Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Na ilu kotwach zamontowac okno symetryczne o wymiarze 176 cm na 143 cm.
Wiem, że należy mocowac min. 15 cm od naroży i co 70-80 cm.
Wiem, że należy mocowac min. 15 cm od naroży i co 70-80 cm.
-
grzegorz197308
- Czytelnik

- Posty: 38
- Rejestracja: ndz kwie 12, 2009 7:49 pm
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
na boki po 3 góra 2
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Zgodnie z zasadami sztuki - 14 punktów mechanicznego połączenia okno/mur + klocki
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
no to wiesz wszystko i tak trzymaj.mc.jack pisze:Na ilu kotwach zamontowac okno symetryczne o wymiarze 176 cm na 143 cm.
Wiem, że należy mocowac min. 15 cm od naroży i co 70-80 cm.
-
monciak
- Profesjonalista

- Posty: 403
- Rejestracja: czw lis 25, 2004 11:45 pm
- Lokalizacja: Śląsk
- Kontakt:
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Pan wyżej zapomniał o kotwach na dole okna. Potem po kilku latach dmucha,wieje itp.
- POGROMCA OSZUSTÓW
- Profesjonalista

- Posty: 377
- Rejestracja: sob maja 10, 2008 9:23 pm
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
monciak ty taki fachura i pytasz
Ten post to chyba z nudów.
Ten post to chyba z nudów.
ZNAJĄCY TEMATY Z BRANŻY OKIENNEJ
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
to nie jest post monciakaPOGROMCA OSZUSTÓW pisze:monciak ty taki fachura i pytasz![]()
Ten post to chyba z nudów.
Pozdrawiam Wojtys
- POGROMCA OSZUSTÓW
- Profesjonalista

- Posty: 377
- Rejestracja: sob maja 10, 2008 9:23 pm
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
POMYŁKA NASTĄPIŁA
PRZEPRASZAM SERDECZNIE
PRZEPRASZAM SERDECZNIE
ZNAJĄCY TEMATY Z BRANŻY OKIENNEJ
-
finlandia
- Profesjonalista

- Posty: 1105
- Rejestracja: śr lut 09, 2005 11:02 pm
- Lokalizacja: Siedlce - Mazowsze - Podlasie
- Kontakt:
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
No w końcu sensowny temat. Co prawda banalny, ale jak widać, nawet w prostych rzeczach są różne zdania.
Backspace, może ja czegoś nie doliczyłem, ale.. 14szt? Licząc wg. najbardziej zapobiegliwych instruckji (np. Włoszowa) to jest to 12 kotew (wychodzi średnio po 3 na każdym boku). Chyba żeby skrupulatnie liczyć po 2 kotwy w okolicach słupka (po ok 15 cm od niego).
Na pewno minimum przy dzisiejszych wymaganiach to 10 (przynajmniej ta 1 kotwa w progu!)
Tylko że my tu piszemy, a ostatnio widziałem jak jedna z bardziej uznanych ekpip w moim mieście pchała w otwór takie okno z 7 kotwami... Jestem pewien, że w 50% przypadków zostanie użyte ok 5-6 kotew.
Tylko później słychać lament, że okno jest słabe.
Ale pamiętajcie, że producent dostarcza instrukcję i w razie reklamacji może się zasłonić złym montażem? Coraz więcej jest takich przypadków, bo Serwisy nie chcą brać na siebie nieswoich błędów. Nawet pęknięcie szyby może mieć przyczynę w zbyt małej liczbie mocowań.
I jeszcze jedno: kotwa kotwie nierówna (grubość blachy ma znaczenie) - jedna z największych tanich firm dawała mi kiedyś wyroby kotwopodobne, do tego średnio po 4 na okno.
Backspace, może ja czegoś nie doliczyłem, ale.. 14szt? Licząc wg. najbardziej zapobiegliwych instruckji (np. Włoszowa) to jest to 12 kotew (wychodzi średnio po 3 na każdym boku). Chyba żeby skrupulatnie liczyć po 2 kotwy w okolicach słupka (po ok 15 cm od niego).
Na pewno minimum przy dzisiejszych wymaganiach to 10 (przynajmniej ta 1 kotwa w progu!)
Tylko że my tu piszemy, a ostatnio widziałem jak jedna z bardziej uznanych ekpip w moim mieście pchała w otwór takie okno z 7 kotwami... Jestem pewien, że w 50% przypadków zostanie użyte ok 5-6 kotew.
Tylko później słychać lament, że okno jest słabe.
Ale pamiętajcie, że producent dostarcza instrukcję i w razie reklamacji może się zasłonić złym montażem? Coraz więcej jest takich przypadków, bo Serwisy nie chcą brać na siebie nieswoich błędów. Nawet pęknięcie szyby może mieć przyczynę w zbyt małej liczbie mocowań.
I jeszcze jedno: kotwa kotwie nierówna (grubość blachy ma znaczenie) - jedna z największych tanich firm dawała mi kiedyś wyroby kotwopodobne, do tego średnio po 4 na okno.
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Tak to powinno wyglądać poprawnie.
http://picasaweb.google.pl/lh/photo/Z4t ... directlink
http://picasaweb.google.pl/lh/photo/Z4t ... directlink
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Są sprawy w których jestem skrupulatnyfinlandia pisze:... Chyba żeby skrupulatnie liczyć po 2 kotwy w okolicach słupka (po ok 15 cm od niego).
Nie o takie okno pytano, ale...jaroz pisze:Tak to powinno wyglądać poprawnie.
Pozdrawiam
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
to jest okno przykładowe, dla zobrazowania zasad. resztę potrafi zrobić mało rozgarnięty drugoklasista.
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Takie ś w i a d o m e pominięcie żłobkowiczów, przedszkolaków, zerówkowiczów i pierwszoklasistów uważam za niczym nieuzasadnioną dyskryminację !!! To chyba gorsze nawet niż pominięcie 10 z 14 skrupulatnie wyliczonych kotew

