Postanowiłem założyć taki temat, proszę potraktować go raczej z przymróżeniem oka
Większość z nas ma styczność z klientem na poziomie wyższym niż przeciętna jednostka społeczna. W tym społeczeństwie trafiają się gagatki o których wolelibyśmy zapomnieć jak i klienci którzy wprawiają nas w osłupienie swoją wiedzą oraz tacy których nie da się zaszufladkować
Nasze biuro odwiedził ostatnio Tata z synem ( Tata stawia synowi dom ) zainteresowani Geneo. Kolega chciał przedstawić i zaprezentować produkt, nawiązać rozmowę ale...CISZA. na każde jego krótkie zdanie zachwalające i opisujące produkt......CISZA ( od czasu do czasu lekki uśmiech ) po krótkim czasie Tata wstał, podszedł otworzył skrzydło
zapytał syna: " I jak ?! podobają Ci się !?"
syn nie wstając od stołu, popatrzyła na ojca, popatrzył na okno...i wypowiedział złote "AHA".
Kolega po krótkiej chwili zasugerował, że przygotuje umowę, na co Tata przystał...
P.S. Dobrze, że udało się nawiązać kontak przez telefon w sprawie omówienia ciepłego montażu i kilku szczegółów.
a może Panowie byli wcześniej u mojego dostawcy i tam wszystkiego się już dowiedzieli
Dom jednorodzinny pod Warszawą wartość ponad 40 tyś.
Pozdrawiam serdecznie



