rekta1, rekta2, polymer okna... wszystko położył ten sam
-
wyrolowany
rekta1, rekta2, polymer okna... wszystko położył ten sam
Pracowałem w rekcie1(rekta system), rekcie2(sp. z o.o.) i w polymer okna. Uczciwie pracowałem.... i na koniec w du.... dostałem. Wisza mi wypłate, odprawe, ekwiwalent za urlop... miodzio. Zwodzili mnie elegancko a prezes K. jest w tym mistrzem...
-
Gość
Re: rekta1, rekta2, polymer okna... wszystko położył ten sam
Ja też pracowałem w takiej firmie co byla najpierw 1, potem 2 it.d.wyrolowany pisze:Pracowałem w rekcie1(rekta system), rekcie2(sp. z o.o.) i w polymer okna. Uczciwie pracowałem.... i na koniec w du.... dostałem. Wisza mi wypłate, odprawe, ekwiwalent za urlop... miodzio. Zwodzili mnie elegancko a prezes K. jest w tym mistrzem...
Generalna przestroga - jak ktoś juz raz zbańczył ( t.zn. zostawił dostawców, ludzi i.t.d na lodzie ) to lepiej jak najdalej sie trzymać od takich ludzi, chocby prawnie nic im nie grozilo. W przeciwnym razie to tak jakby sie kto prosił, żeby mu kopniaka dali. Naiwność jest też przewiną ( w stosunku do siebie samego oczywiście ).Pozdrowienia.
-
Krzych
Ludzie !!! czy do niektótych nie dociera że firmy "kładą się" przez niegospodarność zarządzających, przekręty na bokach nieuczciwych pracowników, handlowców czy montażystów (nie wszystkich oczywiście ale takich którzy spostrzegli że okręt się chwieje i "dawaj żagle bo i tak już nie pomogą"), brak poczucia rzeczywistości rynkowej i nadzoru nad całością
Teaz wszyscy szukają winnych i wymyślają całe teorie spiskowe (jakiś Marek, czy jeszcze inny pan X) - a tu jest sprawa prosta - facet który trzymał całą firmę w ręku był "nieobecny" i firma przez brak kontroli zwinęła się. I teraz każdy z nas kto prowadzi własną firmę powinien wyciągać wniosek z takich sytuacji - jak zapobiec temu aby za rok, dwa a może wcześniej nie spotkało to któregoś z nas.
Wiem jedno: dopóki pracownicy (wszyscy) są trzymani krótko (tj. są rozliczani ze swoich obowiązków i nagradzani za dobrą pracę a karani za jej olewanie) jest w porządku lecz gdy nie ma kontroli firma może skończyć ŹLE. Może to brzmi kapitalistycznie ale każdy zatrudniający 2 czy 200 pracowników pewnie to potwierdzi.
Przepraszam za być może obrażenie uczciwych pracowników tej firmy, ale z własnego doświadczenia wiem że jedna "czarna owca" rzuca cień na wszystkich i drażni mnie to że "Gość" wyznaje teorię spiskową i upraszcza ją do jednego stwierdzenia: "Pan X położył firmę Y"
Krzych
PS
Szczegóły upadku firmy Rekta znam z wątków na forum Oknonetu i kilku plotek krążących po rynku (więc mogą być trochę inne niż rzeczywistość) ale mam już swoje zdanie wyrobione na temat "upadków" różnych firm.
Teaz wszyscy szukają winnych i wymyślają całe teorie spiskowe (jakiś Marek, czy jeszcze inny pan X) - a tu jest sprawa prosta - facet który trzymał całą firmę w ręku był "nieobecny" i firma przez brak kontroli zwinęła się. I teraz każdy z nas kto prowadzi własną firmę powinien wyciągać wniosek z takich sytuacji - jak zapobiec temu aby za rok, dwa a może wcześniej nie spotkało to któregoś z nas.
Wiem jedno: dopóki pracownicy (wszyscy) są trzymani krótko (tj. są rozliczani ze swoich obowiązków i nagradzani za dobrą pracę a karani za jej olewanie) jest w porządku lecz gdy nie ma kontroli firma może skończyć ŹLE. Może to brzmi kapitalistycznie ale każdy zatrudniający 2 czy 200 pracowników pewnie to potwierdzi.
Przepraszam za być może obrażenie uczciwych pracowników tej firmy, ale z własnego doświadczenia wiem że jedna "czarna owca" rzuca cień na wszystkich i drażni mnie to że "Gość" wyznaje teorię spiskową i upraszcza ją do jednego stwierdzenia: "Pan X położył firmę Y"
Krzych
PS
Szczegóły upadku firmy Rekta znam z wątków na forum Oknonetu i kilku plotek krążących po rynku (więc mogą być trochę inne niż rzeczywistość) ale mam już swoje zdanie wyrobione na temat "upadków" różnych firm.
-
Gość
z moich informacji wynika ze MT chcial pomoc REKCIE i sam na tym sie przejechal...Anonymous pisze:REKTĘ ROZŁOŻYŁ MARUŚ T.
ponoc wygladalo to tak ze kaczka zamowila okna MT naprodukowal ale szczesciem nie dal kaczce okien bo on nie zaplacil...
w wyniku takich operacji MT zostal z ogramna iloscia okien wyprodukowanych a nie sprzedanych a kaczka zaczela pluc na niego ze mu okien nie dal i na niego zwala wine...
skoro kaczka nie zaplacila to niby czemu miala by dostac ?
koncowy efekt jest taki ze mimo ze kaczka nie skubnela sama postawila w zlej sytuacji MT zadlawiajac ich finansowo poprzez nie zaplacenie za okna zamowione
to wszystko jest rzecza zaslyszana (swoja droga od sporej ilosci ludzi)
a wszelkie prawdopodobienstwo zwierzat do osob jest czysto przypadkowe ;]
-
ania.sylwek
- Czytelnik

