Firma Rabosystem z Krakowa - przestroga.

Arth72
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 10
Rejestracja: czw cze 30, 2005 7:30 am

Firma Rabosystem z Krakowa - przestroga.

Post autor: Arth72 »

Pozwalam sobie tutaj opisać historię, jako spotkała osobę z mojej rodziny i zarazem ostrzec przed wymienioną w tytule firmą (występującą również pod nazwą „Rabo”; biuro handlowe ma adres przy ulicy Fredry 32, a ulotki można spotkać w blokach na południu Krakowa) - nie wiem, jak traktowani są kontrahenci, ale klienci fatalnie. Choć sprawa zaczęła się 3 lata temu, to piszę teraz, ponieważ jest już wyrok sądowy etc.

Osoba owa (właścicielka mieszkania) po odejściu na emeryturę postanowiła dokonać kompleksowej wymiany okien i drzwi w mieszkaniu w bloku (budowa — początek lat 1980) — stare były nieszczelne, zbutwiałe etc. Zainteresowała się ofertą firmy „Rabo”, ponieważ oferowane były zniżki dla emerytów, a profile PCV z wyglądu były ładne i solidne. Okna miała wyprodukować Fabryka Okien -System z Niepołomic — vide post (rok po montażu), gdzie potencjalny klient opisał tę „firmę”:
http://groups.google.pl/groups?hl=pl&lr ... ews.tpi.pl. :(
Firma „Rabo” miała zamontować okna. Klientka podpisała więc w czerwcu 2002 r. umowę na wymianę okien. Co prawda nie miała przygotowania technicznego, ale podano jej parę informacji i zadawała pytania szefowi „Rabo” — np. na pytanie o certyfikaty przedstawiono jej dokumenty (jak się później okazało była to kopia aprobaty ITB dla profili). Prace miały się zacząć pod koniec lipca. I wtedy się zaczęło…

Montażyści przyjechali z tygodniowym opóźnieniem (jak wyjaśniali była awaria w fabryce etc.), jedno z okien miało kwaterę otwierającą się w przeciwną stronę niż w umowie, jedna szyba była pęknięta a druga zapaćkana etc. — groźba zerwania umowy skłoniła do wymiany kwatery i szyb, ale z opóźnieniem. Montaż wydłużył się do ponad tygodnia (montażyści przyjeżdżali w kratkę).
Podczas montażu zwracano montażystom uwagę na to, że chyba jest za mało kotew, okna są niepodparte od dołu, okna są chyba źle wyważone, bo jedna kwatera „leci” na ścianę po otwarciu (regulacja nie pomaga), parapety zewnętrzne zasłaniają odwodnienia, pianka jest wtryskiwana w brudne ościeża, gips tynkarski (wykończenia) przeznaczony jest tylko do prac wewnątrz pomieszczeń, a kładą go także na zewnątrz etc. Złotouści pracownicy i szef „Rabo” zapewniali właścicielkę, że:
— pianka wytrzyma 7 ton, a kotwy tylko 2, więc na dobrą sprawę nie są potrzebne;
— odwodnienia nie są potrzebne;
— pianka zwiąże gruz;
— gips nadaje się do zewnątrz;
— okna były wyważane na „wadze okiennej” [jak później, gdy ja zająłem się sprawą, skontaktowałem się z Pchełkiem (mgr inż. Płońskim), to nie wiedział on, co to takiego :) ].

Niestety właścicielka z braku wiedzy technicznej dała się „zbajerować”, tym bardziej, że musiała niedługo potem wyjeżdżać i nie za bardzo miała czas i ochotę na użeranie się.
Drzwi zamontowała już inna firma (pomimo, że właściciel „Rabo” gorąco zachęcał do skorzystania i tutaj z jego usług :) ), do której nie ma zastrzeżeń. A przy oknach jeszcze miesiąc trwała walka o wymianę szyb.

