- wstawilismy klientece okna brame i przyszedł czas drzwi wiec wstawilismy po wstawieniu uprzejmie powiadomiłem klientke ze należy uregulować naleznosci a ona mi na to ze nie zapłaci bo nie widziała ze brama działa jak nalezy ze nie ma klamek i drzwi zle osadzone wiec pojechałem na miejsce a ona mi mówi ze drzwi juz ok ze naprwił majster ale nie moze mnie wpuscic do domuku bo posaddzki sa wylewane i nie ma mozliwosci zagotowałem sie na miejscu az mi para z nosa poszła ale oki powiedzaiłem za dwa dni bede i pokazę co i jak działa minął wyznaczony czas dzwonie a ona mi ze jest w sanatorium i wróci za trzy tygodnie 15 tys ł utopione w towrze a ona lezy i sie grzeje w słońcu myslalem ze moze podjechać z chłopakami skrzydła zabrac ale nie wiem czy nie skoncze za kratami
-umowa na gębe tzw BF wstwilismy zestaw O39 + OB5 dwa dni po montażu mówie do klienta ze trzeba sie rozliczyć a on mi mówi ze szyba paruje w srodku jade do niego niema nic on mówi ze tylko rano około 15 min jest para a potem juz nie ma wiec mówie mu opuszcze stówke i po sprawie a on ze nie ze chce nowa szybe wiec ja mówie wymienie zamówiłem szybe a on nie chce mnie wpuscic do domu wypiera sie ze jak mu szybe wymienie straci gwarancje producenta mówie wam paranoja nie wiem co mam robić już ma dosc błaga pomózcie podpowiedzccie jak wy to robicie jakie zasady panuja jakie macie złote srodki na opornych klientów z góry dziekuje za wszystkie rady pozdrawiam i życze tylko pewnych i wypłacalnych klientów




