cisza przed burzą
-
kajko
cisza przed burzą
Od 1 maja VAT 22% a okna jak się nie sprzedawały tak się nie sprzedają. Spadek zanotowali prawie wszyscy producenci w Polsce już od listopada. Grudzień, styczeń- nieciekawie. Luty też nie zapowiada cudów. EURO 4,81 i rośnie. Jedni producenci obniżyli ceny stolarki inni trzymają się kurczowo cen z sezonu. Ruszy czy nie ruszy oto jest pytanie. Wszyscy czekają na marzec jak na zbawienie. Oby to była cisza przed burzą bo Euro 5 zł i VAT 22% to śmierć dla wielu producentów okien.
-
Gość
-
Gość
Święte słowa
, każdy liczy że w tym marcu zacznie się coś dziać że ludzie zaczną kupować masowo stolarkę ... ciekawe co będzie jak nic nie będzie ... ciekawe ilu przetrwa bo nie daj Boże jakby sezon nadszedł dopiero w czerwcu-lipcu to wtedy można zacząć marsz żałobny dla wielu producentów stolarki nucic ...
-
Gość
-
Gość
-
CHARLIE
Euro dojdzie w okolicę 5,00 PLNów lub nawet przekroczy tę granicę. Mam nadzieję, że producenci zaczną podwyższać ceny swoich wyrobów na czym zresztą bardzo zależy producentom z Unii szczególnie z terenu Niemiec. Okna i drzwi w III R.P. są najtańsze w Europie - nawet opłaca się export na Węgry czy do Czech nie mówiąc o Belgii !!!
Zachód boi się Polaków - naszych cyfr, jakości ( bardzo dobrej w porównaniu z Włochami czy Niemcami), elastycznosci w działaniu czy zdolności do kombinowania ( nalewania z pustego w pełne).
Przykładem unijnych cen na rynku tzw. wyrównania jest cena Golfa V w salonach - taka prawie sama w Euro jak za Odrą.
Polepszyć sytuację może interwencyjny skup walut przez NBP.
Zachód boi się Polaków - naszych cyfr, jakości ( bardzo dobrej w porównaniu z Włochami czy Niemcami), elastycznosci w działaniu czy zdolności do kombinowania ( nalewania z pustego w pełne).
Przykładem unijnych cen na rynku tzw. wyrównania jest cena Golfa V w salonach - taka prawie sama w Euro jak za Odrą.
Polepszyć sytuację może interwencyjny skup walut przez NBP.
-
Gosc
spadek..??
U mnie się ruszyło od lutego.... Styczeń kiepski, ale jakos idzie. 9/10 klientów pyta o cene, nie zalezy im co za profil itd, itp. Sprzedawajcie tańsze "dziadostwo" , a bedą obroty. Naród głupi, patrzy tylko na cenę. Wykorzystajcie to dobrze..... . Pozdrawiam 
-
Gość
Fajny artykuł na łamach onet.pl : http://waluty.onet.pl/865842,wiadomosci.html
Rekordowo słaby złoty: Panika na rynku
... Według analityków powoli realnym staje się kurs 5 zł za euro, choć do niedawna taki scenariusz wydawał się niemożliwy(..)
(..)Kupno naszej waluty to w obecnej chwili bardzo ryzykowne działanie i polecamy je tylko spekulantom(...)
Nic tylko czekać na powolny upadek tej branży , jak tak dalej pójdzie to będzie wesoło ... zobaczymy ilu przetrwa bo ceny o ile nie spadły to są na stabilnym poziomie , choć EURO podskoczyło w ciągu półroku o ponad 30 gr (czyli ok 7%) a w perspektywie roczniej o 40-50 gr (ok.12%) a ceny są niezmienione a w dwuletniej o ponad 1 zł (czyli ponad 28%!!)
A ceny ??
W 2002 roku za okno O34 jak było w cenie 520 zł netto w hurtcie to była rewelka ... a dzis ceny spadły przynajmniej o 10% a koszt zakupu towarów wzrósł o 28% z samej różnicy kursów ... nic dodać nic ująć ....
Rekordowo słaby złoty: Panika na rynku
... Według analityków powoli realnym staje się kurs 5 zł za euro, choć do niedawna taki scenariusz wydawał się niemożliwy(..)
(..)Kupno naszej waluty to w obecnej chwili bardzo ryzykowne działanie i polecamy je tylko spekulantom(...)
Nic tylko czekać na powolny upadek tej branży , jak tak dalej pójdzie to będzie wesoło ... zobaczymy ilu przetrwa bo ceny o ile nie spadły to są na stabilnym poziomie , choć EURO podskoczyło w ciągu półroku o ponad 30 gr (czyli ok 7%) a w perspektywie roczniej o 40-50 gr (ok.12%) a ceny są niezmienione a w dwuletniej o ponad 1 zł (czyli ponad 28%!!)
A ceny ??
W 2002 roku za okno O34 jak było w cenie 520 zł netto w hurtcie to była rewelka ... a dzis ceny spadły przynajmniej o 10% a koszt zakupu towarów wzrósł o 28% z samej różnicy kursów ... nic dodać nic ująć ....
-
Gość
-
Pzrebudzony
Teoretycznie to caly szwindel Balcerowicza ( jego spadkobiercy to SLD PO i robiaca za lep na muchy podporządkowana SLD Samoobrona ) polegał na tym,że jak się zamknie, czy sprzeda rodzimy przmysł to wszytko bedzie zależalo od kursu złotego. Wrócą może okna drewniane. Ale są przecież pomysly na prywatyzację lasów panstwowych również. Ale polityką to sie przeciez nie wypada zajmować. Przepraszam wiec i pozdrawiam.