Już w 2002 r. zaczęły pojawiać się spękania gipsu, w 2003 ściany pod oknami zaczęły zamakać po większych deszczach.
Próba skorzystania z gwarancji nic nie przyniosła — firmy „System” już nie było a „Rabo” przekształciła się w „Rabosystem” (oprócz montażu zajęła się też produkcją okien; REGON etc. pozostały bez zmian) i właściciel stosował zasadę mañana (o ile udało się dodzwonić do niego). W 2004 r. dalej to trwało pomimo interwencji Federacji Konsumentów.

Udało się ściągnąć rzeczoznawców od producenta profili, którzy podzielili zastrzeżenia (na piśmie). Potem złożono pozew sądowy w trybie upominawczym — postanowienie o zwrocie całej sumy przez właściciela „Rabo”/„Rabosystem” się uprawomocniło i uzyskano klauzulę wykonalności pod koniec roku 2004, ale komornik nic nie wskórał jak dotąd, bo ów delikwent dawno poprzepisywał wszystko na rodzinę, ale jeszcze powalczy się. :)

Reasumując pozostawiam opis sprawy jako przestrogę przed firmą „Rabosystem” z Krakowa (biuro handlowe ulica Fredry 32).

oknoAD


jacek mruk
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 5
Rejestracja: sob cze 25, 2005 9:09 pm

Egzekucja

Post autor: jacek mruk »

Proponuję by takimi oszustami zajęli się krakowscy kibole. Po co mają zużywać energię bezproduktywnie. Tak będzie przynajmniej jakaś korzyść , a pomoc ludziom bezsilnym i starszym napewno znajdzie poklask.
J.A.M.
Arth72
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 10
Rejestracja: czw cze 30, 2005 7:30 am

Post autor: Arth72 »

Minęło pół roku i trochę egzekucja ruszyła. :)
Prezent świąteczny. :lol:

Delikwent w 2004 czy 2005 wpisał się do Panoramy Firm:
— w Internecie: http://tinyurl.com/ddfw4;
— w drukowanej wersji wstawili kolorową reklamę na 1/6 strony.
Teraz go też ściga Eniro (wydawca Panoramy Firm) — im też nie zapłacili chyba.:)

W każdym razie, jak się pojawiały ulotki na klatkach schodowych, to warto zauważyć, że oferowali PROFESJONALNY ( :lol: ) montaż.
Oczywiści zniżki dla emerytów dalej są. :)
maggregor
Fachowiec
Fachowiec
Posty: 249
Rejestracja: śr sty 12, 2005 6:27 pm

Post autor: maggregor »

Coś mi tu śmierdzi biedna emerytka najpierw łaszczy się na rabat
dla emerytów przecież okna to nie gerjawit a dopiero po dostawie
bez przygotowania technicznego dopomina się aprobaty a może
to bystry wnuczek za darmo remontuje sobie domek po babci

pozdrawiam MAGGREGOR
komarko1
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 951
Rejestracja: ndz lut 27, 2005 7:26 pm

Post autor: komarko1 »

w 2002 r gwarancja tak naprawdę była skuteczna 1 rok
nic nikt nie napisał czy emerytka poddała konserwacji okienka (okucia)zgodnie z oczekiwaniem
jeśli te okienkas są rzeczywiście firmy monterskiej (już zapłacone) to wyrwałbym je sobie - akurat przed wigilia - przecież to własność firmy :)
a tak całkiem serio to może nie zawsze w porządku (lub nie zawsze dobrze radzący sobie) właściiciel firmy trafił na cwanego klienta - a że nie potrafił isę z nim dogadać - no cóż takie jest ryzyko prowadzenia działalności firmy.
Na miejscu firmy oskarżyłbym teraz klienta o zniesławienie i zarządał równowRTOśCI OKIEN z przekazaniem na dom dziecka - niech chociaż one coś z tego mają.
maggregor
Fachowiec
Fachowiec
Posty: 249
Rejestracja: śr sty 12, 2005 6:27 pm

Post autor: maggregor »

