EURO_DOM Odpowiadam
EURO_DOM Odpowiadam
Moze nie uzasadniłam wcześniej dlaczego się wściekłam, ale nadrabiam zaległości. Przedstawiciel firmy EURO-DOM oczywiście przyjechał i wymierzył okna. I na tym solidność tej firmy sie skończyła. Zadzwoniki że przyjadą w sobotę na 9, oczywiście wszystko przygotowaliśmy, zabezpieczajac meble, podłogę i balkon. O 11 zadzwonili ze będą o 12. Miło. 13, 14, 15 a Panów nie ma. wiec pozwijaluiśmy wszystko bo o 17 robi sie ciemno, a jak ciemno to nawet nie sprawdzimy jak im poszło, jeśli w ogóle przyjadą. o 15:30 telefon że są. Niestety ich wpóściliśmy i sie zaczęło. Musiałam ich prosić żebym mogła (SAMA, choć uważam że to ich obowiązek) przykryć podłogę. Panowie uważali ze nie ma takiej potrzeby. Balkon zniszczyli, choć też nie było potrzeby przykrywania. Byli oburzeni że mają zamontować parapety wewnętrzne choć były na umówie. Gdyby ich nie pilnować nie założyliby ich wcale. nawet foli z parapetów nie raczyli zdjąć więc maa wpasowane parapety z folią (którą sama usunęłam ile sie dało). Wstawili krzywo okna, próg na balkon mam 30cm. Zarzadali zapłaty. Powiedziam że część zatrzymam do następnego dnia aby obejrzeć pracę za dnia. Więc Panowie "solidni, uczciwi i słowni" wymontowali okna i wyszli. Zostawili mieszkanie w bałaganie bez okien. Żeby tego było mało wrócili o 23. Cała sprawa skończyła się wzywaniem policji którą sami wezwali ze nie chce im zapłacić. Policja stwierdział że jak nie mam okien to za co mam płacić. Nakazali im wstawić okna. Zapłaciłam część, drugą następnego dnia. Niestety nie trafiłam na uprzejmych ludzi. Od początku ignorowali co do nich mówiłam, podśmiewujac się przy mojej nieobecności w pokoju. Chyba wyjaśniłam dlaczego jestem taka oburzona. Pan Marek Marzec rzekomo szef firmy sam montował mi okna, ale na pytanie czy zna owego szefa zaprzeczył mówiąc że taki człowiek w ogóle w tej firmie nie pracuje. Okazało sie że to on we własnej osobie po tym jak został wylegitymowany przez policję. O czym to świadczy???? Napewno nie o uczciwości tego Pana. Nie życzę nikomu takich przeżyć, biorąc pod uwagę ze takie okna wzale nie są tanie, wieć powinna fo\irma jednak zostawiać zadowoloneo klienta. PAMIOĘTAJCIE!!! LEPIEJ NIE ZYSKAĆ KLIENTA KLIENTA NIŻ STRACIĆ JEDNEGO
zapomniałam dodać ze firma jest z Warszawy. Firmę zatrudniłam z ogłoszenia, ale mają w Warszawie oddziały i stronę internetową. Wydawało się ze duza firma to zależy im na renomie, ale jedna NIE. Nawet nie ma gdzie złożyć zażalenia, bo człowiek który tak nieprofesjonalnie sie zachował jest w firmie szefem. Pozdrawiam
Re: EURO_DOM Odpowiadam
Musiałam ich prosić żebym mogła (SAMA, choć uważam że to ich obowiązek) przykryć podłogę.