Z tymi poglądami to lepiej wyemigruj na Białoruś . Weź przykład z browarów, porównaj sytułację finansową browarów na białorusi i w Polsce . Każdy browar jest zyskowny i rocznie wydaje ok. 40 mln$ na promocje , no i oczywiście każdy jest sprywatyzowany (np. udziały ma Kulczyk) , a teraz zobacz co się dzieje na Białorusi , Łukaszenka wpadł na pomysł aby chronić rodzinny przemysł bo browary chylą się upadkom , ludzie wolą pić nawet ukraińskie piwo , postanowił wprowadzić embarga cła akcyze ... nie pozostawił ludziom wyboru a browary jak źle stały tak stoją ...
Prawda jest taka że takie socjalistyczno-nacjonalistyczne podejście że wszystko w rękach Państwa i niech dobry wójek Miller czy inny będzie teraz równo dzielił jest równie naiwne jak wiara w świętego Mikołaja .
Jeżeli firma nie ma właściciela który będzie za morde trzymał wszystkich to jedynym rozwojem tej firmy będzie jej upadek . Jestem jak najbardziej za prywatyzacją i to jak najszybszą ... czym prędzej odbierzemy millerom i jego kolesiom tym mniej będzie przekrętów i ustawiania własnych na stanowiskach ...
Prawda jest taka że takie socjalistyczno-nacjonalistyczne podejście że wszystko w rękach Państwa i niech dobry wójek Miller czy inny będzie teraz równo dzielił jest równie naiwne jak wiara w świętego Mikołaja .
Jeżeli firma nie ma właściciela który będzie za morde trzymał wszystkich to jedynym rozwojem tej firmy będzie jej upadek . Jestem jak najbardziej za prywatyzacją i to jak najszybszą ... czym prędzej odbierzemy millerom i jego kolesiom tym mniej będzie przekrętów i ustawiania własnych na stanowiskach ...
Maxio
-
Alumin
-
Fester
-
Irokez
-
tomi
-
mirek
w zwiazku z tym mam pytanie do tomi - egotomi pisze:opowieść z budmy:Irokez pisze:...jedno jest pewne - OKNA BĘDĄ SIE DALEJ SPRZEDAWAĆ a kto je będzie produkował ?
Zawsze się znajdzie jakiś biznesmen !!!
do stoiska z maszynami podchodzi biznesmen i mówi:
-Jestem zainteresowany otworzeniem produkcji oknien pcv...
-To pan chce okna produkować???
jak myslisz biznesmen byl napalony czy tez nawalony
-
Gość
Gdzie ty widziałeś biznesmena produkującego okna ? Jak możesz- to wrzuć fotkę na forum wszyscy sobie popatrzymy. Może pan " Kowalski" z Pędzistawu gmina Gorażdża garaż nr 105 też jest BIZNESMEN. Zresztą nie wiedziałem, że Kulczyk też się wziął za produkcję stolarki... No ale różne rzeczy się dzieją w naszym pięknym państwie.
-
Gość
Maxio! Naiwna jak wiara w św.Mikołaja to jest wiara w prywatyzację,że to wszystko załatwi. Załatwi tylko - dla kogo? Już teraz moi krewni z zielonogórskiego jeżdżą do Niemiec po różne produkty o tej samej nazwie ( np. proszki do prania), bo te same firmy na Polski rynek pod tą samą nazwą pchaja .....( a właściciel pracowników za morde trzyma i nie płaci - to prawda). Porównanie Polski do byłych republik radzieckich świadczy jedynie o ignorancji co do rożnic w potencjale gospodarczym i cywilizacyjnym pomiędzy Białorusią a Polską. Poza tym w ogóle nie zrozumiałeś tego postu. On nie zawierał wypowiedzi przeciwko prywatyzacji w ogóle, tylko wysprzedaży majatku za granicę. Istnieją i były praktykowane zresztą równiez za poprzednich rządów SLD i inne formy prywatyzacji ( typu nawet kolesie , czy rodzime banki ) które nie prowadzą wprost do likwidacji i zamykania konkurencji, ale dają perspektywę funkcjonowania dla tak prywatyzowanych firm ( poprostu w interesie nowych właścicieli jest robić coś dalej, a nie zlikwidować tańszą konkurencję polską otwierając rynek dla swoich produktów). Porównanie sytuacji w samych tylko browarach to nieporozumienie; poza tym o ile sie orientuję posprzedawano je w większości zagranicznym firmom, więc jeżeli nawet dobrze prosperują to sie nie masz Maxio z czego cieszyć, bo ci co robią na nich kasę u Ciebie okien nie kupią. A tak poza tym to charakter prawdziwie kryminalnego szwindla to ma prywatyzacja banków. Żaden kraj europejski jak do tej pory nie dopuscił do sytuacji jaką mamy u nas ,że większościowe pakiety kapitału najważniejszych banków są zagraniczne. Wiadomo,że od banków w dużej mierze zależą warunki do inwestowania - dlaczego Deutshe Bank miałby teraz dawać lepsze warunki polskim przedsiębiorcom? Naiwność mój Panie Maxio i komunistyczne myślenie to jest w tym twoim ma(r)xistowskim kosmpolityzmie i internacjonalistycznym raju. Juz ty czekaj jak te browary ci dzieci wyedukują ( chyba pod budka z piwem ). I to by było na tyle.
