Handel bez faktur - czy wg. was psuje rynek ?
Handel bez faktur - czy wg. was psuje rynek ?
Witam
Jak w temacie.
Co sądzicie o takich producentach?
Czy to nagminne, czy tylko przypadki?
Mówię głównie o Warszawie i okolicach.
Jak w temacie.
Co sądzicie o takich producentach?
Czy to nagminne, czy tylko przypadki?
Mówię głównie o Warszawie i okolicach.
-
lekomin
- Fachowiec

- Posty: 242
- Rejestracja: pn sie 22, 2005 2:08 pm
- Lokalizacja: www.jezierski.com.pl
- Kontakt:
Trzeba być debilem, żeby sprzedawać bez faktury.
1. Jest to niezgodne z prawem
i na tym możnaby zakończyć. Jeśli ktoś chce więcej argumentów:
2. W żadnej większej firmie, dysponującej zintegrowanym systemem produkcyjno-magazynowym nie da się ukryć "braków" magazynowych.
3. Klient nie ma dowodu zakupu - nie wiadomo jak z gwarancją, itpitd.
4. Jest to niezgodne z prawem (wiem, powtarzam się
)
Chodziły słuchy, że skarbówka zrobiła "zakupy kontrolowane" w sieci jednego z producentów profilu, i podobno wszyscy (oprócz jednej firmy) normalnie bez szemrania sprzedali bez faktury. Nie wiem jak to się skończyło, ale moje współczucie.
1. Jest to niezgodne z prawem
i na tym możnaby zakończyć. Jeśli ktoś chce więcej argumentów:
2. W żadnej większej firmie, dysponującej zintegrowanym systemem produkcyjno-magazynowym nie da się ukryć "braków" magazynowych.
3. Klient nie ma dowodu zakupu - nie wiadomo jak z gwarancją, itpitd.
4. Jest to niezgodne z prawem (wiem, powtarzam się
Chodziły słuchy, że skarbówka zrobiła "zakupy kontrolowane" w sieci jednego z producentów profilu, i podobno wszyscy (oprócz jednej firmy) normalnie bez szemrania sprzedali bez faktury. Nie wiem jak to się skończyło, ale moje współczucie.
-
lekomin
- Fachowiec

- Posty: 242
- Rejestracja: pn sie 22, 2005 2:08 pm
- Lokalizacja: www.jezierski.com.pl
- Kontakt:
No niezupełnie. Odpad nie jest założony a wychodzi z rozkrojów produkcyjnych. System magazynowy zdejmuje rzeczywistą ilość materiału (czyli po optymalizacji).Tomsi pisze:Sir lekomin - w dużej części to prawda co piszesz lecz:
jak powiekszysz % odpadów w tym zintegrowanym systemie to Ci coś zostanie. Jak przeczytasz moje posty z kiedyś to będziesz mógł się ciekawostek doczytać - o "lekominie" też. Najbardziej boli prawda choć podobno mniej bolesna od kłamstwa. Hej
Co do firmy to mogę mówić tylko o okresie od kiedy w niej siedze. Było wiele złych praktyk, wiele zostało już wyrzuconych z pracy
Umowa stoi?
niedaleko od sprzedaży bez faktur jest montaż bez faktur.
Kogo okrada montujący bez faktury? klienta(bo zero gwarancji) "Ich" z sejmu i senatu - bo nie płaci podatków na pensje "Onych"
Nas - bo stwarza niezdrową konkurencję.
Czasem aż język świerzbi aby fuchmena pogonić (szkoda tylko potem szyb w samochodzie)
Kogo okrada montujący bez faktury? klienta(bo zero gwarancji) "Ich" z sejmu i senatu - bo nie płaci podatków na pensje "Onych"
Nas - bo stwarza niezdrową konkurencję.
