Dziękuję....
Dziękuję....
Po kilkunastu latach na rynku okiennym, dziękuję wszystkim za współpracę, nastąpił koniec i nic tego nie zmieni. Mam po dziurki, użeranie sie z klientami, słodzenie do momentu podpisania umowy i itd..
Wszyscy by chcieli najlepsze okna, ciepłe montaże tylko niema kto za to zapłacić. Naprawdę sprzedaż i montaż okien to harakiri, a ja teraz złożę i sprzedam 10 moskitier i mam tyle co za dom, a jeszcze ludzie są szczęśliwi. Tak więc, drodzy klienci doprowadziliście do tego że nie znajdziecie prawdziwego fachowca do montażu, chyba że sprowadzicie sobie kogoś z Niemiec ( polaka ).
Wszyscy by chcieli najlepsze okna, ciepłe montaże tylko niema kto za to zapłacić. Naprawdę sprzedaż i montaż okien to harakiri, a ja teraz złożę i sprzedam 10 moskitier i mam tyle co za dom, a jeszcze ludzie są szczęśliwi. Tak więc, drodzy klienci doprowadziliście do tego że nie znajdziecie prawdziwego fachowca do montażu, chyba że sprowadzicie sobie kogoś z Niemiec ( polaka ).
Re: Dziękuję....
Klient zawsze taki był i będzie – nie ma się na niego co obrażać.rozala27 pisze:Po kilkunastu latach na rynku okiennym, dziękuję wszystkim za współpracę, nastąpił koniec i nic tego nie zmieni. Mam po dziurki, użeranie sie z klientami, słodzenie do momentu podpisania umowy i itd..
Wszyscy by chcieli najlepsze okna, ciepłe montaże tylko niema kto za to zapłacić. Naprawdę sprzedaż i montaż okien to harakiri, a ja teraz złożę i sprzedam 10 moskitier i mam tyle co za dom, a jeszcze ludzie są szczęśliwi.
Jeżeli rzeczywiście tak to widzisz, to się tego trzymaj. Może jest to sposób na „szczęście” osobiste oraz innych. Nic nie zrobisz jeżeli w branży wszyscy reklamują się jako niezastąpieni „fachowcy” i znawcy sztuki sprzedaży i montażu.
Jeżeli myślałeś, że branżowe portale stolarki budowlanej w jakikolwiek sposób wpływają na zmianę nastawienia oferentów na wymagania Klientów to było to błędem, bo nikt ich nie zmusi do zajmowania się tym tematem i póki z reklamy płyną dla nich korzyści to psujesz tylko ich wizerunek fachowych doradców.
Tak więc, drodzy klienci doprowadziliście do tego że nie znajdziecie prawdziwego fachowca do montażu, chyba że sprowadzicie sobie kogoś z Niemiec ( polaka ).
Producenci okien swoje koszty przeznaczone na reklamę, marketing i promocje muszą utopić w cenie swoich produktów.
Chcesz mieć korzyści z doradztwa branżowego ? – zapisz się do Związku „Polskie okna i drzwi” lub Związku Montażystów Stolarki tam za oczywiście stosowną opłatą będziesz miał możliwość uczestniczenia w zjazdach, sympozjach, „twórczym” kształtowaniu obrazu branży stolarki budowlanej, a organizatorzy zapewnią Ci udział na końcowych spotkaniach przy „piwie i grillu”.
Forum które jeszcze niedawno było wymianą zdań i poglądów zamieniło się w portal „wyjących na pustyni – których i tak nikt nie słyszy” . Jeżeli sytuacja w branży martwi tych co wymierną i solidną robotą chcieliby coś zmienić, a nie utrzymywać „pseudo fachowców” – TRZEBA WYĆ !!!, nic nie kosztuje, a efekt wycia może być dla nich nieprzewidywalny.
Re: Dziękuję....
Niestety taki jest rynek stolarki okiennej i nie ma co narzekać. Trzeba się dostosowywać lub zmieniać branżę na pokrewną lub coś innego.
Re: Dziękuję....
"Mam po dziurki, użeranie sie z klientami, słodzenie do momentu podpisania umowy i itd.."