-
finlandia
- Profesjonalista

- Posty: 1105
- Rejestracja: śr lut 09, 2005 11:02 pm
- Lokalizacja: Siedlce - Mazowsze - Podlasie
- Kontakt:
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Zasady sobie,a praktyka sobie. Przed chwilą wróciłem od klienta, który dziś zadzwonił po pomoc - okna mu sie nie zamykają, obcierają, itp. Okna na krytych zawiasach, drewno. Balkony powypychane pianą, a może tylko słabo naciągnięte - nie wiem - faktem jest, że mają brzuchy. Ile kotew nie stwierdzę, za to widziałem okno 86x84. 4 kotwy. Dwie na dole, dwie na górze. Po co więcej...
Ilu jest takich monterów?i by było.. firma montuje w moim mieście od bardzo dawna.
Klient nie kupił u mnie, bo tam pewnie było taniej. O 50% kotew mniej.
Ilu jest takich monterów?i by było.. firma montuje w moim mieście od bardzo dawna.
Klient nie kupił u mnie, bo tam pewnie było taniej. O 50% kotew mniej.
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
finlandia pisze:asady sobie,a praktyka sobie. Przed chwilą wróciłem od klienta, który dziś zadzwonił po pomoc - okna mu sie nie zamykają, obcierają, itp. Okna na krytych zawiasach, drewno. Balkony powypychane pianą, a może tylko słabo naciągnięte - nie wiem - faktem jest, że mają brzuchy.
Jaki wpływ na beczkowanie ramy ma ilość blach danych na strone ? jaka blacha ( nie dybel ) gwarantuje że nie zrobi sie banan , tutaj to tylko ilosć i jakoś piany .
Blachy maja inne zadania .
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Pilsner ma rację. Blacha trzyma tylko w płaszczyźnie otworu okiennego.
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Widzę że sami eksperci
z szukaniem po necie nawet Wam wychodzi ale chyba żaden z Was dawno nie montował
Na same kotwy to się montowalo białe trzykomorówki a nie wybarwione w masie szerokie profile !
Na same kotwy to się montowalo białe trzykomorówki a nie wybarwione w masie szerokie profile !
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
A montowanie w domu z bali .? Na ile kotew na jaką pianę czy na wate mineralną?Czy ktoś to osadzał proszę o radę 
-
monciak
- Profesjonalista

- Posty: 403
- Rejestracja: czw lis 25, 2004 11:45 pm
- Lokalizacja: Śląsk
- Kontakt:
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
W końcu ktoś tu zauważył podstawowe zasady mechaniki ( ścinanie,skręcanie,rozciąganie,ściskanie) takim obciążeniom poddawane są kotwy czyli parcie w płaszczyźnie poziomej, kotwy nie mają wpływu na tzw. banany tutaj trzeba trochę teorii z mechaniki i widzieć jak siły rozkładają się w oknach i przez co są przekazywane na dalsza część konstrukcji . W porządnym montażu nic nie zastąpi dybli. Co do waty mineralnej to jest to chyba najlepszy izolator, w halach z lekkiej obudowy jako izolatora stosuje tylko i wyłącznie watę mineralną.
Pozdrawiam!
Pozdrawiam!
- POGROMCA OSZUSTÓW
- Profesjonalista

- Posty: 377
- Rejestracja: sob maja 10, 2008 9:23 pm
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Zależy to od technologii stawiania takiego budynku.oklat pisze:A montowanie w domu z bali .? Na ile kotew na jaką pianę czy na wate mineralną?Czy ktoś to osadzał proszę o radę
ZNAJĄCY TEMATY Z BRANŻY OKIENNEJ
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
To jest dom z bali ręcznie ciosanej,I mszony specjalnym warkoczem.Budynek podobno jeszcze ma osiąść około 6 cm.POGROMCA OSZUSTÓW pisze:Zależy to od technologii stawiania takiego budynku.oklat pisze:A montowanie w domu z bali .? Na ile kotew na jaką pianę czy na wate mineralną?Czy ktoś to osadzał proszę o radę
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Ilość punktów mocowania (niekoniecznie muszą być to kotwy) nie jest zależna od materiału z jakiego wykonano obiekt. Z uszczelnieniem i maskowaniem dylatacji można poradzić sobie na wiele sposobów, ale jak przewidzieć i doradzić w sprawie osiadania to pojęcia nie mam. A może wystarczy policzyć, że 6cm stanowi 10% z 6metrów i o te 10% pomniejszyć okno lub zwiększyć otwór okienny na wysokości budynku, pozostawiając większe dylatacjeoklat pisze:To jest dom z bali ręcznie ciosanej,I mszony specjalnym warkoczem.Budynek podobno jeszcze ma osiąść około 6 cm.POGROMCA OSZUSTÓW pisze:Zależy to od technologii stawiania takiego budynku.oklat pisze:A montowanie w domu z bali .? Na ile kotew na jaką pianę czy na wate mineralną?Czy ktoś to osadzał proszę o radę
-
finlandia
- Profesjonalista

