Problem z upierdliwym klientem

wykonawca
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 14
Rejestracja: pn lut 20, 2006 12:05 pm

Problem z upierdliwym klientem

Post autor: wykonawca »

Dwa lata temu klient zamowił u mnie oka. Podczas pomiaru zarządał sobie by okno było nieco mniejszych rozmarów, gdyz on później bedzie sobie robił od zewnatrz okiennice. Zlecenie zostało podpisane przez klienta, wraz z zawartymi wymiarami. Po czasie (pare miesiecy temu) przychodzi do mnie i mówi ze żada wymiany okien gdyż są za małe? Grozi mi sądem. Czy podpisane przez niego zlecenie to dowód, ze takie właśnie chciał okna?

oknoAD


Saperos
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 170
Rejestracja: pt lut 18, 2005 5:35 pm

Post autor: Saperos »

Podpisał sie pod tym to czym sie martwisz!!! Towar odebrał zapłacił także wszystko jest ok?
wykonawca
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 14
Rejestracja: pn lut 20, 2006 12:05 pm

Post autor: wykonawca »

przysłał mi wezwanie przedsądowe do wymiany oknien lub zwrotu gotówki. Interesuje mnie aspekt prawny. Czy złożenie zamówienia, zaplata za okna jest jakoby "odbiorem roboty"? Wg logiki klienta to zawsze mógłby sobie coś zarządać, a później to kwestionować
pomocnik
Małomówny
Małomówny
Posty: 71
Rejestracja: czw lut 17, 2005 1:48 pm

Post autor: pomocnik »

U mnie klient podpisuje protokół odbioru. W miejscu uwagi wpisuje "bez uwag" albo ewentualne życzenia np. zostawić folie na oknach,
Jak po jakimś czasie zmieni zdanie to może mnie pocałować w d..
wykonawca
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 14
Rejestracja: pn lut 20, 2006 12:05 pm

Post autor: wykonawca »

okna są mniejsze od wnęki bodajże 3 cm na stronę. To stary domek z "węgarkami".Nie wszędzie tak jest - od ogrodu są normalne, bo tam okiennic miało nie być, a tutaj tak jak chciał tak ma. Fakt że wygląda to trochę dziwnie, ale to jego sprawa. Zreszta to klient z gatunku "trudnych". Na wszystkim się zna, a o niczym nie wie. W piśmie tłumaczy się, ze on jest laikiem, a jak przy zamowieniu wydawał jasne dyspozycje. Nie wiem czy nie zatrudnic adwokata do sprawy.

Dla mnie to nauczka by w przypadkach jakiś wydziwnień wszystko kazać podpisywać.
Saperos
Zaangażowany
Zaangażowany
Posty: 170
Rejestracja: pt lut 18, 2005 5:35 pm

Post autor: Saperos »

3 centymetry to nie problem Możesz mu sprzedać profil poszeżajacy i bedzie ok :P

MANIEK
Ekspert
Ekspert
Posty: 270
Rejestracja: pt sie 06, 2004 5:51 pm
Lokalizacja: MAŁOPOLSKA

Post autor: MANIEK »

1.Kiedy podpisano umowę?
2.Kiedy był montaż
3.Kiedy stwierdził (na piśmie) że coś jest nie tak?

O ile dobrze pamiętam do 6 miesięcy klient może (ma czas) zgłosic że towar jest nie zgodny z zamówieniem. Z ZAMÓWIENIEM POD KTÓRYM SIĘ PODPISAŁ.
wykonawca
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 14
Rejestracja: pn lut 20, 2006 12:05 pm

Post autor: wykonawca »

montaz był w kwietniu 2005 roku, zamówienie miesiąc wcześniej, a upomniał się w październiku
maggregor
Fachowiec
Fachowiec
Posty: 249
Rejestracja: śr sty 12, 2005 6:27 pm

Post autor: maggregor »

Wezwanie przed sądowe do wymiany okien lub zwrotu gotówki
to zwykły straszak wymyślony przez R.P.K i PIH nie mający
żadnych skuyków prawnych następnym krokiem będzie przysłanie
wezwania o zgodę na sąd polubowny który nie obciąża finansowo
klienta na który nie musisz wyrazić zgody co bym doradzał i dopiero
wtedy jeżeli klient sobie życzy może założyć sprawę cywilną która
kosztuje i nie daje gwarancji wygrania i wtedy można
pomyśleć o adwokacie chyba że faktycznie masz coś na sumieniu .


pozdrawiam MAGGREGOR
komarko1
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 951
Rejestracja: ndz lut 27, 2005 7:26 pm

Post autor: komarko1 »

dokładnie to ustawa z 2002r która obowiązywałą przed wejściem mówi o terminie 2 miesięcy (w szczególnym przypadku pół roku) tak wiec jeśli pomiędzy wystawionym protokołem odbioru czy zakończenia prac a pismem jakie skierował do ciebie klient minęło pół roku to sprawa wygrana bez adwokata - myślę ze gdyby doszło do skierowania na drogę sądową to wystarczy porada prawna (koszt około 50 -100 zł) wzięcie adwokata to kwota co najmniej 600 zł (stawka minimalna przy kwocie sporu do 5 tys zł)
podaj wiecej danych - myślę ze mogę pomóc
wykonawca
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 14
Rejestracja: pn lut 20, 2006 12:05 pm

Post autor: wykonawca »

między wystawieniem faktury (protokołu nie spisywałem) a datą pierwszej reklamacji nie mineło pół roku (brakuje paru dni). Spór tyczy się trzech okien o wartości 2800 zł. Do pozostałych się nie czepia (zostały zrobione tak jak powinny, a nie wg wytycznych klienta - to dowód że klient mieszał przy wymiarach). Okna nie są za szerokie (100 cm), są do tego dwuskrzydłowe więc myślę że "geniusz" wpadł na to że jak będą szersze o te np. 8cm to będzie dobrze. We wnękach są wegarki wiec faktycznie powinny być szersze, ale on tak chciał. Odwoluje sie i twierdzac że podczas pomiaru mój pracownik na pytanie dlaczego są takie wąskie odpowiedział że "tak musi być". Taka sytuacja w ogóle nie miała miejsca. W podobnych sytuacjach wielu przedsiębiorców stara się jakos sie dogadać z klientem (czytaj: zrobić to co chce i miec święty spokój). Ja jestem gotowy wynająć adwokata i się z nim sądzić jeżeli tego chce, bo uważam że nie można pozwolić na takie chamstwo klientów. Jeżeli chce to niech jeszcze ponosi koszty adwokackie.
ODPOWIEDZ