Chciałbym zwrócić uwagę na pracę w kns- p. B jak się znudzi pracownikiem- a nudzi się dosyć szybko, to poprostu go zwalnia, pomimo że dany handlowiec ma dobre wyniki. Zasada jest prosta- zdobyty rynek- nie jesteś mi już potrzebny- sami sobie poradzimy z klientami, albo szukają jakiegoś innego na ten region, żeby nie otrzymywał kasy za zdobytych klientów, ale w ramach służbowych obowiązków ich obsługiwał. Nie wiem dokładnie od kiedy firma kns istnieje, ale jeszcze nie ma roku- a rotacja wsród handlowców bardzo duża.
Jestem handlowcem i ostatnio dowiedziałem się, że znowu jedna osoba z kns-u padła ofiarą pana B. Znam też historie, kiedy to handlowca, który rozkręcił region, zostaje przesunięty na inny- dosyć odległy od miejsca zamieszkania.
Mówmy o tym głośno co się dzieje, aby ukrucić cwaniactwo!!!