Prawda jest taka że biznes nie ma narodowości i czy on będzie niemiecki czy francuski czy angielski to zawsze będzie się liczyły dwie sprawy zysk i sprzedaż . Co do porównania do byłych republik radzieckich to przyrównaj sobie Ukraine czy Białoruś do Litwy , Estoni . Każdy z tych krajów wystartował na tym samym poziomie , Estonia pomyslnie przeszła reformy wprowadziła niski podatek liniowy no i sprywatyzowała większość zakładów .Anonymous pisze:Maxio! Naiwna jak wiara w św.Mikołaja to jest wiara w prywatyzację,że to wszystko załatwi. Załatwi tylko - dla kogo? Już teraz moi krewni z zielonogórskiego jeżdżą do Niemiec po różne produkty o tej samej nazwie ( np. proszki do prania), bo te same firmy na Polski rynek pod tą samą nazwą pchaja .....( a właściciel pracowników za morde trzyma i nie płaci - to prawda). Porównanie Polski do byłych republik radzieckich świadczy jedynie o ignorancji co do rożnic w potencjale gospodarczym i cywilizacyjnym pomiędzy Białorusią a Polską. Poza tym w ogóle nie zrozumiałeś tego postu. On nie zawierał wypowiedzi przeciwko prywatyzacji w ogóle, tylko wysprzedaży majatku za granicę. Istnieją i były praktykowane zresztą równiez za poprzednich rządów SLD i inne formy prywatyzacji ( typu nawet kolesie , czy rodzime banki ) które nie prowadzą wprost do likwidacji i zamykania konkurencji, ale dają perspektywę funkcjonowania dla tak prywatyzowanych firm ( poprostu w interesie nowych właścicieli jest robić coś dalej, a nie zlikwidować tańszą konkurencję polską otwierając rynek dla swoich produktów). Porównanie sytuacji w samych tylko browarach to nieporozumienie; poza tym o ile sie orientuję posprzedawano je w większości zagranicznym firmom, więc jeżeli nawet dobrze prosperują to sie nie masz Maxio z czego cieszyć, bo ci co robią na nich kasę u Ciebie okien nie kupią. A tak poza tym to charakter prawdziwie kryminalnego szwindla to ma prywatyzacja banków. Żaden kraj europejski jak do tej pory nie dopuscił do sytuacji jaką mamy u nas ,że większościowe pakiety kapitału najważniejszych banków są zagraniczne. Wiadomo,że od banków w dużej mierze zależą warunki do inwestowania - dlaczego Deutshe Bank miałby teraz dawać lepsze warunki polskim przedsiębiorcom? Naiwność mój Panie Maxio i komunistyczne myślenie to jest w tym twoim ma(r)xistowskim kosmpolityzmie i internacjonalistycznym raju. Juz ty czekaj jak te browary ci dzieci wyedukują ( chyba pod budka z piwem ). I to by było na tyle.
No i nie rozumiem dlaczego sądzisz że Banki to organizacje użyteczności społeczniej . Co zmienia fakt że dany Bank jest niemiecki czy Angielski ??
Czy łatwiej ci będzie wziąść kredyt w Inwest-Banku , czy Eurobanku (polskie banki) czy w Lukas Banku ? Bank jak każda spółka akcyjna ma zapisane że najważniejszym celem spółki jest jej rozwój i maksymilizacja zysków i przychodów . Każda spółka nie ważne czy ma właściciela francuza czy niemca ma jedno podstawowe zadanie i to nie zależy od narodowości . To się nazywa wolny rynek .
No i Deutsche Bank wychwalany przez Ciebie zauważ jedną rzecz kto jest udziałowcem tegoż Banku ?? w 50% należy do zagranicznych udziałowców między innymi do LaCaixa Banku Hiszpańskiego .
(a w roku 2000 czy 2001 było więcej udziałowców zagranicznych niż niemieckich)
Dobrze że przytoczyłeś Deutsche Bank i to że żaden kraj Europejski nie dopuścił do takiej sytułacji jaka jest w Polsce .
To w takim razie powiedz mi do kogo należą Banco de Madrid S.A. i Banca Popolare di Lecco SpA dwa największe Banki we Włoszech i Hiszpani ? Tak tak do Deutsche Banku . Prawda jest taka że postępująca globalizacja dała wielu firmom status międzynarodowy i nie realizują polityki konkretnego kraju . W zarządach firm/banków zasiadają niemcy amerykanie francuzi i coraz częściej Polacy . Powiedz mi kogo interesy realizuje DB jeżeli w jego zarządzie zasiada : Pierre de Weck (belg) , Kevin Parker (anglik) , Josef Lamberti* (włoch), Tom Hughes (anglik) ,Jürgen Fitschen (niemiec) ? DB ma ponad 0,5 mln udziałowców , a 80% to klienci instytutocjonalni (w tym banki) .
Nie które koncerny stały się tak potężne że nie jednego roczny zysk netto zapełnił by polską dziure budżetową , a gdzie płaci podatki ? Tam gdzie jest taniej . I to nie tyczy się tylko niemieckich czy francuskich firm , weź przykład z ITI spółka zarejestrowana w Luxemburgu ale z Polskimi udziałowcami i działająca w Polsce . Prawda jest taka że ludzie tacy jak Kulczyk , czy Wejchert mają przynajmniej dwa obywatelstwa i będą płacić podatki tam gdzie więcej dla nich zostanie . Proste . Tu nie ma sentymentów , to jest poprostu biznes .