- Posty: 1105
- Rejestracja: śr lut 09, 2005 11:02 pm
- Lokalizacja: Siedlce - Mazowsze - Podlasie
- Kontakt:
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Pierwsza sprawa: "trzymanie kotwy" tak, by wyprostowac krzywe ramy / lub zabezpieczyc przed krzywieniem / zalezy jak sie tą kotwę przykręci. Nie jest lepsza od porządnego dybla, ale moze spelniac tą funkcje.
Dom z bala: owszem, okno sie pomniejsza, ale co z tego!? Mam zle doswiadczenia:
Siada sciana, ale okno nie. Dybel dany w narozniku zostanie "pociągnięty" przez opadające bale - okno jak nic się ponaciąga. Kotwy dają tu więcej luzu, ale to tez nie ideał. Nawet jeśli dom jest szkieletowy, to też może siadać (jakis miesiąc temu odkrecałem zaczep mikro, bo sie skrzydla nie miescily - a niby tam nic sie nie mialo juz zmieniać w konstrukcji budynku.
Najlepszy patent jaki widzialem, to pomysl ciesli. W otworach na okna byly porobione specjalne kieszenie. Okno skrecone z belkami wlozonymi w te kieszenie - uszczelnione wełną. Bale sobie siadają, a okno stoi niezlależnie - tzn. pływa sobie pionowo w otworze.
Nie wiem czy to ideał, bo także miałem więcej regulacji niz przy zwyklym domu (mimo ze montowali to wykonawcy domu i dawali pelną gwarancje na swoj patent).
Dom z bala: owszem, okno sie pomniejsza, ale co z tego!? Mam zle doswiadczenia:
Siada sciana, ale okno nie. Dybel dany w narozniku zostanie "pociągnięty" przez opadające bale - okno jak nic się ponaciąga. Kotwy dają tu więcej luzu, ale to tez nie ideał. Nawet jeśli dom jest szkieletowy, to też może siadać (jakis miesiąc temu odkrecałem zaczep mikro, bo sie skrzydla nie miescily - a niby tam nic sie nie mialo juz zmieniać w konstrukcji budynku.
Najlepszy patent jaki widzialem, to pomysl ciesli. W otworach na okna byly porobione specjalne kieszenie. Okno skrecone z belkami wlozonymi w te kieszenie - uszczelnione wełną. Bale sobie siadają, a okno stoi niezlależnie - tzn. pływa sobie pionowo w otworze.
Nie wiem czy to ideał, bo także miałem więcej regulacji niz przy zwyklym domu (mimo ze montowali to wykonawcy domu i dawali pelną gwarancje na swoj patent).
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
kotwy i dyble nie są do prostowania ram ani zabezpieczania przed ich zwichrowaniem. okno ma być proste i dobrze osadzone jak również nie może się krzywić podczas użytkowania. kotwa łączy tylko okno ze ścianą zapewniając właściwe jego położenie w otworze okiennym. Ani kotwa ani dybel więcej zadań do wykonania nie mają.finlandia pisze:Pierwsza sprawa: "trzymanie kotwy" tak, by wyprostowac krzywe ramy / lub zabezpieczyc przed krzywieniem / zalezy jak sie tą kotwę przykręci. Nie jest lepsza od porządnego dybla, ale moze spelniac tą funkcje.
jeśli okno się zdeformowało to znaczy że miało zbyt mało luzu. Jakim cudem ściana osiada bez oknafinlandia pisze: Siada sciana, ale okno nie. Dybel dany w narozniku zostanie "pociągnięty" przez opadające bale - okno jak nic się ponaciąga. Kotwy dają tu więcej luzu, ale to tez nie ideał. Nawet jeśli dom jest szkieletowy, to też może siadać (jakis miesiąc temu odkrecałem zaczep mikro, bo sie skrzydla nie miescily - a niby tam nic sie nie mialo juz zmieniać w konstrukcji budynku.
Skoro to się sprawdza, to tak trzeba robić. Kto powiedział że musi być kotwa? jeśli kieszeń będzie na tyle solidna, że potrafi utrzymać okno przy różnego rodzaju podmuchach wiatru, to takie rozwiązanie może być. Tylko w takim przypadku też musi być spory luz na materiał wypełniający, no i należy zapewnić poprawne i stałe wypoziomowanie okna we wszystkich płaszczyznach. dla takich przypadków można też zrobić specjalne kotwy, które będą umożliwiały takie przemieszczanie się okna. należy pamiętać jednak że okno musi sie przemieszczać równolegle. Jak chcesz spełnić ten warunek? gdy warunek nie będzie spełniony to jest tak jak z nieustawionym oknem; będzie obcierało, zaczepiało, a i woda będzie miała problem z odpływem.finlandia pisze:Najlepszy patent jaki widzialem, to pomysl ciesli. W otworach na okna byly porobione specjalne kieszenie. Okno skrecone z belkami wlozonymi w te kieszenie - uszczelnione wełną. Bale sobie siadają, a okno stoi niezlależnie - tzn. pływa sobie pionowo w otworze.
Nie wiem czy to ideał, bo także miałem więcej regulacji niz przy zwyklym domu (mimo ze montowali to wykonawcy domu i dawali pelną gwarancje na swoj patent).
-
finlandia
- Profesjonalista