Żeby tak pisać trzeba by poznać druą stronę medalu jeżeli sprawa jest
tak oczywista to czemu ciągneła się aż trzy lata napewno nie z
powodu wybiegów firmy raczej z jegi nieudolnosci


pozdrawiam MAGGREGOR

komarko1
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 951
Rejestracja: ndz lut 27, 2005 7:26 pm

Post autor: komarko1 »

sadzę tomsi że żeczywiście nie powinno dojść do takiej sytuacji. Nastomiast sprawa oczywista powinna trafić do rzecznika praw a potem (w ciągu miesiąca) sad i rozstrzygnięcie sprawy. Przy okazji zaznaczam ze nie zawsze klient ma rację (z własnego podwórka) a że firmy traktuje isę jako te bogate do bicia - to już inna sprawa. w 2002r powinni się dogadać. Natomiast krzyczenie na całapolskę ze ktoą ma brudne majtki to chyba przesada bo mnie az tak wiele jakaś firma z Krakowa nie obchodzi. Jest tu jednak naruszenie dóbr osobistych firmy (naruszenie przez publiczne oświadczenie że firma X nie zapłacilA firmie y kasy) pozdrawiam[/url]
maggregor
Fachowiec
Fachowiec
Posty: 249
Rejestracja: śr sty 12, 2005 6:27 pm

Post autor: maggregor »

Zgadzam się z komarko1 w żadnym wypadku nie popieram dziadostwa
ale ta babcia mi się nie podoba jakaś taka za niewyrażna
z tego co zrozumiałem to reklamacja dotyczyła montażu bo wady
okien zostaly usunięte to co tam robil rzeczoznawca od profili
i co potwierdził gips na zewnątrz chyba gość odpuscił i nie odpisywał
na zalotne listy babci a to jest jednoznaczne z przyznaniem się do
winy nawet jeśli przeciekająca ściana to wilgoć w mieszkaniu

pozdrawiam MAGGREGOR
maggregor
Fachowiec
Fachowiec
Posty: 249
Rejestracja: śr sty 12, 2005 6:27 pm

Post autor: maggregor »

A może emerytka podała by swój adre i nazwisko bo dane firmy już
znamy moglo by to ustrzec potencjalnych kafelkarzy bo babcia co
prawda się nie zna ale jak nie zagruntują sciany to na święnta
będzie w prezęcie łazienka

pozdrawiam szczególnie babcie MAGGREGOR
komarko1
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 951
Rejestracja: ndz lut 27, 2005 7:26 pm

Post autor: komarko1 »

polecam kafelkarzy ,elektryków i hydraulików od wanny - od p.Wassermana :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
Andy30
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 24
Rejestracja: pn lis 07, 2005 11:29 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Andy30 »

[quote="maggregor"]Coś mi tu śmierdzi biedna emerytka najpierw łaszczy się na rabat
dla emerytów przecież okna to nie gerjawit a dopiero po dostawie
bez przygotowania technicznego dopomina się aprobaty a może
to bystry wnuczek za darmo remontuje sobie domek po babci


Sprawa jest rzeczywiście dziwna, ale co w tym dziwnego, że babcia zażyczyła sobie aprobaty??? Nie ważne, czy ma jakiegoś doradcę, czy też sama gdzieś to wyczytała. Ma prawo wglądu do wszelkich aprobat i kropka. Chyba, że ma się coś do ukrycia.......................
Poruszałem już w innym topicu wątek miernego montażu (m.in. montażu parapetów do okien, często zakrywających odwodnienia) i potwierdza się poraz kolejny moja teza, że firm okiennych godnych uwagi pozostało niewiele w naszym kraju. Pozdrawiam Pana z Krakowa. Przynajmniej dzięki niemu bezrobotni serwisanci nie umrą z głodu.
Arth72
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 10
Rejestracja: czw cze 30, 2005 7:30 am

Post autor: Arth72 »

Wyjaśniam po kolei. Sprawa wyglądała tak:

W roku 2002 była wymiana okien. Właścicielka oglądała oferty różnych firm. Wybrała na swoje nieszczęście „RABO”. O certyfikaty pytała się — przedstawiono jej certyfikat na profile.

