Pomocy!!! Co wy na to?

dealerokien
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 32
Rejestracja: wt lut 21, 2006 12:24 pm

Pomocy!!! Co wy na to?

Post autor: dealerokien »

Klient zawsze będzie miał rację.
Podam wam mój przypadek. Klient zamówił pomiar okien. Ponieważ był z tych co z pod siebie by zjedli więc okna nietypowe nie wchodziły w grę. Miał otwór 1200x 1300 w surówce. Pomiarowiec powiedział, aby sobie 10 cm podmurował nawet mu to zaznaczył na wnęce. Klient przyszedł do biura po długiej batali o upusty podpisał umowę. Na drugi dzień przyszedł ponieważ wpadł na pomysł, że jak jest zespolenie to przecież nie można wziąść tu pieniędzy za montaż i znów walczył o upust. Dostał dokładny wydruk wymiarów okien podpisał go sam i wszystko było ok. Klient podmurował jak pomiarowiec kazał, montażyści zamontowali w sobotę, a w poniedziałek zaczęła się afera, najpierw że żonie okna zaczynają się na wysokości ramion (ma ok 155 cm a okna zaczynają się od ziemi na wysokości 1 m :roll: ), później że ma i tak przerwę od dołu. Nie dociera do niego, że owa przerwa musi być bo przecież trzeba tam założyć parapety, które maja na zewnątrz spadki. Przecież w każdym projekcie jest napisane że otwór pod okno o wymiarze 1165 * 1135 musi być 1200*1200 a on właśnie taki w tej chwili ma. Klient grozi mi sądem wyzwał mnie od najgorszych i co ja mam zrobić. Sądzę, że są oni z tych co wykorzystują firmy i pewnie chodzi o kolejny upust. Rozmawiałam z montazystami powiedzieli, że otwór jest idealny a problem to wzrost żony. Dobrze że montażyści zdążyli się z nim rozliczyć. Proszę o podpowiedź.

Inny przypadek.
Klient zamówił pomiar drzwi zewnętrznych. Pojechał pomiarowiec określił je jako lewe. Na drugi dzień klient przychodzi do biura, podpisuje umowę ale chce prawe. Ponieważ mnie nie było zadzwoniłem do niego z prośbą o przyjście. Wytłumaczyłem które drzwi są prawe a któte lewe, ale on obstaje przy prawych. Ściągam więc na magazyn prawe przyjeżdzają montażyści wyrywają wszystko, a klient że mamą być lewe dobrze, że na magazynie miałem, ale bogatrzą wersję nawet nie podziękowali stwierdzili, że my się na tym znamy i my robiliśmy pomiar a tłumaczenie że my dobrze mu dobraliśmy a on chciał inaczej nie docierało do niego stwierdził że nie będzi ze mną rozmawiał rzucił na biurko pieniądze bez dopłaty bagatela 400 zł za te lepsze. trzasnął drzwiami i wyszedł.

Zaczołem się zastanawiać co z tymi ludzmi się dzieje.

Co robicie w takich przypadkach, będę wdzięczny za każdą opinię.
pozdrawiam.

oknoAD


lekomin
Fachowiec
Fachowiec
Posty: 242
Rejestracja: pn sie 22, 2005 2:08 pm
Lokalizacja: www.jezierski.com.pl
Kontakt:

Re: Pomocy!!! Co wy na to?

Post autor: lekomin »

trzeba mieć klientów w krawatach, bo klient w krawatach jest mniej awanturujący
MANIEK
Ekspert
Ekspert
Posty: 270
Rejestracja: pt sie 06, 2004 5:51 pm
Lokalizacja: MAŁOPOLSKA

Re: Pomocy!!! Co wy na to?

Post autor: MANIEK »

lekomin pisze:trzeba mieć klientów w krawatach, bo klient w krawatach jest mniej awanturujący
Guzik prawda! W krawacie czy bez głupek będzie głupkiem!
k-2
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 15
Rejestracja: śr mar 23, 2005 10:01 pm
Kontakt:

Post autor: k-2 »

Kidyś, gdy dopiero zaczynałem - zgadzałem się na różne "innowacje" wymyślane przez klientów i ... "zapłaciłem frycowe" :?

Dzisiaj, też zgadzam się na Ich pomysły - ale wszystko zostaje spisane na oddzielnym protokole - kłótnie sa nadal (choć w mniejszym stopniu, takie pismo jednak odświerza pamięć) - ale już nie płacę frycowego :D
dealerokien
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 32
Rejestracja: wt lut 21, 2006 12:24 pm

Post autor: dealerokien »

Dzięki za pomoc. Swoją drogą przerarza mnie bezczelność ludzi to chyba wynik pozostałości po Czarnobylu. Ale popatrzcie jak klient tak naprawdę się uprze moze mieć okna za zaliczkę. Może założymy post z klauzulami, umowami itd przecież mamy różne doświadczenia razem wiecej mozemy.

