Czy kazdy klient to ham i zlodziej

maggregor
Fachowiec
Fachowiec
Posty: 249
Rejestracja: śr sty 12, 2005 6:27 pm

Czy kazdy klient to ham i zlodziej

Post autor: maggregor »

Czytajac niektore teksty umieszczane tu przez niektorych
biznesmenow odnosze wrazenie ze dochdzi do jakiegos
pmieszania pojec. Od dziesieciu lat zajmuje sie sprzedaza i montazem
okien i zawsze bylem przekonany ze to ja jestem dla klienta a nie
odwrotnie . To firma sprzedajaca okna czyli my sporzadza umowe
i niestety w wiekszosci przypadkow jest ona tak sformulowana
by chronic tylko interesy sprzedawcy.Skupianie sie przede wsztkim
na tym by zabezpieczyc sie przed krwiozerczymi klientami jest glupie
i przykre bo ciagla obawa przed klientem ktory za chwile wejdzie
i nas zrujnuje mysle ze jest dla niektorych nie do zniesienia.
Rocznie obslugujemy okolo 15tys.klientow i moze trudno
w to uwierzyc ale na wiekszosc okien tj typowke nie pobieramy
zaliczek a ne nietypowke symbolicznie i faktem jest ze w ciagu roku
zawsze przytrafi sie paru ewidentnych oszustow ale to jest wkarkulow
ane w koszty.

oknoAD


maggregor
Fachowiec
Fachowiec
Posty: 249
Rejestracja: śr sty 12, 2005 6:27 pm

Post autor: maggregor »

TOMSI Zle mnie zrozumiales nie chodzi mi o to zeby dac sie swiadomie
nabijac w butelke przez oszustow tylko zeby nie traktowac wszystkich
jako potencjalnych naciagaczy trzeba sie zabespieczac ale dyskretnie
nie wypisujac na umowach cale linijki obowiazkow jakie ma klijet
bo przedeeszystkim klient nie ma obowiazku u nas kupowac naprawde
wiekszosc ludzi ,,nawet POLAKOW ,, to uczciwi porzadni ludzie ten
ulamek typowych oszustuw to najczesciej pseudo bizmesmeni kturych
treba tepic wszelkimi sposobami a wliczenie oszustow w koszty
rozumiem koszty zwiazane z zatrudnieniem firmy windykacyjnej
Utrata wiary w uczciwosc ludzi pozbawila by jakikolwiek sens
robienia czegokolwiek i opowiadanie ze w POLSCE nawet kangurowi
potrafia torbe zpieprzyc juz nawet nie jest smieszne
tomi
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 110
Rejestracja: wt mar 09, 2004 7:39 am
Lokalizacja: Polska

Post autor: tomi »

Tomsi pisze:Przeczytaj "teksty klientów" i popraw pisownię.
Ta klientka wykorzystała bład alfa, mi także zdażyło się pójść na rękę klientowi i zamówić parapet, którego nie odebrał, mój błąd polegał na tym że gdy klient gdy domówił po godzinie w/w parapet ja nie podpisałem z nim nowej umowy (jedynie dopisałem do starej, nie dopisując jemu).
Nie każdy klient to cham, lecz potraktowany po chamsku zachowuje się podobnie. Brak ogólnych zasad/norm solidnego montażu powoduje, że w umowie (by być krytym) trzeba uwzględniać każdą pierdułę, a braki opisu wykonania montażu są wykożystywane przez co cwańszych klientów
nie uwzględnienie w gwarancji opisu montażu powoduje czasami to że klient który załóżmy po dwóch latach układa na balkonie terakotę zasłaniając odwodnienia, równa nas z ziemią za to że leje mu się woda do mieszkania, czy za to że włamywacz niszczy mu okno podczas włamania (uważa że to zniszczone okno podlega gwarancji, fakt autentyczny).
Na nieuczciwych klientów (czytaj niepłacących) są czarne listy (tylko kto z nich korzyta :?: ), na konkurencję receptą jest rynek, lecz bez silnych organizacji konsumenckich (mających dojście do mediów), czy sprawnie działającego sądownictwa działa na razie trochę wolno.

pozdrowienia
fordon
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 38
Rejestracja: pt sty 07, 2005 5:58 pm
Lokalizacja: Mazowieckie

Post autor: fordon »

Zgadzam się z tomim. Jak każdy szczegół jest na umowie to potem nie ma wątpliwości kto, co i za ile powinien.
Pozdrawiam
MANIEK
Ekspert
Ekspert
Posty: 270
Rejestracja: pt sie 06, 2004 5:51 pm
Lokalizacja: MAŁOPOLSKA

Post autor: MANIEK »

Niestety z czasem dojdziemy do takich bzdurnych zapisów w umowie i gwarancji, że każda z nich będzia miała kilkanaście stron. A wszystko po to żeby zabezpieczyć się przed jednym lub dwoma oszustami. Dziwne, że nikt nie zaskarżył firmy okiennej o to, że synek przyciął sobie rękę balkonem! Przecież w gwarancji nie ma zapisu o takim zagrożeniu :lol:
ODPOWIEDZ