Maxio
-
Gość
Maxio masz rację z tymi bankami. Co do sentymentów też sie zgadzam. ciagle tylko zapominasz, że jest cos takiego jak panstwo, które utrzymujemy wszyscy po to by chroniło nasze interesy. ( i patrzyło troche do przodu) ta twoja wersja globalizacji bardzo przypomina euforię międzynarodowki socjalistycznej pod wodzą Kraju Rad, ale jak wiesz to nie wyszło. Moze z tymi bankami i globalizacją być podobnie. Czy pan Kulczyk ma dwa obywatelstwa - nie wiem, ale odsylam Cię do wywiadu z Panią prof.Staniszkic w czwartkowym Głosie Wielkopolskim nt. rodzimego kapitału, że ma on jednak przede wszystkim charakter spekulatywny, czyli nie można liczyć na jego trwały związek z Polską. Nie zapominaj, że instytucje państwowe po to są właśnie, żeby chroniły obywateli swojego kraju przed spekulacjami także bankowymi ( takimi jak te co do wyboru miejsca płacenia podatków). Na razie z postepu globalizacji mamy głęboki światowy kryzys gospodarczy. Pożywiom uwidim - jak mawiają naszi bracia Rosjanie.
No to widze że doszliśmy do konsesusu , zgadzam się że takie uciekanie z zyskami do rajów podatkowych powinno byc zakazane , kiedyś padł pomysł aby płacić podatek od obrotów ale ... zawsze jest jakieś ale ... system prostszy czytelniejszy ale jezeli spółka rzeczywiście generuje strate to obciążenie jej jeszcze podatkiem ....
uniknąć mozna by było spekulacji , ucieczek z zyskami .
USA właśnie zmagają się z tym problemem wiele firm ze stanów ucieka przenosi produkcję do meksyku , Indii ... lokują swoje zyski poza stanami ... Wątpie aby jakimiś nakazami w danym kraju coś zdziałać. Tu musi być współpraca międzynardowa razem w porozumieniu z firmami z całego świata .
Sam jestem ciekaw jak postępująca globalizacja wpłynie na takie rzeczy jak pojęcie narodowości , państwa . Już teraz w rankigu FORBESa Polskę przegionił chyba General Electric . Już teraz powstają Państwa w Państwie , bo jak mozna nazwać korporację która zatrudnia ponad 300 tyś osób (albo jak WAL-MART ponad 1,3 mln osób !!!) i ma przychodu ponad 244 mld $ rocznie (WAL-MART) to są giganty które mają własną opieke medyczną , własne mieszkania dla pracowników . Wielkośc tych firm troche daje do myślenia ,gdzie jest granica czy kiedyś znikną granicę a naraodowość będzie tylko zależała od wewnętrznego przeczucia ?? Zanikną języki i powstanie coś na kształt chińsko-angielskiego języka ??
Nie wiadomo . Wiadomo natomiast że tą kwestie trzeba uregulwać , tak aby w całym tym pędzie nie zapmnieć o człowieku który przeciez jest najważniejszy .
uniknąć mozna by było spekulacji , ucieczek z zyskami .
USA właśnie zmagają się z tym problemem wiele firm ze stanów ucieka przenosi produkcję do meksyku , Indii ... lokują swoje zyski poza stanami ... Wątpie aby jakimiś nakazami w danym kraju coś zdziałać. Tu musi być współpraca międzynardowa razem w porozumieniu z firmami z całego świata .
Sam jestem ciekaw jak postępująca globalizacja wpłynie na takie rzeczy jak pojęcie narodowości , państwa . Już teraz w rankigu FORBESa Polskę przegionił chyba General Electric . Już teraz powstają Państwa w Państwie , bo jak mozna nazwać korporację która zatrudnia ponad 300 tyś osób (albo jak WAL-MART ponad 1,3 mln osób !!!) i ma przychodu ponad 244 mld $ rocznie (WAL-MART) to są giganty które mają własną opieke medyczną , własne mieszkania dla pracowników . Wielkośc tych firm troche daje do myślenia ,gdzie jest granica czy kiedyś znikną granicę a naraodowość będzie tylko zależała od wewnętrznego przeczucia ?? Zanikną języki i powstanie coś na kształt chińsko-angielskiego języka ??
Nie wiadomo . Wiadomo natomiast że tą kwestie trzeba uregulwać , tak aby w całym tym pędzie nie zapmnieć o człowieku który przeciez jest najważniejszy .
Maxio
A nie byloby dobrym pomyslem powiazanie obywatelstwa (i prawa wlasnosci na terenie danego kraju) z faktem placenia podatkow? Znaczy jak placisz podatki na Marsie tos marsjanin. A jakzes marsjanin to spadaj i do polityki i gospodarki na tym kawalku planety sie nie mieszaj. CHcesz byc polskim przedsiebiorstwem ale z marsa? Zaplac pol tu, pol tam. Albo plac pracownikom tak jak rodowitym marsjanom (tylko bez przegiec, bo jak sie dowiemy ze masz firme w Koziej Wolce Republice Dolnej Odry Lewego 3-go Doplywu a tam akurat najmniej placa to.... boj sie boga i fiskusa)
Zdaje sobie sprawe ze pewnych tendencji sie nie da uniknac, bo tak juz ten swiat dziala... Ale... Wlasnie to "ale".
