I co o nich można powiedzieć
Młodzi
Dwa języki obce
I opanowany pakiet MS Office
Wiedza czysto teoretyczna bo im tatuś zafundował niby to dobrą szkołę
I tyle………
Zero pojęcia o prawdziwej pracy , i mniej niże zero doświadczenia zawodowego ,ale za to jaka szkoła ….
Chłopaczki bez laptopa nie potrafią nic zrobić , decyzję podejmują w zależności od tego jak kreska im się na wykresie pokaże , jak czerwona to ogon pod siebie i siedzą cicho , jak zielona to tną ceny żeby być lepszym o d konkurencji , a nie robią się lepsi tylko tańsi.
W dzisiejszych czasach nikt już nie robi interesów prze podanie ręki , i dzięki intuicyjnym decyzją , rozmowie z ludźmi , przy użyciu własnego dużego doświadczenia zawodowego, a ponadto potrafi analizować dane sam! zapisane na zwykłej kartce papieru, nie wysługując się kolesiami w celu wklepania danych do komputera a następnie oczekując na to jaki słupek się pokaże czerwony czy zielony . Taki menadżer jest pewien że ma program komputerowy potężne narzędzie w ręce dzięki któremu jego firma zdobędzie przewagę rynkową ! Z mojego punktu widzenia nie ma nic , a właściwie ma coś w rodzaju dopalacza co prowadzi do totalnego ogłupienia i robi sito z mózgu ! traktują to narzędzie nie jako pomoc lecz jako wyrocznię , podobnie jak kierowcy samochodów wierzący ślepo nawigacji satelitarnej , w miejscy gdzie powinna być autostrada wpadają do jeziora. Według mnie tak samo pójdą na dno EXCEL-owi menadżerowie razem z ich firmami ! Najlepszy przykład jest teraz na giełdzie , wychodzi taki gostek i mówi na podstawie analizy technicznej , WIG 20 pójdzie w górę przynajmniej o 4,37 % , bo mu się w laptopie zielony słupek zapalił a co się dzieje naprawdę indeks wali w dół o 7,38% i pokonuje kolejną granicę !
Powiem wam jeszcze jedno skąd się ci inwalidzi wzięli! Tak inwalidzi bo laptop to proteza ich mózgu !
Właściciele firm zamiast podejść do rekrutacji po ludzku , poświęcić trochę czasu na rozmowę z kandydatem jak z człowiekiem , popatrzeniu na jego facjatę i posłuchaniu jego gadki , co robią ? Zlecają to firmie rekrutacyjnej która wzywa gościa daje mu do wypełnienia głupie testy, potem wklepuje je do komputera i znowu to samo jak jest czerwona kreska to papiery do kosza , a jak jest zielona to papiery do firmy razem rachunkiem wysokości 25.000.00 zł . No cóż jaka rekrutacja taki efekt! Jednak czego można się spodziewać po kimś kto w taki sam sposób został wybrany .
Teraz tak tytułem podsumowania mamy kryzys bo EXCEL nie wydala, a nadchodzą czasy dla dobrych menadżerów i handlowców , uczciwych z doświadczeniem i naturalną intuicją u których słowo jest droższe od pieniędzy i mają odwagę wysłać ofertę faksem napisaną odręcznie , ale po 15 min od rozmowy co jest ważne dla wszystkich , wszystkich nie po trzech dniach bo trzeba był najpierw obrobić tekst, a potem jeszcze wkleić kolorowe słupki tak dla pewności żeby ten drugi załapał
Mam nadzieję że przynajmniej parę osób wie o czym mówię ! A paru tych od EXCEL-a zastanowi się nad sobą i zrobili krok we właściwym kierunku




