Wierność przed ślubem - czyli troche luzu :-)

Awatar użytkownika
RRQ
Ekspert
Ekspert
Posty: 260
Rejestracja: ndz mar 21, 2004 12:09 pm
Kontakt:

Wierność przed ślubem - czyli troche luzu :-)

Post autor: RRQ »

Byłem szczęśliwy. Byłem tak szczęśliwy jak tylko mógłbym to sobie wyobrazić. Z moją dziewczyną spotykałem się ponad rok i w końcu zdecydowaliśmy się wziąść ślub. Moi rodzice byli naprawdę zachwyceni i pomagali nam we wszystkich przygotowaniach do naszego wspólnego życia, przyjaciele cieszyli się razem ze mną a moja dziewczyna... była jak spełnienie moich najśmielszych marzeń. Tylko jedna rzecz nie dawała mi spokoju - dręczyła i spędzała sen z powiek... jej młodsza siostra. Moja przyszła szwagierka miała dwadzieścia lat, ubierała wyzywające obcisłe mini i króciutkie bluzeczki, eksponujące krągłości jej młodego,pięknego ciała. Często kiedy siedziałem na fotelu w salonie, niby przypadkiem schylała się po coś tak, że nawet nie przyglądając się,miałem przyjemny widok na jej majteczki. To nie mógł być przypadek. Nigdy nie zachowywała się tak kiedy w pobliżu był ktoś jeszcze. Któregoś dnia siostrzyczka mojej dziewczyny zadzwoniła do mnie i poprosiła abym po drodze do domu wstąpił do nich rzucić okiem na ślubne zaproszenia. Kiedy przyjechałem była sama w domu. Podeszła do mnie tak blisko, że czułem słodki zapach jej perfum i wyszeptała, że wprawdzie będę żonaty,ale ona pragnie mnie tak bardzo... i czuje, że nie potrafi tego uczucia pohamować... i nawet nie chce. Powiedziała, że chce się ze mną tylko ten jeden raz, zanim wezmę ślub z jej siostrą i przysięgnę jej miłość i wierność póki śmierć nas nie rozłączy. Byłem w szoku i nie mogłem wykrztusić z siebie nawet jedeneg o słowa. Powiedziała "Idę do góry, do mojej sypialni. Jeśli chcesz, chodź do mnie i weź mnie,nie będę czekać długo" Stałem jak skamieniały i obserwowałem ją jak wchodziła po schodach kusząco poruszając biodrami. Kiedy była już na górze ściągnęła majteczki i rzuciła je w moją stronę. Stałem tak przez chwilę, po czym odwróciłem się i poszedłem do drzwi frontowych. Otworzyłem drzwi i wyszedłem z domu, prosto, w kierunku zaparkowanego przed domem samochodu. Mój przyszły teść stał przed domem - podszedł do mnie i ze łzami w oczach uściskał mówiąc "Jesteśmy tacy szczęśliwi, że przeszedłeś naszą małą próbę. Nie moglibyśmy marzyć o lepszym mężu dla naszej córeczki.Witaj w rodzinie!"

...A morał z tej historii... Zawsze trzymaj prezerwatywy w samochodzie....

oknoAD


facet
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 18
Rejestracja: sob mar 05, 2005 8:23 pm

Post autor: facet »

To już ci współczuję, beziesz na krótkiej smyczy, albo i dwóch smyczach ;-)
Bira
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 173
Rejestracja: pt sty 14, 2005 11:41 am

Post autor: Bira »

Czy to była opowięść dilera, którego sprawdzał dostawca. Ciekawe jaka to niska cena za 034 spowodowała twoje podniecenie.
Nagrodą pewnie była fura i komura :lol:
and 4
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 109
Rejestracja: śr mar 02, 2005 12:32 pm
Lokalizacja: brzeg

Post autor: and 4 »

Ja bym poszedł z siostrą twojej żony do łużka , podaj adres to przyjade ,okno gratis dodam .
and4
Awatar użytkownika
RRQ
Ekspert
Ekspert
Posty: 260
Rejestracja: ndz mar 21, 2004 12:09 pm
Kontakt:

Post autor: RRQ »

Co za pech to nie jest autentyczna historia:-) ale spoko skóra jest komóra też..

ps

to jeszcze macie coś takiego jak "typówka"??? myślałem ze wychodzi sie z tego. chyba że to "śliska" typówka i śliska sprawa jak w tej histori.

Pozdrawiam
ODPOWIEDZ