- Posty: 2
- Rejestracja: wt sty 06, 2009 8:34 pm
Re: rekta1, rekta2, polymer okna... wszystko położył ten sam
chętnie powspominam dawne czasy
były pracownik rekta 1,rekta2, polymer okna
były pracownik rekta 1,rekta2, polymer okna
-
ale ja sie nie znam
- Małomówny

- Posty: 72
- Rejestracja: śr paź 19, 2005 9:57 pm
Re: rekta1, rekta2, polymer okna... wszystko położył ten sam
No właśnie ciekawe co teraz porabia dzielny Prezes K...? Posiedział choć chwilę za swoje wyczyny?
-
finlandia
- Profesjonalista

- Posty: 1105
- Rejestracja: śr lut 09, 2005 11:02 pm
- Lokalizacja: Siedlce - Mazowsze - Podlasie
- Kontakt:
Re: rekta1, rekta2, polymer okna... wszystko położył ten sam
Moze zboczę od głównego wątku, ale "numerowanie" nazw firm nie zawsze oznacza klapę.
Był kiedys Okfens -2, ale był dobrym Producentem, a ta dwójka oznaczała po prostu ,dodatkowy zakład..
Ale fakt - niektórym to się kojarzyło z bankructwem z przeszłości, więc nie było to najszczęśliwsze sformułowanie nazwy. Nie polecam
Był kiedys Okfens -2, ale był dobrym Producentem, a ta dwójka oznaczała po prostu ,dodatkowy zakład..
Ale fakt - niektórym to się kojarzyło z bankructwem z przeszłości, więc nie było to najszczęśliwsze sformułowanie nazwy. Nie polecam
-
ania.sylwek
- Czytelnik

- Posty: 2
- Rejestracja: wt sty 06, 2009 8:34 pm
Re: rekta1, rekta2, polymer okna... wszystko położył ten sam
nie siedzi właśnie, a ja proces z nim mam o kasę.... chętnie pogadam z byłym pracownikiem, który ma w sprawie coś do powiedzenia