- Posty: 1105
- Rejestracja: śr lut 09, 2005 11:02 pm
- Lokalizacja: Siedlce - Mazowsze - Podlasie
- Kontakt:
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Jaroz,
nie mnie pytaj jak to jest że ściana siada, okno nie. Bale "siadają" i to słysze nieraz wartości pomiędzy 6-16 cm - w zależności od "technologii. Kurczy się każdy bal z osobna, a okno nie. Więc trzeba przewidzieć tą płynność.
A co do kotew... to widzę 3 opcje:
- jesteś idealistą i składasz reklamację na każdą krzwiznę (niezlażnie czy powstała "sama" czy też okno było źle magazynowane, źle transportowane itp)
- masz idealnego dostawcę
- nie masz doświadczenia praktycznego, a jedynie teorię (przez 8 lat pracy u Producentów miałem podobny spojżenie na sprawę).
nie mnie pytaj jak to jest że ściana siada, okno nie. Bale "siadają" i to słysze nieraz wartości pomiędzy 6-16 cm - w zależności od "technologii. Kurczy się każdy bal z osobna, a okno nie. Więc trzeba przewidzieć tą płynność.
A co do kotew... to widzę 3 opcje:
- jesteś idealistą i składasz reklamację na każdą krzwiznę (niezlażnie czy powstała "sama" czy też okno było źle magazynowane, źle transportowane itp)
- masz idealnego dostawcę
- nie masz doświadczenia praktycznego, a jedynie teorię (przez 8 lat pracy u Producentów miałem podobny spojżenie na sprawę).
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Co do kotew to podtrzymuje swoje zdanie: za ich pomocą nie prostujemy okien.finlandia pisze: A co do kotew... to widzę 3 opcje:
- jesteś idealistą i składasz reklamację na każdą krzwiznę (niezlażnie czy powstała "sama" czy też okno było źle magazynowane, źle transportowane itp)
- masz idealnego dostawcę
- nie masz doświadczenia praktycznego, a jedynie teorię (przez 8 lat pracy u Producentów miałem podobny spojżenie na sprawę).
I krzywizny mają swoją dopuszczalną wartość, a jeśli ona zostanie przekroczona to kupujesz i płacisz za złom zamiast za okno. W tym wypadku jest bez znaczenia czy powstała sama czy też nie. okno jest "do bani", a płacisz za 100% dobre. Dla świętego spokoju nic nie mówisz producentowi o usterkach tylko próbujesz naciągać na kotwie, a może mówisz i kasujesz za to dodatkowe pieniądze? A klient później się buja z krzywym oknem. To mnie zaskoczyłeś tym stwierdzeniem!
-
finlandia
- Profesjonalista

- Posty: 1105
- Rejestracja: śr lut 09, 2005 11:02 pm
- Lokalizacja: Siedlce - Mazowsze - Podlasie
- Kontakt:
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Dopowiedziałeś sobie ciekawą historię. Ale nieprawdziwą. A ja nadal widzę Ciebie "trojako"
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Każdy ma prawo do własnego zdania, a ja nie mam zamiaru przekonywać cię o swoim błędzie, to to nie forum psychologiczne, a fachowe. idąc więc za fachowymi wytycznymi: okno ma być proste! Dopuszczalne są minimalne krzywizny (jakie? o było w innym temacie), a kotwa i dybel nie są do prostowania. koniec i kropka.
a zobaczysz co ci powiedzą inni, bardziej doświadczeni, skoro ja doświadczenia nie posiadam.
Finlandia! Przypomnę Ci wątek z Twoją wypowiedzią http://www.forum.oknonet.pl/viewtopic.p ... it=pchelek
Jak to człowiek w 5 lat potrafi zmienić zdanie i nawet słowa eksperta są już nieistotne, choć 5 lat temu były. A może dostosowujesz swoje zdanie do jakości sprzedawanych okien? To pytanie retoryczne.
a zobaczysz co ci powiedzą inni, bardziej doświadczeni, skoro ja doświadczenia nie posiadam.
Finlandia! Przypomnę Ci wątek z Twoją wypowiedzią http://www.forum.oknonet.pl/viewtopic.p ... it=pchelek
Jak to człowiek w 5 lat potrafi zmienić zdanie i nawet słowa eksperta są już nieistotne, choć 5 lat temu były. A może dostosowujesz swoje zdanie do jakości sprzedawanych okien? To pytanie retoryczne.
-
finlandia
- Profesjonalista