Jak widze jak padaja jak muchy male rodzinne sklepiki na moim osiedlu, sklepy ludzi ktorzy poinwestowali osczednosci calego zycia w ten interes, ludzie sympatyczni, z ktorymi mozna pogadac bo sie ich zna i tak dalej i tak dalej...., ktorych jedynym pechem jest to ze obok jest "polska" biedronka, real, czy inny ch.j to mnie szlag trafia. a jeszcze bardziej mnie wnerwiaja klienci ktorzy tam chodza i ciesza sie ze "taniej" - tak taniej ze suma summarum do kupy + bilety czy paliwo tak z 30% drozej
Jak moj ojciec sie wybiera do takiego marketu to mam wrazenie ze odreagowuje te lata kiedy czegos takiego nie bylo. A te paprochy wyszkolone w psychologi to wykorzystuja. A ja za nim chodze i co sie da to z koszyka mu wyciagam i na polki odkladam.
Niby sam sie nie nazwalbym nacjonalista, heh i nie nazwe sie tak za cholere, ale jakos to trza uporzadkowac. Nie mnie wypowiadac sie jak to zrobic bo ma glowa za mala na te problemy i moge jedynie jak ten pies pod drzwiami poszczekac. Ale ktos to musi zrobic. W innych krajach tak sie robi. Unia sie nauczyla. Tyle a tyle super-hiper marketow na tyle a tyle mieszkancow, malo tego - tylko na peryferiach.
A nasi radni-zaradni bach 10 w centrum a masz polaczku-prostaczku jak zes tesknil do Kapytalyzmu.
Tak zem zjechal na te markety ze niektorzy pomysla zem jakos sie zza wegla urwal jak ten Filip z Konopii, ale to bedzie tylko zludzenie...
Markety sa inwestycja o duzej (i szybkiej) stopie zwrotu.
Potem przyjdzie czas i warunki na inne branze.
Pewnie tez i na nasza.
A na razie sie co niektore tumany ciesza jak im sie uda wstawic okna w takim markecie. A na swoja zgube ciolki.
Zreszta zaobserwuj jeden z drugim: ile na lacznej powierchni scian jest szklenia....
1:50
(tak pi razy drzwi)
Zdaje sobie sprawe ze pewnych tendencji sie nie da uniknac, bo tak juz ten swiat dziala... Ale... Wlasnie to "ale".
Jak widze jak padaja jak muchy male rodzinne sklepiki na moim osiedlu, sklepy ludzi ktorzy poinwestowali osczednosci calego zycia w ten interes, ludzie sympatyczni, z ktorymi mozna pogadac bo sie ich zna i tak dalej i tak dalej...., ktorych jedynym pechem jest to ze obok jest "polska" biedronka, real, czy inny ch.j to mnie szlag trafia. a jeszcze bardziej mnie wnerwiaja klienci ktorzy tam chodza i ciesza sie ze "taniej" - tak taniej ze suma summarum do kupy + bilety czy paliwo tak z 30% drozej
Jak moj ojciec sie wybiera do takiego marketu to mam wrazenie ze odreagowuje te lata kiedy czegos takiego nie bylo. A te paprochy wyszkolone w psychologi to wykorzystuja. A ja za nim chodze i co sie da to z koszyka mu wyciagam i na polki odkladam.
Niby sam sie nie nazwalbym nacjonalista, heh i nie nazwe sie tak za cholere, ale jakos to trza uporzadkowac. Nie mnie wypowiadac sie jak to zrobic bo ma glowa za mala na te problemy i moge jedynie jak ten pies pod drzwiami poszczekac. Ale ktos to musi zrobic. W innych krajach tak sie robi. Unia sie nauczyla. Tyle a tyle super-hiper marketow na tyle a tyle mieszkancow, malo tego - tylko na peryferiach.
A nasi radni-zaradni bach 10 w centrum a masz polaczku-prostaczku jak zes tesknil do Kapytalyzmu.
Tak zem zjechal na te markety ze niektorzy pomysla zem jakos sie zza wegla urwal jak ten Filip z Konopii, ale to bedzie tylko zludzenie...
Markety sa inwestycja o duzej (i szybkiej) stopie zwrotu.
Potem przyjdzie czas i warunki na inne branze.
Pewnie tez i na nasza.
A na razie sie co niektore tumany ciesza jak im sie uda wstawic okna w takim markecie. A na swoja zgube ciolki.
Zreszta zaobserwuj jeden z drugim: ile na lacznej powierchni scian jest szklenia....
1:50
(tak pi razy drzwi)
"najwiekszy dealer okien: Bill Gates..."