Czasem aż język świerzbi aby fuchmena pogonić (szkoda tylko potem szyb w samochodzie)
-
lekomin
- Fachowiec

- Posty: 242
- Rejestracja: pn sie 22, 2005 2:08 pm
- Lokalizacja: www.jezierski.com.pl
- Kontakt:
oczywiście, że nie ma rzeczy idealnych. Nasz system jest też daleki od doskonałości, ale kolejna wersja A.D. 2007 znowu będzie o troszkę lepsza, bo będzie miała w pełni zintegrowaną logistykę.Tomsi pisze: Chyba zdajesz sobie sprawę z tego, że nie ma "rzeczy" idealnych w przyrodzie. Nie wiem czy w Libiążu mieli zintegrowany system ale mieli chyba ISO i co? Skarbowy chodził po domach sprawdzać czy papiery się zgadzają a kilka osób teraz beczy baranim głosem. Pamiętaj, że jak złodziej chce skubnąć to zrobi to zwłaszcza wtedy kiedy będziesz mu na ręce patrzył ibędziesz przekonany, że jest wspaniale. Lepiej się nie zakładaj - zresztą o taką śmieszną kwotę. Hej
Co do kupowania na lewo to akurat jestem pewny systemu. Po pierwsze złodziej nie będzie miał profilu, bo dostaje na hale z magazynu dokładnie tyle ile wychodzi z optymalizacji [odpadów użytecznych też nie użyje, bo system bierze je pod uwagę przy optymalizacji, czyli jeśli ukradnie odpad to mu nie starczy materiału na okna z optymalizacji]. To samo z okuciami. Szyby zamawiamy drogą elektroniczną i nasz dostawca zamówienia na telofon nie zrealizuje. Baa.. u nas ma wydawane z magazynu dokumentem RW wkręty do produkcji. Złożenie całego okna bez zostawienie śladów wymagałoby włamania do centralnego serwera i serwera zapasowego, działanie na dwóch osobnych bazach SQL (systemu produkcyjnego i handlowego). Nawet Szef Produkcji PCV nie jest w stanie tego zrobić.
Uczymy się na błędach hehehe
Mogę podbić zakład do skrzynki dobrego wina. Jeśli komuś uda się kupić odemnie okno z hali a ja nie będę w stanie znaleźć żadnego jego śladu w systemie.
szanowny pnie lekomin?
czy jest pan w stanie rozsądzić co jest dobrem a co złem?
czy fakt zgodności z prawem oznacza zgodność z naszym sumieniem?
czy po-datki w polsce są dobre czy złe?
czy kasa która wpłynie z podatku zostanie dobrze sporzytkowana?
Nie oceniam innych. Sprzedaż bez dokumentu sprzedaży to też element wolnego rynku. Gospodarkę bez wolnego rynku już poznałem w młodości. Jestem zwolennikiem wolnego rynku nawet za cenę praktyk z którymi się nie zgadzam.
Jestem przeciwnikiem polskiego systemu polityczno - ekonomicznego.
czy jest pan w stanie rozsądzić co jest dobrem a co złem?
czy fakt zgodności z prawem oznacza zgodność z naszym sumieniem?
czy po-datki w polsce są dobre czy złe?
czy kasa która wpłynie z podatku zostanie dobrze sporzytkowana?
Nie oceniam innych. Sprzedaż bez dokumentu sprzedaży to też element wolnego rynku. Gospodarkę bez wolnego rynku już poznałem w młodości. Jestem zwolennikiem wolnego rynku nawet za cenę praktyk z którymi się nie zgadzam.
Jestem przeciwnikiem polskiego systemu polityczno - ekonomicznego.
wydawało by się ze grą rynkową jest praktyka bez jeśli właściciel firmy (producent) produkuje i przez pośrednika sprzedaje bez faktur - no cóż - okradamy onych (nie płacąc podatków) jak i pomniejszamy nieco wpływ do budżetu na szkoły,przedszkola itp.Myśl usprawiedliwiająca jednak się pojawia - bo i tak by zmarnowali nasze zapłacone podatki.
Draństwo jeśli okienko na lewo produkują i sprzedają wyrobnicy właściciela fabryki (ale on i tak ma dużo kasy - usprawiedliwiają się wyrobnicy właściciela)
Natomiast jeśli to nasz konkurent sprzedaje bez fakturek i zabiera nam klientów sprzed nosa oooo to już jest Qrestwo panowie i to przez duże Q - prawda ??
Draństwo jeśli okienko na lewo produkują i sprzedają wyrobnicy właściciela fabryki (ale on i tak ma dużo kasy - usprawiedliwiają się wyrobnicy właściciela)
Natomiast jeśli to nasz konkurent sprzedaje bez fakturek i zabiera nam klientów sprzed nosa oooo to już jest Qrestwo panowie i to przez duże Q - prawda ??
a chcecie wiedzieć kto to ?
chcecie ?
mam dokumenty na to nawet ...
mam dokumenty na to nawet ...