- Posty: 1105
- Rejestracja: śr lut 09, 2005 11:02 pm
- Lokalizacja: Siedlce - Mazowsze - Podlasie
- Kontakt:
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Moje zdanie 5 lat temu było oparte o teorię - stąd moje przypuszczenie, że Twoje obecne też.
Ale teraz piszę jako człowiek, który bywa na budowie i czasem trzyma w ręku poziomicę. Forum służy wymianie doświadczeń, więc poznałeś moje.
Okna z fabryk POWINNY wyjeżdżać dobre, więc po co komu serwis?
A drążąc temat czysto teoretycznie: jedziesz na montaż 80km, na koniec masz krzywą ościeżnicę. Reszta zamontowana. Ok, zwracam balkon jeśli nie potrafię lub nie chcę go poprawnie zamontować. I co powiesz Klientowi? Że z powodu 2-3mm musisz przerwać montaż? czywiście w dobrej wierze reklamujesz, fabryka przyznaje się do błędu, robi nowy. Trwa to w idealnym świecie 2 tygodnie (w mniej idealnym po długich przepychankach potrwa 2 miesiące). Kto w tym czasie pilnuje budowy? Kto płaci za ochronę? Bo klient chce mieć zamkniętą budowę, a nie dzieje sie to z jego winy. O pieniądzach nie wspomnę szerzej, bo po co.
Ale teraz piszę jako człowiek, który bywa na budowie i czasem trzyma w ręku poziomicę. Forum służy wymianie doświadczeń, więc poznałeś moje.
Okna z fabryk POWINNY wyjeżdżać dobre, więc po co komu serwis?
A drążąc temat czysto teoretycznie: jedziesz na montaż 80km, na koniec masz krzywą ościeżnicę. Reszta zamontowana. Ok, zwracam balkon jeśli nie potrafię lub nie chcę go poprawnie zamontować. I co powiesz Klientowi? Że z powodu 2-3mm musisz przerwać montaż? czywiście w dobrej wierze reklamujesz, fabryka przyznaje się do błędu, robi nowy. Trwa to w idealnym świecie 2 tygodnie (w mniej idealnym po długich przepychankach potrwa 2 miesiące). Kto w tym czasie pilnuje budowy? Kto płaci za ochronę? Bo klient chce mieć zamkniętą budowę, a nie dzieje sie to z jego winy. O pieniądzach nie wspomnę szerzej, bo po co.
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Typowo polskie rozumowanie. np. kupujesz coś na czym znać się nie musisz, to jest jednoznaczne z tym, że sprzedawca może Ci wcisnąć największa chałę jaką udało mu się wyprodukować! gratuluje i życzę Ci samych takich sprzedawców, by traktowali Ciebie zgodnie z tym schematem.finlandia pisze:A drążąc temat czysto teoretycznie: jedziesz na montaż 80km, na koniec masz krzywą ościeżnicę. Reszta zamontowana. Ok, zwracam balkon jeśli nie potrafię lub nie chcę go poprawnie zamontować. I co powiesz Klientowi? Że z powodu 2-3mm musisz przerwać montaż? czywiście w dobrej wierze reklamujesz, fabryka przyznaje się do błędu, robi nowy. Trwa to w idealnym świecie 2 tygodnie (w mniej idealnym po długich przepychankach potrwa 2 miesiące). Kto w tym czasie pilnuje budowy? Kto płaci za ochronę? Bo klient chce mieć zamkniętą budowę, a nie dzieje sie to z jego winy. O pieniądzach nie wspomnę szerzej, bo po co.
A wracając do krzywego okna, to krzywizny mogą być różne i wynikające z różnych przyczyn. Może zamiast naciągać (niepotrzebnie) na kotwach / dyblach warto było by zdiagnozować przyczynę krzywizny zanim spapramy całą robotę. niejednokrotnie wymiana takiego krzywego elementu kosztuje mniej (bo nie zawsze potrzebne nowe okno) niż późniejsze bujanie się po reklamacjach i wymyślanie klientowi, że Twoje okna i montaż są idealne, a to z jego winy coś się nie udało (bo tak robią sprzedawcy). Ja osobiście rozpatrywałem niejedną reklamację w tym stylu, tak więc o doświadczeniu w tym temacie nie musisz mi mówić. Wiem co zdolni profesjonaliści potrafią spaprać najlepiej wyprodukowane okno.
Serwis jest po to, że:finlandia pisze: Okna z fabryk POWINNY wyjeżdżać dobre, więc po co komu serwis?
1. ewentualna usterka nie zawsze wynika z tego, że okno musi być krzywe.
2. czasami zdarzają się inne uszkodzenia, defekty, czy wady fabryczne, których ZKP z różnych przyczyn nie wyłapie.
3. czasami klient poprosi o regulację (płatna czy nie to inna sprawa).
4. jak już przy regulacji jesteśmy to poprawnie działający serwis po kilku tygodniach od zamontowania powinien dokonać sprawdzenia i ponownej regulacji, bo skrzydła układają się podczas pierwszych tygodni eksploatacji.
5. czasami zdarzają się uszkodzenia mechaniczne (niegwarancyjne) to od tego serwis już nie jest?
Znowu zapewne napiszesz: a ile by wtedy okno musiało kosztować? i tyle kosztować powinno, abyś z czystym sumieniem bez liczenia strat z tytułu wysłania pracownika na reklamację czy usterkę mógł wysłać. A teraz żyłujecie na montażach kto da mniej, a potem usterki gwarancyjnej kosztów pokryć nie ma z czego. Sorry, że zwracam się do Ciebie w ten sposób, ale to nie Twoja wina, to przypadłość całej branży. To ona jest chora i wymaga leczenia i zdaję sobie sprawę, że sam niewiele zwojujesz.
I nie mów, że jestem teoretyk idealista, bo tak powinien wyglądać praktyczny realizm.
Ostatnio zmieniony wt lip 27, 2010 8:14 am przez jaroz, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
To ktoś doradzi jak takie okna mają bydz zamontowane w domu z bali ciosanych.Czy nie ma możliwiśći ?
- POGROMCA OSZUSTÓW
- Profesjonalista

- Posty: 377
- Rejestracja: sob maja 10, 2008 9:23 pm
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Z tego co się oriętuję i widziałem to okien do takiego domu to się na dyble nie montuje, ani na wkręty przez ramę. Okno musi mieć spore dylatacje a szczególnie tą górną. W przypadku okien PCV większą niż przy drewnie.
Okna do takiego domu nie montuje się odrazu bo sobie można narobić bałaganu. Trzeba pozwolić osiąćś konstrukcji. To samo tyczy się murowanych budynków choć one mniej osiadają.
Niestety ryzyko obcierania okien jest normalką w takich domach bo nie jest to powiedziane, że taki budynek będzie równomiernie osiadał a na dodatek jak ma zamontowane okna to na perno będą one obcierały. Trzeba odczekać jak najdłużej można oceniając ile budynek osiadł już i ile jeszcze powinien. Tak czy inaczej zostawia się dylatacje po bokach i na górze największą. Taki budynek jest wiecznie żywy a drewno się dosyć długo kształtyje i rozsycha, pęka i skręca. Nic nie rób na wariata. Jak możesz czekać to czekaj. Jeżeli budynek został teraz wznieiony to zamontuj okna lepiej w przyszłym roku będziesz miał mniej problemów.
Pamiętaj, że przeważnie w 99% gwarancji producentów jest adnotacjo o osiadaniu budynków i ich ścian. I nie ma się tu co dziwić bo producent nie może zagwarantować Ci tego, że ściana nie będzie osiadać i Ty nie zagwarantujesz producentowi okien, że ściana będzie osiadać równomiernie. Tego nigdy nie pogodzisz ale problemy zostają zawsze u Ciebie więc się nie spiesz o będzie
Tak zrealizowałem budynek z bali koledze. Wstawiłem po roku czasu od wzniesienia budynku okna PCV z zachowaniem dylatacji i do dziś nie ma problemu. W między czasie budynek osiadł ok. 5cm. i tak miało być.
Pośpiech to jest wskazany przy łapaniu pcheł a nie solidnym budowaniu.
Okna do takiego domu nie montuje się odrazu bo sobie można narobić bałaganu. Trzeba pozwolić osiąćś konstrukcji. To samo tyczy się murowanych budynków choć one mniej osiadają.
Niestety ryzyko obcierania okien jest normalką w takich domach bo nie jest to powiedziane, że taki budynek będzie równomiernie osiadał a na dodatek jak ma zamontowane okna to na perno będą one obcierały. Trzeba odczekać jak najdłużej można oceniając ile budynek osiadł już i ile jeszcze powinien. Tak czy inaczej zostawia się dylatacje po bokach i na górze największą. Taki budynek jest wiecznie żywy a drewno się dosyć długo kształtyje i rozsycha, pęka i skręca. Nic nie rób na wariata. Jak możesz czekać to czekaj. Jeżeli budynek został teraz wznieiony to zamontuj okna lepiej w przyszłym roku będziesz miał mniej problemów.
Pamiętaj, że przeważnie w 99% gwarancji producentów jest adnotacjo o osiadaniu budynków i ich ścian. I nie ma się tu co dziwić bo producent nie może zagwarantować Ci tego, że ściana nie będzie osiadać i Ty nie zagwarantujesz producentowi okien, że ściana będzie osiadać równomiernie. Tego nigdy nie pogodzisz ale problemy zostają zawsze u Ciebie więc się nie spiesz o będzie
Tak zrealizowałem budynek z bali koledze. Wstawiłem po roku czasu od wzniesienia budynku okna PCV z zachowaniem dylatacji i do dziś nie ma problemu. W między czasie budynek osiadł ok. 5cm. i tak miało być.
Pośpiech to jest wskazany przy łapaniu pcheł a nie solidnym budowaniu.
ZNAJĄCY TEMATY Z BRANŻY OKIENNEJ
-
finlandia
- Profesjonalista