Jeśl tak widzisz sprzedaż okien to nie dziwota - słodzić trzeba klientowi do końca dni jego (lub swoich) - przecież to Twój Przyjaciel który zostawia Ci kase na chleb,wakacje,kosmetyki itp. Oczywiście trafia się czasami klient nie do końca normalny (wśród sprzedawców,księży,lekarzy itp - ileś procent populacji to "wariaci), ale ogólnie jesli słodzisz mu trochę dalej niż do momentu podpisania to jakoś to funkcjonuje.
Oczywiście sytuacja sprzed 5 czy nawet trzech lat jest inna,ale jak mawiają ludzie urodzenio przed wojną:lepiej to już było.
Obrotów życzę i nie podłamuj się
Jeśl tak widzisz sprzedaż okien to nie dziwota - słodzić trzeba klientowi do końca dni jego (lub swoich) - przecież to Twój Przyjaciel który zostawia Ci kase na chleb,wakacje,kosmetyki itp. Oczywiście trafia się czasami klient nie do końca normalny (wśród sprzedawców,księży,lekarzy itp - ileś procent populacji to "wariaci), ale ogólnie jesli słodzisz mu trochę dalej niż do momentu podpisania to jakoś to funkcjonuje.
Oczywiście sytuacja sprzed 5 czy nawet trzech lat jest inna,ale jak mawiają ludzie urodzenio przed wojną:lepiej to już było.
Obrotów życzę i nie podłamuj się
-
finlandia
- Profesjonalista

- Posty: 1105
- Rejestracja: śr lut 09, 2005 11:02 pm
- Lokalizacja: Siedlce - Mazowsze - Podlasie
- Kontakt:
Re: Dziękuję....
Nie jest to łatwy rynek. Jeśli lepiej kalkulują Ci się moskitierki, to gratuluję i współczuję jednocześnie (że w oknach było tak mizernie;).
Fakt - użerać się trzeba. Coraz bardziej mnie też to drażni, bo staram się dorównywać ofertom jakie przedstawia konkurencja, ale to zły kierunek, bo jedynie dorównuję zamiast być lepszym...
Mam to szczęscie jednak, że 90% moich klientów to ludzie na poziomie, inteligentni, po prostu okej i to dzięki nim jeszcze mi się chce..
Także też.. dziękuję
Fakt - użerać się trzeba. Coraz bardziej mnie też to drażni, bo staram się dorównywać ofertom jakie przedstawia konkurencja, ale to zły kierunek, bo jedynie dorównuję zamiast być lepszym...
Mam to szczęscie jednak, że 90% moich klientów to ludzie na poziomie, inteligentni, po prostu okej i to dzięki nim jeszcze mi się chce..
Także też.. dziękuję
Re: Dziękuję....
What? What? Rozumiem, że klient słodzi do momentu podpisania umowy. To chyba działa odwrotnie, to Ty klienta słodzisz do momentu podpisania umowy. Potem też polecam mieć go na uwadze bo montaż, serwis, kontakt z klientem jest bardzo ważny - zadowolony poleci dalej. Często wygląda to tak, że wszyscy szepczą klientowi czułe słówka do ucha do momentu podpisania umowy. Potem bywa różnie, do montażu klient ma jeszcze kartę przetargową w postaci reszty pieniędzy, ale po montażu i zapłacie role się odwracają. To wtedy od życzliwości (najczęściej wystarczy nie być opryskliwym) zależy czy serwis, reklamacja etc. zostanie załatwione szybko i sprawnie.rozala27 pisze:Mam po dziurki, użeranie sie z klientami, słodzenie do momentu podpisania umowy i itd..
Chwila. Mówimy raczej o ramkowych moskitierach to na jednej masz może 100 zł zysku. 100 zł x 10 szt. = 1000 zł zysku. Nie wiem co to za domki i na jakim drutexie musiałem sprzedawać, że z jednego domku miałeś mniej niż 1000 zł. Chyba, że sprzedajesz dużo moskitier plisowanych to ok, ale ten produkt jest bardzo niszowy.rozala27 pisze:a ja teraz złożę i sprzedam 10 moskitier i mam tyle co za dom
Po zamontowaniu okien nie byli?rozala27 pisze:a jeszcze ludzie są szczęśliwi