-
lekomin
- Fachowiec

- Posty: 242
- Rejestracja: pn sie 22, 2005 2:08 pm
- Lokalizacja: www.jezierski.com.pl
- Kontakt:
Jeśli jesteś przeciwnikiem polskiego systemu polityczno-ekonomicznego to wyemigruj.DAREK 13 pisze: czy jest pan w stanie rozsądzić co jest dobrem a co złem?
czy fakt zgodności z prawem oznacza zgodność z naszym sumieniem?
czy po-datki w polsce są dobre czy złe?
czy kasa która wpłynie z podatku zostanie dobrze sporzytkowana?
Nie oceniam innych. Sprzedaż bez dokumentu sprzedaży to też element wolnego rynku. Gospodarkę bez wolnego rynku już poznałem w młodości. Jestem zwolennikiem wolnego rynku nawet za cenę praktyk z którymi się nie zgadzam.
Jestem przeciwnikiem polskiego systemu polityczno - ekonomicznego.
Nie jestem Salomonem, więc o tym co dobre i złe raczej mi trudno decydować. Ale już decydowanie o tym co jest zgodne z prawem a co nie, przychodzi mi bardzo łatwo.
Sprzedawanie na lewo może się mieć miejsce przy dwóch zasadniczych scenariuszach: albo za przyzwoleniem właściela, albo bez jego przyzwolenia (tzw. "od chłopaków z hali"). Pomijając zupełnie aspekt moralny, przy podatku CIT w wysokości 19% i przy coraz sprawniejszej skarbówce, nie opłaca się oszukiwać, bo potencjalny zysk do ryzyka jest po prostu za mały.
Sprzedaż bez faktury to nie jest element wolnego rynku, ale element czarnego rynku. W krajach, w których wolny rynek jest bardzo rozwinięty (np. UK, USA) jest to praktyka pomijalna [ i mówię to jako człowiek, który mieszkał 4 lata w UK]. A czarny rynek to akurat rozwija się w krajach, gdzie wolnego rynku jest mało.. np. w krajach socjalistycznych.
Nasze prawo może się nam podobać lub nie, ale tak czy siak obowiązuje. Więc podtrzymuje tezę, że właściciel musiałby być debilem, żeby zezwalać na sprzedaż bez faktury. A przed drugim scenariuszem, czyli sprzedażą "z hali" to już napisałem, że staramy się chronić jak najlepiej potrafimy.
sprzedaz bez faktury to nie element wolnego rynku tylko element anarchii. systemy panstw obywatelskich niestety nie poradzily sobie z takimi jednostkami, ktore w ten sposob okradaja innzch obywateli. jest to po prostu analfabetzm spoleczno ekonomiczny i niestety z takiego analfabetyzmu biora sie przeciwnicy Balcerowicza.DAREK 13 pisze:
Nie oceniam innych. Sprzedaż bez dokumentu sprzedaży to też element wolnego rynku.
Jestem przeciwnikiem polskiego systemu polityczno - ekonomicznego.
pozdrawiam
Dziękuję Panu Lekomin za radę, tak jak i wielu naszych rodaków wyjechało i wyjedzie z Polski tak i mnie tam nie ma.
Sposób pańskiego rozumowania nazywam polskim myśleniem tzn.
"Pomijając zupełnie aspekt moralny, przy podatku CIT w wysokości 19% i przy coraz sprawniejszej skarbówce, nie opłaca się oszukiwać, bo potencjalny zysk do ryzyka jest po prostu za mały. "
Czyli lepiej być uczciwym bo sie opłaca. Może gdyby potencjalny zysk był większy, wtedy może byłoby warto skorzysać ze sprzedaży bez dokumentu sprzedaży. W jakiś sposób tłumaczy to powstawanie afer ekonomiczno-politycznych w Polsce.
Typowo polski sposób rozumowania - panowie bez urazy tak myślimy, a jak się na tym złapiemy to jest nam wstyd.
Pana Balcerowicza bardzo szanuję, Pan michalek prezentuje coś co się nazywa "myślenie życzniowe". Pomyślał o mnie że jestem słaby z ekonomi i więc z pewnością tak jest.
