krzywe okna
krzywe okna
Witam. nie znam się na tym i opiszę mój problem tak jak ja to widzę. Wstawili mi okna kilka dni temu niby wstawione do pionu i poziomu tak twierdzi montażysta "a że okna są wstawione krzywo to tak musi byc bo ściany są krzywe" w jednym oknie parapet po skosie 1 cm- 4 cm drugi w miarę równy ale patrząc z boku zamknięte okna wydają się otwarte na uchył między górą a dołem jest prawie 5 cm różnicy parapet przyjdą wymienic ale nie wiem jak to będzie nadmieniam okna są w jednym pokoju na jednej ścianie odstęp 80 cm, wizualnie okna tragedia proszę pomóżcie bo nie wiem co mam robic ( inny monter powiedział mi że on by to zrobił wizualnie dobrze ale mogłabym stracic gwarancję nie wiem czemu) czego mogę żądac od wykonawcy
Re: krzywe okna
Okna muszą być zamontowane w pionie i poziomie i to poza dyskusją , możesz to w prosty sposób sprawdzić . Otwórz skrzydło tak na 45 st. i pozostaw , jeżeli się zamknie lub całkiem otworzy sprawdź poziomnicą jego osadzenie. Na krzywą ścianę nic nie poradzisz.
Czesto zdaża się że stare okna są osadzone po skosie w murze i to widać na krawędzich parapetów , można oczywiscie zrobić po staremu ale można to poprawić , to już kwestia ustaleń i chęci albo motywacji
montażysty , chyba ze sciany boczne są różnej grubosci to nie da się z tego skutecznie wybrnąć.
Czesto zdaża się że stare okna są osadzone po skosie w murze i to widać na krawędzich parapetów , można oczywiscie zrobić po staremu ale można to poprawić , to już kwestia ustaleń i chęci albo motywacji
Re: krzywe okna
Oczywiście pion i poziom muszą być bezdyskusyjnie zachowane.
Inną sprawą jest odpowiednie osadzenie w otworze okiennym jeżeli oba otwory trzymają zwymiarowanie na podobnym poziomie. Oczywiście trzeba przyjąć punkt odniesienia z inwestorem ustalając to na miejscu przy pomiarach, czy trzymamy się zewnętrznej strony budynku (tak robię przeważnie) aby zewnętrzny parapet wyglądał na założony równo po licu ściany. Natomiast czasami w środku wewnętrzny parapet wychodzi z tzw. KLINA bo ściany nie trzymają żadnego wymiaru. Wtedy zamawiam parapet wew. o tyle rozmiarów na szer. większy aby pozwoliło to na docięcie go z klina i coby ze ściany równo wystawał.
Oczywiście są to ekstremalne rozwiązania gdzie nie wchodzi w grę prostowanie ścian a co za tym idzie generalny remont.
Innym tematem są bloki z PRL postawione koślawo - sam na sobie mam przykład bo w mieszkaniu rodziców jak się spojrzy od podwórza to widać jak okna wpadają górą do mieszkania i nie jeden stwierdził,że jakiś idiota to montował ale ja sam wiem bo to robiłem, że okna są idealnie w pionie a budynek jest koślawy jak diabli. Na wysokości 1430 bo taką wysokość ma okno na konstrukcji bloku nie ma 5cm pionu pomiędzy płytami z żelbetu. Wygląda to dziwnie ale jest prosto.
Inni mondrale zrobili okna po starych otworach i teraz płaczą i przychodzą - Panie weź Pan coś zrób bo jak deszcz pada to leci woda. Sorry jak pada woda musi lecieć odpowiadam lecz w którą stronę ma iść ona wie najlepiej. I najśmieszniejsze jest to, że zawsze twierdzą iż okno jest do bani, uszczelki lipa. Nigdy jednak nie mówią, że zamontowanie zostało źle zrobione.
Nikt z nas nie wie jak to wygląda u Ciebie więc ciężko jest bliżej określić jak to zrobić aby wyglądało estetycznie. Nie pomijam faktu iż "monterzy" boją się młotka i przecinaka i prostowania otworu - bo oni przyjechali zamontować a nie prostować i mowy o takim zabiegu nie było.
Dlatego zawsze są potrzebne ustalenia przy pomiarach co i jak zrobić aby klient był zadowolony. O takich sprawach się rozmawia. Problem oczywiście jest tu również stworzony przez tego co mierzył bo nie doradził jak zrobić poprawnie. Klient przychodzący do punktu dostaje wycenę - oczywiście chodzi po kilku punktach i zbiera oferty. Wybiera tą jego zdaniem najlepszą i przeważnie wygrywa oferta z najniższą ceną. Wybierając ofertę idzie lub dzwoni do punktu prosząc o pomiary. Przyjeżdża obmiarowiec i mierzy tak aby sobie za wiele roboty nie narobić bo dał cenę. Oczywiście o doradzaniu brak jakiejkolwiek mowy bo z góry nastawienie jest takie, że klient pewnie nie dopłaci więc on będzie siedział cicho i stwierdza wewnętrznie skoro jest krzywo to ma tak być i to jest klienta sprawa gdzie mieszka.