Według mnie montażysta nie ma obowiązku przykrywać podłogi (nikt mu za to nie płaci on ma zamontować okna) ale w tym przypadku nawet dla jakiegoś zadośćuczynienia, że tak wyszło mogli to zrobić
Według mnie montażysta nie ma obowiązku przykrywać podłogi (nikt mu za to nie płaci on ma zamontować okna) ale w tym przypadku nawet dla jakiegoś zadośćuczynienia, że tak wyszło mogli to zrobić
Re: EURO_DOM Odpowiadam
chyba w "życiu w-wy" dwa-trzy lata temu (jesień)był jakiś artykuł(w poradniku dla konsumenta lub coś w tym guście) o tej firmie z w/w nazwą z bartyckiej, też zadowolony klient
ale mogę się mylić, bo nie pamiętam dokładnie(chodzi o gazetę i dział)
ale mogę się mylić, bo nie pamiętam dokładnie(chodzi o gazetę i dział)
Właśnie po tym można poznać partaczy, że oni nic nie muszą: zakrywać podlogi, mebli, płytek, zrywać foli z parapetów, zostawić porządku po sobie (w miarę możliwości) a w końcu poprawnie wykonać montaż! Nieraz poruszany temat demontażu okien lub ściągnięcia skrzydeł, gdy klient nie chce zapłacić jest dobry tylko wtedy, gdy firma zrobiła wszystko by montaż był profesjonalny!
MANIEK pisze:Właśnie po tym można poznać partaczy, że oni nic nie muszą: zakrywać podlogi, mebli, płytek, zrywać foli z parapetów, zostawić porządku po sobie (w miarę możliwości) a w końcu poprawnie wykonać montaż! Nieraz poruszany temat demontażu okien lub ściągnięcia skrzydeł, gdy klient nie chce zapłacić jest dobry tylko wtedy, gdy firma zrobiła wszystko by montaż był profesjonalny!
A co byś chciał za 25zł/mb brutto (montaż+demontaż+obróbka muraska z montażem parapetów) jeszcze może mycie okien, układanie płytek na parapecie bo ktoś je przykleił na farbę olejną, wyszpachlowanie ścian w drugim końcu pokoju bo tam pęka,malowanie pokoju. Ludzie za takie pieniądze bardzo często z tym się spotykam chcą żeby im wyremontować mieszkanie w cenie montażu okien
A ja nie zajmę stanowiska bez wysłuchania co ma do powiedzenia druga strona.
Ciekaw jestem, co o Pani sądzą montażyści?
Dziś trafiłem klientkę która domaga się gratis wymiany szyb na ze szprosami, b jeśli nie to odda umowę swoim prawniką.
Niestety Panowie prawnicy powiedzieli że moja umowa to lipa, bo pokazała im ksero........poza tytm spisany każdy szczegół np: kolor klamek, dokładne schematy, rodzaj profili, rodzaj uszczelki, dokładne określenie zakresu usługi słowem full complet. I co z tego, brak zastrzeżeń merytorycznych ale....
Pewnie też nic miłego nie napisze taka Pani o mnie skoro na pytanie:
Co może Pan zrobić żebym była zadowolona,
usłyszała -
Przepraszam jestem żonaty:) oczywiście dopiero po ok. godzinie przekonywania, po tym jak nabrałem pewności że tylko mnie naciąga, na cokolwiek najlepiej niech Pan da mi kasę z kredytu (okna poszły na raty ) a okna sobie sprzeda, przecierz to typówka-kolor jednostronny. Wiem że ma duże kłopoty finansowe (prowadzi dużą firmę i w styczniu brakło na ZUS) ale czy Ja to jakiś Bednarski na kłopoty, czy inny zbawca....
Ciekaw jestem, co o Pani sądzą montażyści?
Dziś trafiłem klientkę która domaga się gratis wymiany szyb na ze szprosami, b jeśli nie to odda umowę swoim prawniką.
Niestety Panowie prawnicy powiedzieli że moja umowa to lipa, bo pokazała im ksero........poza tytm spisany każdy szczegół np: kolor klamek, dokładne schematy, rodzaj profili, rodzaj uszczelki, dokładne określenie zakresu usługi słowem full complet. I co z tego, brak zastrzeżeń merytorycznych ale....
