Opium, to Ty pisałeś o "spychologii" więc mniemam, że jej doświadczyłeś, chyba, że pisałeś w imieniu kolegi dealera, tego co sprzedaje zaraz za rogiem. Jeśli tak, to wybacz. Zawarte przez Ciebie umowy są optymalne, tylko dostawca jest "świnia" i się z nich nie wywiązuje

. Może i uogólniam, ale jeśli sprzedawcy (dealerzy) potrafią dobrze określać i negocjować własne obowiązki w umowach zawieranych z dostawcami i klientami, to Twój post dotyczący "spychologii"jest zbędny, bo jakaż to spychologia, jak się wykonuje to do czego się zobowiązało w umowie? Swoją drogą "umowy dealerskie" to bardzo pouczająca lektura

, która nieodmiennie od lat każe mi się zastanawiać, dlaczego armia niezależnych sprzedawców (excuse le mot), właścicieli salonów

i punktów sprzedaży

nie zechciała stworzyć własnego stowarzyszenia (organizacji), które dawałoby im realną siłę, a przy okazji tworzyło niezwykle wpływowe branżowe lobby. Zamiast straszyć producentów podażą i popytem, wyobraź sobie bardzo skromną liczebnie organizację sprzedawców, która liczy 200 członków, z których każdy robi tylko 500.000 obrotu rocznie. Widzisz to? 100.000.000 !!! Teraz sobie wyobraź, że cała organizacja urządza casting na 3 dostawców okien w różne systemach. Widzisz, to? Nawet największe rekiny w tej branży grzeczniutko czekałby na posłuchanie, bo przecież nie wiadomo, czy za rok organizacja nie będzie miała 400 członków, a wtedy ... no i tak z roku na rok. Uważasz, że ktoś pozwoliłby sobie zaproponować takiej organizacji (a przy okazji Tobie, jemu, mnie, komukolwiek) umowę zawierającą choć cień "spychologii". No może i by sobie pozwolił, ale tylko jeden raz
Czy ja marzę? Raczej nie. Bo mnie tam rybka, czy takie cóś powstanie, czy nie. Nie produkuję i nie sprzedaję, ale czuję, że może kiedyś

jak już "cóś" powstanie