Przy montażu były wątpliwości (wspomniane w pierwszym poście) — właścicielka dała się „zbajerować”. Jej strata. :(

Gwarancja w umowie została udzielona na 10 lat.

Mury podokienne zaczęły zamakać w 2003 r. po większych opadach (np. po burzy).
Na próby kontaktu właściciel firmy odpowiadał w stylu — „Załatwimy to niezwłocznie. Jutro zadzwonimy, żeby umówić się na wizytę montażystów. Tylko wypożyczymy wpierw wagę okienną, żeby sprawdzić ustawienie okien.” albo „Zamakanie murów wynika z niewłaściwego mycia okien.”. Oczywiście nic dalej nie robił.:)

Wreszcie na początku 2004 r. sprawę przedstawiono krakowskiemu oddziałowi Federacji Konsumentów. Oni szybko zalecili skierowanie sprawy do sądu, ponieważ „z własnej praktyki wiedzą, że ta firma jest niesolidna i nic się nie wskóra”. Zresztą ich próby nawiązania kontaktu (pisma) też były bezowocne.

Przy okazji udało się nawiązać kontakt z producentem profili, którego przedstawiciele potwierdzili zarzuty.
Oto fragmenty opinii (przedstawicieli i technologa):
EWIDENTNIE NIEWŁAŚCIWY MONTAŻ. MONTAŻYSTÓW POWINNO SIĘ ZAMKNĄĆ I ZABRONIĆ DOŻYWOTNIO MONTAŻU OKIEN (Nie powinno się UŻYWAĆ GIPSU DO OBRÓBKI ZEWNĘTRZNYCH SPOIN). JEST TAM KILKA PUNKTÓW, KTÓRE BYM ODPUŚCIŁ MONTAŻYSTOM, ALE ZASŁONIĘCIE OTWORÓW ODWODNIENIOWYCH, ZŁA OBRÓBKA SPOIN, KRZYWY MONTAŻ I NIEWŁAŚCIWIE SKOTWIENIE JUŻ DYSKWALIFIKUJĄ OKNA. A JEŚLI OKNA BYŁY UŻYWANE PRZEZ JAKIŚ CZAS Z ZAKLEJONYMI ODWODNIENIAMI I NIEZASŁONIĘTYMI OTWORAMI PO WKRĘTACH SKRĘCAJĄCYCH OKNA ....
Montaż okien wykonany nieprawidłowo- zbyt mała ilość kotew montażowych (zbyt duże odległości między kotwami).
Otwory odwodnieniowe zasłonięte parapetami zewnętrznymi.
Brak mocowania dolnych poziomych ramiaków ościeżnic.
Wymiary okien nieprawidłowe- zbyt małe w stosunku do otworów w ścianie.
Brak wzmocnień stalowych w poziomych ramiakach skrzydeł (w skrzydłach o szerokości 550 mm- dostawca systemu nie przewiduje takiej możliwości).
Chyba to wystarczy?

Wyrok jest prawomocny i zyskał klauzulę wykonalności — jakie zniesławienie? :lol:
Akurat takie pogróżki mnie śmieszą w tej sytuacji.
Zabranie okien — co z nimi zrobią? Za wywóz starych drewnianych właścicielka musiała dać w łapę dozorcy, bo wstawili je do blokowego śmietnika. :lol:

Jak ktoś ma jeszcze wątpliwości, to zapraszam do sekretariatu Sądu Rejonowego dla Krakowa-Podgórza — sygn. akt I Nc 276/04/P — tam jest wszystko. :)

Rok temu (początek grudnia 2004) sprawa trafiła do komornika, ale IMHO nie za bardzo mu się chciało robić poważną egzekucję (za mała suma :) ).
Dopiero, gdy doszli inni dłużnicy i suma wzrosła zabrał się do egzekucji. :)