-
Pan Starszy
W pelni się z Panem zgzdzam Panie Bill Gates (wzgl.Tatas). Pan Maxio sprawia wrażenie naprawdę pochłonietego ideologią globalizmu. Ta ideologia jest już barzdo stara. Otóż jak każde nieporozumienie bierze się z nadzwyczaj szlachetnych pobudek. To naturalna wewnetrzna dążność każdego człowieka do jedności z drugimi. Kłamstwo zaczyna się w uproszczeniu - tak właśnie w uproszczeniu. Naturalną dążnością do jedności z drugim człowiekiem jest na przykład cheć przytulenia sie do miłej osoby, zjednoczenia sie z nia i t.d. a jednak jej realizacja np. w domu publicznym jest wielkim kłastwem i to nie tylko wobec żony, która wierzy,ze mąż jest w pracy, ale również wobec siebie. Zdaje się,że żyjemy w czasch , w których celowo zapomina się o wartości wysiłku - że to jest wartościowe za czym stoi jakiś wysiłek, jakieś osiągnięcie, a nie sam efekt. Jest wiele szcześliwych małżeństw - ale one tego szcześcia nie osiagaja za pomocą efektów, tylko rzeczywiście dbają o siebie na wzajem, buduja tę jedność często mozolnie i kosztem wielu wyrzczeń. Podobnie z globalizmem - oczywiście byłoby bardzo miło, gdyby na świecie zapanowała ogólna miłość, szacunek, uczciwość i w ogole raj na ziemi. Tylko, że okazuje się, że uporzadkowanie najbliższego podwórka czasami przerasta nasze siły - skąd więc ta naiwność, że oto skoro w jakimś banku zasiadają panowie z różnych krajów to ich decyzje będą sprawiedliwe, godziwe i nie będą krzywdziły nikogo ? Taki raj na ziemi probowali juz zgotować komuniści; oni tak samo wierzyli, że partie komunistyczne (zamiast dzisiejszych koncernów miedzynarodowych ) zniwelują partykularne tarcia narodowe i wszystkim bedzie żyło sie jak w raju (jak było - wiemy dobrze -blizej do piekła). Wówczas również budowano wielkie frimy ( Zjednoczenia calych gałęzi przemyslu )ktore byly jak państwo w państwie, budowały bloki dla pracowników, domy wczasowe, slużbę zdrowia, sport i rekreację) wychodząc z założenia, że w pracy człowiek realizuje całe swoje życie. I tu klapa: człowiek powinien oczywiście pracować, ale praca nie jest najwiekszym ijedynym sensem życia! Te wspólczesne pomysly z globalnymi firmami, które są silniejsze od wielu mniejszych państw i organizują życie swoim pracowniom ( a co gorsze próbują zastąpić ich naturalną tożsamość ( w tym równiez narodową - jest ona przecież cześcią naszej tozsamości ) identyfikacją z firmą to nic innego jak nowoczesny pomysł na wykozystywanie ludzi. Takiego napaleńca można wykrecić wówczas jak szmatę. Że odbedzie się to kosztem jego szczęścia, jego życia,rodziny i co za tym idzie kraju gzdie mieszka - to nic - mamy globalizm - najwyzej firma przeniesie sie w barzdiej dziewiczy teren, gdzie znajdzie noych naiwniaków. Dobrym przykladem jest tutaj Philps, w którym pracownicy holenderscy wywalczyli sobie trochę barzdiej ludzkie warunki - więc idzie do Lodzi, gdzie wszyscy przyjma go z otwartymi ramionami. Oczywiście,ze business jest business; ale istnieje jeszcze coś takiego jak przyzwoitość, czy uczciwość. Można robić interesy nikogo niewykożystując a już napewno nie niszcząc jego osobowości celem uzyskania jakiś oszczedności, czy wyższej wydajności. Globalizm jest ideologia,która nie wytrzymuje powazniejszej filozoficznej analizy. U podstaw tej utopii leży bowiem to samo mylne założenie, które przyświecało komunitom,ze przeprowadzajac rewolucję, czy obecnie - pewne zmiany społeczne - można odmienic ludzką naturę - a to jest fałszem. Zobaczmy -przez 2000 lat chrezścijaństwu głoszącemu równość wszystkich wobec Boga udało sie zaledwie znieść niewolnictwo i parę pogańskich okropieństw typu wyrzucanie kalekich dzieci do rzeki! Wojny jak były tak są ( i to oststnio prowadzone przez oredowników globalizmu, bez przyczyn jak w Iraku - okazuje się,że broni nie było - ot ups sorry, pomyłka). Wiara w boskość kapitalizmu, czy wolnego rynku i nieskrępowanej inwestycji jest zwyczajnym pogańskim zabobonem. Pokój, praworzadność, uczciwość buduje sie poprzez mozolne wychowanie i to nie w jednym pokoleniu - rozwiązania systemowe niczego same nie załatwiają. A tak naprawdę to ze wzgledu na logiczno - formalną oczywistość, że globalizm to bzdura -śmiem podejrzewać, ze jego głosiciele ( ci barzdiej inteligentni ) - też o tym wiedzą, a słuzy im on jako osłona dla wyzysku i grabieży. Lepiej przeciez powiedzieć - no takie juz są prawa rynku, anizeli : stary teraz zamnkij oczy, bo chcę ci gwizdnąć portfel! Przykład wpuszczania obcego kapitału i to ze zwolnieniami podatkowymi w obszar handlu zywnością jest tego najlepszym przykładem. Kowalskiemu Nimecy zatłukli ojca i spalili szkołę i wystrzelali nauczycieli, Alianci oddali go pod opiekę Stalina, który dopilnował,zeby sie zachodnich jezyków nie nauczył i nie wolno mu było mieć swojej działalności gospodarczej; przyszła oczekiwana wolność; Kowalski może otworzyć sklep z żywnością, a tu mu rząd, któren ma go chronic i dbać o jego interesy wpuszcza bogatego Francuza zwalniajac go z podatku,zeby temu Kowalskiemu wdeptał ten sklep w ziemię choćby rocznym dumpingiem, aż nie padną wszyscy Kowalscy, bo wtedy w zgodzie z prawami wolnego rynku a czemuż miałby Francuz być Oszolomem i dalej tak tanio sprzedawać. W tym momencie odsyłam do postu, ktory ktos umiescił pod pseudonimem "wróżka", a który dotyczy podniesienia VAT w budownictwie. Niech sobie pan Maxio pisze co chce - konstatacja ,iż obecny rząd jest poprostu agenturą Związku Socjalistycznych Republik Europejskich wydaję się dość dobrze umotywowana. Pamietam w czasach reformy rolnej, kiedy wiekszych gospodarzy rozkułaczano ( wyrzucano z domow na bruk ) też było wielu inteligentów, którzy tłumaczyli to dialektyzmem historycznym,ze to tak musi byz, taka globalizacja, t.zn. interesy klas społecznych znaczy się. Kiedy bracia sowieci wywozili resztki maszyn przemyslowych poniemickichi polskich, kiedy utrzymywalismy wszyscy armie czerwoną - tez interes był globalny , nie wolno było tak zawezać i nacjonalistycznie myśleć. Chłopi z glodu przymierali - ale obowiązkowe skladki do Uni, tfu, pomyliłem się, dla rewolucji musieli oddawać. Można być pod wrazeniem cyfr i potegi banków; warto nie zapominać jednak,ze nie wszystko zloto co sie świeci. I to by było na tyle.
