Był już kiedyś na tym forum poruszony temat co zrobić jak klient nie płaci. Jak pamiętam dyskusja odbywała się w kontekście zapisu w umowie, że "do czasu zapłaty towar pozostaje własnością sprzedawcy" i wyszło na to, że mając takie zastrzeżenie w umowie, dobrą drogą jest wpaść do klienta i zabrać mu np. skrzydła okien

, to się zmobilizuje.
Tak zwane "zastrzeżenie własności rzeczy sprzedanej" z art.589 K.c., wbrew pozorom nie służy do zbierania nabywcy części wyrobów, które mu sprzedano. Jeśli ktoś spróbuje takiej drogi "negocjowania" zapłaty może narazić się na niemałe kłopoty z prokuratorem włącznie. Szczególnie nie polecam tej metody, tym którzy pobrali już zaliczki na poczet zawartych umów!!!
Teraz Panowie odnosicie się do "regulacji okien" jako czynności nie wchodzącej w zakres gwarancji i odpłatnej. Wiem, że "regulacje" to sprawy delikatnie nazywając drobne, a niebywale upierdliwie, bo czasem trzeba ganiać 100 km, żeby zrobić dwa ruchy imbusem. Finansowo, bolesna sprawa.
Moim skromnym zdaniem, tak długo będziecie wykonywali te czynności nieodpłatnie na rzecz każdego nieco bardziej świadomego konsumenta, aż dojrzejecie do odpowiednich zmian w treści Waszych dokumentów sprzedaży. Aha, żeby była jasność, nie wystarczy zapisać w nich, że od jutra robicie to za pieniądze

, bo wtedy i tak zrobicie za darmo

Dlaczego?
Ano dlatego, że gwarancja komercjalna, a o takiej mówimy przy sprzedaży konsumenckiej, jest świadczeniem całkowicie nieodpłatnym co wynika z treści art. 13 ust.1 ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego: „Udzielenie kupującemu gwarancji następuje bez odrębnej opłaty przez oświadczenie gwaranta...".
Jednocześnie cała ustawa zmierza do tego, aby nabywca - konsument mógł użytkować nabytą rzecz: "... do celu, do jakiego tego rodzaju towar jest zwykle używany... gdy jego właściwości odpowiadają właściwościom cechującym towar tego rodzaju...” (art.4 ust.3), a także aby mógł korzystać z niego w sposób prawidłowy i pełny co wynika z treści art.3 ust.1 tejże ustawy "...wystarczających do prawidłowego i pełnego korzystania ze sprzedanego towaru konsumpcyjnego...".
Wydaje się, że poprawne otwieranie i zamykanie skrzydeł okiennych, w szczególności w okresie udzielonej gwarancji jakości, to jakby minimum niezbędne do prawidłowego i pełnego korzystania z okna, chyba że się mylę, wtedy z góry robię hau,hau,hau.
Podsumowując, to nie jest nie możliwe, aby w okresie gwarancji "regulacje" odbywały się odpłatnie, ale niestety nie jest to możliwe w sposób w jaki koledzy próbują ten problem rozwiązać na tym forum
Pozdrawiam