Pewnie też nic miłego nie napisze taka Pani o mnie skoro na pytanie:
Co może Pan zrobić żebym była zadowolona,
usłyszała -
Przepraszam jestem żonaty:) oczywiście dopiero po ok. godzinie przekonywania, po tym jak nabrałem pewności że tylko mnie naciąga, na cokolwiek najlepiej niech Pan da mi kasę z kredytu (okna poszły na raty ) a okna sobie sprzeda, przecierz to typówka-kolor jednostronny. Wiem że ma duże kłopoty finansowe (prowadzi dużą firmę i w styczniu brakło na ZUS) ale czy Ja to jakiś Bednarski na kłopoty, czy inny zbawca....
"Polska leży w Europie Centralnej, a nie na peryferiach cywilizacji, jak np. Ameryka"
Moze montażyście znajdą kiedyś ten mail i sie wypowiedzą, ale nie sądzi Pan że samo spóźnienie i montowanie okien po zmierzchu świadczy juz o ich niesolidności. Poza tym uważam że jak się płaci takie duże pieniążki to firma montujaca powinna odnosić sie z szacunkiem do klienta. Dodam że byłam naprawdę miła, nawet (za co pluje sobie w brodę) poczęstowałam Panów obiadem, bo przecież wrócili z jakiejś roboty to pewnie głodni. Wierze jednak ze są jeszcze solidne firmy bo mam jeszcze stare okna w kuchni. Pozdrawiam
zgadzam się z tym co napisał Maniek. monteży mają obowiązek (przynajmniej u mnie) zabezpieczyć podłogę i to nie folią tylko matami jakimiś (koce są idealne). mają obowiązek zostawić po sobie porządek, wynieść ewentualny gruz, stare okna, itd. jasne, klient może mieć umyte okna po montażu, ale to kosztuje trochę więcej i ma to być ujęte w umowie. o tak oczywistych rzeczach jak ściągnięcie folii z profili czy parapetów nawet sie nie będę wypowiadał, bo moim zdaniem jest to oczywiste. a poza tym, to czy ktoś wydaje na stolarkę 800 zł. czy 8000 zł. jest nieistotne. i jeden i drugi ma być obsłużony tak samo dobrze i sprawnie.
p.s. takich monterów, o których wspominała aranti to bym powiesił za j....
pozdrawiam
p.s. takich monterów, o których wspominała aranti to bym powiesił za j....
pozdrawiam
-
INTERESUJACY
- Czytelnik

- Posty: 27
- Rejestracja: sob paź 23, 2004 8:45 am
POZDRAWIAM.
Panie Interesujący
powinni panu dostarczyć zamówione okna na podstawie zamówienia, bo chyba była spisana umowa na zakup okien z opisem jakie i ile, wystawic rachunek i żądać zpłaty , a jak by pan nie chciał odebrac towaru to już pana problem, ale uregulować rachunek trzeba.Nie rozumię kto komu zrobił wała, bo powinien pan zostać z oknami w tak chusteczkowym kolorze i potrzeć na nie w swoim nowym domku. Pozdrawiam
powinni panu dostarczyć zamówione okna na podstawie zamówienia, bo chyba była spisana umowa na zakup okien z opisem jakie i ile, wystawic rachunek i żądać zpłaty , a jak by pan nie chciał odebrac towaru to już pana problem, ale uregulować rachunek trzeba.Nie rozumię kto komu zrobił wała, bo powinien pan zostać z oknami w tak chusteczkowym kolorze i potrzeć na nie w swoim nowym domku. Pozdrawiam
-
INTERESUJACY
- Czytelnik

- Posty: 27
- Rejestracja: sob paź 23, 2004 8:45 am
OKNA
NIE JESTEM OPTYMISTĄ TYLKO MAM PYTANIE KTO PRZY PODPISANIU UMOWY POTWIERDZA TOŻSAMOŚĆ ZAMAWIAJĄCEGO??????????HA.