-
Gosc
cisza przed burzą
Panowie. Jestem za stworzeniem Polskiej Partii Przyjaciól Stolarki Okiennej. Stoworzymy Wielkie Lobby. Będziemy Lobbować. Zagarniemy cały bliski i daleki WSchód. Od Ukrainy, poprzez Gruzje, Czeczenie - tam jak się wojna skończy dużo okien będą potrzebowali ..... . Dotrzemy do Iranu, ( Irak zostawmy USA ), do ZEA....aż po Indie..... , a może i Wietnam. Z hasłem na ustach : " TANIE OKNA DLA TANICH LUDZI" .
Co Wy na to ?????

Co Wy na to ?????
-
mirek
-
Gość
Dodam tylko, że wczoajsze rewelacje oraz jednosrtronna i przedakcesyjan jeszcze rezygnacja ekstradycjii wzgledem naszych obywateli ( eurpoejski list gończy czy coś takiego ) jasno pokazują czyich interesów pilnuje t.zw.polski rząd.Pan Starszy pisze:W pelni się z Panem zgzdzam Panie Bill Gates (wzgl.Tatas). Pan Maxio sprawia wrażenie naprawdę pochłonietego ideologią globalizmu. Ta ideologia jest już barzdo stara. Otóż jak każde nieporozumienie bierze się z nadzwyczaj szlachetnych pobudek. To naturalna wewnetrzna dążność każdego człowieka do jedności z drugimi. Kłamstwo zaczyna się w uproszczeniu - tak właśnie w uproszczeniu. Naturalną dążnością do jedności z drugim człowiekiem jest na przykład cheć przytulenia sie do miłej osoby, zjednoczenia sie z nia i t.d. a jednak jej realizacja np. w domu publicznym jest wielkim kłastwem i to nie tylko wobec żony, która wierzy,ze mąż jest w pracy, ale również wobec siebie. Zdaje się,że żyjemy w czasch , w których celowo zapomina się o wartości wysiłku - że to jest wartościowe za czym stoi jakiś wysiłek, jakieś osiągnięcie, a nie sam efekt. Jest wiele szcześliwych małżeństw - ale one tego szcześcia nie osiagaja za pomocą efektów, tylko rzeczywiście dbają o siebie na wzajem, buduja tę jedność często mozolnie i kosztem wielu wyrzczeń. Podobnie z globalizmem - oczywiście byłoby bardzo miło, gdyby na świecie zapanowała ogólna miłość, szacunek, uczciwość i w ogole raj na ziemi. Tylko, że okazuje się, że uporzadkowanie najbliższego podwórka czasami przerasta nasze siły - skąd więc ta naiwność, że oto skoro w jakimś banku zasiadają panowie z różnych krajów to ich decyzje będą sprawiedliwe, godziwe i nie będą krzywdziły nikogo ? Taki raj na ziemi probowali juz zgotować komuniści; oni tak samo wierzyli, że partie komunistyczne (zamiast dzisiejszych koncernów miedzynarodowych ) zniwelują partykularne tarcia narodowe i wszystkim bedzie żyło sie jak w raju (jak było - wiemy dobrze -blizej do piekła). Wówczas również budowano wielkie frimy ( Zjednoczenia calych gałęzi przemyslu )ktore byly jak państwo w państwie, budowały bloki dla pracowników, domy wczasowe, slużbę zdrowia, sport i rekreację) wychodząc z założenia, że w pracy człowiek realizuje całe swoje życie. I tu klapa: człowiek powinien oczywiście pracować, ale praca nie jest najwiekszym ijedynym sensem życia! Te wspólczesne pomysly z globalnymi firmami, które są silniejsze od wielu mniejszych państw i organizują życie swoim pracowniom ( a co gorsze próbują zastąpić ich naturalną tożsamość ( w tym równiez narodową - jest ona przecież cześcią naszej tozsamości ) identyfikacją z firmą to nic innego jak nowoczesny pomysł na wykozystywanie ludzi. Takiego napaleńca można wykrecić wówczas jak szmatę. Że odbedzie się to kosztem jego szczęścia, jego życia,rodziny i co za tym idzie kraju gzdie mieszka - to nic - mamy globalizm - najwyzej firma przeniesie sie w barzdiej dziewiczy teren, gdzie znajdzie noych naiwniaków. Dobrym przykladem jest tutaj Philps, w którym pracownicy holenderscy wywalczyli sobie trochę barzdiej ludzkie warunki - więc idzie do Lodzi, gdzie wszyscy przyjma go z otwartymi ramionami. Oczywiście,ze business jest business; ale istnieje jeszcze coś takiego jak przyzwoitość, czy uczciwość. Można robić interesy nikogo niewykożystując a już napewno nie niszcząc jego osobowości celem uzyskania jakiś oszczedności, czy wyższej wydajności. Globalizm jest ideologia,która nie wytrzymuje powazniejszej filozoficznej analizy. U podstaw tej utopii leży bowiem to samo mylne założenie, które przyświecało komunitom,ze przeprowadzajac rewolucję, czy obecnie - pewne zmiany społeczne - można odmienic ludzką naturę - a to