A te zniżki dla emerytów etc. — sądzę, że tu jest metoda, bo ilu takich ludzi zdecyduje się na coś więcej oprócz ponawiania cierpliwych próśb o obejrzenie okien i oczekiwania na wizytę montażystów z „wagą okienną”?
A nawet jak delikwent przegra proces ten czy tamten (np. z wydawcą Panoramy Firm) to i tak z całej sprawy wyjdzie z zyskiem, bo 90% klientów mających zastrzeżenia się na to (sąd etc.) nie zdecyduje — metoda zresztą ładnie opisana przez Johna Grishama w „Rainmakerze”. :(
Arth72
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 10
Rejestracja: czw cze 30, 2005 7:30 am

Post autor: Arth72 »

Dopiero, gdy doszli inni dłużnicy
Oczywiście miało być wierzyciele. :lol:

A w ogóle to coś dodam dla obrońców tejże "firmy". :lol:
Rozumiem, że uważacie, że właścicielka ("babcia") powinna się cieszyć, że okna nie wylatują z otworów i zamykają się, a oczekiwanie np. niezasłonięcia odwodnień parapetami, poprawy fuszerki montażu etc. to już niepotrzebne fanaberie.:)
pchelek
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 514
Rejestracja: pn wrz 09, 2002 1:36 pm

Post autor: pchelek »

Arth72 - tu nie znajdziesz raczej zrozumienia dla problemów Swojej babci i jej tragicznych okien.
J[a znam te feralne okna] i wiem jakie furie wywołuje opisywanie wad
Arth72
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 10
Rejestracja: czw cze 30, 2005 7:30 am

Post autor: Arth72 »

pchelek pisze:J[a znam te feralne okna] i wiem jakie furie wywołuje opisywanie wad
Grunt, że znalazłem zrozumienie w Federacji Konsumentów i sądzie. :)
Arth72
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 10
Rejestracja: czw cze 30, 2005 7:30 am

Post autor: Arth72 »

Pozwolę sobie jeszcze uzupełnić parę szczegółów.

Akurat to nie moja babcia. :)
Emerytka „młoda” (60 lat) i świeżo wykupione mieszkanie.
Trochę pieniędzy zebrano na wymianę okien i drzwi, bo w starych drewnianych oknach szpary były na 1 cm.

Pewne informacje techniczne poznała na podstawie słów rodziny/znajomych. Zresztą jak chodziła do dealerów to certyfikaty jej pokazywali, więc i „RABO” zostało o to zapytane.

Teraz „tłumaczenia” monterów.

1. Znajomy jej powiedział, że powinny być po 3 kotwy z każdego brzegu ościeżnicy okna. Gdy dawali po 1 lub 2 (okna typowe, od dołu nie dali ani jednej kotwy) zapytała się, czy wystarczy. Odpowiedź montażysty:
Pianka wytrzymuje 7 ton a kotwy tylko 2, więc w zasadzie i tak dajemy ich za dużo.

2. Parapety zewnętrzne montażysci przykręcali do ościeżnic leżących na podłodze tak, że były ponad odwodnieniami, a potem całość (ościeżnica + parapet zewnętrzny) wstawiali w otwór. Odpowiedź montażysty, gdy został zapytany, co to za otwory (odwodnienia — przyp. Arth72):
To są odwodnienia. One i tak nie są potrzebne, bo okna są szczelne, a parapety je ładnie zasłonią.

3. Po wyrwaniu starych okien (i drzwi balkonowych) w otworach pozostały śmieci (kawałki gruzu, zgniłe pakuły, drzazgi). Monterzy zaczęli pryskać na to pianę (bez zwilżania). Odpowiedź montażysty, gdy właścicielka spytała, czy nie lepiej to sprzątnąć:
A po co? Pianka zwiąże wszystko.
Właścicielka z własnej inicjatywy wyzbierała jednak większość kawałków i śmieci.

4. Na worku tynku właścicielka przeczytała, że to gips tynkarski do prac wewnętrznych i zapytała się monterów, czy można dawać to na zewnątrz. Odpowiedź montażysty:
To się nadaje do prac zewnętrznych a te napisy to bzdury.