Pozdrawiam i życze dobrych interesów.
Sposób pańskiego rozumowania nazywam polskim myśleniem tzn.
"Pomijając zupełnie aspekt moralny, przy podatku CIT w wysokości 19% i przy coraz sprawniejszej skarbówce, nie opłaca się oszukiwać, bo potencjalny zysk do ryzyka jest po prostu za mały. "
Czyli lepiej być uczciwym bo sie opłaca. Może gdyby potencjalny zysk był większy, wtedy może byłoby warto skorzysać ze sprzedaży bez dokumentu sprzedaży. W jakiś sposób tłumaczy to powstawanie afer ekonomiczno-politycznych w Polsce.
Typowo polski sposób rozumowania - panowie bez urazy tak myślimy, a jak się na tym złapiemy to jest nam wstyd.
Pana Balcerowicza bardzo szanuję, Pan michalek prezentuje coś co się nazywa "myślenie życzniowe". Pomyślał o mnie że jestem słaby z ekonomi i więc z pewnością tak jest.
Pozdrawiam i życze dobrych interesów.
-
lekomin
- Fachowiec

- Posty: 242
- Rejestracja: pn sie 22, 2005 2:08 pm
- Lokalizacja: www.jezierski.com.pl
- Kontakt:
Tylko nie per PanDAREK 13 pisze:Dziękuję Panu Lekomin za radę, tak jak i wielu naszych rodaków wyjechało i wyjedzie z Polski tak i mnie tam nie ma.
Ja zawsze i wszystkim daję radę żeby wyjechali i zobaczyli "jak tam jest". Mieszkałem w UK 4 lata i naprawdę wiem, że nie jest to kraj miodem i mlekiem płynący, a jeszcze 30 lat temu był w ogonie Europy. Mieli jedną Panią, która miała jaja i była zaciekłym liberałem i tak zmieniła kraj, że nawet Partia Pracy jest bardziej liberalna niż nasza "liberalna" PO. Po kilku latach w takiej rzeczywistości, każdy odkrywa w sobie pokłady przedsiębiorczości i pracowitości. I część z tych ludzi wróci do Polski ale z zupełnie inna mentalnością niż wyjechali.
A ja powiem, że ty zastosowałeś typowy polski sposób czytania: rzeczywistość dorabisz do swojej teorii.Sposób pańskiego rozumowania nazywam polskim myśleniem tzn.
"Pomijając zupełnie aspekt moralny, przy podatku CIT w wysokości 19% i przy coraz sprawniejszej skarbówce, nie opłaca się oszukiwać, bo potencjalny zysk do ryzyka jest po prostu za mały. "
Czyli lepiej być uczciwym bo sie opłaca. Może gdyby potencjalny zysk był większy, wtedy może byłoby warto skorzysać ze sprzedaży bez dokumentu sprzedaży. W jakiś sposób tłumaczy to powstawanie afer ekonomiczno-politycznych w Polsce.
Typowo polski sposób rozumowania - panowie bez urazy tak myślimy, a jak się na tym złapiemy to jest nam wstyd.
Zwróć uwagę, że wyraźnie napisałem, że "pomijam aspekt moralny". Czyli pokazuje że takowy istnieje, i dla niektórych (np. dla mnie) może być ważny. Dalej jedynie staram się pokazać, że nawet patrząc na wskaźnik zysku do ryzyka (to dla tych co sprzedadzą własną matkę i nie mają moralności w biznesie) i tak się zabawa z lewymi fakturami nie opłaca.
Piszesz o moim byłym Szefie, więc cieszę się że go szanujeszPana Balcerowicza bardzo szanuję, Pan michalek prezentuje coś co się nazywa "myślenie życzniowe". Pomyślał o mnie że jestem słaby z ekonomi i więc z pewnością tak jest.
Najmocniej przepraszam nie miałem zamiaru cię urazić Lekomin.
Jeśli pisze o polskim sposobie rozumowania to piszę o nas wszystkich....o sobie też. Staram się to zapomnieć, ale siedzi w głowie, nauczyli tego na podwórku w szkole wszędzie.
To nie jest jedyny przykład "polskiego rozumowania".