Pozdrawiam
Majster
Małomówny
Małomówny
Posty: 66
Rejestracja: śr maja 10, 2006 2:41 pm
Lokalizacja: małopolska

co wy na to?

Post autor: Majster »

to nie prawda ze ci w krawatach sa spokojniejsi! :!: najczesciej zdarza sie ze to własnei ci biedni ludzie nie kłoca sie o znizke itp.! klient zawsze był marudny i bedzie! w takiej pracy trzeba sie przyzwyczaic :P co do problemów kazdy ma chyba jakiegos klienta ktoremu zalezie za skóre!czasem trzeba olewac takich ludzi :lol:

JarQ
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 8
Rejestracja: śr gru 14, 2005 1:49 pm
Lokalizacja: Małopolska

Post autor: JarQ »

Jak wszędzie; są ludzie i ludziska :twisted: . Najlepiej przy podpisywaniu umowy/przed montażem zaznaczyć, że resztę należności trzeba wypłacić montażystom. A jeżeli klient ma zamontowane okna czy drzwi i nie chce zapłacić reszty, a przyczyna takiego stanu nie absolutnie nie leży po stronie wykonawcy to zostaje tylko ściągnąć skrzydło :lol: . Wtedy zazwyczaj wszystko się szybko wyjaśnia i okazuje, że jest dobrze i pieniążki się znajdują w tej ilości co miały być.
monciak
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 403
Rejestracja: czw lis 25, 2004 11:45 pm
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Post autor: monciak »

zabrac co nasze i po sprawie tzn. ruchome części np skrzydła. Przetestowałem na kilku klientach pieniadze same przychodzą do nas. Najważniejsze żeby klient zapłacił zaraz po montażu nie opuszczaj placu robót bez pieniędzy. Masz wtedy klienta w kieszeni to on bedzie chodził za tobą. Są od udowodnienia naszego błędu odpowiednie instytucje a nie wymysły dzisiejszych klientów. Rabat chcą za wszystko.
Pozdrawiam
ariuss1
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 13
Rejestracja: ndz kwie 30, 2006 11:55 am
Lokalizacja: lodz

Post autor: ariuss1 »

Zgadzam się z przedmowcami-miałem takiego klienta ktory był tempy jak cholera chodziło mu o to ze po zamontowaniu okien jego sciany były nie w pionie i nie docierało do niego ze okna sa w pionie a sciany w bloku to juz inna sprawa i chciał zeby moi ludzie tak zrobili obrobki (okien) żeby jego caŁA ŚCIANA BYŁA PROSTA no i się zaczeło bo stwierdził ze nie zapłaci no to wpadlismy w dwie ekipy i zaczelismy zdejmowac skrzydła (był grudzien i snieg za oknem) pieniązki znalazły sie odrazu co do grosza -i to jest chyba ostateczna metoda
matka
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 34
Rejestracja: pn mar 15, 2004 11:06 pm

Post autor: matka »

Witam,znam firmę która wymontowała skrzydła na tydzień czasu bo klient nie chciał zapłacić. Klient był przebiegły założył sprawę w sądzie wykonawcy okien oskarżając goo to że ucierpiała przez to na zdrowiu jego matka ( odpowiednie zświadczenia). Klient wygrał firma musiała mu wypłacić odszkodowanie w wysokości 40000 tyś zł
Opium
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 39
Rejestracja: pn kwie 11, 2005 4:18 pm

Post autor: Opium »

Odpowiednie klauzule w umowie pisać.....pomaga :)
Np. Towar niezapłacony, nierozliczony w 100% jest własnością sprzedawcy czy coś podobnego....:) A jest "wariatów" na świecie....;)
hubertb2
Małomówny
Małomówny
Posty: 86
Rejestracja: sob mar 04, 2006 8:37 pm
Lokalizacja: wlkp.

Re: Pomocy!!! Co wy na to?

Post autor: hubertb2 »

lekomin pisze:trzeba mieć klientów w krawatach, bo klient w krawatach jest mniej awanturujący
klient w krawacie jest mniej awanturujacy?czlowieku ,niema jak na wsi ..jedziesz na pomiar z gory wiesz ze baba łyknie .Biezesz zalioczke , montarzysci jada na montarz ,biora kase i sprawa zakonczona .. Baba nigdy sie juz niepokarze w twoim biurze chyba ze po roletki,lub moskitiery bo na wsi duzo komarow i innego paskuctwa... a jak cie zobaczy na ulicy to dzien dobry ci bedzie mowila z daleka........ a jesli chodzi o wiecznie targujacych sie mondrusi(klientów)na to juz nic nieporadzimy zawsze sie znajdzie jakis idiota....pozdrawiam.
ODPOWIEDZ