Jeśli teraz jakiś „obrońca” napisze, że ten montaż był OK, to niech od razu napisze, skąd jest, że potencjalni klienci nie nacięli się, jak ta osoba. :lol:
maggregor
Fachowiec
Fachowiec
Posty: 249
Rejestracja: śr sty 12, 2005 6:27 pm

Post autor: maggregor »

Masz tupet czlowieku dalej niewiadomo jakiej sroce z pod ogona
wypadleś bo nie napisałeś ani swoich danych ani swojej babci a
chcesz wszystkich którzy mają inne zdanie opluwać najlepiej
z imienia i nazwiska jażeli jesteś taki dobry wnuś to mogłeś
babci doradzić że certyfikaty sprawdza się przed zakupem a nie
po zamontowaniu okien a wyboru firmy dokonuje się na podstawie
referencji a nie rabatu dla emerytow ta cała historia
jest tak idiotyczna jak pretensje palaczy do zakładow tytoniowych o to
że dostali raka płuc bo nikt im nie powiedział że papierosy są niezdrowe.
Nikogo nie mam zamiaru bronić wręcz przeciwnie okniarze to nie
lekarze nie zdrowa solidarność to nie unas ale nie wiem z czego jesteś
taki dumny że ciągałeś babkę przez trzy lata po sądach ? i dalej ma
dziadowskie okna .


pozdrawiam MAGGREGOR
Arth72
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 10
Rejestracja: czw cze 30, 2005 7:30 am

Post autor: Arth72 »

Drogi maggregorze.

Widzę, że bardzo niedokładnie przeczytałeś moje wypowiedzi, a zatem powtarzam specjalnie dla Ciebie:

1. To nie moja babcia. A do sprawy włączyłem się, gdy już okna były zamontowane i ściany zamakały.:)

2. Co do dokładniejszych informacji to podałem sygnaturę akt w sądzie. Poza tym zapraszam do Federacji Konsumentów w Krakowie — można się zapytać o tę firmę. A może oni też opluwają biedną firmę?

3. O certyfikaty pytano się przed montażem — były na profile. A zresztą, gdyby nawet okna (nie profile) miały wszelkie aprobaty, certyfikaty etc., to chroniłoby to choć trochę klienta przed sknoconym montażem?

4. Wyboru dokonuje się na podstawie referencji etc. — zgoda. Tu był błąd. Wszelako znaczenie ma też opinia o firmie i na tym forum ją podaję.

5. Wymiana okien kosztuje i nie każdego stać na coroczną wymianę okien w mieszkaniu, bo firma je źle zamontowała. Wpierw trzeba zebrać pieniądze i np. wywalczyć wyrzucone w błoto pieniądze.

6. Sąd był ostatecznością. Wcześniej podjęto inne próby, a że firma olała sprawę — jej strata. A może trzeba było darować te tysiące złotych?
A może do dzisiaj wydzwaniać/pisać do firmy i kolejny raz wysłuchiwać tekstów, że teraz już przyjdą na pewno, tylko wpierw wezmą wagę okienną. Może kiedyś się zlitują, prawda?:)

7. Określenie „dziwna” jak sądzę tyczy się montażu okien — niestety są montażyści, którzy tak montują. :(

8. „Dumny” to złe określenie — jestem zadowolony, że coś się odzyska.

9. Nie ta jedna klientka jest poszkodowana przez tę firmę — chyba, że uznać Federację Konsumentów za źródło niewiarygodne. Podobnież kwestia „Panoramy Firm”. Oni też ściągają sądownie należność (tak jest w piśmie komornika, że oni są również wierzycielami) — na stronie 347 krakowskiej „Panoramy Firm 2005” jest spora kolorowa reklama tej firmy. Na tej samej stronie jest reklama firmy „Urzędowski” tej samej wielkości, ale czarno-biała (tańsza :) ), a ta druga firma jest chyba bardziej znana i większa, prawda? :)
MANIEK
Ekspert
Ekspert
Posty: 270
Rejestracja: pt sie 06, 2004 5:51 pm
Lokalizacja: MAŁOPOLSKA

Post autor: MANIEK »