Jest też coś takiego że zawsze podejrzewamy innych o nielojalność względem nas, o nieprawość. A najczęściej słyszę o tym że innym ludziom na podobnym stanowisku płacą więcej, że taki to a taki bierze tyle i tyle......ble...ble....ble.....
i więcej takich przykładów tylko po co?
A jeśli wrócić do meritum> SPRZEDAż NIEOPODATKOWANA ( BLACK MARKET ) to też element wolnego rynku.
Jestem tego pewien czytałem to gdzieś a napisał to Pan Balcerowicz.....
Jeśli pisze o polskim sposobie rozumowania to piszę o nas wszystkich....o sobie też. Staram się to zapomnieć, ale siedzi w głowie, nauczyli tego na podwórku w szkole wszędzie.
To nie jest jedyny przykład "polskiego rozumowania".
Jest też coś takiego że zawsze podejrzewamy innych o nielojalność względem nas, o nieprawość. A najczęściej słyszę o tym że innym ludziom na podobnym stanowisku płacą więcej, że taki to a taki bierze tyle i tyle......ble...ble....ble.....
i więcej takich przykładów tylko po co?
A jeśli wrócić do meritum> SPRZEDAż NIEOPODATKOWANA ( BLACK MARKET ) to też element wolnego rynku.
Jestem tego pewien czytałem to gdzieś a napisał to Pan Balcerowicz.....
Ostatnio zmieniony sob lis 04, 2006 11:57 pm przez DAREK 13, łącznie zmieniany 2 razy.
W dalszej częsci tego samego żródełka wiedzy ekonomicznej wyczytałem że całkowita likwidacja czarnego rynku jest niemożliwa, a im więcej liberalizmu w gospodarce tym bardziej czarny rynek się wykurcza.
Jeśli się pomyliłem to odszczekam, choć z całą pewnościa nie napisałem dokładnie słów mistrza.
Ponadto w zródełku myśl była o wiele głębsza - z analizą i uzasadnieniem..no cóż przeciesz to mistrz.
Jeśli się pomyliłem to odszczekam, choć z całą pewnościa nie napisałem dokładnie słów mistrza.
Ponadto w zródełku myśl była o wiele głębsza - z analizą i uzasadnieniem..no cóż przeciesz to mistrz.
no cóż. na drugim roku ekonomii uczą, że gospodarka wolnorynkowa opiera się na:
1. własności prywatnej
2. konkurencji
3. stabilna polityka monetarna
i jeszcze parę innych istotnych alemantów. szara strefa mimo że występuje w gospodarce rynkowej nie jest częścią składową "wolnego rynku" a jedynie zjawiskiem mu towarzyszącym, które nie występuje tylko w tym modelu gospodarczym. POnad to występowanie szarej strefy zakłóca i jest zjawiskiem utrudniającym konkurencję, a więc jest sprzeczna z zasadami wolnego rynku.
mimo, że w niektórych kwestiach się nie zgadzamy, muszę ci podziękować darku13 za zainicjowanie tej dyskusji. myślę, że wielu forumowiczów może wyciągnie wnioski i parę razy się zastanowi zanim sprzeda coś bez faktury.
pozdrawiam serdeczenie i zapraszam na śląsk (dolny) na małą czarną z mocniejszą dolewką wody rozmownej.
1. własności prywatnej
2. konkurencji
3. stabilna polityka monetarna
i jeszcze parę innych istotnych alemantów. szara strefa mimo że występuje w gospodarce rynkowej nie jest częścią składową "wolnego rynku" a jedynie zjawiskiem mu towarzyszącym, które nie występuje tylko w tym modelu gospodarczym. POnad to występowanie szarej strefy zakłóca i jest zjawiskiem utrudniającym konkurencję, a więc jest sprzeczna z zasadami wolnego rynku.
mimo, że w niektórych kwestiach się nie zgadzamy, muszę ci podziękować darku13 za zainicjowanie tej dyskusji. myślę, że wielu forumowiczów może wyciągnie wnioski i parę razy się zastanowi zanim sprzeda coś bez faktury.
pozdrawiam serdeczenie i zapraszam na śląsk (dolny) na małą czarną z mocniejszą dolewką wody rozmownej.
Z G A D Y W A N K A do tematu
O jaką warszawską firmę chodzi??????
Podaję pierwszą literę
A...................
Podaję pierwszą literę
A...................