- Posty: 1105
- Rejestracja: śr lut 09, 2005 11:02 pm
- Lokalizacja: Siedlce - Mazowsze - Podlasie
- Kontakt:
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Jaroz,
Sorry, ale dla mnie człowiek pracujący w serwisie powinien popracować trochę czasu na montażu - obowiązkowo - inaczej jest niewiarygodny w swoich radach.
Nie neguję Twojej obrony serwisu, bo się z nią w pełni zgadzam, ale kiedy tego dożyjemy? Nie wyobrażam sobie, by było to normą (bo faktycznie musiałoby kosztować - a rynek zawsze będzie miał "liderów cenowych".
Nie "żyłuję" na montażu, bo jestem najdroższy w swojej okolicy i daję 2 x więcej materiałów niż przeciętna konkurencja (ale też
na pewno więcej niż niezła konkiurencja).
Jak piszesz stolarka się układa - więc tak jakby, na chłopski rozum potrafi być krzywa!?
Powiedz mi jeszcze - co da stwierdzenie przyczyny krzywej ramy? Wyprostuje się? I co zrobisz w przypadku, o którym napisałem? Oczywiście wiem, że to moja wina że doszło do takiej sytuacji, bo powinienem wszystko sprawdzić przed przystąpieniem do montażu.
Na prawdę wybacz - ale mam awersję na takie beztroskie podejście serwisów.
Sorry, ale dla mnie człowiek pracujący w serwisie powinien popracować trochę czasu na montażu - obowiązkowo - inaczej jest niewiarygodny w swoich radach.
Nie neguję Twojej obrony serwisu, bo się z nią w pełni zgadzam, ale kiedy tego dożyjemy? Nie wyobrażam sobie, by było to normą (bo faktycznie musiałoby kosztować - a rynek zawsze będzie miał "liderów cenowych".
Nie "żyłuję" na montażu, bo jestem najdroższy w swojej okolicy i daję 2 x więcej materiałów niż przeciętna konkurencja (ale też
na pewno więcej niż niezła konkiurencja).
Jak piszesz stolarka się układa - więc tak jakby, na chłopski rozum potrafi być krzywa!?
Powiedz mi jeszcze - co da stwierdzenie przyczyny krzywej ramy? Wyprostuje się? I co zrobisz w przypadku, o którym napisałem? Oczywiście wiem, że to moja wina że doszło do takiej sytuacji, bo powinienem wszystko sprawdzić przed przystąpieniem do montażu.
Na prawdę wybacz - ale mam awersję na takie beztroskie podejście serwisów.
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
To, że się "układa, nie oznacza że jest krzywa. Po prostu skrzydła pod wpływem własnego ciężaru eliminują wszystkie ewentualne luzy, a miejsc takich jest sporo, i delikatnie opadają.finlandia pisze: Jak piszesz stolarka się układa - więc tak jakby, na chłopski rozum potrafi być krzywa!?
sama się nie wyprostuje. jeśli krzywa jest rama to w 50% przypadków (a może więcej) winny jest profil, który nie powinien zostać dopuszczony do produkcji. Tak więc winnych tej sytuacji jest znacznie więcej, bo począwszy od producenta profili i jego ZKP a skończywszy na montażyście. A każdy z nich przymyka oko choć doskonale wie o wyprodukowanym bublu. A cierpi niczego nie świadomy klient.finlandia pisze: Powiedz mi jeszcze - co da stwierdzenie przyczyny krzywej ramy? Wyprostuje się? I co zrobisz w przypadku, o którym napisałem? Oczywiście wiem, że to moja wina że doszło do takiej sytuacji, bo powinienem wszystko sprawdzić przed przystąpieniem do montażu.
Na prawdę wybacz - ale mam awersję na takie beztroskie podejście serwisów.
-
finlandia
- Profesjonalista