Panowie-wstyd !
Takich papraków bronić?!
Rabat dla rencistów :lol: taka firma jest od razu podejrzana.
Bira
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 173
Rejestracja: pt sty 14, 2005 11:41 am

Post autor: Bira »

Arth72 daleki jestem od obrony paproków ale też Federacja Konsumentów to dla mnie żaden argument i autorytet. Założę się o całą twoją kasę, że wyrywkowo przebadamy zamontowanie okien nawet przez "najlepsze firmy " nawet te z referencjami i zawsze coś znajdziemy.
Arth72
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 10
Rejestracja: czw cze 30, 2005 7:30 am

Post autor: Arth72 »

A opinie producenta profili dotyczące montażu (cytowane) to pies? :lol:

A wyrok to co? :lol:

Poza tym, skoro firma olewa klientów, którym sknociła montaż, to co?:)

Poza tym nie chodzi o drobne błędy, ale o wyjątkowo skopany montaż, a takie firmy raczej tego nie zrobią. :)
pchelek
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 514
Rejestracja: pn wrz 09, 2002 1:36 pm

Post autor: pchelek »

arhh 72 - ten montaż jest klasycznie s..........y.
A te niewybredne wypowiedzi kontra to pewno tych "genialnych" montażystow [vide maggregor]. Nikt przy zdrowych zmysłach takiego sknoconego montażu nie uzna.
Znam te okna.
Arth72
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 10
Rejestracja: czw cze 30, 2005 7:30 am

Post autor: Arth72 »

pchelek pisze:arhh 72 - ten montaż jest klasycznie s..........y.
Zgadzam się - mogłyby służyć jako ilustracje do nowego wydania artykułu o wadach montażu okien (w ogóle dzięki za ten artykuł). :)
pchelek pisze:A te niewybredne wypowiedzi kontra to pewno tych "genialnych" montażystow
Albo ich kolegów. :)
pchelek pisze: Nikt przy zdrowych zmysłach takiego sknoconego montażu nie uzna.
Np. sąd. :)
komarko1
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 951
Rejestracja: ndz lut 27, 2005 7:26 pm

Post autor: komarko1 »

panowie a może lepiej stańcie w kolejce po choinkę. odnoszę wrazenie że niezadowolony klient w końcu znalazł słuchaczy. - no ale ileż można słuchać o jednym i tym samym. Rynek zweryfikuje działalność w/w firemki. A wy Panowie po choinkę marsz. (sądzę że tym sposobem zostałą zakończona dyskusja o krakusie co to żle okna wstawiał - nestety jest takich firm zawsze kilka procent .)
Arth72
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 10
Rejestracja: czw cze 30, 2005 7:30 am

Post autor: Arth72 »

[quote="komarko1"][/quote]

Zgadzam sie w całej rozciągłości. :)
Spahis
Rozgadany
Rozgadany
Posty: 141
Rejestracja: pt paź 07, 2005 1:27 pm
Lokalizacja: Masovia

Post autor: Spahis »

Dużo jest cwaniaków na rynku - chwilami wydaje mi się, że więcej niż "normalsów" !!!
Bira
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 173
Rejestracja: pt sty 14, 2005 11:41 am

Post autor: Bira »

Spokój brać dilersko-producencka. Skoro tą sprawę zna Pan pchelek to należy ona do spraw niezbyt licznych bo wątpię żeby Pan pchelek był wszędzie i to w kilku osobach. :lol:
MANIEK
Ekspert
Ekspert
Posty: 270
Rejestracja: pt sie 06, 2004 5:51 pm
Lokalizacja: MAŁOPOLSKA

Post autor: MANIEK »

Bira pisze:Spokój brać dilersko-producencka. Skoro tą sprawę zna Pan pchelek to należy ona do spraw niezbyt licznych bo wątpię żeby Pan pchelek był wszędzie i to w kilku osobach. :lol:

Takich spraw jest masa, ale nie każy ma możliwość opisania tematu na forum.
A w większości ludzie nie mają ochoty i czasu na spory.
ODPOWIEDZ