CCC - cena czyni cuda
Inną sprawą jest odpowiednie osadzenie w otworze okiennym jeżeli oba otwory trzymają zwymiarowanie na podobnym poziomie. Oczywiście trzeba przyjąć punkt odniesienia z inwestorem ustalając to na miejscu przy pomiarach, czy trzymamy się zewnętrznej strony budynku (tak robię przeważnie) aby zewnętrzny parapet wyglądał na założony równo po licu ściany. Natomiast czasami w środku wewnętrzny parapet wychodzi z tzw. KLINA bo ściany nie trzymają żadnego wymiaru. Wtedy zamawiam parapet wew. o tyle rozmiarów na szer. większy aby pozwoliło to na docięcie go z klina i coby ze ściany równo wystawał.
Oczywiście są to ekstremalne rozwiązania gdzie nie wchodzi w grę prostowanie ścian a co za tym idzie generalny remont.
Innym tematem są bloki z PRL postawione koślawo - sam na sobie mam przykład bo w mieszkaniu rodziców jak się spojrzy od podwórza to widać jak okna wpadają górą do mieszkania i nie jeden stwierdził,że jakiś idiota to montował ale ja sam wiem bo to robiłem, że okna są idealnie w pionie a budynek jest koślawy jak diabli. Na wysokości 1430 bo taką wysokość ma okno na konstrukcji bloku nie ma 5cm pionu pomiędzy płytami z żelbetu. Wygląda to dziwnie ale jest prosto.
Inni mondrale zrobili okna po starych otworach i teraz płaczą i przychodzą - Panie weź Pan coś zrób bo jak deszcz pada to leci woda. Sorry jak pada woda musi lecieć odpowiadam lecz w którą stronę ma iść ona wie najlepiej. I najśmieszniejsze jest to, że zawsze twierdzą iż okno jest do bani, uszczelki lipa. Nigdy jednak nie mówią, że zamontowanie zostało źle zrobione.
Nikt z nas nie wie jak to wygląda u Ciebie więc ciężko jest bliżej określić jak to zrobić aby wyglądało estetycznie. Nie pomijam faktu iż "monterzy" boją się młotka i przecinaka i prostowania otworu - bo oni przyjechali zamontować a nie prostować i mowy o takim zabiegu nie było.
Dlatego zawsze są potrzebne ustalenia przy pomiarach co i jak zrobić aby klient był zadowolony. O takich sprawach się rozmawia. Problem oczywiście jest tu również stworzony przez tego co mierzył bo nie doradził jak zrobić poprawnie. Klient przychodzący do punktu dostaje wycenę - oczywiście chodzi po kilku punktach i zbiera oferty. Wybiera tą jego zdaniem najlepszą i przeważnie wygrywa oferta z najniższą ceną. Wybierając ofertę idzie lub dzwoni do punktu prosząc o pomiary. Przyjeżdża obmiarowiec i mierzy tak aby sobie za wiele roboty nie narobić bo dał cenę. Oczywiście o doradzaniu brak jakiejkolwiek mowy bo z góry nastawienie jest takie, że klient pewnie nie dopłaci więc on będzie siedział cicho i stwierdza wewnętrznie skoro jest krzywo to ma tak być i to jest klienta sprawa gdzie mieszka.
CCC - cena czyni cuda
e-mail: [email protected]
Re: krzywe okna
U mnie monterzy niestety też spartolili sprawę i musiałem wszystko wyburzać, do tego kolejna firma nieco zniszczyła okna... ;/
Re: krzywe okna
Ok ale dalej nic nie wiem co mogę żądac od firmy która spartoliła robotę okna były montowane w pokoju nie zamieszkałym nikt nie zapytał mnie jak te okna montowac wszystko było po fakcie
-
zrzeszenie
- Czytelnik

- Posty: 4
- Rejestracja: śr wrz 28, 2011 3:42 pm
Re: krzywe okna
Bo nie do konca wiadomo o co Ci chodzi.Trzeba miec pewnosc czy okna wstawione sa prawidlowo.Czasem są,ale efekt wizualny jest beznadziejny ze względu na krzywizny w pomieszczeniu.Czasem są poprostu zle wstawione,a czasem są wstawione "zle",bo to wyjscie optymalne...Czesto,gesto zdarza sie ze monter wstawia okna ,chociaz z gory wie ze sa zle zmierzone,i wtedy poprostu improwizuje...A robi to dlatego ze pomiarowiec jest jego zleceniodawca (montażysty).Cierpi na tym klient,ale tak to bywa...Klien malo dociekliwy wad nie dojrzy,ale troche kumaty widzi ze jest cos nie tak,i wtedy wszystkie psy wieszane sa na montażystach.Ktos tam napisal,ze przy krzywych scianach efekt rownosci robi na zewnatrz ,kosztem wnetrza....hm...robie dokladnie odwrotnie...

