cos dostac lub startowac z garazu. Znam np. firmy co z kredytu wystarowaly.
PS zapraszam do Trzcianki na koncert DZENU 2003-06-21
-
mirek
-
Trzcianka
No ma troche asfaltowychmirek pisze:Trzcianka ma drogi asfaltowe , a nie polne gościu i jest fantastycznie położona dużo zieleni, lasów i wody dookoła osobiście polecam.
To prawda ok. 16- cie tysięcy to nie tak dużo do Warszawy. powodzenia
Wlasnie caly dzien przesiedzialem na lajbie az se skore przyjaralem.
A-hoy jezeli ktos z plywajacych wpadnie na forum
Dobra bo mi wladujecie ze znowu samoreklame robie...