MOGĘ BYĆ KOWALSKI JUTRO NOWAK LUB LOBA ITP. A MOJA RODZINA MIAŁA PODŁOGĘ ZROBIONĄ NA MIARĘ MOŻLIWOŚCI FINANSOWYCH. I CZY BYŁA MARMUROWA CZY PANELOWA CZY TEŻ PAPIEROWA TO ZADEN MONTAŻYSTA NIE SMIE JEJ USZKODZIĆ. A TAK CZY INACZEJ OKNA MAJĄ NA SKŁADZIE. POZDRAWIAM.

MOGĘ BYĆ KOWALSKI JUTRO NOWAK LUB LOBA ITP. A MOJA RODZINA MIAŁA PODŁOGĘ ZROBIONĄ NA MIARĘ MOŻLIWOŚCI FINANSOWYCH. I CZY BYŁA MARMUROWA CZY PANELOWA CZY TEŻ PAPIEROWA TO ZADEN MONTAŻYSTA NIE SMIE JEJ USZKODZIĆ. A TAK CZY INACZEJ OKNA MAJĄ NA SKŁADZIE. POZDRAWIAM.
-
INTERESUJACY
- Czytelnik

- Posty: 27
- Rejestracja: sob paź 23, 2004 8:45 am
MA PAN RACJĘ POWINNI MI DOSTARCZYĆ OKNA ALE JAK NA UMOWIE WIDNIEJE NAZWISKO STASIAK A MOJE NP. RUDZIŃSKI TO CO???????
MOŻNA NAWET SKARŻYĆ ALE CÓŻ W KAŻDYM PRZYPADKU MOŻNA MIEĆ ALIBI. WIĘC CÓŻ ZALICZKA PRZEPADŁA ALE PARTACZ NAUCZY SIĘ PORZĄDNIE WYKONYWAĆ USŁUGI. WIEM, ŻE POMOGŁO JEST OSTROŻNIEJSZY. NIESTETY PRÓBOWAŁ WYEGZEKWOWAĆ POZOSTAŁĄ KWOTĘ LECZ MÓJ KOLEGA PRAWNIK POTWIERDZIŁ - ZERO SZANS. POZDRAWIAM
MOŻNA NAWET SKARŻYĆ ALE CÓŻ W KAŻDYM PRZYPADKU MOŻNA MIEĆ ALIBI. WIĘC CÓŻ ZALICZKA PRZEPADŁA ALE PARTACZ NAUCZY SIĘ PORZĄDNIE WYKONYWAĆ USŁUGI. WIEM, ŻE POMOGŁO JEST OSTROŻNIEJSZY. NIESTETY PRÓBOWAŁ WYEGZEKWOWAĆ POZOSTAŁĄ KWOTĘ LECZ MÓJ KOLEGA PRAWNIK POTWIERDZIŁ - ZERO SZANS. POZDRAWIAM
no cóż. jeśli któś zamawia stolarkę tylko po to żeby przekręcić dostawcę, to rzeczywiście walka może być ciężka. w tym wypadku wszelkie racjonalne argumenty w celu wyjaśnienia sytuacji trzeba włożyć między bajki. z drugiej strony powinno się podziękować P. Interesującemu. do glowy przychodzi kilka ciekawych pomysłów, co zamieścić na umowie aby uniknąć tego typu sytuacji (problemy z potwierdzeniem tozsamości np.). strzeżmy się okniarze. wróg nie śpi.
pozdrawiam
pozdrawiam
oczywiście historia może być wyssana z palca, chociaż patrząc na ilość postów P. Interesującego niestety nic na to nie wskazuje. Piszę niestety, bo wyglada na to, że dla niektórych wywalenie kogoś na grube pieniądze to nadal idealny powód do ogłaszania tego na forum i to z niekłamaną satysfakcją. wypowiedzi P. Interesującego to w sumie żadne przyznanie się do winy. nie podaje swoich personaliów, a w tym przypadku to sprawa kluczowa. nikt mu nie udowodni, że to jego słowa.DAREK 13 pisze:Walka może być błacha, mamy do czynienia z przyznaniem się do winy.
O ile cała historia nie jest zmyslona.
pozdrawiam




