Specyficzny klient ;)

meraś
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 701
Rejestracja: pt mar 14, 2008 1:09 pm
Lokalizacja: Syreni Gród

Specyficzny klient ;)

Post autor: meraś »

Witam,

Postanowiłem założyć taki temat, proszę potraktować go raczej z przymróżeniem oka ;)

Większość z nas ma styczność z klientem na poziomie wyższym niż przeciętna jednostka społeczna. W tym społeczeństwie trafiają się gagatki o których wolelibyśmy zapomnieć jak i klienci którzy wprawiają nas w osłupienie swoją wiedzą oraz tacy których nie da się zaszufladkować ;)

Nasze biuro odwiedził ostatnio Tata z synem ( Tata stawia synowi dom ) zainteresowani Geneo. Kolega chciał przedstawić i zaprezentować produkt, nawiązać rozmowę ale...CISZA. na każde jego krótkie zdanie zachwalające i opisujące produkt......CISZA ( od czasu do czasu lekki uśmiech ) po krótkim czasie Tata wstał, podszedł otworzył skrzydło
zapytał syna: " I jak ?! podobają Ci się !?"
syn nie wstając od stołu, popatrzyła na ojca, popatrzył na okno...i wypowiedział złote "AHA".
Kolega po krótkiej chwili zasugerował, że przygotuje umowę, na co Tata przystał...

P.S. Dobrze, że udało się nawiązać kontak przez telefon w sprawie omówienia ciepłego montażu i kilku szczegółów.
a może Panowie byli wcześniej u mojego dostawcy i tam wszystkiego się już dowiedzieli :) ?

Dom jednorodzinny pod Warszawą wartość ponad 40 tyś.

Pozdrawiam serdecznie :)
..bałagan i porządek - to tylko liczby...

oknoAD


gra102
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 11
Rejestracja: pn paź 27, 2008 1:43 pm

Re: Specyficzny klient ;)

Post autor: gra102 »

Witam,
Tacy Klienci to miód na serce sprzedawcy.Ale jest to przypadek kuriozalny.Wystarczyło zaproponować ciepły montaż, podać cenę- i chyba nawet nie targowali się.
Nie zapomnę takiego zdarzenia.Klient zamówił okna i drzwi balkonowe.Przyznał się na samym początku,że pracuje w Holandii, w budownictwie i zna się na wszystkim.
Ale ponieważ jest na urlopie ,nam powierza wykonanie wszystkich obróbek - w czym przyznałam Mu rację, niech wypoczywa my się męczymy.
Ekspozycję obejrzał dokładnie, pomacał, pootwierał co było do otwierania, drzwi balkonowe również, popytał jak montujemy itd.
Gdy przyszło do płacenia po całej robocie- przyszedł z żoną- oznajmił , że jest bardzo zdegustowany , bo Jego żona musi podnosić nóżkę przechodząc przez drzwi balkonowe i jest to duża niedogodność.( balkon bez progu.)
Po minie żony zorientowałam się, że ma go serdecznie już dość w domu i chyba lepiej jakby wrócił do Holandii, ale głosu nie zabierała.
Dałam mu 100 zł zniżki i był zadowolony - ja wściekła.
Dodał jeszcze ,że u niego na budowie chodzą w skarpetkach i odkurzaczem..
Może gość tapetuje lub maluje w tych skarpetkach, bo nie wyobrazam sobie montażu okien i robieniu obróbek w takim wyposażeniu.
Nota bene jego siostra też zastosowała podobny chwyt .Zorientowałam się ,że oni mają wspólny gen- na pewno cokolwiek zamawiają , u kogokolwiek muszą coś jeszcze utargować.
Byłam wściekła na siebie ,że uwierzyłam ,że zna sie na wszystkim.Może właśnie takich trzeba wypunktować ...
Po wielu różnych przypadkach - wyciągnęłam jeszcze inny wniosek.Dostają po głowie za granicą - nikomu kto wyjechał za chlebem nie zazdroszczę- odreagowują w kraju , znając wartość swoich pieniedzy.
Każdy ma jakieś ciekawe zdarzenia.Może ten wątek się rozwinie? i będzie rodzajem psychoterapii?Pozdrawiam.g.
backspace
Ekspert
Ekspert
Posty: 259
Rejestracja: pn maja 04, 2009 12:25 pm

Re: Specyficzny klient ;)

Post autor: backspace »

gra102 pisze: Dałam mu 100 zł zniżki i był zadowolony - ja wściekła.
Chyba na siebie :D 100 zł kosztowało Cię niezadanie pytania o pożądaną przez klienta konstrukcję progu drzwi balkonowych.
gra102
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 11
Rejestracja: pn paź 27, 2008 1:43 pm

Specyficzny klient ;)

Post autor: gra102 »

Tak , byłam zła na siebie .
Były to jednak początki mojej pracy.
Każdego faceta uważałam za nieomylnego w sprawach technicznych :shock: , a zwłaszcza tych , którzy na dzień dobry przyznawali się , że się znają na oknach i montowaniu , bo robią to za granicą. :twisted: To primo.
Facet widział balkon bez progu na ekspozycji , sobie otwierał , zamykał itd.( z progiem mamy wystawioną suwankę.)
Uznałam , że jak jest 2 razy większy ode mnie, mądrzejszy ( w swoim mniemaniu na pewno ) , wszystko wie i widzi co jest - to wszystko jest oczywiste.
I to był błąd sprzedawcy.
Trzeba było pokazać rozwiązania i uzgodnić który wariant sobie życzy , i czy żonie nie będzie przeszkadzało , że podniesie sobie nóżkę. :lol:
Tacy Klienci szybko uczą rozumu :mrgreen:
g.
Kuba N.
Profesjonalista
Profesjonalista
Posty: 1236
Rejestracja: ndz cze 17, 2007 9:36 pm
Lokalizacja: Piotrków T.

Re: Specyficzny klient ;)

Post autor: Kuba N. »

wszystko z klientem trzeba ustalać nawet najmniejsze szczegóły, które wydają się błahostką dla starych wyjadaczy i mało tego trzeba to zapisywać w umowach aby nie było przykrych niespodzianek
A klientów w postaci ALIENów znajdzie się wszędzie w każdej branży.
ODPOWIEDZ