- Posty: 1105
- Rejestracja: śr lut 09, 2005 11:02 pm
- Lokalizacja: Siedlce - Mazowsze - Podlasie
- Kontakt:
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Każdy przymyka oko, tylko szare żuczki w serwisie muszą się męczyć? Niestety - świat nie jest idealny. I niestety nigdy nie będzie.
Ale nadal nie wiem, co mam powiedzieć Klientowi, który ma mieć niedokończony montaż, bo nagły przypływ idealizmu nakazuje mi odesłać krzywą ramę do fabryki? Kto zapłaci za pilnowanie instalacji położonych w domu?
Zapewniam Cię, że jeśli sprawa jest do naprawienia dodatkową kotwą, to jest to szybsze i tańsze.
Nawet jeśli by się stało, że będzie to trzeba kiedyś wymienić, to któy serwis to zrobi za mnie? Oczywiście winny jest montażysta, i niech on finansuje wymianę okna i naprawę ścian. Producenci robią łaskę, że przyślą nowy element.
Ale nadal nie wiem, co mam powiedzieć Klientowi, który ma mieć niedokończony montaż, bo nagły przypływ idealizmu nakazuje mi odesłać krzywą ramę do fabryki? Kto zapłaci za pilnowanie instalacji położonych w domu?
Zapewniam Cię, że jeśli sprawa jest do naprawienia dodatkową kotwą, to jest to szybsze i tańsze.
Nawet jeśli by się stało, że będzie to trzeba kiedyś wymienić, to któy serwis to zrobi za mnie? Oczywiście winny jest montażysta, i niech on finansuje wymianę okna i naprawę ścian. Producenci robią łaskę, że przyślą nowy element.
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Finlandia!
Odwrócę Twoje pytanie.
Znasz się na wszystkim co kupujesz bądź użytkujesz
Czy chcesz być oszukiwany przez innych w tematach o których bladego pojęcia nie masz
Czy chciał byś być na miejscu tego nieświadomego klienta:?: (a swoją drogą ciekawi mnie Twoja reakcja na podobną sytuację, kiedy montują okna u Ciebie. Ty się znasz na rzeczy, więc jesteś świadom sytuacji, że takie prostowanie jest tylko doraźne i nie przetrwa dłużej niż gwarancja okna)
Zapewne odpowiedziałeś 3xNIE. Jeśli się mylę to jesteś dziwnym człowiekiem, który lubi być oszukiwany i czyjeś zyski przedkłada ponad wzajemny szacunek i człowieczeństwo.
To jest tzw moralność i nie będę dodatkowo zahaczał o inne, poboczne tematy z tym związane. Ale to już jest dyskusja rodem z innego forum. Na zakończenie powtórzę jeszcze raz:
Odwrócę Twoje pytanie.
Znasz się na wszystkim co kupujesz bądź użytkujesz
Czy chcesz być oszukiwany przez innych w tematach o których bladego pojęcia nie masz
Czy chciał byś być na miejscu tego nieświadomego klienta:?: (a swoją drogą ciekawi mnie Twoja reakcja na podobną sytuację, kiedy montują okna u Ciebie. Ty się znasz na rzeczy, więc jesteś świadom sytuacji, że takie prostowanie jest tylko doraźne i nie przetrwa dłużej niż gwarancja okna)
Zapewne odpowiedziałeś 3xNIE. Jeśli się mylę to jesteś dziwnym człowiekiem, który lubi być oszukiwany i czyjeś zyski przedkłada ponad wzajemny szacunek i człowieczeństwo.
To jest tzw moralność i nie będę dodatkowo zahaczał o inne, poboczne tematy z tym związane. Ale to już jest dyskusja rodem z innego forum. Na zakończenie powtórzę jeszcze raz:
-
finlandia
- Profesjonalista