jest fałszem. Zobaczmy -przez 2000 lat chrezścijaństwu głoszącemu równość wszystkich wobec Boga udało sie zaledwie znieść niewolnictwo i parę pogańskich okropieństw typu wyrzucanie kalekich dzieci do rzeki! Wojny jak były tak są ( i to oststnio prowadzone przez oredowników globalizmu, bez przyczyn jak w Iraku - okazuje się,że broni nie było - ot ups sorry, pomyłka). Wiara w boskość kapitalizmu, czy wolnego rynku i nieskrępowanej inwestycji jest zwyczajnym pogańskim zabobonem. Pokój, praworzadność, uczciwość buduje sie poprzez mozolne wychowanie i to nie w jednym pokoleniu - rozwiązania systemowe niczego same nie załatwiają. A tak naprawdę to ze wzgledu na logiczno - formalną oczywistość, że globalizm to bzdura -śmiem podejrzewać, ze jego głosiciele ( ci barzdiej inteligentni ) - też o tym wiedzą, a słuzy im on jako osłona dla wyzysku i grabieży. Lepiej przeciez powiedzieć - no takie juz są prawa rynku, anizeli : stary teraz zamnkij oczy, bo chcę ci gwizdnąć portfel! Przykład wpuszczania obcego kapitału i to ze zwolnieniami podatkowymi w obszar handlu zywnością jest tego najlepszym przykładem. Kowalskiemu Nimecy zatłukli ojca i spalili szkołę i wystrzelali nauczycieli, Alianci oddali go pod opiekę Stalina, który dopilnował,zeby sie zachodnich jezyków nie nauczył i nie wolno mu było mieć swojej działalności gospodarczej; przyszła oczekiwana wolność; Kowalski może otworzyć sklep z żywnością, a tu mu rząd, któren ma go chronic i dbać o jego interesy wpuszcza bogatego Francuza zwalniajac go z podatku,zeby temu Kowalskiemu wdeptał ten sklep w ziemię choćby rocznym dumpingiem, aż nie padną wszyscy Kowalscy, bo wtedy w zgodzie z prawami wolnego rynku a czemuż miałby Francuz być Oszolomem i dalej tak tanio sprzedawać. W tym momencie odsyłam do postu, ktory ktos umiescił pod pseudonimem "wróżka", a który dotyczy podniesienia VAT w budownictwie. Niech sobie pan Maxio pisze co chce - konstatacja ,iż obecny rząd jest poprostu agenturą Związku Socjalistycznych Republik Europejskich wydaję się dość dobrze umotywowana. Pamietam w czasach reformy rolnej, kiedy wiekszych gospodarzy rozkułaczano ( wyrzucano z domow na bruk ) też było wielu inteligentów, którzy tłumaczyli to dialektyzmem historycznym,ze to tak musi byz, taka globalizacja, t.zn. interesy klas społecznych znaczy się. Kiedy bracia sowieci wywozili resztki maszyn przemyslowych poniemickichi polskich, kiedy utrzymywalismy wszyscy armie czerwoną - tez interes był globalny , nie wolno było tak zawezać i nacjonalistycznie myśleć. Chłopi z glodu przymierali - ale obowiązkowe skladki do Uni, tfu, pomyliłem się, dla rewolucji musieli oddawać. Można być pod wrazeniem cyfr i potegi banków; warto nie zapominać jednak,ze nie wszystko zloto co sie świeci. I to by było na tyle.
To jak wlasciwie ma Pani na imie , Wiera czy Tania ?wiera pisze:ja też tania jestem tylko okien nikt nie chce ode mnie
Pozdro
Theo
www.stolarkabudowlana.pl
-
Gość
-
Pan Starszy nieco
KONIECZNIE ODSYŁAM DO EPILOGU TEJ DYSKUSJI W TEMACIE niEMCY BEDĄ NAM ZMIENIAC OKNA. ( Co jeszcze mogą dla nas zrobic Niemcy ?)
I czy tylko Niemcy? Oddawajmy się wszystkim za wszystko lub za byle co! Zapraszam do dyskusji otwartej dopokąd można! ( W UE we Francji uchwalili juz cenzurę w internecie ; ustawa przewiduje powołanie agencji d/s cenzurowania nawet treści mail'ów ) A ktoś odsyłał mnie do Fidela Castro czy na Biłoruś zdaje się?
-A.Kwasniewski jest członkiem Rotary Club - organizacji masońskiej, czy o tym wolno pisać, czy nie. Dyskutujmy puki czas!
Pan Olechowski raz był a raz nie był wspołpracownikiem ( też Rotarianin)
-czy jeszcze mozna , czy nie!
I czy tylko Niemcy? Oddawajmy się wszystkim za wszystko lub za byle co! Zapraszam do dyskusji otwartej dopokąd można! ( W UE we Francji uchwalili juz cenzurę w internecie ; ustawa przewiduje powołanie agencji d/s cenzurowania nawet treści mail'ów ) A ktoś odsyłał mnie do Fidela Castro czy na Biłoruś zdaje się?
-A.Kwasniewski jest członkiem Rotary Club - organizacji masońskiej, czy o tym wolno pisać, czy nie. Dyskutujmy puki czas!
Pan Olechowski raz był a raz nie był wspołpracownikiem ( też Rotarianin)
-czy jeszcze mozna , czy nie!