- Posty: 1105
- Rejestracja: śr lut 09, 2005 11:02 pm
- Lokalizacja: Siedlce - Mazowsze - Podlasie
- Kontakt:
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Nie ładnie się tak uporczywie uchylać od pytania. Zupełnie jak "dobry" polityk.
Jeśli prostuję lub zabezpieczam okno dodatkową kotwą po to by się może kiedys nie wygięło, to dlatego że uważam, że to pomoże. Jeśli nie mam jak zastosować kotwy, to robięto dyblem (albo odrotnie). Śpię spokojniej, bo zrobiłem więcej niż przewidują instrukcje. Być może mamy różne zdanie, bo ja opieram się głównie o doświadczenia z drewnem, a ono to dopiero się potrafi "poukładać"... Nie wiem czemu uważasz, że mechaniczne skrzywienie nie da się wyprostować przy równie mechanicznej pomocy?
Nie zmienia to jednak nastawienia z jakim sprawy załatwiają serwisy. Uważam, że procedury serwisowe są w zdecydowanej większości nieprzyjazne Klientom, a druki zgłoszenia reklamacyjnego przyjmują formę 4-stronicowej ankiety.
Temat dotyczy liczby kotew, a niepotrzebnie brniemy w sprawy serwisu.
Jeśli prostuję lub zabezpieczam okno dodatkową kotwą po to by się może kiedys nie wygięło, to dlatego że uważam, że to pomoże. Jeśli nie mam jak zastosować kotwy, to robięto dyblem (albo odrotnie). Śpię spokojniej, bo zrobiłem więcej niż przewidują instrukcje. Być może mamy różne zdanie, bo ja opieram się głównie o doświadczenia z drewnem, a ono to dopiero się potrafi "poukładać"... Nie wiem czemu uważasz, że mechaniczne skrzywienie nie da się wyprostować przy równie mechanicznej pomocy?
Nie zmienia to jednak nastawienia z jakim sprawy załatwiają serwisy. Uważam, że procedury serwisowe są w zdecydowanej większości nieprzyjazne Klientom, a druki zgłoszenia reklamacyjnego przyjmują formę 4-stronicowej ankiety.
Temat dotyczy liczby kotew, a niepotrzebnie brniemy w sprawy serwisu.
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Popełniliśmy jeden podstawowy błąd. sprzeczamy się nie ustaliwszy wcześniej co nazywamy krzywizną okna. To zależy o jakich wielkościach krzywizn mówimy. bo jeśli jest to 1mm/metrze to wyprostowanie takiego okna z powodzeniem jest możliwe. Jeśli mówimy o 10mm/metrze, to możesz być spokojny, że tego wyprostować się nie da. małe krzywizny prostuje się z taką samą łatwością jak proste okna montuje z krzywiznami. I tu jest wszystko w jak najlepszym porządku.finlandia pisze:Jeśli prostuję lub zabezpieczam okno dodatkową kotwą po to by się może kiedys nie wygięło, to dlatego że uważam, że to pomoże. Jeśli nie mam jak zastosować kotwy, to robięto dyblem (albo odrotnie). Śpię spokojniej, bo zrobiłem więcej niż przewidują instrukcje. Być może mamy różne zdanie, bo ja opieram się głównie o doświadczenia z drewnem, a ono to dopiero się potrafi "poukładać"... Nie wiem czemu uważasz, że mechaniczne skrzywienie nie da się wyprostować przy równie mechanicznej pomocy?
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Jedynie ty próbujesz coś doradzić.Wielkie DziękiPOGROMCA OSZUSTÓW pisze:Z tego co się oriętuję i widziałem to okien do takiego domu to się na dyble nie montuje, ani na wkręty przez ramę. Okno musi mieć spore dylatacje a szczególnie tą górną. W przypadku okien PCV większą niż przy drewnie.
Okna do takiego domu nie montuje się odrazu bo sobie można narobić bałaganu. Trzeba pozwolić osiąćś konstrukcji. To samo tyczy się murowanych budynków choć one mniej osiadają.
Niestety ryzyko obcierania okien jest normalką w takich domach bo nie jest to powiedziane, że taki budynek będzie równomiernie osiadał a na dodatek jak ma zamontowane okna to na perno będą one obcierały. Trzeba odczekać jak najdłużej można oceniając ile budynek osiadł już i ile jeszcze powinien. Tak czy inaczej zostawia się dylatacje po bokach i na górze największą. Taki budynek jest wiecznie żywy a drewno się dosyć długo kształtyje i rozsycha, pęka i skręca. Nic nie rób na wariata. Jak możesz czekać to czekaj. Jeżeli budynek został teraz wznieiony to zamontuj okna lepiej w przyszłym roku będziesz miał mniej problemów.
Pamiętaj, że przeważnie w 99% gwarancji producentów jest adnotacjo o osiadaniu budynków i ich ścian. I nie ma się tu co dziwić bo producent nie może zagwarantować Ci tego, że ściana nie będzie osiadać i Ty nie zagwarantujesz producentowi okien, że ściana będzie osiadać równomiernie. Tego nigdy nie pogodzisz ale problemy zostają zawsze u Ciebie więc się nie spiesz o będzie
Tak zrealizowałem budynek z bali koledze. Wstawiłem po roku czasu od wzniesienia budynku okna PCV z zachowaniem dylatacji i do dziś nie ma problemu. W między czasie budynek osiadł ok. 5cm. i tak miało być.
Pośpiech to jest wskazany przy łapaniu pcheł a nie solidnym budowaniu.
-
finlandia
- Profesjonalista

- Posty: 1105
- Rejestracja: śr lut 09, 2005 11:02 pm
- Lokalizacja: Siedlce - Mazowsze - Podlasie
- Kontakt:
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Oklat, sorry że tak pomijam Twój wątek - to co wiem napisałem wcześniej. Reszta to byłyby domysły, a Ty potrzebujesz dobrej rady, a nie wróżenia. Mówiłem Ci już chyba, że na forum Muratora jest temat domów z bali - a tam masz setki osób, które budują domy z bala i miały swoje przejścia z oknami.
-
finlandia
- Profesjonalista

- Posty: 1105
- Rejestracja: śr lut 09, 2005 11:02 pm
- Lokalizacja: Siedlce - Mazowsze - Podlasie
- Kontakt:
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Jaroz,jaroz pisze:Popełniliśmy jeden podstawowy błąd. sprzeczamy się nie ustaliwszy wcześniej co nazywamy krzywizną okna. To zależy o jakich wielkościach krzywizn mówimy. bo jeśli jest to 1mm/metrze to wyprostowanie takiego okna z powodzeniem jest możliwe. Jeśli mówimy o 10mm/metrze, to możesz być spokojny, że tego wyprostować się nie da. małe krzywizny prostuje się z taką samą łatwością jak proste okna montuje z krzywiznami. I tu jest wszystko w jak najlepszym porządku.finlandia pisze:Jeśli prostuję lub zabezpieczam okno dodatkową kotwą po to by się może kiedys nie wygięło, to dlatego że uważam, że to pomoże. Jeśli nie mam jak zastosować kotwy, to robięto dyblem (albo odrotnie). Śpię spokojniej, bo zrobiłem więcej niż przewidują instrukcje. Być może mamy różne zdanie, bo ja opieram się głównie o doświadczenia z drewnem, a ono to dopiero się potrafi "poukładać"... Nie wiem czemu uważasz, że mechaniczne skrzywienie nie da się wyprostować przy równie mechanicznej pomocy?
chyba nie miałeś mnie za idiotę.. Takie duże ugięcie, grubo ponad normę to chyba nawet gołym okiem widać i na pewno bym tego nie montował i nie wierzyłbym, że da się naprostować kotwą. To porażka dla firmy coś takiego wypuścić z bram firmy.
Ale.. nadal nie zmieniam swojego zdania o serwiasach firmowych.
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Ja też podtrzymuje swoje w tym temacie.finlandia pisze: Ale.. nadal nie zmieniam swojego zdania o serwiasach firmowych.
Re: Na ilu kotwach zamocowac okno o wymiarach....
Panowie tak naprawde to nie ma się o co spierać. Wiadomo,ze serwis montażowy zawsze pozostawia dużo do życzenia,ale dobra firma ma to do siebie,że dba o swojego klienta i nie robi mu łaski robiąc poprawki. Takie jest moje zdanie na ten temat.




